Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Yakusoku no Neverland

  • Avatar
    A
    Kamen 22.03.2019 08:20
    11
    Nie no, odcinek klasa. W życiu bym się nie spodziewał takiego twistu.
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 15.03.2019 00:59
    Yakusoku no Neverland po 10 odcinku
    xD

    No więc tak, Norman żyje, a raczej nie można stwierdzić jego śmierci, gdyż jej po prostu nie zobaczyliśmy. A tajemnicze poczekanie w pokoju obok mówi samo za siebie, że coś tu śmierdzi. Dlatego nawet spoiler z takiej strony jak MAL, że Norman wciąż żyje tak naprawdę spoilerem być nie może, bo po samym tym odcinku widz posiada wiedzę, że szansa na śmierć/przeżycie Normana to na tą chwilę ni mniej ni więcej niż 50%, więc biorąc pod uwagę matematyczne prawdopodobieństwo i po prostu fakty widziane, nie można stwierdzić śmierci jednego z protagonistów tytułu. Takie przeświadczenie mogą mieć tylko i wyłącznie pozostałe postacie serii (a raczej te, które znają tajemnicę) i to tyle w tej kwestii.

    Reszta odcinka bez wątpienia przygnębiająca, ale to raczej fakt, tak samo jak poprzednie moje zdanie, więc nie zabłysnąłem żadną wiedzą w tej materii.

    Tak czy siak, znowu niezłe zakończenie odcinka i na dodatek ta ala creepy twarz Emmy, aż zachęca do odpalenia kolejnego odcinka z marszu, dlatego szkoda, że jeszcze go nie ma (taki urok oglądania na bieżąco). I mimo wszystko mnie takie zakończenie zaskoczyło, wiedziałem, że prędzej czy później muszą stamtąd spieprzyć czy raczej nie poddawać się do samego końca nie zważając na okoliczności i obecną sytuację, ale mimo wszystko liczyłem na dłuższą załamkę po „dostarczeniu Normana” (wiadomo, w świecie przedstawionym minął ponad miesiąc, ale dla nas to 5 minut :D, więc autor tytułu się wybroni, zabieg niefajny i często praktykowany, ale potrzebny aby historia szła naprzód bez zbędnych przedłużeń i momentów nużących) i to realną, a nie udawanie. Mangi nie czytam, nie czytałem i nie zamierzam, dlatego też czekam na dalszy rozwój wypadków i mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie ujrzymy spektakularne (tzn. racjonalne/przemyślane) wywindowanie z farmy.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 14.03.2019 23:05
    odcinek 10
    Ech, bardzo przygnębiający odcinek – mimo że sobie zaspoilerowałam mangę i wiem, że – spoiler do mangi! –  kliknij: ukryte , to i tak czułam smutek podczas oglądania. Muzyka świetnie oddała klimat, zwłaszcza w drugiej połowie epizodu.
    Kurde, a najgorsze, że zostały tylko dwa odcinki. Drugi sezon musi być!
  • Avatar
    A
    Weiter 8.03.2019 17:28
    Słaba adaptacja.
    Nie wiem nawet czego to wina. Po prostu nie czuje tego anime.
    Ścieżka dźwiękowa jakaś jest, ale jej nie ma. Ani jednego konkretnego kawałku, który bym spamiętał. Dopasowanie dźwięków względem wydarzeń też jakieś takie nijakie.

    Do żadnego bohatera nie odczuwam sympatii, no może minimalnie do normana. Są postaciami raczej mało interesującymi, a wydarzenia które się odbywają nie dają im za wiele do popisu. Opisałbym główną obsadę w 3 słowach.

    Mądry, cwany, dobroduszna. Reszta nie dostała odpowiednio dużo czasu, by coś konkretnego o nich mówić. No może główna antagonistka, która w moim odczuciu ma plot armor.

    Sytuacja w której  kliknij: ukryte  to powinno być „wow”, a było „mech”. To w kaguy'i potrafią lepiej nakreślić i z potęgować daną sytuacje niż w tej serii..

    Tak jakby chcieli ekranizować 100% pierwowzoru kompletnie nie dając nic od siebie.

    Eh marudzę, na chwilę obecną to takie 6,5/10 :|

    • Avatar
      Kamen 8.03.2019 21:27
      Re: Słaba adaptacja.
      To w kaguy'i

      *Kagui

      Wiem, że deklinacja tego imienia sprawia trudności, ale bez przesady.
  • Avatar
    A
    Kamen 8.03.2019 02:43
    9
    Ta bajka chyba nie słyszała o grawitacji.
    Wspinaczka na mur to jakaś patola.
    • Avatar
      MrParumiV18 9.03.2019 14:47
      Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
      Nie chcę cię za bardzo urazić, ale pomimo grawitacji w realnym świecie da się tak wbiec na mur, oczywiście nie w linii prostej, tak na łebka, ale pod kątem owszem. Nie pamiętam czy w serii podawali wysokość muru, ale takie 3/4 metry na luzie się da, a z liną to chyba nawet więcej, ale tego pewien nie jestem, bo dziwnie jej użyto w anime. W parkourze tego typu sytuacje często występują i myślę, że łatwo znajdziesz podobne sceny w necie. Natomiast w tej scenie bardziej gryzą dwa fakty. Pierwszy to złe zaanimowanie wbiegnięcia na ten mur, dlatego to wygląda tak gównianie, zły kąt kamery i tyle, a po drugie to sam wiek i aspekty fizyczne Normana, nie starczyło by mu siły aby tak zrobić, jeszcze w takim wieku, chociaż z drugiej strony nie podali w anime jakie dokładne parametry fizyczne posiadają, a jest on wysportowany, to kto wie…
      • Avatar
        Honotu 11.03.2019 23:09
        Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
        No i pod kątem on właśnie wbiegał w mandze na ten mur. Było to narysowane tak, że miało to sens. Natomiast tutaj ta scena wygląda słabo. Albo mieli problemy z animacją, albo kogoś faktycznie poniosło.
        • Avatar
          Kamen 11.03.2019 23:13
          Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
          Ale czy w mandze wyjaśnili sposób, w jaki on zszedł z tego muru? Bo to dalej nie ma sensu.
          • Avatar
            Honotu 12.03.2019 08:42
            Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
            Nie, nie wyjaśniali, ale myślę, że to kwestia drugorzędna. Istotną dla historii sprawą była wspinaczka, rekonesans, powrót Normana, oraz powód podjęcia takiej decyzji.

      • Avatar
        Kamen 11.03.2019 23:15
        Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
        Spoko, spoko, ja jestem z tego rocznika, gdzie ludzie w internetach się nie obrażali o byle co.

        Po prostu to wydało mi się niesamowicie durne, ale po wyedukowaniu się już wiem, że to faktycznie jest jako tako możliwe. Sęk w tym, że nie tak, jak to narysowali w anime (manga miała inaczej). No i dalej pozostaje kwestia zejścia z muru…
        • Avatar
          MrParumiV18 12.03.2019 01:43
          Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
          Fakt, zejścia nie pokazali, więc jedyne co to mogę iść drogą dedukcji. Teoretycznie by się dało zejść. Ja wysokości muru nadal nie znam, więc myślę, że sam zeskok powinien wystarczyć, ale wraca znowu kwestia sprawności fizycznej tych dzieciaków, wiemy, że dobrze biegają, więc nogi silne teoretycznie również mają (nie czuję kiedy rymuję ;P), ale to raczej za mało informacji. Natomiast drugim sposobem (i to bardziej prawdopodobnym) wydaje się lina, którą przywiązał do drzewa po wejściu na nie. Jeśli odpowiednio by ją naciągnął stojąc na murze i zeskoczył to raczej spokojnie by wylądował (jak samolocik lądujący na pasie). Klucz to odległość drzewa od muru (cz też drzewa od punktu trzymania liny przez Normana), wysokość zawiązania liny i sama jej długość po naciągnięciu. Podziękuję, ale wyliczeń matematycznych robić mi się nie chce. :D To działa na podobnej zasadzie jak dawne zabawy na wsiach, przywiązanie liny do konara, obwiązanie się końcem i zeskok w niższe partie terenu tzw. bujanie. :D Czyli reasumując, serii nie bronię, ale myślę, że zeskoczyć spokojnie się da. ;)
          • Avatar
            MrParumiV18 12.03.2019 01:49
            Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
            Zapomniałem dodać jednej rzeczy. Jeśli przywiązał linę na wysokości poziomu muru i odległość od drzewa do muru (do normana) jest podobna do wysokości przywiązania (czyli też wysokości muru – idąc tą teorią) to w 100% da się zeskoczyć bezpiecznie, jak linowa huśtawka. ;)
        • Avatar
          MrParumiV18 12.03.2019 01:55
          Re: Yakusoku no Neverland po 9 odcinku - odpowiedź
          Koniec…. i to raczej mój… Wiedziałem, że coś mi nie pasowało pisząc te komentarze… Dlatego obejrzałem jeszcze raz. On… tj. Norman… wypuścił tą linę podczas łapania się muru… Nie wiem co mi się ubzdurało, ale daję se coś uciąć, że za pierwszym razem jak oglądałem to wydawało mi się, że trzyma dalej…
          Biję się w pierś i przepraszam, że zająłem niepotrzebnie czas. Teoria była dobra, gdyby linę dalej przy sobie miał, więc pozostała tylko i wyłącznie pierwsza, czyli według mnie wtedy mniej prawdopodobna, prosty zeskok i amortyzacja nogami przy zderzeniu z podłożem. Sorki i do następnego.
  • Avatar
    A
    Kamen 28.02.2019 23:18
    regres
    Z odcinka na odcinek coraz mniej mi się to podoba. Dzisiejszy odcinek w dodatku sporo namieszał w fabule i nawet nie wiem, jak oni chcą to dalej pociągnąć.
    • Avatar
      Kamen 1.03.2019 08:54
      Re: regres
      Może rozwinę – ta akcja skończyła się nieproporcjonalnie szybko do tego, jak długo przygotowywano ten motyw.

      Przeszkadza mi też coś, na co nie znam polskiego odpowiednika, ale zagraniczni mają takie słowo „padding”.

      No bo przykładowo — po co w ogóle wprowadzono siostrę Krone? Poświęcono jej sporo czasu, a do fabuły w sumie nic wielkiego nie wniosła.
      • Avatar
        Weiter 1.03.2019 10:13
        Re: regres
        Nie miałeś na myśli czasem "pacing"?

        Jak nic nie wniosła? Była po prostu elementem historii. Dla naszych bohaterów kolejną przeszkodą z którą musieli sobie poradzić, a z której mogli wyciągnąć jakieś informacje/wnioski.
        • Avatar
          Kamen 1.03.2019 11:25
          Re: regres
          Mogłem to trochę bardziej jednoznacznie napisać. „Padding” tyczy się tego niżej (siostra Krone).

          No właśnie, czy była? W rozwoju postaci nie miała praktycznie żadnego udziału. W samej historii mocno szczątkowy. Zasadniczo nie dowiedzieliśmy się niczego, czego wcześniej nie byłoby wiadomo/nie podejrzewano. Urywki z jej życia też były dziwnie zrobione, bo postać nie miała na tyle dramatycznego tła, żeby mogło to nieść jakiś charakter emocjonalny. A z punktu widzenia historii nadal to niewiele zmieniło (przecież wiadome było, że w jakiś sposób ją szkolili).

          O to właśnie chodzi w tym „padowaniu” – dodajesz niepotrzebne elementy, żeby sztucznie wydłużyć historię. To tak jak w książkach czasem masz przydługaśne opisy, które wydają się zbędne. Taki przerost formy nad treścią.
          • Avatar
            Ancietejka 1.03.2019 12:48
            Re: regres
            Skąd pewność, że Krone była zbędna i nic nie wniosła? Poczytałam sobie trochę spoilerów na jej temat i widzę, że przynajmniej raz jej działanie miało wpływ (czy raczej będzie miało) na akcję –  kliknij: ukryte . Po prostu na razie nie jest to widoczne. Już nie mówiąc o jej przeszłości, której też zapewne twórcy poświęcą trochę miejsca w anime (i nie, nie chodzi o te slajdy z ósmego odcinka).
            No i jak napisał Weiter – Krone to element historii. Wiele takich „elementów” można spotkać w animcach czy w ogóle w serialach/filmach.
  • Avatar
    A
    Mercy 16.02.2019 02:16
    Oficjalnie się zakochałam
    Od razu zaznaczę, że nie miałam jeszcze do czynienia z mangą YNN. Obejrzałam natomiast 6 dostępnych odcinków i jestem zafascynowana. Bardzo polubiłam głównych bohaterów <3 Naprawdę, może jestem infantylna, ale po prostu już tak mam, że przypadają mi do gustu takie energiczne i pełne miłości do innych postacie, które potrafią postawić dobro drugiej osoby nad własne – właśnie takie jak Emma. Równocześnie uwielbiam bohaterów potrafiących główkować i mających tę przysłowiową głowę na karku.
    Chociaż nie mogłam się oderwać już od 1. odcinka (ta kreska jest cudowna!), to oficjalnie stwierdziłam, że zakochałam się w tej produkcji dopiero po odcinku 4.

    Tak bardzo cieszę się, że główni bohaterowie są mądrzy! Faktycznie, brzmi to głupio, ale z całym szacunkiem – nie zawsze ma się takie szczęście, że bohater w pewnym momencie naprawdę nie okazuje się być wyłącznie bezmyślnym workiem z piękną buźką.

    Według mnie całokształt YNN wskazuje na to, że nie ma tu najprostszych rozwiązań (już na poczatku dowiadujemy się, że sierociniec jest zupełnie czymś innym niż myślimy, praca Mamy­‑opiekunki tak samo).
    Zauważyłam, że do 4 odcinka w epizodach zostały zostawione poszlaki do tego, kto jest tym tak zwanym „zdrajcą”.
    Ale do rzeczy.
    Kiedy do mnie dotarło, kim jest „zdrajca”, zaczęłam się strasznie bać, że teraz będzie 5 odcinków szukania, po czym okaże się „Oh! To naprawdę Ty?!” i cała fabuła stanie się przez to słaba :/ No bo co innego powiedzieć, jeśli ci tzw. „geniusze” nie odkryją przez pół anime kto jest kim?

    Właśnie dlatego tak mile się zaskoczyłam, kiedy 3­‑4 minuty po moim odkryciu  kliknij: ukryte  :D a moje podejrzenia okazały się strzałem w dziesiątkę. Naprawdę oficjalnie od tego momentu się zakochałam!
    Wreszcie anime, w którym trzeba się nagłówkować i nie wszystko jest takie, jakim się wydaje ♡ Aż przypomniało mi się dochodzenie zdrajcy w Rokka no Yuusha  kliknij: ukryte  Może oba anime zostawiają trochę do życzenia, ale samo wyłapywanie małych wskazówek było świetną zabawą jak dla mnie.


    A może jestem tylko dzieckiem i widzę poszlaki tam gdzie ich nie ma?
    Tak czy siak, na ten moment bardzo polecam wszystkim, którzy poszukują czegoś nieszablonowego i trzymającego w napięciu :)

    PS. Czy tylko mnie denerwuje, kiedy nasza grupka bohaterów ważne strategicznie tematy omawia tak głośno i w tak widocznych miejscach? Geez, co się stało z tymi mądrymi głowami? Jak się krzyczy po nocy w kuchni to nic dziwnego, że ktoś to może usłyszeć xd
  • Avatar
    A
    Saarverok 8.02.2019 02:57
    5
    Odcinek spoko, widać, że twórcy fajnie balansują między „kluczowością” postaci. Natomiast ze względu na cliffhangery praktycznie w każdym odcinku zastanawiam się, czy nie darować sobie teraz i łyknąć wszystko na raz. Bo tempo odcinka było dosyć nietypowe i w zasadzie podejrzewam, że na takiej dusznej atmosferze niepokoju będzie oparta większość serii. A tak to bardzo zmęczyło mnie to przegadanie.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 31.01.2019 21:58
    Na końcówkę czwartego odcinka mam jeden komentarz – ło cholewa! (napisałabym dosadniej, ale z wiadomego powodu nie mogę)

    Za tydzień pewnie wszystko się wyjaśni i okaże nieporozumieniem, choć byłoby ciekawie,  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    Eshaze 17.01.2019 19:55
    Odcinek 2
    Jest dobrze, ale jakoś nie czuć intensywności niektórych scen. kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Saarverok 17.01.2019 23:03
      Re: Odcinek 2
      Ja mam czasami takie odczucia, ale jak zna się mangę i ogląda adaptację to jest to naturalne. Ja nie czytałem i w sumie ta scena średnio mnie ruszyła, ale sam klimat grozy tego miejsca jest powalający i bawię się świetnie.
      • Avatar
        Eshaze 19.01.2019 00:43
        Re: Odcinek 2
        W sumie może i masz rację, ale aż sprawdziłem i okazało się, że ominęli praktycznie jeden rozdział, który służył podbudowie pojawienia się  kliknij: ukryte  Nie jest to jakoś bardzo ważne dla fabuły, no ale jednak szkoda.
  • Avatar
    A
    Saarverok 13.01.2019 22:49
    Trochę się obawiałem, że mnie to nie weźmie, bo jakoś nie lubię umieszczania dzieci w anime, prowadzi to do infantylnych zachowań albo przedramatyzowania i stworzenia „superdziecka”. Ale póki co jestem mile zaskoczony. Mam tylko nadzieję, że nie przerodzi się to w gore i rzeź niewiniątek. Czas pokaże.
  • Avatar
    A
    -Puzzle 11.01.2019 14:10
    Drobny problem
    Odcinek udany na początek, ale przeszkadza mi to bardzo typowe zagranie fabularne – czemu miły sierociniec nigdy nie może być po prostu miłym sierocińcem?
    • Avatar
      Zachajv 11.01.2019 17:13
      Re: Drobny problem
      Większego czepiania się chyba nie da się znaleźć..
      • Avatar
        Kamen 11.01.2019 18:30
        Re: Drobny problem
        Czy ja wiem? Strasznie generyczne to.
    • Avatar
      Weiter 11.01.2019 19:21
      Re: Drobny problem
      Bo wtedy w tagach miałbyś slice of life i tytułem byś się nie zainteresował..

      Czego oczekujesz? Miły sierociniec atakowany przez obcych? Sierociniec i słodkie dziewczęta robiące słodkie rzeczy?

      Tak została zbudowana historia, sierociniec jest „miły”, natomiast spoglądając głębiej rozgrywa się zupełnie inna gra.
    • Avatar
      Alt_TruIsta 12.01.2019 00:28
      Re: Drobny problem
      czemu miły sierociniec nigdy nie może być po prostu miłym sierocińcem?
      Ależ ten sierociniec jest przecież takim miłym, pełnym zabaw miejscem dla tych dzieci.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Koogie 11.01.2019 13:37
    1 odcinek
    Wygląda solidnie, troszkę mroczniejszy klimat plus dzieciaki i ładnie animowane. Na ten moment mi wystarczy
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 10.01.2019 16:18
    Jest na pewno intrygujące, a tyle mi wystarczy po pierwszym odcinku. Ludzie zachwalają materiał źródłowy, więc mam wysokie oczekiwania.

    Technicznie nie widzę powodów do narzekań, jest kilka fajnych postaci i premise zdaje się być jak najbardziej ok(nawet jeśli okaże się być w pewnym momencie edgy, to nie będę miał nic przeciwko).

    No i ciekawi mnie bardzo postać opiekunki.
  • Avatar
    A
    Kamen 10.01.2019 02:45
    Fajny początek. Czekam na więcej.
    Tylko ten opening taki meh. Jak nie UVERworld.
  • Avatar
    A
    Tassadar 9.01.2019 23:26
    Pierwszy odcinek świetnie wyreżyserowany i rozplanowany (pomijając nudności jakie dopadły mnie przy ujęciu przesuwanym wzdłuż muru, tu CG nie wyszło najlepiej), ale gdybym miał oceniać jak na razie, to anime wydaje się dość oczywiste. Ciekaw jestem, w jakim kierunku to pójdzie. Liczę na coś klimatycznego i inteligentnego, a nie mocno młodzieżowego na fali Igrzysk Śmierci i tego typu kina. Ostateczne jeśli poziom się utrzyma, to obroni się nawet słabszą historią i będzie z pewnością jednym z lepszych anime sezonu.
    • Avatar
      Zachajv 10.01.2019 01:18
      Czytam mangę, nie musisz się obawiać o historie bo jest genialnie prowadzona, będzie klimatycznie, inteligentnie i cholernie emocjonująco.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 9.01.2019 22:03
    pierwszy odcinek
    Ja pierdziu, ale to było genialne! Oglądałam niemal cały odcinek ze ściśniętym sercem, nie mogąc oderwać wzroku od ekranu jeszcze długo po zakończeniu. Twórcy świetnie połączyli sielski nastrój dziecięcych zabaw z atmosferą niepokoju (ta muzyka!  kliknij: ukryte  Naprawdę jestem pod wrażeniem.
    Taki tylko mały drobiazg, nie wiem, jak to nazwać, bo to żadna uwaga czy coś złego – jakoś na razie nie potrafię widzieć w Emmie dziewczyny, nawet jak pokazana jest jej cała sylwetka. Ale pewnie później się przyzwyczaję.
    Może obecny sezon nie będzie taki zły, jak myślałam. Na razie poznałam trzy świetnie – nie, wspaniale – zapowiadające się serie. Oby każda z nich do końca utrzymała swój poziom (a jak jeszcze trafią się z dwa inne bardzo dobre tytuły, już w ogóle będzie super).
  • Avatar
    A
    GLASS 9.01.2019 19:31
    Brak narracji (która była w mandze) wyszedł tej adaptacji na dobre – atmosfera jest przez to dużo lepsza i jeszcze bardziej mroczna, wręcz „duszna”, jeśli można to tak określić.  kliknij: ukryte  Liczę na udaną adaptację :)
  • Avatar
    A
    Eshaze 9.01.2019 19:01
    Świetnie zaadaptowany pierwszy odcinek. Oj, oby tego nie zepsuli, bo manga jest świetna.