Komentarze
Notatnik Śmierci
- wyróżnia się z tłumu : Okami399 : 8.02.2012 16:54:33
- Re: Pytanie do tych co obejrzeli : Kakashi : 5.02.2012 06:36:05
- Re: Pytanie do tych co obejrzeli : Kakashi : 5.02.2012 06:35:10
- komentarz : Beniak : 28.01.2012 12:35:54
- Re: Najlepsze... by było : Beniak : 28.01.2012 12:27:58
- Re: pytanie : Beniak : 28.01.2012 12:27:00
- Re: pytanie : Wektork : 15.01.2012 11:51:31
- pytanie : Wektork : 14.01.2012 23:03:17
- Najlepsze... by było : krzysiekb852 : 8.01.2012 21:07:42
- komentarz : ayumi_ : 31.12.2011 16:27:34
wyróżnia się z tłumu
Seria wydaje się idealna. Jednak są małe niedociągnięcia, głównie logiczne. Np. ten cały plan z wyrzeknięciem się notatnika… przecież to niemóżliwe by stworzyć tak idealny plan, przewidzieć działania wszystkich ludzi i jeszcze doprowadzić ten plan do skutku… Albo to, że Near był taki mądry, ba, rzekłbym, że mądrzejszy od L'a. Skoro był taki mądry, czemu był następcą L'a, a nie grał roli samego L'a? I oczywiście te całe przewidywania w ostatnim odcinku…
X: Ja wymyśliłem plan
Y: Przewidziałem to, że wymyślisz taki plan
X: Ja przewidziałem, że to przewidzisz, więc postanowiłem zrobić cośtam
Y: Ale ja wiedziałem, że przewidzisz to, że ja przewidzę coś więc uprzedziłem coś i zrobiłem cośtam…
Ostatni odcinek wyglądał, jakby twórcom nagle zabrakło pieniędzy na kontynuowanie serii i skończyli to. Nie mniej, końcówka ostatniego odcinka była klimatyczna.
Mimo tych małych niedociągnięć – 10/10. Trudno będzie przebić to anime, ba, czy jest to w ogóle możliwe? Zrobiłbym wszystko, by zrobili kontynuacje tego anime. Nawet, jeżeli kontynuacja byłaby bez sensu. Po prostu brak mi Lighta, Ryuuka, Misy… :P Bardzo podobało mi się także alternatywne zakończenie w mandze, mogliby jakoś ukleić z tego nowe anime, albo coś… No cóż. Nie obejrzałeś tego anime? Leć na YouTube i oglądaj. ^^
pytanie
Czy ja coś przegapiłem?
Najlepsze... by było
Pytanie do tych co obejrzeli
Moim skromnym zdaniem najlepiej byłoby, gdyby fabułę zakończono kliknij: ukryte kiedy umarł L. Wiem, że tak sprawa Kiry nie byłaby domknięta, ale miałam wrażenie, że to wszystko ciągnie się na siłę.
Główny bohater zraził mnie do siebie już na samym początku. I tak się męczyłam. Jak dla mnie nie był on wcale Zbawicielem czy kimś takim, ale dzieciuchem, który postanowił zabawić się w Boga. No a to, że nie okazywał żadnych emocji podczas zabijania mocno mnie zaskoczyło. Jakiekolwiek! Choćby śmiech! Inne postacie wypadały znacznie bardziej przekonująco i szkoda, że z rozwojem akcji kliknij: ukryte tyle ich poumierało. Serio, ale mam wrażenie, że część z tych śmierci niewiele wniosło do fabuły
Żeby nie było. Anime jakiś tak klimat miało, ale z czasem przestałam mu ulegać i się zwyczajnie nudziłam. Irytowały mnie zagrania typu:
X: Wymyśliłem świetny plan!
Y: Przewidziałem twój plan!
X: A ja przewidziałem, że go przewidziałeś i…
No bez przesady. Po jakimś czasie, to aż mi się nie chciało tego wszystkiego analizować, bo zaraz się okaże, że przeciwnik zaraz odkryje super genialny i trudny do przewidzenia plan bohatera.
Ogólnie to, ciężko było mi uwierzyć, że niektóre akcje były faktycznym zamysłem bohaterów, a nie zbiegiem okoliczności kliknij: ukryte Mówię tu konkretnie o wątku, kiedy Light zrzeka się notatnika i przewidział dokładnie jak on do niego wróci. No ludzie! Ten pomysł miał tyle luk, że nie wierzę, aby to nie był przypadek!
Podobała mi się grafika. Bez zbędnych deformacji, podtrzymywała klimat.
Z muzyką było różnie. Ścieżka dźwiękowa była na prawdę dopracowana. Endingi (zwłaszcza pierwszy) bardzo przyjemnie się słuchało. Ale openingi to coś strasznego. Nawet jeżeli jako tako przyzwyczaiłam się do pierwszego, który w miarę wprowadzał w atmosferę anime, to drugi był (dla mnie) czymś absolutnie okropnym.
Ciężko mi powiedzieć czemu to anime ma tak wiele fanek… Postać Lighta, z którą wiązałam nadzieje, pozostaje dla mnie najgorszą kreacją w tym serialu. Jednak zaskakujące niekiedy rozwiązania fabuły, niektóre świetnie zrealizowane i wpadające w pamięć sceny kliknij: ukryte Mam tu na myśli głównie tą pod koniec, kiedy zrozpaczony Light biegnie przed siebie oraz to, że na swój sposób się wciągnęłam, pozwalają mi dać z czystym sumieniem 6/10
Nie podobało mi się...
Właściwie, wyglądało to jak ostatni odcinek – taki, który robi się, kiedy nagle zabraknie funduszy na dalsze epizody. Jednak w tej serii nie zabrakło pieniędzy, lecz pomysłów.
Bohaterowie w dużej części są wnerwiający – przynajmniej dla mnie. Już Light, jako główny bohater, irytował mnie swoją megalomanią i egoizmem pod tytułem „moje zdanie jest najbardziej słuszne”. Równoważnią dla jego charakteru był zdystansowany do świata Ryuk – jedna z moich ulubionych postaci, obok Mello i Matta. Co do nich – mam ogromny żal do twórców anime, że zwyczajnie ich pominęli. Mello co prawda, miał jakąś tam rolę, ale Matt? Obu panów naprawdę brakowało mi w anime – a przecież byli ważnymi postaciami.
Daję 6/10, za dobry pomysł, jak i za liczne błędy w jego pomyślnej realizacji.
Death Note jest oryginalnym i świetnym pomysłem. Wciąga od samego początku do samego końca. Przez cały czas trzyma w napięciu.
Jednym słowem – rewelacja!
10/10
świetne
Polecam przesłuchać sobie L theme A i B wspaniałe dzieło.
kliknij: ukryte Po śmierci L'a coraz bardziej sie zapętla i niema tego klimatu
Wspaniałe anime
Anime warte uwagi
Muzyka, fabuła, postacie, kreska, wszystko wyszło bardzo dobrze i ciekawie. Oby było więcej takich anime! Muzyka dodaje takiego 'klimatu' którego nie da się opisać. Fabuła ciekawa i zaskakująca. Nie łatwo przewidzieć co wydarzy się w 'Death Note'. Z postaciami podobnie. Każda ma swoją własną niezastąpioną osobowość (śmiech Raito)^^. Kreska bardzo ładna, chociaż mogło być lepiej. Moja ocena tego anime to 9/10. POLECAM!!!
Najlepsze anime.
Mam pytanie do was: znacie jakieś anime podobne do Death Note? Od dłuższego czasu nie mogę niczego znaleźć… tylko nie podawajcie Darker Than Black i Code Geass – pierwsze porzuciłem po kilku odcinkach, a drugie w połowie pierwszego odcinka (nie znoszę mechów…).
Pozdrawiam!
Light & L
Podobało mi się tu absolutnie wszystko,ale chyba najbardziej niesamowicie wciągająca fabuła.Kiedy zaczęłam oglądać to nie mogłam doczekać się kolejnego odcinka i kolejnego i kolejnego…
Strasznie polubiłam Lighta i tą jego „mesjanistyczną misję” naprawy świata.Dla mnie to właśnie on był całą perełką w Notatniku.Sorry,ale L przy nim wymięka.
Light był prześwietnie skonstruowaną postacią,która nie nudziła i nie odpychała.Naprawdę szkoda,że kliknij: ukryte mu się nie udało.Od początku byłam po jego stronie.
Bo szczerze mówiąc,jak patrzę na świat w którym żyjemy,to wcale się nie dziwie,że autor tego anime postanowił poruszyć taki aspekt.Light był na tyle inteligenty,że zauważył co się dzieje wokół niego,a że znalazł sposób żeby to zmienić? Podziwiam go za to.Oczywiście potem zaczął kliknij: ukryte zabijać zupełnie niewinnych ludzi i tego nie można tłumaczyć chęcią zmiany świata.Zapędził się chłopak i kliknij: ukryte zrujnował sobie życie.
Nie powiem niczego nowego.Wystarczy poczytać inne pozytywne komentarze pode mną.
Muszę jednak powiedzieć,że akcja w anime,drastycznie zwolniła gdy pojawił się Near. kliknij: ukryte Ten dzieciak nie miłosiernie mnie wkurzał.Taki pewny siebie i nie liczący się z innymi.Nienawidzę go.Wtedy również akcja tak się pokręciła,że byłam skołowana.Byłam pewna,że Kira jednak zabije N,ale ten srel oczywiście był tym lepszym.Ale to nie dlatego,że był taki super i wgl.To dlatego,że Light zaczął popełniać błędy.Gdyby cały czas zabijał za pomocą początkowej taktyki (z L) to na pewno odniósłby sukces.
Zakończenie zdołowało mnie zupełnie.
Openingi i endingi to najwspanialsze intro jakie kiedykolwiek widziałam.Maximum the Hormone!!
Gdybyś teraz mnie zapytał/zapytała co bym zrobiła gdybym miała taki notatnik,odpowiedziałabym jedno:
zrobiłabym to co Kira.(Miałabym ułatwione działanie bo policja polska nie prędko wpadłaby na mój trop XD)
Go Kira.
WYBITNE
Polecam, polecam, polecam
i chcę więcej ^_^
Świetne anime ze świetną muzyką w tle
W każdym razie „Death Note” to anime, do którego się wraca i za każdym razem oglądanie go przynosi tą samą (no może za każdym razem troszkę już mniejszą) przyjemność. Według mnie jest to pozycja obowiązkowa, dla każdego fana M&A i nawet jeśli ktoś nie jest przekonany, to warto zobaczyć, a nuż się spodoba;)
miłość
Rozczarowanie
Sentyment
Fabuła absolutnie rewelacyjna – do dziś pamiętam jak z zapartym tchem czekałam na kolejne odcinki, wręcz pochłaniałam tę serię z wypiekami na twarzy. Charakterystyczni bohaterowie (czy to ludzcy, czy nie), nad których motywami działania zastanawiamy się od początku do końca, to niewątpliwy plus tej serii.
Ja sama niemal natychmiastowo stałam się fanką L'a i tak już zostało (poza tym Matsuda to takie ciepełko na serduszku :) ).
Kreska… cóż, na rysownictwie się nie znam, ale jak dla mnie idealna. Postaci dopracowane, bardzo szczegółowe, nie było najmniejszego problemu z odróżnieniem jednego policjanta od drugiego.
Choć, niestety, muszę się zgodzić z większością i przyznać, że kliknij: ukryte po śmierci L'a, tempo akcji drastycznie spada w dół, a nowi bohaterowie – Near i Mllo są po prostu skrajnie irytujący (nic tylko im łby poukręcać).
Całość ratuje niezłe (bardzo dobre względem ostatnich kilku odcinków) zakończenie - kliknij: ukryte kochany Matsuda nareszcie w akcji, a psychopatyczny morderca, przez niektórych zwany geniuszem, wreszcie upada, zanim tak naprawdę zdążył zostać „bogiem” utopijnego świata.
Jak dla mnie dobre ukazanie równowagi pomiędzy dobrem a złem (utopia nie istnieje) oraz motywu zbrodni i kary. Pomimo swoistego przekombinowania, to anime z pewnością pozostanie jednym z najlepszych.
...
:(
Co mozna napisac
kometarz do głupich recenzji
Co tu dużo pisać
Niesamowite postaci (brawo za Lighta, L'a, Neara), niesamowita muzyka, fabuła.
Zapoznanie się z anime obowiązkowe.
Ocena 10/10.