Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Sangatsu no Lion

  • Avatar
    A
    Fontaine Blue 22.05.2017 22:28
    Z tym anime to ja mam trochę taki problem. Z jednej strony nie mogę powiedzieć, aby było złe – jest zbyt porządnie wykonane. Tylko gdyby nie było tak przeraźliwie nudne…

    Chociaż były momenty, które oglądało mi się wyjątkowo zgrabnie (jak np. ostatni odcinek), tak jednak przez większość czasu wierciłam się zniecierpliwiona na fotelu. Ze wszystkich wątków fabularnych chyba już najlepiej oglądało mi się ten dotyczący 3 sióstr oraz ten, gdzie pojawiała się Kyouko (postaci żeńskie w ogóle są w tym anime bardzo fajnie nakreślone. Modliszkowata Kyouko jest wyjątkowo intrygująca).
    Graficznie jest ślicznie, bardzo podoba mi się, jak przeniesiono specyficzną kreskę z mangi na adaptację. No i te cudowne wstawki dźwiękowe, gdzie różnego rodzaju onomatopeje są mówione słodkimi głosikami przez aktorki. <3
    No, tylko że samą oprawą i pewnymi jaśniejszymi punktami niestety seria u mnie jakoś szczególnie nie zapunktowała – a mogła. Myślę, że to po prostu specyfika prowadzonej opowieści i jej narracji. Niestety dla mnie główny bohater jest zbyt depresyjny, by czasem już nie mieć dosyć tych jego smutnawych przemyśleń. A w każdym razie, w podanej formie były dla mnie niestrawne.
    Ale jak ktoś ma cierpliwość do powolnej akcji, to można spróbować.
  • Avatar
    A
    Conquest 4.04.2017 21:45
    Po zakończeniu
    Bardzo fajne okruchy życia z ciekawym wątkiem shougi. Seria za względu na swoją specyfikę nie jest przyciągająca, ale ogląda się ją naprawdę z zaciekawieniem. W drugiej połowie, kiedy więcej grają, robi się sporo ciekawsze niż na początku.
  • Avatar
    A
    GLASS 30.03.2017 17:45
    Wspaniałe okruchy życia! Uprzedzam, jest to seria o dość ciężkim klimacie (co wrażliwsi polecam chusteczki pod ręką), ale z drugiej strony nie mamy do czynienia z totalnym cierpieniem i przygnębieniem – równowaga między smutnymi, a komediowymi (czy po prostu lżejszymi) scenami jest naprawdę dobrze wyważona! Oglądać i czekać na drugi sezon jesienią :D
  • Avatar
    A
    Maxromem 27.03.2017 22:54
    Bardzo udane okruchy życia, a co więcej, sam wątek shogi też jest niezły.

    Przed wszystkim, Sangatsu no Lion ma świetne postaci. Naprawdę dawno nie widziałem czegoś z tak ciekawymi, dobrze opisanymi i rozwijającymi się postaciami. Co więcej, jest ich całkiem dużo i nawet dosyć mocno poboczne postaci są odpowiednio przedstawione.

    Niestety, fabuła jest raczej epizodyczna, co ma swoje dobre strony, ale sprawia, że odcinki są dosyć nierówne. Nie do tego stopnia, żeby się przy którymś nudzić, ale różnice da się zauważyć.

    Wątków jest całkiem sporo, a wśród nich najciekawszy jest ten o przybranej siostrze Reia – Kyouko. Zawsze jak pojawia się na ekranie to wiadomo, że zaraz będzie jakaś manipualcja, szantaż emocjonalny czy Bóg wie co jeszcze :D

    Do tego dochodzą watki trzech sióstr, które niejako przygarniaja Reia pod swój dach, wątek rywalizacji z Nikaidou i oczywiście sam wątek szachów. Jest tego dosyć sporo, ale nigdy nie miałem wrażenia jakiegoś natłoku wydarzeń. Wręcz przeciwnie, całość ma dosyć łagodny ton.

    Niestety jest też kilka niewypałów. Między innymi koty, które co jakiś czas rzucają komentarze i niejakie „przeshaftowanie” niektórych scen. Co prawda do innych serii tego studia to jeszcze daleko, ale byłbym kontent jakby więcej sobie darowali.

    Ogólnie polecam w ciemno i czekam na kolejny sezon.
  • Avatar
    A
    Klemens 3.12.2016 16:36
    Ja mam jedno pytanie – czy to nadal leci w japońskiej telewizji, ale nie wrzucają na neta, czy coś się stało?
    • Avatar
      The Beatle 3.12.2016 16:49
      Ale w jakim sensie? W zeszłym tygodniu była przerwa w emisji, dzisiaj normalnie wyemitowano.
      • Avatar
        Klemens 3.12.2016 20:34
        A rzeczywiście! Dni mi się pomyliły, myślałem, że to anime wychodzi razem z Naruto w czwartki…
  • Avatar
    A
    Kysz 8.11.2016 20:42
    Po 5 epkach
    Ano muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą serią. Generalnie Shaft mi do tej pory średnio leżał – za dużo wyszło z tego studia serii, do których łatwo byłoby przyczepić łatkę przerostu formy nad treścią. Inna sprawa, że nie do każdej treści ta forma pasowała. O dziwo, w 3­‑gatsu jak na razie sprawdza się ona znakomicie. Ba, wręcz nie wyobrażam sobie tej historii bez specyficznej grafiki Shaftu właśnie. Tu jak najbardziej sposób podania ma znaczenie, bardzo pięknie buduje bowiem klimat, dzięki któremu znacznie mocniej odbiera się samą historię. Co najlepsze – ta wydaje się być bardzo sensowna i przemyślana. Jak na razie wszelkie informacje dawkuje się nam powoli, lecz nie mam przy tym wrażenia, że robią to aby nadać temu pozory bycia czymś ambitniejszym. W sensie – czasami na niedopowiedzeniach próbuje się stworzyć coś, co generalnie nie ma sensu, ale przez brak wyjaśnień stwarza to pozory „mądrej” historii. W przypadku 3­‑gatsu, gdyby cały dramat wyłożono nam zaraz w pierwszym odcinku zapewne byłby on zbyt przytłaczający, albo wręcz… absurdalnie głupi. Podany w okruchach jak na razie autentycznie mnie rusza.

    Inna sprawa, że póki co osiągnięto tu coś, co bardzo rzadko się udaje, a mianowicie – utrzymano naprawdę bardzo dobry balans pomiędzy momentami komediowymi a dramatycznymi. Nie czuję absolutnie żadnego zgrzytu kiedy przechodzą od lżejszej scenki do czegoś poważniejszego, bo po prostu to tak naturalnie tu wychodzi. Pokazanie w jednym odcinku kotów dopominających się o jedzenie i smutku bohatera, który przypomina sobie o  kliknij: ukryte  wydawać by się mogło rzeczą co najmniej nie na miejscu. A jednak się sprawdza.

    Choć już przy zapowiedziach tytuł ten zwrócił moją uwagę, to i tak uznaję go za jedną z przyjemniejszych niespodzianek, jaką sprawiła mi jesień. Nie spodziewałabym się, że wyjdzie on tak dobrze i szczerze mam nadzieję, że utrzyma to taki poziom do samego końca. Anime sezonu u mnie na bank nie będzie skoro wychodzi też nowy Natsume, ale na tę chwilę widzę go w ścisłej czołówce.^^
  • Avatar
    A
    Koogie 24.10.2016 08:49
    Bardzo interesujące show. Nie ma ono co prawda tego czegoś co by ściągało człowieka do ekranu, prawdę mówiąc jest ono trochę ciężkie w oglądaniu, bo sporo informacji wydaje się podany w niejasny nieprzeprocesowany sposób. Jednak to w sumie jest też zaletą show, bo klimat, reżyseria budują tutaj coś naprawdę wyjątkowego. Panuje w tej serii bardzo specyficzna melancholiczna atmosfera. No i koty. Duże dramaty stają się małe na przestrzeni codzienności, lecz ta codzienność zawsze żyje w cieniu tych tragedii.
    W każdym razie, głównie chciałem wspomnieć o studiu. Shaft ma pewną manierę do dosyć specyficznej reżyserii i naprawdę różnie wpływało to na końcowy produkt. Mekaku City Actors nie miał w sobie nic co by miało sens przedstawiać w ich sposób, więc całość zdegradowała się do czystego niezrozumiałego chaosu w myśl zasady bo tak. Ich poprzednie anime o słodkich dziewczynkach gotujących, także mocno ucierpiało, bo taki styl po prostu nie współgra z gatunkiem, który jest tak mocno stonowany (ale food porn był ładny). Z kolei jednak Nisekoi w dużej mierze zyskało na absurdzie i na wydźwięku mimo tego, że produkt poza opakowaniem był w dużej mierze pusty.
    No, więc chce z zadowoleniem powiedzieć, że to show dobrze utylizuje specyfikę tego studia. Jak już wspomniałem panuje tutaj dosyć ciężki przytłumiony klimat, który czasem miesza się z nagłą dawką energii (którą wprowadzają nasze siostry) i reżyseria tutaj lśni.

    Czy będzie to anime sezonu, dla paru na pewno, to jest tak specyficzne show, że w czyjeś gusta musi się ono wpasować całkowicie. Czy będzie popularne? Nie ma na to szans. Czy jest dobre… póki co tak. Opinia napisana po dwóch odcinkach.
  • Avatar
    A
    Maxromem 24.10.2016 02:29
    Zdecydowanie jeden z faworytów tego sezonu. Spokojny i ciepły klimat, wyraziste postaci i, co najważniejsze, subtelność. Często można się natknąć na „okruchy życia”, które z życiem mają niewiele wspólnego, ale na szczęście na razie ta wszechobecna subtelność dodaje wszystkiemu realizmu. Oby tak dalej.
  • Avatar
    A
    Weiter 16.10.2016 01:58
    Ep 1
    Klimatyczny wstęp i to wszystko.. Grafika potrafi być paskudna, a te kreski w połączeniu z czerwonym kolorem na nosie są irytujące. Wygląda jakby każdy miał przewlekły katar.

    Słabe wrażenia, a raczej ich brak. „Zero”.