Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Shisha no Teikoku

  • Avatar
    A
    ewagriusz 23.11.2016 00:18
    Frankenstein po japońsku
    A ja się z szanownym Koleżeństwem nie zgodzę. Oglądnąłem ten film z przyjemnością i to nie tylko dzięki temu, że już późno było bardzo i moje szare klepki przysypiały. Ma swoje wady, nawet istotne, miejscami moje wykształcenie zdecydowanie nie wystarczało do podążania za geniuszem filozoficznym twórców:-)..., ale wciąż daję filmowi duży plus.

    Jeśli się pozbieram, napiszę recenzję; to anime na to zasługuje. Jeśli byle durne badziewie ma i recenzje, i mnóstwo komentarzy, to i to na nie zasługuje. Zadnym­‑m jest Avellaną ani innym gigantem animeznawczym, ale na bezrybiu…
  • Avatar
    A
    blob 28.07.2016 23:10
    Bełkot. Totalny bełkot i to nawet jak na standardy Japończyków którzy lubią bawić się konwencją. Nie cierpię gdy filmy udają bycie mądrymi, a ten korzysta z wielu różnych patentów żeby nadać sobie powagę i sens, choć wyjątkowo mu to nie wychodzi. Sam pomysł z budowaniem porządku świata o „programowalne” trupy był ciekawy, ale reszta filmu? Ja wiem, że sama idea wskrzeszania jest abstrakcyjna (przynajmniej względem dostepnej nam wiedzy) i już powinna zapalać sie lampka. Mimo to przez połowe film jest jeszcze jako tak sensowny, ale w momencie gdy pojawia się  kliknij: ukryte  zastanawiasz się co autorzy sobie myśleli tworząc ten film. A w filmie jest jeszcze wiele innych rodzynków, już sama ta akcja z końca filmu jest tak głupia że aż strach  kliknij: ukryte . No i tak jak kolega przede mną wspomniał jeszcze dochodzi ten motyw z dziwną relacją bohatera względem swojego przyjaciela:  kliknij: ukryte .

    Nie oceniam super nisko, bo film miał fajna akcję, grafę, muzykę i klimat, ale generalnie bardzo się zawiodłem bo łasiłem sie na niego od dłuższego czasu.

    PS: No i jeszcze ta końcówka… wiedziałem, że nazwisko Watson jest nieprzypadkowe, ale to już był szczyt.  kliknij: ukryte . A co Friday  kliknij: ukryte  stał się niby kim?  kliknij: ukryte ? Nie no serio, wtf?
  • Avatar
    A
    Mirollz 2.06.2016 02:23
    Słabizna
    Ten film to jakiś romantyczny obraz tragicznego dramatu o znaczeniu tak głębokim… że aż mi ono umknęło.
    Fakt, że zbytnio się nie skupiłem aby zrozumieć wszystko o co w tym filmie chodziło ale…
    cała fabuła kręci się wokół romantycznej potrzeby głównego bohatera aby to przywrócić duszę swojemu, ekhm, „podopiecznemu”.

    Żeby zrozumieć jego miłość oraz dostrzec sens w jego poczynaniach, sens w aktach popełnianych przez jego towarzyszy trzeba być nader wrażliwym na ten jego pietyzm.

    Ja nie jestem: film to dno pod względem merytorycznym, fabularnym jak i pod względem 'zgrania' wszystkiego jako całość. Nie polecam.