Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Mochicon - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 8 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,38

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 24
Średnia: 7,33
σ=1,67

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Slova)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

WXIII Kidou Keisatsu Patlabor

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 107 min
Tytuły alternatywne:
  • Patlabor WXIII
  • Wasted 13: Patlabor the Movie 3
  • WX3 機動警察パトレイバー
Widownia: Seinen; Postaci: Policja/oddziały specjalne; Miejsce: Azja, Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Mechy
zrzutka

Ostatnie pełnometrażowe spotkanie ze światem Patlabora, tym razem utrzymane w klimatach filmów sensacyjnych wczesnych lat 90.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Znani z poprzednich Patlaborów detektywi Kusumi i Hata dostają do rozwikłania wyjątkowo makabryczną zagadkę – coś lub ktoś zabija ludzi u wybrzeży Zatoki Tokijskiej. Odkryte w śledztwie ślady coraz głębiej prowadzą w życie osobiste detektywów… Czyli, praktycznie rzecz biorąc, stary i ograny scenariusz filmów sensacyjnych, tym razem w animowanym wydaniu.

Można zaryzykować twierdzenie, że taki film prędzej czy później musiał powstać. Istnieje określona pula popularnych tematów (rządowe konspiracje, mafia, manipulacje genetyczne, Templariusze itp.), z których bez większego wysiłku można stworzyć opowieść całkiem serio i poruszającą ważkie tematy – przynajmniej na pierwszy rzut oka. Do tego odpowiednia dawka problemów osobistych, ponure twarze głównych bohaterów i dostajemy całkiem niezłe, chociaż w gruncie rzeczy płytkie anime. Braki fabularne nie mogą jednak przesłonić faktu, że jest to film w wielu aspektach lepiej zrobiony od poprzednich części.

W przeciwieństwie do pozostałych Patlaborów, mocną stroną filmu są postacie. Reżyser zdecydował się na wydobycie z cienia drugoplanowego bohatera poprzednich filmów – detektywa Takashiego Kusumi. Postać ta fascynuje swoim anachronizmem, sprawiając wrażenie żywcem wyjętej z kina lat 80. Wrażenie staroświeckości potęguje choroba – Kusumi w czasach zaawansowanej medycyny zmuszony jest chodzić o kuli. Także niecodzienne hobby bohatera i jego nieciekawa sytuacja rodzinna przywodzą na myśl wypalonych policjantów, jakich możemy spotkać w starszych amerykańskich kryminałach. Mniej ciekawy jest drugi z detektywów – Shinichiro Hata. Odniosłem wrażenie, że postać ta zaistniała w filmie jako swego rodzaju „przyczepka” do Kusumi, której celem jest pociągnięcie wątków nie pasujących do głównego bohatera. Bohaterowie poprzednich filmów – policjanci z Oddziału Drugiego – pojawiają się epizodycznie, przede wszystkim pod koniec, a o pilotowanych przez nich mechach właściwie szkoda wspominać…

Jak przystało na pełnometrażową produkcję, Patlabor WXIII może poszczycić się znakomitą, utrzymaną w realistycznych klimatach animacją. Niestety, wyczuwalny jest brak artystycznej wizji, widocznej w Patlaborach Mamoru Oshiiego. Z drugiej strony, jest to samodzielna produkcja, dla której nie jest wymagana znajomość poprzednich części; zapewne znajdą się też osoby, które nie będą specjalnie żałować „klimatycznych dłużyzn” znanych z Patlabora 2 albo Ghost in the Shell. Muzyka Kenjiego Kawai jest jak zwykle niezawodna – doskonale komponuje się z filmem, choć nie bardzo nadaje się do samodzielnego słuchania.

Najsłabszą stroną Patlabor WXIII jest bez wątpienia fabuła. Jest na tyle dobra, że nie „kładzie” filmu, ale niestety to wszystko, za co można ją pochwalić. Wtórność i brak pomysłu miejscami są aż nadto oczywiste. Rządowe konspiracje, eksperymenty genetyczne, tajne wojskowe projekty… Wszystko to niestety już widziałem, i to opowiedziane lepiej niż w Patlaborze WXIII. Odniosłem wręcz wrażenie, że twórcy świadomie sięgnęli po popularne „tematy zastępcze”, byle się nie wysilić i – nie daj Bóg – dotknąć jednego z problemów, które rzeczywiście gnębią Japonię. Niedostatki fabularne można zręcznie zamaskować „klimatem” (Patlabor 2 może być tutaj doskonałym przykładem), ale do tego potrzebna jest odrobina artyzmu, której Takayamie po prostu brakuje.

Pisząc recenzję, miałem poważne wątpliwości, czy jest sens przyczepiać Patlabor WXIII etykietkę „mecha”. Wielkich robotów w tym filmie jak na lekarstwo; to w gruncie rzeczy detektywistyczny thriller z domieszką horroru, w którym trochę bez celu plącze się kilka gadżetów rodem z science­‑fiction. Mimo wszystko jednak nie jest to zła produkcja. W zalewie beznadziejnej tandety wybija się jako film zrobiony sprawnie, nawet jeżeli bez polotu, a osoba, dla której Patlabor WXIII to pierwszy kontakt z filmem sensacyjnym, może być autentycznie usatysfakcjonowana. Wydaje się, że podobnie jak Patlabor: The Movie, Patlabor WXIII najbardziej przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów i sensacji spod znaku Folleta czy Ludluma.

Teukros, 31 stycznia 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios
Projekt: Akemi Takada, Hajime Katoki, Hiroki Takagi, Shouji Kawamori, Yutaka Izubuchi
Reżyser: Fumihiko Takayama
Scenariusz: Miki Tori
Muzyka: Kenji Kawai