Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Servamp

  • rool 5.09.2016 20:45:27 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    chi4ko 24.08.2016 01:29
    Nie wiem, co brali twórcy, ale mam pewność, że nie chciałabym tego spróbować. Psychodela. Przeskoki od komedii do horroru i MROKU są tak nagłe, że wprowadzają widza w stan otumanienia. I te dziwaczne najazdy kamery… W sumie idzie przywyknąć, ale nie nazwałabym seansu 'relaksującym'. To kino eksperymentalne? A może reżyser to maniak memów?

  • Avatar
    A
    Kaczka 14.08.2016 18:40
    Zawód sezonu
    Im dalej, tym gorzej. Z każdym odcinkiem pojawiają się tylko kolejne postaci, które mimo krzykliwego designu niczym nie mogą widza zainteresować, a za to sensu i fabuły jakby coraz mniej… No i irytuje mnie Kuro, bo… po prostu nic nie robi, a ponoć jest głównym bohaterem czy coś w tym stylu, tak?
    • Avatar
      Amarette 14.08.2016 19:16
      Re: Zawód sezonu
      Nie jestem pewna na sto procent ale w intencji twórców Kuro miał być chyba takim cool, wycofanym ale totalnie uroczym i słodkim tsundere wampirkiem w typie L, skrzyżowanym z emo­‑gangsta­‑naszmocowanym Alucardem… chyba, głowy nie dam… no i ewidentnie coś nie wyszło xD

      To jest tak jak się chce mieć super świetnego, luzackiego bohatera i gamoniowatą cute­‑maskotkę w jednym xp
      • Avatar
        tamakara 14.08.2016 19:45
        Re: Zawód sezonu
        a na ile procent jesteś pewna? ;3
        • Avatar
          Amarette 15.08.2016 16:20
          Re: Zawód sezonu
          No pomyślmy… tak skromnie na jakieś 99,9 procenta :p bo jednak zawsze w swoich domniemaniach staram się przezornie zachowywać ten przepisowy margines ewentualnego błędu xD

          Ale serio, ekipa tej serii powinna otrzymać jakąś nagrodę za sklecenie najbardziej antypatycznej obsady serialu od czasu Klanu xp normalnie wszyscy irytują, razem i każdy osobno a biedny widz nawet nie ma komu kibicować, bo litościwie wstępujące na ekran creditsy w endingu sie nie liczą, to nie postać xp
          • Avatar
            tamakara 15.08.2016 16:26
            Re: Zawód sezonu
            Aha, bo już myślałam, że jakieś wywiady z autorką czytałaś, a to tylko prywatne, niepoparte niczym dywagacje na skojarzenia z którymi mogę się spokojnie nie zgadzać :p
            dobrze.
            • Avatar
              Amarette 15.08.2016 16:33
              Re: Zawód sezonu
              Zaraz tam z autorkom :p jeszcze pewno mangi? xD

              Wybacz, nie czytałam jej, ani nawet tykać palcem nie zamierzam po tak zachęcającej reklamie :p

              Oceniam staromodnie, anime na podstawie samego anime ;p czyli tego co oczęta widzą na ekranie ;p

              A co tam w mandze sobie było to już najwyraźniej problem mangi :p może była lepsza, może gorsza… nie wiem, nie oceniam, nie ten dział :p
              • Avatar
                tamakara 15.08.2016 16:58
                Re: Zawód sezonu
                Hmmm dlaczego wspomniałam o autorce mangi? Snujesz domysły o tym, jak budowano postać, a postaci nie wymyślili twórcy anime, tylko mangaczka. No niestety, nie da się od tego uciec.
                • Avatar
                  Amarette 15.08.2016 17:07
                  Re: Zawód sezonu
                  Pisałam jedynie o tym jak moim zdaniem twórcy anime chcieli by zaprezentowane przez nich w serialu postacie były przez widzów postrzegane/odbierane :p

                  Jak te same postacie były czytelnikom zaprezentowane w mandze to nie wim bom jej nie czytała ;p
                  • Avatar
                    tamakara 15.08.2016 17:23
                    Re: Zawód sezonu
                    Ale na czym opierasz wniosek, że odsyłam Cię do mangi? Zdziwiły mnie po prostu te kosmiczne skojarzenia. Pomysł, że ktoś (ktokolwiek) chciałby, żeby Ash kojarzył się z Alucardem i tym nieszczęsnym eLem, naprawdę? W dobie powszechnego rozwampirzenia we wszystkich mediach? Chociaż przyznam, widziałam jeszcze dziwaczniejsze domysły :D Ubawiłam się i tyle.
                    • Avatar
                      Amarette 15.08.2016 17:30
                      Re: Zawód sezonu
                      ot widzisz, takie moje proste indywidualne skojarzenia :p

                      Ale oczywiście fajnie, że masz inne :p Widzisz, tak zwykle z rożnymi ludźmi w życiu bywa, miewają różne, ciekawe skojarzenia :p

                      Miło, że się ubawiłaś, śmiech to zdrowie ;p
                      • Avatar
                        tamakara 15.08.2016 17:40
                        Re: Zawód sezonu
                        Nie zabraniam Ci mieć skojarzeń, nie machaj na mnie językiem. Wracając do punktu wyjścia – zaciekawiło mnie, skąd Ci się to wzięło i szybko się dowiedziałam.
                        • Avatar
                          Amarette 15.08.2016 17:45
                          Re: Zawód sezonu
                          Chill, kto pyta, nie błądzi. ;)
  • Avatar
    A
    Amarette 10.08.2016 12:03
    Kolorowa Katorga
    Jakby ktoś wrzucił do wora „Loveless”, „Monochrome Factor” i „Kuroshitsuji”, potem okładał kijem dobrą godzinę jak piniatę, a na koniec sfilmował kolorowe bełty które zeń wypadły… smacznego telewizorku.

    Nic tu nie działa, ani: krzywa grafika, 'humor' & dramatyzm, postacie ich relacje, tragiczne przeszłości, imiona, design i mocno teoretyczny urok, byle­‑jakie sceny akcji ozdobione malowniczymi rozbryzgami posoki, poszatkowane tempo pretekstowej fabuły, dobór większości seiyu, muzyka… no istna tragedia na dwukółce.

    Niemal tak złe, że aż śmieszne… niemal.
    Nie wiem co biorą twórcy ale powinni prędko zmienić leki bo obecne ewidentnie nie działają xp Drop z hukiem.
  • Avatar
    A
    vaka 28.07.2016 01:11
    po 4 epizodzie
    Muszę przyznać, że jestem mocno zdezorientowana. Poważnie myślałam, że wyjdzie z tego absurdalna komedia w sam raz do wieczornej herbaty. Zamiast tego mam wrażenie chaosu i podobnie jak koleżanka poniżej, nie mam pojęcia co właściwie zamierzają twórcy. Jak na razie wygląda mi to tak jakby – mówiąc wprost – próbowano złapać zbyt wiele srok za jeden ogon. Im dalej w las tym więcej powalonych wampirów, humor coraz słabszy, a za to więcej dramatów, co do których jak na razie mam pewne wątpliwości. Wydaje się też, że każdy z dotychczasowych odcinków był trochę zbyt przeładowany akcją. Jednym słowem – za dużo się dzieje. Dostajemy pełen kocioł dramatu, akcji i komedii, a każdy z tych składników jak dotąd jest na poziomie ledwo akceptowalnym. Dodatkowo składnik w postaci Mahiru ma potencjał do bycia irytująco mdłym (chociaż nadal trzymam się nadziei, że jego przerysowanie jest celowe). Póki co da się to zjeść i nie udławić, ale jak długo?
    No ale przynajmniej 4 odcinek był lepszy niż 3, dostaliśmy trochę wyjaśnień w kwestii Pana­‑Zielone­‑Włosy aka „Nie­‑Mogę­‑Z-Tobą­‑Być” (ta młodzież. taaaaka dramatyczna :D) i jakąś w miarę sensowną kontynuację tego wątku. Będę nadal oglądać, bo pozostaje wiecznym fanem Kuro (ludzie z dachów spadają, krew się leje hektolitrami, miotły szaleją, a Kuro sobie dalej spokojnie wisi wczepiony w ramię Mahiru i powiewa beztrosko ogonkiem :D). W zasadzie jestem ciekawa jak to się dalej rozwinie. Oby było bardziej komicznie niż dramatycznie, bo ten dramat na razie trochę słaby.
    • Avatar
      vaka 28.07.2016 01:21
      Re: po 4 epizodzie
      Jakkolwiek zaczyna mnie trochę przerażać ta tendencja Japończyków do wymyślania absurdalnie dramatycznych założeń fabularnych – wystarczy spojrzeć na wątek Zielonowłosego (chwała temu, kto pamięta jak miał na imię) i wyjaśnienie jego zachowania. Niby okej, mamy jakiś powód, wszystko się w miarę logicznie układa, ale jak żywo, nie słyszałam o  kliknij: ukryte  a trochę już na tym świecie żyję. No ale nie znaczy to oczywiście, że się to nie zdarza. Wiadomo też, że aby jakoś sensownie wyjaśnić zachowanie tego bisza, trzeba było wymyślić jakiś dobry powód. No ale i tak, zdrowo ten pomysł kopnięty.
      • Avatar
        tamakara 28.07.2016 06:15
        Re: po 4 epizodzie
        Nie słyszałaś? Dobrze dla Ciebie ;p Ale myślisz, że jeśli ktoś by to zrobił, to poleciałby chwalić się na fejsa? Techniczne taka sytuacja jest wykonalna,  kliknij: ukryte  więc rodzice Sakuyi (albo powtórzono to imię milion razy, albo jestem niesamowita :D) pionierami nie byli, chociaż można to było pokazać inaczej.
  • Avatar
    A
    Kysz 27.07.2016 09:00
    po 3 epku
    Strasznie to głupie jednak. Jedyną jakkolwiek ciekawą postacią w tej serii jest Kuro – to właśnie sceny z nim, kiedy nigdy mu się nic nie chce, jakoś sprawiły, że brnęłam w to dalej. Z drugiej strony – to jego lenistwo na dłuższą metę pewnie będzie męczące do oglądania, jeśli przez całą serię będą to tak ciągnąć z okazjonalnymi wstawkami kiedy coś robi (bo Mahiru mu każe). Poza nim niestety mamy samych debili, których jedynym atutem ma być chyba ich biszowy wygląd, ciężko mi się bowiem dopatrzyć czegoś więcej. Mahiru to oczywiście sierota do potęgi, który każdego chce chronić i ratować za wszelką cenę, ale robi to głównie poprzez gadanie, bo niewiele innego może… Poza tym mamy jeszcze świra i jeszcze więcej świrów, i… nawet nie wiem jak określić pozostałą bandę, bo wszyscy są całkowicie bezpłciowi.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiem do czego właściwie zmierza ta seria? Do bycia komedią? Niestety poziom gagów waha się od „średniej jakości” do „kiepski”. Dramat? Być może, ale póki co, jeśli takowy się pojawia, to jest zbyt tani jak na moje gusta. Co prawda widzę tu potencjał na przedramatyzowanie, ale to żaden plus. Przygodówka z dużą ilością walk? No póki co, to więcej gadali, niż walczyli, a gdy dochodziło do czegoś więcej, to musiał nam wystarczyć pokaz slajdów, więc wątpliwa to droga.
    Innymi słowy – ani to zabawne, ani wzruszające, ani trzymające w napięciu. Coś się dzieje i to dzieje się dużo, a jednocześnie nic konkretnego nie dostajemy. Załączyłam sobie nawet 4 odcinek, by dać jeszcze temu szansę, ale na samym początku uznałam, że przecież jednak nie warto. Zwłaszcza że, patrząc jak to leciało do tej pory, w 12 odcinkach nie doczekamy się żadnych konkretów, a raczej więcej chaosu tylko.
  • Avatar
    A
    vaka 18.07.2016 02:13
    jeden z najbardziej uroczych kotów w anime
    Zapowiada się nie najgorsza komedia. Oczywistym jest, że twórcy, że się tak kolokwialnie wyrażę „robią sobie jaja” i mamy tu dużą dawkę parodii. Wszystkie walki, postaci wampirów i ich nazwy (!),a nawet charakterystyczny demoniczny śmiech naszego czołowego wariata, wszystko to jest przesadzone. Relacja, która łączy głównego bohatera i jego zielonowłosego przyjaciela też wstępnie wygląda jak lekkie puszczanie oka do widza. Sądzę, że raczej wyjdzie z tego czarna komedia z akcją i może odrobinką poważniejszej treści dotyczącej przeszłości bohaterów, niż wielki dramat/poważna przygodówka o wojnie wampirów i ludzi.
    Poza tym Kuro jest absolutnie cudowny, ten typ znudzonego, zdystansowanego bohatera lubię najbardziej :D Intrygujące, że zarówno w postaci kota, czy wampira, sprawia wrażenie absolutnie uroczego. Mam jednak nadzieje, że w przyszłych odcinkach będzie więcej dialogów między nim, a Mahiru. Co do projektów postaci, to całe szczęście, oczy od patrzenia nie bolą, ogólnie graficznie nie powala, ale jak dla mnie, plasuje się w średniej. Na plus, że wizerunek biszy nie jest przesadzony (w niektórych seriach to biszowanie wypada wręcz karykaturalnie ;p). Ogólnie na razie zapowiada się dobrze, zobaczymy, czy utrzymają dobrą passę, czy coś sknocą po drodze.
  • Avatar
    A
    Kysz 11.07.2016 18:19
    po 1 epku
    Niespecjalnie ciekawy był ten pierwszy odcinek. Z jednej strony dużo się wydarzyło, ale jakoś tak nic specjalnego się nie działo. Jak już doszło do jakiejś akcji, to szybko się ona zakończyła. Mam wrażenie, że bardzo skrótowo potraktowali ten wstęp i wyszedł taki misz masz na szybko. Ciężko stwierdzić o czym to właściwie będzie, czy też raczej – w jakich klimatach. Biszowi chłopcy, trochę komedii, trochę akcji, trochę tajemnicy i pewnie siła przyjaźni… takie nic w sumie. Spotkałam się z raczej bardzo pozytywnymi opiniami o mandze, liczyłam więc na coś znacznie ciekawszego a ten pierwszy odcinek mnie dość rozczarował. Może dam temu tytułowi jeszcze szansę, o ile znajdę na to czas (a tego ostatnimi czasy mi mocno brakuje) – zapewne następny odcinek zadecyduje. Jeśli będzie tak nijaki, jak ten, to raczej podziękuję.
    Swoją drogą – ależ to jest brzydkie graficznie. Te patykowate nogi u bohaterów wyglądały okropnie, a i animacyjnie było wyjątkowo ubogo (scena akcji to bardziej jak przeskakiwanie z jednego statycznego kadru do drugiego). Zresztą całość jakaś taka nieostra i niezbyt fajnie się na to patrzyło…
  • Avatar
    A
    Rulu 8.07.2016 18:10
    Chyba nieliczna historia, która podoba mi się bardziej jako anime niż manga, mimo, że najpierw przeczytałam mangę. Manga jest trochę nie do ogarnięcia, za dużo wszystkiego na raz a tu jest wszytko w sam raz i mam wrażenie, że wreszcie to ogarniam bo po mandze to miałam mętlik w głowie i wgl „O co chodzi ?!”. Nie mogę się doczekać mojej ulubionej postacie Misono w anime x33. (Tak wiem moja wypowiedź trochę poplątana ale jaka seria taki komentarz xd).
  • Avatar
    A
    tamakara 6.07.2016 10:41
    No dobra, trzy lata na to czekałam… Pierwszy odcinek ucieszył mnie bardzo, idealnie głupawy :D Trzeba podkreślić podwójną linią, że rozsmakowuję się w głosie Kuro~ Strasznie mi się wszystko podoba, ale opening będę przewijać… Rany X_x
  • Avatar
    A
    ka15ma 5.07.2016 18:27
    super
    Manga była dla mnie trochę zbyt nierozgarnięta i miałam nadzieje, że w anime jakoś fajnie to przedstawią. Na szczęście się nie zawiodłam. Myślę, że można liczyć na dobrą rozrywkę.