Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Karas

Karas vol. 1
Nośnik: DVD
Wydawca: Anime Gate
Data wydania: 31.07.2006
Odcinki: 1-3
Czas trwania: 90 min
Ścieżka dźwiękowa: japoński
Napisy: polski
Lektor: polski
  • Licencja na wypożyczanie: brak
  • Dodatki: nieprzewijalne pasmo reklam, bezpośredni dostęp do scen, zwiastuny, zapowiedzi
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

Hito, futa, mi, yo, itsu, mui, nana, yaha, kokono… Oto pierwsza płyta z Karasem, która na polskim rynku ukazała się blisko dwa lata temu, wtedy też jej zawartość przeglądałem po raz ostatni. Teraz, gdy ponownie włożyłem ją do odtwarzacza, przypomniałem sobie, jak paskudnie Anime­‑Gate wydawało swoje tytuły w początkach działalności.

Blisko dwie minuty reklam, ostrzeżeń, logosów itd. to już tradycja, podobnie jak menu domyślnie wyświetlające się po zakończeniu seansu. Ja jednak uparcie od tego będę zaczynał omawianie. Menu jest jakby lekko rozmyte/zaszumiałe/niewyraźne – mam wrażenie, że zostało nieodpowiednio skompresowane, stąd też taki efekt. Na telewizorze rzecz jasna tego nie widać, jednak porównując na komputerze menu różnych posiadanych przeze mnie tytułów wydanych przez Anime­‑Gate, stwierdzam, że taki „mankament” wyraźnie zauważalny jest tylko w wydaniu Karasa. Menu jest typowe – start filmu, wybór scen (łącznie dwanaście, po cztery na odcinek), dodatki i ustawienia. Na dodatki składa się trzyminutowy zwiastun serii (lektor), zapowiedzi innych filmów wydanych przez Anime­‑Gate oraz standardowy katalog filmów i muzyki Visionu. W tym miejscu należy ostrzec, aby nie rozpoczynać seansu od opcji „start filmu” bądź wybrania pierwszego rozdziału, ponieważ wtedy znów będziemy zmuszeni do oglądania mordy Żmijewskiego, który zachwala wodę mineralną. Uważam, że to szczyt chamstwa i radzę z menu wybrać drugi rozdział i cofnąć się do pierwszego, ponieważ reklamy rzecz jasna nie można przewinąć.

Jakość obrazu nie jest oszałamiająca, ale mówię tak dlatego, że omawiane tytuły zawsze porównuję na komputerze i telewizorze. Na tym drugim obraz sprawia nie najgorsze wrażenie, jeśli jednak zdecydujemy się na seans na komputerze i usiądziemy blisko monitora, naszą uwagę może rozpraszać wyraźnie nieostry i jakby rozmyty obraz. Ktoś może powiedzieć, że to drobnostka, biorąc jednak pod uwagę to, że oglądając na komputerze chociażby Harry'ego Pottera i Kamień Filozoficzny nie zauważam żadnych skaz obrazu, wniosek nasuwa się jeden – Anime­‑Gate mogło postarać się o znacznie lepszą kompresję.

Udźwiękowienie jak zwykle jest bez zarzutu – oryginalny dźwięk jest czysty i dobrze słyszalny, chociaż wersja z lektorem trochę za bardzo wygłusza oryginalną ścieżkę. Niestety, dwa lata temu firmowy lektor Anime­‑Gate czytał znacznie gorzej niż obecnie, tak więc tylko beznamiętnie wypluwa z siebie kwestie zapisane w skrypcie, co sprawia nie najlepsze wrażenie.

Skrypt również prezentuje się typowo – szwankująca interpunkcja, parę topornie ułożonych zdań, trochę innych błędów, jak np. Tôkyô zamiast Tokio, czy w ogóle używanie błędnej transkrypcji z ô zamiast z ō (której to używa się na okładce). Do tego nazwy demonów, istniejących w mitologii japońskiej bądź wymyślonych na potrzeby serii, zapisywane są z wielkich liter – Kappa, Karas, Mikura... Odnoszę wrażenie, że z odmianą tego ostatniego było trochę problemów, ponieważ ów wyraz często pozostaje w wersji mianownikowej.

Plastikowe pudełko na płytę dodatkowo zapakowane zostało w kartonik, na który naklejono trójwymiarową grafikę powielającą obrazek z okładki. W pudełku znajdziemy dwie ulotki – jedną poświęconą anime w ogóle, którą onegdaj AG dodawało do swoich tytułów, drugą z trzema grafikami z Karasa, spisem rozdziałów i specyfikacją techniczną wydania.

Podsumowując – pierwsza płyta z Karasem nie powala zawartością i jakością wydania, jednak po zakupieniu drugiej zaczynają one, jako spójna całość, nabierać wartości.

Pottero, 26 maja 2008
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Karas vol. 1 Anime Gate 2006
2 Karas vol. 2 Anime Gate 2008