Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 grafika: 6/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,00

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 38
Średnia: 7,08
σ=1,44

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

WWW.Working!!

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2016
Czas trwania: 13×24 min
Widownia: Seinen; Postaci: Kucharze, Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Dom wariatów, a w zasadzie restauracja wariatów – bardzo sympatyczna komedia o grupie nie do końca normalnych ludzi, których połączyło miejsce pracy.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Bankructwo firmy to dla większości w niej zatrudnionych ogromna tragedia, tego zdania nie podzielają jednak członkowie rodziny głównego bohatera tej historii. Do katastrofy finansowej, jaka ich dotknęła, podchodzą z dystansem i humorem, które do białej gorączki doprowadzają wspomnianego młodego człowieka, Daisuke Higashidę. Tak czy inaczej, zostaje on zmuszony do podjęcia pracy celem zapewnienia sobie prawnych środków płatniczych niezbędnych do egzystencji. Tym oto prostym sposobem lądujemy w całkiem przyjemnej restauracyjce sieci Wagnaria, gdzie będzie sobie dorabiał nasz pechowiec. Celowo używam tego określenia, bowiem jako ostoja normalności, będzie miał do czynienia z grupą mniej lub bardziej pokręconych osób stanowiących personel tegoż przybytku. Tak więc znowu otrzymujemy dość pretekstowe zawiązanie fabuły, które jest tylko przystawką przed daniem głównym, czyli radosną codziennością nowego miejsca pracy.

Siłą napędową tej produkcji są oczywiście bohaterowie, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowi. Główna obsada jest tu raczej liczna, zaś samo anime spaja kolejne krótkie historyjki lub gagi kilkoma głównymi, ale dosyć swobodnie potraktowanymi wątkami fabularnymi. Bohaterami poszczególnych epizodów jest najczęściej tylko dwoje lub co najwyżej kilka osób, więc tym sposobem każda postać z obsady otrzymuje mniej więcej tyle samo czasu antenowego. Taka konstrukcja ma swoje wady i zalety, ale w tym przypadku serię ogląda się bardzo przyjemnie, a to dlatego, że nie ma tu nikogo, kto drażniłby swoją obecnością na ekranie. Oczywiście każdy z widzów będzie miał swoich ulubieńców i tych, których polubi nieco mniej, nie sądzę jednak, aby któraś z postaci została uznana za szczególnie irytującą przez większą rzeszę osób.

Listę obecności otwiera protagonista, Daisuke, czyli twardo stąpający po ziemi chłopak, zmuszony z powodu bankructwa firmy ojca do podjęcia pracy. Łatwo się irytuje, szczególnie lekkomyślnym podejściem członków swojej rodziny do obecnej sytuacji finansowej i próbami niejakiej Hany podtrucia go walentynkowymi czekoladkami własnego wyrobu. Bardzo przypadły mi do gustu jego chłodne reakcje na zachowanie otoczenia, które najczęściej miały bardzo zabawny wydźwięk. Wspomniana wyżej Hana Miyakoshi to porywcza i niestroniąca od przemocy fizycznej licealistka. Za cel fizycznej przemocy obiera sobie kierownika restauracji, natomiast główny bohater ma okazję doświadczyć jej kulinarnego kunsztu, a także, na swoje szczęście lub nieszczęście, stać się obiektem jej westchnień.

W tym momencie chciałbym się usprawiedliwić, że zdradzam potencjalnym widzom, co łączy poszczególnych bohaterów. Nie uważam jednak, by robienie z tego tajemnicy mogło znacząco wpłynąć na odbiór serii przez kogokolwiek, ponieważ od początku widać jasno, kto z kim i dlaczego. Oczywiście nic tu nie może odbywać się normalnie, więc wszystkie wątki romantyczne zostają także potraktowane z bardzo dużym przymrużeniem oka.

Drugą parę, o której warto wspomnieć, tworzą jeden z kucharzy, Masahiro Adachi, oraz z niezrozumiałych dla mnie względów przerażająca go uśmiechem Sayuri Muranushi. Jest ona osobą niezwykle mało wylewną, jeśli chodzi o okazywanie jakichkolwiek uczuć, jednak od początku nie potrafiłem pojąć reakcji chłopaka na jej uśmiech, który wydawał mi się niezwykle uroczy. Jej dodatkową cechą jest wyczulenie na obecność bytów nadprzyrodzonych, co nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Sayuri pochodzi z rodziny egzorcystów. Chociaż jednak widzi duchy, z uporem godnym lepszej sprawy zaprzecza temu, że nadnaturalne zjawiska istnieją naprawdę.

Ostatnią parą bohaterów są Yuuta Shindou i Shiho Kamakura. Ich relacja pokazana została na zasadzie opozycji „biedny – bogata”. Yuuta, podobnie jak główny bohater, ma problemy finansowe z powodu upadku firmy ojca, który dodatkowo mocno zadłużył się u rodziny Shiho. Aby pomóc w spłacie długu, chłopak podejmuje się licznych dodatkowych prac. Z Shiho znają się od dzieciństwa, kiedy to odrzucił jej uczucia, a teraz, nieświadomy jej nadal trwającego zauroczenia, dzieli z nią miejsce pracy. Ona, dziewczyna z bogatej rodziny, oderwana od rzeczywistości i traktująca innych z góry, myśli, że na świecie wszystko z miłością włącznie da się załatwić za pomocą pieniędzy. Mimo nieciekawie wyglądającego opisu ta dwójka okazuje się mocnym komediowym punktem obsady, a ich interakcje dostarczyły mi wiele frajdy.

Poza powyższą szóstką w Wagnarii pracuje także Kisaki Kondou, studentka i samotna matka. Ma trudny charakter, cięty język i jest wyjątkowo leniwa. Jedyną osobą, która potrafi prowadzić z nią wyrównaną walkę na docinki, jest główny bohater. Obsadę rewelacyjnie uzupełnia Miri Yanagiba, koleżanka z klasy Daisuke, osoba wątłego zdrowia, które sprawia, że opuszcza ona szkołę, a w pierwszym momencie zostaje wzięta przez protagonistę za ducha ze względu na nietypowy styl ubierania się. Główną obsadę zamyka Rui Nagata, dziewczyna o aparycji Usagi z Czarodziejki z Księżyca. Podkochuje się w ona w Daisuke, ale jednocześnie jest zbyt nieśmiała, aby to okazać. Na deser dostajemy jeszcze kilka postaci epizodycznych, z rewelacyjną rodzinką głównego bohatera na czele. Trzeba jednak z czystym sumieniem przyznać, że rzadko się zdarza, aby obsada składająca się z tak wielu indywidualności tak świetnie do siebie pasowała. Nie ma tu nikogo irytującego, a każdy dostaje jakąś mniej lub bardziej skomplikowaną historię, która wyjaśnia, dlaczego jest jaki jest.

Humor w serii oparty jest w głównej mierze na charakterach postaci i interakcjach między nimi. Niewiele gagów nie jest związanych z bohaterami, a wszystko zgrabnie przeplata się z prozą życia i pracy w małej restauracji. Proporcje poszczególnych składowych fabuły są dobrze wyważone i choć zdarza się humor dość absurdalny, nie odnosi się wrażenia, że została przekroczona jakaś niewidzialna granica. Mam pewne zastrzeżenia tylko do osadzenia wydarzeń w czasie, dostosowanego do bieżących potrzeb i skaczącego przez pory roku z nieraz ułańską fantazją. To właśnie sprawia, że w odstępie dwóch odcinków możemy oglądać kolejne walentynki, podczas których Miyakoshi z uporem psychopaty raczy obiekt swoich uczuć kolejną porcją czekoladek. Luźne potraktowanie upływu czasu było dla mnie największym mankamentem fabuły, aczkolwiek nie mogę w żadnym razie powiedzieć, że było to coś, co odbierało mi radość z oglądania.

Oprawa wizualna jest poprawna, niemniej nie należy spodziewać się cudów. To grafika nieodbiegająca od dzisiejszych standardów, utrzymana w miłej pastelowej kolorystyce. Projekty postaci są proste, ale bardzo przyjemne, niezwykle dobrze komponują się też z opowiadaną historią. Animacja jest płynna, a widz często raczony jest pomysłowymi scenami, w których może oglądać postacie narysowane w stylu super­‑deformed, co dodaje całości sporo uroku, ponieważ nie jest nadużywane. Ścieżka dźwiękowa jest przyjemna, a głosy aktorów niezwykle dobrze dobrane do charakterów, ze szczególnym uwzględnieniem mojej ulubienicy pod tym względem – Miyakoshi. Piosenki otwierające i zamykające odcinek pasują do klimatu zarówno animacją, jak i muzyką, ale nie sądzę, by komuś na dłużej zapadły w pamięć.

WWW.Working!! to wyjątkowo udana komedia, zmieszana z nieco zwariowanymi okruchami życia. Prezentuje naprawdę dobry poziom, a jej humor jest w większości przypadków niezwykle trafiony i autentycznie zabawny, co niestety nie stanowi reguły w tego typu historiach. Na uznanie zasługuje fakt, że mimo przerysowania charakterów, wszyscy bohaterowie pozostają niezwykle sympatyczni i widz naprawdę ma ochotę kibicować im w ich poczynaniach. Dodatkowymi zaletami jest zgrabne zamknięcie historii w trzynastu odcinkach i na tyle niewielkie nawiązania do innych serii z cyklu Working!!, że nawet widz niezaznajomiony z wcześniejszymi odsłonami będzie się dobrze bawił bez poczucia zagubienia. Serię zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka sympatycznej i autentycznie zabawnej historii spod znaku garnka i patelni, z ładną oprawą graficzną i całą masą pozytywnie zakręconych bohaterów.

KamilW, 28 lutego 2017

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: A-1 Pictures
Autor: Karino Takatsu
Projekt: Mayuko Nakano
Reżyser: Yumi Kamakura
Scenariusz: Takao Yoshioka
Muzyka: Masaru Yokoyama

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
WWW.Working!! - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl