Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Ućkon 4 - konwent

Kawaler miecza

Le Chevalier D`Eon (Kawaler miecza) vol. 1
Nośnik: DVD
Wydawca: Anime Gate
Data wydania: 14.03.2008
Odcinki: 1-4
Czas trwania: 100 min
Ścieżka dźwiękowa: japoński
Napisy: polski
Lektor: polski
  • Licencja na wypożyczanie: brak
  • Dodatki: nieprzewijalne pasmo reklam, informacje o filmie, trailery, zwiastuny, pudełko zbiorcze na całą serię
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

W XVII­‑wiecznym Paryżu z wód Tamizy wyłowiona zostaje dryfująca trumna. Na jej pokrywie widnieje wymalowany krwią napis „Psalmy”, a wewnątrz spoczywa pozbawione płynów witalnych, wypełnione rtęcią ciało młodej szlachcianki Lii. Brat zamordowanej, d’Eon de Beaumont, by wyjaśnić tajemnicę jej zgonu, wstępuje w szeregi tajnej policji. Prywatne śledztwo wkrótce naprowadzi go na trop sięgającej najwyższych szczebli państwa, ponadnarodowej intrygi.

Trudno opowiedzieć o czym traktują pierwsze odcinki tak, by nie zepsuć zabawy potencjalnemu widzowi. Warto jednak wspomnieć, że są niezwykle wartkie i obfitują w wydarzenia. D’Eon trafia bowiem na ślad posiadającego potężnych mocodawców rosyjskiego kupca Woronzowa oraz tajemniczej organizacji Le Secret du Roi. Jak się szybko okazuje, stojący za Rosjaninem ludzie są zbyt potężni nawet dla tajnych służb. Agentom przyjdzie zmierzyć się zarówno z władającymi mocą biblijnych psalmów Poetami, jak i stworzonymi przez nich Gargulcami: ożywieńcami powstałymi z napełnionych rtęcią zwłok. D’Eon, w którym budzi się niemogąca zaznać spokoju dusza Lii, będzie miał też okazję znaleźć nowych przyjaciół i wraz z nimi kontynuować nabierające rozmachu śledztwo.

Mimo że Kawaler miecza jest serią bardzo dobrą i wartą polecenia (o czym można przeczytać w recenzji serii), wydanie Anime­‑Gate posiada kilka wad. Pomijając nieśmiertelne reklamy wody mineralnej i portalu Interia, których oczywiście nie da się przewinąć, do najpoważniejszych należą jakość obrazu oraz tłumaczenia. Ta pierwsza przypomina mi modne kilka lat temu hasło, którym reklamowano telewizory. Brzmiało on „jakość DVD”. Posługując się tym samym językiem muszę powiedzieć, że jedyne, co ma do zaoferowania Kawaler miecza, to „jakość VHS”. Niestety dość wyraźnie widać, że obraz momentami jest zatarty, jakby przymglony. Uczciwie mówiąc, takie potraktowanie grafiki akurat w tej serii jest czystym barbarzyństwem. Nie bez powodu przecież w Japonii była emitowana w paśmie HD, przekraczającym standard gwarantowany telewizji.

Po obrazie zajmijmy się tłumaczeniem. Anime­‑Gate cieszy się opinią najlepszych tłumaczy na naszym rynku anime. To stwierdzenie wystarczy, żeby zniechęcić mnie do nabywania produktów innych firm. Zawarte w Kawalerze miecza tłumaczenie bowiem też nie jest doskonałe. Pomijając kwiatki w rodzaju nie do końca polskich sformułowań, słów i określeń typu „raport inwigilacyjny” czy zdanie „ja zajmę się obserwacją” padające w chwili, gdy bardziej naturalne byłoby „ja będę ich obserwował”, albo „tajne dane zwiadowcze” zamiast „wywiadowcze”. Tak naprawdę są to drobne błędy, lecz niestety sumują się one i w efekcie pozostawiają uczucie niesmaku. Osobny problem stanowią psalmy. Początkowo myślałem, że jest to jakaś radosna twórczość tłumacza. Okazało się jednak, że nie miałem racji. Fragmenty psalmów pochodzą z Biblii Tysiąclecia i są przeniesione dosłownie. Niestety podejrzewam, że osoby głęboko wierzące słysząc tę wersję mocno się zdziwią – to akurat jest jednak winą Japończyków, którzy wybrali po kilka fajnie brzmiących linijek z różnych miejsc i skleili je w dość koszmarną sieczkę. W sumie tłumacz nie miał tu wielkiego wyboru i musiał podążyć tym tropem.

Smutna prawda wygląda jednak tak, że porównując jakość tłumaczenia Kawalera miecza z pierwszą z brzegu grą spod znaku CD Project lub Cenegi albo tłumaczeniem książki wydanej przez, powiedzmy, Rebis, muszę powiedzieć, że trzyma ono standardowy poziom. Niestety w naszym kraju tak (lub nawet gorzej) się tłumaczy i trzeba nad tym albo przejść do porządku dziennego, albo uczyć się języków.

Spodobał mi się natomiast lektor. Ma on mocny głos, co może zostać źle odebrane, gdyż zagłusza nieco oryginalne dialogi. Mówi jednak czysto, ładnie, wyraźnie, ma porządną dykcję. Bardzo przyjemnie słucha się wypowiadanych przezeń słów. Widać, że na tym aspekcie serii nie oszczędzano.

Dodatki stanowią standard tego, co Anime­‑Gate umieszcza w pudełkach. Otwierając plastik otrzymujemy więc: pocztówkę (całkiem ładną) oraz świstek kolorowego papieru zawierający krótkie streszczenie fabuły oraz omówienie najważniejszych postaci. Stanowczo najlepszym dodatkiem jest jednak bardzo estetyczne tekturowe pudełko na płyty. Zdecydowanie zachęca ono do nabycia kolejnych woluminów.

Ostatnią rzeczą, jakiej poświęcę uwagę, jest cena, która – powiedzmy sobie szczerze – stanowi bardzo ważny czynnik podczas podejmowania decyzji o zakupie jakiegoś produktu. W chwili, gdy pisałem tę recenzję (październik 2008 roku), wynosiła ona 39.99zł. Pomijając fakt, że ceny filmów w wydaniu DVD uważam za stanowczo przeszacowane, jeśli porównać je choćby z grami komputerowymi czy książkami, kwotę, jaką trzeba zapłacić za Kawalera miecza określić muszę jako uczciwą.

Tym bardziej, że otrzymuje się za nią bardzo wysokiej jakości produkt. Od momentu, w którym Anime­‑Gate wydawało serie z drugiej ligi wiele się zmieniło. Kawaler miecza jest produktem naprawdę godnym naszego rynku. To wysokiej klasy animacja, którą z całą pewnością warto włączyć do swojej kolekcji. Powinna znaleźć się na półce każdego wyrafinowanego fana.

Zegarmistrz, 26 października 2008
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Le Chevalier D`Eon (Kawaler miecza) vol. 1 Anime Gate 2008
2 Le Chevalier D`Eon (Kawaler miecza) vol. 2 Anime Gate 2008
3 Le Chevalier D`Eon (Kawaler miecza) vol. 3 Anime Gate 2008
4 Le Chevalier D`Eon (Kawaler miecza) vol. 4 Anime Gate 2008
5 Le Chevalier D`Eon (Kawaler miecza) vol. 5 Anime Gate 2008