Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Psycho-Pass 2

  • Avatar
    A
    Windir 16.05.2015 07:19
    9=/10
    Drugi sezon czegoś co wgniotło w fotel. Jest gorzej, ale jak bardzo źle zależy tylko od odbiorcy. Poniżej dużo spoilerów, które należy czytać dopiero po obejrzeniu całego drugiego sezonu.

    Minusy:

    - Ginoza –  kliknij: ukryte 
    - Dziwnie prowadzona fabuła. Pojawiają się „techniczne” problemy, które w NASZYCH obecnych czasach powszechnej inwigilacji zostałyby rozwiązane w przeciągu kilku minut. Szerzej nakreślone wytłumaczenie dziwnego podejścia bohaterów ( kliknij: ukryte ) jest pokazane w kolejnych epkach, więc to nie taki wielki minus.
    - Emocje/Wizje  kliknij: ukryte  w kluczowych momentach…
    - Nieco absurdalny poziom „tajności” danych kluczowych dla fabuły.

    Plusy:

    + OP (TE WOKALE!)
    +  kliknij: ukryte 
    + Cwane podejście „złego” do sytemu!
    + Jest filozofia, jest Pavarotii, jest paradoks wszechmocy, jest problem  kliknij: ukryte  – czego chcieć więcej od zgrabnego dystopijnego kryminału ?
    @chi4ko *CLAP, CLAP, CLAP* – do  kliknij: ukryte  myślałem o ocenie na poziomie 7/10, ale po TEJ scenie naciągane 9 to minimum jakie mogę wystawić.
    ps: Akane otworzyła też furtkę w drugą stronę: wysoki poziom stresu na danym obszarze wśród grzecznych cywili nie skończy się kolejną bezmyślną masakrą wszystkiego w imię aktualnych cyferek. No i wg mnie nie wszystkie czystki są z założenia złe – dlatego właśnie czekam na ciąg dalszy.
    + Zakończenie. Pragnę kolejnego sezonu.

    Tak, OP i Luciano to wystarczające powody by serii wystawić 9=/10.

    PS: "symbolikę falliczną" + "dlaczego Sybil na to pozwala, ale w rzeczywistości nie wyjaśnia to absolutnie niczego, bo i nie może – to zaprzecza logice na elementarnym poziomie" – nie wiem czy się śmiać czy płakać, rzuciłem okiem na nagłówki z recenzji (by sprostować %%% szumiące w mojej głowie) a tu detektor bullshitu wyje i błaga o łaskę… dopowiadanie sobie to jedno (wyimaginowane fallusy), ale komplety brak zrozumienia dla dystopijnego zamordyzmu ?  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    queh 22.01.2015 22:21
    Nie me Gen'a – nie ma Psycho­‑Pass'a.
    0/10
    • Avatar
      Kamiyan3991 22.01.2015 22:36
      Przecież Gen stoi jako autor.
      • Avatar
        queh 24.01.2015 20:56
        Bo jest autorem setting'u, i pierwszej czesci anime. Nad druga seria juz nie pracowal.
        PROOF – [link]
  • Avatar
    A
    Ur 22.01.2015 19:04
    Spoiler
    Nigdy im tego nie wybacze… Odebrali mi moje ukochane trzy postacie…
    Tak jak poprzednia seria to czyste, a nawet zaniżone 10/10, tak tu 8/10 jest i trak wygórowane. Jednak postać Kamui Kirito zrobiła na mnie takie wrażenie, że nie mam serca dać niżej.
    Zaleta: cóż, nawet Tsunemori z zupełnie mi obojętnej zdążyła uzyskać u mnie trochę szacunku w ciągu tych 12 odcinków (nawet sobie nie wyobrażacie jak głośno pisknełam na widok Kougamiego- nawet jeśli to tylko jej utęsknione urojenia). Pozatym Ginoza z wkurzającej postaci awansował na spoko gościa :] Fabuła trochę zakręcona, ale przyznam: mimo iż Kamui nie zastąpi Makishimy to ma TO COŚ.
    Wady: jedna szczególnie Mi się rzuca w oczy. Hinakawa- nie dość, że to przestraszone zwierzę- nawet rozczylające- przestraszone zwierzę zastąpiło Kagariego [<3], to jeszcze… ciągle mi przypominało o braku Makishimy (ten sam seiyu)!! W dodatku przed każdym strzałem jęczał to swoje „wymierzam sprawiedliwość”, jakby się usprawiedliwiał. Pozwolę sobie zacytować: „Uważam, że ludzie mają swoją wartość tylko wtedy, gdy działają z własnej woli.”- a Hinakawa sprawia wrażenie bezwartościowego, chodź słodkiego, charakteru.
    Tak wiem, zaprzeczam sama sobie, ale uwierzcie- on taki jest.
    W fabule większych wad nie ma, co prawda nowa inspektorka jest do bani, a jeśli chodzi o ogół:
    warto obejrzeć, jeśli ktoś ma za sobą 1 część i dobre wspomnienia ^^
  • Avatar
    A
    chi4ko 18.01.2015 18:19
    Jedynym sensownym uzasadnieniem, dlaczego ten tryb jest używany, jest to, że Sybil jest sadystycznym psychopatą, co swoją drogą zdaje się oczywiste dla wszystkich widzów, ale ani jednego z bohaterów tego serialu.


    Bo to owce na pastwisku. Jak komuś przestaje się podobać jakiś aspekt społeczeństwa, to zapewne szybko umieszczają go w centrum odosobnienia.

    Twórcy, zdaje się częściowo świadomi faktu, że to czysty surrealizm, umieścili jedną scenę, gdzie podejmuje się próbę wyjaśnienia, dlaczego Sybil na to pozwala, ale w rzeczywistości nie wyjaśnia to absolutnie niczego, bo i nie może – to zaprzecza logice na elementarnym poziomie.


    Sybil to grupa psychopatów. To jedyne wyjaśnienie, jakie jest potrzebne, bez względu na to, co Sybil mówi o sobie.

    a to, że nie dostrzegłem w nim zbyt wiele sensu, też nie pomogło w odbiorze.


    Zapewne chodziło o to, że Akane, miast reformować system, jeszcze go ulepszyła i otworzyła furtkę do masowych mordów w imię odpowiedzialności grupowej.

    terror medyczny


    O tym powinna być ta seria. Temat byłby świeży i daleki od zagmatwania 'paradoksami' i innymi teoretycznymi pierdołami.

    symbolikę falliczną


    To już nadinterpretacja. W filmach (np. Runaway Pistol) broń często symbolizuje siłę i zdolność kontroli nad swoim losem i raczej ku temu bym się przychylała. Psycho Pass to nie jakaś alegoryczna erotica i żadnych erotycznych podtekstów nie posiada. Aha. Jeszcze cytat z Mao Tsetunga (jedyny jaki mi przychodzi do głowy, więc sorry za źródło): Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu.

    Co ciekawe, ktoś uznał, że do sceny najbardziej bezsensownego gore i sztucznie tworzonego dramatu w całej tej serii doskonale będzie pasować Nessun Dorma. Co za bezczelność, tylko za tę potwarz i skrajny kicz odejmuję od oceny za muzykę dwa oczka.


    Jak to? To było najlepsze połączenie muzyki i tego, co się dzieje na ekranie, jakie widziałam od miesięcy. Czyżby zbyt groteskowo? Jakoś nie widzę w tym kiczu.

    Ogólnie, bardzo dobra recenzja. Format analizy powinien być przykładem dla innych.
    • Avatar
      Tablis 18.01.2015 19:23
      Sybil to grupa psychopatów. To jedyne wyjaśnienie, jakie jest potrzebne, bez względu na to, co Sybil mówi o sobie.

      To jest wystarczające i satysfakcjonujące wyjaśnienie, ale zdaje mi się – niezamierzone przez twórców. Gdyby faktycznie przychylali się to tego prostego i logicznego wyjaśnienia, to nie wsadzaliby filozoficznych rozważań o idealnym sędzi i podobnych rzeczy. Jeśli przyjmiemy, że tak jest, praktycznie wszystkie działania bohaterów stają się pozbawione sensu. Osobiście uważam, że tak jest, tylko niestety znowu zdaje się, że w zamierzeniu wszystko miało być na serio. W recenzji analizuję to, w co twórcy chcą, żebyśmy wierzyli, stan faktyczny wspominam w kilku miejscach, bo dowodzi skali porażki.

      Co do „freudowskiej symboliki fallicznej” – teoria Freuda jest uznawana obecnie za pseudonaukę, acz jest tam kilka inteligentnych spostrzeżeń, m.in. że penis jest przez ludzi utożsamiany z siłą i zdolnością do samostanowienia. Połączmy to z faktem, że w Psycho Pass scedowują te rzeczy na giwery, giwery nawet bardziej penisopodobne niż zazwyczaj… Nie twierdzę, że to było celowe, obawiam się bardziej, że autorzy postanowili wepchnąć w ten serial swoje męskie fantazje i samo wyszło.

      Sceny z muzyką klasyczną nie mogę zdzierżyć, bo jest tak… koszmarnie… głupia… aggghhh. Poza tym, jeśli się robi taki motyw, to powinien być finałem czegoś, jakieś budowanie napięcia powinno wokół tego być; niestety to fragment fabularnie zbędny, można by go wyciąć i zupełnie nic by się nie stało. Samo zgranie treści z muzyką jest dobre, tu się zgodzę, ale spaprana otoczka czyni to dla mnie nie do zniesienia.
  • Avatar
    A
    Nikolette 18.01.2015 15:11
    dziwne
    Seria imo lepiej się oglądała niż 1 sezon, może dlatego, że była krótsza, ale co mnie niezmiennie widzi:
    skoro widok krwi i ogólnie wszystkiego co „złe” powoduje podniesienie psycho­‑passu to dlaczego eliminacja tych złych następuje w tak masakryczny sposób – przez wybuch ciała, co jest chyba bardziej przerażające i niszczące psychicznie niż np pobicie? Nie mogli nie wiem, chociażby zrobić implozji albo po prostu wiązki elektrycznej powodującej zawał?

    To chyba najgłupszy element tej bajki.
    • Avatar
      Matsurika 12.05.2015 21:36
      Re: dziwne
      Masz rację, ale:
      > jestem co prawda na początku drugiego sezonu dopiero, ale z tego co pamiętam w pierwszym Inspektorzy naprawdę rzadko korzystali z tej opcji, najczęściej z Niegroźnego Paralizatora. Co najwyżej przyglądali się masakrze czynionej przez Egzekutorów ale mogli też zwyczajnie „odwracać oczy”. Nie wspominając o tym że dochodzi do tego przyzwyczajenie. Inspektor MUSI mieć odporny Psycho­‑Pass, taki którego nie złamię kilka krwawych widoczków, a potem człowiek się przyzwyczaja i śmierć kryminalisty może nawet Psycho­‑Pass pewnie poprawić (ulga po pozbyciu się zagrożenia, yay, możemy już iść do domu). Jakkolwiek brzmieć to może głupio, ma to jakiś sens, w pierwszym odcinku Psycho­‑Pass 2 stwierdziła że „podejrzany nie powinien mieć spadku Psycho­‑Pass jak tworzy bomby ponieważ to jego praca” a więc dlaczego inspektorzy mieliby mieć takie spadki podczas oglądania tych samych widoczków codziennie w pracy?
      Rozpisałam się. Przepraszam.
  • Avatar
    A
    MarPett 12.01.2015 00:34
    Rozczarowanie
    Psycho­‑Pass bez Makishimy jest jak Batman bez Jokera – niby jest jakiś inny złoczyńca, ale to już nie to samo. Fabuła jest znacznie słabsza niż w poprzedniej części, a ilość błędów logicznych które znalazłem całkowicie zabiła we mnie dalsze pragnienie oglądania. Ostatecznie dobrnąłem jakoś do końca, ale finał zamiast poprawić moje zdanie o II sezonie jeszcze bardziej mnie do niego zniechęcił. W pierwszej części bohaterów było mało, lecz byli oni ciekawi, za każdą postacią kryła się jakaś historia, co poprawiało odbiór serialu. Natomiast w 2jce nagle mamy natłok bezbarwnych, denerwujących bohaterów jak Shimotsuki czy Hinakawa którzy zabierają czas antenowy który mógł być przeznaczony choćby na rozwinięcie postaci Ginozy.
    O ile 1 sezon wywarł na mnie duże wrażenie i ocenił bym go na 8/10 tak 2ka to dla mnie przeciętniak wart oceny co najwyżej 5/10
  • Avatar
    A
    The Beatle 19.12.2014 18:37
    Psycho-Passed
    Druga seria jest katastrofą w porównaniu do poprzedniczki. Na dobrą sprawę rozpatrywana jako osobny tytuł nie jest zła – w najgorszym razie przeciętna – ale zalicza większą klapę, niż „typowa kontynuacja”, gdy ma się w głowie obraz sezonu pierwszego.

    Co się pogarsza? Wszystko. No, może z wyjątkiem muzyki, która trzyma ustalony poziom. Grafika natomiast przestaje umiarkowanie zachwycać, jak to się działo do tej pory, a miejscami widać niedoróbki – wyjątkowo dobrze eksponuje je fatalna reżyserka (pojęcie, nie osoba). Czasami traci się poczucie ciągłości pokazywanych zdarzeń, nie do końca wiadomo, co się dzieje na ekranie, etc. etc.

    Fabuła dąży w bliżej nieokreślonym kierunku starając się jednak zachować pozory głębi i wprowadzać urozmaicenia do gotowego uniwersum. Same nowe pomysły nie są jednak w stanie utrzymać widza przy ekranie. Na co więc decydują się twórcy? Widać 2 rodzaje destruktywnych działań.
    Po pierwsze, żeby zawiązać akcję z pomocą jakiegoś poważnego problemu, wyprowadza się go z cienia świata przedstawionego. Problem w tym, że niejednokrotnie odbiera on sens wydarzeniom, które już zaszły w pierwszym sezonie. Ciśnie się wtedy na usta „czemu nikt tego nie zauważył?” albo „przecież tamta wcześniejsza akcja nie miała prawa się wydarzyć”. Możliwe, że opisuję tu coś podpadającego pod deus ex machina, ale nie jestem przekonany do tego określenia w tym przypadku. Powiedziałbym prędzej, że nowe elementy wprowadzane są bez żadnego respektu dla starych – obserwujemy przez to, jak uniwersum Psycho­‑Passa staje się niespójnym zlepkiem różnych motywów.
    Drugi rodzaj działania to operowanie ekscentryzmem, gore oraz innymi wyolbrzymieniami. Zasadniczo nie mam nic przeciwko, jeśli te elementy mają podparcie w przedstawionej historii. Gdy jednak podparcia brakuje, uznaję to za dość prymitywne działanie mające na celu przyciągnąć ludzi szukających kontrowersji. W teorii nie zajmuje czasu ekranowego, ale odciąga uwagę od kwestii istotnych.

    Wszystkie lubiane przez mnie postaci z poprzedniego sezonu zostały odsunięte na trzeci plan (tudzież nie pojawiły się z powodów fabularnych), więc w tej kwestii seria wystartowała od zera. Osoby stanowiące grupę fanów Akane zapewne będą bardziej zadowolone, ale ja zawsze uważałem panią inspektor za przeciętną bohaterkę i teraz również niczym mnie nie zachwyciła. Problemem reszty postaci jest to, że pomimo starań nie mogę powiedzieć o nich nic dobrego. Chlubnym wyjątkiem jest tu doktor Saiga, który mógł się wykazać ciekawą osobowością i dobrze to wykorzystał. Takiej szansy nie dostał natomiast Hinakawa (czerwonowłosy enforcer), w którym można było zobaczyć pewien potencjał. Cała reszta to mniejsze lub większe porażki czasem używane do pchania fabuły naprzód, a czasem zatrzymujące ją, wydawałoby się, wbrew zamierzeniu twórców.

    Od pierwszego odcinka wiedziałem, że coś się popsuło, choć miewałem przebłyski nadziei na dobre sklejenie wszystkich wprowadzonych elementów. Niestety nic z tego. Podczas oglądania ostatniego odcinka aż zrobiło mi się smutno – i to wcale nie z powodu smutnej fabuły.
    Parowozowi „Psycho­‑Pass” skończył się węgiel. Zaczęto więc palić śmieciami, pasażerami i podkładami kolejowymi. Wszystko to po to, żeby dojechać do stacji docelowej, która ostatecznie okazała się zapuszczona dziurą.
    • Avatar
      Enevi 19.12.2014 19:16
      Re: Psycho-Passed
      The Beatle napisał(a):
      Parowozowi „Psycho­‑Pass” skończył się węgiel. Zaczęto więc palić śmieciami, pasażerami i podkładami kolejowymi. Wszystko to po to, żeby dojechać do stacji docelowej, która ostatecznie okazała się zapuszczona dziurą.


      Ładna metafora. Jak dla mnie to drugi sezon zaczął się w miarę ciekawie… I na tym się skończyło. Dziura na dziurze, przekombinowana intryga, która ostatecznie nie doprowadziła do żadnego konstruktywnego rozwiązania. Jedyna Akane jeszcze jako tako się trzymała (choć to i tak nie rewelacja), w przypadku pozostałych popełniono ten błąd, że skupiono się na postaciach pozbawionych potencjału, a te fajniejsze odstawiono na bok. Szkoda, naprawdę szkoda. Podczas seansu miałam wrażenie, że oglądam rozciągnięty do granic możliwości epizod, który, gdyby był częścią pierwszej serii, zająłby gdzieś 1/3 tego czasu. To raczej taka baaaardzo, baaaardzo średnia (właściwie to nijaka kompletnie…) historia poboczna niż pełnoprawna kontynuacja.

      Ale film oczywiście obejrzę, żeby zobaczyć co i jak…
    • Avatar
      Urizithar 20.12.2014 04:42
      Re: Psycho-Passed
      W zasadzie zgadzam się w całej rozciągłości z wyjątkiem drobiazgów takich jak to, że lubię Akane jako postać o wiele bardziej niż ty i w tym sezonie też odbierałem ją pozytywniej.

      Najgorsze że pierwsza połowa tego sezonu choć wyraźnie słabsza nie była jeszcze taka zła i dopiero koło 7 odcinka wszystko zaczęło się ostro psuć.

      Co ciekawe, jeśli na ten sezon spojrzeć z szerszej perspektywy to w żaden sposób nie naruszył on status quo świata i postaci. Podejrzewam że spokojnie można będzie przejść z sezonu pierwszego od razu do filmu i w ogóle nie czuć, że coś nas ominęło. I to chyba najlepsze w tym wszystkim, bo choć trochę zmarnowali mi czasu, to przynajmniej całkiem tego nie zepsuli.
  • Avatar
    A
    Twelve 19.12.2014 03:02
    Spory spadek
    Dobrze, że to już koniec, bo im dalej w las tym ciemniej.

    Bohaterowie są płytcy, a już w szczególności egzekutorzy. Według mnie Ginoza był za rzadko pokazywany jak na postać, która w pierwszej części odgrywała dużo rolę, a po wydarzeniach z pierwszego sezonu, przestał ślepo podążać za Sybil. Yayoi i ten w czerwonych włosach również zostali potraktowani po macoszemu. Ograniczeni do wykonywania jednej czynności na odcinek, nie wnosili prawie nic do serii. Autorzy bardzo „skrupulatnie” starali się ukryć to, że  kliknij: ukryte  i wyszłoby im to naprawdę dobrze, gdyby nie fakt, że osoby, które oglądają takie anime są osobami myślącymi. Shimotsuki również nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych postaci, śmiem nawet twierdzić, że raczej denerwowała swoim ograniczonym zachowaniem. Kamui w porównaniu do Makishimy wypadł po prostu beznadziejnie. Na początku gościa polubiłem, Myślałem, że będzie takim empatycznym złym, który będzie płakał i żałował straty przyjaciela (tak jak to było pokazane w 2 odcinku), ale potem zmienił się w nudnego bezwzględnego drania. Akane nieznacznie zmieniła swoje nastawienie względem Sybil. Nie wierzy już ślepo w to co pokazuje Dominator, ale kieruje się zdrowym rozsądkiem i robi to co uważa za słuszne.

    Fabuła z kilkoma dziurami, mniej lub bardziej widocznymi. Przewidywalna i bez większych zwrotów akcji. Na plus można zaliczyć, różnego rodzaju przemyślenia (paradoks omnipotencji, wejście w umysł Akane, rozmowa z Kougamim).

    Muzyki za dużo nie usłyszymy. Opening i ending nie należą do tych, co zostają w pamięci na dłużej niż tydzień, ale de facto daleko im do tych słabych. Osobom chorym na epilepsje, polecam przewijać, bo autentycznie oczy bolą. Czasami usłyszmy muzykę klasyczna, która trafia w moje gusta i nie miałbym nic przeciwko, gdyby autorzy częściej fundowali nam właśnie ten gatunek.

    Ostatecznie daję ocenę 5/10 i liczę na to, że film, który ma niedługo swoją premierę utrzyma poziom jedynki, a nie dwójki (w końcu wróci Kougami). Osobom, które się przymierzają do obejrzenia tej części stanowczą odradzam, po co psuć sobie dobre wrażenie z jedynki, taką kiepską kontynuacją?
    • Avatar
      blob 19.12.2014 08:32
      Re: Spory spadek
      Osobom, które się przymierzają do obejrzenia tej części stanowczą odradzam, po co psuć sobie dobre wrażenie z jedynki, taką kiepską kontynuacją?


      Za późno :P

      Podpisuje się pod twoją recenzją. „Dwójka” miała przebłyski, był nawet odcinek który na chwilę przywrócił mi wiarę w tę serię, ale było to tylko chwilowe, a później było już tylko gorzej. Gore mi nie przeszkadza, ale o ile w pierwszej serii miał on sens (był szokujący, ale w wyrafinowany sposób, no, jesli oczywiście o gore można tak powiedzieć :]), a w dwójce służył tylko jako element „ubarwiający”, niepotrzebna rzeźnia. Było też parę ciekawszych pomysłów, ale w ostatecznym rozrachunku to za mało niestety…

      Psycho­‑Pass było serią, w której każdy bohater mniej lub bardziej coś do ogółu wnosił i był do polubienia. W dwójce serwują nam albo postacie bezbarwne, albo wybitnie irytujące (niczym w jakimś kiepskim slice of life, coś czego po tej serii się nigdy nie spodziewałem), mam tu głównie na myśli Mikę.

      Grafika też wydaje mi się gorsza, ale tu być może bardziej chodzi o klimat, bo w pierwszej serii był mocną stroną anime, a w dwójce nie ma go wogóle.

      Muzyka klasyczna jest puszczana gdy na ekranie dzieją się groteskowe sceny, często już taki zabieg widziałem w anime czy filmach. Fajne, ale rzekłbym, że mało oryginalne.

      Przyznam, że trochę „zawaliłem”, bo nie pamiętałem wątków z pierwszej serii, a „remake­‑u” nie oglądałem, a mogłem tym sobie Pass­‑a „odświeżyć”. I prawda jest taka, że utrudniło mi to odbiór drugiego sezonu, bo momentami wogóle nie wiedziałem o co chodzi, bo po prostu nie pamiętałem. Trochę wstyd, zwłaszcza że pierwszy PP bardzo wysoko oceniałem. Ale oglądam za dużo rzeczy, żeby móc recytować scenariusze każdego obejrzanego „show”.

      Podtrzymuje opinię. Dwójka była serią kompletnie niepotrzebną, zepsuła mocno pozytywne wrażenie po pierwszej serii.

      Dlatego też do filmu kinowego będę podchodził z rezerwą, bo wydaje mi się, że za bardzo już rozmieniają się na drobne, a to serii na dobre nie wychodzi…
    • Avatar
      chi4ko 19.12.2014 12:05
      Re: Spory spadek
      A więc w ostatecznie niewiele wyjaśnili… Jak Urobuchi mógł pozwolić na te wszystkie dziury w fabule? Ostatni odcinek jest taki od czapy, jakby został żywcem wyjęty z innej serii.

      Postaciom czegoś mocno brakuje. Tougane to czarny charakter prosto z shounena, łącznie z  kliknij: ukryte  Widzę, co próbowali zrobić z Miką  kliknij: ukryte , ale im nie wyszło, może dlatego że za dużo czasu poświęcili na wywoływanie nienawiści do tej postaci w widzach zamiast skupianiu się na jej rozwoju?

      Niedopracowane podejście do Psycho Pass jako serii stricte kryminalnej, tak można podsumować.
    • Avatar
      Tablis 19.12.2014 14:26
      Re: Spory spadek
      To było bolesne i mam wrażenie, że w kinówce boleść może się tylko zwiększać. Uwagi powyższe słuszne, choć określenie „fabuła z kilkoma dziurami” wydaje się eufemizmem.

       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        bedlamite 19.12.2014 14:55
        Re: Spory spadek
        Ładna wyliczanka. Moim największym tiltem było to, że  kliknij: ukryte 
        Fabuła tej serii przypomina mi pewien dowcip o polskich drogach: jadę sobie dziurami, a tu nagle asfalt.
        Widać, że twórcy bardzo chcieli podkreślić i omówić kwestię  kliknij: ukryte  i właściwie wszystkie postaci i wydarzenia były jedynie pewnego rodzaju dźwigniami (często bezsensownymi) prowadzącymi do niego.
        Ogólnie strasznie słabo.
      • Avatar
        Jackass 19.12.2014 15:39
        Re: Spory spadek
        Nie powiem, oglądało się drugi sezon ciekawie, ale kuły te wszystkie fabularne dziury. Czas antenowy wypełniały głupie morderstwa. Ale to w końcu Psycho­‑Pass. Scenarzysta dał ciała w końcówce serii, a studio Tatsunoko nie odtworzyło zbytnio klimatu pierwszego sezonu. Co do kinówki – czekam na wielki powrót Kougamiego i studia Production I.G z pierwszą ekipą. Dla mnie drugi sezon dostaje 6.
      • Avatar
        chi4ko 19.12.2014 16:46
        Re: Spory spadek
         kliknij: ukryte 


        A co! Niczym erpegowa drużyna do zamku złego!

         kliknij: ukryte 


        W pierwszej serii było wyjaśnione, że mózgi asymptomatycznych są asymilowane w celu lepszego zrozumienia ich działania. One były asymptomatyczne na starcie, ale już zostały rozpracowane. Swoją drogą, to niekończąca się opowieść z tego może być: żeby CC systemu pozostawało czyste, musi on co jakiś czas pozbywać się prawidłowo ocenionych mózgów.

         kliknij: ukryte 


        Chyba coś związanego ze sprawiedliwym osądem albo co.

         kliknij: ukryte 


        Bo to  kliknij: ukryte  niezbyt inteligentne mózgi były. Chyba po stracie Toumy w S1 system popadł w niedorozwój umysłowy. Brawo Touma! Cóż z ciebie musiał być za geniusz!

        Pochowano spoilery – Moderacja
        • Avatar
          Tablis 19.12.2014 21:22
          Re: Spory spadek
          Swoją drogą, to niekończąca się opowieść z tego może być: żeby CC systemu pozostawało czyste, musi on co jakiś czas pozbywać się prawidłowo ocenionych mózgów.


          Aaa, dzięki, nie miałem pojęcia, o co chodziło z tym gadaniem o ewolucji na końcu, sam bym się nie domyślił.

          Chyba coś związanego ze sprawiedliwym osądem albo co.

          Ano, ano, coś coś. Teraz jest sprawiedliwie, będzie jeszcze sprawiedliwiej, najsprawiedliwiej! 200% sprawiedliwości, 300% sprawiedliwości, 1000% sprawiedliwości! Tak się pracuje w Polsce robotniczej!
          • Avatar
            chi4ko 28.12.2014 21:28
            Re: Spory spadek
            Nie ma o czym mówić.

            Tak się pracuje w Polsce robotniczej!


            Oświeciło mnie. Ta seria traktuje o rzeczywistości komunistycznej władzy w neo­‑Japonii! Kamui wytknął Sybilli uchylenia w materializmie dialektycznym, oficjalnej państwowej doktrynie na straży której stoi Wielka Siostra Sybil.

  • Avatar
    A
    Tablis 12.12.2014 22:05
    Wstępne wrażenia
    Mogę trochę uprzedzić recenzję, która nadejdzie po ostatnim odcinku i opisać skrótowo dotychczasowe wrażenia, korzystając przy okazji ze spoiler tagu.

    Zachwytów brak, choć wstrętu również. Pewnie będzie 6/10, bo mają jednak jakieś ambicje, przynajmniej trochę zrealizowane. No chyba, że mnie wyjątkowo pozytywnie, lub negatywnie, zaskoczą zakończeniem. Ogólnie – czym chce być ten serial? Dobrym kryminałem, krwawą jatką gore, czy traktatem społeczno­‑filozoficznym? Bo próba odstawienia wszystkich 3 w 11 odcinkach to gwarantowana metoda, żeby schrzanić wszystko.

    Poza tym, do diabła  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      chi4ko 13.12.2014 00:27
      Re: Wstępne wrażenia
      Zachowanie Akane jest  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Tablis 13.12.2014 00:47
        Re: Wstępne wrażenia
        Niezaprzeczalna prawda –  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          chi4ko 13.12.2014 01:13
          Re: Wstępne wrażenia
          Próbujesz oceniać decyzje Akane według norm zachowania, jakie obecnie obowiązują, podczas gdy ten (dla nas oczywisty) sposób myślenia jest w nikłym stopniu obecny w świecie Psycho Pass. To społeczeństwo absolutnie bierne. Naprawdę, nie wszystko musi być podane na talerzu. Wystarczy tylko zaznajmienie się ze światem, który dał początek Sybil i który jest przez nich (?) zarządzany. Akane jest idealnym obywatelem systemu. Jej predyspozycje do pracy w tym ich biurze dobrostanu były ponadprzeciętne. Dla niej jej własne zachowanie jest sensowne.
          • Avatar
            Tablis 13.12.2014 02:37
            Re: Wstępne wrażenia
            Nie będę się bardzo rozpisywał, bo większość rzeczy zostawiam na recenzję, ale rzucenie kilkoma opiniami nawet pomoże mi wyklarować opinię do tego czasu, a przy okazji da swobodę gadania o szczegółach fabuły.

            Wiem o co Ci chodzi, uzasadnienie, które podajesz jest bardzo dobre. Zachowanie Akane można tłumaczyć w ten sposób, tym bardziej szkoda, że nikt nie poświęca w tym serialu czasu, aby to zrobić. Zgadzam się, że nie wszystko musi być podane na talerzu, dobre restauracje cechują jednak potrawy skromne, ale starannie przemyślane.

            Nie mogli skrócić którejś sceny z flakami i pokazać  kliknij: ukryte  Ja się bardzo lubię domyślać, ale kiedy twórcy mnie do tego zachęcają. Tutaj mieli priorytety: flaki i thriller, na to poświęcali czas. Nawet lubię jedno i drugie, więc nie narzekam, ale tu nie ma niemal żadnego obrazu społeczeństwa ani działania systemu Sybil, co ja bym bardzo chciał zobaczyć. Można mieć domysły, ale  kliknij: ukryte 
            Dla jasności, ja tu tylko narzekam, ale ten serial wcale nie jest zły, tylko tak jakby wszystko, co w nim dobre, pochodzi z pierwszego sezonu, więc nie ma o czym pisać w takich luźnych komentarzach.
            • Avatar
              Daerian 13.12.2014 12:52
              Re: Wstępne wrażenia
              Zachowanie Akane w 2 serii jest całkowitym zaprzeczeniem jej zachowania z serii pierwszej. W pierwszej serii Akane podchodziła do całości sytuacji pragmatycznie, przykładowo jej sprzeciw przeciwko zabiciu Matsushimy wynikał z umowy z Sybil. W drugim sezonie została przerobiona na uniesioną idealistkę, w ramach przejechania się walcem po jej charakterze.

              Fajnie, że była rozkmina o paradoksie absolutnego sędziego

              To nie było fajne, ponieważ ten paradoks nie odnosi się w żaden sposób do Sybil – zarówno my, jak i Akane wiemy, że system jest omylny, więc paradoks się do niego nie odnosi. Akane akceptowała system jako coś, co w danym momencie jest potrzebne społeczeństwu, a nie jako potencjalnie idealnego sędziego.
              Ba, od początku pierwszego sezonu argumentowałem dlaczego system jest źle zaprojektowany.

              Tablis, nie zapomnij wspomnieć w recenzji o takich wspaniałych pomysłach na prowadzenie fabuły jak  kliknij: ukryte 
              • Avatar
                Tablis 13.12.2014 13:43
                Re: Wstępne wrażenia
                Doprecyzuję –  kliknij: ukryte 

                Co do paradoksu –  kliknij: ukryte 

                Co do ostatniego – nie, w recenzji o tym pisać nie będę. Raz, że spoilery. Dwa, że jak zacznę, to nie skończę i się z tego zrobi następca recki Slovy do Aldnoah.Zero. Hmm, to byłoby fajne! Eee, nie, to nie aż taki gniot ta seria. Pozostaje nam złorzeczyć w komentarzach
            • Avatar
              chi4ko 13.12.2014 20:49
              Re: Wstępne wrażenia
              PP2 to sensacyjna odsłona Psycho Pass, co może się podobać albo nie, ale jest trudne do uniknięcia, gdy powierza się pisanie scenariusza innej osobie. Tak, też wolę Gena. Jego odjazdy bardzo dobrze mi się trawią.

              Myślę, że mentalność Akane została wystarczająco ukazana w pierwszej serii, a PP2 to tylko przyklepanie diagnozy. Akane to  kliknij: ukryte 

              W obu seriach są sceny, które ukazują brak umiejętności i chęci samodzielnego myślenia wśród obywateli Sybillandu. Np.  kliknij: ukryte Nie ma za dużo takich momentów, gdyż PP2 skupia się na intrydze, a nie przedstawieniu świata.

              Co do zupy:  kliknij: ukryte Też bardzo liczyłam, że w którymś momencie przedstawią reakcję członków rodziny pierwszego lepszego eksplodowanego (chociażby po to, żeby usłyszeć 'i tak nigdy nic z niego nie było'), ale zarówno pierwsza jak i druga seria mnie zawiodły.

              Co nowego mamy w drugiej serii? Trochę technicznych pomysłów, jak dominator zabijający przez ściany (nawet nie zobaczysz twarzy skazańca na oczy! to zupełnie jak w grze!), o którym zapomniano tak szybko, jak się pojawił, więcej uwagi poświęconej hologramom i sterowanie dronami za pomocą smartfonowej gry (o żałosnej grafice), co mnie osobiście bardzo się podobało, bo temat jest na czasie.

              Natomiast Kamui to rozczarowanie na całej linii.  kliknij: ukryte 

              PP2 ma sporo sprzeczności z PP1 i ze sobą samę  kliknij: ukryte , ale nie razi mnie to jakoś w znacznym stopniu, chyba człowiek przywyka po którejś próbie szukania dziur w anime.
  • Avatar
    A
    kubaldf 8.12.2014 12:12
    bardzo slaba kontynuacja świetnego anime
    Bezsensowna kontynuacja, całkowicie zmieniony klimat anime, na siłę, żeby tylko zrobić kontynuacje. Epizod z makishimą, byl wyjątkowy, tutaj podrabia go jakiś kamui, zwykla kopia fabuły. Pierwszy sezon powinien zakończyć anime, giną ciekawe i ulubione postacie(jeden z egzekutorów,ojciec inspektora ginie w celu uratowania syna,Makishima), kougami rozplywa sie w powietrzu. Mialem nadzieję, że druga seria pokaze walkę z samym systemem Sybill, a tu po prostu bardzo slaba powtórka z rozrywki. Po za tym niedorzeczności w 6 odcinku,  kliknij: ukryte 

    Ukryto spoilery – Moderacja
    • Avatar
      kubaldf 8.12.2014 12:15
      Re: bardzo slaba kontynuacja świetnego anime
      I dodam czemu oni tej zdradliwej inspektorce nie odcięli dostępu do dominatorow, to jest głupie, mając sybill po swojej stronie mogliby dezaktywowac dominatory autoryzowane przez nią i koniec zabawy.
    • Avatar
      Lenneth 8.12.2014 15:57
      Re: bardzo slaba kontynuacja świetnego anime
      Nie zgadzam się może ze wszystkim, co napisałeś, ale z myślą przewodnią na pewno: ta seria to nudny, niepotrzebny bełkot, bez którego rynek anime z powodzeniem mógłby się obejść.
      Zamiast nawiązywać jakoś do swojego pierwowzoru, praktycznie cały czas udaje, że wydarzenia z poprzedniego sezonu nigdy nie miały miejsca. Makishima albo Kougami zostają wspomniani bodaj raz, Ginoza albo robi za wizualną dekorację, albo wcale go nie ma, Akane służy Sybill jak gdyby nigdy nic, i nie chodzi mi nawet o to, że się otwarcie nie buntuje albo nie spiskuje przeciwko systemowi, tylko że zdaje się nie mieć najmniejszych wątpliwości, rozterek, wyrzutów sumienia, czegokolwiek. Postacie totalnie bezbarwne, jednomiarowe, do tego większość z nich – poza Akane, Kamuim i Togane* – to tylko statyści n­‑tego planu. (*A ci też tak bardzo zapadają w pamięć, że aż musiałam wyguglać sobie ich imiona, nawet jeśli najnowszy odcinek oglądałam wczoraj). Intryga kryminalna nie porywa, a filozoficzne rozważania z jedynki (nad granicami wolności w społeczeństwie i tak dalej) w tej części zastąpiono albo pseudofilozoficznym bełkotem podawanym wprost w monologach i dialogach postaci, albo zwiększoną ilością gore – miejscami zupełnie niepotrzebnego, wrzuconego chyba tylko po to, żeby „zachwycić” widza spragnionego obrzydliwości. (Bo, serio, co takiego wnosiły do fabuły  kliknij: ukryte ?)
      Opening, od oglądania którego można dostać epilepsji, i cudowny Engrish w piosence końcowej też robią swoje.
      Wciąż mam nadzieję, że ostatnie odcinki jakoś uratują tę serię i nie zostanę z poczuciem ogólnego bezsensu i straty czasu, ale na to się póki co nie zanosi.
  • Avatar
    A
    Vorbis 5.12.2014 17:10
    śmiać się, czy płakać
    Po 9 odcinku doświadczyłem deja vu.

    Odczucia jak po drugim sezonie Darker Than Black.
    Myślałem, że nic nie może być gorsze od drugiego sezonu Darker Than Black.

    Myliłem się.
  • Avatar
    A
    chi4ko 5.12.2014 00:30
    Odcinek 9: Psycho­‑Pass x Tokyo Ghoul
    Już myślałam, że nic nie pobije tej akcji w centrum zdrowia.
    • Avatar
      Twelve 5.12.2014 01:17
      Najlepsza była klasyczna muzyka zapuszczona w momencie kiedy Akane przyjechała  kliknij: ukryte . Według mnie wyszło to fajnie, ale uważam, że te 11 odcinków strasznie ogranicza potencjał tego anime. Wiele niedopowiedzeń, pourywanych wątków nie wspominająć o tym, że antagonista jest zbyt rzadko pokazywany w przeciwieństwie do Makishimy z 1 sezonu.
  • Avatar
    A
    Jackass 27.11.2014 20:12
    No i wyjaśniło się co do Tougane. Oby tylko spotkało coś złego Shimotsuki, bo od początku jej nie lubię. Psycho Pass wchodzi w fazę finałową, ogląda się fajnie, ale nadal ma się poczucie, że sezon był niepotrzebny.
  • Avatar
    A
    pp 25.11.2014 13:35
    po 7 epku
    Kurcze jest coraz lepiej!  kliknij: ukryte  przyprawiło mnie o ciarki. :)
    Początki były według mnie mało porywające, ale ostatnio z odcinka na odcinek akcja nabiera kozackiego tępa. Megaaa!
  • Avatar
    A
    Jackass 15.11.2014 00:32
    Nie wiem, co zrobić z tym drugim sezonem. Wiem, że zakrywają braki fabularne ilością krwi i trupami, ale cholera, wciąga mnie to. No i jeszcze ten Tougane, po której stronie tak naprawdę jest? I dlaczego tak bardzo wydaje mi się, że ma coś wspólnego z Kougamim. Jest jeszcze Kamui, który wydaje się taki jakiś mdły. Pięć odcinków do końca, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
  • Avatar
    A
    v. 7.11.2014 13:36
    psycho pass nie potrzebował drugiej serii, ale i tak czekałam z niecierpliwością na kontynuację, w nadziei że utrzyma genialny poziom jedynki. jakież było moje rozczarowanie już po usłyszeniu/obejrzeniu openingu… dalej nie było lepiej (ok, w czwartym odcinku coś się ruszyło i mam nadzieję, że anime pozostanie chociaż na tym poziomie), mimo całej tej 'przemiany' akane, tak czy siak psycho pass było wg mnie tak dobre dzięki świetnym bohaterom; bez kougamiego, masaoki i przede wszystkim genialnego makishimy zrobiła się z tego papka, jak po egzekucji dominatorem…
  • Avatar
    A
    chi4ko 30.10.2014 23:07
    Odcinek 4, czyli uczeń rzeźnika.
     kliknij: ukryte  (*✧ω✧*)
  • Avatar
    A
    blob 30.10.2014 23:02
    Odc. 4
    No, wreszcie konkretny odcinek. Cośtam we mnie w środku ruszyło, wrócił mój entuzjam do tego anime, bo odcinek 4 przypomniał mi za co cenię Pscyho­‑Pass: daje do myślenia. Pokazuje idiotyzm takiego systemu jak Sybil, że każdy, nawet najlepszy system, można „obejść”. Ukazuje z jakimi problemami może wiązać się „utylizacja” kryminalistów (czytaj kara śmierci) za którą tak wielu ludzi optuje (żeby było jasno, bez wchodzenia w kwestie moralne, dla niektórych przestępców ja też jestem za). Natomiast nie chcę tu rozpoczynać dysputy, chcę raczej zasygnalizować, że wg mnie PP naprawdę daje do myślenia…

    Mocna scena z uwolnieniem zakładników, pokazuje do jakiej wręcz abstrakcji może doprowadzić system taki jak Sybil…

    Swoja drogą ciekawe, że dziadzio był tak silny, może to jakiś weteran, albo miał cybernetyczne wstawki.

    Piegata mnie strasznie irytuje, nie wiem skąd się wzięła, ale mam nadzieję, że w miarę szybko ją skasują…

    A i nawet OP coraz bardziej mi się podoba…

    PS:  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      chi4ko 31.10.2014 21:01
      Re: Odc. 4
      Piegata to ta dzieweczka, której koleżankę zmumifikowano w pierwszej serii.

      Mam skromną nadzieję, że od tej chwili trup zacznie się ścielić gęsto, ku mojej uciesze.
  • Kamiyan3991 21.10.2014 01:57:01 - komentarz usunięto
    • tamakara 30.10.2014 10:48:43 - komentarz usunięto
      • Anonim 30.10.2014 13:06:12 - komentarz usunięto
        • tamakara 30.10.2014 15:04:45 - komentarz usunięto
          • Kamiyan3991 31.10.2014 18:05:21 - komentarz usunięto
            • tamakara 31.10.2014 19:01:21 - komentarz usunięto
              • Kamiyan3991 31.10.2014 20:44:09 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 13.10.2014 20:32
    Hmm
    Porządne angielskie napisy wyszły w sobotę, ale dopiero teraz znalazłem czas, żeby obejrzeć cały odcinek.

    Ogólnie jest… średnio.
    Do tego kiepski OP i„taki se” ED.

    Wstępnie daje takie 6/10.
  • Avatar
    A
    pp 13.10.2014 15:22
    dobre :)
    Jest naprawdę dobrze. Klimat zachowany z pierwszej serii. Po openingu widać, że  kliknij: ukryte 

    Mam jedno pytanie.  kliknij: ukryte Ucieszyło by mnie to :)
    • Avatar
      tamakara 13.10.2014 15:55
      Re: dobre :)
      Mylisz się, to nie on. A jeśli on,  kliknij: ukryte . Co do seiyuu, to pan Sakurai daje głos temu małemu rudzielcowi.
    • Avatar
      li wen-xi 13.10.2014 16:19
      Re: dobre :)
      Pomyliłaś go z L­‑Elfem (Ryouhei Kimura). Też ma srebrne włosy >P
  • Avatar
    A
    Twelve 11.10.2014 01:09
    O tak… Takiej kontynuacji oczekiwałem i moje nadzieje zostały zaspokojone. Mimo tego, że inne studio odpowiedzialne jest za drugą część to wciąż trzyma ona poziom jedynki. OP i ED nie odstają od tych z pierwszej serii. Zmiana charakteru Tsunemori i Ginozy również na plus. Ciekawią mnie przyszłe stosunki między inspektor Shimotsuki, a Akane i egzekutorem Ginozą.

    Teraz tylko czekać na kolejne odcinki.
    • Avatar
      Kamiyan3991 11.10.2014 14:57
      Lol?

      Gorszego OP nie widziałem od dawna… 1/10.
      • Avatar
        li wen-xi 13.10.2014 16:20
        Ty go po prostu nie rozumiesz. Ten OP jest tak głęboki, że wręcz nie widać dna.
      • Avatar
        blob 13.10.2014 17:11
        Dokładnie, niby podobne brzmienie, a jednak wogóle ten kawałek do mnie nie przemawia (i nie mówię tu o głębi engrisha). Motywy graficzne fajne (np. oczoj*bne kolory ścian, odbicia na gębie Akane), bo nawiązują do tytułowych kolorków­‑psycholków, ale sam utwór jest be…

        Sama grafika też nie robi na mnie już takiego wrażenia jak w pierwszej serii (czyżby się pogorszyła?), no ale klimat jest.

        Zobaczymy…
      • Avatar
        Twelve 13.10.2014 18:52
        Nie lubię poruszać tematu muzyki, a już szczególnie OP i ED, bo jest to temat rzeka i można wiele na ten temat pisać. Opening wpadł mi w ucho i czasami go słucham. Może nie jest na tyle dobry, aby na dłużej pozostał w mojej pamięci, ale też nie jest na tyle słaby abym musiał za każdym razem go przewijać.
        • Avatar
          Atsuko 25.11.2014 12:30
          Mnie piosenki z openingu i endingu się nie podobają, ale wydaje mi się, ze do samej serii świetnie pasują.
          • Avatar
            Twelve 25.11.2014 19:42
            Mi najbardziej podoba się jak odcinek zbliża się ku końcowi i wtedy w tle zaczyna lecieć początek endingu, a potem jest moment takiego uderzenia i nagle włącza się animacja endingu. Świetnie jest to pokazane w drugim odcinku, kiedy widzimy Kamuiego, który płacze po śmierci tego od ładunków wybuchowych.
  • Avatar
    A
    Jackass 9.10.2014 23:18
    Psycho Pass powraca! Choć bez Kogamiego, który był chyba najlepszy w pierwszym sezonie. Mam wielką nadzieję, że pojawi się on chociaż w kinówce studia Production I.G.

    Na razie intryga sezonu drugiego pisana jest dobrze. Główny zły pojawił się na końcu na chwilkę, okryty jest nutką tajemniczości, na pierwszy raz dobrze. Postacie – widać, że Tsunemori troszkę dojrzała, choć nadal w niektórych momentach wykazuje się głupotą. Ta nowa inspektor – mam nadzieję, że szybko zginie. Reszta enforcerów pojawiła się, bo musiała, tyle. Ta nowa dwójka jakoś taka bezbarwna się wydaje.

    Graficznie widać, że drugi sezon przejęło inne studio. Niby projekty postaci są te same, to idzie wyłapać różnice, pomiędzy Production I.G a Tatsunoko. Dobrze, że I.G wróci do kinówki. Muzyka w tle w ogóle się nie zmieniła, opening nawet całkiem fajny, ending też może być.
    Tak jak kolega blob, ma się wrażenie, że ten sezon był niepotrzebny, ale wiadomo, hajs musi być.
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2014 21:51
    Hmm, zastanawiam się czy po znakomitej pierwszej serii druga była potrzebna (oczywiście nie chodzi mi tu o marketingowy sens jej powstania).

    Na początek duży zawód: choć OP wizualnie fajny, to okraszony beznadziejną piosenką, a pierwsza seria miała świetne oba OP, nie mówiąc już o genialnym ED, więc tutaj czuje duży zawód.

    Powiem szczerze, że nie śledziłem dalszych losów serii (wiem, że była reedycja pierwszego sezonu, ale może tam kiedyś ją obejrzę), dlatego byłem mocno zaskoczony gdy zobaczyłem drugi sezon w zapowiedziach na jesień. Niby się cieszyłem, ale jakoś jak obejrzałem pierwszy odcinek ten lekki hype szybko opadł. Generalnie jest ok, ale po seansie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że sezon drugi nie był Psycho­‑Pass potrzebny…
    • Avatar
      Kamiyan3991 9.10.2014 22:42
      Ty oglądasz żałośnie słabe simulcasty FUNi zamiast zaczekać na dobre napisy?

      Masochista…
      • Avatar
        blob 9.10.2014 23:33
        Eee? Do czego pijesz?

        Nie, nie oglądam simulcastów, ale co ma piernik do wiatraka? Jeśli chodzi ci o tekst piosenek to mnie nigdy nie interesuje, mogą nawet śpiewać pupa, pupa, trąbka, trąbka, byleby fajnie brzmiało (zresztą kto słucha japońskich piosenek dla tekstów…). Jeśli nie to nie łapie twojego komentarza…
        • Avatar
          Kamiyan3991 10.10.2014 00:42
          Jedyne dostępnie obecnie angielskie napisy, to rip z FUNimation, czyli najgorsze napisy jakie mogą być.

          Nigdy nie rozumiem masochistów, którzy biorą pierwszą wersję, zamiast poczekać sobie na normalne napisy. <>
          • Avatar
            blob 10.10.2014 08:58
            Zapytałbym cię o źródła, ale raczej nie wypada na tej stronie (moderacja nie śpi :P)