Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Gundam: Tekketsu no Orphans

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    chi4ko 11.04.2016 01:40
    Małe podsumowanie. Końcowe odcinki to powrót formy po (raczej słabej) części środkowej.  kliknij: ukryte  wraca cięższy klimat początkowych odcinków: mam tu na myśli psychopatyczne skłonności Miki oraz masakrę na polu walki. Co mnie ucieszyło: dziewczyny z Teiwaz to jednak nie haremetki.  kliknij: ukryte  Niestety nie obyło się bez zgrzytów:

    -Kudelia nadal jest równie jałowa, co poprzednio;
    -powrót Eina i jego odgrzewane, pełne hipokryzji gadki były śmieszne – nie jestem pewna, czy o taki właśnie efekt chodziło twórcom;
    -po liczbie rannych można sądzić, że pod Edmonton była niezła masakra i najprawdopodobniej sporo ofiar śmiertelnych.  kliknij: ukryte 

    Dziwna jest ta seria. Momentami brutalna, niestroniąca od szokowania widza (główni 'zasłużeni' na tym polu: Mika oraz (pośmiertnie)  kliknij: ukryte ), a czasami mdła i przecukrzona. Tak, tak, rodzina jest ważna. Tak, Tekkadan to jedna wielka rodzina. Podobnie jak Teiwaz. Ale czy koniecznie musicie to powtarzać co drugi odcinek?

    Mogło być lepiej. Zobaczymy, co przyniesie część druga.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    bobik 1.04.2016 21:24
    Oj był taki niesamowity początek potem jak lawina w dół. Szczerze się zawiodłem ... Ale było dużo lepiej niż w ostatnich seriach po OO no nie licząc jednej OVA i jednego ONA
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Slova 28.03.2016 17:09
    Zdecydowanie najlepszy spośród gundamów nie zaliczanych do UC i nie traktujących o zabawkach. Podobnie do Build Fighters ten gundam zrywa z wadami wszystkich wcześniejszych serii, przez które zawsze miałem niskie mniemanie o gundamie. Nie sądziłem, że połączenie Mari Okady i mecha okaże się tak piorunujące i udane, a fabuła konsekwentna. Nie lubię mechów, widziałem już wiele serii mecha i ta zasługuje na szczególna uwagę w kategorii seriali.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    chi4ko 6.03.2016 01:39
    Naprawdę, ostatnio zmuszam się do oglądania każdego kolejnego odcinka. A miało być tak pięknie… W którym momencie ta seria zaczęła się psuć? Trudno powiedzieć, ale chyba w okolicach wylotu w kosmos. Wtedy pełną parą ruszyło zapychanie czasu pierdołami. Ja rozumiem, że twórcy mają 2 sezony do dyspozycji i coś trzeba widzom zaserwować, ale czy to koniecznie musi być bigos sprzed miesiąca, pichcony przez kogoś, kto za szczyt swoich kucharskich umiejętności uznaje mieszanie łychą w garze? Ten Gundam uzmysłowił mi, jak bardzo mi brakuje oldschoolowych anime, które jako zapychaczy używały flashbacków i odcinków poświęconych pobocznym postaciom. A co mamy tutaj? Trzecioplanowych bohaterów (których imion nie idzie spamiętać) mielących ozorem na tematy trywialne i niezwiązane z fabułą. Kudelię użalającą się po raz 148 nad swoją bezradnością. Doki doki kyun kyun Kudelii i cały ten z kosmosu (ヘ◔∀◐/) wzięty romans. Haremetki klejące się do swojego pana i władcy po 10 raz z rzędu. Ten czas można było spożytkować np. przybliżając widzom sytuację polityczną czy społeczną świata. Ale czego ja wymagam. Kopiuj­‑wklej z internetwego kompedium schematów w anime jest przecież znacznie łatwiejsze. A będąc przy haremie – jeden wielki facepalm. Ani to nie jest śmieszne (bo chyba miał to być element humorystyczny?) ani nic nie wnosi do tej serii. Już nie wspominam o tym, że ten harem w IBO jest całkowicie niewiarygodny pod względem psychologicznym.

    Jeżeli chodzi o bohaterów, to mamy raczej zastój. Mikazuki (zdaje się, główny bohater???) w pewnym momencie zostaje statystą od kosmicznych naparzanek, żucia tego brązowego g­‑czegoś i 'aitsu sugoi'. Drugi Soran Ibrahim raczej z niego już nie będzie. Mówi się trudno.
    W przypadku Orgi jest już trochę lepiej – jako lider musi podejmować trudne decyzje, tak więc ma sporo scen, w których bije się z myślami. I tak na okrągło.
    Kudelia to trzecioplanowa postać, której dano pierwszoplanową rolę. Efekt jaki jest, każdy widzi. Kudelia jest płytka niczym sadzawka na pustyni. Wszystkie jej rozmyślenia sprowadzają się do tego jaka to ona jest beznadziejna i bezsilna. Heloł? Jako kiełkująca aktywistka praw Marsjan chyba powinna mieć jakieś plany na przyszłość? Albo chociaż refleksje, co do obecnej sytuacji polityczno­‑społeczno­‑gospodarczej na Marsie? Powinna pisać przemówienia w czasie wolnym? Czytać książki o sztuce negocjacji? Trenować uśmiechy przed lustrem?
    Biszkopt – wszędzie robi za trzeciego. Oprócz incydentu z jego bratem za Chiny nie pamiętam, w czym innym brał udział, co zrobił, co powiedział. Aż chciałoby się włożyć mu w usta 'marginalizujecie mnie tylko dlatego, że jestem gruby!'. Bardzo mi przykro. Takie prawa anime.
    Atra dostaje swoje pięć minut ze dwa razy (gdy ma flashbacka i po raz kolejny kiedy podszywa się pod Kudelię) – przez resztę czasu siedzi przy garach i rozmyśla o swoim przyszłym romansie z Mikazukim. ಠ_ರೃ Okej. Tego nawet nie chcę komentować.
    Reszta postaci się nie liczy.

    Teraz kiedy towarzycho wylądowało na Ziemi, może wreszcie akcja ruszy z kopyta. Bo na razie ciemność, widzę ciemność.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 5.03.2016 13:05
    Odc. 21
    Kurcze jest to jednak dobra seria w starym stylu. Gdy tu jakaś postać ginie stoi za tym odpowiednie budowanie u widza sympatii do niej. Nie inaczej było w tym przypadku…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 15.02.2016 23:34
    Odc. 19
    Uff, już myślałem, że mi  kliknij: ukryte . Na szczęście skończyło się na strachu :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Goi 4.01.2016 03:28
    Ale dlaczego nie taka kreska jak w Thunderbolt??? ;(
    Przecież można
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    cośtam 30.12.2015 03:59
    A jednak japońce potrafią jeszcze zrobić anime w starym stylu ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    chi4ko 14.11.2015 20:38
    Po 6 odcinkach
    Polubiłam tego Gundama. Dzieci­‑żołnierze to nie jest nowy temat, ale wnosi powiew świeżości do tej serii. Podoba mi się bezkompromisowość i psychologiczna wiarygodność (póki co) głównych bohaterów – to dzieci ulicy toteż jak niewinne 'dobre duszyczki' się nie zachowują. Orga nie widzi niczego złego w wykorzystywaniu Miki do brudnej roboty – dobre. 'Pancerne quady'(czy jak je zwać) są urocze. Sceny akcji dynamiczne. Rozwaliła mnie polityczna mapa Ziemi. Brawo twórcy. Jak mawiają 'dobry żart tynfa wart'. Ścięło mnie z nóg. Po prostu zabójcze. ´◑д◐`

    To teraz o porażkach. Operacje na rdzeniu kręgowym bez narkozy? Kiedy pacjent się wije z bólu? Przecież to nie ma szansy powodzenia. Jakim cudem oni jeszcze chodzą?
    Czemu większość postaci z marsjańskiej bazy ma japońskie imiona? Populacjowo Japonia to mały pikuś w porównaniu z takimi krajami jak Chiny, Indie czy Indonezja, a one wszystkie są razem z Japonią w azjatyckim bloku. Dziwnym trafem chińskich imion nie ma żadnych…
    Niebieskie włosy u jedego z wojskowych – strasznie się to gryzie z bardziej realistycznymi projektami reszty postaci.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    imspidermannomore 25.10.2015 17:34
    żeby mi to było ostatni raz
    Czwarty odcinek przyniósł masę brzydkich, koślawych ujęć (nie chodzi o to, że animacja stała się bardziej oszczędna, raczej rysunki są zwyczajnie niedopracowane), których nie skompensowano ani jedną efektowną walką (ani nawet retrospekcją efektownej walki z poprzednich odcinków). Mam nadzieję, że poziom grafiki z tego odcinka nie stanie się dla tej serii regułą.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    imspidermannomore 11.10.2015 20:24
    ktoś mógłby opitolić absurdalną grzywkę Orgi
    Co raz bardziej mi się seria podoba (żadnych innych Gundamów wcześniej nie oglądałem więc gdy ten się skończy sięgnę po jakieś inne serie z tego uniwersum). To bezgraniczne zaufanie jakim Mikazuki darzy Orgę, ta więź – rewelacja (na pewno skończy się we łzach).

    Fanserwis w tej serii zmotywował mnie do wzięcia się za siebie. Wraz z drugim odcinkiem rozpoczynam 24 tygodniowy program treningowy. Na koniec serii chcę mieć taką klatę i brzuch jak Biscuit.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bobik 10.10.2015 18:05
    Po pierwszym odcinku powiem tylko WOW! Niespodziewałem się że aż tak mi się spodoba.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ukloim 6.10.2015 12:19
    Liczba odcinków
    Seria będzie miała 25 odcinków: [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    imspidermannomore 5.10.2015 21:00
    z czego robi się świeże parówki? ze starych
    Już widzę, że mi się ta seria spodoba. Nie mogę się doczekać jak ta laska poróżni najlepszych przyjaciół i jak autorzy zaczną wywlekać skrywane pod skórą traumy bohaterów. Uwielbiam takie dramaty. Do tego mam przeczucie, że autorzy nie będą mieli oporów, żeby zabijać bohaterów więc będzie krwawo, co też lubię. Gołe klaty mi nie przeszkadzają. No może trochę (przypominają mi że powinienem nieco przytyrać)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Jackass 5.10.2015 17:10
    Pierwszy odcinek był spokojnym, przegadanym wprowadzeniem, ale wiadomo, że musiało do jakiejś małej bitki dojść, bo widz by padł. Projekty postaci i mechaniczne są fajne, zwłaszcza mobile workery. No i muzyka też na wielki plus.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Grisznak 5.10.2015 14:31
    Uffff… dawno w Gundamach nie widziałem tak przegadanego początku jak tutaj. Serio, gdzieś tak w połowie tego pieprzenia o niczym zacząłem się wahać, czy nie dać temu spokoju, Ale jednak nie, okazało się, że w drugiej połowie coś się nawet zaczęło dziać.
    Tego fanserwisu nie było nawet aż tak dużo jak się bałem. Gorzej, że główna panienka może ciut zajeżdżać Releną – obym się mylił. Jeśli chodzi o grafikę – ciut przerysowane projekty niektórych postaci średnio służą tej serii. Za to projekty mechaniczne – nie mówię, całkiem miłe dla oka, mechy ciut bardziej ascetyczne, choć przyznam, że bardziej podobały mi się podstawowe pojazdy głównych bohaterów.
    Co z tego wyjdzie? Cholera wie, Mari Okada ma na koncie serie znakomite, ma i totalne porażki. Po pierwszym epie wyrokował nie będę.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime