Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Days

  • Avatar
    A
    King 22.12.2016 23:12
    Ta seria nigdy nie powinna powstać. Główny bohater to jakaś dziewczynka, nudny, głupi, słaby, beksa. Jeden z największych lalusi, a w żadnej serii sportowej nie widziałem tak żałosnego bohatera. Każdy z drużyny byłby o niebo lepszym głównym bohaterem. Ta seria to nie śmieszny żart.
    • Avatar
      Slova 23.12.2016 09:20
      Cóż, na szczęście w późniejszych odcinkach nieco się ogarnia i jego ciapowatość nie odgrywa już tak ważnej roli w fabule.
  • Avatar
    A
    Slova 28.11.2016 19:28
    Gdy w końcu główny bohater nieco się ogarnął i wreszcie zaczęli grac,to nagle z tego się zrobiła przyzwoita sportówka. Zamiast biegania wokół komina jest bieganie za piłką, ładne akcje, rozrywka na poziomie, klimat, napięcie. No i Tsukushi dalej jest wnerwiający i żałosny, ale nie ma na sianie zażenowania czasu, bo większość anime to teraz kopanina na dwudziestu dwóch graczy. No i to mi się podoba, można było tak od razu.
  • Avatar
    A
    tamakara 20.09.2016 21:53
    Faza mi się skończyła.. Rzucali coraz mniej paszy i zdechła z głodu. A skoro zdechła, okazało się, że z ekranu wieje nudą i zaczęło się przewijanie. Poprzewijałam do dwunastego odcinka i stwierdzam, że dalej nie ma sensu. Adieu
  • Avatar
    A
    Slova 4.09.2016 13:04
    Trzeba było czekać osiem odcinków, żeby coś z tego wyszło. Przynajmniej teraz grają w gałę, aż opening stał się mniej irytujący.
  • Avatar
    A
    Shirokami 20.08.2016 18:29
    Różowe policzki
    nim przejdę do meritium mam pytanie czy tylko mnie denerwują te różowe placki na twarzy protagonisty?
    Jestem po 5 odcinku i mówię pas. Piłki nożnej tu brak pokażą może z jedną akcję i nagle jesteśmy w drugiej połowie na tym niby obozie szkoleniowym też nic nie widzieliśmy poza tym jaki normalny trener wziąłby do składu taką lebiegę? Gdyby to była seria o biegach maratońskich czy nawet o chodzie to okej bo w sumie tylko to tutaj mamy. I główny bohater „nie potrafię nic robić więc będę biegał”. No na boga to miało być anime o piłce nożnej nie o bieganiu. Tym którzy postanowią ten twór oglądać gratuluje cierpliwości ja w tym czasie poczekam na dobrego następce giant killing.
    • Avatar
      vaka 20.08.2016 19:33
      Re: Różowe policzki
      Różowe policzki to tylko jeden z kilku przypadków kretynizmu graficznego twórców. Innym są na przykład długie włosy blondyna, który nawet podczas biegania nosi je rozpuszczone, nie wspominając już o samych meczach. Że też mu jeszcze nikt „przypadkiem” tych kłaków nie wyrwał, to mnie zadziwiało przez połowę czasu jaki poświęciłam tej serii. Nic jednak nie przebija sposobu w jaki biega! Gdy po raz pierwszy zobaczyłam jak sunie w powietrzu, trzymając ręce w kieszeniach (!), niczym jakaś majestatyczna blondwłosa płaszczka, niemal zaryłam głową w monitor. :D No ale wizerunek bisha musi zostać utrzymany, nie? Pewnie stąd te pojawiające w dziwnych momentach japonki na jego stopach…
      Ogólnie ta seria to jedna wielka katastrofa, ale oglądam to by się bezlitośnie śmiać ze wszystkich klisz, schematów i logicznych dziwadeł. Powiem jedno – nawet dla niemal kompletnego laika w kwestii piłki nożnej (znam tylko naprawdę podstawowe zasady tej gry) widoczny jest brak realizmu podczas meczy. W sumie to brak realizmu i logiki czy to w zachowaniach bohaterów, czy w samej fabule to taka największa przywara tej serii. Jedna z wielu.
      A tak poza tym to miałam chwilami wrażenie, że oglądam przygotowania do maratonu, a nie grę zespołową. Czy oni naprawdę pierwszy mecz rozegrali bez wcześniejszej wspólnej gry, czy mi się tylko wydawało?
      Ze wszystkimi Twoimi zarzutami się zgadzam, ale ja jeszcze nie jestem gotowa porzucić tej serii. Mam ochotę jeszcze trochę się pośmiać z tej porażki jaką jest główny bohater. „Będę biegał, tylko to mogę zrobić! Przydam się drużynie, wybiegam kurde zwycięstwo! A nie chwila, właśnie odkryłem, że nie tylko bieganie jest ważne, gole też trzeba strzelać!” (no normalnie eureka) Ja już jestem chyba za stara i za zgryźliwa :D bo mnie ta historia od zera do bohatera nie wzrusza, tylko śmieszy (ten moment gdy w bodajże drugim odcinku kapitan drużyny stwierdza, że widzi w Tsukushim przyszłego kapitana! Tak bardzo typowe -_-).
      Także jeszcze chwilę przy niej wytrwam. Na razie ma ode mnie jakieś 3­‑4 na 10.
      • Avatar
        tamakara 20.08.2016 20:15
        pytanie na boku
        hmmm jak ktoś z (na ten moment) Killuą na ikonce może mieć pretensję o to, że jakiś bohater biega z rękoma w kieszeniach? ;D
      • Avatar
        Shirokami 20.08.2016 22:07
        Re: Różowe policzki
        nie strasz mnie bo wyjdzie, że i ja jestem już za stary na ten motyw, a co do drugiego akapitu, to mnie niestety nie śmieszą ta cała logika dlatego poszukam sobie jakieś normalnej komedii. Cóż może dlatego, że w tej serii nie ma żadnej laski którą mógłbym nazwać waifu xD
        I jeszcze a propo fryzur, to już chyba nic nie pobije ich bramkarza przy nim nawet goku z DB się chowa ;D
  • Avatar
    A
    kuba335 14.08.2016 00:52
    Po 7 odcinku
    7 odcinek jest kwintesencją tego jak niski poziom prezentuje ta seria. Wszystkich idiotyzmów z niego, nie byłbym chyba w stanie wypisać, ale mówiąc bardziej ogólnie mam wrażenie, że twórcy tego anime, kompletnie się na futbolu nie znają. Od kiedy to krycie we 3 jednego zawodnika jest czymś nie fair. Przecież wyłączenie 3 graczy przeciwnika na raz to właśnie ogromna korzyść dla tej drużyny, która poświęciłaby tylko jednego. Nie mówię już nawet w jakim stylu próbowali go kryć czy powstrzymać bo to już w ogóle szczyt. Idąc dalej co dziwnego, że pod wpływem urazu schodzi zawodnik, który sam wcześniej był zmiennikiem. Szczególnie, że tutaj mieliśmy do czynienia z urazem głowy, co powinno się skończyć dużo gwałtowniejszą reakcję wszystkich, a nawet wezwaniem pogotowia. Co robił w tej sytuacji sędzia, oraz jak ogólnie prowadził ten mecz to tylko potwierdzenie, że to tylko anime i to do tego takie, które mało stawia na realizm.

    Co do całej serii to jest równie źle, ale ciężko żeby było inaczej skoro główny bohater, ani nikt dookoła niego jakoś nie zauważa, że to futbol, a nie któraś z biegowych konkurencji lekkoatletycznych. Days to zdecydowanie jedna z gorszych pozycji, którą oglądam w tym sezonie i generalnie ciężko mieć jakąkolwiek nadzieje na poprawę bo raczej niemożliwe jest, aby raptownie studio Mappa zmieniło wszystkie negatywne elementy. Póki co naciągane 4/10 i nie polecam nawet fanom sportówek bo to anime nie ma w sobie nic czego oczekiwalibyśmy nawet po przeciętnej serii sportowej.
  • Avatar
    A
    Yagami1 18.07.2016 19:00
    ...
    Nie wiedziałem że samym bieganiem można wygrywać mecze. Zaiste to był genialny pomysł autora. Tsukushi wybiegał już chyba z mld. kilometrów, ale nadal piłki podać nie umie, ba, nawet piłki kopnąć nie potrafi. Serio, panie autorze? Widzowie to nie ameby, żeby tłumaczyć jak krowie na rowie elementarne zasady piłki kopanej. Czyli będziemy teraz mieli przez 24 odcinki tutorial jak piłke kopać przy akompaniamencie przepraszania Tsukushiego, że się urodził. już dawno nie oglądałem takiej szmiry. SAVE THE PLANET, KILL YOURSELF.
  • Avatar
    A
    Slova 18.07.2016 00:51
    Tak byli zaaferowani bieganiem wokół komina, że aż zapomnieli młodemu wytłumaczyć, na czym piłka nożna polega.
    Czekam aż się zapyta, co to spalony…
    • Avatar
      Slova 18.07.2016 11:41
      „jedyne co umiem robić, to bieganie, więc musze biegać”
      Nie, cholera, naucz się grać…
  • Avatar
    A
    Zack 14.07.2016 00:50
    Tragedia
    Zastanawiam się czemu twórca mangi, postawił pozbawić głównego bohatera męskości, taka postać jest po prostu irytująca, głównym zabiegiem który ma przekonać widza do głównego bohatera, jest zdaje się jego „wielka motywacja”, bohater pada ze zmęczenia ze łzami w oczach, po czym następują wzruszające przemyślenia, on powstaje i biegnie dalej, wzruszające, czyż nie? No właśnie nie.
    Sportówki mają problem z głównymi bohaterami, a to jakiś entuzjastyczny głupek, a to fajtłapa, a to człowiek­‑cień itd, ze wszystkich sportówek które dotychczas obejrzałem, tylko jeden główny bohater, przypadł mi do gustu na tyle, że podczas oglądania anime budziły się we mnie realne emocje, gdzie podczas oglądania innych sportowych serii, nic takiego nie ma miejsca.
    • Avatar
      Tedziu 14.07.2016 01:48
      Re: Tragedia
      Mówisz o Tokuchim?
      • Avatar
        Zack 14.07.2016 18:40
        Re: Tragedia
        W tym anime jest jakiś Tokuchi?
        • Avatar
          abunia 14.07.2016 19:11
          Re: Tragedia
          Tedziu pyta zapewne o Tokuchiego z One Outs i podaje go za przykład tego jednego fajnego głównego bohatera ze sportówek.
          • Avatar
            Zack 15.07.2016 02:29
            Re: Tragedia
            Mam problemy z zapamiętywaniem imion postaci z anime więc nie skojarzyłem, nie, nie chodziło o Tokuchiego, nic nie mam do jego postaci, był wręcz taką sportową wersją Light Yagami, ale w moim odczuciu była to postać zbyt wyidealizowana, która zawsze miała jakiś plan, więc o takich prawdziwie sportowych emocjach nie było mowy.
            Mówiąc o dobrej postaci ze sportówek miałem na myśli Goro z Majora.
    • Avatar
      Slova 18.07.2016 07:52
      Re: Tragedia
      Zobacz Initial D, główny bohater jest trochę autystyczny, ale zupełnie inna liga, niż cokolwiek z tutaj wymienionych.
  • Avatar
    A
    Slova 10.07.2016 09:20
    Obejrzałem. Pierwsza połowę wczoraj wieczorem, dzisiaj dokończyłem pauzując kilkukrotnie i zajmując się czymś innym w międzyczasie. Jakoś dam radę… tak sądzę.
  • Avatar
    A
    Tsukushi 9.07.2016 22:54
    po 2 epku
    Odliczanie zakończone! Jest drugi odcinek który obejrzałem z jeszcze większą przyjemnością niż ten pierwszy:) Czekam na zajawkę na blogu Tanuki i zapraszam do dyskusji:) Czy odcinek drugi dał nadzieje na niezłą sportówkę? Czy nadal jest faza Tamakara? Mi się muzyka podobała a Wam? Czy bohater ciapa jest nadal wkurzający? Czekam na opinie:D
    • Avatar
      tamakara 10.07.2016 09:37
      Re: po 2 epku
      Pytanie o fazę mogłabym potraktować jako poszukiwanie zaczepki, ale będę wierzyć w ludzi… Odpowiedź brzmi: nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.
      Co wolno mi powiedzieć….
      Tsukushi jest uroczy i naprawdę wyłazi z niego mutant? Sępaj z naruto na policzkach i drużyna z kurczakiem na koszulkach… nie mogę powiedzieć co. Młodość jest wspaniała – tyle biegania a dzieciaki ciągle są w stanie dyskutować i w ogóle. Nic mnie nie zaskoczyło i jest dokładnie tak jak spodziewałam się, że będzie? Nawet trener jest odpowiednio zapuszczonym dziadem, nawet jest straszna kontuzja kapitana. Chociaż nie, wychodzi na to, że dla innych szkół to „nasza” drużyna jest tą demoniczną i złą – to ciekawe. Jak niby podchodzić do tego na poważnie? eh… Jakoś tyle.
      • Avatar
        Tsukushi 10.07.2016 20:07
        Re: po 2 epku
        W żadnym wypadku nie jest to szukanie zaczepki chyba, że chodzi Ci o wywołanie do odpowiedzi na mój post:D Chyba zacznę drapać za niepochlebne opinie ale to dlatego, że ja też mam fazę na Days i patrzę trochę przez różowe okulary. Prawdą jest, że to wszystko gdzieś widzieliśmy tak jak wspomniałaś ekscentryczny trener oczywiście z papierosem w gębie do tego kapitan drużyny z podatnością na kontuzje czy ciapowaty bohater z którego wyjdzie mutant ale przynajmniej nikt nie ginie/umiera (na razie) jak to miało miejsce w Area no Kishi czy Aoki Densetsu Schoot. Nie mam oczywiście nic przeciwko utartym schematom ważne, że jest sympatycznie i bez super mocy (na razie). Wierzę w Mappę które nie jest studiem wybitnym ale robi serie dobre albo przynajmniej średnie więc nie mam powodów być pesymistą:D
        • Avatar
          Tsukushi 10.07.2016 20:08
          Re: po 2 epku
          Kysz pomóż mi bronić Days:D
        • Avatar
          tamakara 10.07.2016 20:48
          Re: po 2 epku
          Well, od czasów prince of tennis nie podchodzę na poważnie do serii sportowych. Jak wyjdzie anime o łyżwiarstwie co ma tam kiedyś wyjść, o, wtedy będę oglądać dla samej dyscypliny, będę się rozwodzić na temat krawędzi i rotacji, jeśli dadzą mi do tego okazję, ale tutaj? Ja się po prostu dobrze bawię, ale bawią mnie „niewłaściwe” rzeczy. Wspominałam o drużynie kurczaka? Wspaniali są.
          • Avatar
            Tsukushi 10.07.2016 21:10
            Re: po 2 epku
            Nie wiem czy wiesz ale tego animca również będzie robiło studio Mappa więc pewnie premiera po 24 odcinku Days czyli zima 2017:) Dwie serie sportowe pod rząd czy to przypadek?;d Nie oglądałem prince of tennis więc nie mogę się odnieść jaka trauma sprawiła że masz takie podejście ale w żadnym wypadku nie twierdzę, że jest to złe podejście:D Też uważam że drużyna kurczaka była wspaniała:) Team work pełną gębą:) a do tego te koszulki:D Żal mi trochę Naruciaka bo tak szybko odpadł…
            • Avatar
              tamakara 10.07.2016 22:18
              Re: po 2 epku
              Lol trauma? Śmieję się…
              • Avatar
                Tsukushi 10.07.2016 23:17
                Re: po 2 epku
                Jeśli to nie trauma to przepraszam najmocniej:) Przeczytałem zajawkę moshi_moshi ale skomentuje to tutaj przy okazji może pociągnę jeszcze ten temat:) Zajawka bardzo celna, widać gołym okiem, że jest specjalistką od anime sportowych i bardzo sobie cenie tą opinie. Najbardziej zgadzam się co do kwestii bohaterów. Mimo, że nie poznajemy ich za dobrze to po dwóch odcinkach wydają się sympatyczną zgrają i nie odrzucają od monitora ale jeśli chodzi o oszczędną grafikę to nie wydaje mi się żeby jechali na oparach bo jak wiadomo prawdziwym kąskiem będą mecze więc po co ładować kasę w biegających chłopców??? I co wy do diaska macie z tym prince of tennis??? Wytłumaczy mi ktoś?:D
  • Avatar
    A
    Kysz 5.07.2016 12:32
    po 1 epku
    A to ciekawe – całkowicie zmienili mangowy początek. I to nie chodzi o to, że pominęli jakąś scenę, ale właściwie od nowa wykreowali moment spotkania dwójki głównych bohaterów.
    W mandze:
     kliknij: ukryte 
    Z jednej strony pominięcie tego właściwie całkiem dobrze wyszło, bo tam pełno było takiej głupiej dramy. Z drugiej – mało wiarygodne było przez to zaproszenie Tsukushiego na mecz futsalu (swoją drogą co to właściwie za boisko miało być? Boisko do futsalu powinno być gładkie, a tu z jakąś murawą wyskoczyli o.O), no bo ci dwaj autentycznie nie mieli ze sobą nic wspólnego. Inna sprawa, że co jak co, ale scenę z zachwytem nad spoconymi dziewczynami zostawili. xd

    Ponieważ czytałam początek mangi do zapowiedzi sezonowych, wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać. I tak w anime o wiele lepiej odmalowali postać Tsukushiego – w mandze jest jeszcze gorszą ciapą, przeprasza za wszystko i w ogóle irytuje milion razy bardziej, niż (póki co) w anime. Zawsze to jakiś plus.
    Osobiście nie przepadam za schematem „od zera do super sportowca” chyba, że jest to robione tak, jak w Baby Steps. Tutaj ewidentnie tak nie będzie. Zresztą, jako iż autor mangowego pierwowzoru odpowiada też za Over Drive, można się spodziewać, że seria nie utrzyma wysokiego poziomu realizmu. W Over Drive główny bohater też początkowo nie miał nic wspólnego nie tyle z kolarstwem, ile zwykłą jazdą na rowerze, a szybko śmigał jak ktoś, kto to ćwiczy od dziecka. Szczerze powiedziawszy, nie lubię czegoś takiego, bo dyskredytuje wartość ciężkiej pracy i poświęcenia w sporcie. Jasne, podejście „ciężka praca się opłaca” jest równie ważne, ale pod warunkiem, że to wygląda jak w Baby Steps, a nie „jestem zerem i do tego fajtłapą, ale za pół roku­‑rok będę już super”. Zresztą sam fragment meczu pokazany na początku, idealnie oddaje z jakim poziomem „realizmu” będziemy mieli do czynienia – brak super mocy, utrzymanie ogólnych zasad piłkarskich z ledwie delikatną dozą zdrowego rozsądku jeśli chodzi o umiejętności bohaterów (oni grali praktycznie jak profesjonaliści). Nie przeszkadza mi to, o ile faktycznie później nie przesadzą.

    Gorzej sprawa ma się z grafiką. Projekty postaci w ruchu mi się kompletnie nie podobają (są jakieś takie kanciaste i nieforemne), a zastosowanie CGI kłuje mnie w oczy (tyle chociaż, że nie cały czas).

    Po pierwszym odcinku mam mieszane odczucia, ale też już wcześniej wolałam się nie nastawiać na coś cudownego, więc może dzięki takiemu podejściu seans będzie przyjemny. Na pewno tego tytułu jeszcze nie skreślam, bo powinien być lepszy niż takie Kuroko, co już będzie okay (co prawda nie tak łatwo być gorszym, jeśli chodzi o samo przedstawienie sportu, bo bisze i super moce mnie nie interesują akurat). No i skoro wreszcie wyszło coś o najlepszej dyscyplinie sportowej na świecie, to trzeba brać, jak dają, a nie narzekać. xd
    • Avatar
      Tsukushi 5.07.2016 14:24
      Re: po 1 epku
      Z jednej strony pominięcie tego właściwie całkiem dobrze wyszło, bo tam pełno było takiej głupiej dramy. Z drugiej – mało wiarygodne było przez to zaproszenie Tsukushiego na mecz futsalu (swoją drogą co to właściwie za boisko miało być? Boisko do futsalu powinno być gładkie, a tu z jakąś murawą wyskoczyli o.O)


      Wydaje mi się, że to raczej błąd w tłumaczeniu ponieważ mecze futsalu odbywają się nie na murawie ale na parkiecie. Mylące może być to że grali 5 vs 5 a miejscem spotkania była hala więc może lepszym określeniem byłaby halówka od miejsca rozgrywania meczu a nie futsal, a co do zmiany początku z mangi uważam podobnie:) Nie chcieli chyba do końca pogrzebać Tsukushiego:D
      • Avatar
        Kysz 5.07.2016 23:34
        Re: po 1 epku
        Hm, tylko właśnie nurtuje mnie to, że grali na murawie… na hali. W sensie jakoś nigdy nie spotkałam się z czymś takim – albo grasz w piłkę nożną i wtedy robisz to na murawie, albo grasz w futsal na gładkim parkiecie na hali. Jakby nie patrzeć nawet dość trzymają się realizmu jeśli chodzi o samo przedstawienie sportu, temu też zdziwiło mnie takie kombinowanie. Z tego, co kojarzę w mandze też był pokazany parkiet, więc podejrzewam, że ta zmiana w anime była spowodowana „uatrakcyjnieniem” tła. Albo po prostu pracują przy tym ludzie, którzy się nie znają, co nie napawa mnie zbyt wielkim optymizmem. xd
        • Avatar
          Koogie 6.07.2016 07:16
          Re: po 1 epku
          Skrzypienie butow na hali bardzo ladnie by brzmialo.
    • Avatar
      jolekp 11.07.2016 21:31
      Re: po 1 epku
      Z drugiej – mało wiarygodne było przez to zaproszenie Tsukushiego na mecz futsalu


      Powiedziałabym, że wręcz zupełnie niewiarygodnie. Wyglądało to trochę tak, że Jin poznał najbardziej pierdołowatego gościa jakiego do tej pory nosiła matka ziemia i zaprosił go mecz futsalu, żeby wziął i się tam zabił. Nie mam zielonego pojęcia na jakiej podstawie mógł stwierdzić, że ten pomysł to dobry pomysł – chyba, że jest sadystycznym psychopatą ;). W sumie dużo wyjaśnia, że to tytuł od twórcy „Over Drive” – tamten bohater też był frajerem na wyższym poziomie wtajemniczenia, widać autor lubi taki klimat.

      A tak btw, to niesamowicie drażnią mnie te rysowane od cyrkla rumieńce. Coś okropnego, brrr.
  • Avatar
    A
    tamakara 3.07.2016 21:05
    To było piękne. Jest wszystko, czego może oczekiwać po sportówce taki ktoś jak ja. Powzruszałam się nawet, kilka razy zapowietrzyłam i poleciało bardzo wiele „o matko”. Bardzo subtelnie sobie z fudziosiami poczynają, bardzo.
    Seans pierwszego odcinka uważam za udany. Co prawda z głównego bohatera zaraz wylezie mutant piłkarski… niby już zaczął wyłazić, bo normalny człowiek to by tego wszystkiego nie przeżył, ale jest tak uroczą szotą bidulką, że mu wybaczam :D
    • Avatar
      Tsukushi 4.07.2016 00:46
      Boli mnie trochę, że serie sportowe są teraz bardziej skierowane dla kobiet niż do facetów a w szczególności takich jak ja który wychował się między innymi na Aoki Densetsu Shoot które po dziś dzień uważam za najlepsze anime o piłce nożnej. Po czołówce widać ewidentnie o czym będzie ta seria a mianowicie o przyjaźni i dążeniu do spełnienia marzeń co moim zdaniem sportówki pokazują najlepiej. To nie jest battle shounen czy seinen gdzie bohater nie powinien być miernotą życiową jak niżej zostało napisane ale overpower i badassem czy jakoś tak, to jest anime sportowe w dodatku gdzie drużyna tworzy kilkanaście oby różnych charakterów. Z tego co było napisane będzie to jedna z lepszych drużyn w prefekturze czy w kraju a zobaczcie co kapitan zrobił dla głównego bohatera którego mógł olać a dał mu szanse i dlatego jestem pełny optymizmu przed kolejnymi odcinkami i wierzę ba ja to wiem, że seria będzie sympatyczną historią o przyjaźni i może miłości bardzo nieśmiałej fajtłapy.
      • Avatar
        tamakara 4.07.2016 08:18
        ... aha.
      • Avatar
        Koogie 4.07.2016 08:51
        Jeżeli to „niżej” dotyczyło mojego komentarza, to tak jak napisałem, nie mam problemu z samym archetypem. Po prostu ta iteracja tego archetypu kompletnie mnie odrzuca.
        Z tego co się dowiedziałem to początkowo cała funkcja głównego bohatera sprowadza się budowania morale drużyny poprzez bieganie, czyli ogólnie będzie bezużyteczny i cały suspens będzie polegał na wyimaginowanej sile woli. Nie będzie tu sprytu, inteligencji, kunsztu tylko typowy anime bullshit.
        Dodatkowo powiem, że pierwszy odcinek wcale nie pomagał bo pokazał, że to co robi główny bohater jest po prostu głupie. Nie, że ludzie w niego nie wierzą ale on da z siebie wszystko, tylko trzeba go powstrzymać bo inaczej zrobi sobie nieodwracalną krzywdę. Nie chce mu kibicować, ja jestem po stronie osób które mu mówią by siadał na ławce i zajął się czymś innym, bo to się źle skończy. To co on robił wcale nie było zabawne, to było cholernie niebezpieczne. To jest tragiczny efekt w serii sportowej, kiedy tak czuje względem protagonisty.

        Seria może być fajna jak ustali inną dynamikę, ale po prostu ja nie mam ochoty na to czekać, a jak chce oglądać serie o przyjaźni i miłości to akurat mam w tym sezonie lepszych kandydatów.
      • Avatar
        Slova 4.07.2016 09:57
        Szkoda, że zazwyczaj w serii sportowej zbudowanej na motywie od zera do bohatera główny bohater ma jakikolwiek związek z danym sportem. W Yowamushi Pedal chociaż jeździł rowerem na co dzień. Tutaj nie ma żadnej koneksji, równie dobrze mógłby to być klasycznie baseball, który jest skośnym znacznie bliższy. Mam nadzieję, że szybko to dojdzie do takiego poziomu, jak pokazał początek odcinka, inaczej seans będzie stratą czasu.
        • Avatar
          jolekp 4.07.2016 11:16
          Niekoniecznie. Np. w Baby Steps bohater nie miał wcześniej żadnego związku z jakimkolwiek sportem, w Over Drive (o ile dobrze pamiętam) również.
          • Avatar
            Tsukushi 4.07.2016 11:40
            Warto jeszcze zaznaczyć że autorem mangi Over Drive jest ta sama persona która tworzy Days:)Wydaje mi się, że skoro w Over Drive się taki typ bohatera sprawdził czyli lekko ciamajdowatego pracusia to czemu tutaj ma się nie udać tym bardziej, że postacie były moim zdaniem najmocniejszą stroną animca o kolarstwie?
        • Avatar
          tamakara 4.07.2016 12:02
          Na szczęście nie ma przymusu.
          • Avatar
            Slova 4.07.2016 15:16
            tamakara, możesz tego anime bronić jak wolności, ale nie zmienisz tym tego, że mam zupełną rację – główny bohater i piłka nożna póki co w ogóle się nie kleją. Widywałem już serie, w których główny bohater te zaczynał od zera, ale tutaj wypada strasznie słabo właśnie przez swoją zupełną ciapowatość. Czym się otoczenie zachwyca, to ja nie wiem, mnie taka postawa zniechęca i myślę podobnie jak Koogie – trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość. Zastanawiam się, co autor chciał takim bohaterem pokazać dla odbiorców? Że ślepe podążanie do celu napędzane samą determinacją to dobry pomysł? Owszem, ciężką pracą można przenosić góry, ale tutaj mamy jakieś oszustwo, jeśli samym zapałem zaraz dogoni kolegów, którzy w gałę kopią od przedszkola. To trochę niesprawiedliwe wobec czytelników, którzy rzeczywiście się przykładają.
            • Avatar
              tamakara 4.07.2016 16:13
              Bronić? Jak wolności? Bo złapałam fazę na wieczorynkę? Bo napisałam, że nie ma przymusu oglądania? To jest wychodzenie na barykady? Nie strój sobie ze mnie żartów, dobrze? Rozmawiamy o głupiutkiej sportówkce do popisania fanfików, a Ty się unosisz, jakbyś pieniądze zainwestował i tak strasznie Cię oszukano…
              W porządku, męcz się z tym dalej, skoro masz taki kaprys :)
              • Avatar
                Slova 4.07.2016 21:07
                A możesz przyjąć do wiadomości, że nie każdy ogląda serie sportowe w celu perfidnego shippingu?
                • Avatar
                  tamakara 5.07.2016 09:55
                  Zapewne mogę, ale to dziwna koncpepcja :D Zwłaszcza w kontekście tytułu, gdzie, wg. relacji świadka, chłopiec A, leżąc nocą w łóżku, rozmyśla o chłopcu B i doznaje przy tym tzw. „bicia serca”...
                  hm hmm po co jeszcze oglądać sportówki tak ogólnie? Chodzi o podziwianie estetyki ludzkiego ciała w ruchu? :D to popieram, zwłaszcza jeśli pomyślę o tym cudzie o łyżwiarstwie, które ma kiedyś w przyszłości wejść na ekrany. A może o fabułę? Fabuła w produkcji fabularnej z pewnością ma znaczenie *kiwa głową*
                  Nie wiem tylko po kiego grzyba ktoś przychodzi wylewać swoje żale i straszny ból pod moją fazę. Chłopce tak pięknie się w tym animu do siebie rumienią awwww~ a ten mi tu o jakimś oszustwie z powodu zastosowania kliszy ...
                  • Avatar
                    Slova 5.07.2016 10:18
                    Klisze można stosować z powodzeniem lub nie. Tu mamy ten drugi wariant.

                    A po co oglądać sportówki? Miałem ochotę na anime o piłce nożnej i chciałem zobaczyć, jak to wyjdzie. Wiesz, to jest wtedy, gdy ktoś ogląda anime o sporcie, by zobaczyć, jak uprawia się w nim sport.
                    • Avatar
                      J ♣ 5.07.2016 10:39
                      Ale przecież grupą docelową sportówek są kobiety, więc to logiczne, że bohaterem musi zostać jakaś ostatnia oferma, która nawet nie zna zasad gry, którą chce uprawiać, przez co spokojnie będzie można je objaśniać jednocześnie jemu, jak i żeńskiej widowni ^^
                      • Avatar
                        Slova 5.07.2016 10:42
                        O widzisz, a ja myślałem, że to musi być oferma, żeby widzowie nie popadli w kompleksy i żeby przekazać skutecznie ducha sportowej rywalizacji.
                        • Avatar
                          J ♣ 5.07.2016 11:09
                          Jedno nie wyklucza drugiego. Poza tym wyobraź sobie, że jakaś dziewczynka bardzo chciałaby grać z chłopcami w piłkę nożną, chociaż nigdy w życiu tego nie robiła. Wyobraź sobie, jakby jej gra wyglądała na boisku. A teraz wyobraź sobie, że Tsukushi spina włosy w dwa kucyki i jest właśnie taką dziewczynką. Kobietom łatwiej identyfikować się z takim bohaterem, bo gdyby same zapragnęły uprawiać jakąś dyscyplinę sportu, o której nie mają bladego pojęcia, to mniej więcej podobnie by to wszystko wyglądało.
                          • Avatar
                            Kysz 5.07.2016 11:47
                            Nie wiem dlaczego wychodzisz z założenia, że kobiety nie mają bladego pojęcia o sporcie. W każdym razie, nawiązując do tego, co napisałeś, wychodzi, że sportówki są dla widzów (obojga płci!), którzy… nie znają się na sporcie! o.O Bardzo… ekhm… śmiała teza i nawet dość ciekawa, tyle, że tak strasznie nieprawdziwa…
                            • Avatar
                              J ♣ 5.07.2016 12:45
                              Nie wiem dlaczego wychodzisz z założenia, że kobiety nie mają bladego pojęcia o sporcie

                              Bo większość nie ma. Niektóre coś tam uprawiają, ale rzadko która kibicuje. Kibicowanie nie polega na tym, że raz na cztery lata jakaś Natalia Siwiec pojawi się na stadionie w czasie wielkiego turnieju. Mężczyźni interesują się sportem na co dzień, a nie od święta. Dyskutują ze sobą o taktyce, transferach, formie itd. Czytają prasę sportową i udzielają się na forach. Co tydzień, albo i częściej zasiadają przed telewizorem, żeby obejrzeć mecz swojej drużyny. Naprawdę tym żyją i istotny jest dla nich właśnie emocjonalny związek z drużyną, której kibicują.
                              Tak więc trudno potem podniecać się grą zmyślonej drużyny w zmyślonych meczach i zmyśloną drogą od zera do bohatera, kiedy od 10 lat śledzi się rozwój kariery Roberta Lewandowskiego, jeszcze od czasów jego gry w Zniczu Pruszków. No jak mam do wyboru Lewandowskiego albo Tsukushiego, to ten pierwszy jakoś bardziej działa mi na wyobraźnię. Myślisz, że po odpadnięciu Polski w ćwierćfinale Euro będę się kiedykolwiek w stanie przejąć, że jakaś zmyślona drużyna zmyślonego Tsukushiego przegrała z jakąś inną zmyśloną drużyną?
                              Poza tym jeszcze nie spotkałem żadnej, która by rozumiała ideę spalonego. Ba! Do tej pory spotykałem prawie wyłącznie kobiety, które uważały że oglądanie zawodów sportowych to z samego założenia strata czasu i głupota. Niektóre ewentualnie tolerowały to, jako niegroźne zboczenie.

                              wychodzi, że sportówki są dla widzów (obojga płci!), którzy… nie znają się na sporcie!

                              Nic takiego nie wychodzi. Współczesne sportówki są skierowane głównie do kobiet (pomijam te, skierowane do dzieci) i napisałem to wprost:
                              grupą docelową sportówek są kobiety

                              więc nie wiem jakim cudem mogłaś wywieść z tego, co napisałem, że:
                              wychodzi, że sportówki są dla widzów (obojga płci!)

                              Nie znajduję logiki w twoim toku rozumowania.
                              Nawet tamakara sama napisała, że
                              tamakara napisał(a):
                              Zwłaszcza w kontekście tytułu, gdzie, wg. relacji świadka, chłopiec A, leżąc nocą w łóżku, rozmyśla o chłopcu B i doznaje przy tym tzw. „bicia serca”...
                              Nie wiem tylko po kiego grzyba ktoś przychodzi wylewać swoje żale i straszny ból pod moją fazę. Chłopce tak pięknie się w tym animu do siebie rumienią awwww~

                              Nie wystarczy ci za dowód, że sportówki są dla dziewczyn o yaoistycznych skłonnościach?
                              A skoro dla dziewczyn, to trzeba w założeniach fabularnych uwzględnić okoliczność, że większość z nich nie interesuje się sportem i często nie zna zasad gier, które są akurat tematem danego animca. One nie potrzebują realizmu, im wystarcza, że chłopcy się do siebie rumienią.

                              śmiała teza i nawet dość ciekawa, tyle, że tak strasznie nieprawdziwa…

                              Sprawdzałaś kiedyś widownię Haikyuu!! albo Kuroko no basket? W zdecydowanej większości oglądają to dziewczyny.
                              Przeczytałaś wszystkie komentarze pod Days?
                              Nie spodobało się żadnemu facetowi, a bronią go kobiety.
                              I rest my case.
                              • Avatar
                                Tsukushi 5.07.2016 13:07
                                Sprawdzałaś kiedyś widownię Haikyuu!! albo Kuroko no basket? W zdecydowanej większości oglądają to dziewczyny.
                                Przeczytałaś wszystkie komentarze pod Days?
                                Nie spodobało się żadnemu facetowi, a bronią go kobiety.


                                Ja jestem facetem dodam że grubo po 18 i oglądałem wspomniane anime o koszykówce i siatkówce a wspomniane Haikyuu uważam za bardzo realistyczne i dobre anime z prawdziwymi pojęciami siatkarskimi taki np. jak Float i jeszcze dodam że piłka nożna to mój konik w szczególności ta współczesna i pierwszy odcinek Days mi się podoba i nie doszukuje się w tym tego że bohater to ciapa i w prawdziwym życiu nie grałby w piłkę BO TO JEST BAJKA a nie prawdziwe życie! Jakbym chciał przeczytać czy obejrzeć o tym jak ktoś od małego kopie piłkę i jest prawdziwym piłkarzem z krwi i kości to bym przeczytał książkę o Gliku czy Błaszczykowskim albo dokument o Pele na sportowym kanale a nie bajke.
                                • Avatar
                                  J ♣ 5.07.2016 13:21
                                  W czym twoje bycie facetem wpływa na fakt, że wyżej wymienione tytuły powstają głównie z myślą o żeńskiej widowni? Ja czasami też oglądam/czytuję josei i nierzadko bardzo mi się podoba. Ale to chyba nie przeczy tezie, że grupą docelową obyczajówek i tym podobnych okruchów życia są przeważnie kobiety?
                                  A że tobie się podoba… Zdecydowanej większości facetów wypowiadających się tutaj na temat „Days” średnio się podobało, więc znowu jaki twój przypadek ma niby wpływ na ogólną statystykę?
                                  I to mnie właśnie tak bardzo irytuje na wszelakich forach – jak się przytoczy jakiś statystyczny fakt, że większość robi to albo tamto, to zaraz się znajdzie jakiś artysta, który krzyknie: „Nieprawda, bo ja tak nie robię!”
                                  Znaczy to dokładnie tyle, że znajdujesz się w mniejszości, a nie, że nieprawdą jest jakoby większość tak robiła.
                                  • Avatar
                                    Koogie 5.07.2016 14:11
                                    że grupą docelową obyczajówek i tym podobnych okruchów życia są przeważnie kobiety?


                                    Hahahahahaha… hahahahahahahaha
                                    • Avatar
                                      J ♣ 5.07.2016 14:21
                                      Chamchamchamchamchamcham… chamchamchamchamchamchamchamcham
                                      • Avatar
                                        Koogie 5.07.2016 14:35
                                        Wybacz, ale ogólnie najpierw mówisz, że manga z Shonen Jumpa jest nakierowana na kobiety, a potem mówisz, że gatunek ostro w 90% zdominowany przez facetów też jest na nie nakierowany. Na boga, w tym sezonie mamy anime które mówi dosłownie o relacji ojca z córką z perspektywy ojca, po prostu nie wyrabiam. Z ostatnich dwóch­‑trzech sezonów (dalej pamięcią nie sięgam) jedyne okruszki nakierowane na kobiety to był Shounen Maid, reszta w najlepszym przypadku (Flying Witch) była neutralna.
                                        • Avatar
                                          J ♣ 5.07.2016 14:54
                                          najpierw mówisz, że manga z Shonen Jumpa jest nakierowana na kobiety

                                          Niczego takiego nie napisałem. Napisałem jedynie, że:
                                          Poza tym mnóstwo dziewczyn w Japonii kupuje i czyta „Shounen Jumpa”, więc w dzisiejszych czasach ukazywanie się mangi w jednym czy drugim magazynie nie jest już argumentem za tym, do jakiej płci jest ona skierowana.

                                          Poza tym tytuł pierwotnie skierowany do jednej płci, na etapie ekranizacji często ulega modyfikacjom, żeby potencjalną widownię poszerzyć.

                                          gatunek ostro w 90% zdominowany przez facetów też jest na nie nakierowany.

                                          No to lecimy z widownią josei, bo do tego tagu się odnosiłem:
                                          NANA, Shouwa Genroku Rakugo Shinjuu, Nodame Cantabile, Usagi Drop, Sakamichi no Apollon, Honey & Clover, Chihayafuru, Natsume Yuujinchou, Haibane Renmei, Kino no Tabi, a może nawet trochę Mushishi. Mniej więcej te tytuły miałem na myśli, że są skierowane bardziej do żeńskiej, niż męskiej części widowni. Który z nich, to twoim zdaniem guy flick? Usagi Drop?
                                          • Avatar
                                            Koogie 5.07.2016 16:04
                                            To ze cos nie jest guy flickiem (bardzo specyficzny podgatunek) nie oznacza ze jest dla kobiet.
                                            Dales tutaj pare bardzo dobrych josei i duza czesc z nich spokojnie odnalazla meska widownie. Jednak dawania Mushishi czy Kino no Tabi do tej grupy to jest bardzo slaby ruch, bo obydwa show byly nakierowane na meskiego odbiorce. Nadal utrzymuje co powiedzialem, gruba wiekszosc serii okruszkowych i lekkich obaczajówek jest nakierowana na mezczyzn, tyle.
                                            • Avatar
                                              J ♣ 5.07.2016 16:45
                                              Bo wymieniłem tytuły, które w tamtym momencie miałem akurat na myśli, ale wiem, że przykładowo te dwa przytoczone przez ciebie nie są uznawane za josei. O ile jednak zdarzają się tytuły oznaczane jako shounen, które wydają się bardziej trafiać w damskie gusta (na przykład takie „Shigatsu wa Kimi no Uso” albo teraz „Fukigen na Mononokean”) i zdarzają się tytuły shoujo, które robią ukłon również w stronę męskiego odbiorcy („Ore Monogatari!!”, „Akatsuki no Yona”), o tyle nie przypominam sobie żadnego tytułu josei, który byłby ewidentnie robiony pod facetów.
                                              Skoro twierdzisz, że josei to:
                                              Koogie napisał(a):
                                              gatunek ostro w 90% zdominowany przez facetów też jest na nie nakierowany

                                              to czekam na przykłady.
                                              • Avatar
                                                Koogie 5.07.2016 16:57
                                                To trzeba bylo uzyc albo nazwy josei albo wymienic tytuly. Podales obyczajowke i okruchy zycia, zadna z tych dwoch nie oznacza ze show jest josei.
                                                No i wspaniale cytujesz dodajac kotekst, ktorego nigdy nie bylo… 0/10, sadze ze po czyms tak niskim ta dyskusja jest juz skonczona.
                                                • Avatar
                                                  J ♣ 5.07.2016 17:19
                                                  Wystarczy uważnie czytać, zamiast się bezpodstawnie z kogoś naśmiewać, bo ja napisałem dokładnie tak:
                                                  Ja czasami też oglądam/czytuję josei i nierzadko bardzo mi się podoba. Ale to chyba nie przeczy tezie, że grupą docelową obyczajówek i tym podobnych okruchów życia są przeważnie kobiety?

                                                  Oczywiście istnieją okruchy życia, które nie są josei, jak również tytuły josei, które nie są okruchami życia. Okruchami życia mogą być też seineny, shoujo, a nawet shouneny (Gin no Saji). Jednak nawet w tym kontekście twoje twierdzenie, że 90% wszystkich okruchów życia jest skierowanych do męskiej widowni, uważam za całkowicie bezpodstawne. To bardzo szeroki gatunek, skierowany do bardzo zróżnicowanych odbiorców.
                                        • Avatar
                                          Slova 5.07.2016 17:30
                                          Akurat miejsce publikacji mangi już dawno temu przestało określać, kot to będzie czytał. Magazyny starają się skupiać czytelników obojga płci.
                                          • Avatar
                                            Koogie 5.07.2016 18:07
                                            Ogolnie demographic byl zawsze beznadziejnym opisem do anime.
                                            • Avatar
                                              Ryuki 5.07.2016 18:41
                                              Ogólnie demografie są bardzo ogólnikowe i tyczą się tak jak pisałam głównej grupy, jednak tak naprawdę i tak różne osoby to czytają. Zawsze tak było. Pomijam tu fakt, że te demografie anime nie dotyczą bo mają one ratingi podobne do naszej TV.

                                              Lepszym opisem jest tak naprawdę rodzaj magazynu. Różne magazyny skupiają się na innych stylach i mają różne granice na co autorowi pozwalają( np. takie Baby Steps nie przetrwałoby w jumpie bo ma zbyt wolny rozruch ). A co za tym idzie adaptacje w anime to powielaają, ba nawet dane studia częściej są brane do danych magazynow( np. Bones i SQ albo A1 i Weakly Shounen Magazyn ).
                                • Avatar
                                  Tsukushi 5.07.2016 13:46
                                  Ale za to Tobie wystarczył jeden post tamakary żeby stwierdzić że sportówki są dla yaoistek. Ja nie widzę tutaj gatunków obyczajowe czy okruchy życia ale Shounen i Sportowe więc raczej dla nastolatków i nie podoba mi się słowo statystycznie bo to jest wrzucanie wszystkiego do jednego worka i dodam od siebie jeszcze, że nie dyskutuje z Twoją opinią o tym anime bo masz prawo pisać o tym że Ci się nie podoba ale o tym że piszesz o Lewandowskim czy Siwiec rozmawiając o anime a nie o tym jak zrobić karierę przez Pudelka czy inną stronę plotkarską jak w przypadku pani Siwiec!
                                  • Avatar
                                    J ♣ 5.07.2016 14:11
                                    A „Free!” to nie jest dla yaoistek? Albo „Stride”? Od lat obserwuję komentarze na tanuki, jak również czytuję opinie i recenzje na zagramanicznych portalach. I albo o niektórych z wymienionych przeze mnie w tym wątków tytułów pisze się wprost, że były robione pod dziewczyny, albo dziewczyny i tak wykazują ogromną nadreprezentację wśród liczby komentarzy i pozytywnych ocen. Przejrzyj sobie na spokojnie komentarze pod „Kuroko no basket”. Co drugi komentarz brzmi „nie oglądam sportu/nie lubię koszykówki, ale Kuroko bardzo mi się podobało!” I oczywiście autorkami prawie wszystkich wpisów są dziewczyny.
                                    • Avatar
                                      Tsukushi 5.07.2016 14:35
                                      Sam napisałem pod pierwszym komentarzem Koogiego o tym że teraz serie sportowe są głównie kierowane do kobiet ale nie ma co się dziwić że autor czy studio robiące mangę/anime zwiększają target potencjalnych nabywców bo chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę że to biznes:D
                              • Avatar
                                Koogie 5.07.2016 13:18
                                Sądzę, że za bardzo to spłaszczasz. Dramat sportowy to jest gatunek może być kierunkowany do prawie każdego. Było sporo klasycznych anime sportowych, które były nakierowane na męskiego odbierce. A poza anime, proszę Cie… chędożony Rocky to jest klasyk, chyba że chcesz mi powiedzieć że to był film dla kobiet. Były też oczywiście filmy dla dzieci z małpami na boisku, które nadal zachowywały konwencje dramatu sportowego. Były też anime dla młodszych żeńskich odbiorców jak Princess Nine, które wcale nie było o bishach. No i też były dla małych chłopców anime sportowe jak kabitan tsubasa, gdzie logika nie miała żadnego sensu, liczyły się tylko przyrosty mocy tak jakby to była typowa seria akcji.
                                • Avatar
                                  Koogie 5.07.2016 13:25
                                  Ah skoro już mówię o anime sportowych w różnych demographic . Nie mogę się doczekać kiedy japonia zrobi cute girls playing curling. Albo mogliby zrobić anime na podstawie Uma Musume, ja chce zobaczyć nieletnie lesbijskie dziewczyny konie jeżdżące na łyżwach, wtedy będę mógł umrzeć spokojnie.
                                • Avatar
                                  J ♣ 5.07.2016 13:34
                                  A co ma niby „Rocky” do „Days!” O_O'
                                  Porównujesz amerykański kinowy film pełnometrażowy z lat siedemdziesiątych do japońskiego serialu animowanego z 2016 roku? Przecież nawet pierwszego Rocky'ego nie da się porównać z czwartym, bo to są już zupełnie różne gatunkowo filmy, chociaż opowiadają o tym samym bokserze.
                                  To już lepiej byś dał za przykład „Ucieczkę do zwycięstwa”. Przynajmniej o piłce nożnej i też Stallone gra.

                                  Przecież ja cały czas wypowiadam się jedynie o współczesnych animcach (właśnie pokroju Haikyuu, Kuroko no basket, Yowamushi no pedal, czy teraz Days), które coraz bardziej targetują się na kobiety, a szczytowym osiągnięciem tego trendu było Free! Ktoś zaprzeczy, że to sportówka, która powstała z myślą o dziewczynach?
                                  • Avatar
                                    Ryuki 5.07.2016 13:55
                                    A ty zdajesz sobie sprawę, że dosłownie wszystkie tytuły oprócz Free jakie wymieniłeś to shouneny? I to dwa z jumpa.

                                    Sprawa tutaj jest prosta. Sportówki nie tyle są robione pod dziewczyny co przyciągają taką widownię z powodu dużej liczby chłopaków. Pomaga w tym też to, że adaptacje uładniają kreskę, chociażby Haikyuu wygląda zupełnie inaczej w mandze. Ogólnie też autorom nie przeszkadza, że serie mają różną widownie jednak pomijając jak duża ilość czytelników takiego np. SJ to dziewczyny to targetem wciąż są chłopaki.

                                    Jeśli chodzi o oryginalne anime jak Free czy Stride to zwyczajnie autorzy zauważyli trend i wykorzystują go – nie ma tu nic w tym złego.
                                    • Avatar
                                      J ♣ 5.07.2016 14:20
                                      Gdybyś przeczytała całą dyskusję od początku, a nie jedynie mój ostatni komentarz, to zdałabyś sobie sprawę z tego, że pisałem właśnie o zabiegach fabularnych i sposobie kreacji postaci, które mają za zadanie przyciągnąć jak najwięcej kobiet przed ekrany.
                                      Poza tym mnóstwo dziewczyn w Japonii kupuje i czyta „Shounen Jumpa”, więc w dzisiejszych czasach ukazywanie się mangi w jednym czy drugim magazynie nie jest już argumentem za tym, do jakiej płci jest ona skierowana.
                                      • Avatar
                                        Ryuki 5.07.2016 14:47
                                        Tylko to nic nie zmienia targetu. Nie ważne co widzisz w kreacjach czy wynajdujesz jakieś momenty dla dziewczyn to jednak wciąż skierowane jest do głównej grupy docelowej magazynów. Póki autor sam nie powie, że celował w jakieś inne grupy( jak Akira względem Reborna) albo to nie jest manga z pewnego magazynu to jedynie gdybania i własna interpretacja. Bo ja chociażby nigdy nie zauważyłam czegoś niezwykłego w takim Haikyuu co kierowałoby go w stronę dziewczyn bardziej niż takie Flame of Recca. Gdybym miała nazwać shounen jaki czytałam kierujący się mocno w żeński target byłaby to Pandora Hearts ale to magia tego specyficznego magazynu.

                                        A co ja napisałam? Demografie nie zamykają się ani ze względu na płeć ani wiek zwyczajnie wskazują na główny target. I to nie jest nic nowego. Mam wspomnieć o Saint Saiya czy Yu Yu Hakusho, serie nie sportowe, których duża część fandomu jest żeńska a do dzisiejszych trendów im daleko. Nawet wspomniany Tsubasa ma pełno damskich fanów. Mimo to nie zmienia to głównego targetu.
                                  • Avatar
                                    Koogie 5.07.2016 14:03
                                    Nie mówię, że nie są. Mówię, że stwierdzenie, że anime sportowe są tylko robione dla kobiet to głupota.

                                    Jak chcesz przykłady serii sportowych nastawionych na facetów to Ao no Kanata z ostatniego czasu spokojnie się wlicza. Ippo także miało sezon nie tak dawno temu. Girls und Panzer także ma bardzo bardzo wyraźną strukturę anime sportowego i będę się mocno kłócił, że to jest główny gatunek tego show, jak i główny czynnik przyciągający.
                                    Dodatkowo sądzę, że bardzo bardzo spłaszczasz te show o których mówisz. Oglądałem Yowamushi Pedal i owszem dało się zauważyć, że część elementów jest nakierowana na żeńskiego odbierce, lecz były też tam zeczy poza tym. Podobnie są dziewczyny, które oglądają Cute Girls Doing Cute things czy Battle Shouneny, mimo że są to gatuneki raczej męskie.
                                • Avatar
                                  J ♣ 5.07.2016 13:36
                                  A „Stride” to nie był skierowany do żeńskiej widowni?
                                  • Avatar
                                    GLASS 5.07.2016 17:53
                                    A „Stride” to nie był skierowany do żeńskiej widowni?

                                    Owszem, bo był na podstawie gry otome (czy raczej częścią większego projektu wliczając grę). I przede wszystkim tym jest – sportowy motyw był tylko tłem do pokazania ładnych chłopców. W tym przypadku to jest tak, jakby Arcana Famiglia była anime gangsterskim, a nie jest :P
                              • Avatar
                                tamakara 5.07.2016 17:16
                                eghem
                                Dla jasności – to, że oglądam to konkretne anime dla hintów, nie oznacza, że nie wiem jak działa piłka nożna, ani w żaden sposób nie udowadnia, że kobiety jako zbiorowość nie mogą się znać/interesować sportem albo rozumieć zasad rządzących tą lub inną dyscypliną. Ba, mogą poznać te zasady specjalnie przez wgląd na jakąś sportówkę, a w „realu” nadal sportu nie lubić.
                                Bardzo proszę nie budować na mojej żartobliwej wypowiedzi żadnych teorii.
                              • Avatar
                                Kysz 5.07.2016 23:19
                                Bo większość nie ma. Niektóre coś tam uprawiają, ale rzadko która kibicuje. Kibicowanie nie polega na tym, że raz na cztery lata jakaś Natalia Siwiec pojawi się na stadionie w czasie wielkiego turnieju. Mężczyźni interesują się sportem na co dzień, a nie od święta. Dyskutują ze sobą o taktyce, transferach, formie itd. Czytają prasę sportową i udzielają się na forach. Co tydzień, albo i częściej zasiadają przed telewizorem, żeby obejrzeć mecz swojej drużyny. Naprawdę tym żyją i istotny jest dla nich właśnie emocjonalny związek z drużyną, której kibicują.

                                Wybacz, ale głupoty gadasz. Coraz więcej dziewczyn interesuje się sportem (w tym piłką nożną, a nie tylko ją uprawia). Owszem, wciąż wśród kibiców przeważają faceci, ale wystarczy przejść się na mecz, by zobaczyć jak wiele kobiet również zasiada na trybunach (i to nie dla ozdoby). Z drugiej strony jest wielu mężczyzn, którzy sportem nie interesują się w ogóle, może od czasu do czasu obejrzą mecz kadry, a i to jak im dobrze idzie. Zatem skończ gadać takie głupoty, bo od dawna ten przestarzały stereotyp związany z płcią i sportem jest nieaktualny – czasy się zmieniły i kobiety nie są już przypisane do gospodarstwa domowego, mają różne hobby i zainteresowania, w tym właśnie sport.

                                Tak więc trudno potem podniecać się grą zmyślonej drużyny w zmyślonych meczach i zmyśloną drogą od zera do bohatera, kiedy od 10 lat śledzi się rozwój kariery Roberta Lewandowskiego, jeszcze od czasów jego gry w Zniczu Pruszków. No jak mam do wyboru Lewandowskiego albo Tsukushiego, to ten pierwszy jakoś bardziej działa mi na wyobraźnię. Myślisz, że po odpadnięciu Polski w ćwierćfinale Euro będę się kiedykolwiek w stanie przejąć, że jakaś zmyślona drużyna zmyślonego Tsukushiego przegrała z jakąś inną zmyśloną drużyną?

                                No cóż – tu wchodzimy w kwestię gustów. Ja na przykład oglądając anime poświęcone piłce nożnej nie mam żadnego problemu z wczuciem się w świat przedstawiony i kibicowaniem danej drużynie. Tak z reguły działają opowieści, przynajmniej jeśli są dobrze wykreowane. I nie zmieni tego fakt, że od ponad 15 lat kibcuję Arsenalowi i za każdym razem pod koniec sezonu załamuje mnie ich postawa. Po prostu oddzielam dwie rzeczywistości od siebie – realną i tę z opowieści. Inna sprawa – a to tak długo masz zamiar przeżywać odpadnięcie Polski z Euro, że nigdy, ale to nigdy już nie spojrzysz na historię poświęconą piłce nożnej tak samo?:P

                                Poza tym jeszcze nie spotkałem żadnej, która by rozumiała ideę spalonego. Ba! Do tej pory spotykałem prawie wyłącznie kobiety, które uważały że oglądanie zawodów sportowych to z samego założenia strata czasu i głupota. Niektóre ewentualnie tolerowały to, jako niegroźne zboczenie.

                                Będzie trochę ad personam – to może warto by się ruszyć sprzed kompa? Serio, po tym co piszesz mam wrażenie, że niewiele kobiet spotykasz w ogóle, bo ja na przykład, dziwnym trafem, nie mam problemu ze znalezieniem kobiet, które sportem się interesują (nie wspominając już o znajomości tego nieszczęsnego spalonego, którego wszyscy zwolennicy tego stereotypu przywołują za każdym razem niczym jakąś mantrę. No cóż, zresztą ja sama interesuje się piłką nożną bardziej, niż większość facetów w moim otoczeniu…

                                Nic takiego nie wychodzi. Współczesne sportówki są skierowane głównie do kobiet (pomijam te, skierowane do dzieci) i napisałem to wprost

                                Tak i dowodem na to teoretycznie miało być to, że są w nich tłumaczone reguły danej gry, niby dla kobiet, które się nie znają. Ale obaliłam już tezę, jakoby kobiety się na sporcie nie znały, co teoretycznie sprowadzałoby się do tego, że sportówki są skierowane dla widzów nie znających się na sporcie (skoro pomijamy płeć, która pod względem znajomości jest nieistotna, zostaje tylko sam fakt… braku znajomości).

                                Nie wystarczy ci za dowód, że sportówki są dla dziewczyn o yaoistycznych skłonnościach?

                                Aha, czyli mam zrozumieć, że jeśli jakaś fujoshi dopatrzy się na przykład w Naruto yaoistycznych podtekstów (a pragnę zauważyć, że internet jest nimi zawalony), to znaczy, że seria jest skierowana głównie dla dziewczyn, tak? Sorry, ale to, że jedna osoba ma takie a nie inne zboczenie i wszędzie widzi paringi yaoi, wcale nie oznacza, że to jest tytuł skierowany właśnie dla takiej grupy widzów. Niektórzy tworzyli yuri paringi z Czarodziejki z Księżyca i wcale nie zmieniło to faktu, że seria była skierowana głównie do nastoletnich dziewczyn. A wywodzenie takich tez z pojedynczego komentarza daleko cię nie zaprowadzi…


                                A skoro dla dziewczyn, to trzeba w założeniach fabularnych uwzględnić okoliczność, że większość z nich nie interesuje się sportem i często nie zna zasad gier, które są akurat tematem danego animca. One nie potrzebują realizmu, im wystarcza, że chłopcy się do siebie rumienią.

                                Fujoshi pewnie i tak, ale tak się składa, że nie każda dziewczyna interesująca się anime, jest fujoshi. Ja osobiście w sportówkach poszukuję właśnie realizmu, a na bisze reaguje alergicznie…
                                Z drugiej strony – skoro piszesz, że fujoshi nie potrzebują realizmu i wystarczą im same bisze, to niby po kiego ktokolwiek by sobie zadawał tyle trudu, by tłumaczyć jakieś zasady gry, czy coś? Weź sobie takie Free, ewidentnie skierowane dla pań akurat – żadnych zasad tam nikt nie tłumaczył, bo nie pływanie było ważne. I z tej samej przyczyny w większości sportówek zasady jednak są tłumaczone, bo docelowym targetem nie jest grupa fujoshi właśnie.

                                Sprawdzałaś kiedyś widownię Haikyuu!! albo Kuroko no basket? W zdecydowanej większości oglądają to dziewczyny.

                                A ty sprawdzałeś? To w takim razie poproszę o jakieś dowody, że serie te w większości oglądają dziewczyny. Bez nich nie było nawet tematu…

                                Przeczytałaś wszystkie komentarze pod Days?
                                Nie spodobało się żadnemu facetowi, a bronią go kobiety.

                                Szczerze powiedziawszy nie widzę tu tego, co piszesz. I to, że akurat komentującym tu facetom się nie podobało, naprawdę nie ma nic do rzeczy. Z drugiej strony, za osobę wielce broniącą serii uważasz tamakarę, a dziewczyna wyraźnie napisała, że zwyczajnie „złapała fazę” na ten tytuł, zresztą jej wypowiedzi miały charakter wyraźnie żartobliwy i wcale nie widziałam, by komukolwiek wyrzucała tu ona, że jedzie po tej serii, która przecież jest tak cudowna. Czy to taki problem, że są ludzie, którzy oglądają ten tytuł w innym celu, niż większość? o.O
                    • Avatar
                      tamakara 5.07.2016 11:39
                      jak powiedziałam – bardzo to dziwne :D
  • Avatar
    A
    Koogie 2.07.2016 23:26
    Fujka
    Ale to bylo mierneeeeee. Tak do bolu w konwencji, ze az sie odechciewa. Po prostu bardziej typowo sie nie dalo, glowny bohater tez taka miernota zyciowa ze po prostu szkoda czasu antenowego i nie pokazal zadnej innej cechy charakteru poza tym ze jest miernota. Opening, tez bez polotu. Nie widze tu nic, ani wizualnie, ani fabularnie, ani postaci. No dobra, fajnie bylo jak robil sobie krzywde…

    Pierwszy w sezonie drop mam za soba wiec. Easy
    • Avatar
      Tedziu 3.07.2016 00:32
      Re: Fujka
      Czyli nici z czegoś na podobnym poziomie co Ace of Diamond czy Haikyuu?
    • Avatar
      Jokobo 3.07.2016 02:07
      Re: Fujka
      W sumie pierwsze parę minut prezentowało całkiem dobry poziom, aczkolwiek nasuwa się pytanie:
      Kiedy oni dojdą do takiego poziomu?
      Jeśli seria ma być jednosezonówką, to ja tego nie widzę. W innym wypadku (jeśli będzie dłuższa) – już prędzej. Natomiast bardzo odstrasza od niej główny bohater…myślałem, że Midoriya był irytujący, ale w porównaniu do Tsukushiego był on całkiem sympatycznym protagonistą.
      Chociaż ja osobiście nie skreślałbym tego tytułu, pomimo tego, że pierwszy odcinek był faktycznie nieco (nawet bardzo) zniechęcający.
      • Avatar
        Tedziu 3.07.2016 02:30
        Re: Fujka
        Zapowiedziano 24 odcinki.
        • Avatar
          Jokobo 3.07.2016 11:16
          Re: Fujka
          Dzięks. Jeśli 2­‑cour, to może coś z tego jeszcze wyjść (chociaż pierwsze parę odcinków to i tak będzie pewnie trenowanie Tsukushiego, więc nastawiłem się już na dość słaby początek tej bajki).
          • Avatar
            Koogie 3.07.2016 12:01
            Re: Fujka
            Wiesz, no moze cos sie z tego urodzic jak bohater juz przejdzie ta przemiane. Ja niezaleznie od tego czy to jest 1­‑cour czy 2­‑cour nie mam zamiaru tego sledzic. To z jakiego punktu rozpoczeli z glownym bohaterem mowi mi wyraznie, ze on juz taki bedzie przez dluzszy czas. W sensie jego rola to rozumiem bedzie bieganie i nie poddawanie sie? Potem wszyscy beda zachwyceni tym jak on beznadziejnie gra, ale sie nie poddaje.
            No i jezeli nie przemawiaja do mnie postaci w sports anime to jest naprawde ogromny problem.

            Powodzenia, przeczytam recenzje jak sie skonczy to show
            • Avatar
              Jokobo 3.07.2016 12:16
              Re: Fujka
              Nie no, akurat rozumiem to, że można się mocno zniechęcić po pierwszym odcinku – jestem dość cierpliwym ludkiem, do tego początek odcinka mnie zaciekawił, więc dam temu szansę i zobaczę następne epizody, aczkolwiek nie dziwota, że główny bohater odrzuci sporą ilość osób od tego serialu.
              I tak, prawdopodobnie jego rola przez pierwsze parę odcinków ograniczy się do bycia ambitnym nieudacznikiem, który nie podda się i swoją jakże ciężką pracą osiągnie to, co reszcie przychodzi naturalnie, takie „od zera do bohatera”. Jak już mówiłem, bardzo podobną postacią jest Midoriya z Boku no Hero Academia, z tym, że w porównaniu do Tsukushiego był on zdecydowanie lepszy…
              • Avatar
                Koogie 3.07.2016 12:53
                Re: Fujka
                Wiesz, tak samo Simon z TTGL takze byl ciapowaty i przez poczatkowa czesc show szukal swojego meskiego ego. To nie jest tak, ze sam archetyp jest zly. Jak wszystko mozna cos zrobic dobrze lub zle.
                • Avatar
                  Slova 3.07.2016 13:29
                  Re: Fujka
                  Ja cie doskonale rozumiem, zastanawiam się, jaki sens ma pakowanie w anime sportowe kolesia, który zupełnie nie miał styczności ze sportem.
                  W Yowamushi Pedal chociaż na rowerze jeździł.
                  A tu to jest jakieś nieporozumienie, piłka nożna mnie zainteresowała jako tematyka, lubię czaem sportowe anime obejrzeć, ale liczę przy tym, że jakiś poziom zastanę.
                  Oglądam dalej, bo może być z tego coś ok, chociaż podziwianie jak główny bohater się dosłownie kaleczy wcale do mnie nie przemawia.

                  Cicho liczyłem na podwórkowe akcje w stylu RENKA, NIE BO NABITA AŁA NIE W SZCZEPIONKĘ.
                  Ale w Nihonie sportem narodowym jest baseball, a nie fussbal.
                  • Avatar
                    Yagami1 3.07.2016 15:43
                    Re: Fujka
                    Sobie obczaj Baby Steps.tam chłopak w ogóle nie grał w tenisa, a zrobił się z niego prawdziwy figther. Nie trzeba robić z postaci ciamajdy i nieudaczników, żeby potem błyszczał. To po prostu typowy błąd amatorów.
                • Avatar
                  Jokobo 3.07.2016 13:44
                  Re: Fujka
                  Nie mówię, że sam typ takiej postaci jest zły, są postaci dobrze zrealizowane, ale z reguły mnie taki archetyp irytuje. Simona postrzegam nieco inaczej niż takiego Midoriyę czy Tsukushiego.
                  Natomiast tak jak mówię – liczę na to, że poziom gry podniesie się dość szybko, główny bohater potrenuje troszkę poza ekranem i już po paru odcinkach zaprezentuje sobą coś więcej na murawie, bez ochlapywania całego boiska krwią.
                  • Avatar
                    Tsukushi 3.07.2016 18:27
                    Re: Fujka
                    Po obejrzeniu pierwszego odcinka ciśnie mi się na język jedno słowo SYMPATYCZNE. Nie uważam, że w anime o piłce nożnej główny bohater nie może być wstydliwy jak w days. Będzie to anime o tym jak sympatyczny chłopak ciężkim treningiem i zawziętością pewnie z pomocą przyjaciela zajdzie na szczyt i ja to kupie tak jak kupiłem pierwszy odcinek.