Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Magnificon Expo 2018

Komentarze

Mahou Tsukai no Yome

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Ciku 5.06.2018 08:59
    Oglądało się to nawet nieźle, do czasu.

    Później wkradła się jakaś niesamowita nuda, wszystko takie byle jakie, bez pomysłu.
    Potencjał był, ale jak dla mnie to strasznie niewykorzystany.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    SSSSS 2.06.2018 21:15
    Rzadko się to zdarza, ale w stu procentach zgadzam się z recenzentem. MTNY jest serią piękną i unikatową, ale poprzeczka została zawieszona tak wysoko, że pozostaje niedosyt i lekkie rozczarowanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chmura 14.04.2018 00:09
    Natsume dla ubogich
    Nie podobało mi się. Pod płaszczykiem uroku ta seria jest po prostu infantylna. Postacie były nielogicznie zmienne. Stateczny, inteligentny czarodziej  kliknij: ukryte , a główna bohaterka ciągle użalała się nad sobą i chociaż kliknij: ukryte , który to główny czarny charakter,  kliknij: ukryte . Ta seria to taki Natsume dla ubogich. Dostrzegłam wiele podobieństw w założeniach fabularnych akurat do tamtej serii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Lilly 1.04.2018 00:15
    Ujdzie...i niestety tylko tyle.
    Długo myślałam nad kupnem mangi i dobrze że wstrzymałam się z tym do obejrzenia anime. Jakoś nie rozumiem takiego zachwytu tą serią. W sumie to podczas seansu nie mogłam pozbyć się wrażenia że to wszystko jest jakieś takie…płytkie i jakby bez większego ładu i składu mimo wszystko. Nie znaczy to że anime jest tragiczne- można obejrzeć ale mnie szczerze mówiąc trochę wynudziło.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 25.03.2018 01:02
    Jestem zachwycony. Magicznie, klimatycznie i jakość zachowana do ostatniego odcinka. Idealna fuzja japońskiej animacji i europejskiego folkloru. Trochę akcji, trochę dramatów, trochę romansu, trochę okruchów życia i nawet trochę sympatycznej komedii. Mimo momentami depresyjnej bohaterki, historia koniec końców ciepła i urokliwa. Takie serie mogę oglądać bez końca, mimo że nie jest to mój preferowany gatunek anime.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Maciejka 18.02.2018 00:17
    Jakieś nudne to jest… Obejrzałam piętnaście odcinków i mam wrażenie, że do tej pory nic konkretnego się nie wydarzyło. Zakończenie któregoś odcinka przemianą Chise w lisa dało mi nadzieję na intrygujący, może nieco niepokojący wątek, niestety tak szybko, jak się ten motyw pojawił, tak szybko został rozwiązany bez szczególnego wniosku, morału czy czegokolwiek…

    Ale ta monotonia obecna w anime to nie wszystko, co mi przeszkadza. Jest jeszcze Chise, która prezentuje typ tak zwanej księżniczki w opałach – ciągle przydarzają się jej pozornie niebezpieczne sytuacje, chyba tylko po to, by na koniec Elias mógł nieść ją w swoich objęciach do domu. Poza tym dziewczyna bezustannie eliasuje, Elias to, Elias tamto… Znienacka zjawia się przed nią Elias i ona musi, po prostu musi powiedzieć: „Elias”, jak gdyby ktokolwiek miał wątpliwości, że to on. Sądzę też, że zbyt szybko przywiązała się do niego do tego stopnia, by ciągle tak się kleić i polegać na nim w każdym aspekcie. Owszem, może powiedział jej: „to teraz twój dom”, no ale bez przesady…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    seff 1.02.2018 17:04
    Nareszcie wymyśliłem z czym mi się to anime kojarzy… Z czytaniem w szkole Nad Niemnem -.-
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Weiter 7.01.2018 01:39
    Opening # 2
    Za pierwszy powinni dostać po twarzy, bo zawierał masę spoilerów. W drugim się nauczyli.. Spoilerów nie ma. Za to jest zlepek randomowych scen z pierwszej połowy, które zmieniają się nad wyraz szybko. Miałem wrażenie jakbym ataku epilepsji dostawał.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Rinsey 5.01.2018 00:57
    Po zakończeniu pierwszej połowy mogę z czystym sumieniem przyznać, że jestem absolutnie zachwycona. Przepiękna animacja, klimat muzyka i reżyseria. Oby tak dalej :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Venedi 24.12.2017 05:02
    Ehhhhh… zazwyczaj oppeningi w anime pomijam, ale w tym już z samego początku spodobała mi się muzyka i go obejrzałem… i to był błąd, jak zawsze. Po kij twórcy wsadzają ważne wydarzenia i szczegóły w oppening? Przemiana w feniksa z 12 odcinka – no super sprawa, nawet na nią czekałem i się doczekałem, ale przez to, że widziałem ją już w oppeningu, to wiele straciła. Zero zaskoczenia i efektu „wow”, bo już od 12 odcinków wiedziałem, że coś takiego będzie i jak to będzie wyglądało. Jedyne co zrobiło na mnie wrażenie, to ognista forma Chise na zbliżeniu, bo rzeczywiście ładnie zaprojektowana.

    Teraz mam tylko nadzieję, że Chise bedzie od czasu do czasu ze swojej umiejętności nowej korzystała.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Elfik 21.12.2017 19:54
    Wciąż mam mieszane uczucia odnośnie tego anime. Z jednej strony ma to coś wciągającego, z drugiej strony sporo rzeczy jednak budzi we mnie właśnie te mieszane uczucia. Może jestem przewrażliwiona, ale  kliknij: ukryte  Zachwyca muzyka, sceny ze smokami też są piękne, piosenka z odcinka 11 jest cudna i tylko czekam na pełną wersję. Sam główny bohater też póki co mnie nie przekonuje. Daję szansę anime, oglądam dalej. Z mangą na razie się wstrzymam, poczekam do zakończenia serialu, kupić zdążę zawsze.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Weiter 13.11.2017 13:05
    Księżulek
    Drażni mnie postać tego księdza. Jest świat magii na żywe oczy widzi magiczne stworzenia, jak i samą magię, a tymczasem swoje wierzenia dalej ukierunkowane ma w kościół. Tymczasem sam kościół przecież pewnie neguje istnienie magii itp, a skoro ta magia istnieje, to same podstawy do wierzenia w „ich boga” są bezpodstawne.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    ikamo 12.11.2017 22:33
    Imho przedobrzyli, nie bardzo wiem jak to sprecyzować ale kojarzy mi się ten animiec z Lincolnem. Jakby twórcy na siłę próbowali stworzyć coś arcy pięknego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 11.11.2017 20:58
    Ta seria nie przestaje oczarowywać. To chyba najlepsze przedstawienie angielskiego/celtyckiego folkloru jaki widziałem w anime (jedynie jeszcze gra Folklore na PS3 przychodzi mi na myśl).

    Wejście Tytanii i ta muzyka w tle… aż mi ciary przeszły. To anime to czysta przyjemność oglądania.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Diffie Hellman 29.10.2017 20:12
    arrrghhhhhh
    Czy ta (ocenzurowano) bohaterka wreszcie (ocenzurowano) zacznie cokolwiek sobą prezentować czy do końca będzie (ocenzurowano) pustą kartką pomiataną na (ocenzurowano) wietrze przez każdy powiew (ocenzurowano) wiatru? Jeżeli w następnym odcinku znowu ją ktoś porwie to (ocenzurowano) (ocenzurowano) w monitor (ocenzurowano) krzesłem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Maxromem 10.10.2017 01:04
    Obejrzałem OAVkę zaraz przed seansem i zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Sama seria tylko kontynuowała to uczucie. Naprawdę nie ma co strzępić klawiatury, każdy powinien chociaż obczaić, bo nie sposób się nie zauroczyć czy to oprawą graficzną, czy światem przedstawionym, czy też postaciami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Weiter 9.10.2017 12:36
    EP 1
    No to już wiadomo co będzie numer 1 sezonu ^^ W sumie wiadomo było nawet przed tym pierwszym odcinkiem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Uratugo 9.10.2017 07:20
    Po prostu piękne
    Mahou Tsukai no Yome było dla mnie właściwie pewniakiem, jednak miałem obawy, że jakość techniczna OVA będzie miała za zadanie przyciągnąć widzów, natomiast seria główna będzie oszczędna. „Nic bardziej mylnego”, jak mawia klasyk. Kreska i animacja są na bardzo dobrym poziomie, i wiem, to dopiero pierwszy odcinek, ale jakoś tak czuję się pewnie wobec tej serii i czuję, że i pod tym względem mnie nie zawiedzie.

    Zarówno OVA, jak i pierwszy odcinek (a także trailery) zarysowują nam już fabułę i mitologię, a te prezentują się wprost fenomenalnie. Postacie są co najmniej intrygujące, włącznie z główną bohaterką, a trzeba uczciwie przyznać, że Japończycy mają problem z tworzeniem kobiecych postaci na wysokim poziomie, gdyż przewaga takowych męskich jest brutalna. Jeszcze nie przesądzam, ale jestem dobrej myśli.

    Generalnie zawsze na początku się dystansuję, żeby później się nie sparzyć, jednak w przypadku tej serii czuję, że mogę sobie pozwolić na odrobinę luzu i pozytywnego nastawienia. :) Mahou Tsukai no Yome zapowiada się na perłę sezonu oraz prawdopodobnie na jedną z moich ulubionych pozycji japońskiej animacji. Oby tak dalej! :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 8.10.2017 09:43
    Piękne. Dla samej oprawy naprawdę warto będzie oglądać :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 7.10.2017 20:44
    Ależ to jest wspaniałe! I nie straciło nic z jakości OAV­‑ki.

    Pamiętam jak dawno temu przypadkowo trafiłem na mangę. Pomyślałem sobie: „ale by z tego było fajne anime”. X­‑lat później dostaje tę ciepłą, pełną magii i fantastyki (i to jeszcze w klimatach angielskich z bogactwem ich legend) z odpowiednim budżetem i świadomością, że materiału źródłowego jest wystarczająco aby wypełnić całą serię. Wydaje się też, że twórcy wiedzą co robią.

    Ach, już ta jedna seria czyni tę jesień udaną :)
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime