Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Dragon Ball Super

  • Avatar
    A
    Azol 4.08.2017 00:59
    Tak sobie
    To prawda, gdzieś to wszystko co było w zetce zniknęło. Ale jak dla mnie pasuje to, że Goku wiecznie szuka walki. Bo co mu zostało? Dystansu trochę.
  • Avatar
    A
    Mikerious 5.06.2017 17:25
    Nowy reżyser wyolbrzymił cechy wszystkich postaci do stopnia żenady, z goku zrobił imbecyla, który poza radościa z walki nie widzi niczego innego,silne emocje zwiazane z wartościami takimi jak przyjaźń, obrona słabszych głownie kształtowały starego Goku i wyzwalały w nim moc i sprawiały że postrzegałem go jako postać godna do naśladowania. Z Kamesennina zrobił totalnego idiote, który tylko i wyłącznie myśli o cyckach, a to przecież on był pierwszym mistrzem głownego bohatera i pokazał mu ten sławny atak oraz wykazywał się dużą wiedzą o sztukach walki a teraz szkoda gadać, mógłbym wymienić wiele postaci które zostały zdegradowane do parodii ale jem pizze i mi się nie chce.
    • Avatar
      blargh 5.06.2017 18:36
      Z tym że sam Toriyama w wywiadach wspominał, że wizja Goku jako bohatera walczącego o pokój to wizja tylko i wyłącznie Toei. On sam zaś Goku tworzył jako postać, której jedyną motywacją jest walka z silnymi przeciwnikami, a reszta dzieje się przy okazji. W Super po prostu w końcu widzimy go takiego, jakiego stworzył go sam Akira, a nie studio. Można to lubić lub nie, ale takie są fakty. Natomiast rola Boskiego Mistrza już w drugiej połowie mangowej serii (czy jak kto woli – w Dragon Ballu Z) ograniczała się jedynie do zboczonych żarcików, bo walczyć, to on nie walczył, a radami również nie służył. To właśnie w Dragon Ballu Super przywrócili mu choć trochę rolę mędrca/mistrza sztuk walki. W końcu saga Złotego Frizera to pierwszy moment od dawna, kiedy w ogóle stanął on z kimkolwiek do pojedynku, a w trakcie arcu z Blackiem (oraz po) pokazał, że nadal może być dobrym nauczycielem. Tak że argumenty trochę znikąd.
      • Avatar
        blargh 5.06.2017 18:41
        A, i tak btw – reżyserów DB Super do tej pory było czterech, aktualnie jest ich dwóch. Więc jeśli kogoś winić, to nie jednego konkretnego reżysera, bo ta seria to trochę większy projekt, za który odpowiadają reżyserzy (tak jak wspomniałem – czterech), scenarzyści (bodajże trzech głównych, odpowiedzialnych za całokształt) oraz sam Toriyama. Do tego dochodzi jeszcze Toyotaro, który też ma coraz więcej do powiedzienia.
  • Avatar
    A
    Los 22.05.2017 11:56
    2/10
    Mi to wygląda na jakąś parodie a nie kontynuacje.
    Zastanawiam się czy warto czas na to marnować z każdym odcinkiem coraz gorzej. :(
    • Avatar
      Halffan 27.05.2017 08:43
      Re: 2/10
      Z odcinka na odcinek coraz lepiej. Z DBS zrobiła się nam całkiem dobra komedia akcji z ładnymi rysunkami i animacją.Dowiadujemy się nowych rzeczy, poznajemy nowe wszechświaty itp.
  • Avatar
    A
    thr 23.04.2017 17:30
    Wkurza mnie ten cały db super. Najbardziej denerwuje mnie fakt, że jest promocja na moc i siłę, każda nowa postać przedstawiana w anime, dorównuje mocą dla SSB Goku czy Vegety, co jest dla mnie absurdem. Android 17 tak silny jak SSB Goku? Wolne żarty. W zetce kiedy pojawiał się Goku czy Vegeta wiadomo było, że są najsilniejsi i było to od nich czuć. Natomiast teraz są przedstawieni jako pizdeczki na każdą płotkę muszą odpalać SSB. Gówno z rzygami te DB super.
    • Avatar
      Halffan 27.05.2017 08:46
      thr napisał(a):
      Najbardziej denerwuje mnie fakt, że jest promocja na moc i siłę, każda nowa postać przedstawiana w anime, dorównuje mocą dla SSB Goku czy Vegety, co jest dla mnie absurdem. Android 17 tak silny jak SSB Goku? Wolne żarty. W zetce kiedy pojawiał się Goku czy Vegeta wiadomo było, że są najsilniejsi i było to od nich czuć. Natomiast teraz są przedstawieni jako pizdeczki na każdą płotkę muszą odpalać SSB. Gówno z rzygami te DB super.


      Już od dawien dawna nie ma co patrzeć na poziom mocy i tym bardziej się o to spinać. Nie wystarczy Ci, żeby walki ładnie wyglądały? Idź rzygać gdzieś indziej.
      • Avatar
        Turbotrup 9.07.2017 21:07
        Nie wystarczy Ci, żeby walki ładnie wyglądały?

        Ogólnie, animacja stoi już na przyzwoitym, w miarę, poziomie. Nie zmienia to jednak faktu, że STYL rysowania, jak i właśnie animacji, strasznie odbiegają od oryginału; nie czuć w tym magii rysunku z DB/Z/GT.
  • Avatar
    A
    Turbotrup 20.04.2017 22:17
    Seria dla zaślepionych nostalgią, albo ludzi, którzy nie pamiętają co czyniło starą serię tak dobrą.
  • Avatar
    A
    sudo 13.11.2016 14:22
    8/10
    Bardzo fajne. W tej serii przeciwnicy naprawdę chcą się pozabijać a nie klepać po ... ego jak z np. Ztce. Dzisiejszy odcinek /66/ naprawdę genialny.
    • Avatar
      Turbotrup 20.04.2017 22:16
      Re: 8/10
      Ośmieszasz się tylko jako fana Dragon Balla. Widać, że „fanbojizm” ci przeszył zdrowy rozsądek.

      „W tej serii przeciwnicy naprawdę chcą się pozabijać a nie klepać po ... ego”

      De fak.
  • Avatar
    A
    ukloim 25.10.2016 15:11
    Ale to było dobre!
    63. odcinek… Ależ on był dobry! Widać, że Dragon Ball Super w końcu trafił na zachód. Te pojedynki, wymiany ciosów, wszystko dobrze (a jak na standardy tej serii wręcz rewelacyjnie) zanimowane. Do tego ten Vegeta… Wiecie, różne rzeczy można mówić o tym anime, ale nic mi ostatnimi czasy nie sprawia takiej frajdy. Saga Trunksa to po prostu ukłon w stronę fanów starego, dobrego Dragon Balla. Warto było przebrnąć przez te czterdzieści parę odcinków, żeby w końcu dotrwać do momentu, w którym bawię się jak dziecko przed monitorem. Mam nadzieję, że podobny fun będę czerpał już do samego końca.
  • Avatar
    A
    Turbo Kapec 7.08.2016 18:53
    Jezu jak ten ending mnie wnerwia. Co oni sobie myślą wstawiając śpiewające fasolki… żenująco pasujące do debilnego super jednak ja się czuję jeszcze mocniej zażenowany oglądając to. Myślałem, żę robią to dal fanów poprzednich serii a nie przedszkolaków
  • Avatar
    A
    Chmura 21.07.2016 23:48
    Super
    Oj, ja przedmówcom nie zazdroszczę, bo mam taką radochę z tego anime:) Na każdy odcinek czekam niecierpliwie cały tydzień i cieszę się jak dziecko. Ta kontynuacja jest odjazdowa, fajnie gdyby miała odcinków z 500+. Podoba mi się przede wszystkim świetny humor, fabuła bez błędów logicznych i to, że postacie pozostały sobą, dokładnie takie jakie były po DBZ. Trochę brakuje mi pewnych aspektów poprzednich serii, przede wszystkim wyrazistej muzyki i 50 odcinkowych walk, ale ogólnie i tak jest super. Co do ręcznego rysunku, na pewno wolę, bo wiadomo, że głębiej i bardziej dynamicznie obrazował niektóre sceny, jednak podoba mi się to, że wrócił kolor i porządne tła, bo akurat Zetka była wyjątkowo uboga pod tym względem. Kiedy czytam te wszystkie narzekania (zwykle tej samej treści), to mam wrażenie, że niektórzy widzieli w DB jedynie dramatyczne pojedynki między dwoma super kabanami. W tym kontekście ciekawi mnie, co sobie kiedyś myśleli o Dragon Ballu Z fani pierwszego Dragon Balla. Bo był zupełnie inny od pierwowzoru. A Super jest jakby bardziej w stylu DB, jednak dociążony wszystkimi wątkami z DBZ, co moim zdaniem świetnie w sobie łączy. Ja akurat zawsze najbardziej kochałam pierwszą serię, pewnie dlatego mam inną opinię niż narzekająca większość.
    • Avatar
      GLASS 22.07.2016 00:31
      Re: Super
      Jak też się cieszę, że nie jestem jedyna, która dobrze się bawi przy tej serii :D Owszem, może trochę ciężko zaczęła, ale rozkręciła się na dobre i na prawdę mam dużą przyjemność z oglądania! Jedyne, czego żałuję, to kulawej grafiki, ale to Toei Animation, a to studio od lat jest na miernym poziomie.. Ale poza tym jest genialnie! Nie wiem, może zostałam skrzywdzona przez produkcje Team FourStar i ich Dragon Ball Abridged, ale jak się przestanie traktować Dragon Ball tak bardzo poważnie (co moim zdaniem nigdy nie powinno się traktować poważnie), oraz przestanie się też wiecznie porównywać Super z Zetką, to naprawdę można się dobrze bawić.
    • Avatar
      Son Mati 22.07.2016 15:04
      Re: Super
      > fabuła bez błędów logicznych
      Ciężko mówić o jakichś błędach logicznych kiedy całokształt arcu sprowadza się do sekwencji: wskrześ zamrażalnik -> pokoloruj zamrażalnik -> obij mordę zamrażalnikowi.

      > postacie pozostały sobą
      Zależy, można to też czytać jako brak chara devu, bo przecież nic się nie mogło zmienić między pokonaniem Buu, a samusieńką końcówką 10 lat później.
      A wróć, przecież tym razem to Vegeta był „pajacem” jak Bils się na Ziemi rozgościł. A Gohan już siedzi pod pantoflem.

      > Super jest jakby bardziej w stylu DB
      No właśnie nie, całe Super, z wyłączeniem turnieju, sprowadza się do pokonywania kolejnych super­‑mutantów i uber­‑antagonistów.
      DBZ:
      -> Pokonaj międzygalaktycznego imperatora
      -> Pokonaj komórkowego mutanta
      -> Pokonaj starożytnego potwora
      Super:
      -> Pokonaj / przegoń niszczyciela światów
      -> Pokonaj odgrzewanego i pozłoconego kotleta
      -> Pokonaj protaga, który przeszedł na ciemną stronę mocy

      > przestanie się też wiecznie porównywać Super z Zetką, to naprawdę można się dobrze bawić.
      Akurat DBS jest słabe samo w sobie, nie trzeba tego do niczego porównywać. Za to fakt bycia pochodną dobrej serii potęguje rozczarowanie.

      Prywatnie wolałem GT jako sequel.
      • Avatar
        GLASS 22.07.2016 16:23
        Re: Super
        Prywatnie wolałem GT jako sequel.

        Good for you. Nie ważne, jak się napocisz i ile argumentów wypiszesz, dlaczego Super jest słabe – i tak go będę oglądać i się dobrze bawić. Nawet, jeśli masz rację – a masz.
      • Avatar
        Progeusz 22.07.2016 19:50
        Re: Super
        Nie wiem jak z fabułą Super (tzn. sporo słyszałem i były to opinie zbliżone), ale z tego co widziałem po screenach etc., to prezentuje się dużo gorzej od GT.
        • Avatar
          GLASS 22.07.2016 20:50
          Re: Super
          prezentuje się dużo gorzej od GT.

          Wizualnie na pewno :P Ale patrząc na One Piece czy Sailor Moon Crystal, Toei Animation od dłuższego czasu ma mierny poziom animacji..
          • Avatar
            Progeusz 22.07.2016 21:10
            Re: Super
            Tak, chodziło o oprawę wizualną, teraz widzę, że zdanie wyszło mi koślawo.

            Niestety masz pełną rację. Szkoda, bo One Piece od Water Seven do Shabondy Archipelago było naprawdę ładne.
            • Avatar
              GLASS 22.07.2016 22:45
              Re: Super
              One Piece oglądam wyrywkowo, jak akurat chłopak ogląda, ale widziałam, jak wyglądał kiedyś, dlatego zdaję sobie sprawę, jak się pogorszyło… Do tego nie mogę znieść odgłosu, kiedy są sceny z bieganiem – stukają im buty tak, jak koniom kopyta xD
      • Avatar
        Chmura 23.07.2016 21:36
        Re: Super
        > Super jest jakby bardziej w stylu DB
        No właśnie nie, całe Super, z wyłączeniem turnieju, sprowadza się do pokonywania kolejnych super­‑mutantów i uber­‑antagonistów. [/cytuj]

        Brzydko skróciłeś zdanie, które napisałam, co zmieniło sens mojej wypowiedzi, ale być może tego nie zauważyłeś, więc ja właśnie zwracam Ci uwagę na Twój błąd. Co do innych zastrzeżeń do mojego komentarza, to też bym Ci mogła łopatologicznie wykładać, co miałam na myśli, jednak zwyczajnie nie chce mi się pisać całego podręcznika. Oczywiście nie musisz się zgadzać z moja opinią, jednak sądziłam, że jest ona wyrażona w sposób zrozumiały i sensowny dla większości osób, ale nikt nie jest doskonały.

        Pozdrawiam:)

    • Avatar
      Rimland 27.07.2016 18:20
      Re: Super
      W tym kontekście ciekawi mnie, co sobie kiedyś myśleli o Dragon Ballu Z fani pierwszego Dragon Balla.


      Przy mojej całej antypatii do DBS, pierwszy DB jest moim faworytem jeżeli chodzi o uniwersum. Może dlatego, że to była w dużej mierze przygodowa seria, co trafia w moje gusta.

      A Super jest jakby bardziej w stylu DB, jednak dociążony wszystkimi wątkami z DBZ


      No ja akurat zupełnie nie dostrzegam podobieństwa :))

      Kiedy czytam te wszystkie narzekania (zwykle tej samej treści), to mam wrażenie, że niektórzy widzieli w DB jedynie dramatyczne pojedynki między dwoma super kabanami.


      No w dużej mierze tak jest. Nie zapominajmy o tym, że to cały czas jest Shonen. I owszem obrazu dopełniała jakaś tam fabuła, śmieszne momenty, bohaterowie, z którymi młodszy widz się związywał, czerpiąc równocześnie jakieś wzorce postaw. I nawet jeżeli, to wszystko nie zostało ujęte DBS, to dla niektórych po prostu bariera graficzna stanowi taką blokadę, która uniemożliwia czerpanie przyjemności z oglądania tego. Pomijam już to, że np. ścieżka dźwiękowa stoi w DBS na dość niskim poziomie. I co więcej, jakby starą muzykę zachowano, to dopiero, byłby to groteskowy efekt przy tych pokracznych scenach.

  • Avatar
    A
    Rimland 14.07.2016 20:23
    Nie za dobrze 3/10
    Moja ocena nowej serii dokonuje się przede wszystkim w kontekście pierwotnych edycji Dragon Balla. Podstawowa różnica zachodząca pomiędzy klasycznymi wersjami, a nową odsłoną cyklu, polega na technicznym aspekcie wykonania. Otóż nowy Dragon Ball został stworzony przy użyciu najnowszych technik animacji, które – w mojej opinii – w żaden sposób nie są w stanie oddać najważniejszego wyróżnika DB, czyli innowacyjności, w przedstawianiu sekwencji walk. Tymczasem, w DBS starcia wyglądają po prostu żałośnie: są toporne, epatują sztucznotą. Negatywnego obrazu dopełnia niechlujne wykonanie. Na każdym kroku możemy doświadczyć wrażenia, że mamy do czynienia z obrazem przedstawionym w krzywym zwierciadle. Nierzadko na widok zniekształconych i karykaturalnych postaci odwracałem wzrok albo szybko przewijałem sekwencje. Do wad zaliczam również przesadnie nasączony barwami obraz, co dawało nieprzyjemny efekt „cukierkowatości”.

    Co się tyczy kwestii fabularnych, to wydaje mi się, że tutaj nie ma jakichś znaczących odstępstw w stosunku do starszych serii. Historia jest taka jaką powinniśmy oczekiwać po omawianej serii: nikt tutaj przecież nie nastawia się na jakąś ambitną opowieść. Natomiast nie podobało mi się to, że twórcy postanowili jeszcze bardziej pójść w kierunku marginalizacji postaci drugoplanowych, co zresztą było już widoczne w DBZ Buu Saga. Dlatego fani Picolo, Krilina czy Gohana, będą na pewno mocno rozczarowani. Tak na dobrą sprawę to cała akcja ogniskuje się wokół dwóch głównych, najsilniejszych bohaterów, czyli dobrze nam znanych SonGoku i Vegety. Przy czym nowością jest  kliknij: ukryte . I to już każdy widz powinien indywidualnie ocenić słuszność tego posunięcia.

    Reasumując te dwa akapity uważam, że seria jest dużo słabsza od pierwotnych odsłon. W mojej opinii przesądza o tym przede wszystkim warstwa wizualna, która całkowicie zabiła ducha tego anime. Dochodzi tutaj jeszcze infantylny humor (raczej nieobecny wcześniej), który może dodatkowo zniechęcić starszych widzów. Mnie osobiście udało się dociągnąć do 50 odcinka, przy czym bez przewijania poszczególnych fragmentów pewnie bym nie dotrwał do tego momentu.
  • Avatar
    A
    Turbotrup 7.07.2016 19:32
    Im dłużej oglądam tą serię tym bardziej jestem przekonany, że Super nigdy nie będzie choć w połowie tak dobry jak Zet. Już pomijając tą średnią kreską, samo anime nie chce ani trochę oddać klimatu poprzednich serii: choreografia walk ssie prawie zawsze, odgłosy uderzeń i niektórych Ki Blastów są jakieś dziwne, kosmiczne. Same walki wydają się powolne, a ruchy postaci ociężałe, że już nie wspomnę o słabej destrukcji otoczenia, która się trzyma minimum jeszcze bardziej niż ta pod koniec Zeta. To wszystko jest takie bez polotu, nawet charaktery postaci zostały pogorszone: Goku jest większym idiotą niż był (w dodatku wydaje się młodszy, a nie starszy, przez tą g*wnianą kreskę, w stosunku do Zeta), z Bulmy zrobiła się jeszcze większa tsundere niż była ją zazwyczaj (do tego stopnia, że zrobiła uppercuta Goku, przeraziła Vegetę(WTF?!) i często lała Jaco, jak chciała (co, a pro po, nie miało miejsca w kinówce RoF)). Vegeta miał swoje momenty, kiedy często zachowywał się jak pi… (wspomniana wcześniej sytuacja z Bulmą, czy to jak usługiwał Beerusowi niczym jakiś lokaj, co było dawno PO Arcu z BoG). Gohan i Piccolo są oczywiście jeszcze bardziej bezużyteczni (rozumiem Piccolo, ale Gohan jest pomijany pomimo tego, że miał się wziąć w końcu za trening), a reszta dawnej paczki jest tu bardziej w roli cameo. Piosenka do openingu ssie (i nigdy się nie zmienia ;_;), soundtrack jest raczej niskich lotów (a już na pewno daleko mu do oryginalnego z Zetki).
    Rozmowy drugoplanowych postaci przypominają mi bardziej rozmowy ze stereotypowych anime (mimika twarzy, sposób mówienia, gestykulacja), w poprzednich DB inaczej się to czuło.
    Jedynym zabiegiem mającym przywołać nostalgię u widza jest powrót gangu Pilafa… Jestem zdania, że to była beznadziejna decyzja. Rozumiem ich w rolli cameo, ale nie żeby tak stale przebywali tam, gdzie akurat jest rozwijany główny wątek fabularny! Czuć, że są wepchnięci na siłę, nie są oni zabawni, a wkurzający. Nawet nie wiem kogo te gagi z nimi związane miałyby niby rozśmieszyć?! Chyba dzieci chodzące do podstawówki, ale prawdopodobnie nawet je by znudziły te suchary trwające nawet po pół minuty lub więcej.

    Pomijając wątki związane z odwzorowaniem oryginalnego materiału, Super, jako nawet samodzielne anime (w sensie: nie porównując go do żadnej poprzedniej serii), wypada dosyć średnio. Fabuła jest mierna (choć wydaje się to robić ciekawsze od momentu, gdy pojawił się Black, ale nie zwiastuję zbyt wysokiego skoku jakościowego w przyszłości, i tak), a tempo odcinków, czy też nadanie priorytetu zdarzeń w nich zawartych, woła o pomstę do nieba (przez połowę odcinka postacie mogą gadać o pierdołach, mimo że są w trakcie rozwijania wątku fabularnego).
  • Avatar
    A
    RaiRenall 7.06.2016 20:09
    Zły goku
    Goku jako  kliknij: ukryte  – to może być zabawne.
  • Avatar
    A
    ukloim 18.05.2016 14:44
    Jest tak jakby... lepiej?
    Mam takie wrażenie, że od kilku odcinków, konkretnie od 37., coś w tej serii ruszyło. Jest mniej słabych rysunków, animacja walk wygląda dużo lepiej niż chociażby w tragicznym arcu z Frizerem, nawet ujęcia wydają się bardziej przemyślane, więcej w tym wszystkim życia. Nadal nie jest to dobry poziom, ale przynajmniej da się to oglądać bez poczucia żenady i naprawdę dobrze się przy tym bawić. Zapowiedź następnego epizodu też nie zwiastuje spadku poziomu technicznego, ba – to, co zostało pokazane, wygląda naprawdę bardzo dobrze. Szkoda tylko tych pierwszych trzydziestu paru odcinków, w których zaledwie kilka wyglądało zadowalająco (epizody wprowadzające i druga walka Goku z Beerusem), bo to one ostatecznie zaważą na odbiorze całości. Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że poziom, który obecnie prezentuje seria, utrzyma się już do samego końca.
  • Avatar
    A
    Turbo Kapec 24.04.2016 20:25
    ...King of everything… Aż sobie parsknąłem. Czy te popłuczyny mogą jeszcze w jakikolwiek sposób dorżnąć ducha oryginału?

    Za niektóre ujęcia twórcy powinni zostać oddani w ręce oddziału 731.

  • Avatar
    A
    rool 19.04.2016 21:50
    Było fajne za pierwszym razem a teraz tylko głupie. Niekończąca się siła u Goku i Vegety oraz, oczywiście przeciwnicy co chwila silniejsi, Bulma jak była idiotką tak dalej rozwija się w tym kierunku. Ogólnie, poza poprawioną grafiką, nic mądrzejszego.
    • Avatar
      Weiter 19.04.2016 23:13

      Dragon ball super może buty wycierać starszym db. Najgorsza „grafika” jaką widziałem. Jak na tak popularną serie, tam powinni siedzieć wręcz egzukutorzy animacji, którzy wszystko mają opanowane do granic możliwości.

      Tak spardalonej kreski nie widziałem od dawna, cała ta seria to gniot niebywały. Braki w balansie między postaciami zrobiły się kosmiczne, postacie coraz silniejsze, a studio nawet nie potrafi pokazać nam tej niebywałej siły jaką posiadają. Baa można uznać, że ich ataki zrobiły się słabsze.

      Już pominę, że powaga serii gdzieś zniknęła i nawet przygoda z freezą była beznadziejna.

  • Avatar
    A
    Taya 8.02.2016 18:51
    Całe anime to taki jeden wielki filler (w dodatku kiepski). Najwyższa pora zostawić Dragon Balla w spokoju.
  • Avatar
    A
    hakman4 18.01.2016 21:55
    Była sobie seria...
    Pewna seria mające szanse na bycie pewnym przebojem, tylko trzeba było dobrze połączyć fakty i dać więcej „sensu” oraz estetyki. Stała się tylko „spoiwem”. Kreujemy tylko dwóch największych herosów DB a reszta zostaje na uboczu. Miejscami jest dużo wszystkiego powciskane jakby z litości jakby „szkoda ich to wspomni się przelotnie,że jeszcze dobrze się mają i odznaczą swoje istnienie w sadze”. Tak wg mnie było wciśnięciem Pilafa i jego ekipy.
    Chyba największa porażka była kiedy doszło do starcia z Frezerem. Mała walka i wszyscy pokonani(szczególnie Gohan)i czekali na Goku i Vegetę. Jakby tylko oni byli jako pełnoetatowi wojownicy są zdolni do walki.To jedno. Co innego jest kreowanie „boskości” Goku. Przechodzenie z SS3 na jeszcze wyższy poziom na „boski” jest lekko naciągany. Niby pokaz, przecież takie wytryski mocy są fajne i ludzie lubią power up`y itd, ale żeby miało twz. „ręce i nogi”.
    Oglądając odc. 24, widząc złotego Frezera, po 4 miesiącach treningu. Serio? Może twórca serii doszedł do wniosku, że jako samorodny talent dojdzie to takiego poziomu,że Goku na poziomie SSG będzie ledwo dawał mu rady.Tu odczuwam duże nie domówienie w tej kwestii.
    Inną sprawą jest kreska. Chyba gorszą widziałem w „Naruto Shippuuden” w walce między Pain`em a samym Naruto. Tam był pokaz porażki twórców chcących swoją ekspresją pokazać,że tak będzie najlepiej. Wyszło inaczej i poddawanie scen zwolnieniu czasami nie jest dobre.W przypadku DBS tu tworzący zapomnieli w momencie tworzenia o tym jak w ogóle rysować. I już lepiej wyglądają parodie openingów Naruciaka ręcznie tworzone i animowane. xD
    Muzyka wpada w ucho i to jest plus.

    Na dzień dzisiejszy nie mam ochoty oglądać dalej tej serii. Kończę na 24 odcinku nie żałując.
  • Avatar
    A
    Weiter 18.12.2015 11:11
    Za zrobienie z picollo randoma, anime leci do kosza. Tak to jest jak się bawi w super bufowanie bohaterów, gdzie każdy osiąga moc zdolną do niszczenia planet. Durna tendencja, która niszczy anime czego przykładem jest naruto:S. Tak bardzo się gość wzorował na dbz, że zapomniał się opanować i też sobie w swoich klimatach dragon balla zrobił.
    • Avatar
      Yagami1 18.12.2015 20:01
      Przecież Piccolo był randomem, tak samo jak reszta wojowników Z. Od początku S było kreowanych tylko dwóch koksów w serii tj. Goku i Vegetę, dlatego nie rozumiem tej bulwersacji ;)
  • ccccccc 18.12.2015 11:03:24 - komentarz usunięto
  • cccccc 16.12.2015 13:23:08 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    herneo 1.12.2015 04:34
    DB Super vs GT
    Jeszcze dodam, że wcześniej uważałem GT za największą obrazę serii. Niestety, po Super wszystko się zmieniło i zapragnąłem odświeżyć sobie GT. I wiecie co? Po kilku odcinkach, GT nie ma nawet ułamka żenady i ogólnej ujowości, jakiej doświadczałem oglądając Super.

    Brawo, Toriyama, osiągnąłeś stopień nieporównywalnie większego guana niż GT. Mam nadzieję, że taki był zamysł, chociaż nadal nie wiem po co. Pewnie, żeby w nieskończoność trzepać kasę na kolejnym tasiemcu.
    • Avatar
      Ryuki 1.12.2015 12:39
      Re: DB Super vs GT
      A co ma do tego Toriyama? Zarówno GT jak i Super są wytworem Toei, reżyser tego drugiego jest: Kimitoshi Chioka. Natomiast Akira podany jest jako: „In addition to his role as series creator, Akira Toriyama is also credited for the „original story and character design concepts” of the new anime directed by Kimitoshi Chioka.” Co znaczy, że co najwyżej dał im szkic pomysłu na fabułę i pewnie design postaci. Nie jestem fanem Toriyamy baa całego DB ale jestem zdania jak już hejcić to na odpowiednie osoby.

      Toriyama od czasów końca mangi zrobił jedynie krótki preqel do DB: [link] .
      • Avatar
        Nick 1.12.2015 13:12
        Re: DB Super vs GT
        No sorry, ale wszędzie to badziewie reklamowali, jako wielki powrót Toriyamy do DB. To kuriozalne cóś miało być rzekomo jego pomysłem.
        • Avatar
          Ryuki 1.12.2015 13:52
          Re: DB Super vs GT
          Nie pamiętam by tak to było reklamowane, jednak nawet jeśli użyli jego pomysłu( co mogło być nawet chwytem reklamowym ) to już jego realizacja spada na barki twórców anime. W końcu jeśli adaptacja się nie uda, albo odejdzie od fabuły to nie wini się mangaki za powstałe problemy, prawda? Do tego Toriyama nie jest nawet wpisany jako osoba nadzorująca jak chociażby czasem w fillerowych filmach( chociażby w One Piece ) są mangacy. Nawet sam nie stworzył prequelu do DB Super czy czegoś w ten deseń( jak zrobił np. Oda do jednego z filmów ). Natomiast co do powrotu to tak jak pisałam zrobił to z jednotomowym Jaco, sam zresztą powiedział, że już nie ma sił by wydawać mangi tygodniowo i to jest jego pożegnanie.
          • Avatar
            Nick 1.12.2015 14:42
            Re: DB Super vs GT
            [link]
            wyraźnie stoi napisane, że „story: Akira Toriyama”
            Dla porównania przy GT napisane jest tylko „original creator”:
            [link]
            I we wszystkich niusach przed premierą pisali, że za fabułę będzie odpowiadał Toriyama – po raz pierwszy od zakończeni serii „Z”.
            Tak więc sam Akira, a nie nikt inny, ten stek bzdur wymyślił.
            • Avatar
              Ryuki 1.12.2015 15:51
              Re: DB Super vs GT
              Ale ja już na to odpowiedziałam­‑_-: " jednak nawet jeśli użyli jego pomysłu( co mogło być nawet chwytem reklamowym ) to już jego realizacja spada na barki twórców anime. W końcu jeśli adaptacja się nie uda, albo odejdzie od fabuły to nie wini się mangaki za powstałe problemy, prawda?” W pierwszym swoim komentarzu wręcz o tym napisałam…

              Natomiast Akira podany jest jako: „In addition to his role as series creator, Akira Toriyama is also credited for the „original story and character design concepts” of the new anime directed by Kimitoshi Chioka.”


              Zwyczajnie niezależnie czy pomysł poszedł od Toriyamy za jego realizację odpowiedzialne jest Toei. Znając życie napisał im draft i zostawił dla wolnej amerykanki.
              • Avatar
                Nick 1.12.2015 16:42
                Re: DB Super vs GT
                Znając życie napisał im draft i zostawił dla wolnej amerykanki

                Co nie zmienia faktu, że fani mają prawo czuć się oszukani: albo nieuczciwą reklamą albo produktem o żenująco niskim poziomie.
                • Avatar
                  Ryuki 1.12.2015 19:24
                  Re: DB Super vs GT
                  Nie przeczę tego^^ W tym roku i zeszłym sporo fanów różnych serii może czuć się oszukanym przez Toei. Chociaż to nic nowego.
    • ccccccc 18.12.2015 11:09:06 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    herneo 1.12.2015 04:29
    DB Super vs GT
    Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale DB Super to abominacja w takim stopniu, że GT uważam wręcz za arcydzieło.

    Toriyama pobił wszelkie rekordy pod względem żenady oglądalności jego serii.

    Gorszego anime niż Super od dawna nie widziałem…
  • Avatar
    A
    Chmura 20.11.2015 14:05
    o to chodzi
    Podoba mi się:) Co tydzień niecierpliwie czekam, z przyjemnością oglądam i bardzo mnie cieszy:)
  • Avatar
    A
    Koogie 10.09.2015 10:50
    Nie wiem co za katastrofa w produkcji musiala się wydazyc ze Toei emituje anime w takim stanie.
    To anime jest archaiczne. Nawet sceny akcji które nie są koślawe używają tricków graficznych sprzed 26 lat, by zmniejszyć czas pracy. Fabuła, sposób prowadzenia postaci, scen akcji. Wszystko jest jak przestarzałe i prezentuje niski poziom. Mój kolega jak z nim o tym rozmawiałem próbował bronić tego, że te tanio zrobione walki są takie „dragon ball”, że ich czar jest w tej taniości trochę. Problem z tym rozumowaniem jest taki, że bardzo dużo anime inspirowało się walkami z DB, tyle że je rozwijało. Anime z tego samego studia o magical girl kierowane do dzieci, seria moloch. Pretty cure w swoich scenach walki ma naprawdę sporo z dragon balla. Czuć w scenach akcji tą inspiracje mocno lecz mimo to są one na poziomie godnym swojego wieku. No i nawet same filmy DB prezentowały znacznie bardziej akceptowalny poziom.
    Po ponad ćwierć wieku dragon ball jako seria nie ruszyła się nawet o krok. Szkoda nawet na to patrzeć.
    • Avatar
      ukloim 10.09.2015 11:21
      Kiedyś w ogóle inaczej robiło się anime, nawet Dragon Ball Z potrafił wyglądać bardzo porządnie, nie było takiego niechlujstwa jak dziś. Komercjalizacja rynku i przepych sprawiły, że teraz tak naprawdę nie liczy się efekt końcowy, tylko zarobione pieniążki. To widać przy wielu wznowionych seriach, głównie od Toei Animation właśnie. Cierpiała Sailor Moon, cierpi Dragon Ball (chociaż ostatnie filmy wcale złe nie były), cierpieć będą prawdopodobnie również Digimony, bo trailery graficznie wyglądają po prostu bardzo słabo. Szkoda.
      • Avatar
        Koogie 10.09.2015 12:19
        Ta, crystal to tez byla porazka (to 3d w czasie przemian), ale to nie jest kwestia nowych anime stricte, mowie, Toei potrafi zrobić ładne dynamiczne i doprocowane sceny. Potrafi zainwestowac w coś co się bardziej wyróżnia graficznie w tym pozytywnym sensie, rzeczy które mają własny styl.
        Nie każde studio dopracowuje każdy szczegół jak Kyoani, lecz naprawde są tworzone serie w których widać że Twórcy chcieli się wykazać, nawet jak efekt koncowy nie jest najlepszy (Zobacz trailer do Rolling Girls).

        Moze Toei po prostu wie ze ludzie to kupia niezaleznie od jakosci.
        • Avatar
          Bastiat90 26.09.2015 11:02
          Na pewno dużo czynników wpłynęło na fakt, iż nowy DB wygląda tak jak wygląda, czyli kiepsko – przynajmniej od strony audio­‑wizualnej. Co się tyczy fabuły, to oczywiście jeszcze jest za wcześnie, by oceniać ten element serii (obawiam się, że im dalej w las tym będzie gorzej).

          Być może indywidualni odbiorcy kupią, gdyż wszystko co jest opieczętowane etykietą „Dragon Ball”, przynajmniej w teorii, powinno się dobrze sprzedawać. Wydaje mi się, że gdyby Toei Animation postarało się o to, żeby nowa seria zachowała swój pierwotny charakter, choćby pod względem graficznym, byłby to finansowy strzał w stopę dla studia . Przecież marka „Dragon Ball”, świetnie się nadaje jako produkt do dalszego eksploatowania finansowego na wielką skalę. Dlatego podstawowym zamysłem Toei było zmaksymalizować, na ile to tylko możliwe, grupę odbiorców. Chcąc poszerzyć target o rynek zachodni, twórcy, siłą rzeczy, musieli przekuć tak swój produkt , żeby się wpasował w tamtejsze standardy. No i efektu końcowego można było się domyślić. To się tyczy również nadmienionej już kontynuacji Sailor Moon, podobnie nowej serii Slayers czy choćby późniejszych odcinków One Piece (który teraz wygląda i jest wręcz idiotyczny). Przykre to jest.
    • Avatar
      Ryuki 10.09.2015 12:26
      Nie wiem co za katastrofa w produkcji musiala się wydazyc ze Toei emituje anime w takim stanie.
      To anime jest archaiczne.


      Nie archaiczne( bo te same metody oszczędzania są stosowane dziś co 26 lat temu ) ale zwyczajnie to dzisiejsze Toei. Już w tamtych czasach w latach 80 czy 90 to studio nie należało do dobrych( nie umieli nawet zrobić równych 27 odcinków ) a co dopiero teraz kiedy jeszcze mocniej spadło. To na jakim poziomie animacja była w ówczesnym DB czy dzisiejszym nie ma nic wspólnego z wiekiem a ze zwykłym skąpstwem studia( tak jak tu pisałam do biednych to ono nie należy, więc taryfy ulgowej ode mnie nie ma ). Natomiast co do uroku tej taniości, zawsze tak można uważać jednak dla mnie to żadne wytłumaczenie zwłaszcza jako fana starszych anime.

      A czy to serio takie dziwne? Po tym co się dzieje w One Piece albo jak słabo wypadł World Trigger czy remake Sailor Moon. Obecnie ciężko mieć jakiekolwiek nadzieje co do animacji przy Toei, kiedy małe wyjątki się zdarzają jak np. Mononoke to są tak one rzadkie, że pieśni można o nich pisać. Zresztą tak jak wspominałam kiedyś też cudnie nie było.
  • Avatar
    A
    Madt 6.09.2015 23:40
    Odcinek 9, w którym  kliknij: ukryte  trwa niemal cały odcinek aż przypomniał mi stare dobre DBZ. Choć tam pewnie byłaby ona rozciągnięta na co najmniej 2 odcinki. Ogólnie moje wrażenia co do Super są jak na razie niezbyt pozytywne. Irytuje mnie kiczowata muzyka i brzydka animacja, która w przypadku takiego tytułu, który ma rzesze fanów powinna stać na najwyższym poziomie. Plus za to, że jest dużo bardziej komediowo niż wcześniej, akurat to mi odpowiada.
    • Avatar
      Turbotrup 7.09.2015 21:54
      Zapewne mówisz o 5 odcinku, jak mniemam? xP
      • Avatar
        Madt 10.09.2015 16:08
        Nope, chodzi o 9 odcinek, w którym Goku  kliknij: ukryte  :)
  • Avatar
    A
    Bastiat90 6.09.2015 14:47
    Godny następca.
    Proszę, zwróćcie uwagę, jak w 9­‑odcinku, przedstawiono, w pełnej krasie, oblicze Shen Longa. Toż to jest przecież postmodernistyczne­‑abstrakcyjne dzieło sztuki, zresztą jak cała seria, chciałoby się rzec – magnum opus!

     kliknij: ukryte 

    Teraz już dobrze widać, że DBS jest godnym następcą serii, podobnie jak Slayer Revolution dla Slayers.
  • Avatar
    A
    Turbotrup 28.08.2015 20:02
    Największym problemem tej serii są błędy, nie ścisłości w sile postaci. Jak zobaczycie, sami zrozumiecie. *Podpowiedź: walka Gotena i Trunksa z wężem*
  • Avatar
    A
    Rinsey 24.08.2015 16:50
    Pierwsze trzy odcinki oglądałam nawet z przyjemnością. Kilka miłych fillerowych scen, aby przypomnieć fanowi, jak się mają jego starzy przyjaciele, jest jak najbardziej na miejscu, ale niestety, tutaj mamy już do czynienie z dłużyzną. Jeden głupi gag na pięć minut jest śmieszny. 1 głupi gag na 30 sekund dla mnie przestaje być już lekko strawne. Jedyną zaletą tej serii jest to, że skłoniła mnie do obejrzenia bardzo dobrej kinówki. Póki co zarzucam tę serię, ale na pewno będę uważać na komentarze. Może coś się potem ruszy… Więc niech wytrwali oglądają i dzielą się wrażeniami :)
  • Avatar
    A
    blargh 21.08.2015 20:44
    Pan
    Ja to w ogóle jestem ciekaw  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      ja 21.08.2015 21:24
      Re: Pan
      Przywrócą do życia Raditza za pomocą smoczych kul.
    • Avatar
      fandb 24.08.2015 15:51
      Re: Pan
      Tylko, że Vegeta nie ma brata, no chyba że brać to /ciach po wulgaryzmie/ z OAV, ale to jest mega porażka, tak to nie powinno wyglądać, nie powinien mieć brata, a jeśli już to nie takiego. Dla mnie DB się kończy na GT, nawet je mogę uznać, głównie po Cellu, na chama Buu i w porywach GT mogę, ale wszystko co wychodziło potem to nieporozumienie, zwyczajny skok na kasę, którego do kanonu w ogóle nie wliczam.

      Wzdech. Moderacja
    • Avatar
      Yagami1 6.09.2015 19:52
      Re: Pan
      O czym ty gadasz?
  • Avatar
    A
    Jackass 21.08.2015 13:02
    Ja tam się nie znam, ale zamiast tych 5­‑6 odcinków opowiadających o Battle of Gods, to wolałbym obejrzeć 3 razy film, niż to. W zasadzie Toei Animation mogliby użyć samego filmu i rozszerzyć go jakimiś krótkimi scenkami i ograniczyć do 3­‑4 odcinków, ale trzeba pokazać ponownie, że Toei są kretynami i mają wszystko gdzieś.
  • Avatar
    A
    Bawmorda 21.08.2015 09:48
    Dargon Ball Super= Wielkie Rozczarowania
    Kiedyś byłem fanem sagi: DB,DBZ,DBGT. Kontynuacja serii woła o pomstę do nieba. Tak jak wspomnieli moi przedmówcy wszystko bez wyjątku kulej, a tak w kultowej sadze być nie powinno. Czego to nie zrobi się dla mamony, ale żeby tak dać ciała?
    • Avatar
      hjrfghjs 21.08.2015 12:17
      Re: Dargon Ball Super= Wielkie Rozczarowania
      • Avatar
        ja 21.08.2015 14:37
        Re: Dargon Ball Super= Wielkie Rozczarowania
        Taka prawda! – nawet Beerus­‑sama nie byłby w stanie złapać czerwonej kropki xD
  • Avatar
    A
    Aikon51 18.08.2015 20:57
    Kulilin
    Mogę jeszcze wybaczyć brzydką kreskę i słabą fabułę ale takiego oszpecenia Kulilina (moja ulubiona postać)nie wybaczę. Wygląda jak chuchro, chudy i chyba niższy niż w sadze Z.
  • Avatar
    A
    SonYume 14.08.2015 21:42
    Ehm...
    Na chwilę obecną szału nie robi, ciach nie urywa, ciach nie buja, staników nie odpina, oglądam tylko z sentymentu.

    Widać, że autorzy nie mieli żadnego pomysłu na tą serię i po prostu cisną ze znanego tytułu ile się da.

    Kreska momentami daje dużo do życzenia. Podczas walki Goku z Beerusem (czy jak mu tam było) Son momentami wyglądał jak worek konturów wypełniony kolorami. Jak na typowo nową serię to przyznam się, że moje oczekiwania były na poziomie openingu i endingu z KAI. Się przeliczyłam.

    O fabule chyba wypowiedziałam się już wyżej. Chyba z odcinka na odcinek ją piszą bo taka mało Dragon Ballowa się wydaje (no przynajmniej mi). Już widzę następny odcinek jak KSIĄŻĘ Vegeta robi z siebie kretyna, żeby tylko nikt nie wkurzył Boga Zniszczenia. Czyli, że co cała seria będzie po prostu rozszerzoną wersją filmu kinowego sprzed 2 lat? Po prostu odgrzewają kotleta?

    Mimo wszystko oglądam dalej i czekam…
    • Avatar
      blargh 14.08.2015 22:39
      Re: Ehm...
      Jeśli chodzi o fabułę, to na razie tak będzie. Później jeszcze powtórka z piętnastej kinówki, no i dopiero potem nowa saga o szóstym wszechświecie. Trzeba się po prostu uzbroić w cierpliwość.
  • Avatar
    A
    janiu14 11.08.2015 23:39
    jakieś takie
    jakieś takie słabe to DB… niby postaci te same ale kreska pozostawia wiele do zyczenia. mało ciekawe,przewidywalne do bólu, badzo „luźne”. jak sama cukierkowa grafika moze przypasc do gustu,albo po prostu se czlowiek przyzwyczai to modele postaci w fazie walki sa katastrofalne. jakby ktos zapomniał jak powinni wygladac bohaterowie no i niestety! wkradło się to co w Naruto. czyli postaci rysowane niczym w paincie.. czesto kontur z bezkształtną masa wewnątrz… chyba juz jestem za stary na DB albo po prostu kiedys anime robilo sie lepiej bez tego całego komputerowego wspomagania
  • Avatar
    A
    myszahihi 3.08.2015 09:42
    Jej ale zepsuli głos Vegecie :( ogólnie niektóre dubbingi mnie załamały.
    Tak to chyba jest ok.
    Mam wrażenie jakbym wyrosła z DB.
    • Avatar
      blargh 3.08.2015 11:05
      Dlaczego niby zepsuli? Przecież to ten sam głos, co zawsze.
      • Avatar
        Yagami1 3.08.2015 17:43
        Nic nie zepsuli, po prostu autorka wpisu buja w obłokach.
        IMO, nawet nie wie co to dubbing
      • Avatar
        myszahihi 5.08.2015 09:24
        Obejrzę na necie jakiś odcinek DBZ po japońsku i zobaczę. W TV jak oglądałam to zawsze były francuskie głosy. No ale w GT dali już japońskie i zdawało mi się,że Vegeta brzmiał zupełnie inaczej.
        PS: Czemu niby nie wiem co to dubbing??
      • Avatar
        myszahihi 5.08.2015 09:47
        Nie mogę nigdzie znaleźć czy Ryō Horikawa daje głos Vegecie w DBSuper :/
        • Avatar
          Wish Master 5.08.2015 11:05
          [link][link][/link] Nic się nie zmieniło od czasów DBZ.
          • Avatar
            myszahihi 5.08.2015 17:01
            Dziękuję za link :)
  • Avatar
    A
    God Himself 24.07.2015 19:08
    DBS
    Dragon Ball Superbezpomysłualekończysięhajswięcnowaseria.
    • Avatar
      Dranzerpl 31.07.2015 23:39
      Re: DBS
      Jakieś dowody popierające Twoją tezę, czy jesteś tylko krzykaczem, powtarzającym oklepane formułki innych krzykaczy?
      • Avatar
        God Himself 3.08.2015 18:24
        Re: DBS
        Oczywiście, że powtarzam tylko za innymi, Panie Hejterze.

        Pierwsze odcinki to przecież wszystko co najlepsze z dotychczasowych serii. Mamy tu perełki takie jak:
        -„He he, ale ten Goku niezdara, jest taki silny, że robi rozpiernicz dookoła.”
        -„He he, ale ten Mr. Satan zabawny – taki słaby a udaje silnego i boi się Buu, he he!”
        -„He he, ale ten Vegeta sztywny i w ogóle nie imprezowy, jak on się nie wtapia w społeczeństwo, jakie to zabawne!”
        -„Uooo walka dzieciaków (które kiedyś kopały zadek Buu, przypominam) z Panem Wonżem taka emocjonująca, biją się o słoik wody, stawki takie większe niż życie, wow.”
        -„Ojoj, zły bohater taki zły i niedobry, bo się obudził ze zwrotu fabularnego i teraz sieje zło, ponieważ powody.”
        Nie chce mi się dalej wymieniać, no ale czego tu nie lubić?

        A jeśli fabuła pójdzie tropem z filmu, i pojawi się znowu kwestia  kliknij: ukryte  to ja dziękuje, jak to nie jest słabe prowadzenie historii, to już nie wiem co nim może być.

        Tak, wiem, w tego typu animu nie chodziło nigdy o fabułę. I szkoda, bo dobrze przemyślany przeciwnik stanowiący REALISTYCZNE zagrożenie to 3/4 sukcesu (patrz nowy Joker, Handsome Jack, czy jakiś inny Sephiroth).
        • Avatar
          blargh 3.08.2015 19:43
          Re: DBS
          Przecież tego, co wypisałeś, można się było spodziewać odkąd zapowiedzieli tę serię, więc trochę nie rozumiem twojego hejtu. Zajrzałem w twoje oceny i, cóż, nie rozumiem jeszcze bardziej. Przecież DB i DBZ to były w większości w kółko powtarzane te same żarty, a DBS jest ich bezpośrednią kontynuacją, więc logiczne, że kilka schematów będzie się powtarzać – to w końcu nadal ten sam świat, ta sama seria.
          • Avatar
            God Himself 4.08.2015 05:52
            Re: DBS
            DB i DBZ oglądałem, jak byłem w podstawówce – moje wysokie oceny napędzane są efektem nostalgii. Jakbym oglądał je teraz, prawdopodobnie nie dostałyby tak wysokich not. Obiektywnie patrząc (DBZ szczególnie) było przeciągane, wyssane z palca i miejscami kosmicznie głupie. Ale nostalgia.

            Teraz czasy się zmieniły, ja nie chodzę do piątej klasy, tylko skończyłem studia i pracuję (omg omg omg co ja robię z życiem), a od stworzenia DBZ minęło 26(!) lat. Nie można trzasnąć tego samego co ćwierć wieku temu i liczyć, że będzie na równie dobrym poziomie – bo poziom się podniósł. Zarówno graficznie, jak i w kwestiach fabuły wszystko poszło do przodu i na tle innych serii DBS wygląda teraz jak dinozaur. I nawet efekt nostalgii nie jest w stanie tego pokonać. Teraz „pojawił się zły i jest zły, a dobrym z nieba spada powerup ponieważ scenariusz” nie jest opowieścią fabularną. Takie podejście mi już nie wystarcza.

            Dlatego kontynuację DBZ – w takim samym stylu, z tymi samymi żartami i zastosowanymi trikami uważam za skok na kasę, nie za wymyśloną konkretną historię, którą autor chciał się podzielić z ludzmi, bo była taka dobra i interesująca.
            • Avatar
              Ryuki 4.08.2015 09:48
              Re: DBS
              Dlatego kontynuację DBZ – w takim samym stylu, z tymi samymi żartami i zastosowanymi trikami uważam za skok na kasę, nie za wymyśloną konkretną historię, którą autor chciał się podzielić z ludzmi, bo była taka dobra i interesująca.


              Osobiście mnie DB w ogóle nie interesuje ale jeśli zgodzę się z tym, że motywem kontynuacji w pewnym stopniu jest zawsze kasa to twoje stwierdzenie o skończeniu się kasy względem Toei mnie rozbawiło. Zdajesz sobie sprawę o tym, że mówisz o jednym z najbogatszych studiów? Ilość znoszących złote jaja kur jakie mają każdy by pozazdrościł. Im wystarczy wypuszczenie filmu z One Piece czy Pretty Cure i mogą się kąpać w mamonie. Natomiast Toriyama nadal zbiera pieniądze z pierwszych serii( chociażby Kai ) i jest designerem w uwielbianej w Japonii serii jrpg Dragon Quest. Dlatego ciężko powiedzieć dokładnie motyw powstania tego sequelu( oczywiście to jest w pewien sposób skok na kasę xD ).

              Też, to czy podoba ci się fabuła czy nie nie ma żadnego wpływu na to czy autor chciał czy nie opowiedzieć historię. Zresztą całkiem niedawno Toriyama zrobił jednotomowy prequel do całej serii, który wychodził w Jumpie.
              • Avatar
                Dranzerpl 12.01.2016 03:34
                Re: DBS
                >"Panie Hejterze. "
                >szuka argumentów na siłę, żeby udowodnić, że rozwijająca się seria musi być zła XD

                Dobre, dobre.Chcesz więc powiedzieć, że cały kontent powinien być odwrócony?
                Mr. Satan nie będzie bał się Buu, mimo, że powinien się go bać.Dzieciaki, które nadal są małymi dziećmi nie powinny bać się gigantycznego węża i powinny odbywać prace społeczne.Vegeta powinien zmienić swoją osobowość, bo tak.Goku powinien zmienić swoją osobowość, bo tak.No i powinni zrezygnować z antagonisty – niech walczą z globalnym ociepleniem.
                Proszę państwa, przepis na super interesującą serię anime o ekologach.
  • Avatar
    A
    fandb 20.07.2015 12:13
    Porażka
    Ta seria jest nudna, plastikowa jak grafika (szczególnie podczas retrospekcji widać piękną kreskę z Z, a potem znów wchodzi ten połysk i plastik), nic się nie dzieje, a to co ewentualnie się stanie jest i tak mniej więcej wiadome, bo to po prostu remake kinówek, a nie nowa fabuła. Wygląd postaci jest dziwny i wszyscy wyglądają młodziej, a i aktorzy podkładający głos mają już swój wiek (albo inni nawet), muzyka jest do kitu, brak klimatu starego DBZ. Właściwie minęły już 3 odcinki i kompletnie nic się nie wydarzyło.
    • Avatar
      blargh 20.07.2015 12:31
      Re: Porażka
      A większości właśnie to, że aktualnie „nic się nie dzieje” (czyt. ukazywanie normalnego życia głównych bohaterów) bardzo się podoba. Ja zawsze lubiłem w DB te spokojne momenty, bo wnosiły wiele do świata przedstawionego. A walk będzie jeszcze sporo, więc trzeba się po prostu uzbroić w cierpliwość.
      Co do grafiki natomiast, to się trochę muszę zgodzić. Mnie osobiście ten cukierkowy styl nie podobał się już w kinówkach, za mało w tym DB. Najlepiej pod tym względem z ostatnich produkcji wygląda „Yo! The Return of Son Goku and Friends!!” i według mnie Smocze Kule właśnie tak powinny obecnie wyglądać.
      Jeśli chodzi o design postaci, to samemu Toriyamie się bardzo kreska zmieniła przez te 20 lat, jest taka bardziej „chibi”, więc stąd pewnie te różnice. Inna sprawa, że DB wraca trochę do korzeni, czyli do komediowej przygodówki, więc to też jakoś usprawiedliwia te wszystkie zmiany.
      Co mnie jednak najbardziej martwi, to nieścisłości. No bo, szczerze, co teraz jest kanoniczne? Kinówki czy seria?
  • Avatar
    A
    valentine69 20.07.2015 01:32
    Wstawiki
    Masakra z tymi wstawkami z poprzednich serii. Nic nie mam do retrospekcji ale jak już nową serię robią to całą w ten sam sposób, nowe projekty itp., a tu wstawka z serii z lat 90­‑tych.
    No dobra KAI niby nowe(czyt. poprawiona kreska tylko), ale tylko odświeżone było…tu robią wszytko od nowa i naprawdę wątpię żeby seria taka jak Dragon Ball nie miała budżetu na stworzenie starej sceny(a raczej tylko 2 sekund jakiś starych scen) od nowa. (mowa tu o scenie z komórczakiem.)
    • Avatar
      Madt 22.07.2015 13:55
      Re: Wstawiki
      Zgadzam się. Wygląda to okropnie w porównaniu z nową animacją. Co ciekawe – czy mi się wydaje, czy retrospekcja z Freezerem z 3 odcinka jest jednak, w przeciwieństwie do pozostałych, stworzona na nowo?
      • Avatar
        imspidermannomore 22.07.2015 20:40
        Re: Wstawiki
        Madt napisał(a):
        czy mi się wydaje, czy retrospekcja z Freezerem z 3 odcinka jest jednak, w przeciwieństwie do pozostałych, stworzona na nowo?

        Mnie to wygląda na zwykły wycinek z oryginalnego odcinka, bez ulepszeń.
      • Avatar
        valentine69 22.07.2015 23:30
        Re: Wstawiki
        Raz z KAI raz z lat 90­‑tych..
    • Avatar
      Orzi 31.07.2015 23:50
      Re: Wstawiki
      Khem TOEI khem. Obecnie najgorsze studio z tych większych zajmujących się robieniem anime.
  • Avatar
    A
    blargh 14.07.2015 22:54
    Jestem jakiś głupi i nie ogarniam czy faktycznie to, co się obecnie dzieje w tej serii, ani trochę nie zgadza się z fabułą Battle of Gods? Ktoś wyjaśni?
    • Avatar
      Madt 15.07.2015 12:22
      Masz rację. Fabuła póki co kłóci się z tym filmem. Wydaje mi się, że seria będzie jego rozwinięciem.
    • Avatar
      valentine69 20.07.2015 01:26
      Tak ma być to rozwinięcie battle of gods
  • Avatar
    A
    trololo 6.07.2015 23:09
    Czy akcja DBS ma miejsce przed historią z „Bubu i piniąszki” czy już po?
  • Avatar
    A
    imspidermannomore 6.07.2015 20:38
    mierzi mnie oryginalny dubbing ale nie chcę mi się czekać na FUNimation
    DBS dostało ode mnie kredyt zaufania. Po pierwszym odcinku nie widać jeszcze, żeby to miała być inwestycja zmarnowana. Umiejscowienie akcji w czasie wydaje mi się trafione (wcześniej spodziewałem się, że akcja będzie się rozgrywać się po turnieju z końca DBZ, jednak umiejscowiono ją wkrótce po  kliknij: ukryte  – Gohan i Videl są już dorośli ale Goten i Trunks wciąż wyglądają jak dwa szczawiki) – cieszy mnie to, że nie ma Pan.

    Akcja nie rozwija się zbyt pospiesznie. Pierwszy odcinek to w zasadzie przypomnienie starych postaci. Drugi odcinek pewnie będzie miał jeszcze podobny charakter.

    Grafika prezentuje się w miarę OK, jedyna walka w odcinku nie wyglądała dla mnie zbyt efektownie ale to jeszcze o niczym nie przesądza. Odświeżone projekty postaci wyglądają dość dobrze. Twarz Goku zdecydowanie zyskała na zmniejszeniu podbródka (względem końca DBZ).


    Opening już mi wpadł w ucho. Ending jeszcze nie ale jest na dobrej drodze.
    Videl jakaś taka strasznie pasywna się zrobiła.
  • Avatar
    A
    orglee 5.07.2015 17:28
    po pierwszym odcinku
    Seria wydaje się być alternatywną wersją pełnometrażowej „Battle of Gods/Kami to Kami” [link]
    Zapowiada się całkiem ciekawie.