Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Mahou Shoujo Ikusei Keikaku

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    SecretHope 5.03.2017 08:07
    No, to kto chce drugi sezon?
    Seria light novelek rozrasta się coraz bardziej, na tą chwile jest ich już chyba z 10
    Next seasons confirmed?
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    ~Aloes 20.02.2017 03:03
    drobna literówka
    Tempo akcji jest znakomicie wyważone, ani razu nie miałem wrażenie, że coś jest odwlekane albo robione w zbytnim pośpiechu (...)

    Literówka się wkradła. Chodziło zapewne o formę „wrażenia”
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Orzi 19.02.2017 11:05
    Element zaskoczenia?
    Jestem zdziwiony, że tyle osób podkreśla jako wielką zaletę MSIK element zaskoczenia i nieprzewidywalność. Jak dla mnie wręcz odwrotnie – to była najsłabsza część tej serii. Dziewczęta ginęły według prostego schematu – dostajemy flashback postaci, pół odcinka potem czarodziejka gryzie piach.  kliknij: ukryte . Może za bardzo zwracam uwagę na zabiegi scenarzysty i reżysera przez które dla mnie było oczywiste kto zginie za 10­‑15 minut, ale przez to nie mogę się zgodzić z wysoką oceną i główną zaletą serii, która dla mnie nie istnieje. 5/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Koogie 19.12.2016 11:18
    Podsumowując
    Czyli początek cyklu Raising Project mamy za sobą. Nie ukrywam, że jestem zadowolony z seansu i seria konsekwentnie zrealizowała swoje główne założenie. Seria typu „Igrzyska Śmierci” musi się wyróżniać przede wszystkim postaciami i nieprzewidywalnością i te dwa elementy były wyraźnie najmocniejszymi aspektami serii. Seria niedomaga jednak w paru aspektach, ale nie psuje to specjalnie ogólnego wrażenia.

    Pozwolę sobie jednak napisać coś więcej o postaciach, ponieważ samo powiedzenie, że są dobre nie do końca oddaje co mam przez to na myśli. Trzeba patrzeć na postaci przez pryzmat tego czym seria jest. W tego typu seriach chcemy mieć całkiem sporo postaci i każda z nich musi być na tyle prosta i kolorowa by widz mógł się z nią utożsamić od pierwszej sceny. Muszą jednak one posiadać drobny niuans, który komplementuje nieprzewidywalność fabularną. Potrzebujemy postaci których nienawidzimy i chcemy by spotkało je wszystko co najgorsze. Jak i potrzebujemy postaci tak fajne i przyjemne, że drżymy na samą myśl o ich nieuniknionej śmierci. Zdrady, morderstwa, nieporozumienia… Mamy przeżywać całą gamę emocji poprzez te postaci, złość, żal, czy ostatecznie satysfakcje. Także w przypadku tego typu serii kiedy mówię o dobrze zrealizowanych postaciach, nie mam na myśli postaci jako jednostki działające w próżni, lecz jako całą obsadę analizowaną jako jedność. W tym kontekście seria wypada bardzo dobrze, dając nam morze postaci które niesamowicie łatwo zidentyfikować i bardzo łatwo lubić czy nienawidzić.
    Na wyróżnienie zasłuży jedna z antagonistek, której udało się zbrudzić swoje ręce krwią najczęściej w tej serii. Kierowała się ona żelazną logiką odporną na niuans. Dzięki temu udało się osiągnąć to fajne uczucie satysfakcji pod sam koniec serii, lecz jednocześnie był zachowany pewien tragizm i ludzki aspekt. Mówię trochę zawile, ale staram się unikać spoilerów.

    Muszę jednak wspomnieć o tym, że seria kulała jeżeli chodzi o eskalację emocjonalną. Wszystkie „mocne” sceny były jednak przytłumione, mimo że faktyczne wydarzenia na ekranie były co najmniej drastyczne to reżyseria nigdy nie tego nie potęgowała. I jest to o tyle problem, że egzaltacja emocjonalna jest jednak istotnym aspektem tego typu serii. Oczywiście można bardzo łatwo z nią przesadzić i przypadkowo stracić przez to widza, lecz tłumienie tego po prostu ogranicza serie. I tutaj zarówno początek, koniec jak i niektóre sceny cierpią. Start bez dwóch zdań jest zbyt wolny, główna postać wydaje się niesamowicie statyczna, a sceny które powinny nami mocno wstrząsnąć wywołują raczej reakcje typu „ooooooohhh”. Nadal jest to wszystko ciekawe i to jak historia została napisana definitywnie przyciąga do ekranu, lecz brakuje tej serii tego porządnego prawego sierpowego który powala widza. Myślcie w kategoriach jak Madoka knockout­‑owała widza, czy jak Re­‑Zero atakowało cios za ciosem. Tutaj to było potrzebne, ale nigdy się tak naprawdę nie pojawiło.

    Skoro już o tym mowa, krótko na temat tej serii i Madoki. Czuć pewne inspiracje, lecz serie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Nie radzę porównywać ich do siebie, bo poza poszczególnymi elementami to seria wyraźnie idą po zupełnie inny rodzaj doświadczenia. Po prostu nie, to jest to, tamto jest tamto.

    Największe wady serii zdają mi się wychodzić z samej realizacji, gdzie największe zalety pochodzą z materiału źródłowego. Z tego co wiem, materiał źródłowy ambitnie się rozrasta, zmieniając koncepty fabularne i bohaterki. Trochę jak JoJo i powiem, że ten sposób prowadzenia franczyzy wydaję mi się niesamowicie ciekawy, bo pozwala serii ewoluować jednocześnie zostając wierny swoim fanom. Wydaję mi się, że z dobrym studiem ta franczyza może być na tyle silna by sobie wyrąbać fragment rynku… Było to na tyle interesujące, że sięgnę po materiał źródłowy.

    Podsumowując, jest to seria typu „igrzyska śmierci” w klimacie magicznych dziewczynek. Jest ona napisana pod swoje najmocniejsze strony i jako seria rozrywkowa spełnia ona swoje zadanie w 100%. Przez pewne niedociągnięcia raczej nie będzie to coś co wbija się w pamięć, lecz mimo to polecam spróbować. Historia jest tak prowadzona, że naprawdę to przyciąga do ekranu i fajnie patrzeć jak postać którą najbardziej nie lubimy jest wielokrotnie dźgana ostrym narzędziem.
    Podobno kolejne części są lepsze i jak już wspomniałem mają inna strukturę i postaci. Radzę więc bacznie obserwować czy nie pojawi się drugi sezon tej nie wybitnej, lecz bardzo kompetentnej serii rozrywkowej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Kysz 18.12.2016 17:29
    Dobra seria z beznadziejnym zakończeniem.
    Generalnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą serią. Spodziewałam się głupiej sieczki z wyżynającymi się nawzajem magicznymi dziewczątkami, w której jakakolwiek logika dawno poszła do baru na klika głębszych. A tu… było całkiem ciekawie. Na tyle, że z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnych odcinków i z chęcią snułam przypuszczenia co też nas w nich czeka –  kliknij: ukryte 
    Niestety, tego typu historie mają to do siebie, że zakończenie może znacząco popsuć ogólne wrażenie na ich temat. I tak też było w tym wypadku.  kliknij: ukryte 

    Za zakończenie leci ode mnie oczko w dół przy ocenie, ale i tak uważam, że udało się tutaj stworzyć nadzwyczaj udaną serię, zgrabnie łączącą motywy mahou shoujo z mroczniejszym klimatem. Tempo akcji zostało zresztą odpowiednio dobrane – niczego nie przedłużali, ale też nie czułam zbytniego pośpiechu. Jedyne co, to brakowało mi lepszej prezentacji bohaterów tak, by widz był w stanie  kliknij: ukryte . Niestety pod kątem emocjonalności nie wyszło to najlepiej, bo chociaż nakreślono sylwetki bohaterów, ich przeszłość i motywacje, to czegoś mi w tym wszystkim brakło. Z jednej strony można to złożyć na karb niewielkiej ilości odcinków w stosunku do liczby bohaterów, ale przecież nawet w takiej formie nie jest to niemożliwe (chociażby w Natsume, przy epizodycznych historiach, znacznie lepiej przychodzi wydobycie z każdej jednej sporych pokładów emocji). Co prawda nie jest to aż tak wielka wada, ale po prostu gdyby ten aspekt lepiej dopracowano, dostalibyśmy naprawdę bardzo mocny tytuł. A tak jest „tylko” dobrze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    qwertyt 18.12.2016 16:23
    Kiedy obejrzałem to anime naszły mnie skojarzenia z „Higurashi”. Mamy tu bowiem słodkie i urocze dziewczyny, które robią krwawe, okrutne i brutalne rzeczy. Chyba tylko Japończycy potrafię tak połączyć motyw „kawaii” z bezmyślnym okrucieństwem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Impos 18.12.2016 01:11
    Miła seria
    Muszę przyznać, że całkiem przyjemnie się to oglądało…
    Niby już od samego początku było wiadomo, że nie ma co się zbytnio przywiązywać do większości postaci, ale kolejność i sposób eliminowania dziewcząt bywał całkiem zaskakujący.
    Przez ekran przewijało się sporo postaci, ale nie miałam poczucia, że jest ich za dużo. Historie niektórych były naprawdę ciekawe i fajnie by było zobaczyć serię z kimś takim w roli głównej, część lekko przerysowana, ale za to dobrze wypadała na tle pozostałych. Nawet główna bohaterka nie denerwowała za bardzo…
    Jeśli się zdecydują zrobić drugi sezon, to na pewno obejrzę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kamil88 17.12.2016 23:56
    Odcinek 12
    Ostatni odcinek serii, nie wiadomo czy reszta książek też się doczeka anime? Na razie jest 6. Ogólnie serie oceniam na 9, czekałem na każdy odcinek z zapartym tchem, mimo że po niemal każdym odcinku musiałem obejrzeć coś wesołego, bardzo zżyłem się z postaciami, i każda dobrze odegrała swoją role :) Co do finałowego odcinka.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Impos 12.12.2016 01:18
    Myślałam, że zdolność Tamy jest prawie zupełnie nieprzydatna, a tu proszę… Z trochę innym usposobieniem mogłaby być jedną z najgroźniejszych przeciwniczek (tak mi się jakoś skojarzyło, że umiejętność Winterprison też nie była jakoś szczególnie uniwersalna).
    Za to jestem trochę zawiedziona historią Tamy, bo bardzo przypominała tą  kliknij: ukryte .
    Skąd Fav wie, że  kliknij: ukryte ?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    kamil88 11.12.2016 22:54
    Odcinek 11
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Sanvean 3.12.2016 22:01
    Odcinek 10.
    Odcinek 10 należał do jednych z najnudniejszych.
    Po pierwsze sprzeczka między Snowwhite i Alice – to wyglądało tak nienaturalnie i głupio, że aż głowa mała.
    Po drugie  kliknij: ukryte 
    Po trzecie, nie wiem czy ktoś zauważył, bo tak to właśnie zostało przekazane, jakby nie miało większego znaczenia, że  kliknij: ukryte 
    Plusem tego anime jest prostota. Widać, że autor nie przeliczył swoich zdolności. Z drugiej strony niektóre dialogi proszą się o pomstę do nieba. ;-;
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    kamil88 26.11.2016 23:15
    Odcinek 9
    Trzeba przyznać, ze się nie patyczkują  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Sanvean 26.11.2016 19:57
    W tym komentarzu piszę o swoich wrażeniach i domysłach po 9 odcinkach anime, więc całość (wyłączywszy ostatni akapit) zaznaczam w spoiler, bo musiałbym go wstawiać minimum co drugie zdanie.
     kliknij: ukryte 
    Chciałbym jeszcze dodać, że liczyłem na tonu cukru lub hektolitry krwi, wymieszanie z pomieszaniem, patetyczne mowy i dialogi, a to całkiem wyważone jest. Nawet ta maskotka nie jest tak denerwująca, jak to bywa w podobnych seriach, ale tutaj nie nawiązuje tak przyjacielskich i bliskich relacji z czarodziejkami i jest też jakimś wrednym gnomem, jak np. Monokuma albo misek z Bokurano. Tzn. jest, ale nie na takim poziomie i nie w tak ostentacyjny sposób.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    kamil88 20.11.2016 15:38
    Odcinek 8
    Bardzo smutny odcinek  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Impos 13.11.2016 22:52
    Po 7 odcinku
    Wszystko wskazuje na to, że w następnym odcinku  kliknij: ukryte .
    W sumie nie mogę się doczekać :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Kysz 6.11.2016 21:21
    6 epek
    Ohohoho… jakże pięknie polecieli w tym odcinku z akcją. Tak podejrzewałam, że  kliknij: ukryte 
    Wreszcie też coś więcej wiadomo na temat  kliknij: ukryte 
    Ogólnie to bardzo mi się podoba jednak pewna  kliknij: ukryte 
    Jest jeszcze kwestia przydatności Snow White. Mam nadzieję, że wkrótce przestanie być ona takim płaczliwym dziewczątkiem, co to nadaje się tylko do pomagania innym i zbierania magicznych cukierków. Nie żebym liczyła na cudowną przemianę, ale cokolwiek by się przydało. Żeby tylko nie skończyła ona jak druga Madoka, to byłby wielki minus dla tej serii.
    Naprawdę nie liczyłam, że aż tak mi się to spodoba, ale jednak wciągnęłam się w tę serię całkowicie. Trzymam kciuki, żeby za tym stał jakiś dobry pomysł, bo wtedy to może być naprawdę bardzo ciekawe anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kysz 5.11.2016 18:39
    Po 5 epkach
    Bez bicia przyznaję, że spodziewałam się większego syfu, a tu na razie jest całkiem dobrze. Informacje na temat tego o co właściwie chodzi, jak to działa i do czego może zmierzać, dawkują nam powoli, ale nie na tyle wolno, byśmy mogli się znudzić. Podoba mi się, że na 5 odcinków mieliśmy już  kliknij: ukryte 
    Zgadzam się też, że fajne by było, gdyby okazało się, że mamy do czynienia z  kliknij: ukryte  Aczkolwiek i tak jestem pod wrażeniem, że zdecydowano się do tego grona wrzucić  kliknij: ukryte . O reszcie jak na razie nic nie wiadomo w większości. Odsłonili jedynie tajemnicę postaci  kliknij: ukryte  A ponieważ przeczytałam sobie spoiler od Koogie, to podejrzewam, iż  kliknij: ukryte  Kogoś pominęłam?
    Ciekawi mnie natomiast jak się do tego wszystkiego będzie miała początkowa scena z pierwszego odcinka. W końcu widzieliśmy w niej nie  kliknij: ukryte  Nie jestem więc do końca pewna, czy pokazali nam coś z przyszłych wydarzeń, czy może to było coś, co już miało miejsce. W końcu  kliknij: ukryte 
    Ogólnie, to muszę powiedzieć, że udało im się mnie zaciekawić i mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach tego nie zepsują. Bo tu jednak jest potencjał na naprawdę niezłą serię.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kamil88 24.10.2016 16:16
    Ruler w Light Novel
    Z tego co wyczytałem ze spoilerów, Light Novel'owa wersja Ruler  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Impos 23.10.2016 03:27
    Po 4 odcinku...
    No i okazało się, że  kliknij: ukryte nie grają roli przy wybieraniu nowych Mahou Shoujo. Trochę szkoda, że większość postaci zapewne okaże się nastoletnimi dziewczętami. Seria byłaby dużo ciekawsza, gdyby prawdziwe tożsamości bohaterek były bardziej zróżnicowane (np. salarymeni zmieniający się po godzinach w wojowniczki o miłość i sprawiedliwość)...
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Impos 9.10.2016 23:59
    2 odcinek
    Początkowo byłam pod wrażeniem, że jedna z bohaterek postanowiła  kliknij: ukryte , ale niestety musiano dorzucić element typu  kliknij: ukryte . W sumie szkoda, bo mam wrażenie, że akurat tej serii dobrze by zrobiła mniejsza dawka dramatyzmu lub ograniczenie tego typu wątków tylko do finału…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Koogie 3.10.2016 12:41
    Pierwsze wrazenia
    Sądzę że jak ktoś się spodziewam Madoki czy YuYuYu czy nawet Wixossa, to raczej się zawiedzie. Ta seria nie ma żadnych podstaw by subtelnością miksować dramat i tragedie. To nie jest ta seria, tutaj te dwa koncepty będą się zderzać z jak największych odległości tylko po to by było jak najgłośniej. To jest śmieciówka, lecz… drogi czytelniku to wcale nie oznacza, że to show nie może działać.
    Designy są bardzo ładne, tła także, ogólnie wizualnie to show się raczej pozytywnie wyróżnia i dobrze leży na oku, co w śmieciówkowych fabularnie seriach jest bardzo ważne. Już show u mnie zdobyło parę punktów poprzez sam make­‑up smoczego rycerza, który bardzo zdradza mały twist dotyczący tej postaci, wyróżnienie tej postaci w ten sposób naprawdę pokazuje, że jednak zostało to wszystko przemyślane. Ponieważ nawet głupie rzeczy trzeba przemyśleć.

    No cóż, jak napisałem niżej. Pionki i ich rozstaw jest oczywisty, wszyscy dokładnie wiemy czego się spodziewać, a przyjemność będzie czerpana z patrzenia jak te pionki będą fruwać w wirze chaosu poruszającego się po planszy.
    Jeżeli to show będzie w stanie zrobić by wszystkie postacie poboczne były bardzo wyraziste i różniące się diametralnie od siebie i wykorzysta te różnice. Będzie fajnie się oglądać. Wizualnie są idealne względem siebie, teraz zobaczymy jak będą wyglądać ich interakcje. Kysz wspomniała o Akuma no Riddle i w tamtej serii właśnie interakcje przerysowanych schematów dostarczało najwięcej rozrywki. Tu chce dokładnie tego samego, mimo że krwi pewnie będzie więcej.

    Drugi odcinek powinien pokazać znacznie więcej chaosu i pewnie jakąś jedną czy dwie chore interakcje. Zobaczymy wtedy jak seria naprawdę będzie się nadawać jako śmieciowe anime rozrywkowe.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 2.10.2016 19:31
    Jestem na tak. Po Madoce i Yuuki Yuna wciąż mi się motyw mrocznych magical girls nie znudził, więc z chęcią obejrzę i tą serię. Na razie zaczęło się ok, zobaczymy, co dalej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Taya 2.10.2016 18:57
    Po pierwszym odcinku wiele powiedzieć nie można, ale sam wstęp wskazuje na mocne inspiracje Madoką­‑mieszanka słodkości z mrocznym tłem, czyli pewnie powtórka z rozrywki. Zobaczymy z jakim skutkiem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Kysz 1.10.2016 23:01
    1 odcinek
    Generalnie rzecz biorąc nie jestem specjalną fanką mieszania słodyczy z „mrokiem”, temu też do tej serii podchodzę dosyć ostrożnie. W pierwszym odcinku właściwie niewiele się wydarzyło, ale to, co pokazali po endingu jasno wskazuje, że chcą od razu przejść do konkretów. Nie podobała mi się natomiast scena na początku. Nie lubię czegoś takiego, choć po części rozumiem, że chcą w ten sposób przyciągnąć uwagę tych, którzy żadnych zapowiedzi nie czytają/oglądają i mogliby się zrazić na widok „kolejnej słodkiej serii mahou shoujo”. Osobiście wolę jednak, kiedy próbuje nas się zaskoczyć, tak jak to wyglądało np. przy Madoce czy niedawno emitowanym Gakkou Gurashi. O wiele ciekawiej ogląda się wtedy odcinek, zwłaszcza wracając do niego po raz drugi, zaopatrzonym w dodatkową wiedzę na temat wydarzeń pokazywanych na ekranie.
    Wizualnie ten pierwszy epek zaprezentował się ładne. Zwłaszcza projekty postaci przykuwają uwagę, zresztą już wcześniej patrząc po obsadzie widać było, że postarano się tutaj jak najbardziej urozmaicić projekty poszczególnych magicznych dziewczynek. Zobaczymy wszakże, czy dane nam będzie poznać jakieś bohaterki spoza grona „głównej” ekipy, bo to na nich najlepiej byłoby widać jak bardzo twórcy się do tych projektów przyłożyli. xd Na plus zaliczyć też mogę tła. Zawsze zwracam na nie uwagę i cieszy mnie, że nie zdecydowano się postawić na nijakie plamy kolorów, ledwie przypominające konkretne obiekty (czy też inaczej rzecz biorąc – standard). Było kilka ujęć, które oglądało mi się z prawdziwą przyjemnością.
    Cóż… no nie ukrywam, że z niecierpliwością wyczekuję momentu, w którym bohaterki  kliknij: ukryte  xd Byle to nie wyglądało tak, jak w Akuma no Riddle i naprawdę powinno mi wystarczyć to do polubienia tego tytułu. Aczkolwiek miło by było dostać podobny zestaw charakterów, jaki był w tamtej serii, a przynajmniej kilka ze schematów stamtąd. ;p
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime