Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Grisaia no Kajitsu

  • Avatar
    A
    Raikami 11.11.2016 16:10
    Daję siódemeczke
    Nie jest to niby dzieło sztuki, ani nic nadzwyczajnego a mimo to uważam serię za ciekawą i godną uwagi. Ciekawi bohaterowie, zwłaszcza dający się lubić główny bohater, który zamiast być fajtłapą życiową i wiecznie zawstydzonym chłopczykiem jest dojrzały, inteligentny i niezwykle tajemniczy. Niby go znamy, a jednak nie. Plus same historie bohaterek na zdecydowany plus. Brutalność świata oddana bardzo przyjemnie, bez cackania się.
  • Avatar
    A
    m4RiOn 21.10.2015 23:17
    Bardzo przyjemna i ciekawa pozycja , niby komedia , niby harem , jakieś tam cycki , i nieco powagi , dawno takiej małej aczkolwiek przyjemnej mieszanki nie widziałem . Główny bohater przypadł mi do gustu , tak samo jak i większość bohaterek :) Na pewno zabiorę się za kontynuację
  • Avatar
    A
    Ruka 9.10.2015 22:51
    Mi się podobało. Grafika ok muzyka w porządku. Spodobał mi się op. Główny mi się podobał a to dlatego że nie dostawał krwotoku i nie rumienił się na widok kobiecych wdzięków
  • Playboy 1.04.2015 18:39:37 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    gr8pio 1.02.2015 13:58
    Za samą Michiru należy im się czapa. Za pierwowzór zabrałem się dopiero po obejrzeniu serii, by sprawdzić o co tu biega, wczoraj skończyłem Michiru route i kurde… Jak można było tak to spartolic, wszystko tak upchali, że aż się przykro mi zrobiło kiedy kończyłem grę, gdyby seria miała te 24ry odcinki i była zbudowana jak Amagami to jeszcze by coś z tego było, a tak? Dno, co prawda innych ścieżek nie robiłem i nie wiem, za którą się zabrać, waham się między Yumiko a Sacchi, bo Makina to dla mnie kompletna pomyłka, jak słyszałem ten głos podczas gry, ściągałem słuchawki z uszu, wgl dawno mnie nic tak nie zirytowalo jak ta postać, zarówno w anime jak i pierwowzorze, a Amane? Sam nie wiem, też mi postać jakoś nie przypadła do gustu, sam w sumie nie wiem czemu. Serii dałem 7, ale po dokładnym przemyśleniu zmieniam ocenę na 5,bo jednak się kupy nie trzymała. Za mało odcinków, żeby to jakoś doprowadzic do poziomu, na którym ta seria mogła się znaleźć. Co prawda dało się przy tym posiedzieć, przy ostatnich odcinkach nawet liczyłem dni do kolejnych, bo w końcu zaczęli coś rozwijać, ale na więcej niż 5 (no może i 6 dla fanów serii) anime moim zdaniem nie zasługuje.
    Tak btw. Może ktoś podpowie mi za którą ścieżkę się teraz zabrać? Jak sam wcześniej mówiłem, waham się między Yumiko a Sacchi :)
    • Avatar
      ' 1.02.2015 15:51
      Jak dla mnie ścieżka Makiny akurat wypadła najlepiej w grze, bo scenariusz w pełni wykorzystywał zestaw umiejętności Yuujiego i oba zakończenia są przemyślane. Tym niemniej potrafię zrozumieć, że komuś mogła ta dziewczyna nie podpasować (no i sceny ero były jak dla mnie zbyt pedo; mogli je sobie darować).

      Co do reszty ścieżek:
      - Yumiko – można sprawdzić, bo to co widzieliśmy w anime nie ma prawie nic wspólnego z wersją grową wątku. Wyróżnia się tym, że zamiast bad endu dostajemy po prostu odrobinę mniej happy end. Jak dla mnie jednak to bardziej ścieżka Makiny dla ubogich z podrzędnym autorem scenariusza i pokracznymi grafikami np.
      [link]

      - Sacchi – dość niezła ścieżka i z większym omh niż w wersji anime (ale nie będę spoilerował). Mój jedyny problem – to czy dostajemy bad end czy happy end wynika bardziej z „efektu motyla” niż rzeczywistej decyzji gracza.

      - Amane – wątek z retrospekcji uczynił tę grę sławną, ale dalsza część jest jeszcze bardziej chybiona niż to, co mieliśmy w anime. Wiem, że trudno w to uwierzyć, więc mini­‑spoiler  kliknij: ukryte 

      - Michiru – poniekąd to, co było w anime, ale w bardziej rozbudowanej wersji. Podobny problem z bad endem, co w ścieżce Sacchi, choć tu da się to od biedy zrozumieć (bo wynika bardziej z niestabilności emocjonalnej dziewczyny).
      • Avatar
        gr8pio 1.02.2015 17:54
        Ścieżki Makiny na bank nie rusze, za bardzo mnie ta postać denerwuje, po Twej wypowiedzi zabiorę się jednak Sacchi, zaraz po tym jak sprawdzę złe zakończenie Michiru, bo jakby nie było pseudo tsundere w dalszym ciągu wydaje mi się najciekawsza. Po Sacchi spróbuję Yumiko, a Amana zostawię na koniec. Wgl czytałem na cdaction.pl , że dwie kolejne części Front Wing ma zamiar wydać w wersji angielskiej, szkoda tylko, że nie jest podana dokładna data, z kolei 2gi sezon anime ma być w marcu jeśli się nie mylę, ale mnie raczej niepokoi, bo ciężko mi sobie wyobrazić, że coś z tego wyjdzie, ale cóż, pożyjemy zobaczymy.
  • Avatar
    A
    Maxromem 8.01.2015 01:31
    To anime jest nawet bardzo dobre, ale tylko i wyłącznie jeśli ogląda się przy dwóch założeniach:
    1) nie przejmowanie się kosmicznymi problemami bohaterek (typu „first world problems”)
    2) polubienie tylko 2/5 bohaterek i to akurat tych 2/5, którym przeznaczono wiecej czasu ekranowego niż 1­‑2 odcinki
    Mi akurat udało się obejrzeć przez pryzmat tych dwóch punktów i całkiem mi seria przypadła do gustu.

    Tak BTW to chyba w żadnej innej serii nie spotkałem się z tak naturystycznym podejściem do zachowań ludzkiego ciała. Ślinienie się przy całowaniu i inne takie to detal zazwyczaj pomijany w większości produkcji.
  • Avatar
    A
    blob 28.12.2014 22:11
    Głupszej serii już dawno nie widziałem.

    Pełna absurdów i irracjonalych zdarzeń/zachowań. Wybuchowa mieszanka: ni to seria akcji, ni haremówka. No i fanserwis, ale momentami wręcz niesmaczny, tak samo jak niektóre sceny mające z założenia szokować. Na dodatek wszechpotężny bohater, choć jak już wcześniej mówiłem, taki był chyba potrzebny, bo  kliknij: ukryte , to trzeba im było dobrego bodyguarda. Dodatkowo dziury w fabule i historie tak naciągane, że aż śmieszne, a nie tragiczne. A ich „rozwiązania” jeszcze głupsze.

    Ostatni odcinek już do reszty mnie rozwalił, bo choć każdy mądry na piśmie, to widziałem przynajmniej kilka sposobności aby  kliknij: ukryte ). A sam związek przyczynowo­‑skutkowy prowadzący do  kliknij: ukryte  był tak absurdalny, że aż ręce same składają się do oklasków: ciekawe jak długo autor nad tym planem Yuuji'ego myślał? Aż chciałbym, żeby tenże autor sam spróbował czegoś takiego w praktyce :P. No, ale co ja tam wiem…

    Żal. Omijać. Podobno pierwowzór lepszy, więc jeśli już to radzę brać się za niego.
    • Avatar
      Nikodemsky 31.12.2014 09:03
      Bo to była powieść o nastoletnim, japońskim Jamesie Bondzie i nie ważne były środki, tylko efekt :)

      Ostatni odcinek faktycznie wydawał się przynajmniej mało logiczny i prawdopodobnie było o wiele więcej łatwiejszych i mniej ryzykownych rozwiązań ale podejrzewam, że znowu chodziło o  kliknij: ukryte .

      VN'ka faktycznie mogła wyjść ciekawiej, choć znów nie widzę zbyt wielu opcji, aby wyszło to jakoś w widoczny sposób lepiej. Z gatunku ja bym mimo wszystko stawiał na haremówkę, jej elementy zdaje się, że przeważają.

      Dla mnie to akurat był taki całkiem przyjemny kontrast w czasie, jak jeszcze AKG pojawiał się co niedzielę. Na koniec 6/10.

      • Avatar
        blob 31.12.2014 11:44
        Bo to była powieść o nastoletnim, japońskim Jamesie Bondzie i nie ważne były środki, tylko efekt :)


        Tyle, że James Bond wzbudza sympatię tym, że choć jest specjalistą, to jednak człowiekiem, ciągle popełnia błędy i wpada w tarapaty, ale udaje mu się z nich wyjść, a wokół tego kręci się fabuła. Poza tym ma swój urok osobisty. A Yuuji to robot…
        • Avatar
          Nikodemsky 31.12.2014 12:34
          Napisałem to w formie żartu, nie mam pojęcia, czy faktycznie był zamysł zrobienia z Yuujiego agenta 007 :)

          Mnie akurat James Bond nigdy nie przekonywał w żadnej formie, a tym bardziej w idei japońskiej(zawsze muszą napomknąć o tym, że to najlepszy snajper na świecie albo po prostu jest geniuszem w jakiejś kategorii, dlatego też porzuciłem już po pierwszym odcinku wychwalanego Phantom'a).

          Samym japończykom chyba przypadło do gustu, potwierdzone są następne dwie serie, z czego najbliższa zdaje się ma pojawić pod koniec marca 2015. Yuuji będzie nadal ratował niewiasty w opałach :> Poprawy bym się nie spodziewał, bo wszyscy znowu spodziewają się „skondensowanej” fabuły.

          Wracając jednak do tematu – zgodzę się, że oryginalny James Bond miał swój urok, japończykom jednak chyba trudno odwzorować podobny typ postaci na podstawie znanej już idei. Ofc zakładając, że faktycznie naoglądali się za dużo przygód brytyjskiego agenta.
    • Avatar
      masowyzgon 14.06.2015 02:16
      Aj, szkoda że nie przeczytałam wcześniej Twojego komentarza, bo mam dosłownie takie same odczucia co do tego tytułu.
      Dałam się złowić na haczyk „dramat” i „psychologiczne” ale każdy kto oglądał wie jak to wyszło.
      Jeszcze się łudzę, że może z drugim sezonem będzie lepiej.
      Jeśli można się spytać, jak oceniasz poziom kontynuacji, mam na myśli Grisaia no Meikyuu?
      • Avatar
        blob 14.06.2015 11:35
        Propnuję poczytać moje komentarze, bo wypowiadałem się już i na temat odcinka specjalnego i drugiego sezonu. W skrócie: dopóki mamy historię Yuujiego jest nieźle, momentami nawet dobrze. Jako samojedź historia Yuujiego jest fajna i przypomina mi serie o najemnikach takie jak Black Lagoon czy Jormugand, czyli coś co lubię. Ponadto mamy tam rzeczy które bardzo często są pomijane w innych anime czyli m. in.  kliknij: ukryte  dodają historii swoistego realizmu. Później na scenę znowu wkraczają nasze nie­‑całkiem­‑normalne dziewczyny i o ile ogląda się to nawet fajnie to znowu mamy wiadra absurdu czyli to co jest znakiem charakterystycznym tejże serii (m.in omnipotentny system komputerowy, nastoletnią snajperkę itd). Ja osobiście pierwszy sezon oceniam najgorzej, później jest już tylko (w miarę) lepiej…
  • Avatar
    A
    Klemens 22.12.2014 20:39
    Dobra, ja wiem, że kobieta zmienną jest, a że mam je aż dwie w obu awatarach, to mogę często zmieniać zdanie, chyba…
    Myślałem, że arc z Amane zrobią tak samo jak resztę, czyli 'na odwal', jednak wyszło (a raczej wychodzi) genialnie. Nie myślałem, że pokażą całą historię z wypadku. To tak mocno podboostowało ocenę tego anime, że gdyby nie tragicznie wykonana Sachi i Makina (no i po trochu Michiru) to dałbym z czystym sumieniem 9/10. A tak będzie 6/10.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 21.12.2014 21:28
    Po 12 odcinku
    Ostatni człon serii został podzielony na 3 odcinki i spodziewałem się, że zakończy się jakimś  kliknij: ukryte . Cóż, skłamałbym mówiąc, że nie spodziewałem się takiego rozwoju wydarzeń, tylko umknęło mi po drodze kilka kluczowych kwestii.

    Ofc. historie tego typu spotykało się już nie raz(zarówno w anime, jak i normalnych filmach/serialach) – i jakkolwiek są one na swój sposób interesujące, tak tutaj mam wrażenie jakby wiele kwestii wyolbrzymiono( kliknij: ukryte ), tylko jakby serię chcieli zakończyć z dużym przytupem i czymś, co zapadłoby w pamięć. Nie mam z tym problemu, tylko kurcze dlaczego historie poprzednich panienek nie były jakieś bardziej nie wiem… rozbudowane?

    Jakoś nie przykuwałem do tego za specjalnie uwagi na początku ale główny bohater, to chodzący ideał normalnie. Lepsze to, niż jakieś chuderlaki z piszczącym głosem, tylko tak się zastanawiam czego ten facet nie potrafi :)

    Swoją drogą odchodząc od tematu planuje się(w zasadzie już jest to potwierdzone) wprowadzenie na nasz rynek 3 różnych VNek z tytułem GNK, przy czym wydaje mi się, że  kliknij: ukryte , czyżby jakiś wstęp do następnego sezonu? Same VNki na KSie przyjęły się bardzo ciepło, ciekaw jestem jak wyglądała sprzedaż w Japonii. Przepraszam za mały offtop.

    Swoją drogą całkiem przyjemna haremówka, posiada nadal kilka błędów i jako­‑takiej fabuły nie ma ale lepsze to, niż przeciętniaki wypchane fanserwisem do granic możliwości.
    • Avatar
      blob 22.12.2014 16:42
      Re: Po 12 odcinku
      Najlepsza „mini­‑historia” w tym anime, ale jak wspomniałeś jest trochę naciągana. Rozumiem, że grupa rozbiłaby się gdzieś w środku And Peruwiańskich czy na środku oceanu, ale bus, który zaginął w Japonii? Jest w tym kraju jeszcze sporo „dzikich” miejsc, ale bez przesady żeby ich nie znaleziono w dwa tygodnie. Przecież zmobilizowanoby ogromną liczbę osób do poszukiwań (u nas pół województwa szuka jednego zaginionego dzieciaka), a żeby ich namierzyć wystarczyłoby prześledzić wszystkie lokalne trasy…

      Rozumiem jednak, że zrobiono to dla potrzeb fabuły, a takie historie zawsze łapią za emocje…

      Kazuki jest „doskonały” bo myślę, że jednak bohterkami serii są te dziewczyny i ich historie, a on służy za takie remedium i spoiwo zarazem. Przeto musi mieć wachlarz różnych umiejetności (psycholog, wojownik, specjalista od spraw sercowych, „onii­‑san” itd) żeby rozwiązywać ich, nieraz dosyć skomplikowane, problemy.
      • Avatar
        Nikodemsky 22.12.2014 20:55
        Re: Po 12 odcinku
        To jest właśnie jedna z kluczowych kwestii, które mi umknęły w całej tej historii :)

        Doszukałem się jeszcze wielu innych rzeczy, które są przynajmniej wątpliwe( kliknij: ukryte ) ale rozumiem, że trzeba na to wszystko przymknąć oko, ponieważ chodziło właśnie o wywołanie emocji. W moim przypadku było ich więcej w pierwszym odcinku tej historii, niż w trzecim :) Jestem też pewien, że dałoby się to zrobić w bardziej zręczny sposób – wystarczy spojrzeć na historię za życia Yuzury z Angel Beats!

        Ofc historia tak czy siak była dość ciekawa, także po prostu przymykam na to oko i zobaczę czym uraczą nas w ostatnim odcinku.

        W przypadku Yuujiego – możesz mieć rację, szczerze mówiąc nawet jakoś mnie to specjalnie nie drażniło, ponieważ nie sprawia wrażenia „jestem od was lepszy”, a jeśli nie potrafiłby tego czym się wykazał, no to nie mielibyśmy całej historii :) Ciekaw jestem poniekąd jak rozwiązali to w VNkach.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 7.12.2014 01:21
    Grisaia no Kajitsu
    Zauważyłam, że ostatnimi czasy jestem strasznie niewymagająca. Wystarczy, że przypadnie mi do gustu główny bohater i wszystkie nielogiczności serii idą na dalszy plan. Jeżeli już mowa o głównym bohaterze cieszy strasznie, że nie jest kolejnym fajtłapowatym wymoczkiem. Zawsze w haremach zastanawiam się, dlaczego wszystkie dziewczyny lgną do czegoś takiego. Tutaj natomiast można to zrozumieć, dodatkowo jest jedynym facetem w szkole, więc można założyć, że wyposzczone dziewoje poleciałyby na wszystko. Mimo wszystko jednak Yuuji jest udaną postacią. Reszta da się lubić, nie wyróżniając się absolutnie niczym. Najgorsze w tym anime jest wciskanie wszystkim  kliknij: ukryte . Nie mam nic przeciwko dramatyzmowi w anime, ale tutaj jego stężenie przekracza wszelkie granice i ma się chwilami wrażenie, że powstał tylko po to, aby główny bohater mógł pokazać jaki jest fajny.
    Ogólnie unikam ecchi, haremów i tego typu rzeczy, ale czasami miewam chęć na zajrzenie do tego typu tytułu. Jako że jestem kobietą nachalne pokazywanie majtek mnie nie kręci (a wręcz trochę zniesmacza), natomiast rozbroiła mnie scena, w której Sachi mierzy naszego bohatera w pasie i jej głowa wykonuje bardzo dziwne ruchy. Ja osobiście już dawno nie widziałam aż tak dosadnego fanserwisu!XD
    Najgorszym błędem będzie spodziewanie się po tym anime fabuły. Takich idiotyzmów już dawno nie widziałam, wszystko jest zrobione tylko po to żeby główny bohater jak najlepiej wypadł, a dziewczyny mają być tylko panienkami w opałach. Inna rzecz, czy komuś to przeszkadza, bo ja np. bawię się przednio, jednak spodziewałam się tylko lekkiego haremu, na dodatek bez rozwiązania (13 odcinków to jednak za mało). Dostałam to czego się spodziewałam, więc czego chcieć więcej?
  • Avatar
    A
    Klemens 23.11.2014 22:12
    Teraz ta akcja to już się nawet logiki nie trzyma. Koleś z początku skryty, zamienia się w kogoś totalnie otwartego. I jeszcze to byłoby do przyjęcia, ale sposób w jaki to twórcy robią jest okropny. Dobieranie informacji wyszło im w tak tragiczny sposób, że aż mi się płakać chce. Ostatnie odcinki to już są całkowicie losowo wycięte scenki z gry. Tak jak grafika jest niezła (moim zdaniem, ale specem nie jestem) i muzyka też trzyma poziom o tyle fabuła… Nie, fabuł nie ma xD O postaciach też się nie będę wypowiadać, bo w sumie co można powiedzieć, jeśli nie rozwijają się one, tylko mają odcinek lub dwa i zapadają w otchłań zwaną 'dalszy plan', bo to już nawet nie drugi. Moim zdaniem anime, które wprowadza na początku multum postaci, a później każdy odcinek opisuje inną jest najgorszym możliwym typem. Podobnym tworem w tym sezonie jest Girlfriend (Kari), ale jest lepsze z jednego powodu – odeszło od założenia pierwowzoru i nie stara się na siłę być romansem – widać, że mamy do czynienia z typową obyczajówką i zabawą zgrai moe licealistek. A tu? Na siłę wciskane wątki psychologiczne, jakieś tajemnice, kryminał, konsternacje itp. zabawy. Okej, to by się sprawdziło, ale jakby opisali jedną postać i to nadal w wielkim skrócie. A tak? Jedno wielkie zero. Osobiście gdybym miał temu anime nadać nazwę, to byłoby to G ai o aji u – w taki oto prosty sposób opisałem to anime. A krył się taki potencjał…

    W sumie uważam, że jest to moja opinia na temat tego 'dzieła', bo więcej odcinków nie zamierzam oglądać ani komentować. I choćby nie wiadomo jak wspaniały będzie arc z Amane, nic mnie nie przekona do tego, aby obejrzeć to do końca lub zmienić ocenę. No i muszę przyznać, że dostałem nauczkę – nie stawiaj zbyt wielkich oczekiwań do żadnego anime, szczególnie do tych, które nie są kontynuacją dobrej serii, bo możesz się przeliczyć – najwyżej będziesz mile zaskoczony.
    • Avatar
      Ledeon 18.12.2014 13:38
      Koleś nigdy nie wydawał mi się skryty. Zawsze był asertywny, unikał odpowiedzi dotyczące swojej przeszłości (metafora z śmieciami XD) ale zawsze był otwarty. Ludzie skryci nie czekają do późna w szkole żeby przywitać się z nową koleżanką z klasy.
  • Avatar
    A
    Klemens 16.11.2014 22:12
    Byłem w stanie postawić temu nawet 7/10, pomimo braku ukierunkowania, przeciętnemu dobraniu informacji z poszczególnych routów i ogólnego braku fabuły, bo jestem fanem tej serii, ale to co przed chwilą obejrzałem w 7 odcinku…  kliknij: ukryte Za to, co odwalili  kliknij: ukryte , nie dam tej serii więcej niż 1/10.
  • Avatar
    A
    Slova 10.11.2014 00:08
    Meh, cała ta akcja z 6 odcinka jest zbyt grubymi nićmi szyta. Dopóki nie wyjaśnili, jak wszystko zaplanowano, to jeszcze trzymało się solidnie kupy. Ale później… niepotrzebnie zdradzono szczegóły.
    • Avatar
      Farathriel 10.11.2014 23:04
       kliknij: ukryte  Chociaż całe to anime daje mi jakieś takie dziwne poczucie… nijakości – oglądając to czuję się jakbym chodził po ciemnym pokoju i raz za razem się potykał. Kompletnie nie czuję fabuły tej serii
      • Avatar
        Slova 10.11.2014 23:10
        Czego nie czujesz?
        • Avatar
          Farathriel 10.11.2014 23:19
           kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Slova 10.11.2014 23:24
            Nie no, spokojnie, to ironia była, bo nie czujesz czegoś, czego nie ma, czyli fabuły.
            • Avatar
              Farathriel 10.11.2014 23:31
              Panie Redaktorze, to masz Pan minusa za wkręcanie mnie.

              Ale tak już żarty na bok – ja prawdę mówiąc mam wrażenie jakbym oglądał gameplay z visual novelki. I biorąc pod uwagę, że to anime było zdaje się nań stworzone to cóż…
              • Avatar
                Klemens 16.11.2014 22:00
                Dodajmy, że mocno okrojony gameplay…
    • Avatar
      Klemens 16.11.2014 21:59
      Narzekasz na 6 odcinek? Obejrzyj 7…
      • Avatar
        Slova 16.11.2014 22:04
        Just rushin' stuff
  • Avatar
    A
    Klemens 9.11.2014 23:07
    O w dupałkę… Zaskoczyli mnie tym,  kliknij: ukryte  O.O Teraz to ja nie wiem, pogubiłem się…
  • Avatar
    A
    Klemens 2.11.2014 20:23
    No,  kliknij: ukryte . Moim zdaniem twórcy obrali chyba najgorszy możliwy scenariusz, czyli  kliknij: ukryte  nie przekonuje mnie ten typ prowadzenia serii. W końcu to nadal tylko  kliknij: ukryte ... No ale co zrobisz…

    Pozostaje nam  kliknij: ukryte  – takie jest moje zdanie.

    Swoją drogą, co tu tak cicho, nikt nie ogląda tej serii? :D Weź się ktoś podziel przemyśleniami, bo klimat grobowy tu jest :D
    • Avatar
      Daerian 2.11.2014 20:33
      Obawiam się, że większość osób albo odłożyła serię na półkę i o niej zapomniała, albo odłożyła serię na półkę uznając, że zagra w grę ;-)
      • Avatar
        Klemens 2.11.2014 21:39
        Po czym zobaczyła, jak długa jest gra i stwierdzili, że lepiej obejrzeć ponownie całą serię Naruto, albo jeszcze lepiej – Pokemony xD Bo w końcu nie oszukujmy się – minimum 60h może przerazić każdego…
        • Avatar
          Daerian 2.11.2014 21:43
          Nie przesadzajmy, prawie wszystkie najlepsze VNki mają taką długość…
          • Avatar
            Klemens 2.11.2014 21:56
            Znaczy ja jestem zielony w tych sprawach, bo póki co mam za sobą Katawa Shoujo, właśnie Grisaia no Kajitsu i toczę już dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugą walkę z Clannad, ale to fakt – po tych trzech jestem w stanie zaobserwować, że im dłuższe, tym lepsze. No ale weźmy pod uwagę, że nie każdy jest gotowy na to, żeby przejść grę, która polega głównie na czytaniu przez jakieś 70 godzin :D
            • Avatar
              rorek 4.11.2014 12:25
              nie każdy jest gotowy na to, żeby przejść grę, która polega głównie na czytaniu przez jakieś 70 godzin :D

              i do tego po angielsku,to dopiero dla niektórych jest bariera nie do przejścia;)
              • Avatar
                Klemens 4.11.2014 13:31
                Tak, mnie osobiście też od VN'ek zawsze odrzucało to, że jest po angielsku, ale w sumie to jest prostsze do zrozumienia niż się wydaje – przynajmniej takie moje zdanie – laika, który nie grał w tego typu gry właśnie ze względu bariery językowej.
    • Avatar
      blob 3.11.2014 22:05
      A czy ktoś może mi wyjaśnić właściwie o co chodzi w tej serii? Jest to adaptacja gry randkowej, haremówka, czy może wesołe przygody psychoterapeuty? Bo do tej pory myślałem, że będzie to seria typu „tajemnicza szkoła hasassynów”, ale odcinek 5 tak mi namieszał w mózgu, że już sam nie wiem. Zgłupiałem po prostu…
      • Avatar
        Klemens 3.11.2014 22:43
        Ależ skąd, nie będę zdradzał Ci smaczków tej serii, choć nie jestem pewien, czy wszystkie rozpoczęte wątki zostaną wyjaśnione – jeśli nie, to Ci je wyjaśnię – choćby ten motyw z  kliknij: ukryte .

        A ogólnie w to tej grze chodzi o to, o co zazwyczaj chodzi w tego typu grach – mamy typka, który przybywa do nowej szkoły i poznaje tam 5 niewiast – każda oczywiście ma  kliknij: ukryte . Gra łączy w sobie elementy psychologiczne  kliknij: ukryte , romansu, haremówki i komedii – ze znacznym naciskiem na elementy psychologiczne i romans. Jednak jak już wspomniałem, twórcy obrali najgorszy możliwy sposób, czyli  kliknij: ukryte , więc z samego anime wyjdzie  kliknij: ukryte , ale to tylko moje zdanie.

        Więcej Ci nie powiem, bo to zepsułoby klimat serii, która pomimo sporeeeeeeego cięcia może wyjść całkiem przyzwoicie. Tak więc podsumowując – adaptacja gry psychologiczno­‑romantycznej, z której  kliknij: ukryte  :D Jeżeli jakiś wątek zostanie nie rozwiązany, zaraz po zakończeniu serii wszystko Ci wytłumaczę! A póki co, miłego seansu, choć może się wydawać on 'troszeczkę' nielogiczny.

        A jeszcze co do wątków z początku, to  kliknij: ukryte  – ale ponownie, to tylko moje zdanie.
        • Avatar
          blob 4.11.2014 08:09
          Ślicznie dziękuję. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach wystarczy coś wygooglować lub wywikipediować, ale po co skoro ci tak na Tanuki mogą ładnie wytłumaczyć :)

          Ogólnie seria mi się podoba (choć nie przepadam za tym gatunkiem), tylko odcinek 5 pozostawił mnie w stanie „wtf did I just watch?”, bo przez to wspomniane przez Ciebie przyśpieszenie akcji wyszło jakieś dziwactwo gdzie nie wiadomo było czy bohaterka ma  kliknij: ukryte . Albo jestem po prostu za głupi żeby to zrozumieć…
          • Avatar
            Klemens 4.11.2014 13:35
            To prawda, za wolno podali tą informację, że doszło do  kliknij: ukryte . No i nie ma za co, polecam się na przyszłość :D
  • Avatar
    A
    rorek 17.10.2014 19:05
    Miłe złego początki?
    60h VN w 13ep, to się dobrze skończyć nie może. Pewnie ostro zaczną ciąć w kolejnych odcinkach, albo zachowają tempo z dwóch pierwszych ep, i seria będzie bez zakończenia.
    • Avatar
      Klemens 31.10.2014 22:46
      Re: Miłe złego początki?
      60h oczywiście w miarę tempie. Mi np. zajęło to ~75h.

      Mi się zdaje, że autorzy to utną tak, że każda 'część' anime będzie opowiadać o pojedynczej dziewczynie, jej problemie, ale jak to zakończą? Nie mam pojęcia. No a jeśli nie to, no to pozostaje to, w co wierzy większość osób, czyli  kliknij: ukryte , co mi się strasznie nie podoba, bo osobiście wolę  kliknij: ukryte  – nie mam pojęcia dlaczego, ale tak mnie ta dziewczyna uwiodła, że aż strach. Gdybym był na miejscu twórców, dałbym właśnie ją, no ale – Yumiko jest niby 'ostatnia' w proponowanych routach, więc pewno tym się sugerowali :/
  • Avatar
    A
    Klemens 8.10.2014 18:54
    Ocho, chyba zagoszczę na dłużej niż myślałem. Niby cały odcinek przypomina haremówkę z głupim głównym bohaterem, ale już od początku było czuć pewien typ 'grozy', aż dochodzimy do końca i… Na 100% obejrzę do końca, bo będzie chyba dobre – bardzo dobre.
  • Avatar
    A
    Twelve 7.10.2014 22:27
    Po końcówce pierwszego epizodu, pierwsze co mi przyszło na myśl to Akuma no Riddle, ale tutaj mamy jednego mężczyznę. Mniej więcej już wiadomo o czym będzie fabuła, chyba że autorzy zaserwują nam jakieś zwroty akcji. Do anime podchodzę z lekkim dystansem, dosyć młode studio i pewnie nie ma zbyt wiele doświadczenia. Będę oglądał, ale nie spodziewam się czegoś wybitnego.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.10.2014 02:32
    Serią zainteresowałem się widząc tag „psychologiczne” w sieci.

    Oglądając praktycznie większość pierwszego odcinka trzyma on pozory typowej szkolnej haremówki(motyw  kliknij: ukryte ), dopiero  kliknij: ukryte  i to pogłębiło moje zainteresowanie.

    Strasznie nie lubię jak do seinenów na siłę upycha się goliznę albo pants­‑shoty, skoro sama historia jest dość interesująca, to chyba nie ma większego sensu posiłkować się takimi zabiegami(chyba, że jest tego jakiś inny cel, niż zwykły fanserwis – do tego być może zalicza się  kliknij: ukryte ). W każdym razie był to dopiero pierwszy odcinek i nie ma co wiele spekulować ale zapowiada się całkiem interesująco.

    Główny bohater faktycznie trochę oziębły.
  • Avatar
    A
    thorn 6.10.2014 09:24
    Majtki i skaczące cycki all the way. Ale  kliknij: ukryte 

    W sumie jestem też ciekawy, czy główny bohater dysponuje jakąś szerszą paletą zachowań i emocji czy już zawsze będzie zachowywał się jak robot.