Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Sanrio Danshi

  • Avatar
    A
    Kysz 6.01.2018 18:58
    Po 1 epku
    W sumie nie planowałam tego oglądać, ale jakoś tak dzisiaj naszła mnie ochota na anime, a że to akurat wyszło…

    I hej, to było całkiem przyjemne! Od dawna nie oglądałam serii z biszami, którzy by mnie nie irytowali, bo obecne schematy są zbyt przesadzone jak na moje gusta. Ci tutaj też są trochę przerysowani, ale właśnie przez to, że dodano im cechę, której z reguły bisze nie posiadają (czyli zainteresowanie maskotkami Sanrio), nie czuję się tym aż tak przytłoczona. Swoją drogą idealnym wyborem jest zrezygnowanie z bohaterki w tej serii, bo jako reverse harem to by pewnie nie było już fajne. Znaczy, widać momenty, w których ma ona być (jak wtedy, kiedy jeden z bohaterów wpada na dziewczynę na korytarzu), ale ponieważ nie ma jej wymienionej w obsadzie należy zakładać, że będą to tylko takie smaczki dla fanek (na zasadzie „poczuj się jak bohaterka”, bo sceny z nią są pokazane z jej perspektywy).

    Grafika jest biedna i to wręcz na takim poziomie, który trochę boli (uh, te sztuczne ruchy postaci…). Projekty postaci to standard, na czele z bardziej zwyczajnym protagonistą. Na szczęście jest to jeszcze na oglądalnym poziomie, poza tym oszczędzają z animacją gdzie się da, zastępując ją statycznymi kadrami, więc nie ma aż tyle momentów, w których musimy się krzywić.

    Ogólnie było… nieźle. Na pewno nie będzie to taką tragedią, jak Konbini Kareshi, choć jednak nie liczę tu na poziom Kimi to Boku. Ponieważ zrezygnowano z romansu, będziemy mieli do czynienia z serią o słodkich biszach robiących słodkie rzeczy, a to rzadkość w anime. Jako iż pierwszy odcinek niczym mnie nie odrzucił, postanowiłam jednak dać temu szansę i liczę na przyjemny seans.