Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Ostatni strażnik magii

  • Avatar
    A
    anmael 18.11.2011 22:50
    Kilka mądrych tekstów 4/10
    Fabuła hmmm o czym i jaka, na początku jest opowieść o jego klanie itp poznanie Manluna i Chun .. jakos tam która pozostaje jego Sando a wszystko to łączy sie z chłopakiem który przebył mała łódka 1500000 km żeby znaleźć bohatera który uratuje jego wioske.. ale przed czym !!!! bo sam chłopak nie pamięta. Taki Misz i nic z tego nimasz.A początek skopiowany z wspaniałego Hokuto no Ken.
    Takim głównym bohaterom jak ten z góry dziękujemy, jak koleś mógł nie uratować chłopaka na pustyni (przeciez taki z niego ura bura – 100 ludzi jednym machem rozwala – tak gadal w 15 min anime) a to że jeszcze zasłonił sie jego zwłokami to już żenada.
    Główny bohater nawet się nie przechwala że jest silny co mogło by wnieść troche komizmu on myśli że jest silny i to sprawia że nie chce mi się na niego patrzeć bo ani strzelać ani bić się nie potrafi , tylko dynamitem w plecy załatwia sytaucje.Cienias jakich mało to nie bohater ani ofiara to jakieś byle co.
    Nie bede już zanudzało głownym bohaterzez anime z ładną kreską i baaardzo fajnymi (mądre i ponadczasowe) tekstami, które wogóle nie pasują do tego bohatera.

    Oglądałem to anime z angielskim dubbingiem i głos by całkiem fajny.
    mam nadzieje że jak ktoś oglądał to anime po jap z pol txt to równie dobrze był przetłumaczony tekst.

    Końcówka dobra (ost 5 min – nie myśleć o walce finałowej, bo żenada aż żal – dynamitem w plecy….)

    Obejrzyjcie ostatnie 5 min a wyniesiecie wiecej niż kto oglądałł je całe (zaoszczędzicie czas aby obejerzeć coś bardziej wartościowego)
    • Avatar
      Kaname-chan 1.03.2012 21:54
      Re: Kilka mądrych tekstów 4/10
      Oprócz tego, że uśmiałam się czytając ten komentarz to w dodatku w pełni się z nim zgadzam. Nie umiałabym tak dobrze jak autor powyższego komentarza oddać rozczarowania, jakie spotkało mnie po obejrzeniu anime. Oczywiście doceniam jego aspekty wizualne i pewne elementy fabuły, ale to zdecydowanie za mało, by się zachwycić całością. Pewnie dla tych, którzy mieli styczność z mangą obejrzenie nie będzie stratą czasu, ale reszta odbiorców może poczuć się lekko zdezorientowana.
  • Avatar
    A
    SkullProphet 17.01.2011 20:28
    Bez zachwytu
    Anime pełne akcji, nie narzekałem na nudę, ale po zakończeniu oglądania poczułem lekki niedosyt i irytację. Widać że film stworzony w celach komercyjnych. moja ocena to 6/60
  • Avatar
    A
    Cokier 22.11.2008 13:44
    epizod
    Calkiem ciekawe anime, w wiekszosci trzymajace sie kupy i w ogole. Jak dla mnie tylko troche za krotkie. Ludzie moga powiedziec, ze sie czepiam, ale przypomina mi to dwa pierwsze odcinki „Fullmetal Alchemist”. Ktos gdzies sie pojawia, robi balagan i odchodzi… te 87 minut wygladaja jakby byly pierwszymi odcinkami serii, w ktorej maja byc wyjasnione zarowno wczesniejsze, jak i dalsze losy glownego bohatera. Szkoda, ze calosc skupia sie nie na nim wlasnie, a raczej na jednej przygodzie. Mam wrazenie, ze przez taki mechanizm „Ostatni…” nie zapadnie mi na dlugo w pamiec, jednak przyznam, ze nie nudzilem sie podczas ogladania.
    7/10 sie z pewnoscia nalezy.
  • Avatar
    R
    Damian 13.07.2008 16:46
    Ocena
    Anime to jest jak autor recenzji napisał bardzo dobre graficznie, ale nie zgodze sie ze postaci nie maja przeszlosci tytulowy ostatni strażnik magii opowiada histroie o wyspie najechanej przez piratow na ktorej nikt nie ocalał i mowi tak jak by to byłyo odnalezienie sprawcy było jego głównym celem nawet wypowiada jego imie do tego dochodzi wspomnienie lasu Mandragon. Ostatni Strażnik Magii jest miłe do obejrzenia ale brakuje odpowiedniego zakonczenia jak by autorzy pozostawili miejsce na kontynuacje…
  • Avatar
    R
    japko 14.01.2008 17:43
    odnośnie recenzji
    małe sprostowanie – w SE Lain opening wykonuje zespół z Wlk. Brytanii pod nazwą Bôa, zaś w Ostatnim Strażniku Magii usłyszeć można koreańską piosenkarkę BoA. Ci dwaj wykonawcy nie maja nic ze sobą wspólnego oprócz podobnej nazwy :)
  • Avatar
    A
    Arya 9.01.2008 20:53
    onegaishimasu!
    anime jest wciągające, brak konkretnej osi fabularnej wcale tak bardzo nie razi. grafika trafiła idealnie w moje gusta i nawet dość mocna ingerencja komputera nie zepsuła dobrego wrażenia, bo wkomponowała się w całość nic jej nie ujmując.
    a piosenka zastosowana jako przerywnik jest wprost cudowna! i tu właśnie moja prośba – mógłby ktoś podać mi jej tytuł? więcej mi do szczęścia naprawdę nie potrzeba :) z góry dziękuję ^^'
  • Avatar
    A
    Paluch 28.05.2006 00:38
    ciekawe anime
    Shin Angyou Onshi to zdecydowanie ciekawszych anime wydanych do tej pory w Polsce na DVD. Główna atrakcja to grafika, mnogość efektów komputerowych jest nawet plusem, żywe jaskrawe barwy w połączeniu z komputerową animacją daję realistyczny efekt, choć dla czepialskich znajdą się niedoróbki.
    Minus to fabuła, a raczej brak punktów odniesienia w historii postaci, jak napisał Mecenas nie mają one przeszłości i trudno się wypowiedzieć jednoznacznie na temat ich motywów czy psychiki. Krótkie wprowadzenie na początku filmu niewiele tłumaczy i na takiej podstawie trudno osadzić historię.
    Nie zgadzam się, jeśli chodzi o brutalność serii, przemoc zdecydowanie jest obecna, jednak ma ona sens tj. łatwo sobie wyobrazić motywy i źródło przemocy. W tym anime przemoc ma podstawy w rzeczywistości.
     kliknij: ukryte 
    Więc choć nie jest to pozycja dla dzieci, to dla nastolatków jest już bez wątpienia.
    Zainteresowanych kupnem raczej odsyłam do osób, które film posiadają i zakup dla siebie dopiero gdy film się spodoba. Niestety anime są w Polsce zbyt drogie by kupować i odżałowywać na co innego (to już uwaga dla wydawców).
  • Avatar
    R
    PULSAR 21.04.2006 11:27
    Dobra recenzja
    Zgadzam się z recenzją, ale mam jeszcze inne uwagi.
    Po pierwsze, brutalność – nie polecam wrażliwszym widzom, zwłaszcza początkowa scena mnie zniesmaczyła.

    Ponadto, oglądając zwiastuny zauważyłem, że efekty są zupełnie inne, to znaczy nie ma w nich wstawek komputerowych, które są w ostatecznyjm produkcie, oferowanym przez Anime­‑Gate. Chodzi mi głównie o efekty związane z medalionem i fantomy, które powstawały dzięki jego mocy. Sceny ich starcia z Sando wyraźnie tracą na jakości właśnie przez tą komputerowość, ciosy Sando nie dochodzą do przeciwnika, widać niedokładność animacji.
    Myślę że z tego samego względu niektóre sceny walk różnią się od tych ze zwiastunu, niektórych scen w ogóle nie ma.
    Zauważyłem też dziwną cenzurę – w scenie, w której Munsu walczy z Sarinja, ich krew jest zielona, w zwiastunie jest normalna. Nie wiem tylko jaki jest sens takiej cenzury, skoro inne sceny są zdecydowanie bardziej brutalne.