Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

The Third: Aoi Hitomi no Shoujo

  • Avatar
    A
    Góral 20.12.2014 19:55
    Może być
    Bardzo nietypowy shounen z dziewczyną w roli głównej, którego akcja odbywa się w post­‑apokaliptycznym świecie. Wyboru tej serii dokonałem w ciemno i miałem oko, bo seria jest całkiem niezła. Niestety po obejrzeniu całości nie bardzo wiem o co tak naprawdę chodzi w tym anime, poza pacyfistycznym przesłaniem widziałem tylko chaotyczną, sztucznie zlepioną, fragmentaryczną fabułę, ale i tak oglądało się to przyjemnie. Anime ma „klimat”, coś co ułatwia przeniesienie się w fikcyjny świat podczas oglądania i jest całkiem interesującą mieszanką różnych gatunków i motywów. Polecam zapoznać się wszystkim z pierwszym odcinkiem, może po obejrzeniu pięknego openingu zechcecie obejrzeć więcej (chociaż jest to anime raczej dla młodszych widzów).
  • Avatar
    A
    Ephant 31.10.2014 01:45
    bez szału ale warto
    Trochę brakowało pomysłu na fabułę, takie wszystko i nic… ale ciekawy świat, postacie które da się lubić i „to coś”, przez co obejrzałem w 3 dni… ponadprzeciętne conajmniej, 7/10 dałem 8/10 jako fan post­‑apo i dla takichże uważam za obowiązkowe
  • Avatar
    R
    masavi 7.11.2010 20:10
    Dobre anime, ale nie recenzja
    Zastanawia mnie tylko po co to bezsensowne na siłę szukanie podobieństw (ktoś nawet w komentarzu coś wymyślił o podobieństwu do NGE). Wa­‑totemie to anime nie miało żadnych podobieństw do Shany, a główna bohaterka nie jest pettanko. Czy ty nie wiesz, że petanko oznacza dziewczynę płaską, a nie z małymi piersiami ? Dlatego Honoka nie jest pettanko. To po prostu anime przygodowe polegające głównie na wykonywaniu misji przez Honokę. Czy to źle ? Owszem genialne to anime nie było, ale jednak całkiem ciekawe.
    I powiedz mi jedno. Dlaczego najlepszą część tego anime czyli tą świetną muzykę oceniłeś najniżej. Naprawdę nie słyszałeś tych ładnych rytmów w trakcie oglądania tego anime ?
  • Avatar
    A
    Yagami-san 7.04.2010 16:43
    Marna imitacja
    Anime rozczarowywuje na całej lini, z początku jest dość dobrze, ale potem to jest katastrofa.Mnie to śmierdzi marną podróbką NGE.
    A ostatni odcinek to jest apogeum kretynizmu ze strony autorów.
    Jak kto woli, ode mnie 3,5/10 za dobry początek.
  • Avatar
    A
    Gerrah 1.10.2008 15:12
    Całkiem niezłe
    Bardzo podobało mi się to anime. Nie było może to jakieś arcydzieło, jednak idealnie po całym dniu w pracy odpoczywało mi się przy tej pozycji. Z całą pewnością długo będę pamiętać bohaterów i bardzo prawdopodobne, że wrócę jeszcze do tej pozycji w przyszłości (co jak na razie zdarzyło się tylko w wypadku Nodame Cantabile i Full Metal Panic). Miałem wrażenie, że dużo rzeczy zostało zapożyczonych z innych anime, lecz absolutnie mi to nie przeszkadzało. Moja ocena – 8/10.
  • Avatar
    A
    Eli 26.08.2008 00:12
    warto
    Anime bardzo dobre, podobał mi się klimat a spokojne mimo przemyconego sporego ładunku akcji tempo narracji raczej podniosło niż obniżyło moją osobistą ocenę… Jedyne pretensje miałem momentami do oprawy graficznej – zatłoczona ulica, która nagle pustoszeje całkowicie w kolejnym ujęciu, nienaturalne momentami ruchy postaci… za to walki dopracowane świetnie pod każdym względem, niektóre można oglądać dla nich samych, nawet w oderwaniu od fabuły…
    A na koniec chciałbym absolutnie nie zgodzić się z recenzentem co do oryginalności. Od razu mówię, że Fallouta nie znam, więc o nim się nie wypowie – ale co do innych tytułów, to naprawdę nie rozumiem pretensji. Gdzie tu Diuna? Bo są pustynie i piasek? Bo występuje podłużne­‑stworzenie­‑żyjące­‑w-piasku? Sama pustynność planety to po prostu sceneria, potraktowana zupełnie inaczej. W Diunie pustynia była dla ludzi wroga, groźna, w pewnym sensie „odległa” – tutaj jest baśniowa, ale tętniąca życiem i bliska. Jest jak ocean dla plemienia wyspiarzy – obrosły legendą, skrywający wiele tajemnic i niebezpieczeństw, darzony szacunkiem – ale nigdy nie traktowany jako wróg czy przeszkoda. Można powiedzieć, że o ile w Diunie ludzie byli na pustyni intruzami, o tyle tutaj są faktycznie jej częścią i żyją z nią w harmonii. Nie ma tu w ogóle mowy o istotnych podobieństwach. A jeśli idzie o „robale”... znów nie widzę żadnych kształtów – poza, z grubsza, kształtem ciała. To chyba trochę za mało, by zarzucać twórcom zżynanie – inaczej pewnie należałoby uznać np. dżdżownicę za rodzaj nieudanej kalki z węża…
    Podobne wrażenia mam także co do innych znanych mi tytułów wymienionych jako „źródła” elementów przedstawionego nam w serii świata, czy też prezentowanych bohaterów. Podobieństwa między Honoka a Shaną kończą się na katanie, między Iksem a Yuujim – na tym, że mają coś wspólnego z jakaś posiadaczką katany. Alastora z Bugim z kolei powiązać może chyba tylko to, że nie są ludźmi oraz troszczą się o dziewczynę z kataną. Ostatecznie odnoszę wrażenie, że w przypadku zamienienia katany na dowolną inną broń, wszelkie domniemane „zapożyczenia” z Shany nigdy nie przyszłyby nikomu do głowy… a przynajmniej nie na trzeźwo.
    Podsumowując tę moją mowę obronną – nie znam wszystkich wymienionych tytułów, ale jeśli wszystkie „oskarżenia” są ta bezpodstawne jak te które potrafię zweryfikować, to naprawę nie ma co się o oryginalność serii martwić – można siąść do oglądania z bezpiecznym przekonaniem, że oglądamy coś świeżego, pewnie stojącego na własnych nogach, bez jakiegokolwiek „pożyczana” – aczkolwiek również i bez paranoicznego lęku przed byciem o „pożyczki” oskarżonym. Oczywiście, zawsze znajdą się ludzie, którzy gotowi są uznać, że ważna rola czołgu wyraźnie wskazuje na fascynacje twórców serialem Czterej Pancerni… ale ja, mimo wszystko, uważam podobne poglądy za dość daleko idącą nadinterpretację ;)
  • Avatar
    A
    Kedan 11.02.2008 03:18
    6.5 / 10
    Cały czas miałem wrażenie, że to sztuczne połączenie kilku innych anime. Na początku nudne, potem troche wciąga. Ogólnie złe nie jest i obejrzenie pewnie nie bedzie stratą czasu, ale nie urzekło mnie niczym szczególnym.
    Oprawa graficzno­‑muzyczna bez zarzutu.
    Po prostu kolejne lekkie anime.
  • Avatar
    A
    Rathann 16.09.2007 22:24
    Muzyka nie jest zła!
    Właśnie obejrzałem i naprawdę, nie wiem, czego się czepiać. Owszem, grafika ma parę niedoróbek, kilka pomysłów jest wtórnych, ale to nie znaczy, że seria nie wciąga i nie potrafi zagrać na uczuciach widza. A muzyka wcale nie jest taka przeciętna. Opening jest po prostu śliczny i wpadający w ucho (podobnie jak główny temat), a „Hi no Kaori – Sword Dancer” jest MSZ powalający. A mocne organowo­‑orkiestrowe kawałki „Gravestone”? Muzyka zdecydowanie zasługuje na przynajmniej 8/10.
  • Avatar
    A
    miwoj 6.06.2007 16:07
    .
    a ja obejrzałem z dużą przyjemnością. wprawdzie z początku zapowiadało sie na dużo lepsze, ale nie czuje sie rozczarowany. dobry, nieźle wyglądający, nieźle brzmiący, odpowiednio komediowo­‑smutny, przygoda, podróż. czego chcieć więcej? Choć ma też wady. Przemyślenia czołgu­‑narratora są wybitnie irytujące. Iks wygląda jak cholerny rycerz zodiaku, jego wygląd od początku mi nie pasował. I faktycznie, dwa odcinki wyglądają dużo gorzej, zauważyłem.
  • Avatar
    A
    blue 7.02.2007 22:10
    rozczarowywuje :/ 6/10
    oj zawiodlem sie, fajnie sie zaczynalo i ... i to by bylo na tyle, anime wraz z odcinkami sie nie rozwinelo, ciagle czulem zmarnowany potencjal. Niestety to co mnie najbardziej rozczarowalo, to zakonczenie, ale to juz kazdy sam oceni.
    6/10 ;/