Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Souryo to Majiwaru Shikiyoku no Yoru ni...

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Grisznak 27.04.2017 20:16
    Pamiętam z lat 90 taki serek o nazwie „Sekret mnicha”, do którego nazwy złośliwie rymowało się "...to straszna kicha”. Idealnie pasowałoby za opis tego anime, nieprawdaż?
    Swoją drogą, bohaterka wylądowała między młotem a kowadłem, bo wygląda na to, że mamusia jest nader bezpruderyjna. Serio, jeszcze im trójkącik zaproponuje, aby wyleczyć z nieśmiałości…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Grisznak 20.04.2017 21:09
    Dobra, to ja już nie kminię. To on jest mnichem i ma celibat czy nie? Rodzice chcą, żeby znalazł sobie babę i mieszkają w świątyni razem z nim? Albo czegoś nie łapię, ale sami twórcy już się pogubili…

    Niemniej, wychodzi na to, że nasz mniszek to księżulo­‑zboczulo, który sukcesywnie dobiera się do niewinnej niczym lelija bohaterki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Grisznak 10.04.2017 19:45
    Tak sobie wyobrażam, jak w openingu bohaterka śpiewa rozanielonym głosem starą piosenkę Kukiza z tekstem „O szczęście niepojęte, ksiądz sam odwiedza mnie!”.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Easnadh 10.04.2017 18:25
    ʅฺ(・ω・。)ʃฺ??
    Ta cenzura była taka subtelna… Muszę obejrzeć odcinek bez, myślę, że różnica będzie znacząca dla mojego odbioru tego anime.

    Nie wiem, czym ten tytuł jest. Jako anime (coś w stylu DiaLo, bo protagonistka jednak istnieje, nie jest nią widz) wypada tragicznie słabo (duh…). Jako erotyczne pseudo­‑słuchowisko dla płci pięknej jest gorsze od „Makura no Danshi” (a myślałam, że się nie da). Właściwie pod względem animacji też jest bardziej statyczne niż „Makura no Danshi” (a też myślałam, że się nie da). Generalnie jeśli jest więc reklamą, to wypada słabiej niż bardzo słabe „Makura no Danshi”. Nie ogarniam, co to jest – ale będę oglądać, bo jest krótko i fazowo.

    Aczkolwiek wiele bym dała, żeby nowe odcinki na świeżo oglądać z jakimś redakcyjnym Jenotem. Evil, wsiadaj do auta, zgarniaj po drodze moshi i Meru, i przybywaj! xD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kaczuszka 8.04.2017 11:38
    Jeszcze nie wiem, czy to już bardziej masochizm czy jeszcze guilty pleasure, ale obejrzę. Zawiodło mnie, że seksowny łysy mnich wcale nie jest taki seksowny, jak to zapowiadano, no ale dla scen jak z hentaia zostanę :/
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Easnadh 5.04.2017 22:14
    O, ktoś to jednak obejrzał (lol, Grisz, nawet ty, zaskoczyłeś mię xD) i nawet miał nawet odwagę skomentować? To ja też…

    Śmieszne to było. Zwłaszcza ta plansza na samym końcu z MAJI 1000% sexy łysym biszem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Grisznak 5.04.2017 21:07
    Nie no, wiadomo, że to porn, ale jednak hentaje mają zwykle jakieś wprowadzenie fabularne, a tu nawet o to się specjalnie nie postarali.
    Najbardziej mnie bawi, że seria ma mieć kilka wersji, z różnym stopniem cenzury :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Conquest 4.04.2017 00:20
    Pierwszy odcinek: Ostry mnich
    To szoł nie zamierza oszukiwać i od początku jest bardzo ostre. Nie mam co do niego żadnych oczekiwań, ale podczas seansu było bardzo zabawnie. Skuszę się na kolejne odcinki, zwłaszcza, że są krótkie, więc nie będzie mi szkoda czasu na taką głupotkę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Domi-kun 3.04.2017 22:12
    Nudne noce z mnichem
    Nieciekawy ten pierwszy odcinek. Bohaterka bardziej drewniana niż deska z tartaku a bohater pewnie miał być przystojny ale chce mi się śmiać jak widzę jego łysinę (sam nie wiem dlaczego). W założeniu miało pewnie być romantycznie, namiętnie czy erotycznie a wyszło trochę jak praca w konkursie „Słabe hentai zrobione tanim kosztem”. Zobaczę jednak więcej bo po pierwsze to ma tylko cztery minuty na odcinek, po drugie czemuś trzeba wystawiać te niskie oceny i po trzecie, zastanawiam się czy w dalszych odcinkach rzeczywiście pokażą coś bardziej niecenzuralnego czy skupią się na „seksie domyślnym”: bohaterowie sugerują, że coś robią ale widzowi pokazują tylko to co teraz, czyli bohaterkę w bieliźnie i całowanie.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime