Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider

  • Avatar
    A
    Nick chwilowo niedostepny 2.05.2016 22:21
    Zniechecony... muzyka
    Myslalem zeby obejrzec te serie, bo wygladala na ciekawie zapowiadajacy sie kryminal. Spojrzalem na obrazki – dosc zachecajace. Tylko przejrzalem recenzje zeby sobie czegos przypadkiem nie zespojlerowac i zobaczylem ze wedlug recenzentki muzyka jest swietna, a zwlaszcza opening i ending brzmia fantastycznie, i gdyby nie to ze engrish kuleje dostalaby 9/10.
    Zachecony tym faktem wlaczylem na youtube opening i pierwsza mysl: „tego sie nie da sluchac”, a druga „moze pomylilem anime”, bo to nie brzmialo jak muzyka z kryminalu. Sprawdzilem jeszcze raz tytul – zgadza sie.

    Czy reszta tego soundtracku jest tak samo odpychajaca i beznadziejnie dobrana jak opening?
    Czy warto poswiecic czas na obejrzenie tej serii?
    • Avatar
      Domi-kun 2.05.2016 22:46
      Re: Zniechecony... muzyka
      Bo Subete ... to nie jest dobry kryminał. To głównie jest nie­‑kryminał a przedstawienie pewnych filozoficznych rozważań, filozoficznej wizji autora. I na to jest położony powiedziałbym największy nacisk. Jako kryminał niektórzy powiedzą, że jest dobry, inni że słaby ale pewnie nikt by nie powiedział, że wybitny lub porywający czy zaskakujący. Tak, że jeśli nastawiasz się właśnie na coś co będzie głównie kryminałem to bez względu na to co Ci napiszą o muzyce (ja sam raczej nie pamiętam nic poza openingiem i endingiem, przy czym ending podobał mi się bardziej) to raczej nie jest seria, która może cię zainteresować.
  • rool 6.04.2016 16:59:54 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Kryptyk 30.01.2016 09:27
    Brunetka wieczorową porą
    Mowa oczywiście o rozmowie prowadzonej w języku angielskim między dwoma osobami, które w teorii nie powinny mieć z tym językiem żadnych problemów, ale w praktyce brzmiały jak dzieci z podstawówki.


    Może to jednak był celowy zabieg. Parafrazując Michała Romana:
    -  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Kysz 30.01.2016 10:26
      Re: Brunetka wieczorową porą
      Owszem, biorąc pod uwagę fakt, że  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Kryptyk 30.01.2016 10:46
        Re: Brunetka wieczorową porą
         kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Kysz 30.01.2016 11:03
          Re: Brunetka wieczorową porą
           kliknij: ukryte 
          • Kryptyk 30.01.2016 11:37:11 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Klemens 19.11.2015 20:46
    Ten łamany angielski przez pół odcinka, ouhhh, moje uszy… Mogli chociaż dać tej Miki czy jak jej tam jakąś angielską lektorkę czy coś w ten deseń, ale nie… Osoba mieszkająca w USA większość życia, a mówi gorzej niż przeciętny gimnazjalista.
  • Avatar
    A
    Melmothia 15.11.2015 14:42
    Nudne to jakieś… Postaci chyba są coraz bardziej przekombinowane i sztuczne. No, mniejsza z tym – takie sobie gdybanie po 5 odcinku:

     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      tamakara 15.11.2015 15:38
      Mam w plecy trzy odcinki, ale
       kliknij: ukryte 
      Tak było.
      • Avatar
        Easnadh 15.11.2015 16:44
        Ty tak na serio?

        Boże, jak dobrze, że już tego nie oglądam, ktoś tu miał zdecydowanie coś nie tak z główką :|
        • Avatar
          tamakara 15.11.2015 17:15
          Tak było w dramie.
          • Avatar
            Melmothia 15.11.2015 18:15
            Y, serio? o_O

             kliknij: ukryte 
            • Avatar
              tamakara 15.11.2015 19:53
               kliknij: ukryte 
              Nie wiem, mogę być „inna niż wszyscy”, ale mi dobrze się to ogląda XD
      • Avatar
        Klemens 15.11.2015 16:55
        I za to kocham Tanuki <3 Tylko tutaj można przeczytać tak nienormalną historię, która może rzeczywiście okazać się prawdą – a to wszystko po polsku!
        • Avatar
          tamakara 15.11.2015 17:21
          Dziękuję za te urocze kpiny z mojej osoby ;p
          • Avatar
            Ciku 15.11.2015 18:32
            He..po prostu jestem w szoku po przeczytaniu tego spoilera, ale w takim tandetnym szoku, śmiejąc się jak Sakamoto z Gintamy. Ciesze się że to rzuciłem w cholerę :P
            • Avatar
              tamakara 15.11.2015 19:47
              No, istnieje jeszcze możliwość, że po książce, VNce i dramacie, kiedy już absolutnie wszyscy znają każdy możliwy wariant tej historii, twórcy zechcą zrobić psikusa i okaże się, że to był człowiek przeciskający się przez skrzynkę na listy, jak w archiwum x, ale nie wydaje mi się…
              • Avatar
                Easnadh 15.11.2015 21:16
                A to by było niezłe i chyba wyszłoby na dobre temu anime, bo odcinek z tym facetem, co się wciskał w rury, był najstraszniejszym ze wszystkich sezonów „Archiwum X” (wg mnie i mojej współlokatorki, a znam jeszcze parę osób, które nie były w stanie oglądać dalej serialu właśnie przez ten odcinek).
          • Avatar
            Klemens 15.11.2015 21:46
            Jak Bóg mi miły – to było na poważnie! 0 kpiny!
      • Avatar
        Koogie 15.11.2015 20:16
        Hahaha… Dzieki ze mi oszczedzilas konczenia tego show. W sumie utknalem po 3 odcinku, ale czytajac ten spoiler jestem pewien, ze nie mam nawet do czego wracac.
  • Avatar
    A
    Ciku 8.11.2015 22:07
    meh
    Kolejna nudna pierdoła w sezonie. Strasznie słabe postacie, nieciekawa fabuła, cały wątek z magatą jest lipny. Do tego pierdoły typu  kliknij: ukryte  a takich kwiatków pewnie będzie więcej. W tej serii dosłownie nic mnie nie zaciekawiło. No i grafika strasznie brzydka, wręcz marna.
  • Avatar
    A
    The Beatle 29.10.2015 22:16
    4
    Wiele rzeczy wskazuje na to, że brałem serię złą miarą. Mam nawyk (u innych osób zresztą dość popularny, z tego co zaobserwowałem) opierania się na pierwszym kształcie swojej opinii o tytule – zwykle po pierwszym odcinku i kawałku drugiego – i dobierania interpretacji pozornie niepasujących elementów do tejże. Dlatego też nie zwracałem szczególnie uwagi na jakieś drobne potknięcia i stosując swego rodzaju „domniemanie niewinności” próbowałem ich nawet niżej bronić. Zresztą  kliknij: ukryte  Ale niestety gdy  kliknij: ukryte  Nie zamierzam jednak tego poczytywać za błąd, bo pewne rzeczy (z nagrodzonym pierwowzorem na czele) przekonują mnie do tego, że tytuł może być czymś więcej, a słabsze elementy są tylko pozorne, bądź przesadnie eksponowane przez moje początkowe nastawienie do tytułu. Tak więc nastawienie zmienię i zacznę rozpatrywać to anime jako klasyczny kryminał dla kryminału – z realizmem (nawet wewnętrznym) odrzuconym na dalszy plan na rzecz zagadki samej w sobie. Może wtedy coś z tego będzie.

    Ale abstrahując od idei i klimatu tytułu, czwarty odcinek okazał się niezwykle słaby w porównaniu do poprzednich. Fabuła może znacznie nie zwolniła, ale to etap, kiedy widz wie już, o co chodzi i pożądane byłoby przyśpieszenie. Tutaj miałem uczucie, że niepotrzebnie wałkują jakieś pierdoły i celowo zaślepiają widza, żeby wśród tych drobnostek ukryć coś kluczowego. Niby zagranie typowe dla kryminałów, ale tutaj przeprowadzone kompletnie bez kunsztu. No i przez cały odcinek nie zaprezentowali nic, co by zwiększyło moje zaciekawienie przedstawianą sprawą (a we wcześniejszych odcinkach zawsze coś się pojawiało). Gdzieś w mojej głowie narodziła się wątpliwość, czy aby nie doświadczam po raz kolejny czegoś w stylu Zankyou no Terror…

    Nie ukrywam, że się zawiodłem, ale źródło tego zawodu widzę w złym podejściu, nie w serii. Być może jest tu płaszczyzna kryminalna i płaszczyzna pseudofilozoficzna, ale nie ma swego rodzaju połączenia miedzy nimi. Może błędem było podświadome założenie, że główni bohaterowie muszą być jakoś zamieszani w rozwiązywaną zagadkę, żeby tytuł był „głębszy” – czy jeśli jednak będą biernymi obserwatorami, którym nic nie może się stać, a tytuł z bieżącej fabuły przejdzie na zagadkę, stanie się coś złego? Moim zdaniem nie, ale przeczuwam, że po czwartym odcinku wyleją się krytyczne komentarze na temat serii i polecą dropy. Ludzie nie lubią, jak ich wyobraźnia zostaje oszukana. W każdym razie ja anime nie skreślam pomimo słabszego epizodu (zresztą to ten typ, który pewnie zobaczyłbym w całości nawet po drastycznym spadku poziomu), ale nie dam rady bez zmiany podejścia. Przypuszczam, że rozliczę się z tym dopiero po zobaczeniu całości.
    • Avatar
      blob 29.10.2015 22:57
      Re: 4
      Ja np. obdarzyłem serię dużym kredytem zaufania, bo zasadniczo… nie lubię kryminałów. Ale patrząc po tym w jaką stronę idzie chyba jednak nie obejrzę jej do końca. W ostatnim czasie trochę zmieniłem podejście do anime. Dawniej już raz rozpoczęte anime ciągnąłbym do końca. Tutaj wystarczy jeszcze jeden impuls i będzie drop… co mi się nie podoba? Odnoszę wrażenie, że z czegoś ciekawie się zapowiadajacego dostaniemy głupotkę w stylu „no przecież miała robota który to za nią zrobił!” itp.

      Swoją drogą dziwi mnie fasynacja ta wariatką. Jasne, jest niby genialnym umysłem, ale ja wolałbym jednak nie mieć do czynienia z osobą która ma 7 „osobowości”...
    • Avatar
      GLASS 8.11.2015 23:00
      Re: 4
      Gdzieś w mojej głowie narodziła się wątpliwość, czy aby nie doświadczam po raz kolejny czegoś w stylu Zankyou no Terror…


      Ja mam podobnie. Niby nie czuję irytacji podczas oglądania (takiej, żeby porzucić dalsze oglądanie), ale widzę, że anime ponosi powolną porażkę w tym, czym chciało, by było. Takie same odczucia miałam właśnie podczas oglądania ZnT.
    • Avatar
      gaijin 28.12.2015 23:21
      Re: 4
      Być może jest tu płaszczyzna kryminalna i płaszczyzna pseudofilozoficzna
      Następny ekspert od filozofii się znalazł. Na jakiej podstawie oceniasz, co jest filozoficzne a co nie? I co to znaczy „pseudofilozoficzne”? Ja tam z magistrem z filozofii w kieszeni oceniam, że była tam warstwa filozoficzna, a nie pseudo. Ale Twoja definicja pseudofilzofii bardzo mnie zainteresowała, jako filozofa.
      • Avatar
        The Beatle 29.12.2015 00:43
        Re: 4
        Nie pisałem z pozycji eksperta. Nie wiem, jak można było takie coś wywnioskować ze zdania zaczynającego się od „być może”.

        Oceniam intuicyjnie, na podstawie tego, co zobaczyłem i usłyszałem w serii, porównując do innych kwestii, co do których mam pewność, że są filozoficzne, znajdując ich cechy stanowiące warunki konieczne do bycia filozoficznym i zbliżając się do pewności wystarczającej, żeby podzielić się swoimi wnioskami w zdaniu zaczynającym się od „być może”. Dodam też, że nie przekonała mnie Twoja ocena (jeśli miała przekonać, a nie poinformować). Z tego co wiem, filozofia opiera się na logice i argumentacji merytorycznej, dla których nie ma znaczenia, co kto akurat „ma w kieszeni” w momencie oceniania.

        Nie będę się wgłębiał w to, co oznacza „pseudofilozoficzne”, ale mogę napisać, co miałem na myśli, pisząc wyżej o „warstwie pseudofilozoficznej” tego anime.
        Używając przedrostka „pseudo-", miałem na myśli rozstrojenie, które powstało przez pokazanie bohaterów najpierw zastanawiających się nad kwestiami filozoficznymi, a następnie zachowujących się w sposób dużo prostszy i w sytuacjach niepasujących do wcześniejszych rozważań. Sprawiło to wrażenie, jakoby filozofia została „wmuszona” w postacie zgodnie z ideą twórców anime, ale niezgodnie z tym, czego widz oczekiwałby po takich postaciach, kiedy już poznał ich zachowanie. Wywołało to efekt, jakby postacie w rzeczywistości były niezdolne do myślenia filozoficznego – w takim przypadku brakuje podmiotu myślenia, co stoi w sprzeczności z podstawami filozofii. Stąd też wspomniany przedrostek; nie zaniechałem jednak całkowicie użycia określenia „filozofia”, bo ze strony widza można mówić o filozofii (nie można ze strony wewnętrznej spójności anime – na przykład ze strony postaci). Tak czy siak użyłem tego zwrotu jedynie dla podkreślenia; nie miałem zamiaru wprowadzać w ten sposób jakichkolwiek ostrych definicji, wierząc, że przez kontekst zostanie to odczytane intuicyjnie jako „coś jest nie tak z umieszczeniem rozważań filozoficznych w tym anime”.

        Nad definicją pseudofilozofii specjalnie się nie zastanawiałem. Jeśli miałbym takową stworzyć, pewnie wyszedłbym od uznawanej przez siebie definicji filozofii: „usiłowanie myślenia” (zaczerpnięte z Nonsensopedii, ale moim zdaniem głębsze i bardziej trafne, niż mogłoby się na początku wydawać; na pewno pasuje mi bardziej niż fachowe definicje, które wydają mi się niepełne). Tak więc zgodnie ze znaczeniem dodanego przedrostka byłoby to: „udawane usiłowanie myślenia”.
        • Avatar
          gaijin 29.12.2015 12:33
          Re: 4
          Dziękuję za odpowiedź.
          Co do Twojej definicji, to zapewne ów dysonans jest rzeczą subiektywną (co nie znaczy, że uważam, ze Twoje wrażenia nie są uprawnione. Jak najbardziej są). Ja raczej zauważyłam pytania poruszane w filozofii i próbę odpowiedzi na nie. Było kartezjańskie pytanie o dualizm dusza- ciało, które poźniej przerodziło się w filozofię umysłu i z zakończenia wynika, że pokuszono się o udzielenie odpowiedzi na nie. Obok tego była też próba sięgnięcia do etyki i zadania pytania, czy człowiek, którego nie nauczono czym jest dobro i zło może być za nie w sensie etycznym odpowiedzialnym. Następnie wycofano się z tego pytania, a szkoda.Ewentualnie, seria oferuje jeszcze inne pytanie, czy możliwa jest inna prawomocna etyka przecząca naszym intuicjom etycznym, ale jakoś go w tej serii nie kupuję. Mogę się zatem zgodzić, że przyjmując Twoje kryteria z punktu widzenia etyki (jako dziedziny filozofii) ta seria kuleje. Natomiast wątek dualizmu ciało­‑dusza został całkiem nieźle poprowadzony. Nie jest to oczywiście poziom Lema, ale ja akurat takiego poziomu nie wymagam od anime, by uznać je za w miarę udane.
          • Avatar
            Koogie 29.12.2015 13:43
            Re: 4
            Pewnie wyszla by z tego anime niezla ksiazka… oh wait.
          • Avatar
            The Beatle 29.12.2015 14:06
            Re: 4
            Nie o to mi chodziło. W momencie pisania posta z 29.10, w którym znalazła się „pseudofilozofia”, widziałem tylko cztery odcinki, więc nie mogłem tego rozważać w kontekście całości. Wówczas odnosiłem się tylko i wyłącznie do dysonansu w postaciach (w konsekwencji w całej tematyce serii, którą prowadziły postacie), które w pierwszych odcinkach toczyły ze sobą rozmowy filozoficzne, a w odcinkach trzecim i czwartym  kliknij: ukryte  Nie pojawiły się też wyraźne odniesienia czy nawiązania do wcześniejszych rozmów, a całość jakby weszła na prostszy poziom. To wszystko wywołało wrażenie, że mamy do czynienia z serią niepoważną, a raczej skupioną na przedstawieniu ciekawej zagadki w sytuacji abstrakcyjnej i niczym poza tym. W odniesieniu do tego wcześniejsza filozofia kompletnie nie pasowała do zachowań postaci, a co za tym idzie wydźwięku serii i wydawała się być tylko początkowym, niedokończonym przebłyskiem ambicji twórców.
  • Avatar
    A
    Easnadh 24.10.2015 22:05
    Odcinek 3: Głupie pytania, głupie odpowiedzi i armia kukieł
    Pierwszy odcinek był bardzo obiecujący, drugi już średnio, a trzeci obfitował w debilne pytania i stwierdzenia wyprodukowane przez bohaterów. W innej, banalniejszej serii by mi nie przeszkadzały, ale w tytule, który pretenduje chyba do miana anime z głębią, naprawdę rzucają się w oczy, brzmią strasznie głupio i zwyczajnie dobijają widza – a przynajmniej mnie dobiły swoją naiwnością.
     kliknij: ukryte 

    Na dodatek wady bohaterów, lekko zarysowujące się w pierwszym odcinku (myślałam wtedy, że nie będzie tak źle…) z każdym kolejnym epkiem się pogłębiają: sensei jest coraz bardziej bezbarwny (serio, jak można się w kiś takim zaurzyć? Na jakiej podstawie?), a Nishinosono irytująca – zarówno z powodu pelnego wyższości podejścia „wszyscy­‑dorośli­‑są­‑głupsi­‑ode­‑mnie”, jak i namolnego, mało subtelnego i cholernie drętwego zalecania się do senseia. Myślę, że z większym powodzeniem mogłaby zacząć podrywać kamienny posąg z Rapa Nui. Chociaż on też pewnie by ją olał, tak przekonująco ta pannica flirtuje. Zresztą jak na razie wszystkie postaci w tym anime okazały się plotącymi banały i androny mniej lub bardziej wypchanymi kukłami. I jakoś zupełnie nie porusza mnie ich tragiczna sytuacja  kliknij: ukryte . A wg twórców chyba powinnam się przejąć, poczuć jakieś napięcie, nie? No ups.

    Końcówki odcinka już nie skomentuję, bo ta narracja i ogólnie ten konkretny wątek miały być chyba guembokie i przełamujące tabu, blablabla, a ja tak po prawdzie nie wiedziałam, czy mam śmiechnąć, czy skrzywić się z niesmakiem.
    • Avatar
      Diffie Hellman 24.10.2015 22:36
      Re: Odcinek 3: Głupie pytania, głupie odpowiedzi i armia kukieł
      Zapominałaś jeszcze dodać, że  kliknij: ukryte  Eh… No i na ekranach komputerów jest bełkot. Normalnie machnąłbym ręką, ale informatyczny ending zobowiązuje. I nic tak nie podkręca atmosfery jak  kliknij: ukryte , prawda? Prawda.
    • Avatar
      Koogie 24.10.2015 22:37
      Re: Odcinek 3: Głupie pytania, głupie odpowiedzi i armia kukieł
      Nie wiem czego sie spodziewasz po postaciach ktore jak widza wozek powoli poruszajacy sie do przodu ze zwlokami potrzebuja 5 minut wrzeszczenia na komputer i resetu calego systemu, zeby go zatrzymac… zamiast you know, uzyc rak.
      No i to oskarzenie o kuklach, prosze Cie. Spojrz na reakcje glownego bohatera jak  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Klemens 24.10.2015 22:49
        Re: Odcinek 3: Głupie pytania, głupie odpowiedzi i armia kukieł
        Co do zdjęcia z linku, to wszystkie te postaci wyglądają, jakby były psychopatami albo miały jakiś inny uraz z dzieciństwa i mało co ich rusza.
    • Avatar
      tamakara 25.10.2015 09:32
      Re: Odcinek 3: Głupie pytania, głupie odpowiedzi i armia kukieł
      W kwestii patentu na młodość. Jest teoria, że gdyby nie szkodliwe promieniowanie słońca, pierwsze oznaki starzenia się skóry pojawiłyby się ok. 50tki. Może o to chodziło? haha A może, że Miki, żyjąc „na zewnątrz” została dotknięta przez prozę życie i rozmaite zmartwienia, które omijały Shiki, żyjącą sobie jakby poza rzeczywistością? Tam jest zresztą powiedziane, że Miki sprawia wrażenie dojrzalszej, nie, że wygląda starzej. A może….. aaaa, nie powiem :x

      Co do czerwień­‑komunizm. Zrobiłam szybką mini sondę i części respondentów też się tak kojarzyło, więc to nie jest tak zupełnie od czapy.
      Ogólnie to zdanie też się jakoś zgubiło w tłumaczeniu.
  • Avatar
    A
    Koogie 24.10.2015 14:21
    3 odcinek
    Wydaje mi sie ze duzo bledow serii wynika z tego ze troche sztywno jest przerzucona z papieru na ekran, bez pomyslenia dokladnie jak wykonac translacje z jednego medium na drugie. A przynajmniej ja tak to odbieram. Postacie prawde mowiac srednio mnie ciekawia, dialogi miedzy nimi zaczynaja mnie powoli meczyc, fabula sie dluzy i co zabawne mimo ze sytuacja w ktorej znajduja sie bohaterowie „na papierze” jest bardzo ekscytujaca, jak widze ich reakcje i ogolnie atmosfere na ekranie, to po prostu wszystkie emocje ze mnie splywaja. Show, don't tell.
    Spodziewalem sie wiecej po tej serii. Ogladam dalej, bo jest to nadal inna seria niz zwykle i chetnie zobacze gdzie pojdzie, lecz jest to chyba moj najwiekszy zawod w tym sezonie. Fakt, ze dla mnie jest to wybitnie wina rezyserii a nie materialu zrodlowego daje mi naprawde male nadzieje na to, ze moja opinia sie zmienii. Anime juz pokazalo pare pazurkow i widzialem juz jak zostaly one stepione. Wielka szkoda.
    • Avatar
      tamakara 24.10.2015 17:41
      Re: 3 odcinek
      Ogólnie się nie zgodzę, poza pierwszy zdaniem. Niektórym scenom naprawdę brakuje dynamiki. To byłaby świetna kinówka…
      • Avatar
        Koogie 24.10.2015 18:42
        Re: 3 odcinek
        No coz, dlatego kolejne zdania wyraznie zaznaczylem ze sa moja subiektywna opinia. Lecz ogolnie moj zawod z serii wynika bezposrednio z pierwszego zdania. Mam wrazenie ze seria by sie lepiej sprawdzila w formacie Katanagatari.
        Poniewaz poza sama kulejaca dynamika postaci i scen sam format 20 minut dziala przeciwko serii. Wyraznie seria chce pojsc po lzejsze filozoficzne rozwazania, ale w formacie 20 minut nie jest w stanie wrzucic sensownie pelnych wywodow, wiec jedyne co zostaje rzucone to pojedyncze mysli postaci ktore nie specjalnie prowadza do czegokolwiek, a jednoczesnie sa potraktowane zbyt pomacoszemu by sklonily mnie do powazniejszego myslenia. Pare motywow wyraznie gdzies idzie, a i moze cos bedzie wykorzystane pod koniec serii, wiec nie linczuje anime kompletnie za to, lecz biorac pod uwage ilosc roznych powazniejszych mysli rzuconych w eter po prostu nie wierze by wiekszosc z nich nie zostala kompletnie zapomniana.
        Dialogi same w sobie nie sa zle, Nishinososan jest zywa i ciekawa postacia, lecz wszystkie rozmowy sa robione na jedno kopyto i powoli zaczynaja mnie nurzyc i meczyc.

        Jestem wobec tej serii surowy, bo mialem wobec niej wysokie nadzieje i wyraznie ma ona potencjal i ambicje by byc czyms wiecej.
        I w sumie nie najezdzam wcale na scenariusz stricte czy postacie jako takie, prawde mowiac przez scenariusz obejrze to anime do konca. Mam problem z wiekszoscia decyzji rezysera po prostu. Ba nawet sobie sprawdzilem kto robi ten show teraz… I powiem, ze nie jestem specjalnie pod wrazeniem.
        • Avatar
          tamakara 24.10.2015 18:55
          Re: 3 odcinek
          Nie spodziewałam się, że wyrazisz opinię osób trzecich ;p
          Ja serię pochłaniam, nawet nie pauzując(!!), ale już dwa odcinki pod rząd ledwo dałam radę. Zresztą podejrzewałam od początku, że tak to będzie wyglądać. Maraton odpada.
          Katanagatari nie znam, więc nic mi to nie mówi.
          • Avatar
            Koogie 24.10.2015 19:24
            Re: 3 odcinek
            Chodzilo mi o format. Katanagatari wychodzilo co miesiac po 60 minut. Tutaj jakby dac utalentowanego rezysera mogloby wyjsc naprawde fajnie. Tak to widze.
        • Avatar
          Diffie Hellman 24.10.2015 21:03
          Re: 3 odcinek
          wiec jedyne co zostaje rzucone to pojedyncze mysli postaci ktore nie specjalnie prowadza do czegokolwiek
          miałem dokładnie takie same wrażenie już od pierwszego odcinka
          sa robione na jedno kopyto i powoli zaczynaja mnie nurzyc i meczyc
          w trzecim odcinku (zgrozo) włączyłem podwójną prędkość odtwarzania przez jakąś 1/3 odcinka
          Jestem wobec tej serii surowy
          jak dla mnie to ona skacze 2m wzwyż nad 6m poprzeczką
          Mam wrazenie ze seria by sie lepiej sprawdzila w formacie Katanagatari.
          obawiam się, że nie rozwiązałoby to problemów tej serii. Generalnie płakać mi się chce po każdym odcinku. To miała być TA seria, ta którą będę mógł oprawić w złotą ramkę i powiesić nad łóżkiem. Tymczasem (jak na razie) otrzymałem coś mocno przeciętnego.
  • Avatar
    A
    Klemens 24.10.2015 02:21
    Czy mi się tylko zdaje, czy  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Lopea 24.10.2015 02:38
      No pewnie, że to pani doktor we własnej osobie. Właśnie dzięki temu ta pozycja ma taki smaczek.
  • Avatar
    A
    GLASS 23.10.2015 12:07
    Mnie to anime hipnotyzuje. Do tej pory za każdym razem, gdy odcinek się kończył dziwiłam się, że to już. Jakoś zapominam o bożym świecie podczas seansu. JEDNAKŻE nie mogę powiedzieć, że się tym anime zachwycam, bo jak dla mnie za mało widziałam. Chyba dopiero przy ostatnim odcinku będę w stanie jakkolwiek tą serię ocenić. Na razie pozytywnie mogę się wyrazić tylko o projektach postaci – wielka fanka Inio Asano się kłania <3
  • Avatar
    A
    Rinsey 23.10.2015 00:34
    To jest dobre. Aaale to jest dobre. I im dalej tym lepiej. Cudny sezon nastał tej jesieni.
  • Avatar
    A
    jolekp 22.10.2015 19:11
    Odcinek drugi - jest coraz gorzej
    Zanosi się na to, że sama sobie byłam złym prorokiem. Ale takiego ładunku głupoty się nie spodziewałam. Błagam, powiedzcie, że to było zamierzone albo po prostu jestem tępą dzidą i wszystko pokręciłam. Dobrze, że się specjalnie na to nie napalałam, bo przynajmniej nie będę rozczarowana, tylko zwyczajnie zła za mój stracony czas.

    Morał z drugiego odcinka: jeśli schody ruchome się zepsują, nikt nie wpadnie na to, że można po nich po prostu wejść.

     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      The Beatle 22.10.2015 20:20
      Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
       kliknij: ukryte 

      Po pierwsze inteligencja nie jest tożsama z odpowiednią reakcją na nietypowe sytuacje w każdym przypadku. Po drugie logiczne myślenie to instytucja, do której ciężko się odwołać komuś, kto właśnie doświadczył czegoś, co jego logika uznała za niemożliwe. Poza tym myślenie wymaga czasu, a tu zbyt wiele takiego nie było (nawet uwzględniając „zawrotną prędkość”). Masz cały internet zawalony filmikami o ludziach, którzy dali się wkręcić w ataki psów­‑pająków, zombie i Haruhi jeszcze wie czego, mimo że logika (wnioskowanie z faktu, że nauka przeczy istnieniu takich zjawisk) mówi, że powinni się tym nie przejąć. Mimo to twierdzisz, że postacie w anime powinny akurat zachować się z zimną krwią. Wiem, że standardy filmowe przyzwyczajają do wrażenia, że wszędzie są superbohaterowie, ale wiarygodniej wypada przestawienie reakcji odruchowej, nie mającej wiele wspólnego z dokładną analizą sytuacji.

       kliknij: ukryte 

      [link]
      • Avatar
        jolekp 22.10.2015 20:42
        Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
        Z tą inteligencją to się ewidentnie wyzłośliwiałam. Aczkolwiek ośmielę się stwierdzić, że ja, jako widz, byłam tak samo zaskoczona jak postacie. No, kurczę, ciężko mi uwierzyć w to, że NIKT nie wpadł na tak oczywiste rozwiązanie. Wręcz wydaje mi się, że zwykłe złapanie byłoby bardziej naturalną reakcją niż odwoływanie się do technologii. Nie bardzo mnie to przekonuje. Nie mówię, że powinni być kozakami i rzucać się gołym brzuchem na nóż, mówię o zwykłych odruchowych reakcjach. To trochę tak, jakby w pranku o psie­‑pająku ludzie zamiast uciekać dzwonili na policję, zastawali zajętą linię, po czym stawali jak wryci i stwierdzali, że „teraz wszyscy zgniniemy”.
        Co do drugiego spoilera.
         kliknij: ukryte 
      • Avatar
        tamakara 22.10.2015 21:37
        Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
        Drugi spojler
        Myślę, że po trzecim odcinku już zrozumiesz ^^;;
        I, jak czytam dalej, ktoś tu nie wyłapał subtelnego flashbacka xD


        Zgadzam się z jolkiem w kwestii braku reakcji. Owszem, mogli być zaskoczeni, ale dziwne, że jednak się za wózkiem nie rzucili. Nawet ochroniarze stali jak kołki. Owszem, Magata była okrutną ojcobójczynią, ale dajcie spokój…
        Za to nie zgadzam się, że historia jest przeintelektualizowana. Pod tym względem jest idealnie. Przynajmniej scenariusz brzmi idealnie, ale forma adaptacji chwilami jakby nie dawała rady.
        Boooosz, takie książki powinny się pojawiać po polsku, nie jakieś lajtnowele… kupowałabym =-=
        • Avatar
          jolekp 22.10.2015 21:52
          Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
          jak czytam dalej, ktoś tu nie wyłapał subtelnego flashbacka xD


          Ale ja czy The Beatle? Chodzi o pierwszą scenę w samochodzie?

          nie zgadzam się, że historia jest przeintelektualizowana


          Fakt, w drugim odcinku już trochę z odpuścili z tym nachalnym waleniem w widza mądrościami (chociaż był jakiś „głęboki” tekst o zauważaniu piękna przyrody), ale pozostał mi niesmak po samotnych siódemkach i chyba już jestem trochę uprzedzona. Największą bliskość odczuwam z dziewczyną z trzeciego planu, której wszystko trzeba tłumaczyć, szkoda, że więcej już jej pewnie nie będzie ^^
          • Avatar
            tamakara 22.10.2015 22:11
            Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
            Tak, Tobie wytykam XDDD nie chciało mi się dwóch komentarzy pisać lol…

            Ten tekst o pięknie przyrody pokazuje, jakim osobnikiem jest sensej. Sama absolutnie się nie zgadzam z takim poglądem, ale to ciekawe. Głównie w odniesieniu do tego, jak bardzo jego system postrzegania rzeczywistości zdominowany jest przez osobę Magaty.
            I niesamowicie podoba mi się paralela między Magatą i Nishinosono.

            OMG i właśnie teraz uświadomiłam sobie, że przecież jest liveaction xD i jak moja przyjaciółka wyśmiewała fabułę, aj aj aj
            • Avatar
              jolekp 22.10.2015 22:23
              Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
              Ano tak myślałam, że to do mnie. Trochę się w tamtym momencie pogubiłam, bo najpierw myślałam, że to retrospekcja, a potem wspomnieli o siostrze i już w końcu dobrze nie wiedziałam co, jak, kto i kiedy.

              Cóż, może to i ciekawe, ale jakoś tak nie mogę się oprzeć wrażeniom, że ludzie tak nie rozmawiają. I że te wszystkie dialogi są głównie po to, żebyśmy pamiętali, że bohaterowie są wyjątkowi i mądrzy, ale jakoś wolałabym, żeby te cechy bardziej objawiały się w czynach niż w gadce.

               kliknij: ukryte 
              • Avatar
                The Beatle 22.10.2015 23:07
                Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                Jak obejrzysz trzeci odcinek, to wróć proszę do tych przypuszczeń, bo to niezła rozrywka. xD Nie mam tu zamiaru Cię obrażać, ani nic z tych rzeczy, bo sam mógłbym tak wcześniej myśleć, ale poczucie „jak Ty bardzo jeszcze niczego nie wiesz” jest silne.
                • Avatar
                  The Beatle 22.10.2015 23:07
                  Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                  Miałem na myśli to ze spoilera.
                • Avatar
                  jolekp 27.10.2015 19:00
                  Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                  No to obejrzałam trzeci odcinek, ale nie zmienił on mojej opinii jakoś drastycznie. No ok, nie miałam racji z tym jednym przypuszczeniem, ale wciąż nijak nie umiem się tym zachwycić.
                  Zacznijmy od tego, że niepotrzebnie wcześniej przeczytałam tanukową zajawkę, która tak paskudnie spoiluje, że z jakiegokolwiek „efektu wow” nic nie zostało. Ale z drugiej strony, nie jestem pewna, czy to miałoby jakieś większe znaczenie dla moich odczuć.
                  Myślę, że mój główny problem polega na tym, że postaci są mi całkowicie obojętne, więc zasadniczo wszystko co się z nimi dzieje zwisa mi bardzo niskim kalafiorem. A co fajniejsze, mam wrażenie, że one same mają dokładnie takie samo podejście.  kliknij: ukryte 
                  A ponieważ postaci nie budzą mojej sympatii, a historia mnie nie angażuje, to zwracam baczną uwagę na szczegóły, które w innej sytuacji pewnie zlałabym strumieniem prostym. Np. kliknij: ukryte  Takie tam bzdety bez znaczenia, a jednak wkurzają, zwłaszcza w serii, która pozuje na taką poważną i wyjątkową. Albo to ja jestem zwyczajnie zbyt tępa, żeby poczuć tą genialność. Ta hipoteza też jest całkiem prawdopodobna.
                  Dialogi nadal są przesadnie napuszone i oderwane od rzeczywistości (ale już więcej nie będę się tego czepiać, bo wyjdę na większego nudziarza niż jestem), a wątek  kliknij: ukryte  wciąż jest obleśny (i taki pozostanie bez względu na okoliczności towarzyszące, bo wolno mi mieć jeden przesadnie radykalny pogląd w życiu). Ale w sumie chyba i tak obejrzę do końca, bo mam już pewien typ co do osoby, która mogłaby być potencjalnie zaangażowana w sprawę i chcę sprawdzić, czy mam rację, aczkolwiek nie wiem czy nie lepiej będzie poczekać na całość, żeby mi nie umykały istotne szczegóły. I ciekawi mnie też kiedy Saikawie skończą się papierosy, bo ładuje jak palacz z kotłowni. Za każdym razem jak wyciągał peta, stawało mi przed oczami mniej więcej to xD
                  • Avatar
                    tamakara 27.10.2015 19:47
                    Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                    A kogo podejrzewasz, kogo kogo? :D

                    hmmm staje Ci przed oczami „данное иэображение находится на сайте”? XD
                    • Avatar
                      jolekp 27.10.2015 19:58
                      Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                      A nie powiem, bo a nuż nie mam racji i po co mam znów wychodzić na głupka? XD Był taki jeden, co się zachowywał bardzo podejrzanie, ale to jedyna przesłanka i bardzo możliwe, że mylna.

                      Hm. Dziwne. Mi się ten obraz wyświetla normalnie, specjalnie sprawdzałam podgląd xP. Teraz?
                      • Avatar
                        tamakara 27.10.2015 20:16
                        Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                        Nie chcesz posnuć teoryj? łeee
                         kliknij: ukryte 

                        Теперь все OK :D
                        • Avatar
                          jolekp 27.10.2015 21:15
                          Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                          Mogę obejrzeć, ale weź mnie ponawiguj, bo w życiu tego nie znajdę xD. Znalazłam tylko serial z odcinkami po 56 minut (chyba że to o to chodziło?), ale filmu to ni hu hu.
                          • Avatar
                            tamakara 28.10.2015 09:24
                            Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                            Właśnie o to chodziło xD  kliknij: ukryte 
                      • Avatar
                        Domi-kun 27.10.2015 20:19
                        Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                        Teraz dobrze.
                        Ja też chciałbym poznać Twoją teorię bo sam mam dwa typy, które wydają się absurdalne.
                        • Avatar
                          jolekp 27.10.2015 20:40
                          Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                          No dobra. Zaznaczam, że to tylko moje przeczucie, nie poparte za bardzo żadnymi faktami.
                           kliknij: ukryte 
                          • Avatar
                            Domi-kun 27.10.2015 20:50
                            Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                             kliknij: ukryte 
                  • Avatar
                    The Beatle 27.10.2015 21:31
                    Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                    Nie będę serii bronił, bo w tej chwili pewne rzeczy są nie do obrony argumentem innym niż „przecież to kryminał”.

                    Ale… moje przypuszczenia:
                     kliknij: ukryte 

                    A teraz więcej przypuszczeń razem z moim typem:
                     kliknij: ukryte 
                    • Avatar
                      jolekp 27.10.2015 21:50
                      Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                      O, jaka ładna teoria :). Serio, podoba mi się twój tok myślenia.

                      Aczkolwiek kwestia  kliknij: ukryte 
                      • Avatar
                        The Beatle 27.10.2015 23:35
                        Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                        Pomysł pojawił się jakiś czas po obejrzeniu, więc nie miałem okazji konfrontować go z faktami, a nie wszystko pamiętałem dokładnie. Tak czy siak bardziej zależało mi na przekazaniu idei, a nie samego sposobu jej wykonania – takie rzeczy łatwo „dostosować” do faktów.

                        Co do udawania, kliknij: ukryte 
                        • Avatar
                          jolekp 28.10.2015 07:34
                          Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                          Myślę, że możesz mieć sporo racji.  kliknij: ukryte 
                    • Avatar
                      Domi-kun 27.10.2015 21:53
                      Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                       kliknij: ukryte 
                    • Avatar
                      tamakara 28.10.2015 09:28
                      Re: Aktualizacja po trzecim epizodzie
                       kliknij: ukryte 
            • Avatar
              tamakara 23.10.2015 16:38
              Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
              No, to pewnie nikogo nie obchodzi, ale muszę sprostować. Liveaction, o którym wspominałam, to było N to tame ni… Ups! Ale tytuły takie zbieżne no i w obu gra Emi­‑chan, więc… ;p
              A aktorskie Subete no F ni naru okazuje się fajne, chociaż nie jest wierną adaptacją książki, zapowiada się raczej na serię „spraw tygodnia”, z Magatą powiewającą w tle. Tak czy inaczej, w dramowym Senseju idzie się z miejsca zakochać, bo to Ayano Go, to raz xD a dwa, on się tam śmieje, robi miny i potyka o stoły :D
              Taaa, jest zupełnie inaczej, szkoda. Myślałam, że w 10 dni odkryję wszystkie tajemnice, a tu lipa ;p Było za to od groma trupów.
          • Avatar
            The Beatle 22.10.2015 22:15
            Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
            Miałem pisać odpowiedź, ale w międzyczasie obejrzałem trzeci odcinek, który część tych zarzutów wrzucił do melaksera i jeszcze po powstałej papce poskakał. I to w sposób dość nieprzewidywalny, bo na poziomie istoty zaistniałej w drugim odcinku sytuacji.

            Ty. To nie była  kliknij: ukryte 
            • Avatar
              jolekp 22.10.2015 22:33
              Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
              Ale ja się nie czepiałam tego, że występuje taki wątek, zaznaczyłam jedynie, że mnie to brzydzi i przy uwzględnieniu moich pozostałych zastrzeżeń, mógłby być to potencjalny gwóźdź do trumny, bo nie lubię sobie zadawać cierpienia, jeśli coś mi się ogólnie nie podoba. Nie wiem jakie jest poprawne użycie słowa  kliknij: ukryte , więc nawet jeśli to formalnie nie było „to”, to i tak jest to duże nadużycie.

              Trzeci odcinek wciąż przede mną, więc na razie się nie odniosę. Zobaczymy, być może przywlekę się tu na klęczkach wszystko uroczyście odszczekać :)
              • Avatar
                The Beatle 22.10.2015 23:03
                Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                Nie wchodząc w szczegóły terminu, w znaczeniu zarówno medycznym, jak i prawnym, pedofilia dotyczy akcji podejmowanych przez osobę dorosłą względem nieletniego. Mówienie o tym, czy nawet podtekstach, w sytuacji, w której to nieletnia w widoczny, choć niejednoznaczny sposób „uwodzi” osobę dorosłą, sugeruje błędne rozumowanie uogólniające tę kwestię (i zapewne krzywdzące dla osób padających ofiarami pedofilii). W analogii przy takim rozumowaniu można by uznać, że kobieta flirtująca z mężczyzną (w zwyczajnej społecznej interakcji; bez jakichś zapędów) prowokuje go do gwałtu, a film, w którym jest przedstawiony taki flirt, zawiera podteksty dotyczące gwałtu.

                Wrócę jeszcze od sytuacji z anime.  kliknij: ukryte 
                • Avatar
                  tamakara 22.10.2015 23:42
                  Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                   kliknij: ukryte 
                  • Avatar
                    The Beatle 23.10.2015 22:14
                    Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                     kliknij: ukryte 

                    Obie skrajności brzmią absurdalnie. Dobrze, że temu, o czym pisałem wyżej, nie jest blisko do żadnej z nich.
                    • Avatar
                      tamakara 24.10.2015 09:19
                      Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                      To bardzo ciekawe, że w całej mojej wypowiedzi akurat ten fragment uznałeś za kluczowy.

                       kliknij: ukryte 
                  • Avatar
                    Domi-kun 27.10.2015 20:06
                    Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                     kliknij: ukryte 
                    • Avatar
                      tamakara 27.10.2015 20:25
                      Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                       kliknij: ukryte 
                      • Avatar
                        Domi-kun 27.10.2015 20:31
                        Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                         kliknij: ukryte 
                • Avatar
                  Domi-kun 27.10.2015 20:03
                  Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                   kliknij: ukryte 
                  • Avatar
                    The Beatle 27.10.2015 20:53
                    Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                    Aż z ciekawości dopytam: którym dokładniej filmem? Rok i reżyser.
                    • Avatar
                      Domi-kun 27.10.2015 20:56
                      Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                       kliknij: ukryte 
                      • Avatar
                        The Beatle 27.10.2015 21:00
                        Re: Odcinek drugi - jest coraz gorzej
                         kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    blob 17.10.2015 11:15
    Drugi odcinek jak dla mnie najbardziej wyróżnił się… drastycznym spadkiem jakości :/

    Tak wiem, nie grafika jest najważniejsza w tego typu seriach, a trzeba przyznać że fabuła dalej mnie ciekawi, ale tak jak chwaliłem pierwszy odcinek za „pełnometrażówkową” grafikę, tak teraz miałem wrażenie, że jeszcze zobaczymy oficjalne przeprosiny od twórców i reedycję odcinka…

    Słabo.
  • Avatar
    A
    Kysz 16.10.2015 19:00
    Po drugim odcinku wciąż trudno stwierdzić co z tego wyjdzie. Jedno jest pewne – seria ma aspiracje do bycia czymś więcej, niż kolejnym rozrywkowym anime. I pod koniec sezonu będzie z tych aspiracji z pewnością rozliczona, a poprzeczkę ma ustawioną wysoko.

    Właściwie drugi odcinek zleciał mi równie szybko jak pierwszy – wręcz mogę powiedzieć, że znowu w to wsiąkłam i ani się obejrzałam, a się skończyło. Niestety wciąż nie wiem co w tym takiego jest, że mnie tak trzyma, bowiem o ile akcji było teraz więcej, to nadal możemy mówić o „przegadanych” dwudziestu kilku minutach.

    Natomiast dwójka głównych bohaterów już mnie kupiła (o Magacie póki co było bardzo niewiele). Nishinosono jest jak dla mnie świetna – na pierwszy rzut oka wydaje się rozpuszczonym, bogatym dzieckiem, które żyje w luksusie i myśli tylko o tym, by ładnie wyglądać, lecz już udowodniła, że bardzo inteligentna z niej osoba. Z Saikawy za to z każdej strony emanuje stoicyzm i wydaje się być kolejnym przykładem nudnego, skrytego geniusza, ale jego niektóre reakcje mnie po prostu rozbrajają xd

    Z niecierpliwością czekam co będzie dalej – „wejście smoka” pod koniec drugiego epka wypadło w moich oczach naprawdę ekscytująco. Co z tym zrobią, to już inna sprawa. A zrobić mogą sporo – od serii genialnej do tandetnego gniota, gdyż lina na której balansują jest w wielu momentach bardzo cienka. Czego by jednak nie zrobili nic im nie odbierze tego, że opening i ending mają genialne^^
  • Avatar
    A
    nick 11.10.2015 10:31
    temat
    ...a w endingu Game of Life napisany w LISP'ie… oj, trafili w czuły punkt, trafili. Na palcach wybrakowanej ręki można policzyć serie, którym się to udało.
  • Avatar
    A
    jolekp 10.10.2015 22:15
    A ja jakoś nie jestem jeszcze do końca przekonana. Niby nie mam temu nic poważnego do zarzucenia, dobrze się oglądało i w ogóle, zarys fabuły jest całkiem interesujący, opening mnie niemal zachwyca, postaci wydają się w porządku (może z wyjątkiem Shiki, nie lubię bohaterów w takim stylu, ale może jeszcze ją jakoś uczłowieczą), ale coś mi jednak przeszkadza. Mam wrażenie, że to anime strasznie stara się być czymś WIELKIM, poważnym i wyjątkowym. Tak bardzo chciałoby być ambitne, że czuję się prawie jakby pluło mi w twarz. „Obcujesz z arcydziełem i nawet na chwilę nie pozwolimy ci o tym zapomnieć! A w ogóle to idź stąd, jesteś za tępa, by to oglądać!” Te wszystkie filozoficzne rozważania, dialogi o samotnych siódemkach, mnożenie w pamięci liczb czterocyfrowych… Jestem prosta, przygłupia i dla mnie to chyba jednak za dużo szczęścia naraz. Pewnie w książce lepiej to się sprawdzało i myślę, że nie raziło by mnie aż tak. Tak że, na razie się nie zachwycam, ale też jeszcze tego ostatecznie nie skreślam. Może w przyszłych odcinkach rozwieją się moje wątpliwości.
    • Avatar
      aeon 13.10.2015 01:20
      Stwierdzenie że coś się stara być czymś wielki poważnym i wyjątkowym po pierwszym odcinku jest lekko przesadzone.. tak samo przesadzone jak te zachwyty na dole w sumie, ale tez jestem pozytywnie nastawiony.
      Wszystko chyba zależy od punktu siedzenia. Mnie parę zdań zaciekawiło, ale nie wydaje mi się żeby ich filozoficzne kwestie były takie odkrywcze.
      • Avatar
        jolekp 13.10.2015 09:17
        Cóż, takie są moje wrażenie po tym jednym odcinku, który moim zdaniem był przeintelektualizowany i czułam się jakby autor patrzył na mnie z góry. Nie wyciągam żadnych wniosków dotyczących całości (po przecież się nie da), to jest moja opinia na temat pierwszego odcinka i mam do niej takie samo prawo jak ty i wszyscy inni, nawet jeśli jestem w błędzie. W końcu komentarze są otwarte od początku i mogę wyrażać swoją opinię o każdym odcinku, nawet o tym pierwszym, na którym nie mogę jeszcze opierać końcowej oceny.
    • Avatar
      aoen 13.10.2015 01:22
      chociaż na standardy anime i tego co ostatnio wychodzi to faktycznie może być się robić na mega poważńe, wyjątkowe, arcydzieło i cukierek dla „poważnych” widzów.
      • Avatar
        aeon 13.10.2015 01:23
        może być się robić, nocne pisanie atakuje.
  • Avatar
    A
    Koogie 10.10.2015 15:14
    Jak na odcinek w ktorym doslownie sie nic nie wydarzylo naprawde sie zachwycacie. Ja wiem ze ten odcinek jak ktos byl podekscytowany tylko i wylacznie podsycil ten hype pokazujac tylko strzepki postaci czy fabuly, ale troche przesada.
    Odcinek byl interesujacy i zapowiada sie dobre show jezeli nie przesadza z pretensjonalnoscia. Ale to jest wolny start, wiec tez bym troche nie skakal do konkluzji. W tym sezonie chyba ta seria ma „najwolniejszy” pierwszy odcinek.
  • Avatar
    A
    tamakara 10.10.2015 13:31
    nooo to jest coś. Absolutnie COŚ! A przynajmniej tak wygląda…
    I sama nie wiem, chyba powinnam poczekać, aż pojawią się wszystkie odcinki i obejrzeć za jednym posiedzeniem. Istnieje jednak obawa, że całość na raz strasznie mnie wymęczy, bo pierwszy odcinek nie pozwolił mi oderwać oczu od ekranu.
    A przecież tylko gadali, prawda?
  • Avatar
    A
    Jackass 9.10.2015 21:29
    Fajnie to wyszło nawet, aż boję się, żeby nie wyzło coś pokroju Ranpou Kitan. Niby przegadali cały odcinek, ale jakoś to nie nudziło i oglądało się w napięciu. Kreska całkiem fajna, opening ekstra, ending też bardzo fajny. Trzymam kciuki, bowiem anime o takiej tematyce to teraz ze świecą szukać.
  • Avatar
    A
    Easnadh 9.10.2015 19:20
    Opening strasznie skojarzył mi się z teledyskiem do „Thought of You” stworzonym przez Ryana Woodwarda. Niektóre elementy wydawały mi się niemalże zerżnięte, ale to pewnie tylko takie wrażenie wywołane przez styl rysowania i to, że uklady taneczne modern jazz generalnie zwykle wyglądają bardzo podobnie…

    W każdym bądź razie – zapowiada się naprawdę ciekawie. Każde inne anime uznałabym po takim odcinku za przegadane, a tutaj czas minął mi jak z bicza strzelił. Właściwie nie wiadomo, dokąd to wszystko zaprowadzi, ale na razie jest obiecująco. Poza tym anime ma bardzo przyjemny opening i ending, a preludium do suity nr 1 na wiolonczelę na początku odcinka od razu mnie kupiło – uwielbiam ten utwór. Grafika też trzyma niezły poziom, chociaż to komputerowe autko prawie mnie zabiło – jak na animację komputerową wyglądało bardzo dobrze, ale i tak strasznie wyróżniało się na tle reszty. Dodatkowo głos senseia jest jakiś taki straszliwie płaski i mechaniczny, i jak na razie zupełnie nie pasuje mi do wygląu postaci, ale z czasem pewnie się przyzwyczaję, chociaż jako fetyszystkę seiyuu strasznie mnie to uwiera na chwilę obecną.
  • Avatar
    A
    blob 9.10.2015 18:44
    No no, intrygujący kawałek animacji.

    Nie przepadam za kryminałami, ale temu dam szansę, bo wyglada to przednio. Pomijając dopracowaną, płynną i pełną detali grafikę (niczym w pełnometrażówce) ma to to ciekawy klimat. Nawet CGI stoi na wysokim poziomie. I wreszcie dostajemy „poważną”, wręcz filmową serię. Co prawda pierwszy odcinek to głównie smalltalk, ale jak moja poprzedniczka zauważyła, coś tutaj widza wciąga tak, że chce więcej.

    Tak na marginesie seria jest opatrzona jednym z najciekawszych koncepcyjnie i graficznie OP jakie dane mi było zobaczyć, chyba nawet od kiedy oglądam anime. ED też niepowtarzalny…
  • Avatar
    A
    Kysz 9.10.2015 15:49
    Bardzo wiele oczekuję po tej serii i pierwszy ep tylko to spotęgował. Niby nic takiego w nim nie było, całość opierała się tylko na rozmowach pomiędzy bohaterami, a jednak nie mogłam się od tego oderwać i z zaskoczeniem powitałam ending. Zdecydowanie na plus idą także świetna oprawa graficzna z naprawdę dobrymi projektami postaci, utrzymana w stonowanej kolorystyce oraz wspaniała, choć oszczędna oprawa muzyczna i wpadające w ucho piosenki z op i ed. Tak, z pewnością chcę więcej.