Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Gamers!

  • Avatar
    A
    Kysz 15.09.2017 19:08
    Królowa nieporozumień
    To chyba będzie szczytowe osiągnięcie japońskich anime jeśli chodzi o serię kręcącą się wokół nieporozumień. Nigdy jeszcze nie widziałam serii, w której byłoby aż tyle niedomówień. Od 4 odcinka ciągną fabułę tylko i wyłącznie na tym. I kiedy już, już wydaje się, że wreszcie skończą, to… wymyślają jakąś inną pomyłkę względnie zaplątują kogoś w coś innego i całość kręci się od nowa.
    Jak mi to początkowo nie przeszkadzało, tak od jakichś 3 odcinków mnie to już dosyć mocno męczy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w początkowych epkach wiele wskazywało na to, że ta seria pójdzie wręcz w odwrotnym kierunku. Że w ciekawy sposób pokaże wyjście z typowych nieporozumień, jakie mamy w szkolnych komedyjkach.
    Szkoda, bo w sumie to ma fajny humor i kilka interesujących rozwiązań. W wielu momentach stosują nieszablonowe wyjścia z sytuacji i gdyby nie drążyli tak tego wielokąta niezrozumienia, to byłaby naprawdę dobra szkolna komedia romantyczna z „growym” tłem. Ale 6 epków zmarnowanych na dziwne podchody? Nie, to nie do końca to, co chciałabym tu widzieć.
  • Avatar
    A
    PaSaT 29.08.2017 19:50
    Dla mnie bomba
    Póki co (siedem odcinków), to jedno z najlepiej ocenianych przeze mnie anime w tym sezonie, a w tej konwencji – w ogóle. Anime cały czas zwodzi, ale przede wszystkim widza. I nie, nie robi tego w formie marnowania potencjału albo oszukiwania logiką świata przedstawionego. Robi to bardzo subtelnie, choćby scena, w której Amano ma się zgodzić na przyjęcie do klubu graczy (odcinek pierwszy). Pięknie przedstawia problemy współczesnej Japonii (niejasna komunikacja między ludźmi, niedopowiedzenia i problemy z wyrażaniem własnych myśli). Ponadto zawiera coś, z czym ostatnio w anime bardzo krucho – absurd i groteskę. Przede wszystkim absurd. W dodatku widzę w tym anime po prostu… okruchy życia. Może w nieco krzywym zwierciadle, ale ta seria ma rację bytu w naszej rzeczywistości.
    Dla mnie 9/10 po siedmiu odcinkach, samo anime ląduje w ulubionych, jeśli czegoś nie sknocą. Jakby ktoś nie zauważył – to anime jest zadziwiająco ambitne, tylko trzeba spojrzeć ponad towarzyskie perypetie bohaterów. Tak patrząc po komentarzach, ludzie chyba wolą pustą rozrywkę – jak trzeba pomyśleć, to już boli za bardzo i ocena idzie w dół, chociaż dzieło jest dobre…
    • Avatar
      ja 31.08.2017 21:12
      Re: Dla mnie bomba
      Ambitne? Bardziej durnych postaci jeszcze nigdy w życiu nie widziałem. Porozumienia subtelne? Tutaj takie oczywiste rzeczy są przez bohaterów nadimpretetowywane(?), że to nigdy nie miałoby bytu w rzeczywistości. Cholernie żałosne anime o bardzo niskim poziomie humoru i inteligencji postaci.
      • Avatar
        Saarverok 31.08.2017 22:14
        Re: Dla mnie bomba
        Ciężko jest mi się wypowiedzieć o standardach japońskich. Tutaj faktycznie kolega wspomniał o wychowaniu Japończyków i ich bardzo introwertycznej naturze. Na ich realia to faktycznie się sprawdza, bo odwołując się do relacji osób bywających w Japonii to Japończycy unikają konfrontacji, starają się nikogo nie urazić. Dla nas to jest męczące, dla nich to może być normalne zachowanie. Zresztą w ósmym odcinku sporo się wyjaśnia, jedynym problemem są dwa nowe wątki, których na pewno nie zamkną w obecnym sezonie. A tak podsumowując – widziałem gorsze serie, mniej ambitne i pomimo całej otoczki i mentalnego upośledzania bohaterów seria ma u mnie mocne 7/10 – za fajne postacie i dobry akcent komediowy.
      • Avatar
        PaSaT 1.09.2017 11:07
        Re: Dla mnie bomba
        Mnie akurat takie perypetie bawią na maksa, śmieszą do łez. Niektóre z wydarzeń z anime sam przeżyłem (wtedy to nie było śmieszne, ale wspominanie tego przy oglądaniu tego anime daje +10 do humoru), więc nie widzę powodów, dla których pozostałe nie miałyby mieć miejsca w rzeczywistości. Przynajmniej zachowując znaczną dozę podobieństwa. Poza tym, „ja”, jestem ciekaw jak oceniasz takie anime jak Excel Saga, FLCL, Death Note, Code Geass, Elfen Lied i Seto no Hanayome. Poza tym, „ja” – takiego użytkownika w ogóle nie ma w bazie danych…
  • Avatar
    A
    fraxiu 27.08.2017 23:55
    Dropik
    Początek był fajny, ale te ciągłe niedomówienia i nieporozumienia są tak cholernie męczące, że nie dałem rady. Bohaterowie o IQ buta, no nie zniosę tego dłużej. Szkoda, zmarnowany potencjał. 2/10. Mega zawód. Serdecznie odradzam sięganie po ten tytuł, jeszcze nigdy żadna seria nie wzbudziła we mnie na tyle negatywnych emocji, żeby skomentować ją na jakimkolwiek forum. To jest po prostu dramat.
  • Avatar
    A
    Grisznak 26.08.2017 16:19
    No niestety, u mnie też drop. Temat gier, który był dla mnie mocną ostrogą do oglądania tej serii, praktycznie zniknął, a ciągnięcie w kółko tych samych nieporozumień – męczy. Seria miała potencjał na bycie hitem sezonu. Niestety, w 2­‑3 odcinki jakość poszybowała w dół. Zupełnie jakby twórcy stracili pomyły po pierwszych 2­‑3 odcinkach.
  • Avatar
    A
    Easnadh 26.08.2017 11:49
    GAME OVER
    Wyolbrzymione, kretyńskie nieporozumienia wałkowane przez calutkie dwa odcinki, no ale okej, odcinek 6 zakończył się bombą, która teoretycznie powinna wszystko wyjaśnić… ALE NIE. Włączyłam odcinek 7, a tu dalej to samo. Głupie toto, wymuszone, ale przede wszystkim – nudne.

    I praktycznie zero jakiegokolwiek czasu antenowego na serio poświęconego graniu w taki sposób, w jaki pokazywały to pierwsze epizody.

    Aha, no i jakoś grafiki spadła. A co ja się będę męczyć. DROP.
  • Avatar
    A
    Spoko 24.08.2017 21:07
    nieprawdopodobne!
    Anime jest nieprawdopodobnie głupie, ilość nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności i nieprawdopodobnych nieporozumień jest nieprawdopodobnie wielka.

    Temat gier komputerowych jest nieprawdopodobnie skopany,bo go praktycznie nie ma.

    Prawdopodobnie ocena całości nie przekroczy 4 punktów w skali 10 punktowej.
  • Avatar
    A
    Klemens 10.08.2017 19:25
    Oglądanie pierwszych trzech odcinków było dla mnie czystą przyjemnością, o czwartym pomyślałem jak o potknięciu przy pracy, ale piąty odcinek to jest jakiś dramat.

    Myślałem, że ta seria nie będzie polegać głównie na niedomówieniach i nieporozumieniach między postaciami, a skupi się przede wszystkim na relacjach między młodymi ludźmi będącymi jednocześnie zapalonymi graczami. Odcinek piąty całkowicie pogrążył moje nadzieje. Wychodzi na to, że będzie to kolejna komedia romantyczna z niedomówieniami na pierwszym planie i dopiero gdzieś daleko z tyłu będą te gry. Mam też wrażenie, że temat przewodni jest niejako wymuszony i wciskany tam, gdzie potrzebna jest konkretna scenka/sytuacja, a uzyskanie tego efektu poprzez niedomówienia jest ciężkie lub niemożliwe. Główny trzon serii opiera się na „śmiesznych gagach” w stylu „o nie, osoba X widziała Y i Z razem, co X sobie pomyśli!”, a jak to nie starczy, to wrzućmy wątek o np.  kliknij: ukryte  (który pojawia się tylko po to, aby było więcej nieporozumień, ot co!), żeby nie ciągnąć tego samego schematu przez cały odcinek. No ale czasem są gry, można dać chwytliwy i modny tytuł oraz napisać, że jest to anime o graczach. No fajnie, fajnie, tylko że kurde nie.

    Szkoda, bo mogło być całkiem fajne animu, a jak tak dalej pójdzie, to będzie co najwyżej delikatnie wyróżniający się średniak.
    • Avatar
      Nikodemsky 18.08.2017 18:55
      To nadal jest całkiem fajna komedia romantyczna.

      Obejrzyj 6 odcinek – seria zalicza poważny kamień milowy, który zdawało się, że zaliczy dopiero na koniec. To może trochę zmienić serię pod względem tych niedomówień(mnie to też trochę drażniło ale cóż i tak mam sporą radochę z serii).

      Gry faktycznie są jedynie tłem i mają niewiele wspólnego z motywem przewodnim. Z drugiej strony było to prawie pewne w momencie kiedy  kliknij: ukryte .
      • Avatar
        Saarverok 18.08.2017 22:16
        O Jezu, padłem z beki :D

        Te rozkminy, tak złożone, tak zawiłe intrygi :D a tu na koniec wszystko szlag trafił.

        Pomijając mały spadek grafiki dawno się tak nie uśmiałem :D
        • Avatar
          Nikodemsky 24.08.2017 19:00
          Te rozkminy, tak złożone, tak zawiłe intrygi :D a tu na koniec wszystko szlag trafił.

          Jakoś specjalnie nie jestem zachwycony ale wygląda na to, że to wcale nie koniec tych rozkmin, intryg i całej reszty dziejącej się za plecami bohaterów.
          • Avatar
            Saarverok 25.08.2017 00:12
            no niestety, 7 odcinek udowadnia Twoją tezę :/ miało się wyjaśnić, ale bohaterowie mają wstawkę mózgową ograniczającą samodzielne myślenie i wchłaniającą całkowicie wyrywkowe informacje. I tak będzie do końca. Ale i tak jestem pod wrażeniem zdolności Japończyków do wałkowania tematu romcomów z identycznymi kliszami, tylko w różnych odsłonach.
  • Avatar
    A
    Koogie 4.08.2017 15:24
    Czwarty
    Czwarty odcinek byl pomiedzy trzecim a pierwszym. Czyli nie jest zle poki co.

    A ogolnie musze powiedziec ze reakcje Tendou sa przewspaniale.
  • Avatar
    A
    Koogie 28.07.2017 18:36
    Trzeci odcinek
    Wspomniałem wcześniej o tym jak jestem cięty na punkcie gier i tego że serio nie przepadam kiedy seriale używają tego tematu jako bardziej tła niż faktycznego motywu głównego. Są serie którym udało się zachować ten temat w centrum i jak pierwsze dwa odcinki tej serii stanowczo się do nich zaliczały tak trzeci jest całkowitą porażką w tej materii.

    Po kolei jednak. Ten serial dosyć mocno u mnie zaplusował poprzez pokazanie faktycznie istniejących motywów, które dotyczą ludzi zainteresowanych grami. Pierwszy był o relacjach pomiędzy graczami i sam ten motyw starczyłby spokojnie na 3 odcinki co najmniej. Nie chce wchodzić w szczegóły bo to nieważne, lecz grunt że faktycznie coś było. Jeżeli chodzi o drugi odcinek to był on troszkę bardziej… dramatyczny, lecz podstawa nadal tam było. Wydawało się, że anime ma coś do powiedzenia w temacie i jak scena na moście z praktycznie próbą morderstwa do mnie nie przemówiła, tak nadal było to coś specjalnego. I teraz dochodzimy do odcinka trzeciego.

    Nie jest on związany ani z grami ani z graczami. Owszem było coś w tle o grach, ale tutaj pojawia się słowo klucz… tło. Głównym motywem odcinka była seria nieporozumień, które wynikają z tego że bohaterowie są głupimi nastolatkami w komedii romantycznej. I nijak ma się do ich identyfikacji jako gracze. Show nie miało do przekazania coś widzowi, nie było żadnej wartości w sytuacjach przedstawionych na ekranie. Chce zaznaczyć, że sam odcinek nadal był fajny w oglądaniu, jednak jak na serie która przez dwa poprzednie odcinki wykazywała się swego rodzaju wyjątkową dojrzałością jak na swój gatunek i pomysł… tak trzeci kompletnie się tego wyzbywa i następuje kompletna dewolucja.
    Szczytem była pierwsza scena, która tak naprawdę dobrze oddaje cały odcinek. Zbędny niski fanserwis, bez większego pomysłu na siebie niż ponieważ komuś się to spodoba. Pusty

    Seria całkowicie upadła w moich oczach i nie mam ku niej ani krzty dobrej woli. Owszem będę oglądał dalej, bo hej… nieporozumienia w niezłej oprawie graficznej i z fajnymi reakcjami mogą być zabawne. No i może czasem pojawi się coś z grami… Może być fajnie, lecz to będzie tylko tyle. Seria miała potencjał na coś więcej i całkowicie go zmarnowała… Pozostała już tylko prosta bezmyślna rozrywka, tak jak pantyshot na początku trzeciego odcinka.
    • Avatar
      Daerian 28.07.2017 19:04
      Re: Trzeci odcinek
      Nie mogę zgodzić się z powyższym komentarzem z prostego powodu – bohaterowie owszem są graczami, ale jak każdy gracz są też ludźmi – w tym wypadku głupimi nastolatkami. Pokazanie, że nie tylko problemy z grami liczą się w ich życiu uważam za bardzo prawdziwe i zdrowe – bardziej byłby niezadowolony, gdyby nic poza grami się nie pojawiało.

      Poza tym kawałek o moe i jego obecności w grach był bardzo prawdziwy, jestem raczej zdziwiony że nigdy nie trafiłeś na podobną sytuację (przerysowaną nieco w reakcjach, ale to ma być serial rozrywkowy, a nie dokumentalny).
      • Avatar
        Koogie 28.07.2017 20:37
        Re: Trzeci odcinek
        Jak chcesz mi powiedzieć, że ich problemy są życiowe to Cie zabije śmiechem. Owszem nastolatkowie mają tendencje do dram i buzowania emocjami w każdą stronę jaką się da… lecz tutaj jest to przedstawione w sposób tak przerysowany, że nijak ma się to do rzeczywistości.
        No i to co napisałem wyżej, oni mogą mieć swoje problemy, lecz w tym momencie centrum odcinka i zapewne serii jest drama… gry są otoczką. Ich drama nie ma nic wspólnego z grami i nie będzie miała… to tło. I do tego sprowadza się moja krytyka
    • Avatar
      Saarverok 28.07.2017 19:50
      Re: Trzeci odcinek
      Mi się podoba. Właśnie nie ze względu na tematykę grową, bo jest to problematyczne do oddania w anime. W zasadzie pod tym kątem mam odwrotne zdanie – po pierwszym odcinku miałem wątpliwości, czy będę chciał dalej oglądać. A im dalej w las, tym weselej :)

      Nie neguję, że tytuł anime jest bardzo sugestywny z jaką tematyką powinniśmy mieć do czynienia. Ale zapowiada się lajtowy rom­‑com, ja osobiście oglądam z uśmiechem na ustach, wygrywają u mnie sceny z biedną Tendou, są przekozackie :D
      • Avatar
        Koogie 28.07.2017 20:34
        Re: Trzeci odcinek
        Ano ja nawet nie neguje w tym co napisałem, że seria może być fajna. Po prostu oczekiwałem czegoś innego po pierwszym odcinku, a to co dostajemy teraz jest raczej rozrywką niską. Jest to na tyle skrajne od tego co pokazał pierwszy odcinek, że sądzę że wyraźne zaznaczenie jest istotne.

        Będzie to rom­‑com nieporozumień. Możliwe, że będą tak pokręcona i tak fajnie przedstawione, że zje się to z przyjemnością. I zgodzę się, że póki co reakcje są przednie. Lecz nadal będzie to rom­‑com nieporozumień i nic więcej.
  • Avatar
    A
    blob 20.07.2017 23:48
    Jeden z genialniejszych OP jakie widziałem ostatnio. Super zabawa konwencją.

    Ale nawet bez tego i pomijając tematykę gier (która mi leży) naprawdę sympatyczny komedio­‑romans, poruszający przy okazji zaskakujaco życiowe tematy (czerpanie radości z życia, docenianie tego co się ma czy przemian wewnętrznych).

    PS: Serial raczej 'sponsorowany' bo mimo, że jest tu sporo parodii niektóre gry są autentyczne jak Persona Ultimax czy któryś tam Guilty Gear…
    • Avatar
      Daerian 21.07.2017 02:36
      Żeby tylko one, mamy tutaj Persona 4 Arena Ultimax, Guilty Gear i Under Night In­‑Birth w różnych miejscach. Wyraźnie albo dofinansowanie, albo product placement od Arc System Works przyszedł ;-)

      Chociaż ja osobiście sobie to bardzo chwalę, dodaje autentyczności plus wyraźnie anime pomaga pod względem jakości.
  • Avatar
    A
    Koogie 14.07.2017 00:05
    Odcinek 1
    Ja jestem cięty na temat gier, dla mnie by anime używało tematu gier musi serio używać ów tematu, a nie udawać ponieważ taka moda i bo się lepiej sprzeda do otaku. Tak, piję do New Game.

    W każdym razie to anime dobrze ze mną leży. Nie jest może jakieś wybitne, lecz postaci działają i powiem że samo zawiązanie akcji wyszło zgrabnie. Parę żartów wywołało u mnie uśmiech i jak sama warstwa romantyczna nie przemawia do mnie… tak jakoś ogólnie wszystko wychodzi na plus. Główny bohater to trochę zbyt ciapa, lecz powiedzmy że nie wymagam od tej serii dużo.

    Jak tutaj kolega niżej napisał, jest to wypełniacz antenowy… tylko że taki miły i łagodny w odbiorze.

    Ah i widzę, że anime dostało prawa autorskie do Guilty Gear­‑a. Zdecydowali się na pokazanie moich dwóch ulubionych postaci czyli Elphelt i Jack­‑o. Przynajmniej wiem, że Twórcy mają dobry gust.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 13.07.2017 20:15
    Zaskakująco dobre.

    Pojawia się sporo imitacji znanych gier, postacie są przyjemne i panuje klimat lekkiej komedii z faktycznie momentami zabawnymi żartami/gagami. Nie ma w tym nic na siłę.

    Nie chciałbym wybiegać przed szereg ale na swój sposób może to być jedna z lepszych serii sezonu – tj. z tych wypełniaczy antenowych :)