Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Tales of Phantasia

  • Avatar
    A
    tense 23.11.2013 17:07
    fabuła nie nie jest tragiczna,ale z postaciami już gorzej. Przez to, że anime jest takie krótkie fabuła pędzi a postacie wydają się jakieś płaskie. Twórcy nie dali czasu na poznanie ich,przez co ciężko mi ich zdefiniować.Mimo kilku istotnych wad oglądałam z przyjemnością.
  • Avatar
    A
    IvonS 14.06.2010 16:19
    Tales of Phantasia
    Zdecydowałam się obejżeć, gdyż bardzo lubię fantasy, ale podczas oglądania jakoś… Było nudne… Strasznie mało akcji, w pewnych momentach, nawet nie wiedziałam, co się działo, i dlaczego tak, a po co to? itd. Po seansie niczego nie wyniosłam… Nie wzbudziło we mnie żadnych uczuć ani refleksji, tylko znużenie…
    Myślę, że Phantasia nie może być samodzielną produkcją i wydaje mi się, że powinni ją oglądać jedynie gracze tego tytułu. Bo bez tego, stanowi jedynie przeciętny kawałek animacji. A skoro jestem fanką fantasy, tudzież powinno mi się spodobać, a tu… zawiść…
  • Avatar
    A
    Sensei_Inowa 16.05.2009 15:29
    Przyjemne Fantasy
    Bardzo polubiłem to Anime ze względu na grę.Pierwsza seria Tales i zarazem najlepsza, postacie do których mam sentyment, cudowna sceneria i przesłanie…
    Naprawdę polecam!
  • Avatar
    A
    Nanami 15.03.2009 18:37
    Muah :D
    A u mnie jest na odwrót – gry nie znam, ale anime mnie właściwie zachęciło, by się ta pozycja zainteresować. Mysle, że na pewno sięgnę po grę (o ile jest dostępna w angielskim języku…). Z początku owszem, myślałam sobie „ile zdołają przemycić w ciągu całych 4 odcinków” i w ostatecznych rozrachunku wyszło lepiej, niż przypuszczałam. Podchodziłam sceptycznie raczej, a w pewnym momencie sobie zwyczajnie uświadomiłam, że dostarcza mi ono dobrej rozrywki. Schematy oklepane jak nic, fabuła regularna i prowadząca do skopania tyłka ostatniemu „bossowi”, mamy też klasyczną drużynę i sztampowych bohaterów. Na dodatek od samego początku zostajemy wrzuceni w wir akcji… A mimo to – było ciekawie! Ot, taka fajna odskocznia od tych wszystkich długich i „ambitnych” lub Ambitnych serii. Z muzyki bardzo mi się spodobał opening~ Do grafiki nie mam co się przyczepić. Było w zasadzie parę rozkopanych wątków, w których trudno się było połapać. Aaa, właśnie. Ja i tak cały czas kibicowałam Dhaosowi, bizon!~~
     kliknij: ukryte 
    Dobre było.
  • Avatar
    R
    Keii 22.03.2007 15:36
    Tak sobie...
    Powiem szczerze, że kiedy dowiedziałem się, że istnieje seria OAV na podstawie jednej z moich ulubionych gier RPG byłem wniebowzięty. Jednak podczas oglądania mój zapał znacząco opadł.
    Od strony technicznej faktycznie trudno się do czegoś przyczepić – grafika stoi na wysokim poziomie, o muzyce nie jestem aktualnie w stanie napisać nic, bo zwyczajnie jej nie pamiętam ;)
    Gorzej z fabułą – inaczej niż recenzentowi wydaje mi się, że jest to produkcja przeznaczona stricte dla fanów gry, gdyż inni znajdą w niej po prostu średnio ambitną, krótką i straszliwie pociętą historię fantasy. Powiem szczerze, że mimo, iż sam prawie przeszedłem grę (usunął mi się pod koniec save z Clessem na 99 lv i nie chciało mi się przechodzić jej od początku >_>) to w pewnym momencie miałem problem ze zorientowaniem się, co aktualnie ma miejsce (tzn. czemu akurat  kliknij: ukryte , o ile dobrze pamiętam ;)
    Tak czy siak, dla fana to produkcja obowiązkowa, ale wydaje mi się, że pozostali spokojnie mogą ją sobie odpuścić.
    • Avatar
      fm 22.03.2007 18:36
      Trochę mi się nudzi, więc odpowiem.
      Zauważyłem, że ten OAV częściej krytykują gracze, niż osoby oglądające ze świeżym spojrzeniem. Z mojego punktu widzenia błędem jest próba zrozumienia tego, co sie dzieje na ekranie poprzez pryzmat wydarzeń z gry. Próbując wyłowić właściwe fakty z kilkudziesięciu godzin rozrywki łatwo stracić kontekst.Tymczasem tutaj fabuła jest skonstruowana tak, że w miarę oglądania wcześniejsze wydarzenia nabierają sensu. Nie ma tu wyjaśnień w stylu „kawa na ławę”, ale łącząc ze sobą różne fakty otrzymujemy odpowiedzi.

      Przykładowo:
       kliknij: ukryte 
      Taki sposób rozwoju akcji mi odpowiadał, ponieważ trzeba było od czasu do czasu ruszyć głową. Czy ToP było ambitne, to trudno mi stwierdzić. Kulturę (od Dostojewskiego aż po anime ecchi) traktuję jako śmietnik, z którego wybieram wartościowe dla mnie elementy. Co do krótkości to się zasadniczo zgadzam (przydałoby się dodatkowe 1/2 godziny, by bardziej gładko poprowadzić wszystkie wątki), choć ze względu na sposób narracji traktuję ten OAV bardziej jako film podzielony na 4 równe części i nie porównywałbym go z 26 odcinkowymi seriami.

      Recenzja stanowi czysto subiektywne odzwierciedlenie moich gustów, więc miło poznać opinie innych osób.