Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Śląskie Dni Fantastyki

Komentarze

Fairy Tail: Dragon Cry

  • Avatar
    A
    blob 4.01.2018 22:41
    Zawód...
    Szczerze mówiąc zawiodłem się, a obiecywałem sobie po tym filmie trochę, zwłaszcza iż spotkałem się z opiniami iż jest udany. Przypomniało mi się dlaczego przestałem oglądać serię TV: okropne spadki poziomu grafiki. Anime które akurat było oparte na mandze którą czytałem, oglądałem żeby zobaczyć w ruchu. Na początku jeszcze było znośnie, ale później kiedy autor wyraźnie poprawił poziom swego rysunku (np. genialnie rysuje smoki, postacie też wychodzą mu zacnie), anime zaczęło coraz bardziej odstawać, aż mnie w oczy kłuło. Tak, wiem że to częsta przywara shounenów, bo są robione z tygodnia na tydzień, ale tutaj twórcy mieli przecież czas, zwłaszcza że, co rzadkie dla „tasiemców”, tutaj nie robiono fillerów tylko normalną przerwę w emisji.

    Ale wracając do kinówki, aż dziw bierze, że tutaj mamy podobną sytuację. Przecież film można już o wiele lepiej przygotować. Owszem mamy ładne tła, ogólnie grafika jest milsza dla oka, są ładne kolory itd. Ale animacja kuleje, m. in. zdeformowane budynki czy twarze. Nie tego oczekuje się od kinówki. Oprócz tego dochodzi fatalny, koszmarny wręcz montaż: niewytłumaczalne przeskoki akcji, czy zwroty akcji „bo tak” i nie trzba dodawać że bezsensowne (rozdzielanie się i nagłe spotykanie się bohaterów np. scena z uwięzionym Natsu, „wpieprz” jaki dostają od adwersarzy itd). Film naprawdę wygląda jakby był zrobiony na szybko, napisany wręcz na kolanie. Nie chodzi tu o samą fabułę, bo tu nie można się było spodziewać cudów (mimo iż mieliśmy trochę nawiązań to głównej fabuły np. gry Natsu się przemienił czy na koniec filmu). Ale chodzi o to jak to wszystko jest podane: chaotycznie, niektóre wątki wciśnięte są na siłę (np. laska z oddziału specjalnego z początku filmu, czy pojawienie się ekipy Gajeela). Fairy Tail nie był może serią ambitną, ale błyszczało pomysłami autora, choć wiadomo że sie zgubił tu i tam. Ale ta jego własna propozycja na shouena w klimatach fantasy/magia/rpg jest jedną z ciekawszych jakie widziałem i wciąż uważam też że jest to jedne z lepszych przedstawień smoków z jakim się spotkałem czy to w mandze czy gdziekolwiek. Mamy też dużo fajnych arców czy przeciwników. Tutaj wydaje mi się jakbym oglądał karykaturę tego: były chęci i pomysły, ale coś nie wyszło.

    Ta seria naprawdę zasługiwała na lepszą adaptację, czy to w postaci serii TV, czy kinówki… wiem że opinia zgoła inna niż moi poprzednicy, ale tak jak dla niektórych jest to przyjemny powrót do serii, tak dla mnie to bardziej rozdrapanie starych ran. Dla mnie właściwie seria TV skończyła się na Tenrou arc. Od tego momentu był już tylko spadek…
  • Avatar
    A
    Kaioken 4.01.2018 22:04
    Spodziewałem się dużo więcej po tej kinówce. Minusów jest masa, plusów można wymienić na palcach jednej ręki.  kliknij: ukryte  Poprzedni film z Eclair był znacznie lepszy, m.
  • Avatar
    A
    Raikami 4.12.2017 01:41
    Ojejku jakie to fajne, urocze i miłe!
    Jestem pozytywnie zaskoczony. W pierwszych minutach zdałem sobie sprawę jak tęskno było mi za tym starym dobrym fairy tail, które odegrało w moim życiu osobistym nie mały epizod. Poczułem ducha dawnych lat i z błogą radością oglądałem seans. Nie jest to nie wiadomo jak wybitna produkcja. Opowiada sztampowe historie, przebieg akcji można przewidzieć, a mimo to jest wciąż na tyle fajna i momentami urocza, że z sympatii dla tego uniwersum nie da się wytykać palcami błędów, bo byłoby to niesprawiedliwe. Dragon Cry nie stara się być dziełem wybitnym, a karmi fanów tym czym zwykł darzyć seans z FT na początku 1 serii. Przygodami, walkami. Sam odczuwam ogromny ładunek sentymentalny po obejrzeniu filmu.

    I mimo wszystko seria bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła w jednym momencie. Walka Erzy zakończyła się najciekawiej. :D Totalnie nie przypuszczałbym takiego obrotu spraw :O!  kliknij: ukryte 

    Mimo, że w moich oczach, po przeczytaniu mangi mam raczej gorzkie wspomnienia o FT i sam 3 sezon ze smutkiem skreśliłem, to tutaj bawiłem się dokładnie tak jak na początku serii telewizyjnej. Większość rzeczy – klimat, komedia, gildia, za które pokochałem Fairy Tail miało tutaj miejsce.

    Smutna jest niestety świadomość, że dla mnie ta kinówka będzie pożegnaniem z serią. Dalsze przygody są dostatecznie rozczarowujące na wielu płaszczyznach. Chce pamiętać te dobre czasy FT, a nie te żenujące. Więc raczej nie zdecyduję się na obejrzenie 3 sezonu. Liczę za to na kolejny film kinowy!

    Dragon Cry sprawił mi satysfakcję a co więcej, zmył gorycz z serducha jaką pozostawiła manga i jej zakończenie. Polecam gorąco wszystkim, to najprzyjemniejsza ekranizacja przygód FT od bardzo dawna.

    Film zasługuje na 7+/10, osobiście wystawię notę 9/10 za bardzo pozytywny odbiór oraz przypomnienie mi ducha starego, dobrego Fairy Tail.
  • Avatar
    A
    Uratugo 3.12.2017 17:24
    „Dragon Cry” jest zdecydowanie lepszym filmem od poprzedniego. Pod względem kreski i animacji, jest to naprawdę dobra kinówka, może z wyłączeniem króla Animusa, ale bez szczegółów…

    Historia dość banalna, niezwiązana z kanonem, zapodająca jedynie parę smaczków z głównej serii- wiadomo- klasyczna pełnometrażówka. Mimo wszystko fabuła mnie kupiła i oglądało mi się to z przyjemnością. Poza tym podobał mi się bonus z zakończenia (oglądać po napisach!), więc jestem usatysfakcjonowany. Nie jest to może najlepszy film pełnometrażowy serii anime, jaki miałem okazję oglądać w życiu, ale był na tyle przyzwoicie zaprojektowany i zrealizowany, iż śmiało mogę stwierdzić, że warto obejrzeć. Śmiało polecam fanom Fairy Tail.