Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Hellsing

  • Avatar
    A
    BlackResBei 13.02.2016 21:52
    Dawno temu to oglądałam ale do dziś pamiętam oppening i jego nastrojowy bluesowy klimat, aż sobie posłucham znowu. A do ten szalony uśmieszek Alucarda!
  • Avatar
    A
    NEO_250 12.02.2016 18:21
    Klimat 10/10
    Juz pierwszy odcinek mnie rozwalil klimat wylewa sie az z ekranu.Na plus mroczny klimat , postacie , dialogi , muzyka i walki.Jedyny minus to fabula ktorej jest malo a moglo byc wiecej ale i tak jest to najlepsze anime o wampirach jakie widzialem i absolutne polecam kazdemu z cystym sumieniem.Ogolnie 9/10 prawie ideal.
  • Avatar
    A
    shadow of older 16.11.2015 16:30
    SUper
    Jak ja lubie anime tego typu wampiry krew krew i jeszcze raz krew tylko dlaczego zawsze dobrzy to ludzie jest jakieś anime z perspektywy takiego np wapira który traktóje ludzi jak pokarm?
    • Avatar
      Saber 16.11.2015 16:46
      Re: SUper
      w shiki jest duzo nacisku na perspektywe wampirow zwlaszcza jakos w drugiej polowie serii
      • Avatar
        shadow of older 17.11.2015 16:00
        Re: SUper
        a kórat zaczełem to oglądać
        • Avatar
          Saber 17.11.2015 16:51
          Re: SUper
          Udanego seansu, moim zdaniem swietne anime:)
          • Avatar
            shadow of older 17.11.2015 17:10
            Re: SUper
            sorry że cię tak zagaduję ale znasz anime gdzie są wampiry chantrowe/żywiące się energią ?
            • Avatar
              Saber 17.11.2015 17:36
              Re: SUper
              niestety nie :<
    • Avatar
      Ryuki 17.11.2015 20:01
      Re: SUper
      Osobiście dla mnie wampiry myślące o innych jako żarciu są akurat nudne. Jednak jeśli chodzi o perspektywę ze strony wampira to jest tego znacznie więcej w mandze czy webtoonsach. Moim osobiście ulubionym jest saga Darren Shana, seria angielskich książek mająca mangową adaptację.

      Co do Hellsinga to akurat chociażby Seras w żadnym wypadku nie jest złą osobą. Ba nawet Alucard ma swoje sympatyczne kilka minut. Jednak to już w mandze lub Ultimate. Dla mnie przedramatyzowana gonzowska seria tv niezbyt przypadła do gustu. Wolę zwariowaną czarną komedia z snami wampirów i piosenką o pigwinie( jeśli dobrze pamiętam polskie tłumaczenie ) z oryginału.
      • Avatar
        shadow of older 18.11.2015 15:37
        Re: SUper
        chodziło mi oto że nielubie tego jak ludzie jesteśmy na szczycie łańcucha pokarmowego to czego nie jesteśmy wtanie przyjąć trzeba zniszczyć i szukam właśnie takich anime gdzie jest prawda pokazana że ludzie to tylko pokarm dla wyszszych odsiebie wampirów, demonów, S­‑11 itp
  • Avatar
    A
    Katasza 22.07.2015 17:25
    Można było z tego wyciągnąć znacznie więcej, a tak to ogólne wrażenie jest raczej średnie, tak jakby wszystko spłycono i nie wykorzystano potencjału. Nie było żadnego zaskoczenia jeśli chodzi o fabułę, i niespecjalnie przepadałam za Victorią. Co do reszty postaci to Alucard i Walter byli bardzo fajni, no i Pan Wojskowy (którego imienia nie pamiętam) :-))
  • Avatar
    A
    sialala 16.07.2015 23:18
    A mnie zawiodło, że Alucard jest tylko Draculą. Bardzo liczyłem, że zrobią z niego coś więcej. Wolałbym, aby był jednym z ukrzyżowanych wraz z Jezusem, albo osobą która krzyżowała Jezusa, albo po najnudnuejszej linii iBarabaszem.2000 lat bardziej mi imponuje, niż jakiś watażka z Rumuni
  • Avatar
    A
    teke teke xd 1.06.2015 18:47
    Niezłe
    Dość interesujące,dałabym 9/10.Polecam
  • Avatar
    A
    Madao 19.06.2014 23:21
    Anime z bardzo dobrym klimatem i udźwiękowieniem, główny bohater jest kozakiem jakich mało, Pani policjantka była jak dla mnie bardzo sympatyczna.
    Ale co z tego jak anime było nudne jak flaki z olejem z na siłę przedłużanymi walkami.
    Gonzo zamiast na kozackim alucardzie, który utrzymywał to anime jak tylko mógł, skupili sie na losach ludzi, którzy obchodzili mnie tyle co nic. Wiele wątków wymagało zakończenia, pff niektóre nie zostały nawet dobrze rozwinięte żeby w jakikolwiek sposób zainteresować widza.
    Anime przeciętne.
  • Avatar
    A
    pozeracz_syfu 16.06.2014 18:36
    Hellsing
    Niewiele ludzi wie, że podczas realizacji tego anime ekipa produkcyjna studia GONZO przeżyła prawdziwy dramat!

    Podczas drugiego tygodnia produkcji główny animator doznał lekkiego udaru i musiał być hospitalizowany. Ekipa pawianów, które nadzorował podczas realizacji anime, i które pacyfikował w razie czego rozdając w studiu banany, zupełnie wymknęła się w pod kontroli. Pawiany odeszły od biurek i ogłosiły, że nie zamierzają dalej brać udziału w produkcji Hellsinga, gdyż, jak stwierdziły „ten szajs popsuje [im] CV”.

    Anime to ma tylko dwa mocne punkty: postać słynnego „Karmazynowego Jebaki” i muzykę do wstępniaka. Postać jest z mangi, a muzykę napisał gość spoza GONZO.
  • Avatar
    A
    Marlow 20.02.2014 19:49
    Klimat!
    Anime ze świetnym, mrocznym klimatem i idealnie komponującą się z nim muzyką. Kreska też nie najgorsza, tylko fabuła jakoś specjalnie nie wciąga. Trochę kiczowate i groteskowe, ale w stylu, który przypomina filmy Tarantino, więc wychodzi to jak najbardziej na plus.
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 3.12.2013 18:26
    Tak!
    Dawno nie wystawiłam 9, i trochę mnie zmęczyły te przeciętniaki, dlatego Hellsing był miłą odmianą. Obejrzałam mimo tego, że (jak myślałam) nie lubię wampirów. Jednak po obejrzeniu zdałam sobie sprawę, że to nie w wampirach jest problem, a w ich przedstawieniu (Zmierzch mnie tak nastawił). Sama seria jest bardzo dobra. Kreska i muzyka genialne, postacie ciekawe, nawet policjantka, która jak inne heroiny nie irytowała za bardzo. Alucard bezcenny. Trochę przypominał mi Sebastiana, ale Sebuś i jego fandom nieco rażą… tu nie ma tego problemu. Właściwie przed wstawieniem 10 powstrzymała mnie tylko dziurawa fabuła, która nie ma ciągłej akcji. Mimo tego mankamentu, reszta jest świetna i oczywiście polecam.
  • Avatar
    R
    Lessa 13.08.2013 12:59
    ...
    Recenzja dokładna i trzeba przyznać, że bardzo zachęcająca, jednakże mnie anime się nie spodobało. Lubię mieć ulubionych bohaterów, a tu nie polubiłam nikogo.
  • Avatar
    A
    psiochaa 26.12.2012 22:00
    +Alucard (Dracula) <3
    +Muzyka
    +Opening
    +Postać policjantki…
    +Fabuła, chociaż nie do końca

    -... nie w pełni wykorzystana
    -Dziury fabularne

    W sumie obejrzałem to anime dla Alucarda, chciałem poznać tę kultową postać i się nie zawiodłem, od początku zapałałem do niego niemałym entuzjazmem – nonszalancki, spokojny w rzeczywistości cyniczny, złośliwy i śmiertelnie niebezpieczny. Po prostu wspaniały charakter.

    Denerwują za to dziury fabularne, niektóre rzeczy są naciągane, niektóre pominięte, a jeszcze inne zupełnie bez sensu, jednak nie zaburzyło to aż tak bardzo odbioru anime, co nie oznacza, że niesmak nie pozostaje : <. Przykłady : ojciec Wiktorii, po cholerę o nim wzmianki, jak i tak nie zostało to w żaden sposób rozwinięte; Alexander Anderson – powiedział, że jeszcze się zobaczy z Alucardem, by go unicestwić i co ? Nic… itepe

    Ostatnie słowa należą się policjantce – Wiktorii. Motyw zamiany jej w wampira był co najmniej kuszący, tylko szkoda, że idąc dalej nic z tego nie wynikło. Dziewczyna wciąż nie wie co ze sobą zrobić, brzydzi się, że jest tym wampirem. Gdyby dała się ponieść swojej wampirzej naturze wypijając ludzką krew lub tak jak w walce w rezydencji Hellsing(z ghoulami), która i tak była krótka, a i tak ją powstrzymano – na tym skończył się jej jedyny dobry moment, prócz samej zmiany. Wielka szkoda…

    Ogólnie wrażenia pozytywne :-), więc warto obejrzeć.
    • Avatar
      ja1 27.12.2012 00:28
      tak więc
      Polecam sięgnąć po Hellsing Ultimate, który jest w całości oparty na mandze i brakuje mu niedociągnięć fabularnych + JEST GENIALNY.
  • Avatar
    A
    Shun-Shun 1.06.2012 00:54
    niekwestionowany ulubieniec
    Jak napisać o tym anime i o tej postaci by postronni nie stwierdzili, że pragnę założyć Zgromadzenie Świętego Alucarda? To było swego czasu moje pierwsze anime o wampirach (później doszedł fenomenalny „Vampire Hunter D”) i z miejsca trafił na moją Top Five. Dla mnie jest tu świetne wszystko od pierwszych taktów openingu, przez najlepszego (obok tego granego przez Garry'ego Oldmana) Draculę w dziejach, szefową wszech czasów Integrę, która niczym Clint Eastwood u S.Leone pali te swoje cygaretki, twardą i jednak dziewczęcą Victorię, aż do pokracznego trochę jokerowego Incognito i ostatnich taktów endingu. Nie przeszkadzała mi tu nigdy krew i odpadające kończyny bo na wszystko było miejsce i czas. Tła i postacie były nieraz gotyckie nieraz współczesne, a nieraz psychodeliczne w klimacie King Crimson (polecam). Gorrrrąco zachęcam wszystkich, którzy zaczynają lub z jakichś metafizyczno – biologicznych lub filozoficzno­‑historycznych powodów jeszcze tego nie widzieli lub odkładali na później, do obejrzenia anime i przekartkowania mangi.
    Na marginesie pamiętam, że oglądając to anime przypomniał mi się cytat z „Fausta” Goethego
    „Jam cząstka tej siły mała,
    która złego wciąż pragnąc, dobro wciąż działa.”
  • Avatar
    A
    Tepes1476 27.05.2012 11:34
    Hektolitry krwi *O*
    Jedno z pierwszych anime w życiu… te wspomnienia… ten dreszczyk emocji… to zauroczenie trwające do dziś^^ Jednak… w porównaniu do Ultimate nie wychodzi zbyt dobrze. Podobieństwa z mangą kończą się już na pierwszym odcinku. Później anime „idzie” własną drogą. Jednak nie żałuję, że sięgnęłam po ten tytuł. Kocham głównego bohatera! Alucard jest taki, jaki powinien być prawdziwy wampir. Kreska… też niczego sobie. Mam do niej wielki sentyment. A co do muzyki… jest świetna. Nie polecam ludziom ze słabymi nerwami.Krew leje się strumieniami. Już w pierwszym odcinku główny bohater zostaje rozłożony na czynniki pierwsze. Moim zdaniem Hellsing jest właśnie jednym z tych anime,którego nie da odłożyć się po jednym razie.
  • Avatar
    A
    Kagayaku 20.05.2012 20:52
    Oglądając Hellsinga czułam okropny niedosyt 'japońskości'. Najbardziej jednak bolała mnie amerykańska kreska. Czułam się, jakbym oglądała typowy amerykański serial animowany, a nie prawdziwą, japońską produkcję. Doskonale rozumiem, że anime zostało stworzone specjalnie tak, aby przypominało wschodnie twory, lecz nawet w takim anime powinna znaleźć się choćby nikła cząstka typowo japońska.
    Hellsing nie usatysfakcjonował mnie.
    Niemniej jednak polecam fanom gatunku i osobom, którym amerykańska kreska nie będzie przeszkadzać.
    • Avatar
      Kagayaku 20.05.2012 20:54
      *zachodnie twory
  • zbulwersowany fan 5.03.2012 08:28:22 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Solteck 19.02.2012 17:00
    Rozczarowanie
    Tyle się zasłyszanym, że to prawdziwy majstersztyk…
    Fabuła tle warta co grafika, czyli naciągane 4/10. Grafikę porównałbym do Blue Gender, ale tam fabuła była o niebo lepsza. Hellsing to prawdziwa strata czasu. Nie kminię czym się tak tu można podniecać.
    • Avatar
      Chemik89 19.02.2012 19:21
      Re: Rozczarowanie
      Wszystko zależy na jakim etapie poznawania anime jesteśmy :) ja gdy się za nią zabierałem miałem za sobą raptem kilkanaście serii (i to niezbyt wysokich lotów) – wtedy Hellsing mi sie bardzo spodobał – teraz też nie dał bym więcej jak 4/10, a ultimate jakieś 3/10.
    • trol 5.03.2012 08:32:05 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    smakosz1 (BadApple) 23.12.2011 23:28
    Świetna seria, praktycznie nic do zarzucenia, jeśli wcześniej się trochę dowiesz o tym tytule. Trzeba po prostu być przygotowanym na dość słabą fabułę.
    Jedyną wadą wdełó/ug mnie jest design Incognito, powinien być trochę normalniejszy.
    Co do oprawy graficznej, (btw. świetny odcień czerwieni) idealnie pasuje onado klimatu i muzyki, czuje się kultowość i chrakter, jaki ma to Anime.
    Jak już jesteśmy przy muzyce- ten tytuł to ewidentny przykład na to, że muzyka odgrywa w Anime bardzo ważną rolę. Coś czuję, że gdyby nie ona, to oceny byłyby o wiele niższe. Dużym plusem jest charakter głównego bohatera, jeszcze nigdy nie widziałem tak dobrze wykreowanej postaci.
    Podsumowując, to Anime jest jedyne w swoim rodzaju, jeśli ktoś mówi, że Ultimate jest lepszy, to jest w błędzie. Nie można porównywać tych dwóch tytułów o- wbrew pozorom- zupełnie innym klimacie.
    Pan recenzant trochę przesadził z oceną muzyki- wiem, że recanzje są subiektywne, ale jak np. puścimy słuchaczowi hip­‑hopu Chopina i dowiemy się od niego, że utwór jest do kitu (bo np. chopin ma słabe teksty w swojej muzyce), to jego odpowiedź raczej nie da nam rzetelnych informacji.
    9,5/10 i idź na dno Dżjudeki lizać dupę diabłu, Incognito!
  • Avatar
    A
    Midnight 12.11.2011 14:44
    Godne uwagi
    Szczerze muszę przyznać, że na samym początku, gdy znalazłam owy tytuł sądziłam, iż Anime mnie nie zainteresuje i po drugim odcinku będę po prostu musała je wyłączyć. Tym bardziej, że przypominam sobie „Hellsing'a” z VIVY niemieckiej. Miło się rozczarowałam.
    „Hellsing” pochłonął mnie do reszty, zwarta akcja jak i cała fabuła wprowadzały mnie w dalszą chęć poznania losów Alucarda i innych bohaterów serii. Krwawe sceny i dziwne zwroty akcji wprowadzały klimat godny fanów trochę mocniejszych wrażeń. Nie jestem w stanie porównać tego tytułu do jakiegokolwiek związanego z tematyką wampiryzmu. Anime to w moich oczach- jak do tąd- nie ma porównania (być może na takowe jeszcze nie natrafiłam). To chyba postać Alucard'a sprawia to, iż widz nie chce- bądź nie jest w stanie- oderwać się od ekranu.
    Muzyka na pierwszy rzut oka (a raczej ucha) może się nie spodobać, ale to ona wprowadza klimat do scen walki bądź retrospekcji. Sam opening potrafii wprowadzić widza w świat bohaterów.
    „Hellsing'a” zaliczam do moich jednych z ulubionych Anime, sądze że jest godne uwagi i polecenia wszystkim tym, którzy szukają jakiejś odmiany.
    Moja ocena to 10/10, mimo pewnych drobnych niedociągnięć i wad.
  • Avatar
    A
    dawidssj34 3.11.2011 12:15
    dobre
    są w niej dobre momenty
    całkiem interesująca
    ocena 7,7/10
  • Avatar
    A
    Tsume 22.09.2011 17:58
    Niezłe, niezłe...
    Dosłownie wczoraj skończyłam oglądanie pierwsego sezonu. Szczerze powiedziawszy z wieloma obawami podchodzilam do tego tytuły, ale się miło rozczarowałam.
    Spróbuje zaczac od wad, bo od tego chyba jest trudniej. ^^
    Dużo słyszałam narzekań odnosnie krwawosci anime. Jednak okazuje się, że nie taki diabeł straszny… Co prawda to prawda! Alucard (od dzisiaj w mojej opinii mistrz rozpierduchy numer 1!) prawie w każdym odcinku po prostu MUSI(!) kogoś poslac na tamten świat, w charakterystyczny dla siebie sposób (:D), ale nie jest najgorzej. Co prawda pojawilo się pare (ale doslownie pare!) dosc obrzydliwych scen (pierwsza wada!). Musze też powiedziec, o tym, ze w pewnym momencie ma się wrażenie, że w kazdym odcinku dzieje się to samo… (druga wada!) I teraz ostatnia wada anime (może, a nawet na pewno, nie istniejąca dla wszystkich) to postac Viktorii. Po prostu mi się nie podobała jako postac i tyle! No, to tyle o wadach.
    Cała seria ma dośc ciekawą fabułę, lecz to co jest najlepsze, to w mojej opinii, MUZYKA! Zaczynając od openingu (bardzo mila odmiana po j­‑rockowych hitach :P) kończąc na endinigu. I w tym momencie będę nudna, bo stwierdzę, że seria niemiałaby uroku bez Alucard'a. Dlaczego? A dlatego, że po znoszeniu ostatniej mody zwiazanej z (pedziowatymi) wampirami, hardcore latajacy z mini­‑gunem, to jest coś! ^^
  • Avatar
    A
    smakosz1 15.09.2011 21:00
    Muzyka
    Tylko 7/10? Wtf? ja wiem, recenzja jest subiektywna, ale no naprawdę…
    • Anielski_Pyl 15.09.2011 22:14:14 - komentarz usunięto
      • Avatar
        smakosz1 23.12.2011 23:31
        Re: Muzyka
        Ultimate już widziałem. Tam też muzyka świetna (zwłaszcza chóralne Gradus Vita), ale nie porównuj, bo to nie te same klimaty.
    • Avatar
      pp 16.09.2011 00:11
      Re: Muzyka
      5/10 byłoby obiektywnie.
      • Avatar
        Hitori Okami 16.09.2011 09:33
        Re: Muzyka
        Muzyka jest rewelacyjna! Obiektywnie 9/10. Zdecydowanie lepiej słucha się OSTu niż ogląda ten głupkowaty serial :P Ale jak ktoś z założenia jest na nie (bo manga albo OAV lepsze), to będzie bezmyślnie opluwał wszystko jak leci, zaczynając od grafki, a na muzyce kończąc, bo się nawet nie wsłuchał w kawałki. Proponuję obejrzeć jeszcze raz pierwszy odcinek, tylko pod kątem muzyki… i szybko wyłączyć, zanim zacznie się beznadziejny ending Mr. Biga ;)
  • Avatar
    A
    bredny 10.09.2011 17:18
    Ocena Hellsing
    Zalet więcej niż wad. Całkiem udana seria, aczkolwiek były momenty, które mocno mnie nudziły. Początek dobry koniec dobry i niektóre momenty przyciągały uwagę. To co mi się nie podobała w serii to zbyt duże obrażenia (wielkie kule na ciele) po postrzale. Co do bohaterów to Victoria i Alucard uosobienie charakterów. Inni sporo niedociągnięć i nieporozumień. Seria na plus. Całkiem ciekawe zobrazowanie walk z Ghulami. I ten modny najazd na chrześcijaństwo.
  • Avatar
    A
    Byczusia 26.08.2011 00:09
    Mroczne
    Co mi się bardzo spodobało, bo bardzo lubię takie klimaty.Świetny projekt postaci, szczególnie lubię Victorię i Allucarda. Opening też był niczego sobie i kreska. Krwi dużo ,ale tu akurat pasuje krew doskonale. Fabuła trochę nie trzyma się kupy. Ale pomijając ten fakt, jest ok. No i końcówka:D fakt przewidywalna, ale jest ok.
  • Avatar
    A
    Eri 29.06.2011 18:27
    Najlepsze jak dla mnie
    Ulubione ponad wszystko. Postać Alucarda jest dla mnie doskonała i właśnie takiej postaci szukałam przez cały czas w anime. Na początku irytowała mnie nie co Wiktoria, ale później już było w porządku. Dodatkowo podobała mi się muzyka na którą zwykle nie zwracała uwagi. Secret Karma Serenade dla mnie powala wszystko!
    10/10 konieczne. Łapię się za OVA ^^
  • Avatar
    A
    Nikt 22.06.2011 21:24
    Jest dobre
    Osobiście sie trochę zawiodłam.Naprawdę myślałam, że będzie to Horror,ale jednak wyszło coś innego.Ogólnie podobało mi się nawet (tym bardziej, że ma zakończenie). Jeśli ktoś lubi wampiry i strzelanki to polecam jak najbardziej!
  • Avatar
    A
    Hitori Okami 14.06.2011 22:56
    Gorąco polecam... soundtrack :)
    Pierwszy odcinek jest fantastyczny, a każdy kolejny jego coraz gorszą kopią. Tak więc radzę obejrzeć „episode 1” i na tym zakończyć wizualną przygodę z Hellisngiem. Za to muzyka – miodzio! (oprócz endigu w wykonaniu Mr. Big, który jest „ni przypiął, ni wypiął”).
    • Avatar
      bredny 31.07.2011 14:58
      Re: Gorąco polecam... soundtrack :)
      A ja uważam, że raz jest lepiej raz gorzej. A odcinki 4 i 6 są nawet lepsze od pierwszego. Także nie zniechęcaj mi tu nieprzekonanych.
  • Avatar
    A
    Allie6912 3.05.2011 07:25
    warto poświęcić mu czas
    Nie należę go grona osób, które oglądają jakieś anime, mimo, iż już na początku w wielu aspektach ich razi. Szybko żegnam się z taką serią. Długo odwlekałam obejrzenie Hellsinga i sama nie wiem czemu, bo anime jest dobre, nie rewelacyjne, ale ma w sobie to coś. Miałam nadzieję na romans Victorii z którąś z postaci i choć mi go zabrakło oglądałam je z przyjemnością. Nie uważam by było kiczowate, ale sceny drastyczne są i dobrze, bo seria o wampirach musi być taka. Nie rozumiem tej całej Klątwy Studia Gonzo, jak na razie na żadnej z ich serii się nie zawiodłam.
  • Avatar
    A
    uthar 23.01.2011 00:23
    poszukuje mangi na podstawie której powstał helsing ktoś wie gdzie to można zdobyć? kupić?
    • Avatar
      Avellana 23.01.2011 10:56
      Ummm… [link] – na dole jest informacja o polskim wydaniu? Jeśli nie jest już dostępne w sklepach, zostaje polowanie na Allegro.
  • Avatar
    A
    ziomalek 18.01.2011 14:55
    Moim skromnym zdaniem Hellsing jest anime warte obejrzenia osobom o mocnych nerwach i zapotrzebowaniu strachu i widoku krwi
  • Avatar
    A
    Pazuzu 11.01.2011 21:48
    Na odwót
    Pamiętam, że jak pierwszy raz oglądałam Hellsinga, te n­‑lat temu, nie byłam nim zachwycona. Pamiętałam kiepską fabułę, dziwną animację i muzykę, którą wszyscy chwalili, a dla mnie była co najwyżej niezła (ot, idealna jako podkład do wiosennych porządków). Tak więc sama się zdziwiłam, kiedy postanowiłam go kupić.
    Tym bardziej byłam zdziwiona, gdy okazało się, że Hellsing TV jest naprawdę solidnym kawałkiem rozrywki. Innym od mangi, ale wcale nie gorszym.
    Fabuła nie jest odkrywcza, ale trzyma się kupy i trzyma w napięciu. Do tego jest na tyle wciągająca, że drugą płytkę obejrzałam za jednym posiedzeniem. 7/10
    Postacie niby standardowe, i trochę za mało mojego ulubionego Andersena, ale Alucard jest mocarny, a Victoria nie jest idiotką (za co duży plus). Integra i Lokaj jak zawsze są klasą samą dla siebie. 6,5/10
    Muzyka nadal najlepiej nadaje się do sprzątania, ale zauważyłam jej przydatność również do prowadzenia. A to spory awans. 7/10
    Grafika – tu mogę tylko chwalić. Byłam nią zachwycona. Mimo wieku, wcale, ale to wcale się nie zestarzała. I podejrzewam, że jak każda dobra awangarda, jeszcze długi czas zachowa świeżość. Głównie to zasługa jej uproszczenia, oraz płaszczyznowo nakładanych kolorów, które razem budują fajny, psychodeliczny klimat. Efekty komputerowe też nie rażą, a animacja walk nadal może podnieść ciśnienie. 9/10
    I tak oto, znając całą mangę (jedna z moich ulubionych) i niezłe Ultimate, rozpływam się nad anime, które uważane jest za najsłabszym z universum Hellsinga.
    Solidne 7,5/10.
  • Anielski_Pyl 21.10.2010 12:02:48 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Beledandi 21.10.2010 10:39
    Zgadzam się z przedmówcami jak dla mnie Alucard jest najbardziej fascynującą postacią ze wszystkich anime jakie obejrzałam. Jeśli chodzi o samo anime fabula jest dość dobra choć nie świetna i cala reszta także na poziomie.
  • Avatar
    A
    Dupal 14.10.2010 09:04
    Dla mnie anime po prostu bomba, a przede wszystkim nie jest to jakaś pseudo śmieszna komedyjka( nie twierdze, że wszystkie komedie są beznadziejne). Jest to ogólnie jedno z moich ulubionych anime dlatego ocena 9/10
  • Avatar
    A
    Bakeneko 1.10.2010 19:46
    Alucard
    Zgadzam się z kilkoma komentarzami poniżej, że Alucard jest siłą tej serii. Tak, niewątpliwe. Kiedy był na ekranie, patrzyłam na niego z zachwytem i podziwem. No bo porównajmy go z wyobrażeniem nowego pokolenia nastolatków a wampirach. `Błyszczący`, `Edward` , `Zmierzch` . Ach. Gdyby tylko zobaczyli Alucarda i jego walki, usłyszeli by wypowiedzi… Również spodobała mi się Integra. Była zimna i opanowana, master of monster. Chociaż przyznaje. Brakowało mi jakiegoś wątku miłosnego. Ale… może to i dobrze, że w końcu jakieś anime go nie miało. W tej serii to bohaterowie są siłą.
  • Avatar
    A
    C.Serafin 21.09.2010 20:41
    Nie takie Gonzo straszne...
    No proszę, w tym przypadku klątwa studia Gonzo nie zadziałała tak jak zazwyczaj i anime da się ogladać, choć ustępuje poziomem mandze, a w konfrontacji z Hellsing Ultimate przegrywa z kretesem. Pomimo to ma parę sporych plusów. W przeciwieństwie do oryginału widać że siły zbrojne Hellsinga nie składają się jedynie z dwójki wampirów i lokaja­‑emeryta, ale też z całkiem sporej liczby wyszkolonych żołnierzy, którzy potrafią coś więcej niż tylko ginąć. Plusem jest także rozbudowanie fabuły o dodatkowe wydarzenia, choć szkoda że w większości prezentują najwyżej przeciętny poziom. No i jeszcze ta muzyka. Natomiast wad jest całkiem sporo i nic dziwnego że ta adaptacja budzi mieszane uczucia. Akcja wlecze się tak powoli, że chwilami chciało mi się ziewać, a scenariusz nie zachwyca spójnością i zdarzają się takie kwiatki jak Wiktoria wielokrotnie chodząca sobie w DZIEŃ po ulicy. W dodatku bardzo spłycono postacie, czyli największą zaletę oryginału. Alucard jakoś się broni, ale zrobienie z Wiktorii idiotki, a z Waltera dobrego dziadziusia było nieporozumieniem. Nawet Integra wypada znacznie gorzej. W dodatku „finałowy” wątek jest słaby. Ogólnie same pomysły na niego (zdrada, oddział potworów, potężny wampir z afryki) miały spory potencjał, ale wykonanie było tak nijakie że ciężko się oglądało.
  • Avatar
    A
    ar 13.09.2010 23:46
    samo anime mocno przeciętne, ale muzyka!!! Choćby dla niej warto to obejrzeć. Nigdy nie było i bardzo możliwe że nie będzie już OSTa, który mógłby dorównać temu z Hellsinga właśnie.

    Powtarzanie w kółko tego samego słowa nie sprawia, że komentarz staje się mądrzejszy. Sprawia tylko, że staje się bardziej nieczytelny. Zmoderowano.

    Morg
  • Avatar
    A
    Kari 29.08.2010 12:03
    A mi się podobało. Nie zamierzam głosić kazań, że to jakieś dzieło wybitne bo takowym nie jest. Podoba mi się niepowtarzalny klimat tej serii. Ja wolę te staroświeckie podejście do wampirów, w którym wampiry postrzega się jako istoty tajemnicze/złe czy coś w tym stylu(w tym przypadku jestem chyba ewenementem),ale wróćmy do anime. Muzyka pasuje do serii jak ulał + bardzo fajna kreska i całkiem ciekawi bohaterowie na czele z Alucardem notabene… Podsumowując jest to oryginalna i interesująca seria (choć potencjał trochę zmarnowany),która dostaje ode mnie 7,5
  • Avatar
    A
    wasil 18.08.2010 22:39
    Podoba mi się styl, muzyka i brutalność anime. Nie jestem jakimś maniakiem który musi zobaczyć hektolitry krwi w każdym anime, wręcz przeciwnie, ale w Hellsingu to mi się po prostu spodobało.
  • Avatar
    A
    longerowa 8.08.2010 16:05
    słabiutko...
    Zawiodłam się na tym anime. Znowu miałam do czynienia z czymś chwalonym i często polecanym. Ech… Obejrzałam całość tylko ze względu na kreskę (uwielbiam!). Muzyka też do najgorszych nie należała. Ale fabuła? Kulała i to mocno. Choć i tak moim zdaniem największą wadą tej serii są postaci… Beznadziejnie proste i irytujące. W Hellsingu jest potencjał, który nie został wykorzystany…
  • Avatar
    A
    sSanctus 31.05.2010 22:42
    gdy spytałem się kumpla, jakie anime by mi polecił, jeżeli chcę oceanów krwi, to polecił mi właśnie Hellsinga. nie jestem zawiedziony tym anime, aczkolwiek przemocy było dla mnie stanowczo za mało. było dużo krwi rozszarpywania na strzępy, cięcia itd, ale po prostu zmieściło by się jeszcze trochę.
    to co najbardziej mi się spodobało to muzyka. jest po prostu genialna i mimo, że zdaje się na pierwszy rzut oka kontrastować z tym, co się dzieje na ekranie, pasuje idealnie.
    postaci są super, klimatyczne itd, o tyn każdy pisze i się z tym zgadzam, ale mam wrażenie, że można by trochę dopieścić wrogów. chociażby tych dwóch braci, którzy zaatakowali podczas tych obrad – właściwie nie są dobrze wyjaśnione ich motywy. tak samo ten incognito, który pojawia się znikąd, robi sieczkę i zdycha.
    No fabuła jest rzeczywiście chaotyczna i w tym się zawiera też problem z osadzeniem w niej wrogów, o którym wspomniałem wyżej, ale moim zdaniem 13 odcinków to na tyle krótko, że nie jest to wielkim problemem.
    klimat, grafika, muzyka i przemoc nadrabiają z nadwyżką niedobory w fabule, więc daje 10 tak czy siak.
  • Avatar
    A
    Katherine 12.05.2010 18:20
    mogło być lepiej...
    czytałam mangę a potem oglądałam anime. manga świetna ale nie polecam osobom, które chcą poczytać historię z morałem lub glębszym sensem :P Hellsing taki nie jest i nie stara się być. Jest to dla niektórych minus, ale dla mnie plus ponieważ postaci są dość ciekawe i niektóre są bardzo przyjemne.

    Główny bohater Alucard jest świetnie przedstawiony ponieważ nie odrazu poznajemy jego całą przeszłość. Jest brutalny to fakt i daje się ciągle rozczłonkowywać przeciwnikom, ale szybko pokazuje swoją ogromną siłę i spryt :) Ma tagże swoją klasę i bosko wygląda w czerwonym płaszczu i kapeluszu.  kliknij: ukryte 
    Integra jest dość nietypową kobietą- ciągle nosi garnitur obrzydliwego koloru i pali cygara, ale potrafi pokazać pazurki i jest jedyną osoba, ktora potrafi zapanować nad Alucardem.
    Victorię zostawię bez komentarza, bo za nią nie przepadam i nie chcę się na niej wyżywać :]

    Bardziej poleciłabym serię Ulitmate ponieważ bardziej opiera się na mandze i ma lepszą grafikę i muzykę. Dla fanów opowieści o wampirach pozycja obowiązkowa :D
  • Avatar
    A
    Schultz 12.05.2010 12:37
    Mangę czytałam i odpadłam dość szybko. Natomiast anime należy do moich ulubionych. Fabuła nie jest najwyższych lotów, niektóre postacie są niespecjalne, niektóre wręcz irytujące… Ale Klimat rekompensuje wszystko! Klimat, którego w mandze po pewnym czasie zaczyna brakować. Zostaje zastąpiony coraz większą ilością rzezi i krwi. Tymczasem w anime rzeź i krew też jest wciąż obecna, ale one budują Klimat, a nie go zastępują. Po prostu jest w tym wszystkim więcej umiaru.
    Następnym dużym plusem jest główny bohater. W końcu porządny wampir, bez egzystencjalnych rozterek, chęci pokojowego współżycia z ludźmi czy traumy wywołanej spożywaniem ludzkiej krwi. Alucard to bestia, prawdziwa bestia. Rasowy drapieżnik, kochający zabijanie. Żaden oswojony, kochający ludzi salonowy wampirek. Prawdziwy Wampir, budzący strach. I bardzo fascynujący w swym krwawym szaleństwie. (Holender, wyszło bardziej epicko, niż chciałam)
    Należy jeszcze wspomnieć o muzyce. Soundtrack jest po prostu genialny. Najlepszy, jaki kiedykolwiek słyszałam. Ma wręcz hipnotyzującą moc. Nie da się go opisać – trzeba go przesłuchać.
    Na pewno nie jest to anime dla każdego, ale każdy powinien spróbować je obejrzeć. A nuż (i widelec) się spodoba? A nuż (i widelec) się nie spodoba. Ale spróbować, powtarzam, należy.
  • Avatar
    A
    hakman4 10.05.2010 10:19
    To nie to?!
    Po przeczytaniu pierwszego tomu nie złej mangi Hellsing,miałem wielkie nadzieje zobaczenia scen walk i oczywiście Alucard`a.Oglądając tą serie produkcji GONZO doczekałem się tylko cool Alucard`a i nic więcej.
    Bardzo zawiodłem się na barku powiązania z mangą na początku (bo czytałem jak wspominałem 1 tom) ,ale zapewne cała seria to jeden wielki wymysł.
    Nasz ulubiony wampir jest bardziej ukazywany jako straszny,spowity takim super nie powtarzalnym czarną atmosferą ,mając jakieś moce,których raczej nie spodziewając w pierwowzorze i ego porady psychologiczne xD. Widocznie próbowano zrobić z niego bardziej super postać niż jest.
    Przedstawienie policjantki…hmmm…miała wielki problem zostając wampirem. Zanudzały te całe odcinki czy sceny z tą armią organizacji Hellsing i starania naszej policjantki w byciu lepszą wampirzycą. xD W ogóle odesłano Alucard`a na boczny tor żeby widz nim się nie nasycił wzrokiem.Walki jeszcze możliwe.Przejdą….
    Tak z przymrożeniem oka na wieczór,zapominając o pierwowzorach,można spokojnie obejrzeć.
    Po tej serii ma się ochotę na obejrzenie serii OVA,która od tej „grzecznej niczym (podobno) nie uchybia.
    Polecam tym co są naprawdę nastawni na Hellsinga. Radzę obejrzeć ta krótkie anime ,żeby wiedzieć jakie są różnice w poziomie.Ocena – 7.
    • Avatar
      hakman4 11.05.2010 09:05
      Re: ah...zapomniałem się...dopisek
      Zapomniałem wspomnieć w komentarzu powyżej o grafice i muzyce.
      Grafika jest średnia.A nawet wydawało,że trochę rożni się od kreski mandze.
      Muzyka jest spoko.I to jest jeden z atutów oprócz mistycznego bohatera gównego tej serii.
  • Avatar
    A
    Cien 7.04.2010 23:01
    Glowny bohater to sila tego anime
    Alucard jest postacia kultowa i wlaciwie to tylko dla niego warto ogladac to anime. Godna uwagi jest rowniez muzyka, bedaca swoistego rodzaju „progresywnym jazzem”, ktory swietnie podkresla specyficzny klimat tego animca.
    Kiedys, gdy Hellsing byl pierwszym anime jakie mialem na koncie (od niego rozpoczalem swoja przygode z jap. animacja) sklonny bylem dac mu nawet 10. A to dlatego, iz byl czyms swiezym w mojej filmotece. Teraz, z perspektywy czasu, oraz po obejrzeniu calej masy anime, jestem sklonny dac mu 7. No dobra, 8/10 ze wzgledu na sentyment jakim darze ten tytul. ;)
  • Avatar
    A
    Grom 7.10.2009 19:20
    Hellsinga uważam za klasykę.
    Nie rozumiem, dlaczego wszyscy czepiają się fabuły czy przesłania(tj. ich braku) i powtarzają, że jest kiczowaty. Hellsing zawsze kojarzył mi się z filmami Quentina Tarantino (KillBillem zwłaszcza) – kicz, pastisz i regularna masakra są tu zrobione umyślnie. W innym anime mogłoby by to prezentować się kiepsko, ale w tym przypadku wyszło mistrzowsko. Najważniejszym elementem tego anime jest niepowtarzalny klimat.
    Grafika jest groteskowa, chwilami wręcz chora(np. wielookie, piekielne psy wyłażące z ciała Allucarda), postacie są po prostu świetne(Allucard, Walter i oczywiście Father Anderson! Jakim cudem prawie nikt tutaj o nim nie wspomniał?!O_o), a muzykę(opening!) uważam za najlepszą, z jaką zdarzyło mi się zetknąć w anime.
    „Hellsing należy do tych anime, które albo się kocha, albo nienawidzi.” – z tym się zgadzam w stu procentach. Po prostu trzeba obejrzeć.



    ....AAAAMEEEEN!
  • Avatar
    R
    Goryczak 6.10.2009 20:22
    Muzyka
    muzyka 7/10?
    ja bym dał 9/10

    Nie jest może piękna, wzruszająca… Ale tworzy klimat, znakomicie dobrana do scen i przede wszystkim oryginalna.

    Może mi sie podoba dlatego, ze jestem w klimatach rock/metal…?
  • Avatar
    A
    Lilith 1.10.2009 13:47
    Jestem wielką fanką Hellsinga, ale dużo bardziej lubię serię Ultimate, ze względu na wygląd postaci, i tego, że nie odbiega od mangi. W tej produkcji fabuła baardzo różni się od tej, która jest w mandze i wg mnie jest gorsza, a poza tym pominęli Pipa, który jest jedną z moich ulubionych postaci.
  • Avatar
    A
    Archer 17.09.2009 19:49
    słabo...
    Jak ja sobie ząbki ostrzyłam na te osławione anime… I co? I nic. Dotrwałam do końca sama nie wiem jak, może tylko przez wzgląd na temat i muzykę (ogólnie lubię wampirze kilmaty). Fabuła beznadziejna (co już wiekszość Komentujących wyłuszczyła), natomiast grafika – to jest dopiero zagadka. Z jednej strony są świetne kadry, niezłe kolory i ciekawe rozwiązania (postać Alucarda), z drugiej jakieś okropne babo­‑chłopy w kwadratowych marynarach (choćby miss Integra) – no czysty oldschoolowy horror. Bohaterowie – podobnie – jedni świetni – Alucard, Walter – choć ich za mało w serii, z drugiej pannica Wiktoria, której pojawienie przyprawia o ból zębów, taka jest mdła, szlachetna, przewidywalna i w ogóle. Duzy plus serii to muzyka. Generalnie – b. mieszane uczucia z dominacją straty czasu, który mozna poświęcic na b. ambitne mangi i anime…
  • Avatar
    A
    Kisara 23.07.2009 20:11
    NOT for kids
    Nie chce mi się szczególnie jakoś rozpisywać więc tak:
    1. Fabuła nie trzymała się kupy. Wątki były jak dla mnie zupełnie pozbawione spójności, tak jakby autorom zależało wyłącznie na powciskaniu jak najwięcej krwawych walk.
    2. Grafika jak najbardziej pasowała do klimatu anime: mroczna ostra bez zbędnych upiększeń, jak trzeba było pokazać potwora, to był potwór, a nie śliczny bishonen z krwawymi oczkami.
    3. Muzyka po prostu świetna. Tworzyła idealne tło dla rozgrywających się wydarzeń, wprowadzała w odpowiedni nastrój. To chyba największy plus serii.
    4. Krew tu, krew tam i jeszcze trochę krwi na dokładkę. A „biedny” główny bohater ciągle uparcie daje się dziurawić. Wszystkie walki zostały pokazane w niemal przesadnie brutalny sposób, ale prawdopodobnie właśnie o to chodziło. Co jak co, ale to anime stanowczo nie jest dla dzieci.
    5. Do bohaterów nic nie mam. Szczególnie polubiłam starego, ale jarego lokaja Hellsingów. Victoria trochę wkurzała mnie swoją głupkowatością. Alucarda właściwie trudno zdefiniować w jednym zdaniu, bo niby walczył „dla dobra”, ale słowo „potwór” doskonale go opisuje.
    Podsumowując, jeżeli kręcą was krwawe jatki i nie przeszkadza wam brak jakiejkolwiek logiki w fabule, Hellsing to coś dla was.
  • Avatar
    A
    Tsukihime 9.05.2009 20:52
    hellsing
    o ile fabuła jest skopana do reszty (tego nieszczęsnego Incognito naprawdę mogli sobie darować… nienawidzę takich zapychaczy fabuły) to podobał mi się klimat. Te kolory, cudowna muzyka autorstwa Yasushi Ishii, nie za długie dialogi… Momentami naprawdę się bałam ;)
  • Avatar
    A
    hawk 24.04.2009 15:12
    hm
    Znajomi bardzo zachwalali Hellsinga wiec siegnelam doń. Najpierw zaczelam czytac mange, ale ilosc kiczu, tandety oraz braku logiki sprawila, ze po 4 tomach odrzucilo mnie totalnie. Coz, stwierdzilam, że moze anime jest lepsze. I o ile mange jeszcze moglam zniesc, o tyle anime bylo po prostu potwornie…nudne. Niestety, w zaden sposob nie wciagnelo mnie, a bohaterowie z Alucardem na czele wydawali mi sie po prostu zalosni i nie dostrzeglam w ich charakterach nic interesujacego. Bardzo lubie mroczne klimaty oraz tematyke wampirow, jednak Hellsing zdecydowanie nie przypadl mi do gustu. De gustibus es non disputandum, niemniej pomimo checi nie potrafie dostrzec jakichs szczegolnych zalet tej serii
  • Avatar
    A
    Luna 21.03.2009 16:15
    Ani grzeje, ani ziębi
    Nie dotrwałam do końca, nawet nie jest mi przykro. Nie chodzi nawet o to, że oczekiwałam czegoś lepszego, seria po prostu mnie znudziła. Pokuszę się o stwierdzenie, że to wina tandety, którą owo anime było przesiąknięte dogłębnie. Poczynając od fabuły, poprzez grafikę, a kończąc na postaciach. Sławny Alucard raczej mnie drażnił, niż zapewniał rozrywkę. Jedynie muzyka była czymś, co jako tako mi się spodobało. Chociaż nie wydaje mi się, żeby pasowała do tego typu serii. Nie wystawiam oceny, bo nie obejrzałam do końca.
  • Avatar
    R
    tsukai 20.02.2009 17:50
    pytanie dlaczego tak nisko oceniliście muzykę o.O? jest ona boska- opening należy do moich ulubionych piosenek, lekko szalony, mhoczny, genialny po prostu! Ending ładnie sumuje cały odcinek i również mi przypadł mi to gustu wiec muza dla mnie 9,5/10

    drugim plusem są postacie te jak nic. zwłaszcza nasz Alu z cudnym uśmiechem- wszyscy bishe mogą się chować ;P uwielbiam też tą jego ironię. Również Integra, Walter, Benedotto (chociaż ten tylko w mandze mam nadzieję że dobrze piszę^^") czyli ci wszyscy którym autor poświęcił czasu i można ich nazwać ważniejszymi postaciami.

    Po 3 kreska- nie wiem co to za styl ale boska! Realistyczna bez zbędnych dodatków idealnie oddająca charakter:D

    Ale do minusów- jedno powiem (podobnie jak już ktoś dodał) FABUŁA SSIE. Nawet by mi to nie przeszkadzało ale ssie i to w bardzo złym stylu- zwłaszcza po tym jak przeczytałam mangę ;p

    Ale i tak jakbym miała oceniać to anime ode mnie dostanie 9/10[b/]
  • Avatar
    A
    Dorobo-sensei 31.01.2009 14:33
    ^
    Mi się bardzo podobało to anime mimo tego, że nie przerażało a niektóre sceny były do przewidzenia. Ma to „coś” w sobie (albo to po prostu moja obsesja na punkcie wampirów… mhhh…)
  • Avatar
    A
    Yuutsuna Yuki 30.01.2009 17:51
    Good like hell
    Jedno z lepszych (o ile nie najlepsze) anime o wampirach jakie widziałam. Alucard wymiata! Och, ten jego bezczelny uśmiech – drżyjcie wszyscy bishouneni! Jak dla mnie 9/10 ( -1 punkt za beznadziejnego Incognito).
  • Avatar
    A
    azazel 29.01.2009 22:10
    .
    anime w porównaniu do mangi jest słabe i co z tego że kolorowe i ,,się rusza'' nie ma tego czegoś
  • marien 25.11.2008 22:25:38 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    ja 25.11.2008 22:10
    wiktoria
    wiktoria to według mnie najfajniejsza postac anime, urocza i pełna człowieczenstwa, w serialu jest postacia pierwszoplanowa jak alucard a w filmach jest niestety maskotką, serial fajniejszy, podobno w hellsingu są jakies odwołania do lovecrafta ,nie pisał o wampirach ale o okultyzmie, bóstwach i kosmitach( starsze istoty wymiatają) i kosmitach bogach( cthulhu fhtagn) ogólnie hellsing wymiata( ale serial jest fajniejszy)
  • Avatar
    R
    gacek 5.11.2008 17:23
    ja nie wiem jak recenzent mógł dać taką słabą ocenę za muzykę.Ona tworzy niesamowity klimat,a i słuchana samodzielnie sprawia dużą przyjemnośc:)
  • Avatar
    A
    alien-chan idiotonmenera 21.03.2008 20:49
    Manga lepsza milion razy
    Mam parę tomów mangi i jestem zauroczona. Ale wpierw obejrzałam anime. Ten klimat… muzyka… po prostu geniusz w każdym wymiarze. Można oszaleć. Jedno z najlepszych anime, jakie widziałam.
    Must have, jeśli ktoś jest fanem anime o wampirach.
  • Avatar
    R
    Ajciu 7.05.2007 13:51
    Hellsing...duzo by tu mówic
    Wiecie co dla mnie Hellsing jednym z najleprzych tytulow jakie mialem okazje ogladac i bardzo mi sie podoba to jak zostalo skrytykowane i teraz wiem ze nie bede sie opieral na opini ludzi ktorzy tu komentuja

    po piersze jezeli anime zostalo porzadnie przez jednych krytykowane a przez innych wrecz przeciwnie to znaczy ze musi miec cos w sobie

    po drugie przeczytalem recenzje i komentarze(na tej stronie) do Fate/Stay Night i uznalem ze jak wszyscy tak dobrze to oceniaja to znaczy ze mosi byc dobre a ja jak to ogladalem to myslalem sie posiekam nie mowie ze bylo okropne bo mialo duzo zalet ale jak dla mnie starsznie monotonne i bez wiekrzych emocji

    dlatego nie bede sugerowal sie wiecej opiniami innych
  • Avatar
    A
    Magenta 5.05.2007 21:33
    muzyka
    1. Muzyka. To anime to dla mnie muzyka + obrazki.

    2. Te ,,Obrazki” też są niezłe :). Mój ulubiony rodzaj kreski. Nie wiem czy ma jakąś fachową nazwę. Ale oszczędna, bez zbędnych ozdobników (czego nie mogę przełknąć w serii OVA), naturalne postaci.

    3. Wampiry. Właśnie piszę o nich prezentację maturalną. Cóż… przewaliło się z 1000 stron Janion, Petoii… od antyku po współczesność. Te ujęte w ,,Hellsingu” reprezentują ostatnie pokolenie- z karabinem w ręku i wszechobecną krwią na dywanie. I mimo, że NIENAWIDZĘ tego typy ujęcia tematu, to ten… nie drażni tak jak pozostałe. Przeciwnie! Być może to za sprawą tego, że to animacja, nie efekty specjalne ale z przyjemnością patrzyłam jak Alucard rozrywa swoje ofiary, po czym odwraca się na pięcie i idzie do swojej Pani… ;)hihi jeszcze jak sami autorzy nie wiedzieli, że jak piszą o wampirach to piszą o seksie, ludzie namiętnie masturbowali się psychicznie (to Spilberga wywody), dziś, gdy jesteśmy w pełni świadomi pojęcia ,,uzębiony fallus” (1922r.)bardzo ładnie umiemy go wykorzystać.

    4. muzyka. już pisałam o tym? nic nie szkody. jest fantastyczna.

  • Avatar
    A
    johnna 2.05.2007 10:58
    Dla mnie bomba :)
    Zakochałam się w Hellsingu od pierwszego odcinka. Chociaż myślałam, że będzie straszny, że po nocach koszmary będę miała (bo teraz to już nie ma co liczyć na takie trzymające w napięciu czy to anime czy to zwykły film) i będę z chęcią oglądała jeszcze raz. W sumie sprawdza się tylko to, że z chęcią oglądam całą serię jeszcze raz :)
    Muzyka: świetna. Zwłaszcza spodobały mi się „Logos naki world”, „Tsumitsukuri na nikui yatsu” oraz piosenka, która leci w 12 odcinku zaraz po zabiciu Fargasona (na wielu forach o nią pytałam, ale nadal nie otrzymałam odpowiedzi).
    Kreska: bardzo mi się podoba. „Inna” niż w niektórych anime. Starannie dopracowana i to mi sie podoba.  kliknij: ukryte 
    Postacie: Alucard- zawsze rozwala mnie jego śmiech. Zwłaszcza mnie dobił  kliknij: ukryte  w pojedynku z Yanem Valentinem.
    Integra- jak to niektórzy określają „zimna suka”, ale też opanowana, pewna siebie i twarda kobieta. Niezwykły charakterek.
    Seras- prowadzi wewnętrzną walkę o swoje pozostałe jeszcze ludzkie cechy. Mimo wszystko nie potrafiłabym jej nie lubić.
    Walter- po prostu świetna postać.

    Incognito- na tej postaci chciałabym sobie najwięcej poużywać :D
    Nagi facet, a raczej stwór z z bronią co mu wylatuje ze skóry (szkoda że nie z dupy, byłoby bardziej widowiskowo). Zwłaszcza, że jeśli chodzi o nagość itp. zawsze mam jakieś podteksty, także Incognito pierwszy i jedyny jak dla mnie do odstrzału. Jakby nie to, że miał takie jakieś dziwne paski, to bym normalnie padła. Pomyślałabym przy okazji, że nie Hellsinga, tylko jakiś pornos oglądam. Dobrze, że nie dorysowano mu dodatków, bo już bym po prostu umarła ze śmiechu. Wnerwia mnie ta postać i wiem, że autorów stać na jakiegoś lepszego wroga dla Alucarda,  kliknij: ukryte . Incognito to jak dla mnie jedyny, wielki błąd w tym anime.

    Pozdrawiam- Johnna
  • Avatar
    A
    Kario 29.03.2007 23:41
    Hellsing
    Anime to przypadło mi do gustu ma specificzny klimat który jest dużym plusem i pozwala na dłuższe zapadnięcie w pamięci. Fabuła nie jest złożona (niestety) mogliby się trochę bardziej wysilić. Muzyka była rewelacyjna zwłaszcza opening a co do OAV to już nie wspomne rewelacja :) Polecam to anime. Kreska także ma swój styl postacie nie są byle jakie każda ma złożony dopracowany charakter. A Alucard to poprostu świetny. Policjantka była największą wadą tego anime kompletnie nie pasowała to tego typu anime. Najbardziej zdziwiły mnie kwestie religijne z którymi w anime się niestety jeszcze nie spotkałam oprócz Hellsinga. Fakt katolicy są tu przedstawieni w negatywny sposób: Aleksander walczący o „dobro świata i zniszczenie wampirów” POLECAM
  • Avatar
    A
    soulbaker 24.02.2007 15:01
    Alucard
    Uwielbiam to anime. Po prostu nie sposób nie polubić Alucarda  kliknij: ukryte mimo, że nie jest, ogólnie rzecz biorąc, postać negatywna.

    Te świetne pełne gracji i klasy monologi, ta wewnętrzna siła dzięki której nie sposób zatrzymać tej postaci przed czymkolwiek – za to właśnie uwielbiam Alucarda i cały serial.

    Poprawiono.
    Moderacja
  • Avatar
    A
    Wanat 11.02.2007 22:38
    Hellsing
    Lubię, lubię nawet bardzo. Mroczny klimat, fajna muzyka w tle, kreska mało dokładna, ale pasująca do ogólnego przekazu. No i sam Alucard…
  • Avatar
    A
    Akeneki 30.12.2006 15:36
    Najważniejszy jest ten pierwszy raz...
    To było pierwsze anime jakie oglądałam… No i cóż, mimo wielu „wad” i „niedociągnięć”, których oczywiście za pierwszym razem wogóle ale to wogóle nie zauważyłam, jest to moje najulubieńsze i najukochańsze anime! Klimat robi swoje… ten mroook! Księżyc o kolorze krwawnika… złowieszczy śmiech i zawroty głowy murowane… Pozbierać jest się trudno, bo gdy wyglądasz za okno widzisz masę turystów z plastikowymi trąbkami zamiast czerwonookiego wampira;(
    Polecam anime, a także mangę, która jest przecudowieńsko rysowana i tylko tam możecie znaleźć mojego najBohatera – Bernadotte :*
  • Avatar
    A
    komandor Slavik 28.12.2006 13:08
    klimat!
    Jak to już wielokrotnie zauważono, na plus względem Hellsinga przekonuje nas klimat (niesamowity!), i Alucard (pozostali bohaterowie też są ok, ale on… ten jego uśmieszek.. ;)).

    Fabuła, taka sobie (w skrócie: Alucard i tak wszystkich załatwi), jak na 13 odcinków nie przeszkadzała, gdyby było ich więcej, mógłbym mieć bardziej negatywne niż pozytywne odczucia na temat Hellsinga.

    Na muzykę nie zwracałem jakoś szczególnej uwagi.

    Według mnie aż takie brutalne to to nie jest, a może zbyt wiele już widziałem albo coś ze mną nie tak? ;) (krwi..krwi..)

    Podsumowując, Hellsing ma swoją „duszę” i za to go lubię.
  • Avatar
    A
    victoria 13.09.2006 12:50
    uwielbiam "Hellsinga"
    Bez wątpienia Alucard jest genialny! Ta postać ma w sobie coś, co przyciąga uwagę oglądacza. Moim zdaniem największa jego zaleta, to sam fakt, że to wampirem.
    Z resztą „Hellsing” to moje ulubione anime i dla mnie wszystko, co w nim zawarte jest idealne, a ta brutalność staje się czasami wręcz śmieszna.
  • Avatar
    A
    Szuki 29.08.2006 13:44
    Fajne
    Dobre anime. Alucard rox. Kreska dobra. A fabułą ssie. Muzyka z kolei Bardzo przyjemna. Nie wymaga myślenia… i może to dobrze? Tak czy siak, dobra rzecz, wypada znać, nie trzeba się zachwycać.

    Grafika 8/10
    Fabuła 5/10
    Muzyka 9/10
    Postacie 7/10
  • Avatar
    A
    LowcaAndroidow 27.08.2006 02:45
    Hellsing rulez :D
    Jest to drugie anime traktujące o wampirkach jakie oglądałem i muszę stwierdzić że wymiata ;P
    Pierwszym był Vampire Hunter D
    Muza powala na kolana, jest genialna, mimo iż na początku miałem trochę inne zdanie.
    A scenka spotkania Alucarda z Celes na polance w pierwszym odcinku jest chyba najlepsza z całego serialu ;D
    Kolejne odcinki są już niestety trochę słabsze ;( , ale i tak jest bardzo dobrze ;P
    Czekam na drugą serię!!!!
  • Avatar
    A
    Kelly 8.08.2006 10:32
    naprawdę się kocha lub nienawidzi? hmmmm
    Pewnie kwestia gustu, ale mnie ono jedynie znudziło, po prostu. Udalo mi się je doogladać dopiero za którymś podejściem.
    • Avatar
      Salva 10.03.2007 15:36
      Naprawdę się kocha lub nienawidzi? hmmmm
      Niestety muszę się zgodzić. Na początku dooglądałam do 6 odcinka i dalej ani rusz. Dopiero po jakimś czasie byłam w stanie dokończyć serię. Gdyby była dłuższa pewnie bym tego nie zrobiła. Kompletnie nie umiałam się wczuć w klimat i jak np Victoria trzymała w rękach głowę Alucarda ja myślałam o tym, jak on fajnie wygląda bez kapelusza… Sympatycznie było pooglądać kogoś po innej stronie barykady ale, który nie ma oporów przed zabijaniem i którego to bawi. Chociaż niezupełnie jasne były dla mnie jego związki z Intergral. Jedynie opening mi sie podobał i Alucard jako taki. Poza tym nic specjalnego i w dowolnej chwili każdego odcinka, gdyby nie chęć skończenia serii, mogłabym zasnąć. Nie zgadzam się z poglądem, że albo sie kocha albo nienawidzi, we mnie nie wbudziło to anime żadnych specjalnych emocjii. Jedynym efektem obejrzenia tej serii jest przepiękna tapeta z Alucardem.
  • Avatar
    A
    Mitsukai 10.06.2006 11:21
    jest dobrze
    co prawda hellsing nie zachwyca fabułą, ani niczym szczególnym, można by go nawet nazwać „tandetą”, bo wykorzystuje stare chwyty, wampiry itp, ale jednak jest coś w tym anime co przyciąga i jest to jedno z moich ulubionych anime :D tylko incognito mi nie pasił, ale przecieżmusiał być „główny wróg” ^^'

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Rogas 6.04.2006 20:13
    first
    Hellsing to tak naprawde pierwsze anime jakie ogladnalem od czasu gdy ostatni raz w TV puszczali jakies normalne anime ( a bylo to gdy puszczali yaibe na RTL7 :P) moim zdaniem anime jest naprawde bardzo dobre…Alucard jest po prostu odlotowa postacia, kreska jest moim zdaniem bardzo dobra , a i walki sa old schoolowe :P…mnie to anime na dlugo zasiadzie w glwoei o ile nie na zawsze jako jedne z najlepszych anime :):)
  • Avatar
    A
    Słaby wielbłąd 6.03.2006 16:03
    ba
    Bardzo podoba mi się Hellsing. Nie najgorsza kreska.Nie uważam żeby Hellsing był straszny(żaden minus z tego), za to jest klimatyczny:D super muzyczka:D . Cóż fabuła może i trochę kuleje,ale nie oto chyba chodzi w tej serii;P Ogląda się super:)
    Na temat imienia mam pewne wątplwosci. Wiele osób uważa(może i słusznie), że Alucard jest Draculą.Szkopuł w tym,że Dracula pochodzi z XV wieku,a Alucard wygłosił pewną kwestię(w muzeum, kiedy to Integra spotyka się z wysłannikami Watykanu),z której wynika,iż ma on conajmniej 2 tysiące lat ;)
  • Avatar
    A
    Bareisho-san 5.03.2006 21:26
    Nieco rozczarowany
    Hellsing mnie rozczarowało. Fabuła niezbyt skomplikowana, ale nie o to chodzi. Nie spodobało mi się to, że tak naprawde nie ma tu walk, tylko masakry. Alucard jest troche za silny. Za to muzyka świetna. Polecam choby dla niej.
  • Avatar
    A
    Youna 5.03.2006 17:44
    ;]
    Genialne anime ;D Ma niezwykły klimat i nie było rzeczy ,która by mi się nie podobała.Alucard- cudowny ^^
  • Avatar
    A
    Farbi 2.03.2006 16:17
    Hellsing
    Anime ogólnie jest spoko, ale do dzisiaj głowie się dlaczego dali wampirowi na imię Alucard (draculA)? Mogli się postarać i wymyśleć jakieś imię, które będzie zapowiadać tragedię a nie (jak alucard) komedię. Anime według niektórych było ,,straszne''. Ja z całą pewnością zaprzeczam! Nie wzbudziło u mnie ani strachu ani śmiechu, po prostu neutralne. Ostatni odcinek też był trochę poplątany, tak od razu wygrać z Incognito… Banalne. Preferuję takie anime jak Wolf's Rain czy może Yu­‑Gi­‑Oh! itp.
    Pozdro!
    • Avatar
      IKa 2.03.2006 18:18
      Re: Hellsing
      Farbi napisał(a):
      Anime ogólnie jest spoko, ale do dzisiaj głowie się dlaczego dali wampirowi na imię Alucard (draculA)? Mogli się postarać i wymyśleć jakieś imię, które będzie zapowiadać tragedię a nie (jak alucard) komedię.

      Skoro uważaszm że Vlad Tepes vel Dracula był postacią komediową…
  • Avatar
    A
    Pichu 27.01.2006 21:22
    ALUCARD THE BEST^^
    Boskie to jest!!! Te anime różni się od innych tytułów i to jest jego największy atut.^^ Klimat jest mroczny, enigmatyczny, a fabuła czasem tak wciągająca, że nie da się tego oglądać na spokojnie z herbatką u boku i ciepłym kocykiem.^^ Nie wiem jak wy, ale ja to oglądałam z zapartym tchem, najbardziej do gustu przypadł mi ostatnio odcinek ( Alucard był tam boski^^ ). WŁAŚNIE!!! Wielkim plusem tego anime jest postać naszego kochanego wampira, Alucarda. On wnosił do tego anime, tą niebywałą atmosferę. Bardzo lubię jego specyficzne poczucie humoru i sposób bycia ( a te jego wdzianko i te okularki, a ten głos^^ ). Głównie z jego powodu oglądałam te anime, ale równie szybko zakochałam się w muzyce. Dobrym pomysłem, było połączenie pianinka z perkusją ( świetna mieszanka wedlowsa ^^ ). Ending i opening też niczego sobie.^^ Mam całą muzyczkę i uwielbiam jej słuchać.^^ W prawdzie często nie była dopasowywana do odpowiednich scen, ale to było nawet dobre.^^ Z chęcią powracam do tego tytułu, a kto nie obejrzał, niech to zrobi, a nie pożałuje, oczywista jeśli lubi takie klimaty.^^
  • Avatar
    A
    Aileen 19.01.2006 19:19
    imo...
    Ja Hellsinga oglądałam trzy razy. Przy trzecim było mi już niedobrze. Nie dlatego, że to złe anime, ale kiedy je się zna na pamięć, to już nie jest tak fajnie :). Moim skromnym zdaniem Hellsing jest anime niezłym, chociaż trochę kiczowatym i przesiąkniętym patosem, jednak dla Alucarda jestem w stanie znieść wszystko. Alu­‑chan (wybaczcie, ale kocham go tak nazywać) jest jedną z moich ulubionych postaci z anime. Po prostu go uwielbiam ^^. Pozostałe postacie też są interesujące, zwłaszcza Integra i Walter, Victorii natomiast szczerze nie cierpiałam. Fabularnie strasznie nie podobał mi się wątek z Incognito, taki wciśnięty na siłę chyba po to, żeby był główny wróg. Przyznam jednak, że na moją ocenę tego anime rzutuje znajomość dwóch pierwszych tomów mangi, które różnią się kolosalnie. Są wręcz parodią horroru, przy której popłakać się można ze śmiechu. I jest zdecydowanie bardziej intrygująca, nie wiedzieć czemu. Właśnie, w mandze postacie są jeszcze lepsze, bo bardziej zabawne. Victoria nie jest taką sierotą, Integra niekiedy jest przezabawna (ale wciąż twarda babka z niej), a Alucard… Poza tym leje się jeszcze więcej krwi… Inna rzecz, że w anime bardzo spłycili postać Andersena, ograniczając jego rolę do bycia bad guyem w szeregach watykańskich. W mandze oprócz tego jest wspaniałym wychowawcą i nie da się go nie lubić.
    Odnośnie anime jeszcze – mnie się bardzo spodobała muzyka, bez dwóch zdań. W endingu się po prostu zakochałam.
    Podsumowując przydługawą moją wypowiedź, mówię krótko: Hellsing to jeden z moich ulubionych tytułów i chętnie do niego wracam.
    • Avatar
      Shirral 1.03.2007 23:49
      Re: imo...
      Aileen napisał(a):
      Fabularnie strasznie nie podobał mi się wątek z Incognito, taki wciśnięty na siłę chyba po to, żeby był główny wróg.


      Incognito był do kitu, ale to dlatego, że twórcom po prostu się manga skończyła i nie mieli się na czym dalej bazować… Więc, chcąc nie chcąc, jakieś zakończenie musieli wymyślić sami :D Efekty… Jak widać, średnie… Dobrze, że jest jeszcze OVA. Ale to już nie ten klimat, eh… I ta muzyka… „Logos Naki World” i „Soul Rescuer” mogłabym słuchać bez końca. Ale co tam, dla ujrzenia Pip'a, Rip i Schrödingera w akcji da się znieść nawet to ;)
  • Avatar
    A
    Dark Angel 16.01.2006 10:42
    The best
    Hellsing jest jednym z najlepszych anime jakie widzialam(a jestem bardzo wybredna). Postacie takie jak Alucard czy Anderson sa po prostu genialne, tak samo jak i fabula czy muzyka, ktora swietnie pasuje do tego anime. Jednym slowem anime warte obejrzenia…
  • Avatar
    A
    yuki_ashitakaa 14.01.2006 11:15
    Arucard
    Ja uważam, że to anime jest bardzo dobre, nie jest wybitnie świetne, ale ma swój niepowtarzalny klimat! Wiele widziałam, zarówno mang jak i anime, ale takie to po raz pierwszy, nie można go porównać do innych, zreszta, mówicie tu, ze muzyka jest beznadziejna.. właśnie, że nie macie racji, opening jest jedym z najfajniejszych jakie widziałam, end troche zasakuje, bo ... jest wesoły XP a 'inne muzyki w trakcie filmu' też są niezłe… Podoba mi się, za postacie, za fabułe, za całokształt! Jeśli miała bym wystawić mu ocenę zdecydowanie dałabym 9/10 !
  • Avatar
    A
    Kisara 20.10.2005 14:19
    Całkowita masakra - to lubię
    Kocham te Anime i Mangę również. Uważam, że obie są wykonane super i bardzo dokładnie. Składam pokłony o wielki Kohta ...
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 10.10.2005 09:17
    Co wy w tym widzicie...
    Jakieś pół roku temu zabrałem się do oglądania tego, doszedłem coś do 6 odcinka, na którym musiałem skończyć i już nie wróciłem… Jest to seria, która wybitnie do mnie nie pasuje – ani to nie ma ciekawej fabuły, ani dobrych walk, ani bohaterów… Narysowane jest słabo, a muzyka też nie jest oskarowa. Ja powiem dziekuje tej serii.
  • Avatar
    A
    Nemezis 24.09.2005 21:50
    No ja nie rozumiem
    No ja naprawdę nie rozumiem, czego wy ( oczywiście nie mówię o wszystkich ) się tak tego Hellsinga. Fabuła, no cóż… Hellsing nie miał być nader głębokim dziełem zumuszającym do myślenia nad sensem życia i istnienia człowiek. Hellsing miał na celu dobrą zabawę tych co lubią krwawe rąbanki, jednakże bez całkowitego pominięcia sensu. Postanie. Ja tam do nich nic nie mam. Integra jest twardą babką bo ją do tego życie zmusiło, a nie mogłaby być pustą barbie chcąc zatrzymać przy sobie organizację. Alucard jest bezwzględny i ironiczny, gardzi innymi wampirami ale mimo wszystko jest bardzo oddany swojej pani. Dlaczego jest taki bezwzględny? Bo chyba jest synem Draculi, a jego czyny to już ktoś przytoczył. Victoria mimo wampirzego serca, nadal w głęi jest człwowiekiem i boi się całkowitego zwampirzenia. I czy te postacie są złe czy schematyczne? Nie zauwazyłam. Kreska. Moim zdaniem śliczna w jakiś sposób pokazuje sposób bycia i charakter bohaterów. Patrząc na Alucarda od razu wiadomo, że do specjalnych dobrodziei nie należy. Muzyka. Ja tam uważam ją za przebłsk geniuszu, szczególnie opening ,,World without logos”. Bardzo odpowiada klimatowi, jeśli nawet go nie zwiększa. Jedyne w czym moge się zgocić, to że twórcy troszkę zaniedbali chrześcijan i przedstawili ich w nieco złym świetle, głównie przez postać andersona, ale chyba na tym to miało polegać.
  • Avatar
    A
    FTR 24.08.2005 12:10
    POLECAM
    Super! Po prostu masakra! Kazdy powinien obejrzec to anime! Szkoda, ze jest jedyne w swoim rodzaju!

    pozdrawiam ftr
  • Avatar
    A
    Victoria 9.08.2005 18:40
    Hellsing is the best!!
    Hellsing to najlepsze pod słońcem japońskie dzieło!!Ja wręcz kocham patrzeć na tą krew po ścianach i w ogóle na tą rzeżnie w wykonaniu Alucarda!!To poprostu rządzi!!:D
  • Avatar
    A
    darkan 30.07.2005 12:00
    ...
    hellsing- jedno z moich ulubionych anime. Śmieszy mnie to że ktoś tu napisał że anime jest niewyraźne i Alucard jest rozmazany. Ja hellsing’a kupiłem oryginalnego na dvd i jakoś przy oglądaniu nie zauważyłem żeby było niewyraźne ,jest wręcz bardzo ładne i dopracowane(ustawiam sobie na pełen ekran i wszystko jest piękne :D), no chyba że sie ogląda jakiś odcinek co zajmuje 90mb to na pewno nie będzie wszystkiego dobrze widać :P. Co do muzyki to nigdy takiej nie słuchałem ale mi się spodobała, do anime pasuje idealnie szczególnie opening. Polecam hellsing’a każdemu kto lubi wampirki i nie tylko :)
  • Avatar
    A
    firedog 27.07.2005 22:39
    lekkie strawne ;p
    nie jest to zaden ambitny tytuł ale cos na czym mozna się dobrze bawic ;p mnie osobiscie cieszylo ze najwiekszym evil skurczybykiem byl koles ktory defakto stal po stronie widza czyli tych dobrych ;] juz mi sie jakos znudzilo to ze glowni bohaterowie to slabe wymoczki ;P a wady kto na to patrzy? :P ja tam patrzyłem na rzeźnie w wykonaniu alusia i śmiałem się złowieszczo :P
  • Avatar
    A
    unknown 27.07.2005 21:07
    muzyka
    Z trudnością przebrnąłem przez to anime, a jednym z głównych przyczyn była muzyka. Paskudna i jak sam autor recenzji przyznał niepasująca do niczego (old rock dla podstarzałych harley'owców).
    • Avatar
      Mocher 27.08.2013 21:40
      Re: muzyka
      Man, to jest kwestia gustu. Mi np. taka muzyka odpowiada i nie moge zapomniec o utworku z openingu ;d
  • Avatar
    A
    Piter 3.07.2005 16:20
    Hellsing
    Anime jest genialne.Szkoda że takie krótkie
  • Avatar
    A
    full moon 20.06.2005 22:29
    Hellsing dobry staruszku
    „Hellsing” to anime, które ogląda się na dobranoc;) Nie straszy i nie gryzie. Kreski wyszły z pod mistrzowskiej ręki. Postaci zagadkowe i zabawne umieszczone są w przeciętnej fabule. Jednak to wszystko wraz z dobrą oprawą muzyczną tworzą nierozdzielną calość pełną wdzieku. Dla mnie to klasyka anime grozy. Może ma jakieś niedociągnięcia, ale z pewnością każdy „otaku”  kliknij: ukryte  powinien je docenić.
  • Avatar
    A
    Chezter 12.06.2005 16:12
    a tak naprawdę...
    no tak, jeżeli ktoś oglądał jeden odcinek hellsinga to może mieć takie odczucia jak cristal (zwłaszcza jezeli trafił na odc.6 :P )
    fabuła pierwszym żutem oka wydaje sie być płytka, ale są elementy które ją pogłębiają,
    otóż, kim był alucard? z kąd sie wzioł? i jak go wogóle złapali?? i dlaczego obiecał służyć ludzią??  kliknij: ukryte 
    thx za uwagę :)

    [Edit = Serika] Spoiler zamaskowany.
  • Avatar
    A
    Sonne_13 7.06.2005 15:52
    Nie no...
    Tak czytam tutaj niektóre wypowiedzi i mi się smiać chce… „Hellsing” jest świetnym anime, kiedyś kupię też mangę. Arucard jest złośliwy i ma długie ręce XD Victoria boi się utracić resztki ludzkości. Integral jest twarda i zdecydowana. Więc „słabe zarysowanie bohaterów” jest komentarzem godnym politowania. Fabuła… Może i nie jest odkrywcza, jednak moim zdaniem łączenie wielu elementów (często sprzecznych) ze sobą, w jedną całość, jest ciekawym posunięciem. Muzyka jest doskonała, widać to nawet po negatywnych opiniach.
    Wydaje mi się, że skoro dzięki „Hellsingowi” jestem w stanie przekonać koleżanki do anime, to musi w tym coś być…

    Przy okazji zapraszam na swoją stronkę z opowiadaniami: www.rynel.net XD
  • Avatar
    A
    ktos 25.05.2005 18:19
    lol
    lol wy to wogole ogladaliscie???
    plusy
    -muzyka
    -klimat
    cos wiecej trzeba?
    minusy
    -tandetny glowny przecisnik wampir z wyskakujacym spod skury minigunem ;/
  • Avatar
    A
    Cristal 4.05.2005 12:08
    O Hellsingu
    Kto wymyślił taką nazwę??? Hellsing…. Nazwa ciemna jak całe anime… Co ja tam będę się rozpisywać.. Krótkie to jak nie wiem (13 odcinków) , postacie ogólnie okropne (chociarz miejscami są całkiem przyzwoite), fabuła… nie za dobra.. Bo kto widział czerwone niebo?! W niektórych scenach to normalnie mona paść.. postacie niewyraźne wprost zamazane.. W szczególności tan cały Alucard. Zwykle wyglądał jak kłębek czarnej wełny!!!! Muzyka nie była taka zła… Całkiem mi się podobała. A i wielki minus:kto wymyślił takie zakończenie?! Tak naprawdę nic z niego nie wynika… Ogólnie cała seria nie była zbyt udana, chociarz czasami możnabyło się pośmiać…Ale to jeden z nielicznych plusów.
    • Avatar
      Ysengrinn 30.05.2005 08:59
      Re: O Hellsingu
      Cristal napisał(a):
      Kto wymyślił taką nazwę??? Hellsing…. Nazwa ciemna jak całe anime…


      Nazwa znaczy „piekielny śpiew” i jest aluzją do łowcy wampirów polującego na Drakulę. Co dokładnie Ci w niej nie pasuje? Wolałbyś może „Brytyjska organizacja używająca wampirów do eksterminacji wampirów”?

      fabuła… nie za dobra.. Bo kto widział czerwone niebo?!


      Niewątpliwie. Czerwone niebo to niezawodny znak miałkości fabuły. Żeby fabuła miała sens niebo powinno być różowe w zielone kropki

      W niektórych scenach to normalnie mona paść.. postacie niewyraźne wprost zamazane.. W szczególności tan cały Alucard. Zwykle wyglądał jak kłębek czarnej wełny!!!!


      sugeruję, byś obejrzał film w lepszej jakości.

      A i wielki minus:kto wymyślił takie zakończenie?! Tak naprawdę nic z niego nie wynika…


      No właśnie. A po co ma wynikać? Po to się ma wyobraźnię, by kombinować jak mogło się dalej potoczyć.
    • Avatar
      Eltanin 30.05.2005 19:35
      Re: O Hellsingu
      Cristal napisał(a):
      Kto wymyślił taką nazwę??? Hellsing


      Hellsing, a właściwie Dr. Abraham Van Helsing był postacią z orginalnej powieści „Dracula” Brama Stokera i to właśnie on nam wampirka ubił.

      Co do serii, no fakt, fabuła błyskotliwością nie zachwyca, ale mnie na przykład oglądało się całkiem dobrze. Z całą pewnościa trzyma mroczny klimat na poziomie nie powodującym potem koszmarów. No i jeszcze ta grafika…miodzio
    • Avatar
      Wanderer 1.06.2005 18:15
      Re: O Hellsingu

      Cristal napisał(a):
      Kto wymyślił taką nazwę??? Hellsing….

      Chyba facet nie ogladałeś tego anime, bo było tam powiedziane że organizacja wzięła nazwę od nazwiska spadkobierców i potomków van Hellsinga. A kto to był to już parę osób tu pisało.

      Cristal napisał(a):
      Bo kto widział czerwone niebo?!

      Widać, że wszystko bierzesz dosłownie. Czerwone niebo było symbolem krwawe nocy. Zauważ że pojawiało się wtedy gdy zaczynało się polowanie, czy rzeź. Poza tym to nie twórcy anime wymyślili czerwone niebo. Jest ono przedstawiane na wielu obrazach przedtawiających złe duchy czy demony.

      Cristal napisał(a):
      A i wielki minus:kto wymyślił takie zakończenie?! Tak naprawdę nic z niego nie wynika…

      Nie wynika bo to jest koniec pierwszej serii. Nie zrobiono jeszcze drugiej bo jeszcze autor nie skonczyl mangi.
      Cristal napisał(a):
      Ogólnie cała seria nie była zbyt udana,

      Probonuję dodać tu „IMHO”
    • Avatar
      Cristal (imie zenskie czego niektorzy musza sie nauczyc) 5.01.2006 14:21
      .....
      a ja bede nadal uwazac, ze ta seria to zenada ;/ chyba podobalo mi sie tylko to cale zabijanie i policjantka…. bo reszta… szkoda gadac…
      • Avatar
        Yv 18.01.2006 20:01
        Re: .....
        lol. Cristal, biedne Ty dziewcze, powiedz mi jakie ty anime ogladalas? Rozumiem, nie masz za duzo wiedzy na temat dajmy na to symboliki? „Czerwonego nieba” juz powtarzac nie bede- bo to jasne. Zarowno Alucard jak i nazwa organizacji maja troszke szersze znaczenie. Nie mowie, ze seria ma wielka glebie, ale na pewno jest czyms wartym obejrzenia. Przede wszystkim nie jest to kino amerykanskie gdzie wszystkie odpowiedzi masz podane na tacy. Tutaj trzeba troszke sie zastanowic -pokombinowac- powiązac fakty.Zastanawialas sie np. skad Alu ma swoje moce? co tak na prawde laczy Alu z Hellsingiem? Po dluzszej refleksji bez problemu znajduje sie odpowiedzi na dreczące pytania. Jesli w „Hellsingu” podobalo ci sie jedynie zabijanie- no coz. Nalezy Ci tylko wspolczuc.
  • Avatar
    A
    Worms\ JA 26.04.2005 19:24
    Hellsing
    plusy
    fajna mózyka fajna kreska fabuła średnio ale ogułem nawet nawet
    minusy
    nie podoba mi się sposub w jaki zostali przestawieni katolicy (bardo żle
  • Avatar
    A
    Windreal 17.04.2005 22:25
    O Hellsingu rozprawa albo marnym wystroju
    Nie ma możliwości, aby ukryć ten jeden, mały, jakże nieistotny (!) fakt, że anime to jest (chyba w całej historii animek) jednym z najbardziej tandetnych tytułów jakie ujrzały światło dzienne. Nie, nie napiszę „kicz”, bo to całkiem inne słowo, które zawiera w sobie pozytywną nutę, a o Hellsingu tego powiedzieć się nie da. Fabuła, hmm, fabuła, skąd oni ją wzięli?!?!!? Dość powiedzieć o tym: frajerowate wampiry, nierozgarnięte ghule, kiczowate czerwone niebo i okolice podwórka. Jednakże w większości momentów można się nieźle pośmiać (co raczej nie było chyba także celem autorów). Postacie, do których nawet przymusem nie można choćby odrobinki sympatii poczuć. Plusem (jakie to dziwne!) jest chwilami muzyka. Osobiście uważam, że seria bardziej odstrasza niż przyciąga.
    • Avatar
      Ysengrinn 17.04.2005 22:42
      Re: O Hellsingu rozprawa albo marnym wystroju
      Windreal napisał(a):
      Jednakże w większości momentów można się nieźle pośmiać (co raczej nie było chyba także celem autorów).


      Uśmiejesz się – było. Cały serial był robiony z przymrużeniem oka i tylko w ten sposób jest sens go oglądać. Jeśli wziąłeś to wszystko na poważnie to sorry Winnetou…
    • Avatar
      Chii-chan 10.08.2005 18:53
      Re: O Hellsingu rozprawa albo marnym wystroju
      Naprawdę nie wiem co masz do fabuły. Może nie jest super, ale jest też niezła. Wampiry nie są frajerowate, a już na pewno nie Alucard ani Victoria, ghule są nierozgarnięte, bo takie miały być- bezmyślne marionetki. O czerwonym niebie już pare osub pisało, więc nie będę się powtarzać. Przy tym anime za często się nie śmiałam, nie wiem co tam było śmiesznego poza paroma konkretnymi momentami (było ich naprawdę malutko). A co do braku sympati do bochaterów… Ja tam Alucarda nawet lubiłam, choć nieraz przerażał mnie swoją bezwzględnością, Integra nieraz była opryskliwa, ale tak naprawdę nic do niej nie mam. Musiała być „twardą babą” żeby utrzymać organizację. Jeśli chodzi o Victorię to nie wiem co możnaby jej do zarzucić. Nie była wredna ani bezwzględna. Wręcz przeciwne. Jeśli nie oglądałaś/eś tego anime dokładnie to może ci się wydawać, że była postacią bez wyrazu, że tak powiem „bez duszy”. Ale ona walczyła ze swoją wampirzą naturą, by nie utracić resztek człowieczeństwa. Muzyka faktycznie jest sporym plusem, kreska bardzo mi się podoba (tylko Alucard ma za długie ręce) a mroczny klimat jest boski, nyoo!
    • Avatar
      John 6.01.2008 08:10
      Re: O Hellsingu rozprawa albo marnym wystroju
      Windreal napisał(a):
      Fabuła, hmm, fabuła, skąd oni ją wzięli?!?!!?


      Z mangi o tym samym tytule może? Myśleć trzeba czasem, to naprawdę nie boli. A fabuła swoją droga jak wiele innych, szczerze mówiąc, to jest tylko jeden czynnik, który składa się na jakość ogólną anime.

      Windreal napisał(a):
      Dość powiedzieć o tym: frajerowate wampiry, nierozgarnięte ghule, kiczowate czerwone niebo i okolice podwórka.


      A jakie ghule chciałbyś mieć? Superinteligentne, które mądrością konkurują z wampirami? Bo ja jeszcze się z takim wizerunkiem ghul'i nie spotkałem.
      Owo „kiczowate czerwone niebo” to symbol (gdybyś nie zauważył)krwawej nocy, w czasie której trwają łowy.
      Ale najbardziej rozśmieszyło mnie te „okolice podwórka” xD. A gdzie powinna wg. ciebie być umiejscowiona fabuła? W piekle, a może w niebie? Tam z pewnością pasowałaby wręcz idealnie, jestem o tym przekonany.

      Sam temat twojej opinii powinien brzmieć nie:
      „O Hellsingu rozprawa albo marnym wystroju”, tylko:
      „O Hellsingu rozprawa albo marnym nastroju”
      Bo zdaje mi się, że pisałeś chcąc wyładować swoją frustrację, na dodatek nie mając ku temu poważnych argumentów.

      rozśmieszony do łez
      pozdrawiam
      John