Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tokki - sklep internetowy

Komentarze

Hyakuren no Haou to Seiyaku no Valkyria

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    blob 2.12.2018 21:05
    Zwykle mam do takich serii dużo cierpliwości, ale to drop­‑nąłem od razu…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 27.09.2018 12:42
    :D
    Muahaha, jakie zakończenie z kija, wjeżdża sobie w koronie na kucu uśmiechnięty głupol :D a tak to za całokształt – 3,5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Xaven 24.09.2018 13:38
    Bardzo śmietnikowe Isekai z nie tego świata.
    1. Mdłe postacie 2. Fabuła nijaka 2.5 Logiki brak 3. Grafika słaba

    1. Typowy dobrusi nastolatek MC, na którego leci wianuszek harementek. Co więcej to feminista! Jak się pojawi dziewucha to podbić i do haremu, a jak mężczyzna to od razu zabić, bo po co mu on potrzebny. Co do jego mądrości… No przecie to wszystko zasługa informacji w necie. Sam by nic nie zdziałał jakby nie jego smartphone. Haremetki oklepane, i chodzące schematy. Jakże one mu ufają i kochają, rozterki miłosne no i jeszcze oczywiście trzeba uwieść na golasa, bo najłatwiej. A największe obrzydlistwo jakie było w tym anime to te wszystkie zwroty do MC od haremetek. Zażenowanie okropne. No a antagoniści to przypakowany głupol oraz tsundere braciszek. Jakże niesamowicie oryginalne…

    2. i 2.5. Połącze to z sobą, bo jakby nie patrzeć logiki brakuje przez fabułe.
    No więc, nic z niczego, bez wyjaśnień gościu trafia do Isekaja.  kliknij: ukryte  I jak mnie pamieć nie myli, to juz jest tam kilka lat! (W każdym razie już tam trochę siedzi) No i co widzimy w pierwszej scenie? Gościu googluje informacje o formacji wojskowej na necie! Magiczna komórka z nierozładywalną baterią i do tego Isekaj z internetem, Wi­‑Fi mają! A elektryczności brak :( W tej chwili ręce opadają, autor się nie kryje, że wisi mu totalnie aspekt logiczny świata. No okej, to jedziemy dalej. Wojny klanów… niby się biją, ale jak wiadomo, gościu z netem ma niesamowite możliwości, bo wiedza to klucz do zwycięstwa. Awansuje w hierarchii klanu i zostaje wodzem. No nieźle mu poszło to lvlowanie. Szybko mu zaufali.
    Co do innych aspektów, mówi, że jest cziterem, a kilka odcinków później, ma jakieś wielkie pretensje, bo pojawili się bohaterowie, którzy też czitują, na nieco inny sposób i nie są po jego stronie! No nic tylko narzekać, że wszystko nie idzie po jego myśli. Już nie mówiąc o magicznej mocy podnoszenia morali w pewnym odcinku. Kilka słów i z przegranej bitwy już jest zwycięstwo, czysta Sparta. Nie chce mi się rozpisywać dalej, ale tego jest cała masa jak beznadziejnie i bez logicznie jest skonstruowana fabuła.
    Nie dość, że gość znika z tego świata to nikogo to nie obchodzi, nie powiem, jeśli było by to zagranie, że wywalamy świat rzeczywisty i skupiamy się tylko na Isekaj, ale przez te jego dziewczynę to świat rzeczywisty odgrywa też jakąś rolę, więc ignor społeczności jest nieuzasadniony.

    3. Kreska uboga i prosta, nie ma na co popatrzeć w kwestii ecchi, a najdziwniejsze to, że mówią czarnooki na MC, a on ma purpurowe oczy, nie ma co piękna adaptacja graficzna.

    Fajny ending (piosenka) oraz kilka wyjątkowych scen bodaj z środkowych odcinków, podnosi moją ocenę tego anime AŻ na 2/10.
    Smartphona nie oglądałem, ale porównując to np. z Death Marchem, który był ostatnio to niebo a ziemia.

     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Nikodemsky 22.09.2018 21:35
    Dżizas ale to było słabe. Ze wszystkich najnowszych harem­‑isekaiów ten zdecydowanie był najsłabszy(albo co najwyżej na poziomie Smartphone'a).

    Gdyby nie względny poziom graficzny ogółem, to pewnie oceniłbym jeszcze niżej – ode mnie 3/10 i radzę trzymać się z daleka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    rool 11.09.2018 09:14
    Wali hipokryzją, gostek ma dwie runy i to już przesadne oszukiwanie aniżeli leszczyk ze smartphonem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Arbel 6.08.2018 15:18
    Zmarnowany potencjał
    Umieszczenie akcji na Ziemi i wrzucanie tablic z informacjami na temat płodozmianu czy falangi sugeruje dążenie twórców do realizmu, a z drugiej strony dostajemy mało realistyczny świat z dużą dawką magii; coś tu zgrzyta.
    Mógł być w gatunku powiew świeżości w postaci realizmu, a wyszedł kolejny typowy isekai. Jak się komuś postaci (zwłaszcza dziewczyny) spodobają, to będzie oglądał i tyle.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Xaven 2.08.2018 13:14
    Śmietnikowe Isekai z nie tego świata.
    Ot to, kilka średnio­‑pozytywnych komentarzy i postanowiłem puścić sobie… Masakra, totalnie beznadziejny Isekai. Rzadko walę ocenami z najniższej pułki, ale temu czemuś się należy. Nie tykać się tego!

    *Negatywny komentarz w celu odstraszenia ludzi od tego tytułu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 29.07.2018 09:59
    Nawet fajny ten isekai. Założenie przynajmniej jest takie, że bohater nie jest bezczelnie przepakowany, a wykorzystuje dostępną mu wiedzę i charyzmę i, co na moje najważniejsze, jest połączony mocno ze swoim poprzednim światem. Daje się to wszystko nawet obejrzeć bez odruchów wymiotnych.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 9.07.2018 19:38
    Zjadliwe. Najbardziej lubię blondynę na tę chwilę. ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    KamilW 9.07.2018 11:46
    Wyłamię się ale moim zdaniem nie jest to takie złe.
    Z dziewczyn najsłabiej wypada chyba blondyna, ale też da się lubić.
    Bohater to nie ciepła klucha, aczkolwiek ciekaw jestem uzasadnienia i efektu decyzji z końcówki. Na plus na pewno, że jego jedyną mocą jest smartfon z dostępem do internetu – znak dzisiejszych czasów – chyba niedoścignionym wzorem i protoplastą tego motywu była Oda Nobuna no Yabou – tam komórka była wykorzystana po mistrzowsku i zgodnie ze wszystkimi przewidywaniami.
    Fanserwis w granicach rozsądku i nawet rozbawiła mnie scena o poranku.
    Wiekopomne toto nie będzie ale da się oglądnąć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nikodemsky 7.07.2018 23:02
    To się nawet nie kryje, z czego bezczelnie zżyna :D

    Tak jak Mao isekai zminimalizował proces przenosin do nowego świata, tak Valkyria kompletnie go pominęła(może jeszcze będzie później, zobaczymy). Wchodzimy od razu w akcję i chwilę później jest wytłumaczona hierarchia świata, w którym znajduje się mc(całkiem „przypadkiem” opiera się na zawieraniu więzi typu ojciec­‑dziecko lub brat­‑siostra, w wyniku czego słyszymy co chwilę onii­‑sama/ciuciue).

    Ot co trochę ciekawsza i bardziej dopieszczona technicznie wersja Smartphone isekai. W żadnym wypadku nie rokuje jakościowego produktu ale dla amatorów haremówek nada się w sam raz.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Klemens 7.07.2018 22:20
    Jakie to jest beznadziejne, to się w pa… w głowie nie mieści.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime