Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Aldnoah.Zero [2015]

  • Avatar
    A
    Playboy 16.09.2015 02:46
    Słabe
    Piszę to jako podsumowanie obu sezonów.

    Bohaterowie 1/10(hrabia na S był jedyną rozwiniętą postacią)

    Fabuła 2/10(mnóstwo nieścisłości, chaotyczność, brak realizmu w relacjach itd, główny wątek)

    Muzyka 10/10 (ending pierwszej serii wpadł mi w ucho konkretnie, ogólnie jedyny który wyróżnia tą serię, to dobry podkład muzyczny)

    Grafika 5/10(Nic specjalnego raczej, sceneria, postacie narysowane poprawnie)

    Ogólnie to 2/10.

    Oczekiwałbym od studia które zrobiło:

    Tetsuwan Birdy Decode(i 2)
    Kannagi
    Kuroshitsuji
    Sao

    Czegoś więcej, dobrego scenariusza i dobrych postaci, serie które wymieniłem wspominam dobrze, a nawet bardzo, Więc co mogło się stać po drodzę?

    Liczę na dobry remake.


    • Avatar
      Slova 16.09.2015 15:26
      Re: Słabe
      Kannagi

      A/Z od Yamakana to byłoby rzeczywiście ciekawe przeżycie.
  • Avatar
    A
    Perełka 16.08.2015 14:41
    16.08.2015r. - 16.08.2015r.
    Pierwsza część Aldnoah.Zero była dla mnie kompletnym rozczarowaniem, pozbawionym w dodatku sensu, chociaż pierwsze odcinki zapowiadały całkiem udaną serię. W drugiej części nadal nie ujrzymy logiki, ale można chociaż uniknąć zawodu, jeśli po czasie podejdzie się do kontynuacji z odpowiednim nastawieniem.  kliknij: ukryte . Większość sytuacji była łatwa do przewidzenia, praktycznie wszyscy to nadal bezpłciowe, wkurzające i płytkie postacie, udające, że mają jakąś osobowość, a o przebiegu walk decydowała tylko jedna rzecz. A raczej  kliknij: ukryte osoba. Czy takie coś może jednak wciągnąć? Zarwałam dla 12 odcinków nockę, więc chyba tak. Moim zdaniem, to, że drugą część dało się oglądać i miejscami potrafiła wciągnąć jest zasługą tylko i wyłącznie jednej postaci – Slaina. Jedyny bohater, który wykazywał się w tej serii, dla odmiany, kilkoma cechami, a wraz z kolejnymi odcinkami jego charakter ulegał zmianie. Może nie był tak miłosierny, dobry i łagodny, jak księżniczka, bo kłamał, manipulował, wykorzystywał, ale to właśnie czyniło go najbardziej wiarygodną i ludzką postacią w całej serii. Już pominę fakt, że nie kierował się jedynie swoimi egoistycznymi pobudkami, a dobrem i chęcią stworzenia lepszego świata dla drugiej osoby. Osoby, za którą tak wkurzająco i żałośnie uganiał się w pierwszej części. Był bity, poniżany, a w tym samym czasie jego kochana blondynka oglądała z innym sunące po błękitnym niebie mewy.
    Dawno już nie żywiłam nienawiści do postaci, która była tak denerwująco dobra, łagodna i miła. Osobiście uważam, że była głównym powodem całego zła, które było w serii. Oczarowała sobą Slaina, stała się przyczyną jego celów, później miała go gdzieś, znalazła innego, a ostatecznie i tak starano się pokazać jak bardzo jest niewinna i pokrzywdzona w tym wszystkim. Nóż się sam w kieszeni otwierał. To samo tyczy się Inaho, którego bezpłciowość niemal bolała. Miałam niby kupić tą bajeczkę, że  kliknij: ukryte  Co jest fajnego w tak nudnych bohaterach? Jego obecność na polu bitwy lub też brak pozwalała przewidzieć co będzie działo się dalej. W związku z tym najbardziej ze wszystkiego dziwiło mnie to, że pomimo tego większość osób żywiła nienawiść do Slaina, życząc mu długiej i powolnej śmierci, natomiast z całego serca popierali Inaho.
    Zdecydowanie lepiej wypada nowa postać, siostra księżniczki, której istnienie jakoś nieszczęśliwym trafem pominięto w pierwszej części. A szkoda, bo była drugą obok Slaina postacią, której zachowania były logiczne, wywoływały współczucie i były całkowite zrozumiałe.
    W kwestii pojedynków stałam po stronie Marsjan. Pomimo lepszego sprzętu i tak wypadali korzystniej, gdyż potrafili współpracować ze sobą. Jaką mamy natomiast sytuację u Ziemian? Żałość i zagubienie dorosłych ludzi, gdyż bez jednego licealisty nie potrafią nic, oprócz zbierania batów. Po pojawieniu się Inaho z super kliknij: ukryte okiem trudno też nazwać ich zmagania współpracą, ponieważ bardziej to wyglądało na ślepe wykonywanie rozkazów jednego  kliknij: ukryte człowieka.
    Oczywiście największym plusem serii nadal pozostaje muzyka, która wielokrotnie ratowała sytuacje w wielu walkach. Ciarki przechodziły po plecach nie ze względu na to co działo się na ekranie, ale na to, co leciało w słuchawkach. Poza tym, nadal mam olbrzymią słabość do pierwszego openingu.
    Na koniec dodajmy, że piękna, miła, uczynna, niezwykle pokrzywdzona, oddana, empatyczna księżniczka, za którą dwóch bohaterów było gotowych oddać swoje życie, kliknij: ukryte  Hyhy

    Jestem sfrustrowana. Seria byłaby dla mnie lepsza, gdybym  kliknij: ukryte  Chociaż nie, po napisaniu tego wszystkiego nieco mi lepiej. Aldnoah.Zero nadal pozostaje tytułem bardzo kontrowersyjnym. Ile osób obejrzało, tyle będzie zdań, dlatego seria mimo wszystko ma coś w sobie. Nie chce jednak swoim zdaniem wszczynać kolejnej, niepotrzebnej dyskusji.
    • Avatar
      Atem 17.03.2016 02:46
      Re: 16.08.2015r. - 16.08.2015r.
      Współczuję ci, z twojego komentarza wynikałoby że w twoim otoczeniu nie ma ludzi którzy byliby skłonni zrobić coś dla kogoś bezinteresownie skoro najbardziej autentyczną osobą jest kłamca manipulator, oszust. Tak samo brać ci w otoczeniu przykładu czym jest miłość, dla ciebie osoba która potrafi oddać wszystko dla kogoś innego „żałośnie się ugania”, przyjmij proszę do wiadomości że na tym świecie są jeszcze ludzie którzy nie potrzebują powodu by kogoś uratować czy coś dla tej osoby zrobić, nawet jeśli jest ich coraz mniej, tym bardziej powinniśmy ich doceniać.
      Co do inaho to prawdopodobnie miał ataraksję co mogło być skutkiem ubocznym jego geniuszu bądź sam się wprowadził w ten stan, osoby bardzo inteligentne często są „inne” od ogółu, to może nie zostało w serialu wytłumaczone ale sądzę że twórcy ta to zrobili (biorąc pod uwagę że inne postacie posiadają emocje które zostały pokazane, inaho jest na tym tle zupełnie inny, wina twórców że nie powiedzieli tego wprost co zmyliło niektórych widzów).
      Sleina niektórzy nie popierali z prozaicznego powodu, bo atakował ziemię, jeszcze inni nie zrozumieli dlaczego kontynuował działania zbrojne wbrew pragnieniom księżniczki, ale faktycznie jest on postacią najtragiczniejszą której najbardziej powinno być zal.
      • Avatar
        Slova 17.03.2016 09:08
        Re: 16.08.2015r. - 16.08.2015r.
        osoby bardzo inteligentne często są „inne” od ogółu,

        Należy tu dokładnie zbadać, czy to Inaho był bardziej inteligentni, czy zwyczajnie jego otoczenie poszło na piwo, gdy rozdawali IQ.
      • Avatar
        Perełka 17.03.2016 12:13
        Re: 16.08.2015r. - 16.08.2015r.
        Wyraziłam tylko swoje zdanie xD To, że nasze poglądy się nie zazębiają to trudno, ale wydawanie opinii na temat mojego stosunku do miłości, dobroci innych i poświęcenia na podstawie komentarza do serii, w której te motywy, moim zdaniem, kuleją, nie jest do końca dobry, bo to automatycznie nie oznacza, że jestem samotnym człowiekiem bez serca. :) To tak na marginesie, kończąc temat.
        • Avatar
          Atem 20.03.2016 14:36
          Re: 16.08.2015r. - 16.08.2015r.
          Nasze opinie są odzwierciedleniem tego kim jesteśmy, osoba która spotkała się z oszustwami i przemocą jest bardziej ostrożna od kogoś komu zawsze się wszystko udawało, nasze komentarze odzwierciedlają to kim jesteśmy. Jak można interpretować osobę dla której altruizm jest sztuczny a najbardziej autentyczna postać to oszust? Mam szczerą nadzieję ze źle cię zrozumiałem ale twoje podejście do postaci sleina mnie przeraża, bo wynikało by z niego to samo co w przypadku twojego rozpoznania autentyczności intencji. Mam nadzieję ze jesteś w mniejszości kobiet tak nastawionych do facetów którzy coś robią z miłości…
  • Avatar
    A
    Windir 29.06.2015 21:03
    4/10
    Obiecująca pierwsza połowa ( kliknij: ukryte ), a potem tsunami absurdu i szybki finał. Mimo niskiej noty nie bolało a znieczulenie było symboliczne w trakcie seansu.

    Minusy:

    - Klisze:  kliknij: ukryte .
    - Głupoty.  kliknij: ukryte ?

    Plusy:

    + Walki. Znowu ciekawe pomysły na pokonanie co twardszych przeciwników i śliczne wykonanie CGI. Ale walk niestety mniej i niektóre bardzo krótkie.
    + Muzyka.
    + Mniej „highschoolowego” feelingu. Oczywiście to ciągle uczniowie bez sensownego szkolenia, ale przynajmniej udają wojsko lepiej niż w pierwszym sezonie. No i urocza scena  kliknij: ukryte .
    + Nigdy nie byłem mocny z fizyki, a teraz  kliknij: ukryte .
    + Zakończenie, które wszystko wyjaśnia.
  • Avatar
    A
    Asmitha 28.06.2015 01:27
    Ja tu paru rzeczy nie rozumiem… Jak główny bohater ginie i wraca do życia to od razu można założyć że seria będzie kiczem dla 13­‑latków(oczywiście jest wiele innych rzeczy które nam dają to do zrozumienia ale pomijam) i że odbierać serie należy przez „różowe okulary”. Autor sam stwierdził że nieźle mu się oglądało tylko po co ta ocena?
    • Avatar
      Slova 28.06.2015 10:19
      Gdybym wszystko oceniał tak, jak mi się oglądało, to miałbym średnią ocen 11,5/10.
    • Avatar
      Xillin 28.06.2015 12:11
      Jak główny bohater ginie i wraca do życia to od razu można założyć że seria będzie kiczem dla 13­‑latków

      Nie widzę związku.
    • Avatar
      Nick 28.06.2015 12:24
      Jak główny bohater ginie i wraca do życia to od razu można założyć że seria będzie kiczem dla 13­‑latków

      W takim razie „Nowy Testament” też jest kiczem dla 13­‑latków, bo tam również główny bohater ginie i wraca do życia ;P
  • Avatar
    R
    Kamiyan3991 27.06.2015 19:27
    Recenzja jak zawsze na wysokim poziomie, acz krótka, więc zbytnio się nie ubawiłem… no co jak co, panie redaktorze, ale miałem większe oczekiwania co do długości tego wypracowania.
    • Avatar
      Slova 27.06.2015 19:59
      Nie lubię się powtarzać.
  • Avatar
    A
    Norrc 27.06.2015 19:03
    Recenzja która w bolesny sposób uświadamia czytelnikowi, iż nie istnieje coś takiego jak szczyt dna. Szczerze mówiąc, nie wiem w jaki sposób napisać ten komentarz tak, aby nie wskazać na megalomanię i zadufanie w sobie recenzenta. Jeśli chodzi o poziom twórczości, Slova idzie łeb w łeb z reżyserem rozpatrywanego tutaj anime. Patrząc jednak na efekt końcowy tych wypocin, oraz wrażenie zniesmaczenia które ogarnia czytającego, trudno nie oddać w tej kwestii honorów pierwszeństwa Panu Redaktorowi.
    • Avatar
      Kamiyan3991 27.06.2015 19:21
      Lel, a Norcu jak zwykle płacze o niską notkę. Tanuki takie przewidywalne.
      • Avatar
        Norrc 27.06.2015 19:27
        Nie chodzi o notę. Sam mam sporo do zarzucenia Aldnoahowi.
        Chodzi o żenujący poziom recenzji. Czytając to miałem wrażenie, iż jestem świadkiem jakiegoś rytuału o perwersyjnie onanistycznej naturze.
        • Avatar
          Kamiyan3991 27.06.2015 19:29
          A ja ubawiłem się przednio. Nie powiedziałbym, aby ta seria zasługiwała na inny typ recenzji, skoro jest zwykłą autoparodią. Można by rzec, że Slova po prostu odpowiednio dobrał poziom do materiału, ot taka stylizacja.
          • Avatar
            Norrc 27.06.2015 19:47
            Czyli zniżył się do poziomu przeciwnika i pobił go doświadczeniem?
            Brawo za takie podejście. Bardzo dojrzałe.
            • Avatar
              Kamiyan3991 27.06.2015 21:40
              Dojrzałe? Sugeruję wyluzować poślady – to tylko bajeczki.
              • Avatar
                Norrc 27.06.2015 22:20
                Ja nie z tego biznesu co muszą poślady luzować. Pod zły adres trafiłeś. Zresztą Aldnoah nijak kwalifikuje się jako bajka.
    • Avatar
      Slova 27.06.2015 23:03
      nie istnieje coś takiego jak szczyt dna

      Nie sposób się z tym nie zgodzić.
      • Avatar
        Nick 27.06.2015 23:26
        Ależ jak najbardziej istnieje coś takiego, jak szczyt dna:
        [link]
        • Avatar
          Slova 28.06.2015 00:42
          To nadal wyżej dna, a myślę, że nie to Norrc miał na myśli.
  • Avatar
    A
    michas 24.04.2015 01:08
    Bawiłem się dobrze, nawet bardzo. Irytowały czasem nielogiczne decyzje pewnych postaci, ale do przeżycia. Jedyne co mnie rozczarowało to ostatni odcinek. Brak spotkań pewnych postaci i tym podobne. Wszystko zakończone, ale jednak czegoś mi brak.

    Niemniej polecam. Choćby dla samej muzyki i walk.

    Jako, że manga zdaje się ciągle wychodzi – liczę na dalszy ciąg.
    • Avatar
      Slova 24.04.2015 15:44
      Manga jest dodatkiem do anime, nie wnosi nic nowego do tematu.
      • Avatar
        michas 24.04.2015 20:34
        Obie? Niefartownie… Niemniej będę miał cichą nadzieję :)
  • Avatar
    A
    Zawisza97 14.04.2015 19:06
    Powtórka z rozrywki.
    Wszystkie błędy poprzedniego sezonu… zakończenie na szybko . Muzyka i grafika nie ratuje. Nie mam nić więcej do powiedzenia.
  • Kamiyan3991 12.04.2015 23:47:44 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Avols 6.04.2015 01:35
    Anime
    Godna kontynuacja świetnej serii. 10/10 i leci do ulubionych.
  • Avatar
    A
    blob 31.03.2015 18:39
    Meh w sumie więcej tego samego. Może fabularnie ciekawsze, ale ten plusik minusuje jeszcze większa omnipotencja głównego bohatera, którą niby można traktować w kategorii żartu, ale twórcy są chyba śmiertelnie w tej kwestii poważni. Więc wychodzi na to samo. W sumie koniec był ok, ale widać było iż był rush'owany. Brakło im z jednego odcinka… Podtrzymuje ocenę z pierwszej serii, nic dodać nic ująć.
  • Avatar
    A
    Slova 29.03.2015 11:31
    Jeśli ktoś chce pisać recenzję, to śmiało, ja miałbym do dodania co najwyżej jeden akapit, gdybym miał cokolwiek sklecić.
  • Avatar
    A
    Rinsey 29.03.2015 00:32
    Podeszłam do drugiego sezonu z naprawdę niewielkimi oczekiwaniami i w sumie jestem usatysfakcjonowana. Jest to w sumie fajna rozrywka nie wymagająca myślenia przy absolutnie rewelacyjnej ścieżce dźwiękowej. Za samą muzykę dałabym 9,5, za serię 6, w sumie wychodzi mocne 7 :) Mogę serię spokojnie polecić niewymagającym fanom sf :)
  • Avatar
    A
    bedlamite 28.03.2015 22:50
    Aha. Czyli wystarczyło, żeby  kliknij: ukryte  Aż mi się nie chce tego dalej komentować. Ale w sumie jaka seria, takie zakończenie, więc w pewnym sensie pasowało tutaj ;) Jedyne co mi się podobało, to  kliknij: ukryte .
    • Avatar
      Amarette 8.09.2016 16:56
      Tragedyja ko(s)miczna xD
      Jakie długo i szczęśliwie, czyje?! xD  kliknij: ukryte 

      Ale scena z księżniczką fakt, cudna :D  kliknij: ukryte 

      Normalnie złotymi malinami to cudo obsypać i jeszcze węże dodać xD
  • Avatar
    A
    Cam 28.03.2015 22:39
    Jak na razie, to jedna z największych porażek, jakie widziałem w ostatnich latach. Tym większa, iż w gatunku przeze mnie preferowanym.

    W przypadku fabuły przyzwoicie wypada wątek Versu wplątanego w sieciach politycznych intryg i animozji (poprawnie pokazana wizja społeczeństwa feudalnego). Od strony ziemskiej nie widzę nic ciekawego. Do tego finał na szybko i w słabym, przesłodzonym wydaniu. Nie kupuję tego.

    Z postaciami sprawa wypada jeszcze gorzej. Gary Stu w roli protagonisty to tragedia. Wszystko wie, rozumie, przewiduje – masakra. Reszta ziemskiej obsady z wyjątkiem Rayet to dla mnie tło w złym wydaniu ( kliknij: ukryte . Z drugiej strony barykady jest nieco lepiej nawet pomimo księżniczki, która zupełnie nie rozumie otaczającego ją świata i gościa znikąd… Saaz to całkiem rozsądnie myśląca postać i wie, co robi. Slaine po „przygodach” w pierwszej części wyciąga wnioski i czyni postępy. Mazurek to przykład typowego lojalisty i patrioty z zasadami, trudno go nie lubić, tylko szkoda nikłego czasu antenowego. Lemrina trzeźwo patrząca na rzeczywistość, aż szkoda że to nie ona jest na miejscu Asseylum.

    Muzyka i grafika są całkiem dobre i widać, iż studio miało budżet, co jest coraz rzadsze w pogrążonej w zapaści demograficznej i fiskalnej Japonii.

    Gdybym miał oceniać ten bubel, co dałbym najwyżej 4/10. Ładne opakowanie i przyzwoite prowadzenie akcji gdy idzie o versjański punk widzenia ratują tą serię.
  • Avatar
    A
    Taya 28.03.2015 22:29
    Najmocniejszą stroną całej serii był i jest zdecydowanie soundtrack. Bitwy, szczególnie ta ostatnia, też są całkiem nieźle zrobione. Kilka ciekawszych zwrotów akcji uratowało to anime w moich oczach. Byłam już gotowa porzucić 2 sezon, jednak obejrzenie go do końca nie było taką kompletną stratą czasu. Myślę, że warto zapoznać się z serią w wolnej chwili, jednak nie można oczekiwać, że będzie to anime wybitne. Po prostu coś na co można poświęcić tych parę godzin bez większych zgrzytów(chyba że główny bohater za bardzo działa komuś na nerwy).
  • Avatar
    A
    spider_jerusalem 28.03.2015 21:05
    to już jest koniec...
    ostatni odcinek Aldnoah.Zero trochę niesmaku pozostawia. trochę trudno uwierzyć, że po okresie totalnej eksterminajci wobec Ziemian, ci,  kliknij: ukryte . tyle, że to tak naprawdę jedyny zarzut.  kliknij: ukryte  ogólnie dobrze, ale bez rewelacji, jak całą seria.
    • Avatar
      Miras 28.03.2015 21:30
      Re: to już jest koniec...
      Po okresie totalnej wojny  kliknij: ukryte 
      Gundam to może nie był, ale nieźle im to zakończenie wyszło. Mogli może wcisnąć jeden odcinek więcej,  kliknij: ukryte , ale ogólnie rzecz biorąc to co najmniej przyzwoita seria SF.
  • Avatar
    A
    tense 16.03.2015 18:58
    Dlaczego mam wrażenie,że oglądam szkolny romans,tylko w wydaniu mecha? No bo bądźmy szczerzy Slain,chce zniszczyć ziemian głównie dlatego,że gdzieś tam jest inaho, faworyt księżniczki.Samego inaho,ziemia obchodzi coraz mniej a pomaga im bo musi,za to wolne chwile spędza zastanawiając się gdzie jest Asseylum, kliknij: ukryte Okazuje się,że chłopak ma jakieś szczątkowe uczucia! A żebym nie było nudno zaraz w perwszym odcinku,niczym królik z kapelusza wyskakuje przyrodnia(chyba) siostra Asseylum,zakochana w Slain'ie.Wszystkie konflikty zbrojne(strasznie nudne tak nawiasem mówiąc) wydają się jedynie tłem dla romantycznych potyczek. A jak już przy walkach jesteśmy to ich schemat zaczyna już powoli nużyć(jaki to schemat raczej wszyscy wiedzą).Niby pod końec pierwszego sezonu inaho troche krwawił,ale ja dalej jestem zdanie,że jest on cyborgiem.Slain za to zaczyna powoli wariować.Dali mu +50 do zajebistości i już się chłopakowi na mózg rzuca.
    • Avatar
      Cam 17.03.2015 00:09
      Dlaczego mam wrażenie,że oglądam szkolny romans,tylko w wydaniu mecha?

      Pewnie dlatego, iż tak w dużej mierze jest… o ile ze strony Vers mamy jakąś politykę, tarcia frakcji, to na Ziemi zamiast armii obserwujemy szkolną wycieczkę….

      No bo bądźmy szczerzy Slain,chce zniszczyć ziemian głównie dlatego,że gdzieś tam jest inaho, faworyt księżniczki.

      Wątpię w to.  kliknij: ukryte 

      A jak już przy walkach jesteśmy to ich schemat zaczyna już powoli nużyć

      Ja te bitwy w pewnym momencie zacząłem przewijać, słabizna jak się patrzy.

      Niby pod końec pierwszego sezonu inaho troche krwawił,ale ja dalej jestem zdanie,że jest on cyborgiem.

      Nie ty jedna tak uważasz. Osobiście nie pojmuję rozumowania Japończyków. Jak nie jakaś niedojda otoczona haremem, to znowu cyborg. Normalnych gości w rolach protagonistów ze świecą szukać.

      Slain za to zaczyna powoli wariować.

      W którym momencie?
  • Avatar
    A
    Nanashi 6.03.2015 13:04
    Jak się wyłączy mózg...
    Ciekaw jestem, ile z tego było zamierzone przez Urobuchiego. A przecież zostały jeszcze cztery odcinki…

    Wracając do pierwotnej myśli. Jak się wyłączy mózg, można oglądać z niemałą przyjemnością. Ot, jeden superoverpowered pilot przeciwko drugiemu, mniej superoverpowered a bardziej scienceb*tch, pilotowi. I to jest całkiem spoko. Nie oglądałem zbyt wielu serii z mechami, ale z tego co spostrzegłem, trójkąty/tragedie miłosne są na topie. Popraw mnie ktoś, jeżeli się mylę.

    Co do tymczasowego rozwoju wydarzeń… szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać zakończenia.  kliknij: ukryte 

    Chociaż Urobuchi, lub studio imitujące jego styl, dał nam niemało plot twistów, co mnie trochę martwi.  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Koogie 6.03.2015 14:11
      Re: Jak się wyłączy mózg...
      Czy butcher nie pisał tylko pierwszego odcinka? Z resztą miał bardzo niewiele wspólnego?
      • Avatar
        Nanashi 6.03.2015 17:13
        Re: Jak się wyłączy mózg...
        Przyznał się tylko do tego, że stworzył Aldnoah i pisał od pierwszego do trzeciego odcinka. Co do reszty… wspomniał raz, na swoją obronę, cytuję: „In my original outline, Inaho and the princess have fallen in love, and Slaine takes her away, ending the season!”. Co znaczy mniej więcej tyle, że nie on odpowiada za końcówkę pierwszego sezonu, ale zostawił (najprawdopodobniej) jakiś zarys fabuły. Tak czy owak, samo jego nazwisko wystarcza, by studio odpowiadające za tą produkcję starało się naśladować jego styl.
  • Anonymous 6.03.2015 02:37:36 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Tassadar 16.02.2015 19:52
    Jak można nie kochać tego serialu, no jak? „Nie będę słuchać Twoich rozkazów tylko dlatego, ze jesteś ode mnie starszy stopniem”.
    • Avatar
      Slova 16.02.2015 19:54
      Zupełnie jak w Gundamie, do którego przecież A.Z się w jakiś tam sposób odwoływało.
      • Avatar
        Tassadar 16.02.2015 20:28
        Nie zaprzeczam, ale nie przypominam sobie sceny z Gundama, w której ktoś by takie zdanie powiedział wprost, nawet jeśli tak myślał.
        • Avatar
          Slova 16.02.2015 21:33
          A dragonarze za to było,a dragonar to taki gundam, tylko z inną nazwą.
        • Avatar
          Amarette 16.02.2015 21:53
          Widać że w Aldnoah.Zero promują szczerość do bólu i specyficzną logikę. ;)
          Jednak ciekawe jak tam potem mają ze ścierzkami dalszej kariery. xD
    • Avatar
      Altramertes 16.02.2015 20:05
      A dostał się idiota chociaż do karceru za to? Albo musiał przez miesiąc myć kible? Albo pluton egzekucyjny? Powiedz że by pluton egzekucyjny!
    • Avatar
      Nick 16.02.2015 21:45
      No i prawdę powiedział, bo związanie żołnierza rozkazem wynika z podległości służbowej wobec przełożonego, a nie z posiadanego stopnia wojskowego. Mówiąc w skrócie: każdy przełożony jest starszy stopniem, ale nie każdy starszy stopniem jest przełożonym i wtedy młodszy stopniem oddaje mu jedynie honory, ale nie ma obowiązku wykonywać jego rozkazów. Jeśli więc starszy stopniem żołnierz wydał rozkaz młodszemu, który nie był jego podwładnym, to młodszy stopniem nie musi „słuchać jego rozkazów”.
      • Avatar
        Tassadar 18.02.2015 22:48
        To akurat moje własne tłumaczenie. Nie dam głowy, czy nie było to coś bardzie w stylu „jesteś moim przełożonym”. W każdym razie w kontekście sytuacji było to niesamowicie zabawne.
        • Avatar
          Kamiyan3991 19.02.2015 00:26
          Yyy… z tego co pamiętam, to ona mówiła, że nie musi, bo przecież jest jej bratem.
          Poza tym… cóż, nie jestem specjalistą ds. militariów, ale żołnierz ślepo wykonujący każdy rozkaz raczej nie jest dobrym żołnierzem.
          Wyglądało na to, że wie, co robi, a bratu potem odpowiedziała tak pół serio.

          Generalnie dużo głupot jest w tej bajce, ale to akurat wydało mi się względnie sensowne.
          • Avatar
            Tassadar 19.02.2015 11:40
            Wiadomo, więzy krwi i tak dalej, ale do tej pory uchodziła za niezłego żołnierza, a tu taka niespodzianka. Nieważne, czy to brat, mąż, wujek, to jest armia i jakieś standardy obowiązują. Zwłaszcza, że naraziła się niepotrzebnie, wyłącznie z emocji.
  • Avatar
    A
    blob 8.02.2015 23:54
    „Mazuurek… na Ziemi jest rodzaj regionalnej muzyki o podobnej nazwie” – nuff said :P
  • Avatar
    A
    J 1.02.2015 10:26
    Masakra
    Po 4 odcinku odnoszę wrażenie, że każdy odcinek jest schematem. Marsjanie atakują, Ziemianie się bronią jak zmoderowano i nagle zjawia się mesjasz Inaho bez którego cały wszechświat już dawno by zginął. Zazwyczaj nie żywię nienawiści do jakiejś postaci, ale spoglądanie na Inaho wywołuje wszystkie możliwe odruchy wymiotne.
  • Avatar
    A
    Enevi 24.01.2015 19:40
    Synu mój - odcinek 3
    Przy tym odcinku zdecydowanie nie należy jeść – mało co się nie zakrztusiłam ze śmiechu. Jeśli seria zamierza dostarczać kolejnych numerów w tym stylu, to z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki!  kliknij: ukryte  Absurd absurdem absurd pogania i jest wyjątkowo zabawnie :D
    • Avatar
      Tassadar 25.01.2015 10:38
      Re: Synu mój - odcinek 3
      I te powiewające rękawy, gdy Slaine  kliknij: ukryte  :)
      • Avatar
        Piotrek 25.01.2015 12:50
        Re: Synu mój - odcinek 3
        Teraz chwila wytchnienia, trzeba pewien słoik wypolerować.
    • Avatar
      Slova 25.01.2015 13:38
      Re: Synu mój - odcinek 3
      Wyjątkowo ten odcinek był najlepszy od czasu trzeciego. Przynajmniej fabuła poszła do przodu.
    • Avatar
      blob 26.01.2015 19:40
      Re: Synu mój - odcinek 3
      Muszę przyznać, że akurat ten odcinek był niezły. Nie zmienia to faktu, że choć z reguły lubię uber­‑bohaterów, to tutaj przeginają pałę z tą ich prekognicją. A to ich mówienie do siebie samych przypomina mi trochę amerykańskie filmy. Widz głupi to trzeba mu wszystko na bieżąco komentować…
  • Avatar
    A
    RaiRenall 22.01.2015 21:42
    Upośledzenie Inaho
    Muza i grafa – fajne, klimat – OK, fabuła raczej słaba, postacie raczej też, ale mnie się to anime podoba właśnie z powodu protagonisty.

    Inaho wydaje się być podręcznikowym przypadkiem zespołu Aspergera (najprawdopodobniej nie był to zabieg planowany bo by od razu to wyjaśnili – jednak biorąc pod uwagę, że duży procent ludzi z tym upośledzeniem jest brana po prostu za ekscentryków, łatwo można na to przymknąć oko). Wyjaśnia to jego zachowanie, reakcje na stan zagrożenia, przywiązanie do pomarańczowego mecha, a nawet „nadludzkie” zdolności (planowanie, matematyka i fizyka – uszkodzony jest kontakt między częściami mózgu, które za to lepiej się rozwijają, jak w autyzmie). Ludzie z Aspergerem nie potrafią okazywać emocji, każdego człowieka traktują podświadomie jako zagrożenie lub nieprzyjaciela, a ich empatia pozostawia wiele to życzenia (nie potrafią zrozumieć pragnień i intencji nawet tych najbliższych)... Pozornie łatwo ich pomylić z socjopatami, czują jednak emocje tak samo mocno jak inni ludzie – po prostu nie potrafią ich okazywać. Potrzebują bliskości tak samo jak inni ale jednocześnie ta bliskość sprawia, że czują się zagrożeni. Dwoista natura często składnia do autodestrukcji, przyczynia się do rozwoju depresji i schorzeń takich jak schizofrenia). Biorąc to pod uwagę, można spojrzeć na tą serię z trochę innego punktu.

    Anime jest takie sobie, ale jeżeli nie zafundują jakiejś cudownej przemiany bohaterowi, to będę mu kibicował do samego końca. Wystawię też raczej dość wysoką ocenę, choć będzie ona bezdyskusyjnie mocno subiektywna.
    • Avatar
      spider_jerusalem 26.01.2015 21:59
      Re: Upośledzenie Inaho
      good! very good! pisałem o Aspergerze już przy pierwszym sezonie, ale i tak cieszy mnie widok postu, w którym ktoś jeszcze dostrzegł oczywistą przyczynę niezwykłości głównego bohatera. szczególnie chwali ci się, zwrócenie uwagi na przywiązanie Inaho do pomarańczowego Trainera – ludzie z syndromem Aspergera wykazują znaczne przywiązanie do tego co znane i są bardzo niechętni wszelkim zmianom.

      do tego dołóżmy w tym sezonie implant dostarczający hiperaktywnym obszarom mózgu dodatkowych danych (czytaj: sztuczne oko), niezłej klasy integrator (czytaj: procesor analityczny w miejsce utraconych części mózgu) i mamy wykładnicze podniesienie umiejętności. co ciekawe, zdolności Inaho względem taktyki nie uległy (większej) zmianie, za to wyraźnie skupił się na rozwoju balistyki i przewidywania posunięć przeciwnika, krytycznych umiejętności w walce w kosmosie. nie me tu więc nieoczekiwanej przemiany w „das Übersoldat”, tylko logiczna ewolucja umijętności bojowych wynikająca z przygotowań i treningu (wspartych częściowo autystycznym umysłem)
      • Avatar
        tamakara 26.01.2015 22:33
        Re: Upośledzenie Inaho
        Wśród bohaterów anime zespół Aspergera rozprzestrzenia się chyba drogą kropelkową…
      • Avatar
        blob 27.01.2015 13:44
        Re: Upośledzenie Inaho
        Czyli Asparagus jest jedyną nadzieją Ziemi :P

        Ale tak na serio, szczerze wątpie aby było to celowe założenie twórców, ale z drugiej strony daje podwaliny ciekawego konceptu: fajnie by było, gdyby twórcy zamiast standardowych archetypów w anime zaczęli wprowadzać takich niestandardowych bohaterów… I to nie takich którzy wyrośli z koncepcji samego anime (np anime zwariowane to i bohaterowie bez piątej klepki) tylko faktycznie zostali jako tacy wykreowani.
  • Avatar
    A
    Norrc 19.01.2015 10:45
    Ukazał się pierwszy odcinek -> Sekcja ocen redakcji -> BAGAM! SLOVA COUNTERATTACKS!
    • Avatar
      Slova 19.01.2015 15:44
      To tylko oznacza, że w moich oczach anime trzyma poziom.
      • Avatar
        Kamiyan3991 20.01.2015 12:58
        *utrzymuje poziom
        • Avatar
          Slova 20.01.2015 13:22
          Trzyma, bo od dołu.
          • Avatar
            Kamiyan3991 20.01.2015 13:45
            No ale wystawiłeś „2” a nie „1”.
            W sumie na jedyneczkę ta baja zasługuje… chociaż ja dałem więcej za bardzo dobrą muzykę.
            • Avatar
              Norrc 22.01.2015 20:55
              Bardziej bym powiedział, że to Ty Slova „trzymasz” poziom.
              • Avatar
                Kamiyan3991 22.01.2015 22:36
                Nie rozumiem, dlaczego się go czepiasz.
                Ta baja faktycznie zasługuje na takie traktowanie.
                • Avatar
                  Norrc 22.01.2015 23:40
                  Bo jest trollem?
                  W sumie Twoje nadużywanie słowa „baja”, styl wielu komentarzy oraz niektóre oceny przez Ciebie wystawione sugerują podobną charakterystykę Twojej osoby.

                  Popadanie w skrajność i kompletne objechanie jakiegoś anime za to, że nie podoba się jeden element? To trochę dziecinne, nie sądzisz?
                  • Avatar
                    Kamiyan3991 22.01.2015 23:45
                    A dlaczego miałoby być to dziecinne?
                    Ludzie równie dobrze mogą objechać haremówkę za to, że jest haremówką.
                    Czasem jest tak, że trafi się jeden konkretny element, który sprawia, iż reszta staje się nieistotna.
                    • Avatar
                      Norrc 22.01.2015 23:51
                      Taaak. Ja zawsze chodzę na koncerty do filharmonii a potem znęcam się nad nimi pisząc, że przeszkadzały mi te wszystkie skrzypce i wiolonczele. A ogólnie wrażenia beznadziejne bo na oparciu od mojego fotela od wewnętrznej strony lakier odchodził…
                      Takie to jest właśnie, dojrzałe podejście do tematu. Niekiedy zwane konstruktywną krytyką. Czasami wpajane ludziom gdzieś przy okazji edukacji. Częściej wyższej. Rzadko występuje u osobników spędzających większą część życia w internecie.
                      • Avatar
                        Kamiyan3991 23.01.2015 09:24
                        Absurdalne porównanie.
                        W przypadku Aldnoaha to bardziej jak pójście na koncert rockowy, gdzie po 15 minutach zespół przerzucił się na pop, chociaż dalej udaje, że to nadal rock.

                        Seria udawała coś ciekawego jakoś do niecałej połowy pierwszego sezonu.
                        Potem pokazała, swoje prawdziwe oblicze… które w sumie nie do końca nim było.
                        Z końcem pierwszego i początkiem drugiego sezonu dowiadujemy się, że to po prostu zwykła parodia, która z niewiadomych przyczyn nadal stwarza pozory poważnej serii.

                        W sumie dziwi mnie ten cały twój ból dupy i usilne wmawianie innym, że złe opinie o bajce są spowodowane faktem bycia internetowcem bez życia i szkół.
                        To takie… dziecinne.
  • Avatar
    A
    chi4ko 19.01.2015 00:51
    Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!! Tylko nie minispódniczki w kosmosie! To jest wojna a nie miejsce na podryw!
    • Avatar
      Slova 19.01.2015 09:05
      Właśnie! Jedynym stosownym ubraniem w kosmos dla kobiety są kombinezony do aerobiku, z wysokimi wcięciami i puszystymi skarpetami!
  • Avatar
    A
    Rinsey 15.01.2015 23:28
    Bez przesady...
    To naprawdę nie jest zła seria. Jak się przestanie oczekiwać czegoś wybitnego od anime, które tylko przez moment wydawało się być czymś ambitniejszym, to to jest naprawdę całkiem w porządku! Obecnie coraz więcej serii jest takich, że nie jestem w stanie obejrzeć nawet pół odcinka, a przy  kliknij: ukryte  Inaho nawet jestem ciekawa, co będzie dalej :D
    • Avatar
      spider_jerusalem 18.01.2015 23:42
      Re: Bez przesady...
      same here, same here… poza Aldnoah.Zero jedynie Cross Ange podobnie mnie bawi, choć z innych powodów. rany, już nie mogę się doczekać trzeciego odcinka – jeśli  kliknij: ukryte  daje mu takie możliwości, to niedługo będzie większym twardzielem niż Rex Colt na maksymalnym poziomie z Killstar­‑em w ręku…

      (dla niezorientowanych – polecam zagrać w FarCry 3: Blood Dragon, a wszystko stanie się jasne)
    • Avatar
      Steffs 19.01.2015 23:46
      Re: Bez przesady...
      Nie no, ta seria jest zła :P. Fabuła jest do kitu, losy postaci wzbudzają w widzu obojętność, więc seria ta nie może być dobra. Ale są w niej elementy, które po prostu pozwalają się przy niej dobrze bawić – Inaho pokonuje swoich kolejnych przeciwników w naprawdę pomysłowy sposób przez co przyjemnie się to ogląda, seria jeśli chodzi o stronę graficzną jest dobrze wykonana, muzyka jest baaardzo ładna, zwroty akcji są naprawdę nie do przewidzenia (seria pierwsza miała zakończenie godne naprawdę dobrego anime). Ale większość osób czuje się zawiedziona bo liczyła na jakieś poważne, mocne, porządne anime, jak jakiś Gundam. A dostali zdecydowanie co innego… Stąd tak słabe oceny, w sumie niezasłużone.
      • Avatar
        Rinsey 20.01.2015 11:41
        Re: Bez przesady...
        Właśnie to wszystko mam na myśli, mówiąc, że seria nie jest taka zła :) (Niemalże shounenowe power­‑upy i zdolności Inaho i Slaina są niemal urocze ;p ) Niektóre anime ogląda się dla przeżyć wyższych, dla uczty zmysłów, a niektóre po to, aby się trochę pośmiać ;D Największym grzechem Aldnoah jest właśnie to chwilowe łudzenie widza, że ma się do czynienia z czymś poważniejszym, czego jak widać widzowie nie mogą tej serii wybaczyć. A gdyby od początku było wiadomo, o co chodzi, może nawet Slova wystawiłby 4 ;p
  • Avatar
    A
    spider_jerusalem 15.01.2015 22:16
    <facepalm>
    łokej, miałem sobie darować, ale nie wytrzymałem – tu i teraz proszę administratorów/moderatorów strony o zablokowanie ocen w seriach które jeszcze się nie zakończyły bądź chociaż o usuwanie takowych… ekscesów (powiedzmy), gdyż dochodzi do takich absurdów, jak ocena CAŁEJ serii po JEDNYM (!) odcinku.

    tak, wiem, zaraz padnie argument, że „oceny nie są istotne”, jednakowoż, należę do wąskiej grupki, która nie zgadza się z takim potraktowaniem systemu ocen. ten system powstał, by zapewnić możliwie rzetelną ocenę anime, a nie dla osobistych rozgrywek i animozji, bo niestety do tego doszło.

    dobra, wyżaliłem się i starczy. osobniki wystawiające nieuczciwe oceny (na podstawie jednego odcinka), niech nie niszczą klawiatury próbując polemiki, gdyż swoją postawą udowodniły, że nie są warte tego, by z nimi dyskutować.
    • Avatar
      MarcowyZajac 15.01.2015 22:25
      Re: <facepalm>
      Żeby zrobić ci przyjemność wystawiłem ocenę nie oglądając żadnego odcinka. Dzięki temu moja ocena jest w pełni rzetelna, bo nie można powiedzieć, że moje zdanie na temat jednego tylko odcinka ma decydujący wpływ na odbiór całokształtu dzieła.
    • Avatar
      Kamiyan3991 15.01.2015 23:15
      Re: <facepalm>
      Po pierwszym odcinku widać, że więcej niż 1/10 nie da rady wystawić.
    • Avatar
      Impos 16.01.2015 00:51
      Re: <facepalm>
      Czyli nie mogę wystawić złej oceny serii, która znudziła/zdenerwowała/zniesmaczyła mnie tak bardzo, że nie mam ochoty jej dalej oglądać?
      W ten sposób oceny wystawiane przez czytelników będą sztucznie zawyżone, bo ci, którzy dotrwali do końca, zazwyczaj widzieli w danym tytule więcej wad niż zalet…
  • Avatar
    A
    blob 11.01.2015 14:58
    Aldnoah Drive go!
    Ha ha no pewnie,  kliknij: ukryte .

    Ok, czy mam rozumieć, że kliknij: ukryte .

    Ja nie wiem, że twórcom udaje się pod płasczem „poważnej serii” zrobić taką komedię. Valvrave przy tym wysiada :)
    • Avatar
      blob 18.01.2015 19:27
      Re: Aldnoah Drive go!
      PS: Przynajmniej żarty się twórców trzymają  kliknij: ukryte ...
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 11.01.2015 13:18
    Po pierwszym odcinku stwierdzam, że Slova słabo rzuca kostką.
    O jeden numerek za dużo. oo
  • Avatar
    A
    Askortt 11.01.2015 13:02
    Tytuł
    Zastanawiam się czemu nawet z tytułem chciano widzom utrudnić życie. Czy to takie trudne dodać podtytuł do drugiej serii? Albo chociaż numer 2 w tytule. Tokyo Ghoul przynajmniej to kiczowate √A dodało.

    Odcinek nie zaskakuje. Wszystko po staremu. Szykuje się powtórka z powtórki. Polecam jako dobrą komedię.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 11.01.2015 12:23
    Nadal zastanawiam się o co chodzi po tym odcinku… niektórych rzeczy można było się spodziewać( kliknij: ukryte ) ale cała reszta wygląda jak „zobaczymy, co z tego wyjdzie”.

    Cóż, przygód znienawidzonego Slaine'a ciąg dalszy. A co tam, zobaczy się co twórcy dalej wymyślili.
  • Avatar
    A
    spider_jerusalem 11.01.2015 00:19
     kliknij: ukryte  by po raz kolejny nieść zagładę szlachetnym, marsjańskim rycerzom! mało tego, uzbrojony w moc Posępnego czerep… err,  kliknij: ukryte  wyrusza w przestrzeń by nieść wolność i sprawiedliwość wszystkim istotom we Wszechświecie! czy jakoś tak. jakby nie patrzeć – bez zaskoczeń, ale wesoło. i dobrze.
  • Avatar
    A
    Enevi 10.01.2015 17:51
    Sir Slaine-sama
    Buhahahahahaha… To było takie kwikogenne! Ja nie szukam w tym sensu, ja się po prostu dobrze bawię, patrząc kolejne pomysły twórców. Om, to była ta spływająca romantycznie po buźce krew czy wcześniejsza resuscytacja, że  kliknij: ukryte ? Ten odcinek sponsorują RoboBuka (bo zamraża wszystko dookoła siebie), Robopomarańczka, Księżniczka OchjakjanienawidzęZiemian  kliknij: ukryte , Ser Slaine ze swoim przydupasem oraz zapuszkowane dobro na nóżkach. Śmiesznie było, naprawdę. Nie ma to jak dobry początek roku!
  • Avatar
    A
    chi4ko 4.01.2015 20:30
    Kto się zakłada, że Slaine x Harklight będzie jedyną oficjalną parą serii?
    • Avatar
      Kamiyan3991 5.01.2015 00:06
      Yyy… kto z kim?
      A faktycha… postacie w tej serii były tak mało wyraziste, że już żadnej nie pamiętam.
    • Avatar
      Amarette 5.01.2015 16:30
      Moment, chyba nieoficjalną ;)

      PS: już nawet są pierwsze fice xD słowo daje, headcanon jest jak siła natury, szybszy niż światło xD
      Jakim cudem ktoś już cokolwiek zdążył napisać?! xD Chyba, że jakieś AU o_O” podziwiam takie zmobilizowanie. x3
      • Avatar
        chi4ko 6.01.2015 10:11
        Oficjalną w takim sensie, że zarówno Aoki jak i chara designer ją shipują. ŻADNEJ INNEJ NIE BĘDZIE.

        Fandomowi wystarczył projekt postaci i krótki opis żeby stworzyć coś z niczego.