Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Notatnik Śmierci

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • odpowiedzi: 0 Baronowa Znaks 14.09.2017 18:42:09 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kaioken 6.08.2017 20:34
    36 odcinek
    Nie ma to jak oglądać DN po latach jeszcze raz i zapomnieć w jaki sposób  kliknij: ukryte . Codziennie jeden odc., jutro ostatni ^^ Po 36 odc.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zakuro5 3.07.2017 18:19
    no ale mimo wszystko 8/10 bo do tego momentu super
    Po  kliknij: ukryte  DN znacząco się pogarsza.  kliknij: ukryte  Mocno polecam anime, bo do w/w momentu ogląda się z przyjemnością, ale należy być przygotowanym na znaczną zmianę tonu i jakości.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Baronowa Znaks 6.05.2017 13:01
    Wnioski na temat anime przeplatane z wnioskami na temat mangi
    Kocham tę serię. Po pięciu latach zapoznałam się z nią ponownie – zarówno z wersją papierową, jak i animowaną. ,,Death Note” nic nie stracił w moich oczach, wręcz przeciwnie – mniej lub bardziej dyskretne nawiązania do Biblii, to tekstów kultury, nieczytelne dla trzynastolatki, teraz dopełniały kolorytu dzieła i zwróciły moją uwagę na nowe znaczenia ukryte w fabule.

    Na czym – moim zdaniem – polega fenomen tej serii? Po pierwsze, od razu wiemy, ,,kto zabił” i śledzimy, jak radzi sobie z siedzącą mu na karku policją. Po drugie, uniwersalizm poruszanych tematów – naiwne pragnienie zmiany świata na lepsze, które znajduje szansę w przypadku. Notes trafia w ręce jednostki wybitnej i zdolnej do przełomowych zmian. Tak ogromna władza wymaga wyrzeczeń, wyzbycia się skrupułów, wręcz zduszenia w sobie człowieczeństwa – w imię otrzymania atrybutów boskości i tytułu ,,boga”, o który to ubiega się Light. Szaleństwo, które zaczyna nawiedzać protagonistę pod wpływem strachu i kolejnych ofiar, jest przekonujące, a wielopoziomowa gra między nim a L, zaś później – jego następcami, wciąga i nie pozwala oderwać się od tej historii… Aż do  kliknij: ukryte , po której następuje gwałtowny spadek jakości i wiarygodności postaci.

    Byłam rozczarowana. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego scenarzysta zdecydował się napisać aż dwanaście tomów pierwowzoru, skoro kilka z nich było – moim zdaniem – zbędnych i psujących opinię o poprzednich. Ani to szczególnie ciekawe, ani nie wniosło niczego istotnego do fabuły. Wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej namieszało, tym razem w negatywnym sensie. Tak jak wcześniej zwroty akcji potrafiły umiejętnie grać na emocjach czytającego, tak późniejsze wydarzenia sprawiają, że wątpi on w wiarygodność wykreowanego świata. Całe szczęście, że twórcy anime odtworzyli tylko kawałek mangi i zrezygnowali z wielu fragmentów – myślę, że odbyło się to z korzyścią dla anime.

    Dużą zaletą jest niezwykły główny bohater, a wręcz antybohater – genialny, przystojny, zdeterminowany, by za wszelką cenę zwyciężyć. Doceniam jego postać, chociaż niejednokrotnie życzyłam mu śmierci, nie mogąc patrzeć, jak po raz kolejny dzięki większej wiedzy o notatniku manipuluje innymi. Podobało mi się, że w papierowej wersji nie obdarto go z właściwych nastolatkowi wątpliwości czy uczuć – przynajmniej początkowo ( kliknij: ukryte ).

    Niestety, na dłuższą metę Light jest dość powierzchowną i mało ciekawą postacią. Sposób, w jaki przedstawiono jego psychikę – niespójny. Zwłaszcza potwornym niedociągnięciem zdaje się jego zachowanie po  kliknij: ukryte . Nagle przechodzi nagłą transformację charakteru. Od pierwszego rozdziału mangi (i od początku serii animowanej) dawano czytelnikowi do zrozumienia, że jest on zadufanym w sobie nastolatkiem, czującym się lepszym od innych. Był taki już bez Death Note’a. Notatnik tylko pchnął go w stronę tego zła, które lęgło się w nim od samego początku. Dlaczego więc autorzy chcą przekonać czytelnika, że odpowiedzialność za to spoczywa tylko w magicznym przedmiocie?

    Chociaż akcja skłania do przemyśleń odnośnie człowieczeństwa, zmian, tego, czym jest dobro, nie nazwałabym tej serii ,,głębszą”. Jako rozrywka spełnia się świetnie – twórca nie lekceważy czytelników, zaskakuje ich nieustannie i dba o suspens.

    Siłą tej serii są również bohaterowie. Dla nich warto było śledzić fabułę, chociaż, jak już wspomniałam, sposób ich przedstawienia jest powierzchowny.

    L – geniusz. Oryginalna, specyficzna postać, najpopularniejsza zarówno wśród fanów serii, jak i osób, które nigdy nie siedziały w fandomie. Twórcy twierdzą, że L i Light różnią się wszystkim, poza genialnością, choć ja zauważyłam jeszcze jedno podobieństwo – oboje byli vicemistrzami tenisa.

    Grupa dochodzeniowa. Niby schematyczna, ale ciekawa i różnorodna. Seichiro Yagami – typowy ,,zły policjant”, choleryk, przykładny Japończyk, dla którego liczy się prawość i honor, oraz jego syn – mający niby podobne poglądy, a jednak postępujący skrajnie inaczej.

    Ryuk. Świetna postać, bez którego ironicznych komentarzy ,,Death Note” nie byłby już taki sam.

    Często słyszy się, że najbardziej znienawidzoną postacią jest Misa i choć początkowo również mnie drażniła, to z czasem doceniłam jej postać i elementy komediowo­‑obyczajowe z jej udziałem, które równoważyły ciężar fabuły.

    Bardzo polubiłam Matsudę. Jego dobroduszność i infantylność budziły sympatię, a  kliknij: ukryte  – współczucie i zrozumienie.

    Interesująca jest jeszcze jedna rozbieżność między ekranizacją, a komiksem – twórcy anime poszli w stronę uwznioślania Lighta oraz ,,biblizacji” serii (czytanie Biblii na lekcji, scena  kliknij: ukryte ). Chociaż moim zdaniem odniesienie do Marii Magdaleny jest już zbyt… balansujące na granicy dobrego smaku? Wydźwięk tej sceny jest jasny: Lighta pokazano jako Boga, a L to grzesznik, który oddaje mu cześć. Już nie wspomnę o homoseksualnym podtekście tej sceny. Obawiam się, że o to właśnie chodziło – by fandom miał pożywkę. Jak dla mnie tego typu nawiązania są już zbyt ,,grube”. ;) A może to ja się mylę i tam wcale nie ma odniesienia do kultury chrześcijańskiej? Chętnie dowiem się, co o tym myślą inni widzowie.

    Manga jest zdecydowanie lepsza od ekranizacji, ponieważ udało jej się uniknąć większości luk logicznych związanych z notesem. Zasady korzystania z Death Note’a zostały wyjaśnione przystępnie i szczegółowo. W dodatku scenarzysta i rysownik niejednokrotnie inaczej przedstawili sceny, które w anime są interpretowane inaczej.

    Reasumując, polecam tę serię. Mnie do siebie przekonała, mimo niedociągnięć. 😊
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    J ♣ 6.02.2017 20:49
    chou napisał(a):
    Death Note to najwybitniejsze dzielo, jakie mialem przyjemnosc zobaczyc

    Czy jesteś kosmitą, który dopiero wczoraj przybył na Ziemię i jedyne, co zdążył w tym czasie zrobić, to obejrzeć „Death Note'a”? O_o'
    Death Note jest fajny – owszem. Zwłaszcza przez pierwsze dwa sezony, bo potem jest już gorzej. Przede wszystkim świetnie trzyma w napięciu i naprawdę bardzo wciąga, ale… Bohaterowie są przerysowani i papierowi, kolejne „zasady” związane z notatnikami są wymyślane na poczekaniu, a wiele decydujących zwrotów akcji działa na zasadzie „shinigami ex machina”. No i najważniejsza sprawa: oczy shinigami! Przez cały serial wszystko kręci się wokół tego, że Ryuk próbuje namówić Lighta do wymiany połowy pozostałego mu życia na oczy shinigami.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 26
    chou 5.02.2017 03:00
    Najlepsze anime, jakie powstalo
    Jak w temacie – Death Note to najwybitniejsze dzielo, jakie mialem przyjemnosc zobaczyc.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 20
    Cintryjka 5.08.2016 21:21
    Film od netfilxa
    Będzie nowa ekranizacja filmowa, tym razem produkcji amerykańskiej. Oczywiście zaamerykanizowano część nazwisk i imion (to można jeszcze przeżyć).

    O ile Willem Dafoe jako Ryuk brzmi legitnie [z twarzy nawet podobni ;)] , to jak do jasnej anielki mogli zrobić CZARNEGO 'L? Rasistką nie jestem, wszyscy ludzie są dla mnie równi, ale istnieje też coś takiego jak pierwowzór postaci…

    Czasami poprawność polityczna hameryakńców mnie wykańcza…

    Źródło: imdb.
    Odpowiedz
  • Mrowa378 10.04.2016 11:00:57 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Dr.Tenma 21.02.2016 21:58
    The Medusa Touch
    Japońscy twórcy często inspirują się klasykami kina jak np: Hideo Kojima tworząc nowe historie.Polecam obejrzeć film Dotknięcie Meduzy The Medusa Touch (1978).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saber 14.11.2015 19:59
    Podeszłam do tego anime z rezerwą, zrażona nieco nadmierną jego popularnością zwłaszcza wśród specyficznych grup fanów anime. Nieufnie rozpoczęłam seans i w sumie od początku mi się dosyć podobało. Genialne to to nie jest, ale ogląda się fajnie. Duzy wpływ na moje pozytywne oczucia miał główny bohater, bardzo lubię takie postaci. Moją sympatię zaskarbili sobie właśnie Light, Misa i Ryuk. Nie mam się po co rozpisywać, bo komentarzy na temat tego anime już wystarczająco, powiem tylko, że nie żałuję że obejrzałam i chwilami seans był dla mnie mocno satysfakcjonujący, choć niepozbawiony wad i irytujących mnie elementów/postaci/naciąganych wydarzeń itd. Ode mnie 6/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tamila 29.10.2015 22:01
    Klasyk!
    Genialne anime : ) Jedno z moich pierwszych i choć teraz mam już za sobą dobrze ponad trzysta tytułów to nadal góruje w pierwszej trójce ^- ^ Świetna fabuła i klimat (jestem jedną z nielicznych osób, którym Death Note podoba się w całej swojej rozciągłości.Tak, nawet po wprowadzeniu Near'a i Mello) Bardzo podobała mi się kreacja L i Raito.
    Za jedyny minus serii uważam natomiast Mise T- T. Ta dziewczyna mnie niepomiernie irytuje bez względu na to ile razy to oglądam.
    Czy tylko mi brakuje w tym anime takiej porządnej kobiecej postaci, która stanowiłaby solidną konkurencje i przeciw wagę dla dwójki głównych bohaterów? Która miałaby jaja wkręcić się w intrygę z L i w walkę z Raito o władzę. To dopiero byłoby coś. Ale to tylko taka luźna uwaga, bo jak już pisałam anime i tak jest świetne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    PolskiMuffinek 22.08.2015 20:11
    Jedno z moich ulubionych anime
    Seria pochłonęła mnie od początku do końca, a poczynania bohaterów śledziłem z zapartym tchem. W przeciwieństwie do większości, nie uważam, że seria powinna skończyć się na  kliknij: ukryte  Nie mam serii nic poważnego do zarzucenia – w mojej opinii 10/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Rinsey 27.07.2015 20:49
    Wreszcie ukończyłam pozycję, którą można już chyba określić jako należącą do młodszej klasyki. Tak jak wielu moich przedmówców przyznaję, że po 25 odcinku nastąpiło pogorszenie, geniusz N to była już lekka przesada, ale nie zmienia to mojego postanowienia, aby wystawić na koniec 10. Seria jest dokładnie tym, co oczekiwałam, kryminałem o wybitnie pokręconej intrydze, trzymającej w napięciu akcji, gdzieś w tle przeplatającej kilka nienachalnych refleksyjnych pytań. Bohaterów uznaję za wyjątkowo udanych, chociaż moim głównym faworytem jest L. Straszni go polubiłam i dlatego kliknij: ukryte  Z czystym sumieniem mogę polecić serię każdemu, choć naturalnie zawsze się znajdzie ktoś, dla kogo intrygi będą powydziwiane.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Turbotrup 27.07.2015 16:42
    Byłoby to najlepsze anime na ziemi, gdyby nie spieprzyli tak jakichś 10 ostatnich odcinków. Naprawdę, ci co jeszcze nie widzieli niech się przygotują na najgorsze…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Katasza 29.06.2015 11:42
    Jeśli ktoś zaczyna swoją przygodę z Anime i zacznie od tej serii to zdecydowanie poprzeczka wzrasta. Mało która seria zrobi później takie wrażenie jak Death Note, ze mną tak było :-))
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    KonekoDxD 14.06.2015 23:46
    Trzecia próba
    Pierwsze 10 odcinków bardzo dobre 9,5/10, niestety później jest coraz gorzej.
    Wziąłem się za to Anime trzeci raz ( 1 – 10/37, 2 – 17/37 ), wcześniej nie przypadło mi do gustu ale po znacznym przekroczeniu 300 tytułów, zmienił mi się gust i spróbowałem jeszcze raz.
    Jak już napisałem na początku od pewnego momentu było coraz gorzej kliknij: ukryte 

    Oceny są w Spojlerach, ponieważ wpływ na nie miały wydarzenia zawarte w Anime sprawdzasz na własną odpowiedzialność.

    Podsumowując:
    - Odcinki do 10 –  kliknij: ukryte 

    - Odcinki od 11 do 25 - kliknij: ukryte 

    - Odcinki od 26 - kliknij: ukryte 

    Końcową oceną jest 7, po takich zachwytach wielu osób naprawdę myślałem że to Anime mnie do siebie przekona, w końcu od kiedy rozpocząłem zabawę z Anime byłem o 4 lata młodszy, wtedy ten tytuł był dla mnie niezrozumiały.
    Niestety teraz gdy już wszystko rozumiem dochodzę do wniosku, że jednak nie byłem wtedy taki głupi ;)

    Oczywiście to tylko moja własna ocena.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    lasagna777 1.06.2015 19:40
    at last...
    Wreszcie! Po długich bojach zmęczyłam tego tasiemca i bez skojarzeń mi tu. Seria niewątpliwie dobra i pouczająca  kliknij: ukryte , ale trochę przydługa i pod koniec się zepsuła  kliknij: ukryte 

    Najbardziej znienawidzoną przeze mnie postacią był oczywiście Kira – już w drugim czy trzecim odcinku mamy zaszczyt przekonać się, że mu odwaliło i chce używać Notatnika bynajmniej nie dla dobra świata, tylko dla własnych egoistycznych celów, otóż chce awansować na Boga. Chyba sądził, jak większość młodych ludzi, że śmierć ich nie dotyczy. A przecież w każdej chwili mógł zostać potrącony, zakłuty igłą zakażoną HIV, dowiedzieć się, że ma raka lub mógł mu nagle pęknąć tętniak w mózgu… Oczywiście, nie wziął też pod uwagę rzeczy, która pokonała wielu dyktatorów przed nim – starości. Najbardziej jednak nienawidziłam hipokryzji, tego zalewania się łzami  kliknij: ukryte  Z niewiadomych powodów nie trawię kiepskich aktorów…

    Oprócz Lighta – wstrętny kusogaki – irytowała mnie niepomiernie ta cała „Misamisa”. W filmie aktorskim zrobili z niej typową japońską idio…idolkę – trochę rozpieszczoną, zachowującą się jak bachor, ale na swój sposób niewinną nastolatkę. A tutaj to jest po prostu ścierka – ugania się za chłopakiem, który jej nie cierpi, w pomieszczeniu pełnym ludzi wydziera się do swego lubego: „prześpij się ze mną” albo „wreszcie będę mieszkać z kochasiem we wspólnym gniazdku”, względnie kręci skąpo odzianym tyłkiem przed grupą młodych gliniarzy – i to w Japonii, gdzie o podkołdernych szczegółach nie trąbi się na całą ulicę, a dotyczy to w szczególności celebrytek, które przyłapane na nieobyczajnym prowadzeniu się mogą stracić pracę (dlatego wielu paparazzich­‑szantażystów na tym zarabia)... Zero dyskrecji i poszanowania samej siebie, niejedna prostytutka prezentuje więcej klasy… potem nagle przełączają się jej trybiki w tworze mózgozastępczym i przypomina jej się: „aha, teraz mam udawać białą leliję i dziecię niewinne”...

    Najbardziej bałam się między innymi tego, że  kliknij: ukryte  Jednak o wiele bardziej podobało mi się zakończenie filmowe.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    teke teke xd 1.06.2015 18:58
    Death Note
    Bardzo udana seria,jedno z moich pierwszych anime. Polecam,trzyma w napięciu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Suru 20.05.2015 13:28
    Oglądałem tą produkcję ponad rok temu, gdy zaczynałem swoja przygodę z japońską animacją. Jako 'młody' widz byłem tym tak zauroczony, że szczerze uznałbym to za drugie najlepsze co widziałem do tej pory. Niedawno z powodu spraw zdrowotnych wylądowałem w domu na przynajmniej kilka tygodni, więc postanowiłem sobie umilić czas, oglądając wszystkie anime 'z początku mojej kariery', którym impulsywnie dawałem najwyższe noty, bo były to po prostu pierwsze z gatunku, które widziałem. Myślałem, że po roku czasu i ponad 150 tytułach moje zdanie co do Death Note zmieni się odrobinę – myliłem się. Produkcja przedstawia widzowi bardzo dobrze odczucia i przemyślenia bohaterów, pozwalając zajrzeć w głąb ich umysłów, jednocześnie nie tracąc tempa i dawkując napięcie w prawie idealnych proporcjach. Każda z intryg Kiry jest przedstawiana bardzo dokładnie, jednocześnie nie spowalniając tempa całej produkcji. W sumie myślałem, że trochę dzisiaj popracuję, obejrzę sobie po jednym odcinku z 10 zaplanowanych tytułów i jakoś dzień zleci. Myliłem się. Od bitych 4 godzin oglądam i jest to póki co najdłuższy maraton, jaki kiedykolwiek zaliczyłem przed jakąkolwiek produkcją telewizyjno­‑internetową. Wciąga niesamowicie – osobiście polecam obejrzeć każdemu, kto jeszcze nie widział.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Zachajv 23.12.2014 01:00
    Fabuła: 9/10 – Wszystko jest świetnie aż do pewnego momentu…..
    Postaci: 8/10 – Większość jest ok ze szczególnym uwzględnieniem Raito/Lighta, niestety są jednak też postaci ważne dla fabuły, a po prostu słabe, dlatego „tylko” 8.
    Klimat: 9/10 – Nie ma co się o tym rozpisywać po prostu jest i już.
    Grafika: 7/10 – Do najpiękniejszych anime to to nie należy, ale trzyma dobry poziom.
    Muzyka: 9/10 – Bardzo dobre openingi i endingi, muzyka w tle również bardzo klimatyczna i miła dla ucha.
    Ogółem: 9/10 – Prawdopodobnie najlepszy kryminał wśród anime, po prostu trzeba obejrzeć.
    Plusy:
    + Genialny kryminał
    + Trzyma w napięciu
    + Raito to genialna postać
    + Openingi i endingi
    + Starcie dwóch geniuszów
    Minusy:
    - Po pewnej scenie poziom spada  kliknij: ukryte 
    - Near i Melo
    - Zakończenie nie każdemu przypadnie do gustu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    MiyuMisaki 28.09.2014 18:59
    6/10
    Mimo że wszyscy się nim zachwycają, ja byłam rozczarowana.
    Nie wciągnęło mnie.
    Nie poczułam ciekawości co będzie dalej, chociaż prawda, pomysły głównego bohatera, walka z L była dopracowana do granic możliwości.
    Muzyka nie najgorsza. Kreska mi się nie podobała. Po prostu po kilkunastu odcinkach oglądałam na siłę, czekając aż się skończy. Nareszcie, to już za mną (*)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    pp 15.09.2014 16:04
    10 anniversary
    Oficjalna strona Death Note zamieściła informację, że z okazji dziesiątej rocznicy serialu, szykują jakiś nowy projekt.
    [link][link][/link]

    Czyżby szykował się drugi sezon?

    Może postanowili pociagnąc historie dalej, bazując na alternatywnym zakończeniu autorstwa twórcy DN.
    [link][link][/link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Barakuda 30.08.2014 12:46
    Zapomniałabym o muzyce. Niezła, podkreślała temat, spodobały mi się te chóry w tle. Ale opening- beznadziejny. Seria dobra, ale i tak przereklamowana.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Barakuda 30.08.2014 11:26
    Długo broniłam się przed tym anime. W końcu oglądnęłam kilka odcinków na próbę.
    Hmm… i nie powiem, żeby to była najlepsza decyzja. Oczywiście grafika i muzyka na wysokim poziomie, tak samo jak główny zamysł. Nie jakieś strzelanki czy nastoletnie miłości, jak to nie tak rzadko w anime bywa, tylko wyjątkowy pomysł, po który sięgnięto do japońskich religii.
    Główny bohater bardzo dobrze skonstruowany.  kliknij: ukryte 
    Jeśli chodzi o fabułę- DŁUŻYZNY. Taki niezły koncept mógł zostać lepiej rozwinięty. Po mniej więcej pięciu odcinkach zaczęłam się po prostu NUDZIĆ. Pojedynek na intelekty naprawdę mógłby być ciekawszy, a sprowadza się jedynie do nieomylnych wyników dedukcji panów geniuszy, którzy są tu jedynymi gwiazdami, a tępa policja nic nie jest w stanie sama wywnioskować.
    Nie jest to pozycja beznadziejna, ale na pewno też nie wybitna. Spodziewałam się trochę więcej po opiniach maniaków tego serialu, które najczęściej brzmiały:
    „TO JEST GENIALNE! POLECAM!!!! <3”
    ~Tyle w temacie
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    OskPL 29.08.2014 00:53
    Anime dam 9/10 ale nie przez jakies niedorobki techniczne ale przez to ze akcja od 26 odcinka byla tak naciagana ze chyba bardziej sie nie dalo. Nie zmienia to faktu ze anime wypada swietnie i wyruznia sie ze swojego gatunku nie mowiac o tym ze jest obowiazkowa pozycja, lecz gdy  kliknij: ukryte 

    Moderacja nie będzie szukać spoilerów w strumieniu świadomości. Sorry.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime