Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Shingeki no Bahamut: Virgin Soul

  • Avatar
    A
    imspidermannomore 1.10.2017 22:19
    Mimo, że nie jestem jakoś specjalnie zawiedziony, daleko mi jednak do pełnej satysfakcji. Jeśli będzie kolejna odsłona, raczej nie przegapię.

  • Avatar
    A
    Sanvean 30.09.2017 00:44
    Coś zbyt grubymi nićmi szyta jest ta fabuła.
     kliknij: ukryte 

    Co do ostatniego odcinka, to oprócz  kliknij: ukryte  chyba najbardziej podobało mi się to, że  kliknij: ukryte 
    Zakończenie wyszło ok, tak jak się miało zakończyć. W sumie nie spodziewałem się żadnych plot twistów na sam koniec. Chyba tylko raz pojawił się taki moment, który mnie w jakiś sposób przejął.

    Myślę, że te 24 odcinki nie wyszły serii na dobre. Jednak przez większość czasu się nudziłem. Generalnie liczyłem, że uda im się bardziej rozwinąć świat, skoro mają tyle czasu. Sam początek też wprowadzał wiele zmian po wydarzeniach z pierwszego sezonu, było na czym się oprzeć. Pojawiły się nowe elementy (np. wioska smoko­‑ludzi), ale ich znaczenie ograniczało się do bycia elementem potrzebnym dla fabuły. Szkoda, bo to jednak oryginalne fantasy. Zamiast tego twórcy postanowili skupić się na postaciach, co też nie jest złym pomysłem. Największym zarzutem tej serii jest chyba to, że jest poprawna i tylko tyle, a można by spodziewać się więcej.
    • Avatar
      blob 30.09.2017 14:27
      Tak, mam podobne odczucia. Zakończenie serii było średnio staysfakcjonujące i faktycznie rodzi się pytanie po co była ta cała otoczka.  kliknij: ukryte .

      Sama seria to przyjemny seans, tradycyjnie Cygames nie żałuje budżetu i Bahamut nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Po prostu nie był to ten 'łał' co pierwsza seria.
    • Avatar
      Urizithar 30.09.2017 15:18
      Dla mnie cała motywacja działania Charioca i to wszystko co zrobił kompletnie nie ma sensu w połączeniu z zakończeniem, które dostaliśmy. Jest to w zasadzie jedyny naprawdę duży problem jaki mam w stosunku do tej serii (jest jeszcze szereg drobnych, ale żaden nie psuł seansu w takim stopniu), ale tak poważny i tak istotny dla fabuły, że całkowicie spaprał dla mnie całokształt.

      Ja jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że wojna z bóstwami była nieunikniona, co mogło wynikać z ich niechęci na pozwolenia ludziom na użycie tej broni, a potem zwyczajne nawarstwianie się konfliktu, ale nawet wtedy pozostaje sporo problemów. Po pierwsze, słowem o tym nie wspomniano w serii, a nie mogą się nawet wytłumaczyć brakiem czasu antenowego, bo w środku było czuć lekkie zwolnienie akcji i ogólną dłużyznę. Po drugie, jak już zdobył tę broń, to dalszy konflikt nie miał sensu i powinien dążyć do jego załagodzenia. Zwłaszcza z powracającym wkrótce Bahamutem jako solidnym argumentem za sojuszem. No i wreszcie jak go nie tłumaczyć, to nie ma najmniejszego argumentu za jakąkolwiek wojną i wynikającymi potem z tego rzezią i niewolnictwem demonów.

      Czuję się tak jakby nagle się okazało, że Hitler ratował świat i potrzebował do tego silnych Niemiec, a reszta świata na to zareagowała: „No sorry żydzi, on to robił żeby ratować świat, tego nie można kwestionować. Bohater!”. Paranoja. Czuje się jak po Kuma Miko kiedy przesłanie ostatnich odcinków całkowicie zdominowało wszelkie dobre wrażenia płynące z tego co było wcześniej.
    • Avatar
      Cintryjka 30.09.2017 23:24
      Mam podobne odczucia co moi przedmówcy, nie będę się już powtarzała.

      Dodam tylko od siebie, że niby wszystko było fajnie, ale brakowało mi na koniec takiego porządnego pi.. ehm, tąpnięcia. Jakoś im bliżej końca tym się bardziej fabularnie całość rozmywała.

      Szczerze mówiąc, to bardziej wyczekiwałam tych pierwszych, początkowych odcinków.
    • Avatar
      GambleFaust 1.10.2017 19:39
      Charioce,  kliknij: ukryte  To wszystko wydaje się.. słabe?

      Cintryjka napisał(a):
      Szczerze mówiąc, to bardziej wyczekiwałam tych pierwszych, początkowych odcinków.


      U mnie to samo. Jak seria zbliżała się ku końcowi to oglądałem lekko z przymusu.

      Gdyby nie ostatni odcinek to ocena byłaby niższa. Dobrze, że postacie,  kliknij: ukryte   kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Meliana89 14.10.2017 15:35
      sluszne uwagi ja rowniez sie nad tym zastanawiam po co bylo to wszystko skoro chodzilo o zabicie Bahamuta? moze czegos nie wiemy i dowiemy sie w trzeciej serii ? zle to zakonczyli, nielogizne a poczatek drugiego sezonu zapowiadal sie tak dobrze
  • Avatar
    A
    I. 29.09.2017 23:57
    Najlepszy bish serii to...
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    GLASS 29.09.2017 22:37
    Ogólnie mi się podobało, nie tak jak pierwszy sezon, ale podobało. Ale jak wszyscy chyba tutaj obecni mam pewne zastrzeżenia – głównie dotyczące romansu Niny i Charioce (z oczywistych chyba względów), oraz z całego Wielkiego Planu Króla.  kliknij: ukryte  Nigdy nie pojmę… Poza tym animacja pierwszorzędna, muzyka porywająca, sympatyczni bohaterowie, no i fabuła nie taka zła (pomijając te kilka zgrzytów).
  • Avatar
    A
    Sanvean 23.09.2017 00:51
    Jak żyć?
    Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego mam taki problem z tym anime. Niby jest dobre, ale nie podoba mi się do końca. Najpierw oglądałem ze względu na poprzedni sezon, potem z nadziei, że będzie lepiej, a teraz już z przyzwyczajenia. Nie mogę wzbudzić sobie jakiejś wewnętrznej chęci, satysfakcji, pełnej radości z oglądania tego. Tak jakby wszystko było poprawne, ale nic poza tym. Np.  kliknij: ukryte 

    Z drugiej strony ostatnie odcinki sprawiają, że jeszcze mniej chce mi się tę serię kończyć. Nie za bardzo ogarniam pewnej rzeczy:  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Ephant 29.09.2017 21:34
      Re: Jak żyć?
      zbawianie czarnych charakterów to ulubiony motyw japończyków, stawiam na jakiś kompleks po drugiej wojnie światowej; zaatakowaliśmy wszystkich, mordowaliśmy i gwałciliśmy, ale to było dawno przedwczoraj poza tym dzisiaj mamy demokrację więc nic się nie stało się
    • Avatar
      Lina 2.10.2017 08:10
      Re: Jak żyć?
      Zgadzam się z przedmówcami, mam podobne odczucia. Bardzo mi to wszystko przypominało Slayers Try.
  • Avatar
    A
    I. 22.09.2017 21:40
    Przedostatni odcinek...

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Meliana89 29.07.2017 15:00
    Rewelacyjny drugi sezon
    Jeszcze lepszy od pierwszego może dlatego że  kliknij: ukryte  Polecam : )
  • Avatar
    A
    Orzi 17.06.2017 12:46
    Oryginalna seria
    Wiecie co? 11 odcinek Dziewiczej Duszy idealnie pokazał, dlaczego serie oryginalne są o niebo lepsze od adaptacji nowelek czy mang.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Koogie 3.06.2017 17:52
    Cerb Hostess Club
    Szczerze nie rozumiem co robi Cerberus prowadząc klub pełen demonic. W sensie ok, ja wiem że Cerberus to potężny demon, który mimo swojej siły ma raczej na wszystko wywalone więc to się ima. Jednakże chciałbym się dowiedzieć jak król się zapatruje na ten przybytek biorąc pod uwagę, że mówimy to o silnych demonach bez żadnej obroży czy czegoś co by je miało ograniczać.
    Jakby się kierować grami to warto pamiętać, że Cerberus jest silniejsza od Azazela. Z kolei też jakby się kierować grami to demonica z króliczymi uszami jest zdrowo trzepnięta, niestabilna i sama mogłaby narobić mnóstwo zamieszania.

    Dziwne jest to miejsce w każdym razie i chętnie bym dowiedział się więcej o tym przybytku.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 27.05.2017 00:40
    8 odcinków kazał na siebie czekać!  kliknij: ukryte  wie, kiedy się pojawić :D
  • Avatar
    A
    Ted 13.05.2017 21:02
    Ostatnia plansza
    Ładny spoiler walnęli na sam koniec 6 odcinka (zapowiedź). Z drugiej strony już wcześniej domyślałem się tożsamości tego tajemniczego pana.
    • Avatar
      Orzi 13.05.2017 21:14
      Re: Ostatnia plansza
      To nawet nie był spoiler, a coś oczywistego. Wiele wydarzeń w tym odcinku bezpośrednio potwierdziło tożsamość Chrisa np.  kliknij: ukryte .
      • Avatar
        Koogie 13.05.2017 21:58
        Re: Ostatnia plansza
        Te same włosy, głos, pierścienie, a papryczka to już w ogóle. Naprawdę mnie ciekawi jak zamierzają rozegrać ten motyw. Czy okaże się, że przekonają króla by troszkę złagodził swoją politykę rasową, a może poświęci swoją relacje z Niną w imię swoich przekonań. Wątpię by okazało się, że manipuluje ją, bo spłaszczyłoby to jego postać strasznie i nie pasuje do wszystkich jego rozmów z Kaisarem. Nina też jest w ciekawej sytuacji ponieważ ogólnie to nie ma ona żadnej personalnej stawki w konflikcie między demonami a ludźmi.

        W ogóle teraz zauważyłem, że w endingu widzimy lecącego Azazela, a za nim Coco i Mimi… Czyli mogę się spodziewać Cerberusa.
  • Avatar
    A
    Orzi 22.04.2017 16:11
    Kaisar i Azazel
    Czy ktoś mógłby mi wskazać moment uzasadniający, dlaczego Kaisar tak się martwi o Azazela? Nie zapominajmy, że demon stał za zabójstwem jego ojca, więc jak dla mnie ta troska jest co najmniej dziwna.
    • Avatar
      Ted 22.04.2017 16:26
      Re: Kaisar i Azazel
      Były chyba jakieś krótkie historie (OVA) przed emisją drugiego sezonu. Może tam to jest wyjaśnione?
      • Avatar
        Orzi 22.04.2017 16:41
        Re: Kaisar i Azazel
        Oglądałem te OAVki, jednak temat Azazela tam się ani razu nie przewinął.
        • Avatar
          Mordarg 00 10.09.2017 16:40
          Re: Kaisar i Azazel
          OVAki?? Jakie Ovaki pierwsze słysze – musze obczaić : )
    • Avatar
      Playboy 22.04.2017 23:18
      Re: Kaisar i Azazel
      Kaisar w swoich działaniach stara się zachowywać jak prawdziwy rycerz. Więc nie chodzi tutaj o Azazela tylko ogólnie, o los wszystkich słabych którzy są uciskani przez silniejszych. Więc jego postawa będzie musiała zmierzyć się z rzeczywistością.

      Współczuje on Azazelowi pewnie dlatego, że tylko on zachowuje się prawo a Kaiser sprzeniewierzył się swoim zasadom i przymyka oko na różne okropieństwa które dzieją się w stolicy.
    • Avatar
      Meliana89 29.07.2017 15:03
      Re: Kaisar i Azazel
      dla mnie w ogóle w tej historii ze śmiercią ojca Kaisara jest dalej wiele niewiadomych, nie zdziwie sie jeśli to ktoś inny go zabił nie Azazel
  • Avatar
    A
    skgnbsk 16.04.2017 04:31
    A ja mam taki sam problem jak z pierwszą serią. Jakieś to wszystko mało angażujące w swojej epickości. Serio, nawet nie wiem jak sprecyzować swój zarzut, zwyczajnie nie jestem w stanie się przejąć losem bohaterów.
  • Avatar
    A
    blob 15.04.2017 11:38
    Jak na razie jest bardzo dobrze. Po pierwszym odcinku miałem lekko mieszane uczucia do głównej bohaterki, ale już ją polubiłem w drugim. I o ile po pierwszym odcinku miałem obawy co do serii wogóle, to po drugim już mogę powiedzieć, że szykuje się mocna pozycja :)

    Jest mroczniej  kliknij: ukryte , mniej 'lekkoduchowato' (przynajmniej na razie), a grafa i muzyka (fajne OP i ED) trzymają ten sam wysoki poziom.
  • Avatar
    A
    imspidermannomore 15.04.2017 02:25
    Po drugim odcinku zaczynam się domyślać, że Favaro nie prędko się pojawi. Nie było go nawet w openingu (był za to w endingu – chyba). Może pojawi się dopiero w drugiej połowie serii, bo pojawić się kiedyś w końcu musi (był przecież na grafice promującej i w ogóle to nie możliwe, żeby go w ogóle nie było).

    Widzę, że autorzy mając do dyspozycji 24 odcinki nie spieszą się z rozwojem akcji. Cieszy mnie to, bo pierwsza seria robiła wrażenie chaotycznej. Mimo, że narracja przyjmuje tu wolniejsze tępo, na nudę nie narzekam.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 9.04.2017 16:12
    Nie podobała mi się pierwsza scena – było to takie trochę mieszanie sci­‑fi z fantasy, nigdy nie przepadałem za tego typu zabiegami.

    Poza tym nie było już tego efektu WOW! co w pierwszym sezonie ale nadal jestem bardzo zadowolony – całość trzyma poziom, propsy dla autorów.

     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Maxromem 9.04.2017 17:47
      Gdzie tam było sci­‑fi?
      • Avatar
        The Beatle 9.04.2017 18:24
        Chyba chodziło o magicznych snajperów i magiczne siły specjalne robiące nalot na niebo. Sci­‑fi to chyba zbyt śmiała teza, ale faktycznie trąciło technomagią.
        • Avatar
          Maxromem 10.04.2017 15:20
          Aaaaa… ale to przeciez byla po prostu magia. Zreszta, jak wspomniasz, od obecnosci czegos takiego do sci­‑fi to jeszcze daleka droga.
          • Avatar
            blob 15.04.2017 11:34
            Tak, to był raczej uzasadnione 'kliszem', gdzie ludzie pokonali bogów bo 'weszli' na wyższy level 'technologii', myślę że nawet by to można podpiąć pod tzw. Arcanepunk (połączenie gatunków Fantasy i Sci­‑fi właśnie). Musieli mieć jakiś punkt odniesienia, żeby mieć zaczepienie dla fabuły  kliknij: ukryte .

            Ale dobrze, nawet jak ta seria korzysta z klisz, to robi to tak wspaniale, że na wszystko można przymknąć oko. Sam motyw z główną bohaterką i jej  kliknij: ukryte  już mi siebardzo podoba :]
  • Avatar
    A
    GLASS 8.04.2017 20:44
    Oh, jak miło jest wrócić do tego świata… Niech się tylko Favaro pojawi, a będzie jeszcze lepiej :D
  • Avatar
    A
    imspidermannomore 8.04.2017 20:16
    W pierwszym odcinku dużo efekciarstwa (co wcale mi nie przeszkadza). Za mało jednak Favaro – spodziewałe się, że będą odwlekać jego pojawienie się w pierwszym odcinku ale nie przypuszczałem, że go w ogóle nie będzie. W następnym odcinku chcę go wreszcie zobaczyć.
  • Avatar
    A
    Maxromem 8.04.2017 11:58
    Oj tak, wisienka na sezonowym torcie. Na nowego Bahamuta (matko skończmy już z tymi Bahamutami, jakby istniał tylko jeden mityczny smok) najbardziej czekałem w tym sezonie i pierwszy odcinek nie zawodzi. Dostałem dokładnie to czego chciałem – nowe ciekawe postaci, lekką atmosferę, która płynnie przechodzi w wartką i trzymającą w napięciu akcję i przepiękną oprawę audio­‑wizualną. Żyć nie umierać.

    Dużo w tym sezonie wychodzi serii w szeroko pojętej konwencji fantasy, co niesamowicie mnie cieszy. Niektóre szlajają się po dnie (Granblue), niektóre są specyficzne (Berserk), a niektóre mają potencjał na bycie naprawdę dobrymi (Re:Creators, Virgin Soul). Kurde, nawet Boruto dał mi 20 minut niezobowiązującej rozrywki z delikatną nutką nostalgii. Z tych co na pewno jeszcze zobaczę to mam nadzieję co do Zero Kara Hajimeru Mahou no Sho. Zapowiada się naprawdę ciekawy sezon.
    • Avatar
      Ted 8.04.2017 12:12
      Ty to jakąś obsesję masz na punkcie tych Bahamutów. Może 3 razy widziałem za kilka lat.
      • Avatar
        Maxromem 8.04.2017 12:21
        O 3 razy za dużo :D Nie no, po prostu nie lubię odgrzewanych pomysłów. Ja wiem, że każdy rozpozna imię „Bahamut” i od razu pojawia się w głowie obraz wielkiego smoka siejącego zniszczenie na lewo i prawo, ale czemu nie można zmienić tej nazwy tak, żeby nie wyglądało to jakby twórcy liczyli na rozgłos przez konotację?
    • Avatar
      Spoko 8.04.2017 12:58
      Bahamut to mityczna ryba, tylko nazwa brzmi cool, ryba już nie specjalnie się prezentuje, zwłaszcza w przestworzach, więc zrobiono zeń smoka.