Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Gabriel Dropout

  • Avatar
    A
    Lina 17.02.2017 15:26
    Na półmetku sezonu mogę powiedzieć, że jest to seria, którą chyba najprzyjemniej się ogląda. Proste, ale pomysłowe anime i co najważniejsze śmieszne. Do tego ładnie wygląda. Oby tak dalej.
  • Avatar
    A
    Koogie 7.02.2017 10:44
    Odcinek 5
    Najlepszy odcinek serii, bez dwóch zdań. Wprowadzenie postaci gościnnej pozwoliło całej naszej głównej czwórce pokazać swoją najmocniejszą komediową stronę.
    Na szczególne uznanie zasługuje tutaj Satania, która była w swoim żywiole. Dedykacja z jaką emanowała swoją szatańską aurą, mimo że wszystko co chwila próbowało ja zrzucić z piedestału była przecudowna. Wtórowałem tutaj Raphael i przez całą scenę miałem ogromny uśmiech na twarzy.
    Vigne także lśniła w swojej roli straight man­‑a i miło było zobaczyć jak pragnie normalnej interakcji. Vigne­‑senpai, heh.

    Na razie Gabriel Dropout to naprawdę miła komediowa seria, ma swoje słabsze momenty, lecz jest sporo mocniejszych. Ten sezon ogólnie jakoś wyjątkowo stroni od fanservice­‑u i tutaj także jest go mało. Ja spędzam miło czas z tą serią.
  • Avatar
    A
    Koogie 18.01.2017 08:07
    Odcinek 2
    Drugi odcinek stosunkowo ochłodził mój entuzjazm. Seria ma pewną manierę do powtarzania się i też sam koncept nie wydaje się tak mocno nakręcany jak bym się tego spodziewał. Ten brak haczyka by ściągnąć widza staje się coraz bardziej wydatny.

    Nadal ogólnie nie narzekam, sama seria to kopalnia złota jeżeli chodzi o miny i reakcje bohaterek, a także parę żartów działa. Po prostu jednak nie jest to coś co od tego oczekiwałem, ale oglądać się da i raczej obejrzę to do końca.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 16.01.2017 17:48
    Całkiem niezła komedia z przyzwoitym humorem i o wiele mniej kawaii, niż się spodziewałem. Punkt zaczepny to przeciwieństwa charakterów, jak już ktoś wcześniej zauważył. Mnie akurat bawi(zwłaszcza Raphiel :D) i na razie jestem jak najbardziej na tak, o ile szybko im się pomysły nie skończą.
  • Avatar
    A
    Kysz 11.01.2017 19:21
    po 1 epku
    Złe anielice, dobre diablice i kapka fanserwisu, całość pięknie oprawiona w słodką grafikę – to tak w skrócie. Nieco dłużej, to spodziewałam się czegoś lepszego po Doga Kobo. W sensie – pod względem wizualnym trzymają poziom, natomiast zatrudniona tu obsada chyba niezbyt dobrze wróży na przyszłość. Reżyser majstrował w takich seriach, jak Umaru­‑chan, Mitsudomoe i Sabagebu a wszystkie z nich bez wyjątku mnie odrzuciły prezentowanym humorem. I niestety zdecydowanie klimat tamtych serii czuć tu bardziej, niż takiego Love Lab czy Kotoura­‑san, które mi się akurat spodobały, a przy których też ten pan pracował.

    No nic… nie spodziewam się po tym cudów i na pewno do najlepszych serii z tego studia będzie tu daleko. Za bardzo operują schematami i to takimi mocno wyświechtanymi (choćby scena, w której diablica rozwala całe mieszkanie, bo przestraszyła się karalucha – że niby to miało być śmieszne, tak?). Taki delikatny plus daję za samą główną bohaterkę i jej konkretne podejście do siebie oraz tego, co ma sobą prezentować – dziewczyna się nie czaruje, że spełnia jakąś misję, tylko zwyczajnie przyznaje, że bycie aniołem to nie było „to” i ona woli sobie pograć.

    Swoją drogą, tak mnie naszło podczas seansu – czy teraz pokazywanie uroczych panienek siedzących na kiblu jest słodkie, czy jak? Bo tak mi się kojarzy, że to nie pierwsze anime, w których taka scena się pojawia i jakoś nie mogę tego zrozumieć. o.O

    Obejrzę do końca tylko dlatego, że to CGDCT, do tego od Doga Kobo, a poza tym sezon nie jest tym razem zbyt bogaty w serie, które mnie interesują. A może w kolejnych odcinkach się przyzwyczaję np. do bohaterek, albo po niezbyt udanym wstępie przyjdzie czas na bardziej udane rozwinięcie. Kto wie…
    • Avatar
      Nikodemsky 16.01.2017 17:53
      Re: po 1 epku
      Swoją drogą, tak mnie naszło podczas seansu – czy teraz pokazywanie uroczych panienek siedzących na kiblu jest słodkie, czy jak? Bo tak mi się kojarzy, że to nie pierwsze anime, w których taka scena się pojawia i jakoś nie mogę tego zrozumieć. o.O


      Nie wiem jak w innych seriach ale tutaj podejrzewam, że jest to następny swoisty „żart” twórców, że plan wymyślony na kiblu był tak diaboliczny, że mogą ją za niego z piekła wyrzucić :D No i oczywiście punkt kulminacyjny sceny, czyli  kliknij: ukryte . Nie sądzę, żeby sceny toaletowe się jeszcze powtórzyły, a przynajmniej nie w takiej formie.
  • Avatar
    A
    Koogie 10.01.2017 10:38
    Odcinek 1 – klasyczna zamian archetypów
    Gabriel dropout to seria komediowa opowiadająca o szkolnym życiu dwóch aniołów i dwóch demonic. Cały żart polega na klasycznej zamianie archetypów które byśmy się spodziewali bo takiej serii. Mianowicie główna bohaterka, mimo że zaczyna jako świątobliwa dusza tak szybko okazuje się leniwa i zepsuta. Jej przyjaciółka to demonica, której archetyp to bardzo praktycznie klasyczny przykład dobrej uporządkowanej dziewczyny. Głównym „antagonistą” jest demonica która jest tak nieudolna w swoim czynieniu zła, że dzięki swojej naiwności więcej robi dobrego. A komplet uzupełnia anielica, która jest tak bardzo znudzona, że przejawia skłonności skrajnie sadystyczne.
    Razem tworzy to ciekawą dynamikę, ponieważ niezależnie od konfiguracji postaci na ekranie istnieje ciekawa dynamika. Naiwna Demonica odbija się od sadystki, której wyrachowanie jest bardzo uporządkowane, co ciekawie się prezentuje przy tej ugrzecznionej demonicy, która jest przyjaciółką głównej bohaterki i ich relacja ciekawie pokazuje obu jak bardzo dalekie są od swoich domniemanych ról, natomiast główna bohaterka pełni rolę katalizatora dla Naiwnej demonicy ponieważ ta widzi ją jako głównego wroga itd. itd.
    To jest prosty schemat, lecz jest on tutaj pokazany konsekwentnie i jest bardzo wyraźny. Prostota nie oznacza nudy, ponieważ jak już napisałem te relacje między bohaterkami są bardzo zróżnicowane. To są świetne podwaliny pod bardzo dobrą komedie.

    Wizualnie show prezentuje się nieprzeciętnie. Animacja jest wyjątkowo żywa. Doga Kobo nie zawodzi i potrafią oni idealnie zwizualizować w pięknych kolorach praktycznie każdą komedie, okruszki życia czy słodkie dziewczęta robiące słodkie rzeczy. Studio też jest bardzo wyrównane, więc drastycznych spadków w jakości nie przewiduję.

    Reżyseria, otwierająca scena, VA… także zasługują na pochwałę.

    Ogólnie powiem tak. Zapowiada się to na niezwykle udaną komedie, postaci mają dobrą chemie między sobą, są ciekawe i chce się je oglądać na ekranie. Wizualnie jest to cukierek, lecz także inne aspekty produkcji idą z tym w parze. Polecam spróbować, bo jak anime sezonu to nie będzie przy tak mocnej konkurencji, tak wszystko wskazuje na to, że będzie to niesamowicie dobry umilacz czasu i ma potenjał by być nazwana bardzo dobrą i czymś wyróżniającym się w swoim gatunku przez samą jakość wykonania. Jedyne co mogę serii zarzucić to to że koncept jest niesamowicie prosty i show raczej nie ma tego mocnego haczyka by ściągać widza do ekranu.