Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Utawarerumono

  • Avatar
    A
    BladyPalec 4.04.2016 01:58
    Fabuła 7/10? Oglądaliśmy rożne serie? Ileż oni tam wątków zmieścili, ile postaci i w dodatku w miarę płynne przejście z mikroperspektywy do makro, nie porozłaziło im się to za bardzo i tempo przyjemne utrzymali. Weź to porównaj do 80% scenopisarskich wypocin skośnych…
    Toż to jest prawie epopeja.
    Takich perełek ze świecą szukać. Ma ktoś świecę ? Z podobnych serii to tylko do głowy przychodzi mi LoGH ale to o kilka klas lepsze twór
  • Avatar
    A
    Chmura 20.03.2016 23:11
    brutal shounen, wojna, wojna i jeszcze raz wojna, i jeszcze raz
    Zawiodłam się na tej serii. Na początku mnie nawet zainteresowała, zaletą była duża ilość wątków i postaci, niestety większość z nich okazała się płytka. I mimo, że lubię fantasy i mam do niego odpowiednio lekkie podejście, uważam, że tutaj trafiłam na jeden z najgłupszych wymyślonych światów. Dlaczego oni tak ciągle się leją? Dlaczego po zakończeniu jednego konfliktu militarnego, za chwilę popadają w następny? Cywilizacyjne średniowiecze. Albo gorzej. W dodatku bohaterowie byli głupi, szczególnie beznadziejna była dla mnie sytuacja jaką to są kochającą i bliską sobie rodziną, mam na myśli głównego bohatera, Aruru i Eruru, a on jakim jest dobrym i mądrym z bożej łaski cesarzem, co okazuje się w tej serii wystarczającym powodem, żeby te dwie panienki ciągać ze sobą na wojnę. Rozwalały mnie szczególnie sceny z tą starszą, kiedy dookoła ostrza śmigają, flaki latają, a on jej mówi „stań gdzieś z boku”. Jakimś cudem udało mi się dobrnąć do końca tej serii, chociaż przez drugą połowę strasznie się nudziłam i prawdę mówiąc nie mogłam się doczekać aż się skończy. A co do zakończenia, to pomysł jak dla mnie był OK, jednak wątek, który w końcu, po tej całej sieczce, dotyczył maski i przeszłości głównego bohatera, niestety poprowadzono wyrywkowo i powierzchownie. Fabuła w zakończeniu przypomina mi trochę serię Scrapped Princess, która wydaje mi się lepsza i teraz, z perspektywy czasu, na pewno lepiej ją oceniam po obejrzeniu Utawarerumono. Chyba za dużo się spodziewałam przez te wszystkie pozytywne komentarze. Miałam ochotę na fantasy, a dostałam anime wojenne, a raczej głupiowojenne, no i w sumie wojna jest głupia, i może tak właśnie miało być.
    • Avatar
      Slova 21.03.2016 09:21
      Re: brutal shounen, wojna, wojna i jeszcze raz wojna, i jeszcze raz
      Dlaczego oni tak ciągle się leją? Dlaczego po zakończeniu jednego konfliktu militarnego, za chwilę popadają w następny? Cywilizacyjne średniowiecze. Albo gorzej.

      Przecież akcja ewidentnie dzieje się w okresie stylizowanym na japońskie średniowiecze. A wtedy się też ciągle tłukli. Generalnie w historii ciągle się tłukli, cały czas się tłukli, gdyby się w tym anime nie tłukli, to chyba ukazywałoby jakąś odrealnioną utopię.


      Miałam ochotę na fantasy, a dostałam anime wojenne,

      No nie wiem, jakie Ty masz doświadczenie z fantasy, ale moje podpowiada mi, że fantasy zawsze dzieje się w trakcie jakiś ważnych zdarzeń, najczęściej wojen. Władca Pierścieni – tłuką się ciągle od końcówki pierwszego tomu, Narnia – wojna ciągle, Gra o Tron – wojna. De facto przeszłość ludzkości stoi wojną, teraźniejszość tym bardziej. Ukazanie konfliktu zbrojnego w Utawarerumono było jak najbardziej na miejscu, tym bardziej, że to jest czystej krwi heroic fantasy, a kiedy mają bohaterzy wykazać się heroizmem, jeśli nie podczas bitwy?
  • Avatar
    A
    weiter 2.09.2015 17:29
    Świetna seria. Strach pomyśleć, że można takie perełki pominąć, a w obecnych czasach przy natłoku kiepskich anime nie łatwo o to. Dużo postaci jest kogo polubić, komu kibicować. Kreska ładna po za jednym odcinkiem (grupa wieśniaków/wojowników z dziwnymi twarzami :D). Świetny opening.



     kliknij: ukryte 

    Ogółem seria przypomniała mi inną serię Kemono no Souja Erin, którą osobiście gorąco polecam.
  • Avatar
    A
    Naomi 28.03.2014 22:05
    Jedno z moich ulubionych anime. Świetnie się oglądało, ale zostało trochę niedosytu pod koniec. Chciałabym jednak skierować pytanie do tych, którzy zapoznali się z grą kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Slova 28.03.2014 22:25
      Wspomniano o tym na samym końcu anime.
      • Avatar
        Naomi 29.03.2014 00:32
        W którym miejscu? Aż obejrzałam cały odcinek 26 jeszcze raz, żeby znaleźć ten fragment, ale nic takiego nie było.
        • Avatar
          Domi-kun 29.03.2014 00:34
          Prawdopodobnie chodzi o jedną z postaci która pojawia się pod koniec, chociaż nie pamiętam żeby kiedyś było to wyraźnie powiedziane.
        • Avatar
          Slova 29.03.2014 00:38
          Bodajże Oboro mówił o tym na samym końcu, nie wprost, ale dało się to wywnioskować z sytuacji znanej z poprzednich odcinków i z tego, co powiedział.
  • Avatar
    A
    Slova 19.11.2013 01:27
    W drugiej połowie anime miałem coraz silniejsze wrażenie, że scenarzyści dużo wyrzucili z materiału źródłowego. Komentarz wyjaśniający, że  kliknij: ukryte  tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził. Tych detali zabrakło, bo istny Evangelion na samym końcu po prostu zabija anime, jeżeli nie ma wyjaśnienia dla nie tyle niedopowiedzeń, co po prostu dziur wynikłych z braku czasu.
  • Avatar
    A
    GinkoKitsune 3.03.2013 11:11
    Moje ulubione anime. Na początku trochę nudne ale potem się rozkręciło. Podobał mi się wygląd postaci z uszami i ogonami zwierząt i ich cechy charakterystyczne. Opening i ending Suary bardzo mi przypadł do gustu. Według mnie Utawarerumono jest warte obejrzenia.
  • Avatar
    A
    xraven 12.10.2012 03:06
    10/10
    Mam sentyment do tego anime, było moim pierwszym tak bardzo mnie wciągnęło że zacząłem interesować się szerzej tematyka anime.Dzisiaj moje gusta bardzo odbiegają od tych wtedy ale dzięki niemu to wszystko się zaczęło więc na pewno ma dużą siłę przebicia.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 21.09.2012 22:13
    Ciekawe i wzruszające
    Wciągnęło mnie od samego początku i aż do końca oglądałam z wypiekami na twarzy, mimo kilku niepotrzebnych wątków. Kreska jest bardzo ładna, a postacie ciekawe. Polubiłam głównego bohatera, ale najbardziej przypadły mi do gustu Eruru i Aruru – obie są przeurocze. Kilka razy się uśmiechnęłam, kilka razy zasmuciłam i ogólnie było wszystko czego w anime szukam, czyli niezbyt wymagającej rozrywki, mimo wszystko jednak wciągające i w ładnej oprawie. Ogromny plus za zakończenie, a raczej bardzo ładną scenę pocałunku. Dla mnie super i choć jest kilka rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, to po prostu nie chcę, bo jako całość oceniam ten tytuł bardzo wysoko.
  • Avatar
    A
    Roy 8.12.2011 21:21
    VN jak zwykle lepsze
    Leaf nie ma coś szczęścia do ekranizacji (z resztą chyba nie widziałem naprawdę dobrej ekranizacji VN). Fabuła została spłycona,a postacie wyprane z charakteru. Przykładowo finał który w grze szarpie za serce, w anime jest niestety IMO cukierkowy do bólu.
    Naprawdę polecam porzucić uprzedzenia do VN, bo to tak jakby oceniać świetną książkę po ledwo poprawnym filmie. VN Utawarerumono jest praktycznie pod każdym względem lepsze od anime i powie to każdy kto widział oba. Z resztą jak może być inaczej skoro w grze prolog trwa niewiele krócej niż w anime cała seria ?
  • Avatar
    A
    DawiD 9.08.2011 14:01
    Prawie ideał :)
    Anime prawie idealne :)

    PLUSY:
    -wciągająca fabuła(ciągle coś się dzieje, dobrze rozpoczęte i zakończone wątki:)
    -kreska na wysokim poziomie

    MINUSY:
    -animacja komputerowa w niektórych scenach walki lub marszu wojska(kto to widział pchać komputery w anime…)

    Dla mnie 9,5/10 :)
  • Avatar
    A
    WiseSerpent 6.05.2011 10:12
    Zacznijcie od gry, a później anime
    Witam wszystkich.
    To mój pierwszy wpis na tym forum. Tym co mnie skłoniło do napisania komentarza to to, że mam za sobą grę oraz anime którego ostatni odcinek obejrzałem dzisiaj więc moje wrażenia są świeże. Przeczytałem również recenzję oraz wszystkie Wasze komentarze, i może to co napiszę rozjaśni kilka dylematów.
    A więc:
    Najważniejszą rzeczą którą według mnie należy wziąć pod uwagę przed zabraniem się do tej serii jest to, że powstała ona na podstawie gry a w zasadzie noweli graficznej(ang. visual novel). Gra jest naprawdę długa Visual Novel Data Base szacuję to grę na ok. 30­‑50 godzin potrzebnych do jej ukończenia(o ile pamiętam zmieściłem się w tym przedziale czasowym). Seria anime natomiast trwa ok 10 godzin, także jak łatwo się domyśleć, dużo zostało skrócone i dużo pominięte.

    Także do tych wszystkich, którzy są niezadowoleni z niewystarczającego rozwinięcia wątku głównego i braku rozwinięcia wątków pobocznych, oraz do tych którym przeszkadza zbyt szybkie tempo wydarzeń natomiast podoba się Wam atmosfera oraz postacie odsyłam do gry; jestem przekonany, że będziecie zachwyceni.

    Do tych wszystkich z kolei, którzy jeszcze anime nie widzieli – zagrajcie w grę najpierw, później obejrzyjcie anime.Jeśli gra będzie dla Was ciekawym doświadczeniem anime będzie jego miłym przypomnieniem.

    Następną część chciałbym poświęcić na dodatkową i nieco bardziej szczegółową argumentację tego dlaczego warto zagrać w grę przed zabraniem się za anime.

    1. W anime praktycznie nie wiadomo gdzie te wszystkie bitwy, miejsca i krainy, które oglądamy faktycznie się znajdują (jak to ujął Azag: „mizerna geografia świata”). W grze z kolei mamy mapę, która pojawia się gdy jest to potrzebne i widzimy ruchy wojsk, miejsca bitew, rozpad czy też aneksje kolejnych królestw. Dzięki temu, że wcześniej poznałem grę potrafiłem sobie wyobrazić przestrzeń, w której odbywają się omawiane w anime wydarzenia.

    2.Dla tych wszystkich, którzy z niechęcią podchodzą do gier sklasyfikowanych jako eroge chciałbym wyjaśnić, że liczba scen erotycznych w Utawarerumono jest bardzo mała (dokładnie 9),są one bardzo krótkie i nie są przedstawione w sposób wulgarny. Wręcz dodają postaciom realizmu i pomagają lepiej zrozumieć niektóre motywy ich zachowań. Ponadto sceny te przyczyniają się również do otworzenia kolejnych interesujących wątków pobocznych nie uwzględnionych w anime.

    3.Nasze drogie Tanuki klasyfikuje grę Utawarerumono również jako RPG. Ja tylko dodam, że jest to RPG z elementami strategii turowej (tactical role­‑playing game)i ta część zrobiona jest naprawdę bardzo dobrze. Nie będę się rozpisywał nad tym jak wyglądają bitwy w grze, ale napiszę tylko że są łatwe w odbiorze, przyjemne w prowadzeniu i stanowią świetny relaks po setkach przeczytanych linijek tekstu. Ponadto informacje w grze pomagają zrozumieć dlaczego tak dużo bitew jest pokazanych w anime oraz wyjaśnić niektóre „nielogiczne” manewry taktyczne wojsk.

    4.Bardzo wiele osób na forum narzeka na grafikę komputerową w anime chwaląc jednocześnie kreskę. W grze grafiki komputerowej(maszerujących wojsk) nie ma w ogóle natomiast kreska jest identyczna jak w anime(nie jest to może do końca adekwatny argument, ale pomyślałem, że skoro CG tak mocno razi w oczy to uspokajam że w grze tego nie ma).

    5.Enevi zwrócił moim zdaniem uwagę na ważną rzecz, a mianowicie podkreślił brak dramatyzmu serii. No cóż, w porównaniu z grą anime rzeczywiście sprawia wrażenie płytkiego. Część dramatyczna w anime faktycznie jest słabo rozbudowana, a najbardziej cierpi na tym końcówka, która w grze jest najmocniejszym(imho)punktem fabuły. Przy ostatnich scenach gry miałem łzy w oczach natomiast w przypadku anime spodziewając się podobnej reakcji zostałem nieco zawiedziony. Nie będę zdradzał szczegółów , ale ciekawe zabiegi dramatyczne użyte w grze tu zostały pominięte.

    6.To na co zwróciłem uwagę już we stępie, a mianowicie bardzo ciekawe wątki poboczne,rozwinięcia bohaterów i większa liczba wydarzeń dramatycznych, na które w anime zabrakło czasu. Brak ich znajomości może stanowić trudność w zrozumieniu motywów działania niektórych postaci.

    7.Coś na co Kuga zwróciła uwagę a mianowicie problem ze zrozumieniem kolejności wydarzeń. I to faktycznie może sprawiać problem zwłaszcza, że pod koniec anime nabrało szaleńczego tempa i epizody które miały wyjaśniać niektórych mogą zagmatwać jeszcze bardziej. W tej długiej grze z kolei na wyjaśnienie wszystko ze zrozumieniem jest czas.

    Brawa za wytrwałość tym którzy czytali do tego momentu.

    W nagrodę dla tych, którzy widzieli anime i nie chcą grać w grę mam kilka spoilerów z gry, które w anime się nie pojawiają.

    Tanuki czas na  kliknij: ukryte 

    Miałem napisać jeszcze dopisać kilka dodatkowych spoilerów z gry, ale już mi się nie chce :P.

    PS.IMHO :
    Znacznie przyjemniej ogląda się anime gdy ukończyliście już grę.

    Pozdrawiam.

    Naprawiono maskowanie spoilera – Moderacja
  • Avatar
    A
    Antanaru 5.05.2011 20:24
    Druga część gry, a może nie tylko...?
    Jakiś czas temu Aquaplus ogłosiło produckję drugiej gry osadzonej w świecie Utawarerumono. Na długo pozostanie pytaniem czy można się w związku z tym spodziewać kolejnego anime. Byłaby to niewątpliwie wspaniała wiadomość gdyby miało utrzymywać poziom poprzednika. Utawarerumono jest bez wątpienia najlepszą fantastyką wśród anime i również jedną z najbardziej udanych serii w ogóle.
  • Avatar
    A
    mavik 5.05.2011 16:32
    Arcydzieło w porównaniu do Tears to Tiara
    Mimo, że każdy bez problemu znajdzie podobieństwa to najważniejsze elementy czyli zachowania postaci, powaga akcji, sposób prowadzenia fabuły są świetne w porównaniu z gniotem Tears to Tiara.

    Anime jest wciągające od początku do końca więc średnie oceny 8­‑9/10 uważam za całkowicie słuszne.
  • Avatar
    A
    fuZZic 3.06.2010 23:43
    dobre
    anime bardzo dobre od początku do końca ciekawe ale wielka szkoda że nie będzie 2 serji tego świetnego anime
  • Avatar
    A
    joyce9 11.03.2010 13:26
    Utawarerumono
    Dobra seria, ładna grafika, ładna muzyka (choć nie wybitna), fabuła ciekawa, równa do samego końca. Bardzo podobał mi się pomysł z finałem, a także roztrzygnięciem tożsamości bohatera (oklaski za oryginalny i nienaciągany pomysł). Postaci z charakterem, dobrze zarysowane. Z czystym sumieniem wystawiam 8 tak samo jak recenzent. Polecam!!!
  • Avatar
    A
    Kuga 18.01.2010 23:31
    frajda z maratonu i tyle ;P
    Aż wierzyć mi się nie chce, że jakaś eroge miała swój udział w powstaniu tego anime, naprawdę tego nie czuć – to oczywiście duży plus. Anime bardzo mi się podobało. Przez 2/3 odcinków oglądałam je z takim samym wrażeniem, jak Kurau Phantom Memory. Fabyły oczywiście merytorycznie nie mają ze sobą nic wspólnego, ale łączyła je linearna konstrukcja oraz interesujący świat przedstawiony, w którym wszystkie elementy miały właściwe proporcje i żaden nie przytłaczał innych. Odpowiadało mi połączenie fantazyjnych postaci ( ach te słodkie uszka, ogonki, skrzydła i skrzydełka ) i dawnego japońskiego świata. Fanserwisu szczęśliwie było niewiele, jedna scenka z tego obszaru powinna była w ogóle wypaść (Oboru i bliźniaczki po pijaku)jako już zbyt śmiała i dosłowna. Ostatni etap fabuły trochę mnie raził. Jak kwiatek do kożucha pasowały w świecie przedstawionym te avu kammu. Nic, co wygląda jak mecha nie kojarzy mi się ze światami podobnymi do przeszłości. Inna rzecz, trochę jednak nie skumałam czaso­‑przestrzeni. Nie bardzo rozumiem czy miejsce akcji było światem równoległym do futurystycznego świata ludzi prowadzących tamte laboratoria czy dokonał się skok w czasie a może to była tylko jakaś parabola? Nie będę zbytnio marudzić, że jak zwykle historia sprowadziła się do demonów (ach to japońskie poczucie świata nadprzyrodzonego), bo przez większą część serii nie trącało zbytnio tymi figurami, jako widz nie byłam tym bombardowana od początku do końca i dlatego właśnie śledziłam rzecz chętnie. A jeśli idzie o wzruszanie, to trzy momenty mnie tknęły, ale ten ostatni, to wcale nie pocałunek lecz nagrobek Yuzuhy. Żeby się już nie rozwodzić – fajna seria.
    • Avatar
      Roy 8.12.2011 21:35
      Re: frajda z maratonu i tyle ;P
      Aż wierzyć mi się nie chce, że jakaś eroge miała swój udział w powstaniu tego anime, naprawdę tego nie czuć – to oczywiście duży plus.


      Żartujesz, prawda ? Eroge bardzo często mają doskonały scenariusz,a to że twórcy anime nie potrafią go przenieść na ekran prowadzi do tego, że później nie znający tematu wyrabiają sobie błędną opinię.
  • Avatar
    A
    yuki 27.07.2009 06:01
    dobre
    Bardzo mi się podobało. Najpierw przeleżało z pół roku, a potem zostało wzięte na wyjazd „jakby było nudno”. Podobało mi się od samego początku.
    Historia sama w sobie ciekawa, choć od początku spodziewałam się takiego wyjaśnienia (przynajmniej częściowo)  kliknij: ukryte  co w ogóle mi nie przeszkodziło oglądać dalej z zainteresowaniem. Trochę całe przejście od znalezionego prawie­‑trupa do  kliknij: ukryte  mnie zaskoczyło, za szybko i za łatwo poszło. potem parę rozwiązań też nie do końca sensownych  kliknij: ukryte ,ale poza tym nie mm żądnych zarzutów. co do końcówki  kliknij: ukryte 
    Samo zakończenie  kliknij: ukryte 
    Jak dla mnie anime śmieszne było, zwłaszcza oddanie bliźniaczek Oboro :D
    Opening jest cudny, na pewno dołączy do playlisty;) ending aż tak mi się nie podobał. Grafika bardzo ładna. Komputerowe walki przeszkadzają tylko na początku, potem są znacznie lepiej zrobione i nie rażą aż tak.
    Postaci może i standardowe, ale trudno ich nie lubić. Zwłaszcza męskiej części :D Benawi w 8 i 17 odcinku jest świetny, Kurou po prostu uroczy :D
    Teraz pozostaje tylko dorwać grę;)
    hmm 8­‑9/10
  • Avatar
    A
    tokiko 8.07.2009 17:38
    ...
    hmmm jesli mam byc szczera to jakos specjalnie to anime mi sie nie podobalo:/ nie obejrzalam nawet calosci…. nudzilo mnie zwyczajnie i tyle:/ nie polecam, ani nie odradzam. jednemu sie spodoba innemu nie i tyle:P
  • Avatar
    R
    ReNu 6.06.2009 20:06
    4/10 Marne......
    Czytajac kometarze i recenzje zaczelem sie zastanawiac czy ogladalem to samo anime o ktorym piszecie?

    Na forum pisza ze podbne do berserka… to z checia siegnelem po ten tytul .... hmm pozostawie to bez kometarza….

    Dialogi…... bosze jak ja sie cieszylem jak nic nie mowili…..

    Napiecie – eh te budowanie napiecie…. to juz w monice i kulfonie potrafili widza bardziej zainteresowac….

    Radosc – bosze dziekuje ze skonczylem to cos ogladac ....

    Tylko dla ludzi ponizej 13 roku zycia…. , jesli wogole ktos chce to ogladac , przeciez digimony juz sa ciekawsze czy nawet pokemony….

    NO Zmoderowano co to ma byc ? i ta ocena…
    moze rzeczywiscie inne anime ogladlaem
  • ERW 13.05.2009 20:52:57 - komentarz usunięto
    • Quzi 21.05.2009 00:33:45 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    rivendell 7.05.2009 00:53
    :)
    mi sie baardzo podobalo. wszystkie postacie polubilam, zwlaszcza Benawi'ego ;D duzo humoru, ciekawy bitwy, sympatyczna mieszanina charakterow. naprawde, wg mnie bardzo fajnie to wyszlo. do samego zakonczenia mam pewne zastrzezenia, bo ciagle mnie meczy mysl  kliknij: ukryte 

    polecam!:)
  • Avatar
    A
    Taur 16.04.2009 19:54
    Uwielbiam to anime
    Utawarerumono to jedno kilku anime, do którego wracam z prawdziwą przyjemnością. Bardzo podobają mi się postacie i ich wzajemne interakcje, jak również humor. Nie jest to seria komediowa, ale zawiera kilka zabawnych scen, gdzie komizm sytuacji rekompensuje brak gagów. Także pod względem fabuły seria stoi dość wysoko, nie łudżmy się ma kilka dziur i uproszczeń, ale całość poprowadzono na tyle zręcznie, że te niedoróbki jesteśmy w stanie przełknąć. Zakończenie jest jednym z najorginalniejszych jakie widziałam w anime, do końca nie miałam pojęcia co się stanie.
    Goraco polecam osobom lubiacym serie fantazy, mimo kilku wad seria powinna przypaść do gustu.
  • Avatar
    A
    Poki 7.04.2009 14:16
    Mała uwaga
    poza tym, że anime jest bardzo fajne, trzebaby było dodać, że są elementy żywcem ściągnięte z innych serii – np. Avu Kammu – istne Evangeliony.
    mimo to serię polecam!
  • Avatar
    A
    Trips 27.03.2009 00:55
    Minęły dwa lata...
    Od mojego ostatniego komentarza tutaj jak i ostatniego seansu z tą serią.
    Nadal mi się podoba, nadal wystawiam maksymalną ocenę.
    Przeszedłem grę i o ile w wypadku Tsukihime byłem zszokowany różnicami o tyle tutaj konwersja gra -> anime wypadła wyśmienicie i tylko kilka spraw było bardziej zrozumiale wytłumaczonych. Dla ciekawskich wyszło gorzej bo wymyślanie własnych teorii trąci lenistwem scenarzystów, ale gwarantuje że nawet te głupie mechy nie wzięły się tam z powietrza.

    Schemat „wojna sielanka wojna wojna dramat wojna” może irytować ale czy tak naprawdę nie jest? Czy można wyjść z wojny w połowie? (można, Francja była w tym nie zła :P)


    Bohaterowie i bohaterki – polubiłem chyba wszystkich! Narzekają niektórzy na brak rozwoju bohaterów- jeżeli nie zauważyliście tego elementu to trudno. Wasza strata, ale on tam jest i to całkiem na wierzchu. A w epilogu macie jeszcze kilka przykładów.

    Fabuła – patrzę troszkę z innej strony gdyż serię widziałem kilka razy, jeżeli komuś nie spodobała się za pierwszym to nie dziwne, że nie miał ochoty zastanawiać się nad czymkolwiek. Ale dla mnie wszystko jest przejrzyste i logiczne (jeżeli oczywiście mówimy o animkowej logice, na którą nauczyłem się już przymykać oko). Jak już pisałem, pewne odpowiedzi nie zostały niestety ukazane wystarczająco jasno, ale to nie znaczy, że ich tam nie ma.

    Animacja – duży minus za kilka powtórzeń w scenach walki. Jakby zrobienie kilku sekwencji ataku było za bardzo męczące. W paru miejscach za ubogie tła. Kreska, scenerie oraz postacie bohaterów osobiście bardzo przypadły mi do gustu.

    Na zakończenie poza sakramentalną zdaniem na portalu na którym ktoś może cię zjechać za własne zdanie 'O gustach się nie dyskutuje!'.
    Chciałbym zachęcić wszystkich do dania szansy tej serii, bo pomimo wymienionych w komentarzach poniżej wad gwarantuje rozrywkę na poziomie (ZERO FANSERISU i ZERO BONUSOWYCH SCEN PRYSZNICOWYCH). Masa humoru obecna nie tylko w serii tv ale i w specjalach dopełni całości obrazu. A kiedy obejrzycie zakończenie po napisach końcowych zajrzyjcie tutaj i napiszcie czy na prawdę było takie złe?

    Seria ma jednak jedną niezaprzeczalną wadę!
     kliknij: ukryte 

    Pozdrawiam wszystkich, którzy dali tej serii oceny oscylujące w granicach ósemki.
  • Avatar
    A
    mmsmsy 11.03.2009 05:44
    Anime NIE dla każdego
    Obiecałem sobie wcześniej, że nie będę pisał komentarzy o anime, które dopiero co skończę oglądać, ale najwyżej później coś dopiszę lub sprostuję.
    Utawarerumono z początku może się wydawać świetną i lekką historią z alternatywnej rzeczywistości o człowieku, który stracił pamięć, by stopniowo stawać się coraz poważniejsze. Nie będę się rozpisywał, bo to może tylko popsuć zabawę, ale opiszę jedną główną dla mnie sprawę.
    To nie jest anime lekkie, na które liczyłem. Widzowie, którzy bardziej wolą historie, które mogą szybciej przyswoić i zaakceptować i którzy lubią bardziej jednoznaczne zakończenia… mimo wszystko też powinni obejrzeć tą serię, jeżeli nie przeszkadza im dodatkowy wysiłek przy rozgryzaniu „o co w tym wszystkim chodzi” i potrafią pogodzić się z tym, że nie wszystko musi być niemal idealne. :) Szkoda tylko, że nie postarano się o choć trochę bardziej rozbudowany główny wątek miłosny. To pozostawia pewien żal do twórców. Myślałem, że odcinki specjalne załatwią tą sprawę i wypełnią tą serię jedynym brakującym elementem, ale okazało się, że ODCINKI SPECJALNE nie są warte mojej uwagi ze względu na: brak klimatu, odebranie bohaterom ich prawdziwych charakterów i potraktowanie tego anime, jak gdyby to było tylko robienie tego od niechcenia (co widać, po beznadziejnych dialogach, a zwłaszcza, ehhh… żenujących momentach z dalszego życia bohaterów) .
    Oglądajcie serię, omijajcie szerokim łukiem odcinki specjalne. :)
    • Avatar
      Costly 11.03.2009 08:08
      Re: Anime NIE dla każdego
      Odcinki specjalne są epizodami komediowymi. Nie stanowią jako takiej integralnej części historii, to po prostu śmieszny bonus dla fanów. Nie należy tego traktować inaczej. Ja byłem osobiście z nich bardzo zadowolony, można było się całkiem nieźle uśmiać oglądając je ;)
  • Avatar
    A
    Chemik 5.02.2009 21:05
    Ojj .. Kiepściutko ...
    Seria IMO dosyć słaba ..
    Główny bohater uwielbiany przez wszystkich(tych „dobrych”), wyżyna kazdego co mu stanie na drodze, wszyscy za nim slepo podazaja mimo ze nie wiedza kim jest ... nic tu nie jest zalatwiane pokojowo ...

    przecietne schematy dialogow :
    "
    |MAN#1 : :( ;( Olaboga co ja teraz poczne !! ;(|
    |Hero : Spokojnie , wszystko bedzie OK|
    |MAN#1 : Dobrze .. :)|
    "

    5/10 – IMO bardzo przecietne anime ... odradzam co bardziej wybrednym osobom, strata czasu ...
  • Borys 5.02.2009 02:46:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Wujejk 2.02.2009 23:03
    Warto czy nie warto lepiej zarac w gre
    Tytuł mowi sam za siebie, nie przepadam za takimi gierkami ale Utawarerumono ma coś w sobie, serie tv bije na głowe. NAPRAWDE NAJPIERW ZAGRAJCIE W GRE nie psujcie sobie przyjemności. ta seria staciła prawie wszystko co miał gra, nistety mogłoo być dużo lepiej (przynajmniej powinno0
  • Avatar
    A
    Zakapiór 21.12.2008 15:01
    Jest niezłe
    Według mnie wszyscy mają racje, i głosy za, oraz te przeciw. Anime za długo się rozkreca, ale potem to jak sie człek w czuje w klimat, z brata się z postaciami. No dla przykladu ja, 20­‑letni koń, najpierw zagrałem w gre pod tym samym tytułem(były małe wstawki ero ale pominmy to), to tak się do postaci przywiazałem, że prawie walnełem łzami na końcu, to nie żart. Oglądając anime miałem podobny odruch na koniec. Ale sprawa tu jest jak z Blame! mało gadania na początku dużo akcji, ale potem juz taka głwbia tego wszystkiego idzie. 15­‑latek na pewno tego nie doceni. jak dla mnie 7/10 bo do dziś mnie aż zkręca co się mogło dalej wydarzyc.
  • Avatar
    A
    kop 21.10.2008 19:10
    Lipaa
    Anime kuleje pod każdym niemal względem. Nie jest to tytuł do którego podchodzi się z zasobem czasu i cierpliwości, bo na to nie zasługuje.
    Kreska jakkolwiek nie jest zła, nie jest również przekonywująca. Urok niektórych z bohaterów zwyczajnie mija się z celem.
    Muzyka… ale zaraz, jaka muzyka ? Jeżeli nawet była to nie zdawałem sobie sprawy z jej obecności.
    Fabuła początkowo wciągająca, pomimo dosyć śmiesznego pomysłu z maską, o której istnienie główny bohater mało się troskał, nie wspominając już o podjęciu wysiłku jej zdjęcia.
    Cała akcja rozgrywa się w plenerze feudalnego cesarstwa jedynie ostatnie epizody wprowadzają zamęt, który psuje wizerunek całości.
    Bohaterowie niby posiadają określony cel, jednakże zmierzają ku niemu jak gdyby '' okrężną drogą ''. Pełno irytujących wypełniaczy w stylu ecchi, które jedynie psują już wymizerniałą resztę.
    Anime oglądać dopiero gdy wszystko inne już zawiedzie.

    • mistel 11.12.2008 18:18:11 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    recenzent 19.10.2008 20:28
    fajne anime
    Usunięto część nie odnoszącą się serii.
    Moderacja


    Ogólnie anime dobrze wykonane, trochę razi chwilami sztuczna animacja komputerowa i nie wyjaśnienie niektórych tajemnic odnośnie świata.
    Muzyka całkiem przyjemna, a postacie też ciekawe.
  • Avatar
    A
    tamcia15 26.09.2008 20:02
    ogólnie to mi się podobało :)
    wszyscy moi znajomi mówili, jakie to anime wspaniałe… zgodzę się z tym zdaniem, jednak mam kilka zastrzeżeń : po pierwsze ta animacja podczas wymarszu wojsk itp. mnie to strasznie raziło w oczy, po drugie – brak logiki w niektórych momentach, jak już było wspomniane w recenzji, po trzecie – mechy >.< one są już wszędzie; no i zakończenie… można było je uważam zrobić trochę inaczej.
    ogólnie kreska była jedną z najlepszych, jakie widziałam, a muzyka wpada w ucho.
  • Avatar
    R
    Jiwana 15.08.2008 21:33
    Nie do końca zgadzam się z recenzją
    Po pierwsze – kreska nie jest jakaś zachwycająco piękna. Dziewczyny wygladają jak wyjęte z Kanon czy Clannad (a faceci niezbyt do nich pasują:P). Po drugie – ja zauważyłam sporo scen typowych dla ecchi. Zaczynając od wyglądu dziewczyn (wielkie cyce), ich zachowania (niewinne i zawstydzone lub prowokujące), aż po wiele scen o podłożu erotycznym (np. córeczka podskakująca na tygrysie, tygrys rzucający się na panią, bo chce possać jej pierś).

    Reasumując – seria nie jest zła. Dobrze oglądało się ją na konwencie, ale ja sama bym jej nie ściągnęła/nie kupiła. Dlaczego?
    BO TO SERIA RACZEJ DLA FACETÓW. Rozebrane dziewczyny, bijatyki i super­‑silni bohaterowie. Czy to brzmi jak typowe anime dla dziewczyn?
    • Avatar
      Ysengrinn 15.08.2008 22:51
      Re: Nie do końca zgadzam się z recenzją
      Jiwana napisał(a):
      Czy to brzmi jak typowe anime dla dziewczyn?


      To brzmi jak typowe anime na podstawie gry eroge… Którym zresztą jest.
  • Avatar
    A
    Kamil1993 10.08.2008 15:55
    do 20 odcinka zajefajne
    To anime do 20 odcinka bardzo mi sie podobało(10/10) ale po 20 odcinku moje uwielbienie do tego anime troche opadło(6/10), wolałem jednak klimat fantastyki niz s­‑f.
  • Avatar
    A
    Genf 6.08.2008 23:29
    No i tak...
    Oglądało się przyjemnie, a tym lepiej że miłośników fantasy anime jakoś nie rozpieszcza.

    Ale !

    Wady:

    1- Wszystko­‑się­‑udaje­‑nam. Szkoda. Brak prawdziwych wyzwań, zawsze i tak się jakoś uda.
    2- zakończenie  kliknij: ukryte 
    3- końcówka  kliknij: ukryte 
    4- A bez mechów się nie da ?
    5- Wprowadzenie dużej liczby postaci sprawia że mało dla nich czasu. Szkoda
    • Avatar
      Borys 5.02.2009 02:56
      Re: No i tak...
      3 i 4 zgadzam sie w 100% :P
  • Avatar
    A
    groozin 9.03.2008 19:05
    Bardzo przyjemna seria, ale ma też swoje wady.
    Muszę przyznać, że nie bardzo wiadomo jak zakwalifikować tą serię. Po pierwszych odcinkach zdawało mi się, że będzie to romans z dosyć realistycznie oddaną wojną w tle. Wrażenie realizmu szybciutko jednak znika po dołączeniu do teamu naszych czarodziejek oraz supersilnej Karury, a końcówka zaciera zupełnie jakikolwiek ślad po nim. Tym niemniej po tym leciutkim rozczarowaniu tytuł wciąż pozostał bardzo ciekawy. Chociaż dużo w nim wojowania, większy nacisk został położony na część obyczajową (i bardzo dobrze, postacie są ciekawe i miło się ogląda sielankowe momenty), starcia zaś – chociaż naprawdę dobrze zrealizowane – są na drugim planie i dość szybko się rozstrzygają. No ale prekursorem serii jest gra visual­‑novel w której część bitewna jest tylko dodatkiem, więc trudno się dziwić.

    Opening naprawdę mi się podobał jak mało który ostatnio, do grafiki też ciężko mieć zastrzeżenia (poza dosłownie paroma niezbyt ciekawymi ujęciami 3D). Część auiowizualna jest dopracowana i buduje dobry klimat.

    Jedyna poważna rzecz jakiej muszę się czepić to skróty. Gra była dosyć długa i twórcy anime wyraźnie musieli się silić jak ją zamknąć w 26 odcinkach. Wyszło średnio pod koniec jest coraz więcej obciętych ważnych dialogów, przez co możemy nie do końca wiedzieć o co chodzi. Odniosłem też wrażenie, że wątek S­‑F został bez pardonu wciśnięty do naszego milutkiego fantasy.

    Powiem tak: anime samo z siebie moim zdaniem zasługuje na 7. Jeśli jednak zapoznamy się z grą i weźmiemy poprawkę na fajny klimat jestem w stanie spokojnie dać 8­‑8,5. Warto też zapoznać się ze specjalami, bo zawierają kilka ciekawszych wątków komediowych z gry. Ogólnie bardzo polecam to anime, ale po nim warto zaliczyć grę aby rozwiać pewne niejasności.
  • Avatar
    A
    Azag 8.11.2007 00:05
    za dużo fantazji w fantasy
    Tak to właśnie jest kiedy ktoś sobie myśli, że skoro to fantasy to może wszystko – owszem niby może – tylko mało komu wyjdzie z tego coś naprawde dobrego – tym razem wyszło średnio z przewagą na źle!
    W okolicach 3/4 sam już nie wiedziałem czy za chwilę ktoś nie wyjedzie do boju zmutową orką ze skrzydłami ważki z dwiema lufami od czołgu zamiast oczu. W sumie mocno zacząłem się zastanawiać nad tym czy nie rzucić serii na tym etapie, ale skoro już straciłem tyle czasu to brnąłem dalej. Decyzji nie żałuje bo w sumie końcówka była najfajniejsza z całej serii.

    Inne drażniące mnie wady:
    - mieszanie konwencji sielanki z dość makabrycznymi „fruwającymi częściami ciała”.
    - „Utawareumeno: Total War” – jeśli wiecie co mam na myśli. – „Chodźcie dalej spalimy kolejną wioskę”.
    - Mizerna geografia świata.
    Interesujące Zalety:
    - Aruru i jej kot
    - Ciekawe ,wybrane!, utwory muzyczne.

    Jak dla mnie 6/10 – i nigdy więcej nie chce do tego wracać.
  • Avatar
    A
    Liquid 17.07.2007 15:38
    Anime vs Gra
    Wlasnie ogladam anime , podoba mi sie calkiem to fajnie ujete, po obejrzeniu bede porownywal z gra.
    Warte obejrzenia
  • Avatar
    A
    mareczek65 16.07.2007 17:06
    s
    anime generalnie bardzo dobre.polecam kazdemu bo jest poprostu bardzo dobra rozrywka.sklada sei ono tak 2 odcinki walki 1 spokojny na odpoczniecie i potem znowu dwa walki i odpoczniecie i tak w kolko az do konca serri.anime polecam kazdemu nawet tytm co nie lubia fantasy z mieczykami.moja ocena to 8/10
  • Avatar
    A
    enevi 14.07.2007 17:18
    brak tytułu
    Pomysł ciekawy. Główny bohater…hm… przez większość czasu to była taka kukiełka. Jakiekolwiek „emocje” zauważyłam dopiero w momencie, gdy  kliknij: ukryte  Siostrzyczki wypadają bardzo sympatycznie, zwłaszcza Eruru. O innych właściwie ciężko cokolwiek powiedzieć. Ciekawa koncepcja na początek, potem kilka schematów.  kliknij: ukryte  było dziwne, ale dodało serii trochę oryginalności. Pomimo brutalności, seria „nie przeżywa” tak wszystko dramatów jak chociażby  kliknij: ukryte . Wszystko dzieje się naprawdę szybko i to niewątpliwa zaleta. W międzyczasie było trochę naciągane i naiwne. Zakończenie:  kliknij: ukryte .
    Przyprawienie ludziom uszek i ogonów sprawiło, że seria wywarła na mnie niejako egzotyczne wrażenie… Nie wiem dlaczego ^^.
    Grafika. Tu mam najbardziej mieszane uczucia. Projekty postaci, pejzaże, budynki (te ostatnie mało zrożnicowanei, ale w porządku) bardzo ładne i dopracowane. Jednak ekhem zastosowanie komputera w oddaleniach tłumu bardzo mi się nie podobało. Wyglądało to po prostu okropnie. Reszta jak nabardziej w porządku.
    Żaden z motywów muzycznych jakoś nie zapadł w mojej pamięci, jednak opening i endingi są piękne, szczególnie „Kimi no Tame”.

    Moja ocena waha się pomiędzy 7 a 8, bliżej ósemki ze względu na ciekawy pomysł/początek i dobre zawiązanie fabuły.
  • Avatar
    A
    miwoj 10.06.2007 02:27
    opening
    ja tam swoje wiem, od pierwszego momentu okrzyknałem opening najlepszym openingiem w historii openingów! a conajmniej pierwsza trójka. :P
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 19.02.2007 23:16
    Trudno ocenić:
    Anime generalnie mi się podobało, głównie za bitwy, w których naprawdę brali udział żołnierze, zamiast robić za tło, jak to zwyczajowo przyjęto. Nic nie można zarzucić także grafice i muzyce. Niestety fabuła jest w najlepszym razie poprawna, barkuje w niej jakiejś tajemnicy, wspólnego wątku, który trwałby od pierwszego odcinka do – wziętego zupełnie z kosmosu – zakończenia. Sporo można zarzucić też wyjątkowo drętwemu głównemu bohaterowi.

    Nie mniej jednak oglądało się to bardzo przyjemnie. Ocena na 8.
  • Avatar
    A
    Shinju 2.02.2007 12:57
    Całkiem, całkiem
    Jestem świeżo po oglądnięciu serii i muszę powiedzieć, że całkiem mi się spodobała. Nigdy nie sądziłam, że zagustuję w fantazy, ale jak widać gusta się zmieniają :). Jeśli chodzi o Utawarerumono to muszę stwierdzić, że poza paroma minusami, które z początku mi psuły przyjemność z oglądania, nie uważam czasu spędzonego przed komputerem za stracony.
    Jednak minusy były, oj były. Po pierwsze chyba ta przewidywalność następujących wydarzeń. Może nie jestem jakimś specjalnym znawcą anime, ale jeśli nawet moja 11­‑letnia siostra stwierdza, że anime jest przewidywalne, to chyba ono faktycznie takie jest ;P. I nie chodzi mi tu już o zakończenie, które rzeczywiście było zaskakujące i ciężko byłoby się go domyślić.
    Po drugie schematyczność. Dawno już czegoś takiego nie widziałam – Hakuoro i spółka żyje sobie szczęśliwie, następnie ktoś na nich napada, następnie przeciągają tego i owego na swoją stronę, następnie pokonują wroga i dalej żyją sobie szczęśliwie, aż do momentu kiedy znowu ktoś ich napada. No bez przesady.
    Co do grafiki to uważam, że nie była zła. W szczególności krajobrazy były – nie przymierzając – piękne. Zresztą postaciom też nie można niczego zarzucić. Tylko te wstawki komputerowe to ni pies ni wydra (ale widziałam już gorsze rzeczy w lepszych anime). Co do muzyki też nic nie mam – i opening i ending trafiły w mój gust.
    Z pewnością najlepsze w całym anime to postaci. Hakuoro to może i drewniak, a Eruru to może zaprzysiężona kura domowa, ale do reszty nie mam absolutnie nic. W szczególności spodobał mi się Benawi (ale chyba nie muszę nikomu tłumaczyć dlaczego ;)).
    Uważam, że Utawarerumono jest anime godnym polecenia. Tak więc POLECAM.
  • Avatar
    A
    Salva 25.01.2007 13:01
    Niezbyt adekwatny do nastroju serii komentarz.
    Miałam napisać wzniosły i patetyczny komentarz. Chciałam pięknie podsumować serię ( przed chwilą skończyłam oglądać). Ale mi nie wyszło i nie wyjdzie. Dlaczego ? Bo obejrzałam odcinki specjalne. I nie mogę się przestać śmiać. Pierwszy był zaskoczeniem, chociaż nie mogłam sie od śmiechu powstrzymać ( Oboro jako tarcza mnie powalił). Drugi odcinek był lepszy ( zachowanie mojego ulubionego Benawiego i plucie herbatą Hakuoro, ewentualnie to co robiła Kamyu ze swoim nauczycielem… ) Ale to nic. Dopóki nie zobaczyłam 3 odcinka… Do teraz nie mogę sie powstrzymać. „Hello !! I'm Hakuoro­‑kun” doprowadziło mnie do łez. „Circle transformation” tylko przedłużyło przeszło 5 minutową przerwę na wyśmianie się. Zresztą cały ten odcineczek oglądałam około 20 minut przez robienie koniecznych przerw bo przez łzy kiepsko widać. „Glue transformation i RETREAT” powaliło mnie na ziemię. Dobił mnie Oboro, kiedy lalce odpadły nóżki. Sam dźwięk i to w jaki sposób te nóżki odpadły. Nie mogę się przestać śmiać. To co potem zrobiła z Oboro Touka było już tylko okrutne. Biedna Touka… taki cios…

    Słowem nie jestem w stanie normalnie ocenić tej serii, ale warto było przeżyć 26 epów chociażby dla 8, 17 i tych 3 odcinków specjalnych. Ale nie tylko to dla mnie się liczy w tej serii.

     kliknij: ukryte  To plus dla serii. Bardzo też podobał mi się jej ogólny nastrój, muzyka ( ending, endging, prześliczny ending ), kreska ( byłam zachwycona płomieniami, krajobrazami dla mnie bomba ! ), bohaterowie. Zwłaszcza ulubiony Benawi, który moją sympatię zyskał zaraz po pojawieniu się, a ugruntował w 8 odcinku " Again sire?” i w 17 jak został wrobiony przez swojego emperora i rozwalił pióro, uroczy facet. Hakuoro drewniany trochę ale też był znośny. Urutori cały czas przypominała mi Filię i może dlatego też ją lubiłam. Karura jest w ogóle poza skalą bo była zdecydowanie najlepsza z całego haremu otaczającego Hakuoro. kliknij: ukryte  Ogólnie seria dosyć mi się podobała mimo faktycznie ominięcia wątków pobocznych i nieroziązania paru rzeczy pod koniec. Wrócić to pewnie do niej już nie wrócę, ale cieszę się, że sięgnęłam po ten typ, spodobał mi się o co się sama nie podejrzewałam.
  • Avatar
    A
    Trips 22.01.2007 21:40
    Jestem na tak
    Mi się podobało (jak zwykle są gusta i guściki). Historia opowowiadana zgrabnie, bez zbędnych dłużyzn. Nie nudziła i również nie zgodzę się, że była przewidująca. Oczywiście miała słabe punkty jak 99% anime ale jakoś wyjątkowo nie raziły mnie one jak dajmy na to w Fate. Przyjemni bohaterowie, odrobina refleksji na temat wpływu władzy na osobowość władcy oraz otaczających go przyjaciół itp. itd. Nie mogę powiedzieć, że nie znajdziecie tam odrobiny kiczu ale gwarantuję, że dla osób lubiących czasami zastanowić się chwilkę będzie jak znalazł  kliknij: ukryte . Aha polecam specjale!!! Wszystkie 4.
  • Avatar
    A
    Areastor 21.01.2007 14:32
    Słabe...
    Anime zaczęło się dość ciekawie, mimo pewnej przewidywalności. Z początku myślałem że anime będzie skupiało się na osadzie i społeczeństwie w którym to przebudził się nasz bohater. Z początku rzeczywiście tak było… lecz niestety z każdym odcinkiem było coraz gorzej. Anime stało się jeszcze bardziej przewidywalne i coraz bardziej nudne, a czasem nawet irytujące.
    Na pierwszy rzut oka grafika jest ładna, lecz oczywiście szybko okazuje się że twórcy olali sprawę… Najbardziej to widać podczas walk i scen gdzie występuje tłum (np. jakieś przemówienia) Ludzie wyglądają jakby byli wyciągnięci z jakiejś starej gry. Wszyscy wykonują równocześnie te same ruchy, jeszcze na dodatek takie sztywne, pomijając fakt że patrzą prosto przed siebie a nie np. na przemawiającą osobę. Widząc takie sceny od razu wyobraziłem sobie znudzonego twórcę który tylko klika CTRL+C CTRL+V
    Jak już napisał recenzent w anime połączono wiele wątków, lecz niestety żaden z nich nie został dobrze rozwinięty, a nawet mógłbym rzec że większość z nich jest beznadziejna.
    Komedia: jedyny plus to że jest jej mało. Przy większości tych scen zastanawiałem się czy aby na pewno twórcy chcieli tu umieścić jakiś żart.
    Akcja: nie jest to anime dla kogoś kto szuka tu akcji, Jest kilka pojedynków które możnaby nazwać przeciętnymi, lecz reszta jest beznadziejna. Strategie niektórych bitew są banalne… Do teraz nie mogę zapomnieć kobiety wymachującej mieczem większym od niej, i ważącym jakąś tonę. No dobra powiedzmy że udało się podnieść ten miecz (który wygląda bardziej jak maczuga), ale jakim cudem potrafi z nim dorównać prędkości super wyćwiczonej wojowniczki która walczy zwykłą kataną??
    Sceny dramatyczne nie mają w sobie prawie nic dramatyzmu (a przynajmniej w najmniejszym stopniu mnie nie poruszyły)
    Więc na koniec jest to anime o przewidywalnej fabule, która na początku zapowiadała się ciekawie, lecz niestety skręciła w najgorszym możliwym kierunku. Grafiką która niby nie jest zła ale ma mnóstwo poważnych błędów. Posiada sceny komediowe które nie śmieszą i sceny dramatyczne które nie wzruszają… Więc co w tym anime jest wartego uwagi? Może sam początek… i nic więcej
    • Avatar
      rdsc 21.01.2007 23:04
      Re: Słabe...
      Areastor napisał(a):

      Akcja: nie jest to anime dla kogoś kto szuka tu akcji, Jest kilka pojedynków które możnaby nazwać przeciętnymi, lecz reszta jest beznadziejna.

      Tu się nie zgodze, bo o ile dobrze pamiętam to w każdym odcinku się dużo działo i żaden nie był przegadany. Nie myl akcji z efektywnymi walkami.
      Areastor napisał(a):
      Do teraz nie mogę zapomnieć kobiety wymachującej mieczem większym od niej, i ważącym jakąś tonę.

      To jest fantasy a nie rzeczywistość. Kobieta należała do rasy wojowników o ogromnej sile, którzy wymarli.
      Areastor napisał(a):
      Więc na koniec jest to anime o przewidywalnej fabule

      Może jesteś wróżką, ale ja do ostatnich odcinków nie wiedziałem czym był główny bohater, jego maska i przeznaczenie. Takiego zakończenia nigdy bym się nie spodziewał.
    • Avatar
      Paluch 22.01.2007 20:13
      Re: Słabe...
      Areastor napisał(a):

      Na pierwszy rzut oka grafika jest ładna, lecz oczywiście szybko okazuje się że twórcy olali sprawę… Najbardziej to widać podczas walk i scen gdzie występuje tłum…

      To chyba jedyny punkt, w którym zgodzę się z przedmówcą – kilka wstawek jest rodem z komputera i to dziadka jeśli nie pradziadka dzisiejszych. W gruncie rzeczy było to bardziej zabawne niż przykre.
      W anime oszczędzono nam przesadnej komediowości co kwalifikuje tę pozycję kilka oczek wyżej, akcja jest wartka i wciągająca a wojenne perypetie bohaterów mimo iż do podręczników wojskowości szans trafić nie mają, dodają serii trochę dramatyzmu i realizmu.
      Postacie są ciekawie przedstawione, a główny bohater ma szanse wzbudzić cieplejsze uczucia zwłaszcza u Pań. Moim zdaneiem ta seria spokojnie zasługuje na ocene siedem i 26 epizodów nie będzie czasem straconym.