Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Otaku ni Koi wa Muzukashii

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    ursa 26.04.2018 21:56
    odcinek 3
    cuuuuudo :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Saarverok 21.04.2018 18:21
    Eeeeeeee, pomijając dyskusję na temat wymowy tytułu muszę stwierdzić, że jest to póki co po prostu dobre. Humor jest nienachalny, postacie dają się lubić, no i twórcy w gagach co chwilę uśmiechają się do tytułowych otaku. Jest to chyba też próba odczarowania wizerunku i negatywnego wydźwięku tego słowa. Póki co propsuję bardzo :) taki sympatyczny średniaczek w każdym sezonie jest mile widziany.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Kamen 21.04.2018 13:46
    Tytuł
    Niżej widzę jakąś dramę i to wydaje się przesadzoną. Ale pomijając – do tytułu nic nie mam, a nawet wydaje mi się, że lepiej jest pomijać te bezsensowne, ekhm, wymyślne zabiegi językowe Chińczyków („the cross” z prologii Berserii wołał o pomstę do nieba, ale oni to często starają się błysnąć tytułem, a wychodzi jak zawsze).

    Tak czy siak, zagadka jest prosta. Partykuła „wo” jest bezdźwięczna, więc i tak czyta się ją jako „o” (i zapis przez „o” chyba też jest bardziej powszechny w nowej romanizacji). Czyli nawet zapisując tytuł jako „Wotaku” i tak czyta się go jako „Otaku”.

    To wyraźnie widać w samych odcinkach, gdzie w środku macie te plansze z postaciami (mówią „Otaku ni Koi”, nie „Wotaku ni Koi”). Na AniDB jest zresztą identyczny zapis tytułu.

    Jedna z grup ripujących też użyła „Otaku”, więc tym bardziej nie widzę problemu, który pojawił się niżej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 19.04.2018 20:39
    Ep2
    Scena z nawiązaniem do  kliknij: ukryte  była genialna :D

    Tak poza tym więcej dobrego humoru i dowiadujemy się nieco więcej o Hanako i Tarou. Sporo śmiechu było, oby tak dalej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    vries 16.04.2018 20:56
    Otaku ni Koi wa Muzukashii, ha... normiki...
    Nazwa anime skraca się do Wotakoi, tak? To gdzie zgubiliście w tytule „W”?
    Że nie ma takiego słowa jak „Wotaku”? No właśnie! W waszym słowniku normalnych ludzi nie ma! Dziś każdy może być nazwany otaku. Kupi sobie taka/taki na allegro parę komiksów i obejrzy Devilmana lub Violetkę na Netfliksie i każdy może jej/jemu przypiąć broszkę otaku. Nawet TVNowa Uwaga nie pochyli się już nad fandomem jako siedliskiem chorób psychicznych i niedoboru mózgu.
    Słowo otaku się zdewaluowało. Nie można pozwolić, by elita elit była tak samo nazywana jak ten plebs. Ludzie poświęcają swój wizerunek i zdrowie psychiczne zasługują na lepszą i bardziej wzniosłą nazwę! Całe szczęście istnieje internet (i 2ch), który w swej mądrości dostarczył rozwiązania! Wotaku! Tak, nareszcie zwrócono prawdziwym otaku godność! (a raczej jej brak) Poprawcie to czym prędzej, bo się nie godzi zostawić tak tego tytułu…

    PS. Dziś odkryłem to wspaniałe słowo. Legenda głosi, że tylko prawdziwi wotaku wiedzą, co znaczy wotaku. Tym samym po przeczytaniu tego posta liczba waszych komórek mózgowych zmniejsza się. Swoją drogą, dziś poniedziałek.
    PS2. Anime wyszło ok. Ciekawe jak to pociągną, bo manga to w zasadzie luźne wynurzenia o miłości i otakiźmie przy alkoholu (dlatego dobrze się czyta).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Alt_TruIsta 16.04.2018 11:45
    Jak się to wszystko zmienia teraz. Kiedyś jeśli się chciało chodzić z dziewczyną, to trzeba było do niej z kwiatami. No, a teraz to wystarczy tylko zapewnić ją, że się będzie farmić dla niej w grze i już.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 16
    Kysz 14.04.2018 19:07
    Po 1 epku
    Szczerze powiedziawszy jestem zachwycona tym pierwszym odcinkiem. Nie ma żadnego plątania się, wielkiego ukrywania i tony nieporozumień, tylko od razu przechodzą do konkretów. W takim Net­‑juu praktycznie całą serię zajęło bohaterom dojście do tego kto jest kto, tutaj potrzebowali na to zaledwie 1 odcinka (no może dwa, bo rudy jeszcze „w paczce” nie jest). Poza tym wyraźnie szykują się tu dwie pary, co samo w sobie jest rzadko spotykane w anime. Nie muszę chyba dodawać, że dorośli bohaterowie to skarb.^^

    Z minusów… hm… brzydkie CGI ludzi w tle. Naprawdę wolę, jak robią nieruchome postaci w tle zamiast takich potworków. Poza tym żadnych innych wad nie wyłapałam a przynajmniej żadnych, które psułyby mi seans – czepiać się zbiegów okoliczności nie zamierzam, wyszło to wszystko naturalnie i faktycznie takie rzeczy się przecież zdarzają (wcale nie rzadko; jak to się mówi: „świat jest mały”). Humor jest fajny, dostajemy też nawiązania do anime i gier, co stanowi dodatkowy smaczek dla fanów (ach ta Katou… jak zawsze słodka ;p).

    Jak dla mnie szykuje się (wcale nie taka ukryta) perełka tego sezonu (zwłaszcza, że jest on dość ubogi w naprawdę dobre anime), jest też szansa, że będzie to wręcz jeden z lepszych romansów w anime. Patrząc na to, że serię zapowiedziano tylko na 11 epków, prawdopodobnie skończy jako reklama mangi, ale jak utrzymają taki poziom do końca, to pewnie skuszę się na tę mangę faktycznie. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nikodemsky 12.04.2018 23:37
    Zapowiada się na sympatyczną, lekką komedię romantyczną. Humor fajnie podkreśla charakter dwójki mc. Nie rzucają oni też zbyt skomplikowaną terminologią i po pierwszym odcinku właściwie nie miałem większych problemów ze zrozumieniem, o czym mówią bohaterowie(to chyba bardziej były podstawy).

    Po drodze oczywiście sporo zbiegów okoliczności i kliszowe sytuacje typu „jezu, to ty?!” itp. więc nie jest to na pewno nic oryginalnego ale ogląda się na tyle przyjemnie, że jest to jak najbardziej akceptowalne.

    Na plus okazjonalne nawiązania i Katou, ona zawsze jest słodka :3

    Nie będzie to na pewno żaden hit sezonu ale jest to jak najbardziej pozycja warta uwagi. Czekam na jakiś fajny cosplay Hanako.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamen 12.04.2018 22:38
    Po pierwszym odcinku wrażenia jak najbardziej pozytywne, aczkolwiek miałem duże trudności ze zrozumieniem tych wszystkich „fujo” czy innych „otomów”. Strasznie problematyczny ten żargon.

    Sama bajka to przede wszystkim przyjemna komedia romantyczna. Już bardzo zdążyłem polubić główną parę.

    Wrażenia zresztą tym lepsze, że całość leci na Amazonie, gdzie video 1920x1080 jest ostre jak żyleta, a audio też wysokiej jakości (lepsze niż w TV).

    Na duży plus też A­‑1, które jak zawsze zrobiło świetną muzykę. Sam opening zresztą ma bardzo śmiechową animację (miejscami).

    8/10 z zadatkami na „dziewiątkę”. Manga ma bardzo dobre notki.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime