Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 8/10 grafika: 10/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,20

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 78
Średnia: 7,63
σ=1,56

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (fm)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Chonnyonyeouu Yeouubi

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 85 min
Tytuły alternatywne:
  • Yobi, The Five Tailed Fox
Gatunki: Przygodowe
Widownia: Kodomo; Postaci: Obcy, Youkai; Miejsce: Azja; Czas: Współczesność; Inne: Magia
zrzutka

Co może wyniknąć ze spotkania kitsune, kosmitów i dzieci? Perełka koreańskiej animacji.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Maleńka Yobi w dzieciństwie straciła rodziców, ale szybko znalazła zastępczych opiekunów w postaci przybyszów z innej planety, którzy trafili na Ziemię w wyniku awarii ich latającego spodka. Na szczęście nie była to kolejna inwazja porywaczy ciał, tylko grupka futrzastych stworków o charakterach, które skojarzyły mi się trochę z krasnoludkami z bajki o Królewnie Śnieżce.

Dla nieobeznanych z azjatycką mitologią spieszę z wyjaśnieniem, że kitsune (znane w Korei pod nazwą kumiho) to lisy, które w miarę dorastania dysponują coraz większą magiczną mocą (co w pewien sposób wiąże się z liczbą ogonów). Właściwa fabuła zaczyna się w momencie, gdy Yobi ma już 100 lat. Z ludzkiej perspektywy to kawał czasu, ale kitsune żyją 1000 lat, więc gdy bohaterka przybierze ludzką postać, nie różni się zachowaniem od dziesięcioletnich dzieci. Kosmici w międzyczasie próbowali poradzić sobie z awarią pojazdu, ale najwyraźniej nie dysponowali nadzwyczajnymi zdolnościami technicznymi, ponieważ po latach bezowocnych prób uruchomienia statku kolejna też kończy się niepowodzeniem. W efekcie kłótni jeden z nich odłącza się od grupy i trafia do wakacyjnego obozu dla nieprzystosowanych dzieci. By go stamtąd wydostać nie obejdzie się bez naprędce zmontowanej akcji ratunkowej, a któż się nadaje lepiej do infiltracji środowiska ludzi niż zmiennokształtny lisek?

Gdybym miał opisać fabułę w jednym zdaniu, to określiłbym ten film jako przeciwieństwo Spirited Away. Tam mała dziewczynka oswajała się z mieszkańcami krainy bogów, natomiast tutaj magiczna istota poznaje lepiej zwyczaje ludzi. Na początku traktuje ich jak bandę dziwadeł, ale nietrudno się domyśleć, że z czasem zapragnie przebywać w ich towarzystwie. Duże wrażenie zrobiło na mnie zgrabne wplecenie różnych elementów podań o kitsune – od takich drobiazgów, jak kłopoty z zamaskowaniem ogonków w ludzkiej postaci, aż do negatywnego nastawienia do nich mieszkańców Korei (uznawane są za złowrogie stworzenia, które kradną ludziom dusze lub zjadają ich wątroby). Patrząc na fabułę z pozycji krytycznego dorosłego widza można zauważyć pewne niedostatki. Miałem wrażenie, że część wątków służyła tylko temu, by popchnąć Yobi we właściwym kierunku (na przykład kosmici w pewnym momencie zupełnie schodzą ze sceny). Inne epizody zostały wyraźnie stworzone, by wyjaśnić pewne sprawy widzom – bo czemu bohaterka miałaby pytać o szczegóły życia na obcej planecie dopiero po 100 latach? Podejrzewam, że można by też trochę lepiej wykorzystać potencjał, tkwiący w postaciach z dalszego planu. Poza paroma wyjątkami o dzieciach niewiele się dowiedziałem poza faktem, że mają skłonności do ekscentrycznych zachowań. Oczywiście to takie recenzenckie kręcenie nosem, bo energia Yobi jest zaraźliwa i sprawiła, że film oglądałem z prawdziwą przyjemnością, a parę scen naprawdę chwyciło mnie za serce.

Grafika okazała się skutecznym lekiem na moje oczy, zmęczone schematycznością oprawy sporej części anime. W znacznej mierze opiera się ona na tradycyjnych metodach, a efekty komputerowe tylko wzbogacają całość, zamiast wyręczać leniwych animatorów. Trójwymiarowe modele zostały pokryte na tyle udanymi teksturami, że nie odróżniają się od reszty i świetnie się prezentują w dynamicznych ujęciach. Już liście na wietrze to prawdziwe cudo, a można znaleźć też sceny, w których zacierają się granice między światem rzeczywistym a magicznym. Muzyka wywarła na mnie również całkiem pozytywne wrażenie. Spora część utworów nie wyróżnia się szczególnie i może trochę brakuje różnorodności, ale tam, gdzie trzeba stworzyć odpowiedni nastrój, dobrze wywiązuje się ze swojego zadania. Osobom odpowiedzialnym za oprawę muzyczną w równym stopniu wychodziło granie na instrumentach, jak i na moich emocjach.

Yobi, The Five Tailed Fox to świetna pozycja dla dzieci. Nie ma tutaj niczego niestosownego, co najwyżej może zajść potrzeba wyjaśnienia, że nie wszystkie psy mają wielkie wyszczerzone zębiska. Podejrzewam, że dorośli, którzy zachowali w sobie trochę dziecięcej wrażliwości, też będą się nieźle bawić. Można znaleźć parę niedociągnięć i za wcześnie, by stwierdzić, czy Lee Sung­‑Gang zostanie koreańskim Miyazakim, ale na kolejne dzieło tego reżysera będę czekał z niecierpliwością.

fm, 1 sierpnia 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Projekt: Cho Hea-Seung, Park Hyung-Dong
Reżyser: Lee Sung-Gang
Scenariusz: Lee Chang-Dong
Muzyka: Ryou Kunihiko