Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Ousama Game: The Animation

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Inu 24.03.2018 23:43
    O rany, co to był za seans. Nie sądziłam, że w dwunastu odcinkach można zawrzeć tyle niezamierzonyego absurdu, kiczu i tandety, o hektolitrach przypadkowej krwi nie wspominając – takie Corpse party czy inne Another się przy tym chowa.

    Pierwsze co szczególnie mnie drażniło to grafika, która jest dość prosta, lecz jednocześnie okropnie brzydka i psująca ogólny odbiór. W pewnych momentach twarze postaci były bardziej wykrzywione niż u dziewczyn z Higurashi i wyglądały po prostu paskudnie.

    Protagonista… (który akurat z wyglądu przypominał mi głównego bohatera Akame ga kill połączonego z Isseiem z Highschool dxd, z charakteru….nieco lżejszą wersję Yukiteru Amano? Nic nie poradzę, że mam tyle skojarzeń do tego anime) Przez cały seans zastanawiałam się jak duże pokłady charyzmy musi posiadać skoro niemal każdą dziewczyna na jego drodze zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia, a niemal każdy inny bohater dobrowolnie oddaje za niego życie by ten mógł przeżyć (bo oczywiście tylko on jest w stanie rozwiązać zagadkę króla). Pozostałe postacie były nudne i jeszcze bardziej wkurzające, a każde ich kolejne zachowania były bardziej irracjonalne od poprzednich.

    Lubię gore, nie mam nic przeciwko buchającej i rozbryzguącej się w każdym możliwym kierunku krwi (inna kwestia skąd te litry krwi się biorą) czy latającycm kończynom. Jednak co mnie w takich anime irytuje najbardziej to 'wytrzymałość' bohaterów. Zostałeś dzgniety w udo? Jasne, przecież to tylko drobna rana, nawet nie boli. Zostałeś głeboko zraniony przez piłę? Oczywiście będziesz w stanie normalnie się poruszać jeszcze przez jakiś czas…

    Finał można podsumować tylko jednym stwierdzeniem: XD
    Nie powiem, byłam zaskoczona, chociaż nie mogę stwierdzić czy pozytywnie czy negatywnie. Po prostu.

    Jedyny faktyczny plus tej serii to muzyka. Opening jest po prostu świetny i mogłabym go słuchać non stop.

    Mimo tych wszystkich wad, muszę przyznać, że nie żałuję czasu poświęconego na to anime, bo bawiłam się na nim wyśmienicie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Pinernals 13.01.2018 13:13
    To anime jest tak złe, a jednocześnie tak zabawne xD
    Dawno nie widziałem takiego absurdu w 12 odcinkach.
    Począwszy od  kliknij: ukryte , po  kliknij: ukryte , żałuję tylko że końcówka nie była tak słodka jak w School Days.

    Daję 1/10 i leci do ulubionych xD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Saarverok 11.01.2018 20:31
    Nie wiem, o co Wam wszystkim chodzi, macie jakieś niewyobrażalnie wysokie wymagania co do spójności fabuły i logiki tej serii. Dla mnie był to majstersztyk przedstawiający dans macabre, topos vanitas i valar morghulis. Śmierć dotyka jednako biednych i bogatych, silnych i słabych. W tej grozie bohaterowie odnajdywali siebie – widzę tutaj nawiązania do Fight Clubu, gdzie po uświadomieniu sobie swojej marności członkowie kultu Tylera przeżywali duchowe katharsis i odnajdywali siłę w sobie do stawienia czoła śmierci z podniesioną głową, świadomym swoich marzeń i ambicji, niewykorzystanych szans. Dzięki temu, w końcowej scenie (zaznaczam, BARDZO ważnej dla całokształtu) mogą osiągnąć duchowe katharsis i odnaleźć spokój w raju. Nie rozumiem, jak Wasza ignorancja mogła pominąć tak istotne elementy tego wybitnego dzieła.

    A tak na poważnie – 0,5/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Akawashi 11.01.2018 19:27
    było logiczną i przemyślaną decyzją (notabene jedyną, jaką którykolwiek bohater podejmuje w tym anime)


    Nie no jeszcze jest to, że w końcu w ostatnim odcinku zrobił coś (więcej niż przeklinanie – co imo było bardziej irytujące niż wszystkie śmierci razem wzięte), kiedy antagonistka weszła mu w drogę. Co prawda potrzebował 12 odcinków, ale ja uznaję. Inna sprawa, że było to kompletnie wyjęte z jego charakteru.

    Generalnie ja masochistą nie jestem, ale jakoś byłem ciekaw jak wiele rzeczy można skopać i czy będzie jakiś odcinek przynajmniej słaby, a nie okropny. Niestety każdy zasługuje na 0, i to już nie kara, lecz tortury w stylu chińsko­‑japońskim. Jakby istniał odpowiednik „ulubione” do złych serii, to spokojnie można by tą nim odznaczyć. A no i czekałem na powtórkę z Another. Teoretycznie się doczekałem sieczki w ostatnim odcinku, ale w wersji okrojonej i przede wszystkim tak żałosnej, że nie śmiem stwierdzić, że ma to cokolwiek wspólnego.

    Nawet można pominąć to, że seria robi gwałty na wszystkim co się da (niestety trupach też). Twórcy (choć może raczej twórca mangi) nie byli w stanie poradzić sobie z rzeczami w obrębie głównej dziedziny tego czegoś. I tak można wymienić, że każda kara oferowała śmierć, oprócz paru (a bo czemu nie – osoba i tak ginęła, a ktoś mógł się popisać po raz enty swoją niewiedzą z zakresu szkoły podstawowej), czy osoba umierająca tak długo, żeby jeszcze przypadkiem zaliczyła się do żyjących przy następnym rozliczeniu wyścigu, podczas gdy wiadomość prawdopodobnie o jego śmierci (ewentualnie literce, która i tak przychodzi po śmierci), przyszła zaraz po tym jak utonął (?). Też można wspomnieć o jakże trudnym dodawaniu, a środków mieli tak mało, że chyba na kalkulator nie było ich stać. I stoi w przedostatnim odcinku, że zostało żywych 5 osób, po to żeby w ostatnim wyszło ich 8. A środków mało, bo graficznych perełek można tu znaleźć, a moją ulubioną chyba postać, która wpadła w pułapkę w przedostatnim odcinku. Jak to przeszło jakąkolwiek korektę, to ja nie mam pojęcia.

    Jeszcze uważam, że warto wspomnieć jak wygląda geniusz wg szanownego autora.  kliknij: ukryte 

    Ja tam odradzam każdemu. Tym bardziej że prawdziwy horror, to zapowiedź kontynuacji tego czegoś w ostatnim odcinku.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Eshaze 27.12.2017 16:51
    Schematyczni bohaterowie, przewidywalna fabuła, przeciętna grafika i muzyka, a do tego zabawne sceny śmierci, jak i reakcje ludzi na nie. Mimo tych wad oglądało się całkiem przyjemnie, sam nie wiem czemu. Jako horror to raczej słabo się sprawdza (jak niemal każde anime), ale jest idealne do rozerwania albo pośmiania się.
    3/10 za opening i przyjemność z oglądania.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sogi 22.12.2017 02:19
    Ousama Game
    Ob(męczyłem)ejrzałem całą serię. Wrażenia mamy raczej podobne do przedmówców. Zachowania postaci często wypadają w kategorii wtf lub szukamy sensu w bezsensie. Scenażysta bardzo chciał wybrać coś fajnego z różnych pomysłów aby na koniec trzasnąć jak łysy warkoczami i pojechać absurdem po wszystkim koncertowo. Mangi nie znałem więc liczyłem na coś w stylu Another . Niestety logika scenariusza kuleje tu tak strasznie że to co jest na końcu serii aż boli.Seria jest do przełknięcia jeszcze do momentu kiedy mamy retrospekcje z pierwszej gry głównego bohatera. Tu wciąż można mieć jeszcze nadzieję że za chwilę wyjaśni się coś ważnego co nas wciągnie dalej w ciekawą fabuła a wątki połączymy w całość by na koniec efekt zakończenia był przynajmniej satysfakcjonujący. Niestety  kliknij: ukryte  Seria mogła być czymś ale niestety skończyła dla mnie jako coś co skłania mnie do podsumowania że ostatnio w seriach anime nie mogę znaleźć zakończeń które by mnie po prostu nie irytowały swoim bezsensem. Wątpię aby tę serię ktoś chciał kontynuować wiec TO BE CONTINUED na zakończenie traktuję jak żart. Narka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    MaxiMax 19.10.2017 19:07
    3ep
    Czy tylko mnie mocno rozbawiło jak  kliknij: ukryte  W mandze lepiej to wyglądało. Odcinek wygrał Akametsu Kenta. Równy gość z niego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Akawashi 15.10.2017 02:44
    Wow. Nie spodziewałem się, że drugi odcinek będzie jeszcze gorszy od pierwszego. Reakcje uczniów są bezcenne, z niecierpliwością czekam na powtórkę z Another, tutaj by to pasowało. Najlepiej w następnym odcinku razem z napisem „the end” :P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 12.10.2017 19:43
    No słabe to. Liczyłem na coś więcej a dostajemy dzieło pisane chyba na kolanie…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Klemens 12.10.2017 19:32
    Dobra, pierwszy waz w życiu rzucam serię przed 3 odcinkiem. Nawet Mayoigę obejrzałem i dałem szansę, ale to?! Nie, nie, nie! Drugi raz nie dam się na to nabrać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MaxiMax 10.10.2017 15:04
    Dwa pierwsze spoilery powinny być raczej niegroźne, a reszta może całkiem zniszczyć przyjemność z oglądania lub uchronić od kilku godz marnowania czasu. Jest kilka dzieł zwiazanych z Ou­‑sama. Prequele, sequele itd. Cechuje je z poczatku dobra, interesujaca i krwawa historia, która kończy się badziewnie. Jakbym miał je porównać to do jakiegoś innego tworu to bez wahania podałbym  kliknij: ukryte  i  kliknij: ukryte  Zakończenia są  kliknij: ukryte  Czy w anime bedzie takie samo zakonczenie jak w mandze? Wątpie, no bo jak  kliknij: ukryte ? W tym przypadku nawet interesujące zakonczenie  kliknij: ukryte , ale pozostawiające niedosyt. Bedzie to prawdopodobnie takie drugie Kakegurui.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Klemens 6.10.2017 20:06
    Jakie to jest beznadziejne, ludzie święci… Szykuje nam się Mayoiga z nutką Mirai Nikki. Super zabawa bulwo, nie wpadłbym na tak głupie połączenie. Daje jeszcze 2 odcinki i drop, bo przecież ile głupot można oglądać…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    TrIGun 6.10.2017 08:43
    Zanim zapowiedzieli anime, pochłonąłem jeden tom z pięciu i do tego momentu manga jest naprawdę super. Anime jest robione na podstawie Ousama Game: Shuukyoku, sequel (udało mi się w internecie znaleźć tylko 20 stron) z krótkim przypomnieniem z pierwszej części. W tej starszej mandze z początku są te same zadania i kary co w anime.
    Co do policji, w pierwszej mandze,  kliknij: ukryte  W pierwszej mandze w jakiś sposób zżywamy się z bohaterami,  kliknij: ukryte  Główny bohater z osoby radosnej  kliknij: ukryte . Podobały mi się relacje jego z Chiemi  kliknij: ukryte Od samego początku chodzą ze sobą. Normalna para, a nie jak tysiące innych z ecchi. Dwa najlepsze rozkazy do jakich doszedłem. Nie wiem czy będą także w anime więc czytacie na własną odpowiedzialność  kliknij: ukryte   kliknij: ukryte 

    Ładna grafika, nie ma cenzury, „battle royal” i spoko muzyka. Będę oglądać. Zachowanie bohaterów też na plus wliczając w to mc, ale szkoda,  kliknij: ukryte 

    Saarverok napisał(a):
    główny bohater jest słaby
    Oglądałeś Re:Zero?  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Impos 6.10.2017 01:48
    Z dwóch „Battle Royal” w tym sezonie chyba jednak wolę Juuni Taisen. Może mniej realistyczna konwencja sprawia, że jakoś mniej rzeczy mnie denerwuje.
    Np. czemu głównego bohatera jak gdyby nigdy nic  kliknij: ukryte ...
    No i ta pierwsza scena to już taki ograny chwyt…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Maxromem 6.10.2017 01:09
    W sumie jestem zaskoczony, bo dosyć mi się podobało. Było kilka głupich i kilka mocno przesadzonych momentów, ale było też sporo naprawdę dobrych, szczególnie spodobało mi się w miarę normalne zachowanie licealistów do momentu rozpoczęcia Gry. Udało się też przedstawić dosyć dużo postaci w przystępny sposób, co wbrew pozorom rzadko kiedy wychodzi. Szkoda, że ta seria wygląda jakby wyszła w 2007 nie 2017.

    Fajerwerków raczej nie będzie, ale jest na pewno lepiej niż się spodziewałem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 5.10.2017 22:46
    Realizacja jest słaba, główny bohater jest słaby, a pierwszy odcinek to tak skondensowany rush że głowa mała. Schemat goni schemat, jest MC z mhroczną przeszłością i klasowa cheerleaderka, która się w nim zakochuje (totalnie nie wiadomo czemu). Będą przerysowane reakcje, nieufność i atmosfera nagonki. Czy będę oglądać? TAK :D KREEEW KREEEW KREEEEEEEEEEW!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Junior1317 5.10.2017 17:28
    Jedno z tych anime w sezonie jesiennym obok Dies Irae, które trafia poniekąd w moje gusta, ale mam nieodparte wrażenie, że obydwa okażą się wielką klapą. Warto? Podoba mi się opening, ending, kreska i designy postaci. Podobno od 3 tomu Gra w Krola to bullshit i zakonczenie jest słabe. PV i opis anime zaspoilerowal mi jakie są 3 pierwsze rozkazy, jakie postacie giną [spoiler] i w jaki min sposób. Dużo na tym straciłem? Mógłby ktoś kto już przeczytał mange wypowiedzieć się w miarę bezspoilerowo?

    Prawdę mówiąc, Gra w Króla rzeczywiście dobrze się zapowiadała, a potem czar prysł. Nie da się wydedukować zakończenia, które rzeczywiście jest: niejasne, denerwujące, słabe. Dlaczego nie da się wydedukować? Zamiast operować tym co nam znane i pozwolić nam pomyśleć, autorzy nagle ni stąd ni zowąd dodają informacje, które okazują się kluczowe dla fabuły, a my ich po prostu nie znaliśmy. Czy dużo straciłeś na tych rozkazach? Wydaje mi się że trochę, bo w tej mandze najlepiej czyta się właśnie początek ;/
    Btw. Podejrzewam że anime będzie troszkę inne niż manga :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GambleFaust 28.09.2017 15:55
    Jedno z tych anime w sezonie jesiennym obok Dies Irae, które trafia poniekąd w moje gusta, ale mam nieodparte wrażenie, że obydwa okażą się wielką klapą. Warto? Podoba mi się opening, ending, kreska i designy postaci. Podobno od 3 tomu Gra w Krola to bullshit i zakonczenie jest słabe. PV i opis anime zaspoilerowal mi jakie są 3 pierwsze rozkazy, jakie postacie giną  kliknij: ukryte i w jaki min sposób. Dużo na tym straciłem? Mógłby ktoś kto już przeczytał mange wypowiedzieć się w miarę bezspoilerowo?
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime