Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteiru

  • Avatar
    A
    Alart 9.09.2016 21:19
    Seria za krótka. Kilka zagadek + trochę fabuły = czyli w zasadzie ani to ani tamto. Aktualnie nie wiadomo czy seria pójdzie bardziej w stronę wątków romantycznych czy dobrej detektywistyki, ale naiwnie myślę że w to drugie.

    Ogólnie poziom wysoki, jakby wyszła dobra kontynuacja nie omieszkam podwyższyć oceny również i temu sezonowi.

    6/10
  • Avatar
    A
    Windir 26.06.2016 13:01
    8++/10
    Współczesny Sherlock Holmes w spódnicy (plus uzasadniony pomagier) ze sporą domieszką przeróżnych dramatów. Świetne. Absolutnie nie nazwę żadnej ze „spraw” nudną. Z początku mocno kryminalnie, potem krótki szkolny romans przechodzi płynnie w bardzo sensowny dramat historyczny – a dalej już nie opowiadam – najważniejsze, że wszystko łączy się w zgrabną kryminalną całość. No i ta grafika… detale przepiękne!!! Minusy? „Transformacja” i  kliknij: ukryte . Ciut już czasu minęło od premiery telewizyjne i ciągle nie widać w internetach zapowiedzi drugiego sezonu. Wierzę, że na spokojnie rzeźbią genialne grafiki na potrzeby drugiego sezonu i że wyjdzie jak będzie gotowy! Czekam na więcej!
  • Avatar
    A
    Nanami 13.03.2016 16:09
    Całość na raz
    Jak dobrze, że zostawiłam sobie tę serię do obejrzenia na raz, jak już będzie całość :) Dodatkowo nie nastawiałam się na nic specjalnie, jedynie co mi mignęło to że główna bohaterka uwielbia kości oraz że grafika jest ładna.
    Osobiście kompletnie nie odczułam tego, co tutaj pojawia się w komentarzach. W moim odczuciu seria jest dobrze wyważona i nie pojawiły się jakieś większe zgrzyty. Trudno tu mówić, by była to perełka podchodząca na serio do tematu, ale mi to wcale nie przeszkadzało. Ot, jakieś zagadki, „genialna” główna bohaterka wyciągająca z rękawa informacje. No, może trochę dziwne było to, że nigdy ale to nigdy się nie pomyliła. Shotarou był sympatycznym dzieciakiem, polubiłam go. No i piękna grafika! Podziwiam tych, którzy to rysowali. Podobał mi się klimat. No i szkoda, że sezon pierwszy jest tylko przystawką… z chęcią obejrzałabym więcej. No i cóż, usłyszałam głos Takehito Koyasu mrrrrr (podkłada głos pod antagonistę pociągającego za sznurki).
    Naprawdę dobrze się bawiłam, było ciekawie. Daję 8/10
  • Avatar
    A
    Chmura 27.02.2016 20:21
    nie tego się spodziewałam
    Niezłe, ale liczyłam na coś innego. Pierwsze odcinki były dobre, coś się w nich działo jednak potem szala się przechyliła na rzecz psychicznych przeżyć, również (nieciekawych) bohaterów drugoplanowych jak np. taka Yuriko, albo ten nauczyciel, co moim zdaniem było zbędne. Ja chciałam akcję i kryminał, a za dużo było psychologizowania i niedokończonych wątków. Jakoś to wszystko było kiepsko poskładane i nie trzymało mnie w napięciu, a raczej nawet przyprawiało o ziewanie. Serię ratuje piękna kreska oraz główni bohaterowie, byli całkiem nieźli. Jeśli będzie drugi sezon to raczej obejrzę, w nadziei na jakieś rozwinięcie, a jak na razie oceniam łaskawie na 7.
  • Avatar
    A
    Lilly 3.02.2016 18:12
    A ja przez cały seans nie mogłam się oprzeć wrażeniu że to anime czerpie garściami z Sherlocka Holmesa.  kliknij: ukryte  Nie mówię, że to źle, bo anime dobrze mi się oglądało i chętnie sięgnę po następny sezon jeśli wyjdzie :)
  • Avatar
    A
    Koogie 7.01.2016 09:43
    Dziwna seria do oceny. Jest to trochę zlepek dwóch stylów jak można prowadzić opowieść o geniuszu I pomagierze.
    Część odcinków wyraźnie idzie po wolniejsze tempo i stara się skłonić widza do jakiejś refleksji na temat życia, a druga część jest epicko sensacyjna rodem z amerykańskich seriali kryminalnych. I trochę nie wychodzi to jak powinno. Przejścia są po prostu karkołomne i to nie zlepia się dobrze po prostu.
    Trochę bardziej przypadły mi do gustu sceny sensacyjne, wtedy kiedy śmierć wisiała w powietrzu, ludzie dramatyzowali i panikowali, co chwila zwroty akcji i rozwiązywanie zagadek. Głównie jest to spowodowane naprawdę świetną reżyserią. To jak sceny przechodziły między sobą, kadry, kolory, emocje wypływały z ekranu to po prostu miód. Dało się wciągnąć. Przy wolniejszych scenach zaczynały być widoczne pewne skazy postaci. Jak główna bohaterka to Sherlock Holmes w spódnicy, jest ciekawą i niesamowicie charyzmatyczną postacią pełną emocji, tak główny bohater i postaci wspierające wypadają trochę blado i nijako.
    Nie narzekałbym gdyby powstał sezon drugi, który bardziej by się skupił na naszym Moriartym dla ubogich, ratowaniu ludzi (może jakaś porażka i czyjaś śmierć na ekranie) i tak dalej. Jest tutaj co lubić, dynamiczna reżyseria czy główna bohaterka to główne powody by dać tej serii szansę. Polecić tej serii z całego serca nie mogę, wyróżnia się na tle innych tematyką czy wyglądem, lecz ta schizofreniczność stylu i ubogość głównego bohatera ciągnie to w dół.

    Napewno ciekawostka sezonu I ja tam nie narzekam że obejrzałem. Dla samej bohaterki i wyglądu warto było. Chce drugi lepszy sezon.
  • Avatar
    A
    m4RiOn 3.01.2016 20:44
    Ogólnie dobrze to wszystko wyglądało aczkolwiek spodziewałem sie czegoś więcej , chyba jednak za dużo wymagałem , za to kreska wbiła mnie w podłogę , dawno tak świetnej nie widziałem . Teraz tylko czekac na drugi sezon
  • Avatar
    A
    manami 27.12.2015 03:45
    krótko i na temat: chcę drugi sezon~
  • Avatar
    A
    Rinsey 26.12.2015 13:35
    Nie napiszę tak obszernego komentarza jak Kysz, ale w dużej mierze podpisuję się pod jej opinią :) Jako miłośniczka „Kości” rozpoczęłam seans z nastawieniem, że zobaczę japońską wersję Bones. Szybko się okazało, że moje oczekiwania nie zostaną spełnione, ale absolutnie nie oznacza to, że się zawiodłam.

    „Sakurako…” dąży w zupełnie innym kierunku. Zagadki (które są średnio intrygujące, przynajmniej na początku) są tylko pretekstem do prezentacji postaci i relacji między nimi, a to udało się doskonale. Sama Sakurako jest jedną z najlepszych postaci stworzonych w anime i sama jedna podnosi poziom całego utworu. To na niej oparto całą serię i myślę, że zabieg ten się bardzo ładnie udał. Tylko, że po zakończeniu widać wyraźnie, że cała seria to przygotowanie pod serię drugą, która powinna być dużo mroczniejsza i dramatyczniejsza. Jeżeli powstanie druga seria, a będę szalenie zawiedziona, jak tak się nie stanie, może być to bardzo, ale to bardzo dobre. Z drugiej strony jak wciąż nie słychać nic o kontynuacji Akatsuki no Yona czy innych hitów proszących się głośno i namiętnie o kolejną serię, to brak wielkiego finału, do którego przygotowuje „Sakurako…” jest brutalnie realistyczny.



  • Avatar
    A
    Kysz 25.12.2015 17:16
    Muszę przyznać, że im dalej, tym lepiej to wszystko wyglądało dla mnie. A może po prostu z czasem przyzwyczaiłam się do klimatu serii i niektóre głupoty przestały mi przeszkadzać?

    Fabuła - niestety przedstawione tu zagadki kryminalne to zdecydowanie najsłabsza część tego wszystkiego. Zwłaszcza te początkowe były zwyczajnie słabe, bez polotu, a nawet momentami strasznie naciągane. Potem był ciut lepiej, lecz to wciąż zbyt mało, by nazwać to dobrym anime kryminalnym.
    Cieszy mnie natomiast, że nie przesadzono tu z dramą. Chyba faktycznie byłam za nadto przewrażliwiona wcześniej, obawiając się, że pod koniec zepsują wszystko próbując przedstawić pewne rzeczy w zbyt tragicznym świetle. A to po prostu poszło w zupełnie innym kierunku. Co prawda jeszcze najważniejszego wątku nie rozwiązano, a właśnie z nim może być różnie, ale przy ewentualnej kontynuacji nie zamierzam bać się na zapas ;p
    Całość została spięta bardzo ładną klamrą, co samo w sobie też stanowi pewną zaletę. Ostatni odcinek wyszedł naprawdę dobrze, zaś sama historia  kliknij: ukryte  okazała się być prosta, ale satysfakcjonująca.

    Bohaterowie - zdecydowanie Sakurako to najjaśniejszy punkt tej serii, mocno ciągnący poziom w górę. To postać bardzo wyrazista, charyzmatyczna, obdarzona kilkoma dziwacznymi cechami, momentami lekko przesadzonymi, ale od początku do końca naturalna w swej kreacji. W roli detektywa sprawdza się tutaj znakomicie. Z Shoutarou jest ciut gorzej, ale jako partnerujący jej asystent również wypełnia swą rolę bez zarzutu. Właściwie z zasady musi być on tak zwyczajny w porównaniu z Sakurako, temu też nie mam zamiaru czepiać się jego przeciętności, bo dokładnie taka jest jego pozycja w tym duecie.
    Szkoda mi trochę postaci drugoplanowych, z którymi można by było zrobić coś więcej. Ostatecznie Isozaki­‑sensei, Yuriko, czy niania wyszli nieźle, ale bez szału. Dało się ich niby polubić, ale jednocześnie żadne z nich nie zapadnie mi w pamięci na dłużej.
    Póki co nemezis Sakurako nie wyszedł jeszcze z cienia, więc o nim nie da się praktycznie nic napisać. Muszę jednak przyznać, że te kilka scenek z nim nie wyszło w moich oczach zbyt interesująco i wcale mnie jego osoba nie ciekawi.

    Grafika - całość pieści oczy porządną animacją, dobrze dobraną paletą barw oraz mocną dbałością o szczegóły. Wizualnie seria bardzo mi się spodobała, nie zauważyłam też spadków jakości w późniejszych odcinkach (co prawda nigdy ich specjalnie nie szukam), więc moje wrażenia względem oprawy graficznej tego tytułu są bardzo pozytywne

    Muzyka - ładny op i ed + kilka dobrze brzmiących nutek w tle stworzyło tu odpowiedni klimat. Brawa należą się seiyuu Sakurako, która świetnie wczuła się w swoją rolę i potrafiła faktycznie ożywić tak nietypową postać na ekranie. Nie mogę też nie porozpływać się nad faktem, że w serii dane nam było usłyszeć głos Ishidy Akiry – ja po prostu tego aktora głosowego uwielbiam i mogę go słuchać na okrągło^^

    Ogólnie - początek wyszedł nieszczególnie, seria zresztą długo się rozkręcała, by dopiero na koniec zaprezentować nam coś ciekawszego. Mimo wszystko podobało mi się, zżyłam się z postaciami i nie miałabym nic przeciwko drugiemu sezonowi. Całościowo serię uważam za dość dobrą rozrywkę i jedną z lepszych kryminalnych propozycji w ostatnich latach. Co prawda wynika to w dużej mierze z tego, że kryminały w anime nie wiedzieć czemu wychodzą ostatnio fatalnie, ale nie zmienia to faktu, że Sakurako­‑san pozostaje jedną z niewielu strawnych pozycji w tym morzu dziadostwa. 7/10
  • Avatar
    A
    Kysz 12.11.2015 16:48
    Po 6 epku
    Najnowszy odcinek oglądało mi się zdecydowanie najprzyjemniej ze wszystkich dotychczasowych. Czy to sprawka mniejszej roli Sakurako i Shoutarou, nie wiem – tak czy siak odcinek wyszedł naprawdę fajnie. Sama zagadka była interesująca, a jednocześnie miała proste i niesatysfakcjonujące z punktu widzenia bohaterów, rozwiązanie. Yuriko pokazała się z ciekawszej strony i właściwie ją polubiłam. Do tego było bardzo dużo Ishida Akiry… znaczy nauczyciela^^
    Sama Sakurako jest jak na razie najjaśniejszym punktem tej serii. Denerwujące jest to, że wszystko potrafi rozwiązać, ale widać, że jest stylizowana na takiego nowego, damskiego Holmesa i w tej roli właściwie się sprawdza. Jest ekscentryczna, ale nie tandetna, a to się ceni (bo znając Japończyków mogło wyjść naprawdę różnie). Shoutarou to jej Watson i modlę się jedynie, by się czasem nie zakochał w swoim Holmesie – zauroczenie dorosłą kobietą może być (to nawet naturalne w pewnym sensie, zwłaszcza iż Sakurako jest naprawdę bardzo atrakcyjna), wszelkie głębsze uczucia skreślą go całkowicie. Cóż… czekam na więcej i liczę na jakieś konkrety w końcu :)
  • Avatar
    A
    Koogie 6.11.2015 22:33
    Juz wiem czym jest to anime.

    Tania drama kryminalna. Rzeczy ktore sie dzieja typu  kliknij: ukryte  sa kosmicznie glupie. W sumie podobie mi sie poki co. Mielismy dwu odcinkowa sprawe, byla ciekawa, glupia i zabawna. Byly emocje jak sobie bohaterka uswiadomila,  kliknij: ukryte .
    Milo sie oglada, jezeli nie oczekuje sie czegos wiecej. Sakurako robi za Holmesa i jest charyzmatyczna. Sceny emocjonalnie wychodza sztywno, ale mowie jak jest scena sensacyjna to to wszystko swietnie sie oglada. Szczegolnie ze anime jset ladne, a te sceny rekonstrukcji i przejsc takze procentuja.
    • Avatar
      Collision 29.01.2016 17:41
      lol
      Toporem się zabija ludzi.
      Do ścinania drzew i cięcia drewna stosuje się siekiery.
      Widać nigdy nie miałeś takiego narzędzia w reku (ja taką zabawę okupiłem to nagniotkami i odciskami)
      • Avatar
        Koogie 29.01.2016 20:01
        Re: lol
        Ano masz racje, popelnilem blad.
  • Avatar
    A
    Kysz 22.10.2015 11:52
    do 3 epka
    Jak na razie nudnawe to trochę. Ot, znajdują ciało, Sakurako bebla coś o różnych kwestiach z tym związanych (prawdopodobna przyczyna śmierci, czas, inne pierdoły), jest trochę dramy a na koniec happy end. Chyba najlepiej wypadł w sumie drugi odcinek, w którym bez pomocy z zewnątrz nie byli w stanie sami dość do rozwiązania, bo wszystkowiedząca Sakurako jest nieco denerwująca.
    Nie do końca wiem co tu chcą stworzyć, bo póki co wątki kryminalne były mało rozbudowane, sensacyjne dostaliśmy tylko w drugim odcinku (i to w kiepskim ujęciu), a gdzieś w tle czai się tania drama (motyw ze  kliknij: ukryte  JUŻ mi się nie podoba, więc wolę sobie nawet nie wyobrażać co będzie, gdy go rozwiną). Do tego relacje między bohaterami też nie wydają się być zbyt ciekawe. Okoliczności ich pierwszego spotkania są na razie niejasne, więc być może jest coś, co ich trzyma razem, ale jeśli to będzie na zasadzie Shoutarou jest Sakurako zauroczony (rumieńce i patrzenie na jej piersi lekko by na to wskazywały), a Sakurako  kliknij: ukryte to dostaniemy najgorsze możliwe rozwiązanie. Mam więc nadzieję, że twórcy wysilili się tu na coś lepszego.
    Konstrukcja „jedna sprawa na odcinek” na razie sprawiła, że nic nie wyszło zbyt ciekawie, co najlepiej widać w 3 epku.  kliknij: ukryte  Eeeee? To było tak fatalnie połączone, że przez moment nie wiedziałam o czym ona w ogóle do tego Shoutaro gada -.-
    Nie jestem też przekonana do scen „wchodzenia” Sakurako do sprawy, które zalatują jakimiś mahou shoujo. W sumie nie wiem po co to jest , bo niby to coś w rodzaju deklaracji detektywa „rozwiążę tę sprawę”, ale pasuje tu jak pięść do nosa tak szczerze powiedziawszy.

    Nie wiązałam z tą serią jakichś wielkich nadziei, bowiem bałam się, że stworzą tutaj kiczowatą główną bohaterkę z „oryginalnymi” zainteresowaniami, a póki co to właśnie ona wydaje się być najciekawszym elementem tej serii. Jest inteligentna i przede wszystkim – poukładana, a jej fascynacja kośćmi nie wybiega w niebezpieczne rejony (tzn. nie ma tu jakichś obłąkańczych uśmieszków i tym podobnych rzeczy). Niestety jeśli wskazywana wszędzie drama wyjdzie na wierzch, ten wizerunek może się łatwo sypnąć…

    Za to na szczęście jest ładnie + mamy tu głos Ishida Akiry i zwłaszcza to drugie jest dodatkiem mogącym mnie przed ekranem przytrzymać, o ile nie zacznę się bardziej z tym tytułem męczyć. A nic na to raczej nie wskazuje, bo choć obecny poziom nie jest zbyt wysoki, to raczej stawia to serię w szeregu przeciętniaków, niż tytułów tragicznie złych.
    • Avatar
      Koogie 22.10.2015 17:38
      Re: do 3 epka
      Po czesci podzielam Twoje opinie. Szczegolnie co do tandetnej sceny wchodzenia w swiat, ktora jak w pierwszym odcinku wpasowywala sie w klimat, tak tutaj w ogole nie pasuje nastrojem do tego co sie dzieje.
      Ogolnie spodziewalem sie troszeczke bardziej Sherlocka Holmesa w spodnicy i jak glowna bohaterka w sumie wpisuje sie w ten motyw, tak to co sie dzieje na ekranie juz mniej.
      Seria wypadlaby duzo lepiej gdyby nasza parka wspolpracowala z policja nad prawdziwymi zbrodniami i gdyby sprawy trwaly conajmniej dwa odcinki.
      Prawde mowiac szczerze sadzilem ze ten odcinek bedzie wlasnie poczatkiem sprawy rozciagajacej sie na dwa odcinki, bo pasowalo by do takiego typowego tempa tego rodzaju serii. Pierwszy odcinek jako wprowadzenie postaci, drugi to jakas krotka sprawa by pokazac widzowi cos efektownego pobudzajac jego zainteresowanie, a nastepnie wolniejsze sprawy majac juz ustawione wszystkie pionki fabularne i ustalone oczekiwania widza.

      Mimo wszystko sadze ze duzo sie wczytujesz w male sceny i juz sie boisz na zapas, ze dramat z bratem bedzie tragiczny czy tez ze zbuduja jakas dziwna relacje miedzy Sakurako a jej watsonem. Owszem byly te sceny, lecz rownie dobrze one moga pojsc zupelnie nigdzie.

      Osobiscie nadal mam raczej wysokie zainteresowanie seria, mimo ze te jej wady powoli zaczynaja wylazic.
  • Avatar
    A
    Koogie 15.10.2015 20:55
    Troche zbyt sensacyjnie, przeszkadza to. No coz, chyba jednak to bedzie taka glupiutka amerykanska seria o geniuszu i pomagierze. Szczerze to pewnie bym bardziej krecil nosem, ale na powazne i wolne tajemnice mamy Perfect Insider.
    Mam nadzieje ze kolejne sprawy mimo wszystko beda trwaly dluzej niz jeden odcinek, bo to troche za szybko.

    Z pozytywow powiem, ze seria nadal jest ladna i ma klimacik. Sekwencja odwzorowania zbrodni byla zgrabnie zrobiona i ogolnie to przyjemnie. Sama zbrodnia tez zla nie byla i dochodzenie do konkluzji fajnie sie ogladalo. Sa zgrzyty, ale dla mnie produkt nadal solidny.
  • Avatar
    A
    mysza 14.10.2015 14:05
    W pierwszym odcinku usłyszałam TEN głos i już wiem, że nie ma opcji, żebym porzuciła anime, w którym mogę usłyszeć Ishidę Akirę.
    • Avatar
      mysza 14.10.2015 15:50
      Trochę mają biologię gdzieś, bo czaszka wykopana nad brzegiem morza raczej nie miałaby nadal przymocowanej żuchwy, bo więzadła, ścięgna i części chrzęstne się już rozłożyły, więc żuchwa byłaby osobno. Lol
      • Avatar
        deduch 14.10.2015 21:40
        A nie, bo żuchwa była na druciku. Mamy zatem zagadkę na odcinek drugi – skąd ten drucik? :D
  • Avatar
    A
    tamakara 12.10.2015 17:22
    Serial pt. Kości nigdy mnie nie porwał, uważam wręcz, że jest nudny… Z tego samego powodu pasja bohaterki tego anime zupełnie mi „nie robi”? Nie robi mi tak bardzo, że oglądałam ten pierwszy odcinek przez trzy godziny.
    Mały plusik za Natsume. Eghem cóż, wyglądasz jak Natsume dzieciaku, bardzo mi przykro.
    Drugi plus za odwrócenie ról, bo zazwyczaj jest to przecież genialny i ekscentryczny mężczyzna oraz biegająca za nim nadpobudliwa kobieta, rzadziej inny nadpobudliwy mężczyzna, nagminnie unieszczęśliwiani/doprowadzani do nerwicy przez akcje głównego bohatera… vide Mr. Brain, Galileo, ST, Kagi no kakatta heya czy chociażby Mentalista.
    Jednak ów plus jest jednocześnie minusem. Sakurako jest bardziej irytująca niż fascynująca i absolutnie nie zabawna. Chłopię natomiast rzuca się jak powinien, ale nie ma siły przebicia i jest mało wiarygodny w swoich działaniach. Dlaczego w ogóle włóczy się za naszą socjopatką? Bo dostaje jeść? awww naprawdę? phhh
    Między taką parą powinna być chemia, powinno sypać iskrami, a mamy tylko księżniczkę i jej pieska, któremu czasem wydaje się, że jest brytanem.
    I jeszcze kryminału tyle, co kot napłakał.
    Na co ja mam tu patrzeć? Na widoczki? :| Bo chyba nie na szkielety…?
    • Avatar
      Ichiryuu 12.10.2015 21:07
      Strasznie dużo wniosków wyciągnęłaś na podstawie jednego odcinka. Śmiem przypuszczać, że o powodach, dla których piesek szwenda się za księżniczką prędzej czy później się dowiemy, istnieje też niejakie prawdopodobieństwo, że ich relacje będą rozwijać się wraz z postępem akcji. Odpowiedź na pytanie ile w tym wszystkim będzie kryminału, odkrywania tajemnic, rozwiązywania zagadek i jak dobrze zostanie to podane z pewnością również poznamy. Póki co mieliśmy do czynienia z nakreśleniem ogólnego zarysu tego, czego możemy się spodziewać.

      A Sakurako jest fajna ;)
      • Avatar
        tamakara 12.10.2015 22:18
        Strasznie dużo wniosków wyciągnęłam, bo jestem taka fajna, jak Sakurako ;p
        • Avatar
          Ichiryuu 12.10.2015 22:44
          To już nie mnie oceniać :P
          • Avatar
            tamakara 13.10.2015 09:02
            Zaiste, nie Tobie.

            Cóż, moje liczne wnioski oparte są na tym, co zobaczyłam. Twoje śmiałe przypuszczenia na myśleniu życzeniowym… Myślenie życzeniowe tudzież oczekiwania są z założenia dobre, ale co to ma do wrażeń z pierwszego odcinka? To jedynie dodatek. Chyba, że jesteś zapoznana z pierwowzorem, wtedy odłóż na bok tę uroczą ironię i po prostu na nim się oprzyj.
            Może będzie kryminał i „trup tygodnia”, może zaserwowane nam zostanie kopanie w rodzinnych tajemnicach, może jedno i drugie? Może relacja dwójki głównych bohaterów zostanie pogłębiona, może zastana sytuacja „irytująca geniusz i jej uroczy asystent” nie zmieni się, bo będą do pokazania jakieś ciekawsze rzeczy?
            Na chwilę obecną mamy tyle samo racji, więc się łaskawie odczep.
            • Avatar
              Ichiryuu 13.10.2015 15:50
              Ale moje gdybanie jest wcale prawdopodobne, nie widzę zaś większego sensu w narzekaniu już po pierwszym, wprowadzającym odcinku, że nie ma tego i tego, a to nie wiadomo co, jak i dlaczego. Wszystkiego w jednym epizodzie nie zawrzesz, nie uważam też zresztą, żeby było po co to robić.
              • Avatar
                tamakara 13.10.2015 21:25
                I będziemy się tak przekomarzać, bo Twoje musi być na wierzchu? Na dodatek zbiegowisko się robi.
                Mam wrażenie, że jedyny zarzut, jaki masz wobec mojego komentarza to fakt, że nie jest on pełen zachwytu.
                Koogie tam niżej szeroko opisuje ukontentowanie z kreacji głównych bohaterów i przedstawienia ich wzajemnych relacji i jemu na to pozwalasz. Deduch już nawet wstępną ocenę wystawia i w porządku. We mnie zaprezentowany materiał wzbudził wątpliwości i od razu strasznie się spieszę i w ogóle jakim prawem? lol jasne.
                Na jakiej podstawie wolno napisać, że Tatewaki jest wrażliwy, a nie wolno, że zachowuje się jak piesek, który robi stójkę za jedzenie? Zbyt barwne porównanie?
            • Avatar
              deduch 13.10.2015 17:53
              Heh, problem w tym że po jednym odcinku to raczej myślenie życzeniowe pasuje, nie wnioski.
              • Avatar
                tamakara 13.10.2015 21:25
                Te wnioski to żadne wnioski, to wrażenia. Ichiryuu nazywa je wnioskami, bo ironia jest taka super.
    • Avatar
      Koogie 13.10.2015 10:34
      Abstrahujac od opini o anime.
      Nie ogarniam sensu ogladania 20 minutowego odcinka przez 3 godziny. Nic sie z tego w ten sposob nigdy nie wyciagnie, a jezeli cos Cie nudzi, az do tego stopnia to czemu nie porzucic serii po pierwszej poltorej godziny?
      • Avatar
        tamakara 13.10.2015 21:28
        Nigdy nie zdarzyło Ci się zapauzować i odejść od ekranu, albo przełączyć okna i zająć się chociażby pracą, a szybkość powrotu uzależnić od zaciekawienia, jakie budzi oglądanie wcześniej dzieło? Robię to nagminnie, nawet w przypadku tytułów, które naprawdę mnie interesują. Uroki adhd? Ale jakoś nie miewam problemów z „wyciąganiem” po przerwie w oglądaniu. To pewnie też uroki adhd, albo jestem genialna.
        Poza tym, to jednak ładne toto jest i właśnie – ogółem tylko 20 minut. A całość może jeszcze okazać się ciekawa, po prostu szkielety mnie nie ruszają, a o nich było najwięcej.
        • Avatar
          Koogie 14.10.2015 14:27
          Tez przerywam, dlatego rzucilem wyzej poltorej godziny jako limit. Po prostu personalnie podchodze do dobrych show jak do delektowania sie tortem, nie je sie takich rzeczy w biegu. Trzeba sie przygotowac mentalnie by sie nacieszyc barwa smakow, mimo ze nawet mozna zmieniac te stany stosunkowo dobrze, lecz watpie by sie dalo to robic bez dysonansu. Zreszta niektore sceny polegajace na zmianie atmosfery z zalozenia wymagaja zeby stany nastepowaly bezposrednio po sobie.
          No, ale jak Tobie to nie przeszkadza jak mi to spoko. Nadal 3 godziny to straaaasznie rozwleczony seans.
  • Avatar
    A
    deduch 12.10.2015 00:53
    Japońska wariacja na temat serialu „Kości”, a z gruntu anime na razie wydaje się że to coś jak „Hyouka” w klimatach znacznie poważniejszych zagadek.
    Grafika naprawdę piękna i kolorowa, tworzy celowy kontrast dla często stylizowanych na czerń i biel kryminałów. Piękna i kolorowa ale dbająca o realizm.
    Klimaty detektywistyczne w anime o ile mogę to stwierdzić, raczej kuleją, więc pomimo lekkiego naciągania, pierwszy odcinek należy uznać za całkiem realistyczny pod względem przedstawionej zagadki.
    Muzyka – na razie wydaje się poprawna i nic więcej.
    Zapowiada się ciekawie, celując po pierwszym odcinku w 8/10.
  • Avatar
    A
    jolekp 10.10.2015 16:14
    O jeju jeju, jakie to fajne! ^^
    Jak mam totalną alergię na przesadnie ekscentrycznych geniuszy i niezbyt entuzjastycznie podchodzę do kobiecych bohaterek, tak Sakurako jest tak wspaniałą osobowością, że aż nie mogę się nadziwić. A Shoutarou stanowi jej bardzo ładne dopełnienie. Naprawdę, bardzo zgrabnie pomyślany duet, który mimo wszystko sprawia całkiem naturalne wrażenie.
    Bardzo też mi się podobało, że pomimo tych wszystkich kości, mordów, zwłok i innych uroczych spraw, klimat był bardzo lekki, pogodny i nawet humorystyczny. I, co nie mniej ważne, było logicznie i bez głupiego kombinowania z siedemnastoma zakrętami i potrójnym dnem. O ile to się utrzyma, to będę siedzieć i mruczeć z ukontentowania po kolejnym udanym seansie.
    Miał być taki marny sezon, a z dwóch tytułów do oglądania nagle zrobiło mi się sześć -_-'.
  • Avatar
    A
    Koogie 9.10.2015 10:45
    Podoba mi sie relacja glownej pary. Mimo ze glowna bohaterka to taki typowy ekscentryczny geniusz i mimo ze straight man dopasowany do niej wydaje sie oczywistym wymogiem, tak czesto ludzie o tym zapominaja. Laplace z poprzedniego sezonu byl karygodny.
    Glowny bohater robi za przeciwwage i kiedy zaczyna sie wszystko robic zbyt Chuni to nie ma problemow by psiknac swojej towarzysce w twarz odswiezaczem powietrza zeby ochlonela.
    Roznica wieku paradoksalnie ciekawie komplementuje ta relacje. Glowny bohater zachowuje sie jak licealista, ekscytuje sie malymi rzeczami jest wrazliwy itd. Obydwoje w pewnym sensie sa zalezni od siebie. Ta relacja moze byc glownym powodem czemu ta seria moze utrzymac pewien poziom. Jest to proste, ale jezeli seria utrzyma klimat i ciekawe zagadki to bedzie to bardzo skuteczne.

    Podstawy sa. Jezeli ta seria nie pojdzie bo zbyt wielkie udziwnienia i krotko mowiac nie schrzani wszystkiego jak to maja w zwyczaju spokojniejsze japonskie serie to skonczy to anime w czolowce sezonu. Czekam na pojawienie sie glownej osi fabularnej, bo to moze sie okazac byc albo nie byc tego show.

  • Avatar
    A
    Rinsey 7.10.2015 23:34
    Póki co jest bardzo, ale to bardzo ładnie. Śliczna grafika, nietypowa tematyka, rewelacyjna bohaterka i sympatyczny bohater. Zobaczymy tylko, co będzie dalej.
  • Avatar
    A
    KamilW 7.10.2015 20:53
    Pierwszy odcinek
    Fajni bohaterowie, udana historia i rewelacyjna grafika.
    To może być całkiem dobre anime – o ile utrzymają poziom i nie pójdą w jakieś udziwnienia.