Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Gakkou Gurashi!

  • Avatar
    A
    Tina 7.06.2016 19:51
    Anime zachęciło mnie… openingiem, który znalazłam błądząc po sieci. Naprawdę mi się spodobał a, że okruchy życia całkiem lubię postanowiłam zerknąć na tą serię. Zacznę od tego, że naprawdę umiejętnie połączono tu dwa gatunki. Bardzo dobrym pomysłem była choroba psychiczna Yukki. Właściwie nie do końca było wiadomo co jest prawdą a co jej wymysłem. Mimo tego trudno było się pogubić a w którymś odcinku wszystko się wyjaśniało. Absolutnie świetne przedstawienie bohaterek zobojętniałych na koszmar dookoła, broniących się i pełnych zrozumienia dla chorej psychicznie przyjaciółki. Były i sceny straszne (a może powinnam powiedzieć – przyprawiające o dreszcze) i cisnące łzy do oczu ale też bardzo radosne i wesołe momenty. Do tego ten cudowny opening zmieniający się pod wpływem wydarzeń. Całość ma ode mnie wielki plus. Polecam to anime gorąco!
  • Avatar
    A
    LaFonda 26.05.2016 02:03
    Zmoefikowane „Highschool of the Dead” z irytujacymi postaciami i brakiem nalezytego dramatyzmu. Nie czytalam mangi wiec nie wiem czy zamyslem autora bylo stworzenie postapkaliptycznego thrillera czy raczej (nie)typowych okruchow szkolengo zycia – jakkolwiek nie wyszlo.
  • Avatar
    A
    thorn 15.12.2015 15:36
    Po pierwszych odcinkach- łączenie ognia z wodą, nie wiem czy to wypali.
    Po połowie- w sumie nie jest tak źle.
    Po ostatnim epku- dajcie wincyj!

    W trakcie oglądania zaskakująco szybko znikło u mnie poczucie, że coś mi przy tej serii „zgrzyta między zębami”, które wynikało z faktu  kliknij: ukryte 

  • Avatar
    A
    bastek66 8.12.2015 01:05
    Adaptacja to katastrofa
    Co najdziwniejsze to sam autor mangi pisał scenariusz anime. Najgorszy oczywiście ten przeklęty pies którego wszędzie wciśnięto. A w oryginale  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 27.09.2015 17:58
    Zapewne będę jednym z niewielu, którym seria się nie spodobała.

    Trzeba przymknąć oko na bardzo wiele kwestii, żeby w ogóle móc wyciągnąć pozytywy z serii, czy po prostu móc wczuć się w konwencję.

    Pierwsza rzecz, która bije po oczach to oczywiście cała ta otoczka moe, która przeciętnego widza(stroniącego od słodkich, głupiutkich dziewczynek) zanudza i zniechęca. To trzeba po prostu lubić, w przeciwnym wypadku będzie to zamęczać aż do końca, dosłownie.

    Dwa –  kliknij: ukryte , setting naprawdę przeciętny. Niektóre filmy klasy B z  kliknij: ukryte  zapewne były ciekawsze, niż to co przedstawiono tutaj. Do tego ta cenzura… nie wiem, czy było to tylko po to, aby nie zepsuć wcześniej wspomnianej otoczki moe, czy autorzy po prostu nie chcieli zbyt mocno kontrastować(nie wiem, czy  kliknij: ukryte  aby na pewno nadają się na „dreszczyk”).

    Trzy – kompletnie zero realizmu. Imho te dziewczyny ze swoim ilorazem inteligencji i Yuki na czele  kliknij: ukryte  na dobre, poza tym jest naprawdę multum kwestii, do których można by się przyczepić odnośnie realizmu(m.in. wspominałem w swoich wcześniejszych komentarzach) ale ten punkt można potraktować jako opcjonalny – to już taka własna dygresja.

    Cztery – kreska. Przez połowę serii byłem przekonany, że akcja ma miejsce w podstawówce.

    Nieco żałuję, że serię w ogóle zacząłem. Do samego końca trzymałem się kurczowo w nadziei, że jeszcze to może jakoś mnie pozytywnie zaskoczy ale i tu spotkało mnie rozczarowanie. Plot twisty były tak „deliktatne”, że dla całości nie miały praktycznie żadnego znaczenia. Historia była po prostu przeciętna i nie do końca przemyślana. Dramat w tej serii praktycznie nie istnieje, a jeśli już próbuje się go wcisnąć widzowi, to pojawia się sztuczny dźwięk pozytywki i zbliżenie na dziecięce twarze bohaterek i cały zbudowany klimat zanika. Najbardziej z całej serii poruszyła mnie  kliknij: ukryte , serio.

    Po serii jedyne co mi pozostało, to irytacja i nadzieja, że szybko o samym tytule zapomnę. Czy jest ona dobra/zła? Moim zdaniem zalicza się raczej do tej drugiej kategorii ale jeśliby wtłoczyć trochę obiektywizmu, to można by się pokusić o zdanie, że jest przeznaczona dla specyficznej grupy odbiorców. Szukający powieści z dreszczykiem/horroru powinni szukać dalej, natomiast entuzjaści słodkich dziewczyn, wyglądających jak uczennice podstawówki mogą spróbować.

    Ode mnie 4/10.
  • Avatar
    A
    Klemens 25.09.2015 21:02
    Moe dziewczynki, szkolne życie – myślę sobie „coś dla mnie”. Pierwszy odcinek, po połowie miałem już dosyć, ale pojawia się końcówka i… WOW. I ten sam efekt 'WOW' trwał do prawie do końca. Prawie, bo jak zwykle trzeba było grzebać w materiale i 'poprawiać go po swojemu'. Manga i tak była dosyć dramatyczna i zawierała wystarczająco 'smutnych momentów', jednak po ingerencji dwa ostatnie odcinki były aż nadto przeładowane wyciskającymi łzy momentami ( kliknij: ukryte ). Taki zabieg byłby jeszcze jako tako zrozumiały, gdyby anime się na tym kończyło. Ale tak naprawdę, a nie na niby. Bo ostatnia scena to idealna furtka na ewentualną kontynuację. Ale po co? Historia się zamknęła, więc po co  kliknij: ukryte ?

    Jednak pomimo tego nie najlepszego (ale i nie najgorszego dodam) zakończenia, Gakkou Gurashi dostaje ode mnie 7/10. Wahałem się czy nie dać 8, ale no cóż… Argumenty za niższą oceną znajdują się powyżej. Seria spełniła moje oczekiwania, a muszę przyznać, że z sezonu zimowego relatywnie niewiele innych anime udało się to osiągnąć.
    Obejrzenie tego tytułu nie będzie stratą czasu na 100%. No chyba, że jest się antyfanem cukierkowo­‑moe środowiska z dramatem w tle. W takim wypadku może to jednak być strata.
    • Avatar
      jolekp 25.09.2015 21:09
      Daj spoilera~!
      A mógłbyś jakoś szerzej napisać o  kliknij: ukryte ?
      • Avatar
        Easnadh 25.09.2015 22:57
        Re: Daj spoilera~!
        O ile pamiętam –  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Slova 26.09.2015 17:10
          Re: Daj spoilera~!
          KEK
  • Avatar
    A
    Easnadh 25.09.2015 19:48
    No i się skończyło
    Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta seria. Nie miałam co do niej żadnych oczekiwań, opis w zapowiedziach brzmiał wręcz groteskowo i karykaturalnie, przez co prawie skreśliłam „Gakkou Gurashi” już na wstępie. Na szczęście dałam jednak pierwszym kilku odcinkom szansę i pomysł spodobał mi się na tyle, że wzięłam się za mangę (która okazała się jeszcze lepsza).

    Niestety, końcowa ocena to 6/10. Ogólnie anime zasługiwałoby na mocne 7/10 (pomijając Yui – razem z nią to takie zwyczajne 7/10, bo ni cholera nie mogłam jej znieść), ale 2 ostatnie odcinki ( kliknij: ukryte ) okazały się dla mnie na tyle wymuszone i naiwne, że musiałam odjąć jedno oczko – zwłaszcza że znam pierwowzór. No ale twórcy musieli wepchać swoje łapy tam, gdzie nie trzeba oraz dodać od siebie ten jeden nieszczęsny, „genialny” pomysł niepotrzebnie i nachalnie podkręcający dramatyzm ( kliknij: ukryte ), żeby ładnie zakończyć serię – tylko co z tego i po co, skoro od razu zostawili sobie otwartą furtkę do nakręcenia drugiego sezonu?
  • Avatar
    A
    Matsurika 2.09.2015 23:49
    Dzień dobry, mam pytanie do spekulowania…
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Klemens 3.09.2015 00:05
      Pewnie zrezygnują. Chociaż może być tak, że wcisną to jakoś w jutrzejszy odcinek, który wydaje się być całkowicie filerem. No bo serio – wakacje…?
      • Avatar
        Klemens 3.09.2015 00:06
        Edit: dzisiejszym odcinku.
        • Avatar
          Matsurika 5.09.2015 13:00
           kliknij: ukryte Smutne, miałam nadzieję że z tego zrezygnują.
  • Avatar
    A
    Klemens 27.08.2015 19:22
    Czekajcie, czy ja czegoś nie pamiętam z mangi? Wakacje? Jakie wakacje? Tam było coś takiego? A może mi się nie zdaje i to rzeczywiście filler będzie?
    • Avatar
      Matsurika 31.08.2015 00:44
      Też myślę że filler. Już w tym odcinku był fanserwis bieliźniany i wspomniano o wysokiej temperaturze, pewnie będzie coś w stylu odcinku plażowego – Yuki mówi „chodźmy na basen” i pewnie coś w tym stylu wykombinują.
      • Avatar
        The Beatle 31.08.2015 10:54
        Te zapowiedzi są zwodnicze. Na przykład ta do trzeciego odcinka  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    jolekp 14.08.2015 16:46
    Krępujące wyznanie: przez 25 lat mojego życia nie widziałam nic, ale to absolutnie nic, co opowiadałoby o apokalipsie zombie (tak, nie nadążam za trendami -_-). Tego anime też nie miałam zamiaru oglądać i nie wiem w sumie co mnie podkusiło, żeby się za nie chwycić, ale…
    No, pierwszy odcinek był niezły, nie powiem. Macie moją ciekawość. Mam tylko nadzieję, że dalej jest troszkę mniej ganiania za pieskami w świecie tęczowych kucyków, a troszkę więcej akcji :)
    • Avatar
      Klemens 14.08.2015 17:01
      Ha! Chyba nie! Teraz czas na… RETROSPEKCJE! Ale zaufaj,  kliknij: ukryte .
      No i nie wstydź się tego, że nie obejrzałaś nic powiązanego z zombie – ja też nie widziałem tego wiele, w sumie nic poza paroma odcinkami The Walking Dead i Highschool of the Dead.
      • Avatar
        Klemens 14.08.2015 17:02
        Ale zwaliłem ten spoiler… Administracjo, na pomoc!

        Poprawione!
        • Avatar
          jolekp 14.08.2015 17:22
          Spoko, nic nie widać :)

          Na razie jestem po 2 odcinkach i podoba mi się dużo bardziej niż bym się spodziewała po takiego rodzaju historii. Jest taka strasznie smutna, w ten specyficzny sposób, który mnie zawsze zupełnie emocjonalnie rozkłada.
    • Avatar
      jolekp 19.09.2015 15:07
      Smutek, apatia i ból
      O, pies w dole… Jakie to wszystko jest dobijające życiowo.
      Zwłaszcza w ostatnich dwóch odcinkach wszystko idzie tak przytłaczająco źle, że ja odpadam.  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Easnadh 19.09.2015 18:44
        Re: Smutek, apatia i ból
        W anime poszli za bardzo w dramę. Niestety, ale nagromadzenie tragedii i wciśnięcie ich w jeden krótki odcinek czasu wcale nie sprawia, że będzie mi ich bardziej szkoda, wręcz przeciwnie – wszystko wydaje mi się przez to bardziej sztuczne i wyreżyserowane.
        W mandze napięcie jest nieco bardziej dozowane.  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          jolekp 19.09.2015 18:54
          Re: Smutek, apatia i ból
          Co prawda nie znam mangi, ale myślę, że możliwe, że zdecydowano się na taki krok po to, aby jakoś sensownie zakończyć anime –  kliknij: ukryte 
          Bo przyznam, że na mnie to bardzo działa. Dużo łatwiej mnie zmiażdżyć psychicznie taką duszną atmosferą sytuacji bez wyjścia, niż ubijaniem moich ulubionych bohaterów. Cóż, na Tytanach też płakałam…
    • Avatar
      jolekp 26.09.2015 17:45
      No to jeszcze krótkie podsumowanie :)
      No i się skończyło. Nie spodziewałam się, że tak mi się to spodoba, tym bardziej, że początkowo w ogóle nie miałam zamiaru się za to zabierać. Jednak warto czasem posłuchać mądrzejszych od siebie :)
      Nie znam mangi, więc wszelkie przeinaczenia wcale mi nie przeszkadzały (to tylko kolejny dowód na to, że znajomość pierwowzoru anime, które się ogląda, odbiera dużo przyjemności :P). I, w przeciwieństwie do innych, Yuki mnie nie denerwowała, ona mnie smuciła (z jednym się z pewnością trzeba z nią zgodzić – szkoła i studia to najlepszy okres w życiu :)). W ogóle bardziej niż same wydarzenia działała na mnie ta atmosfera i wszystko mnie smuciło. Cieszę się jednak, że autorom udało się mnie ostatecznie nie przygwoździć i jestem teraz w stanie pisać te słowa, zamiast leżeć w pozycji embriona i łkać. Pewnie moja ocena tego anime jest srogo zawyżona, ale cóż, to są idealnie moje klimaty, to co się będę szczypać. Podobało mi się. Drugi sezon też obejrzę, jeśli ktoś go narysuje.
      Ale chyba czegoś nie zrozumiałam w zakończeniu.  kliknij: ukryte 
      A tak poza tym, to piszę teraz ten komentarz z bardzo niskich pobudek, a mianowicie – chcę szerzyć moje psychouwielbienie dla tego pana. Miłego słuchania~!
  • Avatar
    A
    Impos 13.08.2015 23:39
    Tak się tylko zastanawiam czy żywe trupy w tej serii nie są trochę „za słabe”, żeby spustoszyć całą Japonię? W sumie są dość powolne, w większości przypadków zachowują się w przewidywalny sposób, są raczej słabe (może je załatwić nastolatka z łopatą, bariera z ławek jest dla nich nie do przejścia), mają raczej przytępione zmysły (inaczej zwabiłoby je światło palone przez dziewczyny w nocy lub okrzyki Yuki na którejś z wypraw).
    Czy to mylne wrażenie spowodowane tym, że głównie pokazany jest świat z punktu widzenia Yuki?
    • Avatar
      The Beatle 14.08.2015 00:10
      Siła w liczebności, jak mówi klasyka gatunku. Jeden zombie to żaden przeciwnik, ale w sporej grupie są problematyczne, bo trzeba wszystkie „unieszkodliwiać” (co jest męczące, bo nie czują bólu, więc konieczne jest niszczenie tego, czym mogą zrobić krzywdę, a najlepiej głowy) i obserwować wszystkie strony. A pustoszą kraje, bo łatwo się rozprzestrzeniają – wystarczy kontakt z krwią – a społeczeństwo nie jest świadome zjawiska (widzowi się to może wydawać nierealistyczne, ale np. w uniwersum, w którym nie istnieje koncept zombie w kulturze masowej, raczej nikt by nie wiedział, z czym ma do czynienia i jak się zachować). To takie ogólniki i tłumaczenia praktycznie dla każdego tworu w klimatach zombie postapo.
      • Avatar
        Impos 14.08.2015 01:01
        Ale żeby przetrwały tylko cztery nastolatki, z czego tylko jedna ma jakieś zdolności bojowe, a inną trzeba się przez cały czas opiekować (oczywiście pomijając fakt, że jest to seria o dziewczynkach w czasie plagi zombie)? W sensie wiem, że normalny człowiek widząc zakrwawionego, lekko zataczającego się sąsiada raczej nie zakłada, że ma do czynienia z zombie­‑apokalipsą, ale (zwłaszcza w wersji, którą pokazano w tym anime) prędzej czy później ludzkość zaczęłaby się bronić.
        Poza tym w Gakko gurashi jakoś nie widać tych liczb. Kilku martwych uczniów w dzień snuje się po boisku (niby w jakiś sposób odtwarzając swoje zwyczaje za życia), ale już nie próbują „uczęszczać” do klas na wyższych piętrach. A krótkie migawki ze szkoły nie przefiltrowanej przez wyobrażenia Yuki pokazują, że w prawie każdym pomieszczeniu toczyły się jakieś ciężkie walki. Jakoś nie jestem w stanie pozbyć się wrażenia, że bohaterki mają za łatwo…
        Może tylko narzekam, bo to, co ostatnio widziałam/czytałam z tego gatunku pokazywało trochę bardziej niebezpieczne odmiany zombie…
        • Avatar
          Klemens 14.08.2015 01:16
          Zombie z tego świata mają problemy z wchodzeniem po schodach(o czym była mowa, ale chyba w mandze, nie jestem pewien), dlatego cała 'obrona' szkolnego klubu odbywa się na wyższych piętrach.
          Walki się toczyły – zapewne większość wybiły same uczennice. Ale po co to pokazywać? Tak, to ta seria miałaby z kilkadziesiąt takich samych odcinków.
          Co do zdolności bojowych, to Rin również takowe posiada, ale tego nie pokazują.  kliknij: ukryte .
          Co do Yuki to nie jestem pewien, ale ona chyba dopiero po śmierci Megu­‑nee się taka stała. Pewnie się mylę, ale tak mi się zdaje.
    • Avatar
      Klemens 14.08.2015 00:36
      Po części jest to wrażenie mylne, po części nie.
      Tak jak wspomniałaś, do tej pory świat był przedstawiony z perspektywy Yuki, a jak wiadomo jest on pozbawiony owych zombie. Dodatkowo prawdą jest, że te zombiaki są dosyć upośledzone (np. w porównaniu do tych z np. Highschool of the Dead).
      Jednak najważniejsze w tym całym pomyśle na truposze jest ich ilość, a nie jakość, co idealnie odzwierciedla dzisiejszy odcinek, a dokładnie jego końcówka, gdy te atakują grupkę naszych bohaterek i jednej z nich nie udaje się przeżyć (tutaj walne taki mały/duży spoiler­‑ciekawostkę  kliknij: ukryte ).
      To samo było w wypadku ratowania Miki – nie jakość, ale ilość.
      Zapytasz natomiast – 'to jakim cudem te umarlaki się rozprzestrzeniły tak szybko?'. Odpowiedź jest jedna – odrobina autorskiej magii oraz zapewne możliwość przenoszenia wirusa przez inne zwierzęta – Taroumaru na przykład został również zakażony, a pies­‑zombie do najwolniejszych raczej nie należy. Z resztą na czym naukowcy mogli testować ten wirus, jak nie na zwierzętach?

      Chciałbym również dodać, że cofam swoje słowa na temat tego, że akcja się 'zawiązała' i to koniec retrospekcji – nadal będziemy mieć z nimi do czynienia (w sumie cała tocząca się akcja to jedna, wielka retrospekcja od pierwszego odcinka), a koniec owych będzie miał miejsce  kliknij: ukryte .

      PS. Tak, lubię spoilerować :x
      • Avatar
        Impos 14.08.2015 01:20
        Hmmm… trochę boję się zerkać na te spoilery, żeby nie zepsuć sobie następnych odcinków, więc odniosę się tylko do odkrytych fragmentów ;)
        Szczepionki? Skoro jakieś stosowane powszechnie w japońskich szkołach chroniły przed staniem się zombie, to tym bardziej Japończycy mieszkający na dalej położonych wyspach (np. Shikoku lub Hokkaido) już dawno powinni się byli zorientować i zacząć oczyszczać zarażone rejony…
        Poza tym skoro zwierzęta także są podatne na zarażenie, to ta bariera z powiązanych ławek nie powinna być w stanie powstrzymać zombie­‑szczurów, zombie­‑wiewiórek itd. (choć wirus działający tak samo na psy i ludzi to i tak już osiągnięcie).
  • Avatar
    A
    Klemens 6.08.2015 17:13
    Czegoś tu kurcze brakuje. Manga trzyma w napięciu 100x mocniej i ma o wiele lepszy klimat. Oglądając anime natomiast, mam uczucie, że to wszystko jest zbyt nierealne. Oczywiście, coś takiego jest nierealne, ale w mandze tego się nie czuje. Wciąga ona tak bardzo, że człowiekowi nie przychodzi na myśl pytanie 'jak?', tylko raczej 'i co dalej?'. Tutaj mam zupełnie odwrotnie. No, ale zapewne osoby nie znające pierwowzoru nie będą tego tak odczuwać. A może jednak…?
    • Avatar
      komilll 6.08.2015 20:52
      Anime jest świetną reklamą mangi. Świadczą o tym przede wszystkim wyniki, które momentalnie skoczyły po emisji pierwszych odcinków. Poza tym, anime różni się od mangi i obydwie produkcje warto oglądać/czytać.
      • Avatar
        Klemens 13.08.2015 17:39
        Teraz, gdy akcja 'zawiązała się' i skończyły się odcinki, gdzie pokazywano retrospekcje jestem pewien, że rzeczywiście – jest to jedna z niewielu, BARDZO UDANYCH reklam mangi. Już po tym odcinku widać, że w anime dotrą do momentu, gdzie  kliknij: ukryte , a po dalsze przygody zapraszamy państwa do komiksu!
        Rzadko się zdarza (w sumie nigdy nie miałem takiej sytuacji), żebym przyznał, że anime reklamujące mangę może być dobre, a w tym wypadku nawet bardzo dobre. Gdyby było więcej takich 'reklamówek'... Ehhhhh… Żeby tylko Overlord nie był srogim zawodem i jego dalsza produkcja nie poszła się 'tegować'. Ale skoro SAO osiągnęło sukces, to dlaczego nie to?
        • Avatar
          jolekp 13.08.2015 19:36
          A przypadkiem nie jest tak, że każde anime jest reklamą mangi, zwłaszcza tych jeszcze niedokończonych? (No, chyba, że akurat nie jest na podstawie mangi, to wtedy jest reklamą czegoś innego). Po prostu nie wszyscy się starają, aby ich dzieło było dobre i mimo wszystko warte oglądania. Co jest w sumie bez sensu, bo wiadomo, że im lepsza będzie anime, tym więcej produktu pierwotnego się sprzeda, czyli reklama spełni swoją rolę. Ale kto by tam nadążał za logiką japońskiego przemysłu animacyjnego.
          • Avatar
            Domi-kun 13.08.2015 20:08
            A przypadkiem nie jest tak, że każde anime jest reklamą mangi,


            Zależy od tego co rozumie się przez reklamę mangi ale w tym znaczeniu co tutaj – nie każde.
          • Avatar
            Klemens 13.08.2015 20:23
            Ehhh… Powinienem używać raczej '...', gdyż nie jest to definiowana reklama, tylko zjawisko, na które nie mogę znaleźć lepszego określenia. Chodzi mi o stworzenie anime, na podstawie czegoś, co nadal wychodzi, a sama bajka dogania fabularnie wydawany wciąż oryginał i kończy się wymyślonym przez jej autorów zakończeniem (zazwyczaj zamkniętym, jak w Code: Breaker, Danmachi czy Akame ga KILL!). Często również pozostawia po sobie masę pytań, ale nie zawsze.
            Ale fakt, tu mnie masz – powinienem używać '...', bo może to wprowadzić nieporozumienie. Mój błąd.
          • Avatar
            The Beatle 13.08.2015 21:17
            Logika jest taka, że w znakomitej większości przypadków istnieją dwaj bogowie: autor i sponsor (Prawo i Pieniądz), którzy dyktują, co ma być i jak, a odpowiedzialni za produkcję anime robią wszystko, żeby ich usatysfakcjonować końcowym produktem (a ci „bogowie” mogą kompletnie nie rozumieć procesu produkcji) i przy okazji wsadzić coś, co ma szansę się sprzedać samo z siebie. Jak im jeszcze starczy sił, to dopiero działają w kierunku owego „dobre”. Chyba, że im się poszczęściło i pierwowzór już gdzieś tam się plasuje.
      • Avatar
        Orihimcia 13.08.2015 19:25
        Ludzie, gdzie wy szukacie tych wyników oglądalności? :D
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 27.07.2015 17:17
    Pierwszy odcinek zaserwował tyle lukru, że mogłoby to przyprawić o ból brzucha. Dosłownie trzeba przeboleć.

    Można by powiedzieć, że całość całkiem fajnie ze sobą kontrastuje ale jest to w trochę jakby aż za słodkiej oprawie. Nawet twarze  kliknij: ukryte  są tak jakby cenzurowane – rozumiem, że nie jest to przyjemny widok ale w świecie nimi wypełnionym to chyba ciężko nonstop uciekać się do urwania scen albo przyciemniania kadrów.

    W ogóle już pomijam wiele pytań, które nasuwają się w związku z sytuacją(w ogóle jako fan post­‑apo) ale jak mniemam jest to typ serii, w której nie uzyskam odpowiedzi na ten konkretne pytania, zwłaszcza w japońskiej animacji.

    Koncept jest ciekawy – może nie oryginalny ale można powiedzieć, że jest to całkiem świeże. Kibicuje im i mam głęboką nadzieję, że fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana i sama seria jeszcze zdąży zaskoczyć, horrorów ostatnio to jak na lekarstwo, zwłaszcza tych dobrych.
    • Avatar
      Klemens 27.07.2015 18:29
      W ogóle już pomijam wiele pytań, które nasuwają się w związku z sytuacją(w ogóle jako fan post­‑apo) ale jak mniemam jest to typ serii, w której nie uzyskam odpowiedzi na ten konkretne pytania, zwłaszcza w japońskiej animacji.

      Na przykład jakie? Bo część informacji będzie dalej wyjaśniona, a manga do części nadal dąży (powoli, ale skutecznie) i widać, że nie zamierzają potraktować tego 'lekką ręką' i pozostawić coś wyobraźni czytelnika.

      Kibicuje im i mam głęboką nadzieję, że fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana i sama seria jeszcze zdąży zaskoczyć

      Fabuła nie jest (niestety) skomplikowana, natomiast co do zaskoczenia, to gwarantuje momenty, gdzie 'WTF' wyjdzie samo na twarzy. Oczywiście jeżeli twórcy nadal zachowają ten koncept  kliknij: ukryte .
      • Avatar
        Nikodemsky 27.07.2015 19:46
        Na przykład jakie?

        Wynikające ze zdrowego rozsądku.

         kliknij: ukryte 

        Plus kilka innych pytań, których chwilowo nie pamiętam(nasuwały się bezpośrednio w poszczególnych scenach).

        Chodzi mi głównie o czynniki realizmu(lub bardziej logicznego przebiegu pewnych wydarzeń w teoretycznej sytuacji), o których zapewne autor prawdopodobnie nie myślał w czasie tworzenia swojego dzieła. Być może się czepiam ale są to rzeczy, na które siłą rzeczy zawsze zwracam uwagę.

        Jeśli chodzi o sam  kliknij: ukryte , to podejrzewam, że później zostanie to jakoś wyjaśnione, choć w tym momencie raczej jest to mniej istotna kwestia.
        • Avatar
          The Beatle 27.07.2015 20:18
          Weź pod uwagę, że  kliknij: ukryte  Wytłumaczenie wygodne, ale wydaje mi się, że częściowo zasadne. Nie twierdzę jednak, że rozwiązuje wszystkie powyższe kwestie.
          • Avatar
            Nikodemsky 27.07.2015 21:12
            Zinterpretowałem sytuację, jako  kliknij: ukryte 

            Mój problem z serią zapewne jest taki, że nie postrzegam tego po prostu jako mystery­‑horror, tylko w znacznej części jako  kliknij: ukryte , czego nie powinienem robić(choć we względu na „tło” dość ciężko mi wyzbyć się tej myśli). Mimo tego ich sytuacja powinna być nieco lepiej  kliknij: ukryte  – imho byłoby to wskazane, choćby dla wyraźnego kontrastu sytuacji.

            Na siłę nie będę narzekać – jest to jedna z najciekawszych serii sezonu mimo wszystko.
            • Avatar
              The Beatle 27.07.2015 22:10
              Ja serię od początku widziałem jako połączenie, które jest w stanie wymyślić tylko Japonia, czyli moe w świecie apokalipsy zombie. Potem wgląd w mangę utwierdził mnie w zdaniu, że mają pomysł, jak to dobrze zrobić. Teraz od serii oczekuję tylko tego, żebym się przy niej nie nudził, ale to praktycznie jest implikowane przez tematykę, więc nie oczekuję niczego.
        • Avatar
          jolekp 14.08.2015 21:22
           kliknij: ukryte 


           kliknij: ukryte 

          Ale to tylko takie tam nieistotne szczegóły. Wiadomo, że jest super :)
          • Avatar
            Klemens 14.08.2015 21:38
             kliknij: ukryte 

            Ciekawe jest też to w jaki sposób Yuki dała sobie wmówić, że nie może pójść do domu i musi siedzieć w szkole nie wiadomo ile dni z rzędu.

            No to tutaj na pomoc przychodzi mango, więc zakryje to, chociaż to nie jest duży spoiler, bo można się tego domyśleć po jej zachowaniu z anime:
             kliknij: ukryte 
            • Avatar
              Nikodemsky 15.08.2015 01:17
              Yuki tak naprawdę jest  kliknij: ukryte .

              Tak to próbuje tłumaczyć autor – ja tego nie kupuję.  kliknij: ukryte .

              Serię przez ostatnie 3 odcinki oglądało mi się mniej przyjemniej i wiem dlaczego – ponieważ to jest „moe” okruchy życia z mrocznym zabarwieniem, z horrorem ma niewiele wspólnego – jest to również element, na który najbardziej się nastawiałem w Skul lajfu! i stąd też moje małe rozczarowanie, ponieważ poziom cukru czasami bywa wręcz nieprzyjemny i ten drugi świat już nie kontrastuje, tak jak powinien.

              Cóż, na razie jest połowa i zaczynam tracić zainteresowanie – mam nadzieję, że jeszcze czymś będą mogli mnie pozytywnie zaskoczyć.
              • Avatar
                Klemens 15.08.2015 01:38
                Oczywiście, że realny świat jest o wiele bardziej brutalny i Yuki zostałaby wręcz wyrzucona z grupy z takim zachowaniem. Ale takie jest prawo autora – może tworzyć świat jaki zapragnie, nawet pozbawiony podstawowych instynktów ludzkich :P

                Co do podtrzymania zainteresowania – teoretycznie pojawią się teraz 'poważniejsze' tematy, ale obawiam się, że to nie to, czego szukasz w tej produkcji.
          • Avatar
            Nikodemsky 15.08.2015 00:48
            W którymś z pierwszych odcinków widać, że mają tam naprawdę  kliknij: ukryte 

            Bardziej magazyn :) Nie mniej jeśli miały  kliknij: ukryte . Oglądając jednak ostatnie odcinki doszedłem do jednego i prostego wniosku – rzeczy tego typu pomija się, aby utrzymać ten cały klimat „moe”, z tego samego powodu odchodzi się od wielu innych kwestii i nie jestem pewien, czy na plus(mowa tutaj o przeciętnym, nie gustującym w tych klimatach odbiorcy).

            Ciekawe jest też to w jaki sposób Yuki dała sobie wmówić, że nie może  kliknij: ukryte 

            Przystosowanie do sytuacji i wyznaczanie pewnych granic przez podświadomość. Ludzie potrafią tworzyć własny świat w o wiele gorszych warunkach.

            I jeszcze bardzo podoba mi się z jaką dbałością dziewczyny zachowują pozory (chyba, że to jakaś japońska uczciwość czy coś) i nawet zostawiają kasę za zakupy w pustych sklepach.

            Tylko i wyłącznie po to, aby  kliknij: ukryte  Nie mniej japończycy to bardzo „uprzejmy” i zorganizowany naród, z tego co wiem.
  • Avatar
    A
    Koogie 24.07.2015 10:50
    Czyli reżyser to nie ciapa, dobrze wiedzieć. Jest to co prawada bardzo przerobiony motyw, ale atmosfera grozy była, więc duży plus. Mam duże nadzieje że seria będzie trzymać poziom.
    Szczególnie że to nie jest zwykła adaptacje, lecz jest sporo zmian, dodatkowych informacji I twórca mangi blisko współpracuje ze studiem. Więc inwencja jest.

    Widać że się starają I im nawet wychodzi, mimo że jak już nie raz mówiłem, materiał jest trudny. Życzę tej serii by była czarnym koniem tego sezonu, będe czekał I oglądał z zaciekawieniem.
  • Avatar
    A
    Klemens 23.07.2015 17:34
    Ha, czyli jednak.  kliknij: ukryte  Kurde, jakie to jest dobre, matko, jakie to jest dobre! Niech mi jeszcze jeno pokażą, dlaczego  kliknij: ukryte , a potem niech się dzieje co chce. Bardzo podoba mi się to  kliknij: ukryte  i w ogóle ta cała cukierkowa otoczka, która jest tylko przykrywką dla… Napiszę raz jeszcze – kurde, jakie to jest dobre!
    • Avatar
      Nikodemsky 27.07.2015 17:05
      Czyli że motyw w  kliknij: ukryte  i  kliknij: ukryte  wskazywałoby na to jednoznacznie? Jest wiele innych, subtelnych nawiązań, które mogłyby na to wskazywać ale ręki nie dałbym sobie jeszcze uciąć ;p

      Bardzo możliwe, że  kliknij: ukryte .
      • Avatar
        Klemens 27.07.2015 18:23
        Jakoż udało mi się przeczytać wczoraj mangę do jej aktualnego stanu, jestem  kliknij: ukryte 

        Więcej nie będę pisać, bo ogryzek dotyczący mangi się nie pojawił, a myślę, że nawet jeżeli napiszę to w spoilerze, to będzie o jedno słowo za dużo (a mam ultimatum, muszę się pilnować xD). Jeżeli będziesz chciał na ten temat podyskutować, to napisz na priv ;)
        • Avatar
          Nikodemsky 27.07.2015 19:52
          Mówiąc o  kliknij: ukryte  ale ze względu na przedstawienie całości naprawdę ciężko się połapać we wszystkim od razu – prawdopodobnie też był taki zamysł autora. Jest to całkiem fajny zabieg dla horrorów z tym, że ciężko mi powiedzieć na tym etapie, czy zręcznie wdrożony.

          Na razie poczekam ze swoimi spekulacjami, bo coś czuję, że w ciągu następnych 2­‑3 odcinków zostaną rozwiane moje wątpliwości :)
          • Avatar
            Klemens 27.07.2015 19:58
            Tak, również myślę, że w przeciągu tych 2­‑3 odcinków skończymy z 'przeplataniem', a przejdziemy do akcji z nowszych wątków, które są coraz lepsze. Szczerze powiem, że to najbardziej wciągająca manga, jaką czytałem – ale pewnie piszę tak, bo mam baaaardzo małe doświadczenie z japońskim komiksem.
  • Avatar
    A
    Weiter 17.07.2015 18:41
    Czytał może ktoś mangę? Nie wiem czego oczekiwać od tej serii.. Z jednej strony mnie zaciekawiła, a z drugiej ten cukierkowy klimat mnie odrzuca.

    Fajnie jakby skupili się na przetrwaniu, pozabijali bohaterki i zostawili tą z kocią czapeczką, by dalej żyła sobie w własnym świecie.

    Tak w skrócie. :D
    • Avatar
      The Beatle 17.07.2015 19:52
      zostawili tą z kocią czapeczką, by dalej żyła sobie w własnym świecie.


      Wtedy byś miał poniekąd tylko i wyłącznie cukierkowy klimat. Oczywiście tak długo, jak długo by przeżyła.
      • Avatar
        Weiter 17.07.2015 22:35
        W sumie racja, bo z każdą śmiercią więcej czasu poświęcaliby tym którzy przeżyli.. W takim razie musieliby ją albo uśmiercić, co jest raczej niemożliwe, bo zapewne przetrwa/zginie na samym końcu, albo ją ogarnąć, by psychicznie wróciła, gdzie trzeba ;/
        • Avatar
          The Beatle 18.07.2015 09:46
          Mnie się podoba sytuacja, jak jest. Dzięki przypadłości Yuki, nietypowe połączenie „horroru” z zombie oraz okruchów życia typu moe ma swoje uzasadnienie fabularne. To poniekąd definiuje ten tytuł, więc nie widzę sensu dla wielkich zmian w jedną czy drugą stronę. Ostatecznie anime z poszczególnych gatunków jest sporo, a takich niecodziennych mieszanek bardzo mało.
    • Avatar
      Jackass 17.07.2015 23:03
      Oni nawet chyba zgodnie z mangą nie idą. Ta cała nauczycielka podobno  kliknij: ukryte , a z tą czwartą, Miki bodajże,  kliknij: ukryte  No chyba, że się mylę, to przepraszam.
      • Avatar
        B0hna 17.07.2015 23:28
        Ta nauczycielka  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        The Beatle 18.07.2015 09:49
        Nie idą zgodnie z mangą. Anime na niej bazuje (luźniej niż przy typowej adaptacji), ale ma niezależny scenariusz pisany przez autora historii w mandze. Można oczekiwać, że będzie inaczej, ale porównywalnie dobrze.
  • Avatar
    A
    Akawashi 17.07.2015 06:00
    Wow!
    Po dwóch odcinkach jestem po prostu wniebowzięty (pierwszy  kliknij: ukryte  był jak dla mnie totalnie genialny). Zombie + moe (Kurumi rulez!) :3 Mieć tylko nadzieję, że pójdą dalej w stronę psychologii postaci.

    Btw. Nie ma to jak to samo studio robi wg Ciebie najlepsze i najgorsze (Game of Laplace) anime w jednym sezonie ^^
  • Avatar
    A
    Klemens 11.07.2015 15:24
    Zapowiada się… ciekawie?
    Pomimo tego cukierkowego nastroju, lekkie ciarki mnie przeszły po plecach, a to już coś. Zastanawia mnie, jak budowany będzie nastrój – czy cała seria będzie opierać się na cukierkowym świecie Yuki, czy może…
    • Avatar
      The Beatle 11.07.2015 19:47
      Łap easter egga. Może Ci odpowie na pytanie. :P [link]
      • Avatar
        Klemens 11.07.2015 23:14
        Ehhh, słaby jestem w te klocki. Czy tu chodzi o to, że  kliknij: ukryte  Czy może to przekolorowałem i całość potoczy się jak w 1. odcinku? Samej mangi nie czytałem, ale widziałem w Internecie opinie, że jest ona – jak to wspomniałeś poniżej – delikatnie rzecz ujmując 'chora'.
        • Avatar
          The Beatle 11.07.2015 23:43
          Ja obstawiam, że  kliknij: ukryte  To tak w najlepszych założeniach, bo wyjść może różnie. A w zasadzie w najgorszym wypadku będzie nietypowe tematyczne moe, jak się nic więcej z tego nie wyciągnie. No i po mangę sięgam później na bank.
  • Avatar
    A
    The Beatle 5.07.2015 18:52
    No nie powiem, opening sugeruje, że twórcy anime są co najmniej tak poryci, jak manga­‑pierwowzór sama w sobie, więc… będzie co oglądać. :P
    • Avatar
      Koogie 5.07.2015 20:59
      Ten opening? Daisuki

      Być albo nie być tego anime głównie będzie zależeć od reżysera i tego jak umiejętnie będzie operował nastrojem. Duże buty mimo że materiał wydaje się bardzo prytmitywny. Czekam z dużym zaciekawieniem na pierwszy odcinek.
      • Avatar
        The Beatle 5.07.2015 21:33
        No a mają być jakieś inne? :D

        Oczywiście jestem świadomy, co może z tego wyjść w obu skrajnych przypadkach (w przypadku pośrednim też bym pewnie wiedział, chociaż to by wymagało nudnej analizy). Samej mangi widziałem tylko urywki + ogólne opinie (zapewne sięgnę po nią po seansie), ale orientuję się co i jak. W zasadzie na ten tytuł czekam chyba najbardziej z obecnego sezonu.