Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 8/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,33

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 6
Średnia: 8,17
σ=1,07

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Hi no Tori: Yamato Hen

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1987
Czas trwania: 48 min
Tytuły alternatywne:
  • Phoenix: Chapter of Yamato
  • 火の鳥 ヤマト編
Gatunki: Dramat, Romans
Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Przeszłość
zrzutka

Kolejna animowana odsłona cyklu o feniksie – tym razem opowieść o miłości i nieuchronnym przeznaczeniu.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Japonia, okres Kofun (I połowa IV w.). Młodzieniec imieniem Oguna przekracza granicę kraju Kumaso. Zabłąkana strzała trafia go w ramię – Oguna ze zdumieniem odkrywa, że raniła go piękna dziewczyna. Kajika, bo tak ma na imię nieznajoma, zabiera go do swego domu, aby wyleczyć jego ranę. Okazuje się nie byle kim – jest siostrą Takeru Kawakamiego, władcy Kumaso i wodza plemion zjednoczonych przeciwko królestwu Yamato. Oguna korzysta z ich serdecznej gościnności, a między nim i Kajiką zaczyna rodzić się uczucie. Ale kim naprawdę jest podający się za kupca młodzieniec? Misja, z którą przybył, jest trudna, a jego prawdziwe przeznaczenie ma się dopełnić w Yamato.

Yamato Hen jest adaptacją trzeciej części mangi Hi no Tori, osnutej luźno na jednej z historii zawartych w drugiej księdze Kojiki. Jest też czwartym podejściem do adaptacji tego cyklu, wydanym tym razem tylko jako OAV, choć rozmach wizualny sugeruje, że początkowo przeznaczony miał być do wyświetlania w kinach.

Jeśli jest się bohaterem którejś z opowieści o feniksie autorstwa Osamu Tezuki, można być pewnym jednego – spotka nas przedwczesna i tragiczna śmierć. Wbrew pozorom nie jest to poważny spoiler – do takiego wniosku muszą nieuchronnie dojść wszyscy odbiorcy tego cyklu, a to im w pierwszej kolejności poleciłabym ten film. Jak zawsze pobrzmiewa tu echo filozofii Wschodu, w myśl której wypełnienie swego przeznaczenia jest w zasadzie satysfakcjonującym celem i spełnieniem czyjegoś życia. Baśniowa opowieść wydaje się grać na dobrze znanych europejskich schematach, ale nie znajdziemy tu nie tylko „i żyli długo i szczęśliwie”, ale nawet nie doczekamy się satysfakcjonującego ukarania „zła”. Łagodny i pełen litości feniks, popychający bohatera ku jego przeznaczeniu ma w sobie coś złowieszczego… Ale jednak historia zamknięta w tych 50 minutach nie pozostawia niedosytu, choć skłania do przemyśleń. Czy taki wybór był dobry? Czy lepiej byłoby postąpić inaczej?

Bohaterowie opowieści Tezuki zazwyczaj nie budzą mojej szczególnej sympatii – nie powinni zresztą, bo celem autora jest zazwyczaj pokazanie słabości i chwiejności ludzkiej natury. Oguna i Kajika stanowią wyjątek – ich zachowania i uczucia są czyste i niewinne, a nawet dramatyczny konflikt bohatera jest czymś, co można zrozumieć – i wybaczyć. Dlatego ten film nadaje się do polecenia także jako historia miłosna – przedstawiony tu romans powinien spodobać się wszystkim amatorom tego gatunku.

Projekty postaci nie muszą koniecznie wszystkim odpowiadać, choć mnie wydały się wyjątkowo dobrze dopracowane. Podobnie jednak jak Leiji Matsumoto, Osamu Tezuka ma charakterystyczny sposób rysowania bohaterów, stąd też wygląd postaci w poszczególnych częściach cyklu jest z reguły dość podobny. Tu jednak z wyjątkową pieczołowitością przygotowane zostały tła – przede wszystkim obrazy dzikiej przyrody i zmieniających się pór roku mogą robić wrażenie nawet na widzach przyzwyczajonych do nowszych produkcji. Tym razem bardziej znośny (może dzięki „rozmyciu” w płomieniach) wydał mi się także sam feniks.

Dla amatorów twórczości Osamu Tezuki jest to oczywiście pozycja obowiązkowa. Broni się jednak – jak już wcześniej pisałam – także jako romans, a dla widzów zainteresowanych wschodnią kulturą może stanowić ciekawy przykład dalekowschodniej „baśni”, całkowicie różnej od europejskich odpowiedników. Odradzam widzom szukającym po prostu rozrywki i rzecz jasna tym, do których nie przemawiają „staroświeckie” produkcje.

Avellana, 12 maja 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Tezuka Production
Autor: Osamu Tezuka