Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Jigoku Shoujo

  • Avatar
    A
    lasagna777 3.02.2015 23:02
    refleksje
    Seria mocno ryjąca psychikę. Początkowo mamy do czynienia z zemstą naprawdę skrzywdzonych osób na ludziach złych do głębi. Motyw stary jak świat. Trochę razi cena zemsty – dlaczego za taką kanalię mam iść do piekła razem z nią?, jednak w niekórych przypadkach osoba pociągająca za sznurek już żyje w piekle – a to dręczona przez sadystycznych kolegów, a to nękana przez zboczeńca, a to maltretowanie przez opiekuna… Dostrzegamy jednak tytułową bohaterkę wyraźnie zdradzającą syndrom wypalenia. Ai, mimo kilku setek lat na karku, mentalnie jest tylko dzieckiem, na które założono zbyt wielkie brzemię. A im dłużej poznajemy jej pracę, tym większe nachodzą nas wątpliwości. Coraz więcej przypadków jest wątpliwych, niektóre bohaterowie mogliby rozwiązać bez pomocy Piekła i płacenia horrendalnej ceny, której niesprawiedliwość coraz bardziej dostrzegamy. Nic więc dziwnego, że dziewczyna nie wyrabia psychicznie, coraz bardziej opieszale reaguje na wezwania, popada w stany odrętwienia lub włóczy się nie wiadomo gdzie. Zarówno jej coraz większe wątpliwości, jak i śledztwo prowadzone przez Shibatę, doprowadzają w końcu do punktu kulminacyjnego…

    Wiedziałam, czego oczekiwać, ponieważ lata temu oglądałam wersję aktorską. Tamta miała nieco lżejszy klimat, a Piekło przypominało starotestamentowy Szeol – ot, taka sobie bezsłoneczna kraina, gdzie jest ciemno, smutno i samotnie, ale nie ma żadnych tortur i potworów… więc taka cena nie jest wygórowana dla ludzi zawierających pakt. A motywy tych ludzi sa bardziej wiarygodne niż w wersji anime, ponieważ powybierano co sensowniejsze odcinki z kilku sezonów (np. szkolny gang znęcający się nad nieśmiałą kujonką). Odcinków jest 12 i nie można narzekać na nudę.

    Tutaj zaś angst leje się z ekranu, a odcinków jest zdecydowanie za dużo, mniej więcej ok. piątego zaczyna nużyć schemat „potwora tygodnia”. Polecam wytrwałym, pod koniec okazuje się, że warto.
  • Avatar
    A
    O. G. Readmore 20.01.2015 22:06
    Motyw muzyczny fajny, pomysł na historię także, ale reszta jest zwyczajnie nieciekawa. Jakby kogoś interesowało to szerzej tutaj: [link]
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 20.07.2014 15:49
    Bomba
    Bardzo pozytywne zaskoczenie, dawno nie oglądałam nic dobrego i Jigoku Shoujo przyniosła miłą odmianę :3 Ogólnie historia skupia się na różnych historiach i zemstach skrzywdzonych ludzi. Wraz z pojawieniem się pewnego dziennikarza pojawia się fabuła, która jednak do mniej więcej 20 odcinka wlecze się i sprawia gorsze wrażenie niż początek. Na szczęście poziom cały czas jest wysoki. Na końcu wyjaśniają się różne tajemnice i historia Piekielnej Dziewczyny – trochę rozczarowująca, ale tylko odrobinę, bo sama Ai jest interesująca (podobnie jak jej towarzysze <3). Polecam :D
  • Avatar
    A
    Subaru 21.06.2013 12:44

    Obawiam się, że to miał być horror… A nie ma nic bardziej żałosnego od horroru, który nie straszy.

    Sam pomysł na fabułę jest w miarę dobry, ale wykonanie tragiczne. Znaczna większość odcinków to niepowiązane ze sobą zdarzenia, konkretne osoby pragnące zemsty, do których w kolejnym odcinku się już nie wraca. Nie byłoby to takie złe, gdyby przedstawione historyjki dobrze zrealizować, w ciekawy sposób. Pomysłów jest mnóstwo, ale wybrano te najbardziej infantylne, a sposób przedstawienia jest po prostu nudny.

    Wszystko jest bardzo przewidywalne, praktycznie dopiero około czternastego odcinka twórcy starają się trochę przełamać schemat, bo w każdym odcinku zawsze to ten, kto pragnie zemsty,  kliknij: ukryte . Nie przewidziano opcji, że nie zawsze tak to wygląda, poza tym znaczące uproszczenie psychologiczne wypada bardzo niewiarygodnie.

    Śledzenie losów bohaterów jest nużące. Poruszył mnie tylko jeden odcinek z  kliknij: ukryte  oraz jedna scena w ostatnich odcinkach –  kliknij: ukryte . Na dwadzieścia sześć odcinków to żałośnie mało.

    Cała historia sprawia wrażenie horroru skierowanego do osób w wieku 12­‑15 lat, jest zbyt naiwne i przewidywalne, by zadowolić starszego widza. Piekielna Dziewica jest śliczna, ale nic poza tym. Całe przedstawienie dokonywania przez nią zemsty – aż śmiać mi się chciało, bo kopiowano dokładnie te same ujęcia w każdym odcinku. Oszczędności. Nie ma to jak demoniczne kwiatki.

    4/10.
    • Avatar
      lasagna777 6.02.2015 18:52
      poszkodowany
      Nie zawsze. Czasami dochodzi do rażących nadużyć, np.  kliknij: ukryte . Albo  kliknij: ukryte . Albo  kliknij: ukryte . Większość „złych” początkowo była poddawana „procesowi”, podczas którego miała żałować swojego grzechu. Natomiast osoby z gruntu uczciwe nie dostały w ogóle takiej szansy!
      Wiele przypadków było moralnie trudnych do oceny, część z nich można było rozwiązać bez pomocy Piekła, wystarczyło wezwać policję, karetkę z psychiatryka czy choćby rodziców; kupić dyktafon lub kamerę itd… nie płacąc horrendalnej ceny. Niektóre wezwania Piekielnej Dziewicy były bezzasadne.
  • Avatar
    A
    tailmon14 12.03.2012 16:57
    Ippen shinde miru?
    Anime genialne, a kreska jest powalająca <3 tak samo muzyka. No i oczywiście Ai. Daję 10/10
  • Majkel1 22.10.2011 21:16:21 - komentarz usunięto
  • pumpkin 1.10.2011 21:48:51 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    zensc 22.09.2011 02:23
    4/10
    Nudne to maksa, każdy odcinek jest taki sam. Horror?! chyba sobie żartujecie…
  • Avatar
    A
    Szatanowa 10.09.2011 16:36
    Nierówna ta seria...
    „Jigoku Shoujo” poleciła mi koleżanka, której gust sobie cenię, więc przy pierwszej okazji wzięłam się do oglądania. Pierwsze odcinki były według mnie ciekawe, a niektóre z tych historii naprawdę przyprawiały mnie o dreszcz, bo nie były takie znów nieprawdopodobne, ale niestety były też odcinki tak nudne, że przed monitorem trzymała mnie tylko Ai i Piekielna Konstelacja. Skoro już o Ai mowa, muszę powiedzieć, że według mnie to bardzo ciekawa i dobrze napisana postać, a jej świta nie jest od niej gorsza. Szczególnie polubiłam Ichimoku Rena, który chwilami wydawał się dla mnie wyjęty z jakoś innego, lżejszego anime. Bo też „Jigoku Shoujo” nie jest serią lekką, przy której da się uniknąć przemyśleń. Każdy odcinek przepełnia cierpienie i czyjś wielki smutek, a historia samej Piekielnej Dziewicy jest naprawdę dosyć przejmująca. Na próżno będziemy tu szukać klimatu horrorów typu „Higurashi no naku koro ni”, ponieważ to zupełnie inna dziedzina. Ba, tej serii bliżej do dramatu psychologicznego. Jeśli chodzi o stronę wizualną, to anime zdecydowanie mnie podbiło śliczną grafiką, na którą mogłam patrzeć właściwie bez przerwy, mimo, iż zdarzyło się też parę baboli. Muzyka też prezentuje się ciekawie i choć to zaledwie kilka utworów, to bardzo przypadły mi do gustu. Podsumowując – warta obejrzenia seria o której należy wyrobić sobie własne zdanie, nie sugerując się opinia innych.
    • Avatar
      lasagna777 6.02.2015 19:03
      Re: Nierówna ta seria...
      A ja najbardziej polubiłam Wanyuudou – sympatyczny dżentelmen starej daty, budzący zaufanie – lubię takich miłych staruszków. Pozostali też mi się podobali: seksowna Hone Onna i młody Ichimoku Ren. Najmniej chyba lubiłam Enmę Ai – chwilami zachowywała się jak osoba niezrównoważona psychicznie, i nie mam tu na myśli tych kilku ostatnich odcinków.

      Zgadzam się co do naciągania niektórych odcinków.
  • Avatar
    A
    NataliaKiSS 12.08.2011 21:11
    w końcu coś mnie zainteresowało
    Jigoku Shoujo jest serią godną obejrzenia, wręcz mogę nazwać ją idealną. Na pierwszy rzut oka anime wydaje się spokojne lecz przepełnia je smutek, żal i cierpienie.
    Pierwsza seria trochę naciągana, osoba chce się zemścić tylko nie wie jak i ni stąd ni zowąd przechodzą sobie jakieś osóbki i głośno mówią o piekielnej korespondencji. Poszkodowany wchodzi na tą stronę, wpisuje imię, a resztę już robi Enma Ai.
    Motywy niektórych zemst były błahe, gdzie człowiek mógł sam to rozwiązać w inny, mniej ryzykowny sposób.
    Świetnie ukazane są ludzkie uczucia i emocje, widać do czego zdolny jest człowiek przepełniony nienawiścią.
    Jeszcze jeden wielki plus dla muzyki, która cudnie się prezentuje.
    Największą wadą tego anime jest schematyczność, powody do zemsty się powtarzały, choć nie jest to tak zauważalne.
    I tak anime trafia na moją listę ulubionych z oceną 10. ^^
  • Avatar
    A
    Suu 7.07.2011 12:42
    Po 3 odcinkach
    Jak na razie anime jest idealne dla mnie, Długo szukałam anime, które jest 'delikatnym' horrorem, czyli potrafi przestraszyć, ale nie tak, żeby bać się zgaszonego światła ;) . Postanawiam obejrzeć wszystkie serie.
    7/10
  • Avatar
    A
    SuiKaede 16.04.2011 11:55
    Po dwóch odcinkach.
    Hm…W sumie sam nie wiem, co mam myśleć na temat tej serii. Sam pomysł – świetny, Ai(i jej drużyna pomocników)- śliczna i tajemnicza… Tylko że bohaterowie epizodyczni ;) są jakoś mało przekonujący. Historia  kliknij: ukryte  dziewczyny w ogóle mnie nie przekonała, była zbyt płaska(naprawdę nie dało się inaczej rozwiązać problemu?  kliknij: ukryte ? Drugi odcinek był dużo lepszy, jednak czegoś mi brakuje w tej serii.
    Najlepsze określenie, jakie mi przychodzi do głowy to „generic” – poprawna seria, która mogłaby być świetna, ale brakuje jakiegoś elementu.
    I to ma cztery serie? Matko, w sumie nie wiem, czy nawet warto brnąć do końca w pierwszą….
    Być może to wina genialnego „Paranoia Agent”, który też przedstawiał epizodyczne życia epizodycznych bohaterów, ale w sposób sto razy ciekawszy…..
    Jak na razie 6/10, zobaczymy, co dalej.
    • Avatar
      gaijin 29.07.2011 10:36
      Re: Po dwóch odcinkach.
      Odnośnie historii z pierwszego odcinka, moim zdaniem, była ona dość wiarygodna. Niektóre nastolatki właśnie tak reaguje w sytuacji gdy są gnębione. Bywa, że nie idą do rodziców, pedagogów, tylko popełniają samobójstwo (mimo, że sprawa jest do rozwiązania mniej drastycznymi metodami). Racjonalnie działający nastolatek? To chyba oksymoron? ;)
  • Avatar
    A
    gacek 24.02.2011 16:34
    Rewelka! Jeśli jesteś na tyle głęboki by wczuć się w sytuację bohatera to może cię to trochę zdołować, ale polecam! Niby jest przesłanie a nikt nie powie ci go w twarz „masz kochać wszystkich” czy coś. Tylko pokazują sytuację dajmy na to skrzywdzonej dziewczyny a ona to że go do piekła. A ty masz pomyśleć „ja bym tak nie zrobił”  – właśnie to mi się podobało. Sto razy lepsze death note i naruto razem wziętych!
    Polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Avatar
    A
    oleeeek 26.12.2010 02:17
    Jigoku Shoujo
    PRZESTRZEGAM!!!
    tego anime nigdy nie zapomne…
    tak nudnego szajsu dawno nie widzialem… generalnie anime ma zachecic nas do bycia dobrymi, poruszyc problemy nieczulosci spoleczenstwa wobec jednostek, aczkolwiek jak dziewczyna msci sie jednoczesnie poswiecajac swoja dusze za kundla ktory jest leczony przez zlego doktora frankesteina i ktory umiera to to jest jednak przesada czulosci, boze rzygac sie chce po prostu, doszedlem do 5 odcinka i dalej nie zamierzam isc, jedyne co mi sie w tym anime podobalo to oprawa dzwiekowa, chociaz i tak nie ma co startowac do muzyki z death note lub code geass, generalnie APELUJE!!! NIE OGLĄDAJCIE TEGO, BO SZKODA CZASU aaa bylbym zapomnial o najwazniejszym, o fabule… historie maja non stop identyczny schemat, jest naiwna ania, pojawia sie zly wujek mietek, naiwna ania jest w jakis sposob przez niego zraniona, i pisze do cioci kostuchy i buuuu,
    a jak juz faktycznie ktos chce to obejrzec to proponuje zaczac od 10 odcinka, wtedy podobno sie zaczyna cos dziac…
    • Avatar
      pek 23.02.2011 20:47
      Re: Jigoku Shoujo
      czysty idiotyzm. nie wrzucaj wszystkich do jednego worka i nie myśl, że jeśli tobie się nie spodobało to innym też nie przypadnie do gustu. wielki hrabia się znalazł. a Jigoku Shoujo już od PIĘCIU lat jest na pierwszym miejscu moich ulubionych anime. i cieszę się, że właśnie taka szara myszka, a nie death note czy inne naruto, którymi rzygam (ze względu na dużą popularność i fanserwis. oglądałam je, ale jeśli coś jest popularne to automatycznie mi się nie podoba. nie ma innej opcji. wolę pozostać oryginalna) , tak jak ty rzygasz hell girl.
      • Avatar
        Lol 24.02.2011 16:19
        Re: Jigoku Shoujo
        Oboje jesteście siebie warci:d oleeeek z tym przestrzeganiem to przesadziłeś, wcale nie jest takie nudne, mnie i niektórym innym osobom na forum jakoś się podobało a jak komuś się nie spodoba to po prostu wyłączy i po problemie. A ty pek wcale nie lepszy jesteś mówiąc,że rzygasz Naruto i DN bo to też nieco obraźliwe jest (a tak wogle to jaki ty fanserwis masz na myśli w tych seriach??). No i jeszcze jedno: nie rozumiem twojej dumy, że Hell Girl ci się podoba a DN i Naruto już nie. Co to za argument,że jak coś jest znane to ci się od razu nie podoba i że to jest już skończony szajs? Że niby nie ma innej opcji? Chyba z przedszkola jakiegoś się urwałeś… Ja tam lubię wszystkie 3 serie i tyle.
        • Avatar
          zensc 22.09.2011 02:21
          Re: Jigoku Shoujo
          oleek trochę przesada z tym apelem i rzyganiem :D ale absolutnie się z tobą zgadzam, anime jest strasznie nudne i schematyczne, a jak na „horror” w ogóle nie straszne…
    • Avatar
      MasakoIzumaki 1.11.2013 21:25
      Re: Jigoku Shoujo
      Może to,że przestałeś ogladać jest w twoim przypadku słuszne. Pewnie i tak nie zrozumiałbyś przekazu.
      [Anime nie jest dla ciebie.][Lepiej pooglądaj dlaczego ja]
  • Avatar
    A
    sora-nee 2.11.2010 17:49
    Moglo byc lepiej
    Anime fajnie pokazuje ludzkie problemy ale nie raz zle ich rozwiazanie. Czasami mozna sie zdenerwowac ze wysylaja dobra osobe do piekla a czasem te „dramaty” wcale dramatami nie sa. Irytowac moze ciagle powtarzanie sie slow kluczowych: „Jesli zerwiesz ten sznurek(...)", „O zalosne cienie skryte w mroku(...)". Bynajmiej mnie to denerwowalo. Rozkreca sie dopiero gdy pojawia sie dziennikarz i jego corka z ta „moca”. Graficznie jest na wysoko­‑srednim poziomie a muzyka jest na moj gust pierwsza klasa.
  • Avatar
    A
    Yumi Mizuno 15.03.2010 17:58
    Ścieżka muzyczna nie grzeszy miernością, ale też nie zachwyca. Choć słowa op jak i ed są dobre i trafne. A co za tym idzie ładne.
    Kreska prosta, ale ładna. Nie rażą kolory.
    Anime głównie składa się z takich właśnie perypetii dopiero praktycznie pod koniec serii wiemy coś o naszej Piekielnej Dziewicy dowiadujemy się dlaczego to robi, i co z tego ma, oraz, jak umarła.
    Właśnie to jest jedyny defekt jaki dostrzegam w tym anime. Mianowicie – powtarzający się często ten sam schemat. Ale, po 10 odcinku zaczyna się zmieniać.
    No, co by nie zapomnieć. W anime mamy jeszcze dziennikarza który wraz z córką polują na Piekielną Dziewicę.
    Ciekawy wątek.
    Polecam.
  • Avatar
    A
    THeMooN 31.07.2009 16:21
    Dobre ale...
    ... początek nudny i schematyczny, w 1/3 odcinków ten sam motyw przemielony tak samo, te same sceny (to jest chyba najgorsze co mogli zrobić). Brakowało tu różnorodności ale mniej więcej od 10­‑ego odcinka coś się zaczyna dziać i pomimo tych samych scen nie jest już tak nudno. Można to przeboleć bo seria jest naprawdę świetna. Końcówka tej serii jest wspaniała, coś jak kuszenie szatana.

    8/10
  • Spirit_in_the_sky 17.04.2009 21:09:14 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Ayanami 8.04.2009 13:32
    ...
    Anime oceniałabym 8/10 gdyby…
    No właśnie, i tu zaczynają się schodki.
    Serie można byłoby uznać, za co najmniej
    udaną, gdyby liczyła sobie 13 odcinków.
    Dwadzieścia sześć odcinków opowiadających
    wciąż o tym samym (mam tu na myśli
    'zbrodnie', czerwony sznurek, słomianą lalkę
    i 'karę') naprawdę jest przegięciem.
    Kilka pierwszych odcinków, pojawienie się
    detektywa i końcowe przedstawienie historii
    Ai zdecydowanie ratuje to anime.
    Grafika jest dobra, a muzyka przyjemna.
    Dlatego całokształt oceniam na 6/10.
  • Avatar
    A
    Rose - chan 20.03.2009 18:56
    Hmmm...
    Pierwsze odcinki tego anime może nie są za ciekawe. Co prawda niektóre były mocne ale najlepiej było dopiero gdzieś w okolicach 23 odcinka. Historia Ai jest dość poruszająca, myślę że wcześniejsze odcinki też nie były stratą czasu ^^ Polecam.
  • Avatar
    A
    hmmm 15.02.2009 22:36
    o pierwszych odcinkach anime...
    do obejrzenia Jigoku Shoujo zachęciły mnie pozytywne opinie znajomych…jak na razie jestem dopiero po paru odcinkach, ale już główny zamysł tego anime mi zgrzyta…np. pierwszy odcinek. Wydaje mi się, że trafienie do piekła to zbyt duża cena jak na zemstę. Ktoś musiałby być naprawdę zdesperowany, być w sytuacji bez wyjścia, by pociągnąć za sznureczek…a tu mamy na przykład sytuację dziewczyny gnębionej przez koleżanki. Pokazano nam sytuację, która była w stanie być rozwiązana bez udziału nadprzyrodzonych mocy.Denerwujące jest to, że nie odezwała się ani słowem do nikogo z rodziny czy nauczycieli. Od razu sięga po ostateczność. Jak mam się niby wczuć w sytuację takich ludzi? Zwłaszcza, że powiedzmy, że wiem, jak to jest gdy ktoś dokucza…sądzę zresztą, że taka sytuacja, gdy posiada się taką laleczkę, wręcz skłania szare komórki ku próbom rozwiązania problemu w sposób mniej kosztowny. A to nie było przedstawione, żadnego procesu myślenia, wątpliwości, tylko wystraszona mina i drący oddech Miyuki… Wiem, że dopiero zaczynam, ale dobre anime powinno dawać kopa od pierwszych odcinków. A tu tak jakoś średnio. Myślę jednak, że dam szansę temu anime i obejrzę do końca, bo zaiste, przyjaciele Ai są intrygujący.
    • Avatar
      gaijin 29.07.2011 10:29
      Re: o pierwszych odcinkach anime...
      A mnie się wydaje, że popełniasz błąd wierząc, że ludzie podejmując decyzję kierują się tylko racjonalnymi przesłankami. Być może pierwszy odcinek właśnie to chciał pokazać: zaszczuta nastolatka nie potrafiąca rozmawiać z rodziną, nauczycielami dokonuje takiego aktu zemsty. Mało to jest analogicznych sytuacji w prawdziwym świecie, gdy jakaś nękana przez kolegów z klasy dziewczyna zamiast zgłosić sprawę komuś, popełnia samobójstwo? Moim zdaniem reakcje bohaterki pierwszego odcinka są bardziej wiarygodne, niż gdyby leciała z problemem do rodziców i dyrektora szkoły. Bo wtedy to by przypominało stare dobre Beverly Hills 90210.
  • Avatar
    A
    bozo 21.09.2008 19:09
    $
    Oby dwie serie widzalem i w oby dwoch to anime tak naprawde mnie zaczelo wciagac gdzies od polowy, owszem niektore historie ludzi w tym anime byly ciekawe ale mnie najbardziej interesowaly watki dotyczace glownej bohaterki.
    Czekam na 3 sezon mam nadzieje ze w nim bedzie o wiele wiecej emmy ai :P
  • Avatar
    R
    tyre 19.07.2008 22:08
    ...
    Fatalny błąd recenzenta odnośnie oceny ścieżki dźwiękowej. Podzielam opinię na temat pozostałych aspektów zawarych w recenzji.
  • Avatar
    A
    Mar 23.12.2007 10:12
    .
    Ładna grafika + śliczna muzyka + kompletny brak fabuły = anime które można oglądać przed snem,na pewno szybko zaśniemy.
    • blala 11.04.2011 20:38:29 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mefist 21.12.2007 17:44
    Klimatyczne ale powtarzalne
    Tak jak większość, uważam, że seria jest trochę zbyt schematyczna. Posiada wspaniała oprawę muzycznę i klimat, ale schematyczność jest jednak poważną wadą, gdy mówimy o serii rozciągniętej na 26 odcinków. Poza tym bohaterowie, przynajmniej ci dokonujący zemsty, zachowują się totalnie irracjonalnie. Teorytycznie nie może być nic gorszego niż piekło, a oni nieraz z kompletnie bezsensownych powodów decydują się na nie ...
    Na szczęście w dalszej częsci pojawiają się nowe wątki, co mam nadzieję znajdzie też odzwierciedlenie w drugiej serii.
    Ze swojej strony daje 7/10, bo jednak jest to seria warta obejrzenia mimo paru znaczących wad.
  • Avatar
    A
    Kantor 18.12.2007 19:35
    Ostrożnie
    Anime z bardzo zgrabną grafiką, wyjątkowo udaną oprawą dźwiękową i z przyjemnym melancholijnym klimatem…
    Oglądanie pierwszej serii (2­‑ej jeszcze nie widziałem) polecam rozciągnąć co najmniej na miesiąc, hurtowe przyswojenie tej pozycji może się skończyć.. w najlepszym przypadku zniechęceniem (w najgorszym depresją). Tematem „Jigoku Shoujo” jest w większości: strach, niegodziwość, złość, zazdrość… a sposobem zadośćuczynienia potępienie znienawidzonej osoby i… samego siebie.
    Rozsądne dawkowanie pozwoli docenić serial w pełni.
  • Avatar
    A
    Filippiarz 18.12.2007 16:48
    Dzika Szuja ;)
    Ciekawe anime o bardzo oryginalnej i odmiennej od typowych schematów budowie fabuły :) Fabuła jest tu oparta na powtórzeniach, przez co jest tak odmienna od utartych schematów, że wielu widzom może nie przypaść do gustu. :)

    Z recenzji i komentarzy można wyczytać fakt, że praktycznie co odcinek mamy do czynienia z rutynową akcją hell­‑commanda – mamy konflikt, ktoś zgorzkniały/rozgniewany wzywa Ai, sytuacja dojrzewa do rozwiązania i najczęściej ktoś ląduje w piekle. Coś z grubsza takiego powtarza się niemal przez całą serię – odcinek po odcinku, za odcinkiem i wciąż odcinek po odcinku, za odcinkiem ludzie skazują siebie nawzajem na piekło. Powody są nieraz obiektywnie nieprawdopodobnie głupie, prymitywne, amoralne, przypadkowe – ludzka głupota, agresja, zazdrość, ignorancja i inne negatywne cechy objawiają się tu w pełniej krasie. Daj człowiekowi władzę skazania kogoś na wieczne potępienie, to człowiek tę szansę wykorzysta nawet skazując równocześnie siebie samego na piekło… A powód? Dowolny – choćby „bo zupa była za słona”... Ludzka wola jest po prostu zbyt nieracjonalna i zbyt zależna od wybuchów negatywnych namiętności.

    Biedy reporter, próbujący z poświęceniem ratować ogarniętych rządzą zemsty ludzi jest tu symbolicznym głosem rozsądku. Jak bardzo będzie wysłuchany? I czy w ogóle będzie wysłuchany? :D

    Przez swoją powtarzalność fabuła pozwala wczuć się w koszmarnie nudną i nieskończenie monotonną pracę Ai i jej pomagierów babrających się z żądnymi zemsty desperatami. Powtarzalność buduje tu także swego rodzaju mozaikę/kolaż ludzkich namiętności związanych z zemstą – ta mozaika jest odpychająca, żałosna, śmieszna, głupia, odrażająca i złowroga – to anime jest całkiem niezłym moralitetem. Powtarzalność fabuły pozwala również na operowanie niezwykle drobnymi subtelnościami i niuansami – jeśli przez pół serii, co odcinek oglądamy niemal identyczne wydarzenia, wszelkie odstępstwo jest natychmiast widoczne jak nagle powstała skaza w doskonałym krysztale. Dlaczego ona to zrobiła, przecież nigdy wcześniej tak nie robiła? Co oznacza ta niby nic nie znacząca scena – nigdy wcześniej nie było takiej sceny? Dlaczego pewne z pozoru nic nie znaczące sceny bez przerwy powtarzają się niemal w każdym odcinku? Cały czas otrzymujemy małe dawki odmienności w tej wciąż powtarzającej się i zapętlonej matni. Co one oznaczają? Czego są przyczyną i co zwiastują? Tu zachęcam do seansu :)

    Ostrzegam, że może się to ciężko oglądać, dlatego zalecam ostrożne dawkowanie. Seria raczej nie spodoba się ludziom niecierpliwym, oczekującym wartkiej fabuły i nagłych zwrotów akcji. Fabuła tej serii jest oparta po prostu na innych założeniach i inaczej ją trzeba odbierać.

    Niemniej wiem, że oprócz mnie są inne osoby, którym to anime bardzo się podobało – choćby warto zajrzeć na azunime i przeczytać tamtejszą entuzjastyczną recenzję.

    Polecam i pozdrawiam.
    • Avatar
      Ypsilon 18.12.2007 19:23
      Re: Dzika Szuja ;)
      Sama chciałam to napisać! :)
      Uważam, że seria jest naprawdę niezła i nie wiem dlaczego niektórzy aż tak źle ją oceniają. Mnie fascynuje klimat Jigoku Shoujo (te urywki z życia Ai w chatce…), a wspomniane historie – obojętnie, jak bardzo banalne byłyby powody do zemsty – są bardzo prawdopodobne, w końcu ludzie potrafią się mścić nawet za drobnostki.
      Schematyczność odcinków wcale nie musi być wadą, o tym samym można powiedzieć w przypadku Mushishi czy xxxHOLiC – obydwa tytuły oceniam równie wysoko jak JS. Do tego grafika na wysokim poziomie, piękna muzyka i mamy świetne anime.
      Aktualnie oglądam drugi sezon i muszę powiedzieć, że jest jeszcze lepszy niż pierwszy :D Polecam!
  • Avatar
    A
    Kedan 17.12.2007 19:42
    Powiem krótko:
    Jak na razie pierwsze anime, które usunąłem z dysku po obejrzeniu. W całości złe nie jest, momentami nawet dobre. Można obejrzeć – z braku laku – ale wątpię czy ktoś potem będzie chciał wracać do tej serii. Higurashi jest o wiele lepsze.
    • Avatar
      JapanXD 1.11.2013 21:27
      Re: Powiem krótko:
       kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    gr3lla 14.05.2007 23:56
    hmm...
    Widziałem to anime jakiś czas temu, ciekawe nie powiem, choć trochę długo sie rozkręcało.

    Schematyczność odcinków trochę męczy, ale sposoby mszczenia sie i doprowadzania ofiar do obłędu dla osób z dużą wyobraźnią potrafią naprawdę przestraszyć!

    A! No i oczywiście rewelacyjne ostatnie 12­‑10, odcinków, pokazanie przeszłości Enmy Ai, w jaki sposób doszło że stała sie tym kim jest… Świetne!

    Teraz jestem w trakcie drugiego sezonu „Jigoku Shoujo Futakamori”... zapowiada się bardziej mrocznie i zagadkowo.

    Polecam.
  • Avatar
    A
    damiankostan 9.02.2007 20:52
    Jigoku Shojuo
    Bardzo fajne anime, chociaż czasem robiło się nudnawo opisywane historie w większości były ciekawe.
  • Avatar
    A
    Sir Mavins 28.01.2007 13:46
    Przestańcie klikać w ten ENTER!!!
    Amerykanie nakręcili kilka seriali o zapłacie za krzywdę. Dość znane są: Mściciel i Kameleon.
    Uważam je za dobre serie i dlatego pomyślałem, że ANIME, w którym ktoś będzie pomagał pokrzywdzonym będzie się nie źle oglądało.
    Sam tytuł – „Piekielna Dziewica”, „Dziewczyna z Piekła”, „Hell Girl” – był dodatkową zachętą.
    Muszę przyznać, że się zawiodłem.
    Pierwsze odcinki uplasowały HG na poziomie 8 – 9 /10 punktów. Jednak szybko serial stracił
    i zaczął oscylować około 3, a to jak wielu wie ...mało. A stało się to za sprawą nudy wchodzącej ...nie, wjeżdżającej potężną bramą.
    Przyczyna to kilka elementów. W każdym odcinku jest prześladowca, prześladowany, pojawia się Panna z Piekła wraz z pomagierami i ... koniec bajki. O ile na początku jest to dość ciekawe, to po jakimś czasie nuży.
    Gdyby to było powiedzmy przez 13 odcinków, to byłoby całkiem ciekawe.
    Serial jest nierówny, tzn na początku mamy kilkuodcinkową sprawę wina­‑kara, potem mamy „wejście”, a następnie rozwiązanie.
    Brak tak istotnego elementu jak logika.

    Teraz wytłumaczenie moich powyższych słów.
    Otóż ogólnie ujmując „przestępstwa” są nierówne pod względem ciężaru. Bo przemoc psychiczna, fizyczne znęcanie się, morderstwo, a „niekoleżeńskość”, to chyba się czymś różnią, no nie?
    Ale w tym serialu to jest obojętne, i tak idzie się za to do piekła. A dlaczego to niby osoba, której robi się krzywdę też idzie do piekła? Bo co? Bo się zemściła na swoim lub swoich bliskich oprawcy? Hmm… coś nie tak, twórcy się nie postarali. Owszem jestem krzywdzony, wołam HG, ona się mści, a ja za to przez całe życie jestem DOBRY dla innych. Powinienem iść do Raju… a nie! Tu od razu po śmierci do piekła. W trąbkę słonia!!!

    Serial nabiera pewnego tempa wraz z pojawianiem się Dziennikarza, który moim zdaniem powinien być od samego początku. I tak, koleś dowiaduje się o pewnej stronie, o której ja nie wiem, czy przypadkiem wszyscy na świecie nie wiedzą, i zaczyna się zabawa. O tak. Bo wraz z nim nadchodzi myślenie, nie tylko widza ale też i niektórych bohaterów. Bo co by tu nie mówić, większość „zleceniodawców” to emocjonalne niedorozwoje. I basta. Jednak pomimo że nasz bohater się stara, nie wychodzi mu to zbytnio. Ten czerwony sznurek mógł być spokojnie kilka razy więcej nierozwiązany, ale ta fajtłapa odchodzi pozostawiając ludzi z ich problemem. Owszem, w końcowych odcinkach mu się nawet udaje tego błędu nie popełnić, ale to w końcowych.
    Szczerze mówiąc odcinek z zesłaniem do piekła niewinnej osoby nam widzom wcale jest niepotrzebny, za to myślę że jest on potrzebny dziewczynce. Ma ona tym samym zrozumieć istotę rzeczy, która wielu widzów już zna. „Zemsta to nie rozwiązanie”.
    Poza tym, prawie wszyscy występujący, to bohaterowie jednego odcinka. A, co przecież dziwne, osób zaginionych nikt nie szuka.

    Mściciele, a raczej wykonawcy cudzej zemsty.
    Co do postaci Ai, to stara śpiewka o czarownicy, którą trzeba zabić, bo nam krowy płoszy. Żart.
    Natomiast jak na kogoś, ktoś ze śpiewem na ustach wysyła… osobiście zawozi ludzi do piekła, to robota jej coś nie pasuje. A powinna, no nie? Moim zdaniem „jej historia” powinna być pokazywana w krótkich odsłonach od początku, a nie dopiero w kilku ostatnich odcinkach.
    Pomagierzy – tu szczerze mówiąc mam lepsze zdanie. Sam Starszy Pan może nie jest postacią zbyt ciekawą, za to dobrze znającą się na swojej robocie. Ciekawa jest natomiast „para” towarzysząca HG, kurtyzana i złodziej. Szkoda, że ich postaci nie rozwinięto bardziej.

    Popsioczyłem, ponarzekałem… to teraz kilka słów DOBRYCH. Muzyka, zarówno ta na początku, jak i podczas wykonywania misji zemsty, wciąga. Jest bardzo nastrojowa. Dodatkowo efekt zwiększony jest poprzez dodanie dzwoneczków.( coś jak w „Portret małej Cossette”), podkreśla to element grozy.
    Innym plusem jest ukazanie relacji czysto ludzkich, ich emocji, nieumiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach oraz pewnych prawd oczywistych ( dla dorosłego człowieka).

    Podsumowując, serial oceniam ostatecznie na słabą 6, a to dlatego że z ogólnej oceny 3 podnosi go muzyka oraz zakończenie serialu. Polecam go tylko ze względu na „obejrzenie”, bo tak naprawdę nic nowego nie wnosi.

    Ocena: <6/10
  • Avatar
    A
    Zmieszany 29.12.2006 00:20
    Będzie lepiej...
    Jestem po 4 epie, i jak narazie to mam takie mieszane uczucia co do tego tytułu, a o taką sytuację ciężko bo nie mam wyszukanych gustów i właściwie podobało mi się prawie każde anime jakie oglądałem. Co ja tu mogę napisać po tym co widziałem?:
    - wkurza mnie coraz bardziej ta karoca/kareta z każdym nowym odcinkiem;
    - nowej treści w każdym epie jest tyle co nic (jakby wyciąć powtarzające się kawałki to by zostało może z 7 min.);
    - mogli się bardziej postarać w tych przedstawianych historiach, no bo co jak co, ale raczej nie sprzedałbym swojej duszy diabłu tylko dlatego, że  kliknij: ukryte ;
    - głos yakumo tsukamoty jest fajny, ale już słucham tego samego 4 raz :D;
    - openingu i endingu się nawet miło słucha (to jak narazie chyba najlepszy punkt tego anime)
    - grafika ładna tylko może zbyt taka sterylna (no jakaś taka że niby fajnie a jednak coś tam, tak jakoś… );
    To by było na tyle z pierwszych 4 odcinków :D. Mam tylko nadzieję że ten perfidny schemat się w końcu skończy :). Jak ktoś ma słabą pamięć (bardzo słabą) to go te pierwsze epy nawet mogą wciągnąć.
  • Avatar
    A
    fillip75 12.10.2006 15:39
    Niesamowity serial.
    Zagadkowość, tajemniczość… to wciąga. A najlepsze w nim jest to, że z odcinka na odcinek staje się coraz lepszy. Czekam z niecierpliwością na kontynuację.
  • Avatar
    R
    Oshii Rion 3.10.2006 11:57
    Hmm...
    Dobra recenzja, chociaż ja dałabym muzykę na wyższą ocenę. Gdyż tego OST mam ochotę słuchać w kółko, na okrągło… Ma w sobie coś mistycznego…
    Za niedługo kontynuacja JS. ;)
  • Avatar
    A
    Shibien 27.09.2006 07:21
    oby do przodu
    Dokładnie oby do przodu,przebrnąć pierwsze odcinki a pózniej czeka nas nagroda w postaci bardzo fajnego anime.Podobało mi sie i basta^_-
  • Avatar
    A
    magdaa 25.09.2006 16:47
    schemat
    To anime było wiele lepsze gdyby nie jaedna podstawowa wada – schemat ja rozumiem dwa trzy razy alem wiencej ,mogli to skrócić i szczeże sie zawiodłam gdy liczylam ze w 5 idcinku to koniec a tu…....ale pod koniec to jest super. Jesli chodzi o potkład muzyczny to super jesen z najlepszych ,wprowadza w nastrój.
  • Avatar
    A
    sugi 22.09.2006 22:52
    schemat .. tzn ze niewiele stracilem ;)
    Ja obejżałem tylko 3 odcinki bo nie chciałem na siłe . SCHEMAT po prostu powala ,nawet TE SAME urywki co odcinek ,zero zaskoczenia .
    Powinni sklasyfikowac gatunek anime taki jak „schemat” ,od razu wiedział bym czego unikac ;)

    Pierwszy odcinek no nawet ... ale potem to już przegiecie . Można by zrobic ciekawe anime z klimatem jakaś fabuła też by się przydała ,są ciekawe scenerie np. miejsce w którym przebywa tytułowa chyba dziewczyna ,dziwny pająk ,ale potem widzimy kilka za dużo kolorowych i bez sensu postaci (i moim zdaniem seria przez to komletnie traci klimat)
    Nie jestem pewien bo widziałem tylko 3 odc( i się nie zanosi bym zdobył się na wiecej) ,ale ocenił bym chyba na 4
    ewentualnie 5 (w skali 1­‑10) ,bo schemat jest znacznie gorszy niż w pokemonach . Zero fabuły.
    Tylko dla ludzi niesamowicie cierpliwych !
    Acha i nie ogladac pod rząd kilku odcinków bo harakiri murowane.
    • Avatar
      sora-nee 2.11.2010 17:19
      A ja sie zmusilam i prawde powiedziawszy nie wiem co o tym myslec. Anime mogloby byc fajne, na poziomie ale jesli ma byc brak glownej fabuly to powinni zrobic jak w Gintamie. Co odcinek cos nowego. A tak to po prostu zaczyna sie nudzic a juz szczegolnie jak oglada sie kilka odcinkow jednego dnia. Anime faktycznie tylko dla cierpliwych.
  • Avatar
    A
    GoNik 19.09.2006 10:53
    bo schematy rządzą...
    Mi w okolicach 7 odcinka zaświtało 'hej! ja to już widziałam! w Witch Hunter Robin…' bo schemat: zdarzenie, zlecenie, zdarzenie, kara, finisz jak żywo pasuje do pierwszych 14 odcinków WHR. Ale się uśmiałam…
    Później jest lepiej, kiedy na scenę wchodzą Hajime i Tsugumi zaczyna się robić ciekawie.
    Czy to tylko ja, czy najciekawszymi bohaterami byli Ren, Hone i Wanyuudo?
    • Avatar
      wa-totem 19.09.2006 14:02
      Re: bo schematy rządzą...
      GoNik napisał(a):
      Czy to tylko ja, czy najciekawszymi bohaterami byli Ren, Hone i Wanyuudo?
      Nie, nie tylko Ty :>
      A teraz was jeszcze dobiję… jesienią rusza drugi sezon Jigoku Shoujo…
      • Avatar
        GoNik 21.09.2006 21:41
        Re: bo schematy rządzą...
        Hmmm… jeżeli będzie utrzymany w klimatach końca serii to kto wie, kto wie ^__^
  • Avatar
    A
    elmo 19.09.2006 00:13
    niedotrwałem
    po 4epku – schematycznosc tego anime mnie dobila i zrezygnowalem z dlaszego ogladania ... dobrze slyszec ze pozniej sie to zmienia, jestem ciekaw ile jest osob tak jak ja zrezgnowali z tej serii przez poczatkowa powtarzalnosc schematow – mysle ze sporo, autorzy nawalili
    • Avatar
      SF 22.09.2006 01:28
      Re: niedotrwałem
      Na przykład ja zrezygnowałem. Tak się składa, że też po 4 odcinkach. Co z tego, że wszelkie opinie wskazują na to, że pod koniec robi się ciekawiej, skoro musiałbym najpierw przebrnąć przez ileś tam schematycznych odcinków? Dziękuję, jak dla mnie to strata czasu.
  • Avatar
    A
    Kocic 18.09.2006 19:59
    No właśnie...
    Seria ta ma 26 odcinków, a byłaby znacznie lepsza, gdyby tych odcinków było 13, połowę można pominąć, bo rzeczywiście w pewnym momencie jest się już znużonym powtarzającym się schematem. Dla mnie końcówka serii, która przedstawia historię Jigoku Shoujo jest naprawdę dobra, szkoda że samo anime traci tak wiele na początkowych epizodycznych odcinkach…