Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tokki - sklep internetowy

Komentarze

Lovely Complex

  • Avatar
    A
    Katasza 15.08.2015 14:40
    Wciągnęłam całą serie w 2 wieczory. Anime jest zabawne, sympatyczne i z humorem jednak niespecjalnie odkrywcze.
    Nie wiem jak innych ale trochę mnie raził kontrast ich wysokości (chociaż Anime na tym bazuje), zwłaszcza, że w realnym życiu aż tak drastycznej różnicy by nie było jak przedstawiono tutaj (On 159 do jej 170 całkiem spoko, a oglądając wydaje się jakby to było 140 do 180).
  • Avatar
    A
    MiyuMisaki 28.09.2014 18:57
    8/10 i ulu.
    Na ŻADNYM anime się tak nie uśmiałam. Żadne mnie tak nie wciągnęło, mimo kreski, która w 1 odcinku mnie odstraszyła.
    Dopingowałam tą dwójkę i nie zawiodłam się.
  • Avatar
    A
    Mayu Kanzaki 30.08.2014 17:44
    xsxsxs
    Dawno nie spotkałem takiej bezczelnej bohaterki w anime. Dopiero co skończyłem 11 odcinek a już wiem że będzie to najbardziej znienawidzona przeze mnie postać, chociaż z początku cieszyłem się że Mayu pojawiła się, lubię trójkąty miłosne szczególnie 1 chłopak, 2 dziewczyny. Jaką suką trzeba być żeby tak latać z kwiatka na kwiatek, jeszcze rozumiem jakby nigdy nie chodziła z Otanim, ale ona z nim zerwała na rzecz innego a później gdy grunt zaczął jej się usuwać spod stóp to chciała do niego wrócić, jakby był nagrodą pocieszenia. Od kiedy Otani odrzucił Rise to tylko czekam aż pojawią się jacyś męscy bohaterowie i to Otani będzie zazdrosny ^^, z tego co słyszałem w ok. 16 odcinku ma się pojawić nowy nauczyciel o którego męski protagonista będzie zazdrosny ;d

    Anime jest świetne jak na razie 8/10, chyba sobie obejrzę jeszcze raz Sukkite linayo bo mam ochotę na jakiś szkolny romansik, oczywiście nie chodzi mi o szkolne haremu wypełniające gównianą fabułe masą ecchi.
    • Avatar
      xsxsxs 30.08.2014 17:46
      Re: xsxsxs
      Po głębszym zastanowieniu wstawiam jednak 6.5
      • Avatar
        xsxsxs 30.08.2014 22:22
        Re: xsxsxs
        14 odcinek a nie 16 ;d
  • Avatar
    A
    Orihime-chan 7.05.2013 17:52
    Because There Is You
    Ciągle nie potrafie przyswoić pewnego faktu… Jakim cudem? Naprawdę jakim cudem osoba nienawidząca shoujo tzn. ja pokochała serie tego gatunku?
    Fabuła:Na urok Lovely Complex składa się wiele czynników min. humor oraz etap rozwijania się relacji pomiędzy bohaterami. Po raz pierwszy tak bardzo spodobał mi się wątek romantyczny głównej pary. kliknij: ukryte Czuje się o dziwo nie nasycona, gdyż zawsze komedie romantyczne są zasyfione badziewnością i innych szajsem. A tutaj samą przyjemnością było oczekiwanie na jakieś momenty między Otanim a Risą. Sądze, że dobrym rozwinięciem też było parę odcinków życia „pary” kliknij: ukryte  Jedynie do zarzutu mam to, że na siło próbowano pod koniec Lovely Complex wpleść życie innych par. Skoro nie robiono tego równomiernie od początku to na koniec tym bardziej producenci nie powinni stosować tego triku. Nie była to ogromna męczarnia ale można było wyczuć silący się i wciśnięty dramatyzm.
    Bohaterowie: Koizumi jest moim faworytem w pierwszej czołówce. Dziewczyna pokazała, że kobiety potrafią być dosłownie uparte jak osioł a Otani jest przykładem typowego nastolatka, który nie zauważa uczuć koleżanki. Inni się nie wyróżniali chociaż Mimi z wyglądu bardzo przypominała mi Robin z One Piece.
    Grafika: W tym przypadku kreska Aya Nakahary została pokrzywdzona. W mandze prezentuje się przyjemnie i subtelnie a w anime zastosowano wiele uproszczeń. Nie zważając jednak na tą małą wade projekty postaci i tak wypadają dobrze.
    Muzyka:Nie pełni roli pierwszych skrzypiec w akcji ale muszę przyznać medal za drugi ending. Bardzo mi podoba.

    Muszę przyznać, że bawiłam się bardzo dobrze. Ten tytuł znajdzie pewnie swoich sympatyków i nie sympatyków. Ja się zaliczam do tych pierwszych. 7/10
    • Avatar
      asd 28.12.2017 00:32
      Re: Because There Is You
      One Piece Nami – Lovely Complex Koizumi…
  • Avatar
    A
    LaFonda 24.04.2013 20:47
    Są lepsze serie z tego gatunku
    „Lovely Complex” obejrzałam kilka lat temu (na krótko po „Peach Girl”) i choć tytuł ten dla fanek szkolnych romansów uważam za pozycję obowiazkową, to nie zrobił on na mnie wrażenia jakiego oczekiwałam. Pomysł na fabułę był ciekawy i oryginalny, ale jego wykonanie już niekoniecznie. Co mi się nie podobało? Przewidywalność, nudne odcinki­‑zapychacze (odciągające oczywisty happy­‑end) i słaby humor.
  • Avatar
    A
    SomiNo 25.02.2013 23:06
    Bohaterowie bardzo irytujący, zarówno on jak i ona, jest to chyba ich największe podobieństwo. Choć jego już lubię bardziej bo na nią patrzeć nie mogę, iloraz inteligencji godny kłody drewna. Bardzo nie podobało mi się kiedy wszyscy naskoczyli na Otaniego z odrzucenie Risy, zrobił to i tak delikatnie, ale oczywiście to jego wina, że nic do niej nie czuje.

    Śięgnełam po to anime bo właśnie byłam po Kimi ni todoke. Każdy fan anime przyzna, że gdy seria się kończy to czuć jakby coś w nas umarło, tak samo jest z książkami. No cóż ja tą lukę zawsze zapełniam nowym anime, książką ewentualnie jakimś cyklem filmów. Zwykle udawało mi się wypełniać tą pustkę, jednak po obejrzeniu LoveCom i w trakcie, nic mi dziury nie zapełniło.


    Na początku kiedy Risa zakochała się w Otanim, strasznie mnnie to emocjonowało, jednak przeciąganie przez trzy­‑czwarte anime tego tematu, sprawiło, że miałam nadmiar. Oboje są idiotami i każdy odcinek jest głupi, oczywiście miło czasami takich imbecylow pooglądać, ale co za dużo to niezdrowo.

    Ocena 4/10
  • Avatar
    A
    aotoge 12.10.2012 01:05
    Bardzo zależało mi na wydłubaniu ze swojej listy anime do obejrzenia czegoś, co autentycznie mnie rozbawi, odpręży i zwyczajnie zainteresuje. LoveCom wchłonęłam w trzy dni (co jak na tę ilość odcinków jest moim rekordem) i doszłam do wniosku, że dla moich oczekiwań jest to idealny romans komediowy.

    Rozciągnięty w czasie, bez nagłych emocjonalnych olśnień, banalnego lukrowania i rażących zmian w osobowości bohaterów. Mimo wrzasków, głośnych śmiechów, okładania się różnymi przedmiotami i kończynami, realistyczny pod względem osobowości głównych postaci, ich reakcji na nowe uczucia jak i samego uczucia. Otani wędruje na wysoką pozycję w mojej skrycie prowadzonej liście bohaterów męskich, których bez wahania przeciągnęłabym z anime na real.

    Główna bohaterka, choć na początku zyskała moją sympatię ze względu na pozytywne podejście do życia i prostolinijność, zmienia się, stopniowo przechodząc przemianę w zapłakaną nastolatkę przeżywającą ciągłe huśtawki nastrojów i wykazującą się w podejmowanych decyzjach stałością porównywalną do chorągiewki na wietrze.

    Nie potrafię wymyślić, co recenzentce w takim poprowadzeniu postaci nie odpowiada i jak wg niej Risa powinna reagować na te wszystkie nowości i rewelacje, jakie pojawiają się między nią a Otanim lub tylko w jej emocjach. Koniec końców, Risa JEST nastolatką, dziewczyną prostolinijną, żywiołową, która nie dość, że przeżywa swoją pierwszą miłość, to jeszcze musi poukładać się z ze swoimi kompleksami. O jakiej stałości (poza tą podstawową, która kręci się wokół Otaniego) tu może być mowa? Poza tym, huśtawki nastrojów w sytuacji, gdy  kliknij: ukryte  jest czymś zupełnie naturalnym.

    Co gorsza, na ekranie często pojawiają się wyjątkowo brzydkie super deformed, wywierające okropne wrażenie estetyczne.
    Chrzanić estetykę. Mordki są czasami naprawdę okropne, ale niesamowicie dobrze pasują do nieco niedbałej, szurniętej stylistyki całości.

    To, co wyraźnie mnie drażniło nosi następujące imiona: Haruka i Maity.
    Ten pierwszy zamiast być na serio rywalem Otaniego pojawia się raz na ruski rok, okazując potworne oburzenie faktem, że Risa znów zbliżyła się z karzełkiem.
    Drugi natomiast, to taki deus ex machina, którego rolę spokojnie mógł spełnić Haruka. Do tego typ tak cichutko nawija swoim jedwabistym głosem, że połowę jego mruczanda zagłusza muzyka.

    Ogólnie, seria zrobiła na moim nastroju spore wrażenie, jeśli zaś chodzi o estetyczne doznania, to niektóre fryzury Risy chyba sobie skopiuję.
    Mocna 8 i gwiazdka w ramach pogrubienia.
  • Avatar
    A
    tenten97 2.09.2012 12:20
    boskie
    Właśnie skończyłam oglądać. I strasznie mi się spodobało. Chyba jeszcze nigdy się tak nie śmiałam podczas oglądania anime jak przy Lovely Complex. Jestem wielką fanką Koizumi i Otaniego ale też Nobu­‑chan i Nakao­‑chi byli świetni ( ten jego spokojny głos mnie czasem rozwalał xD ). Polecam polecam, warto zobaczyć i można się bardzo uśmiać.
  • Avatar
    A
    La-luna 22.07.2012 13:34
    piosenka z czołówki
    a mnie męczy jedna rzecz – teraz na AXN Spin kończy się to anime i nurtuje mnie czołówka – kto ją śpiewa i jaki jest jej tytuł? Na YT znalazłam 2 różne czołówki, ale żadna z nich nie jest tym co leci teraz na AXN… :( Poratuje ktoś? Bo szukam, szukam i nie mogę znaleźć… A piosenka potwornie mi wpadła w ucho ^^
    • Avatar
      La-luna 22.07.2012 13:45
      Re: piosenka z czołówki
      pytanie nieaktualne ^^ to Umibozu „shoganese”
      [link][link][/link]
  • Avatar
    A
    Kimiko-chan 7.06.2012 11:13
    Widziałam już trochę anime i szczerze mówiąc to jest jednym z lepszych. Fantastyczny humor się tam utrzymuje, są momenty bardzo przeładowane emocjami, ale w gruncie rzeszy fantastyczne anime. Gratuluję twórcom fantastycznego pomysłu :)
  • Avatar
    A
    Marta001 6.05.2012 19:59
    Kochammmmmmm! Mrrr... :**
    Kocham, kocham! :)
    Takie powinny być wszystkie szkolne komedie romantyczne ;)
  • SANDI LOVELY COMPLEX 5.03.2012 14:45:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Subaru 19.01.2012 12:31
    Typowa komedia romantyczna, do obejrzenia jednorazowego.

    Nie ukrywam, że jest wiele scen zabawnych, śmiałem się, ale seria już po kilku odcinkach zaczęła mnie nużyć.

    Wpadła w te typowe romantyczne schematy zachowań. Niby licealiści, a zachowują się jak dzieci, zupełny brak logiki i myślenia w wielu sytuacjach (wiem, uczucia logiczne nie są), komedie nieporozumień, bo on/ona­‑zobaczył/a­‑gdy­‑ja­‑ale­‑to­‑nie­‑było­‑tak­‑bo­‑my­‑tylko. Za Za dużo naiwności i wydumanych problemów. A zakończenie serii było oczywiste od samego początku, bo tak być musi. Mimo to byłbym mile zaskoczony, gdyby któraś z tego typu historii zakończyła się po prostu nieszczęśliwie, wychodząc poza ramy schematu.

    Bardzo przypadł mi do gustu głos Otaniego, szkoda, że jego seiyuu dostaje tak mało ról.

    Ze względu na nudę, seria mogłaby mieć o połowę mniej odcinków.. Ale to już jak się komu podoba.

    Ode mnie 6/10.
  • Avatar
    A
    miko_kikyou 14.01.2012 19:51
    LoveCom Folever ;)
    Na ogół nie oglądam romansów, ale ostatnio po seansie kilku serii z dość dramatycznym zakończeniem potrzebowałam jakiegoś odmóżdżacza. Bardzo spodobało mi się, że bohaterowie nie są sztampowymi przedstawicielami tego gatunku, czyli ona słodka i głupiutka ,a on gangster z dobrym sercem lub olewacz, któremu żadna się nie oprze. Już od 1 odcinka zakochałam się w tym anime, oni się od początku tak cudnie kłócili, że na mus musieli być ze sobą xD Seryjkę wchłonęłam w 3 dni, jedyne do czego bym się przyczepiła to środkowe odcinki, gdzie dziewczyna emocjonalnie już nie wytrzymywała… Anime daję 8 za dobry humor i pełnokrwiste posatcii, było by wyżej gdyby nie pominęli kilku fajnych wątków z mangi (jest jeszcze lepsza, a Otani wygląda tam kawaii !!!).
  • Avatar
    A
    San-san 20.12.2011 23:45
    Umibozu ;3
    Gdyby wyciąć z tego anime kilka środkowych odcinków wyszłoby to mu na dobre. Ogólnie zgadzam się z recenzją, choć uważam, że bohaterowie byli znacznie lepsi niż fabuła, której jak sądzę nie było wcale. Racja, każdy odcinek miał jakąś tam swoją akcję, ale bez szaleństw. Jak ktoś lubi „okruchy…” to będzie wytrwalszy niż ktoś kto woli sensację, normalka.

    Początek (zgodnie z recenzją) był bardziej obiecujący, środek do bani(jak ktoś już słusznie zauważył od 8 odc?), końcówka może być. (Wytrwała San­‑san niczego nie przewijała ^^)
    Postaci były sympatyczne, polubiłam i Risę i Otaniego (Yaaaay! Umiboooozu! – maniacy XD) choć te tony łez i czarne depresje pojawiały się nużąco często, a w komediowym anime były raczej irytujące.

    Inni bohaterowie w porządku (choć po jakimś czasie wkurzało mnie trochę, że Nobu wrzeszczy ciągle to na jedno, to na drugie, z „zębami na wierzchu”), Chłopak Nobu świetny :) i para „milczków” rewelka. Mimi i Koho…Kohozi? mogliby jak dla mnie nie istnieć ;P . Maity­‑sensei w ostateczności, choć pasował tam jak kwiatek do kożucha, Haruka robił ciągle sztuczny tłum, po co wprowadzać taką postać? Nie wiem :P. Małe blond­‑włose 'coś' już lepsze. Ciekawy sposób na postać moim zdaniem.

    Kilka razy brałam stronę Koizumi, to Otaniego śmiejąc się w kułak i mówiąc do siebie: „jak ja was rozumiem”. Tylko to pozwoliło mi przetrwać nudne fragmenty. Kilka scen jednakowoż zasługiwało na wycie z komputerowego_fotela „kaaaaawaiiiii!”:  kliknij: ukryte .
    Nie wiem czy już tak się przyzwyczaiłam czy może coś mam z oczami, ale Risa zbliżając się do ostatnich epków robiła się jakaś taka ładniejsza. Może rzadziej stosowała swoje paskudne miny?

    Szczególnie podobało mi się, że Risa raczej nie jest „uroczą” postacią. Rest równie elegancka, zwinna i wdzięczna co żyrafa na lodowisku.  kliknij: ukryte 

    Można oglądać dla zabicia czasu, w długie grudniowe wieczory. W razie znudzenia, można przeskoczyć do dalszych odcinków (nastych) tam gdzie Risa mniej płacze ^^.
  • Avatar
    A
    Metriv 14.09.2011 17:29
    Dla mnie, byla to bardzo dobra komedia. W kazdym odcinku na mojej twarzy pojawiaj sie usmiech. Mimo specyficznej kresce, ktora mi sie nie podobala (choc pozniej sie przyzwyczailem). Fabla nie jest ani skomplikowana, ani za prosta. Ogolnie, to dobrze oceniam ta serie i polecam :)
  • Avatar
    A
    lastwhisper 29.08.2011 18:34
    Duża dolina vs. Mała rzeka?
    Mam mieszane uczucia co do tego anime. Z jednej strony wydawało się, że jest to połączenie Bokura ga Ita ze Special A. Risa, która płakała prawie tak często jak Nanako z Bokura ga Ita, miała również tą samą irytującą zaciętość do walki, która graniczyła z głupotą – zupełnie jak Hikari. Z kolei Otani to wyjątkowo wolno myślący konus, który momentami przypominał Yano (w chwilach romantycznych), ale z drugiej strony to wykapany Tadashi. Wątek miłosny nijak się wyczuwało – choć to obrazowało bardziej dzisiejszą rzeczywistość niż przekoloryzowane dramaty, bo, nie oszukując się, tak we większości wyglądają dzisiejsze związki – poza tym, że raczej dziewczyny nie wyzywają swoich chłopaków od idiotów przy byle okazji albo nie dają im w mordę z byle powodu. W dużej mierze była to komedia – tego nie da się ukryć. Jednak trzy momenty zapadły mi w pamięci jako takie urocze i wzruszające –  kliknij: ukryte  Jednak mimo wszystko, kompleks wzrostu wydawał się wyjątkowo interesujący i chyba głównie ze względu na to warto obejrzeć. Poza tym to było chyba głównym wyznacznikiem całej fabuły – nawet wątek miłosny. Wzrost to chyba wyjątkowo kapryśny i złośliwy problem w przypadku japończyków. A może tylko mi się tak wydaje?
    Werdykt? Anime dla zabicia nudy. Tyle.
    • Avatar
      Michiko 29.08.2011 21:13
      Re: Duża dolina vs. Mała rzeka?
      Myślę, że byłoby lepiej, gdybyś nie porównywała „LoveCom” do innych anime :3 Nie oglądałam special A, ale wiem na pewno, że Bokura ga Ita i Lovely Complex to historie o zupełnie różnym klimacie ;)
      • Avatar
        lastwhisper 30.08.2011 16:01
        Re: Duża dolina vs. Mała rzeka?
        Ale ja nie porównywałam klimatu – tylko elementy charakterów postaci. Oczywiście, jest niesamowita przepaść między tymi dwoma! Samo LoveCom mi się podobało – po prostu wskazałam rzeczy, które, według mojego uznania, są do zarzucenia. To wszystko.
  • Avatar
    A
    hersa 27.08.2011 21:03
    :)
    Jeszcze nigdy aż tak nie kibicowałam komuś żeby urósł :D Anime dosyć specyficzne…wątek komediowym był, romans był, ale…no właśnie, trochę mnie drażniło to robienie dramatu ze wzrostu. Poza tym przy moim 173 poczułam się nagle jak gigant!xD Jejku żeby to było jakieś 190 to rozumiem hahaha ;)Lekkie, przyjemne w odbiorze, polecam! Moja ocena 7/10
    • Avatar
      Eurela 27.08.2011 21:57
      Re: :)
      Wzrost 172 jest tragedią w kraju gdzie średnia wzrostu dla kobiety wynosi około 160 ;).
      I zgadzam się anime jest świetne. Moje ulubione :D.
      • Avatar
        Chemik89 27.08.2011 22:17
        Re: :)
        w PL też jest średnia 164 dla kobiety ;p
        • Avatar
          anulka406 28.08.2011 01:25
          Re: :)
          Jednak w Japonii jest 154 bodajże. Ja jestem mniejsza niż to ^^" Ale ogólnie w Japonii kobieta powinna być mała, drobna i urocza. Zresztą, nawet dla chłopców średnia wzrostu to jakieś 172, jak na faceta to przecież mało.
          • Avatar
            yasu 6.11.2011 15:35
            172cm
            Chemik89 napisał(a):
            w PL też jest średnia 164 dla kobiety ;p

            Czy to znaczy, że mam zacząć się bać? ;P
            Mam 172cm, a więc dokładnie tyle ile miała później główna bohaterka ;)

            anulka406 napisał(a):
            ogólnie w Japonii kobieta powinna być mała, drobna i urocza.

            Drobna jestem, czy słodka – zależy zapewne kto ocenia ;D

            hersa napisał(a):
            trochę mnie drażniło to robienie dramatu ze wzrostu.

            To może być tragedia.
            Znam taki przypadek -,- jedna z moich przyjaciółek nie zaczęła chodzić „oficjalnie” ze swoim obecnym chłopakiem. Na dobicie -> to była ich wspólna decyzja.
            Trwało to 2 lata: spotykali się po kryjomu w miejscach „bezludnych”, przyłapani udawali że spotkali się gdzieś przypadkiem.
            Dopiero po 2,5 roku bycia ze sobą (ok. 6 miesięcy oficjal) przedstawiła go (a on ją) swoim rodzicom.
            A wszystko przez wzrost -,-

            Pozdrowienia ^^
  • Avatar
    A
    bassty 11.08.2011 18:44
    no nie wiem...
    Na początku miło mnie zaskoczyło(pierwsze 5 epów).W tej chwili jestem po 9 odcinku i zastanawiam sie nad porzuceniem.Nie potrafię zaakceptować fabuły która w głownej mierze(a niestety na to się zapowiada) opiera się na ryczeniu protagonistki(oraz użalaniu się nad sobą,nad sytuacją i w ogóle nad wszystkim chyba,troche mozna ,ale bez przesady).Czy dalej jest lepiej nie wiem ,czekam na opinie.
  • Avatar
    A
    Calm 27.06.2011 20:41
    ;)
    Trzeba przyznać, że naprawdę można się było pośmiać xD
    Początek mnie trochę „przeraził”, bo był (jak na mój gust) nieźle przesłodzony. Na szczęście poziom słodkości był dozowany w trakcie trwania całości. Lukier tu praktycznie wcale nie występuje! ;)
    Niestety dłużyzny tak, ale… było ich nie wiele!
    Główny motyw wzrostu bardzo mnie rozbawił, ja mam 175cm wzrostu! Straszne! xD
    Moim zdaniem element pod koniec z  kliknij: ukryte był nie potrzebny. No, ale ok.
    Grafika może nie zachwyca, jednak co z tego skoro humor jest na tak wysokim poziomie?
    Z początku, gdy obejrzałam pierwsze sekundy, raziła mnie taka kreska. Jednak stwierdziłam: „trudno się mówi! Przecież nie przestane oglądać z takiego błahego powodu!”. Teraz sądzę, że taka grafika (jakkolwiek to nie zabrzmi) nadała trochę smaczku całości.
    Gorąco polecam!
    Pozycja idealna dla każdego, kto chce się dobrze pośmiać i oderwać od ponurej rzeczywistości.
  • Avatar
    A
    Shun-Shun 14.06.2011 01:17
    obywatele obejrzcie
    od czasów Toma i Jerry'ego dawno się tak nie uśmiałem, postać Risy jest po prostu mocarna, Otani też daje radę, reszta ekipy też niczego sobie, denerwował mnie tylko ten Maity, był tam tak potrzebny jak wiertarka do otwarcia paprykarza szczecińskiego, muzyka co prawda taka sobie poza 2 -3 utworami; polecam szczególni w ostatnim odcinku jazdę na rowerze i jej finał ze śmiechu pępek wywrócił mi się do góry nogami! 100% zajebistości!
  • Avatar
    A
    fenkuła 14.04.2011 18:23
    Jedno z najlepszych
    Na początek powiem, że dla tegoż dzieła zawaliłam z dwie noce.. i absolutnie nie żałuję.
    Z przekonaniem mogę powiedzieć, że to jedno z najlepszych shoujo. Z pewnością. Po pierwsze – przezabawne, naprawdę nie był to wymuszony humor ani tak zwane „betony”, jeśli już to celowe. A co do tej poważniejszej strony, to autorzy wspaniale złączyli komediową część i odrobinę dramy. Problemy bohaterów nie były wymuszone. „Kwitnąca” miłość była pokazywana stopniowo, nie tak jak w większości serii. Przez 3/4 odcinków są dla siebie jałowi, a potem nagle zaskoczenie „ja go/ją przecież kocham!”. Jak ktoś to już słusznie zauważył wielki plus za to, że  kliknij: ukryte  Plus również za postacie drugoplanowe, poświęcono im trochę czasu i emocji widza, w szczególności rozczuliła mnie scena  kliknij: ukryte 
    Na koniec dodam, że moja ocena to 10/10, w kategorii shoujo. Wciągające, niebanalne i świeże. Oby więcej takich serii.
  • Avatar
    A
    Shun-Shun 7.02.2011 12:10
    Dobre to jest
    Mój znajomy mawia, że żeby filmy albo serial był dobry to popcorn i bronks muszą gładko wchodzić. Przy tym anime jest to nie do końca dobra rada. A to dlatego że i popcornem i bronksem można się udławić ze śmiechu w większości sytuacji. W związku z tym polecam nadczo oglądanie.
    Bez cukru, bez sorbitolu po prostu dobre anime z romansem po włosku.
  • Avatar
    A
    hebi 25.01.2011 22:24
    świetne
    Bardzo mi się podobało to anime… Było inne od wszystkich cukierkowych romansów, właściwie nieprzewidywalne:). Polecam wszystkim
  • Avatar
    A
    Empira 15.01.2011 13:49
    <owacje na stojąco>
    To jest to, czego szukałam. Zero przesadnego patosu, prosta historia miłosna, pełna realizmu i powalającego na kolana humoru!
    Gama postaci to po prostu mistrzostwo. Lovely Complex jednym z pierwszych anime, gdzie żadna mnie nie irytowała.
    No bo jak nie lubić Risy i jej rozbrajających min? Albo bulwersującego się Otani’ego?
    Jeszcze do tego dochodzi cała ekipa drugoplanowa: Nobu­‑chan (której nie udało mi się określić inaczej, niż support RisyXD), Nakao­‑chi (dobroduszny wielkolud), Suzuki, Haruka, Maity…genialne!
    Grafika? Nie jest perfekcyjna, ale podczas oglądania nie zwraca się na to uwagi.
    Muzyka genialna! Ending „BON BON” rządzi! Podobnie opening “Hey!Say!”.
    Ocena 10/10 w swej kategorii, nawet jeśli czasem są te małe wady wymienione w recenzji.
    Na jednym obejrzeniu się nie skończy. Dobre anime ogląda się po kilka razy^^

    Pozycja obowiązkowa dla każdego otaku.

  • Avatar
    A
    Kamui 2.12.2010 03:11
    Tyle mi wystarcza (Kawaiiiiiiiiiii Anime)
    nie ubawiłem się tak od obejrzenia Kimi ni Todoke
    szkolne komedie miłosne potrafią dosłownie zwalić z krzesła i tu tez tak było. zgadzam się miny Risy to istny panteon śmiechu, reszta ekipy tez nie odstawała od peletonu.

    oporność Otaniego dosłownie miażdżyła mi wątrobę a upór Risy i ciągle reprymendy Nobuko powodowały u mnie częste skurcze przepony. Warto pochylić się nad tym co ma to anime do zaoferowania. (walka z kompleksami i przesądami oraz jeszcze kilka innych bardzo pożytecznych rzeczy)
  • Avatar
    A
    Nadeshiko 19.09.2010 13:57
    Świetne
    Najlepsza komedia romantyczna jaką oglądałam. Bardzo śmieszna, zabawna i taka ciepła. Bardzo polubiłam Risę i tej jej rozbrajające miny. Otani i reszta też byli świetni. Jednak identyfikować się z Risą nie będę. W końcu ja mam niepełne 160cm. Cóż zrobić… Wracając do anime to polecam absolutnie każdemu i nie zrażajcie się grafiką. Nie jest, aż taka zła i spokojnie można się do niej przyzwyczaić. W swoim gatunku jest to naprawdę jedna z najlepszych serii (jeśli nie najlepsza).
  • Avatar
    A
    Madzik 4.09.2010 21:44
    Zdecydowane- NIE
    Mnie się nie podobało….Seria strasznie się dłuży, Risa i Otani to chyba najbardziej irytujące postacie w anime jakie „poznałam”....Risa mówiąca „kocham go” po chwili „muszę się odkochać”...i tak w kółko….Boszzzzzzzz….Brak mi cierpliwości…Zdecydowanie NIE! Ufam, że manga ciekawsza…
  • Avatar
    A
    Kari 30.07.2010 18:59
    Dla mnie rewelacja. Bardzo śmieszne a szczególnie Risa i te jej miny. Warto obejrzeć bo trudno jest znależć tak fajne anime z tak fajnymi bohaterami.POLECAM
  • Avatar
    A
    Pietajasia 4.07.2010 13:49
    Bardzo ciekawe...
    Nie powiem, bardzo mi się podobało. Risa była świetna jej deformacje twarzy sprawiały, że ze śmiechu bolał mnie brzuch. Zaliczam to do zalet.  kliknij: ukryte  Jak widać anime też mogłoby przestraszyć jeśliby tylko włożyć w to troszkę wysiłku. Prawda, troszeczkę płacz głównej bohaterki mógł irytować, ale można ją zrozumieć.  kliknij: ukryte  Otani jest naprawdę sympatyczny i taki prawdziwy. Mimo wszystko to on jednak bardziej działał mi na nerwy.  kliknij: ukryte  Postawa godna podziwu, takiej dziewczyny ze świecą szukać. Podobało mi się, że w tym anime miłość przeszła wszystkie potrzebne etapy aby mogła zaistnieć. Sprawia to, iż cała historia jest bardzo wiarygodna.  kliknij: ukryte 
    Wszystkie postacie poboczne różnili się między sobą, dzięki nim przyjemnie oglądało się kolejne odcinki. Na szczególną uwagę zasługuje Nobu. Demon w ludzkiej skórze.  kliknij: ukryte  Jak wiemy wiele anime ma to do siebie, że główni bohaterowie już w pierwszych odcinkach szybko wyznają sobie miłość. Cierpi na tym naturalizm, przez co oglądającemu ciężko utożsamić się z opowieścią, coś to też można przeżyć jeśli historia jest odpowiednio przedstawiona, przykładem jest Bokura ga ita.

    Lovely Complex jest bardzo prawdopodobne, dzięki czemu ogląda się je z przyjemnością. W moim osobistym rankingu z serii romans, pozycja mieści się na 4 miejscu. Przed nią jest tylko Victorian Romance Emma(1 miejsce), NANA(2 miejsce) i Bokura ga ita(3 miejsce)- polecam również te tytuły.



  • Avatar
    A
    Haruka-chan 1.05.2010 22:37
    LoveCom
    Bardzo dobre anime. Według mnie, najlepsze w gatunku „komedia romantyczna”. Ma w sobie tyle realizmu, ciepła i niesamowitego humoru, że chyba nie da się go nie lubić. Risa jest świetną bohaterką, jedną z nieiwelu w anime­‑romansach, która mnie nie irytuje. Jest wyrazista, rzeczywista, pełna uczuć, tak podobna do każdej z Nas, dziewczyn! Myślę, że nie ma osoby, która nie znalazła by choć jednej wspólnej cechy z Risą.
    Co do Otaniego… Rozumiem Risę. W takim kurduplowatym idiocie łatwo się zakochać ;D Otani budził moje rozdrażnienie w momentach swojego całkowitego zidiocenia (patrz: totalne niezorientowanie w sytuacji „kogo kocha Risa?”), ale był przy tym tak podobny do przeciętnego chłopaka, że nie mogłam się nie uśmiechać, widząc jak nie dostrzegał najbardziej oczywistych rzeczy…
    Ogólnie oglądając Lovely Complex czułam się mocno związana psychicznie z główną bohaterką, płakałam i śmiałam się razem z nią, czułam to, co ona, tę ciągłą niepewność, nieśmiałość, lęk…
    Autorom LC to udało się najlepiej : przedstawienie historii dziewczyny, z którą utożsamić może się każda z Nas… Bo czy ktokolwiek nie zakochał się tak „nieszczęśliwie” jak Risa? Żeby tylko te nasze nieszczęśliwe miłości miały tak piękne zakończenie… Ech, takie rzeczy tylko w anime! ;)
  • Avatar
    A
    Siss 22.03.2010 14:41
    ....
    Yy, ''utwory zespołu 7''? o.O Chyba Hey! Say! 7 a nie ''7'' -.-
    Anime bardzo mi się podobało, skończyłam w trzy dni ;P
  • Avatar
    A
    Kaname-chan 10.03.2010 20:49
    Lovely Risa
    Do obejrzenia zachęciły mnie pierwsze linijki tekstu, tam na samiutkiej górze pod głównym obrazkiem serii. Wysoka ponad miarę dziewczyna… Hm, musiałam sprawdzić cóż to za gigantyczne monstrum. Choć sama mam prawie 170 cm wzrostu, a Risa niewiele ponad, moja miłość do głównej bohaterki spadła jak grom z jasnego nieba i pozostała do samego końca. To porozumienie jakie nawiązało się między nami od pierwszego odcinka nie pozwala mi obiektywnie spojrzeć na całość i wcale tego nie żałuję. Rozumiałam Risę, że znaleźć osobnika płci przeciwnej minimum równego wzrostem, który mógłby w dodatku zostać potencjalnym narzeczonym jest niezwykle trudno i graniczy to z cudem. W moim przypadku, otoczeniu, losie, fatum, przeznaczeniu tak właśnie jest. Ale wracając do anime, jedyne, co było mnie w stanie wyprowadzać z równowagi to beznadziejne, naiwne i niedomyślne zachowania Otaniego, któremu szczerze życzyłam przez wszystkie odcinki, aby żył sobie dalej w tej błogiej nieświadomości, bo Risa zasługuje na kogoś lepszego. O ile można było na początku grać tępego i nierozumnego chłopca, to w kolejnych odcinkach miałam ochotę wziąć monitor i wyrzucić za okno. Bo tak długo rozciągniętej w czasie niedomyślności jeszcze nie miałam okazji obserwować. I jeszcze to późniejsze czajenie się… Czy ja to skądś znam…? Ech, podła autopsja. Płaczliwość Risy nie uważam jako element wadliwy serii, jak wiadomo miłość nie wybiera, miłość to bardzo silny bodziec emocjonalny… Dziewczynę uczucie wciągało coraz bardziej z każdym kolejnym dniem, więc nie dziwiłam się częstszym kaskadom łez, potknięciom na chodniku, padaniu w ramiona swoich przyjaciółek i wysłuchiwaniu ich cennych porad na temat relacji damsko­‑męskich. LoveCom to lekka, przyjemna pozycja, którą polecam po cięższych seriach, by odzyskać utracony optymizm lub by go po prostu jeszcze bardziej pogłębić.
    • Avatar
      akane 29.04.2010 03:10
      Re: Lovely Risa
      Znaleźć osobnika płci przeciwnej powyżej 170cm nie jest wcale tak trudno… ja mam 180cm…tutaj dopiero się zaczynają schody:) pozdrawiam
      Jak dla mnie anime świetne, ciekawy humor:)
      • Avatar
        sarra 29.04.2010 09:02
        Re: Lovely Risa
        U nas w kraju może tak, ale jak wiadomo, w Japonii (i w ogóle w krajach azjatyckich) średnia wzrostu jest znacznie niższa niż w Europie. Japonki mają średnio 150­‑160 wzrostu, Japończycy około 170­‑185. Dlatego aby brać się za to anime, trzeba nieco poznać standardy innych kultur, bo ja sama mam 175 cm wzrostu, a w klasie są może 4­‑5 osób niższych ode mnie…
  • Avatar
    A
    KaśŚ 18.02.2010 11:00
    Warto obejrzeć
    extra extra i jeszcze raz extra komedia mnie powaliła. Śmiałam się od 1 do ostatniego odcinka uwielbiam takie anime! ale przyznam ze mam troszkę niedosyt . Myślałam ze będzie kolejna seria ale po ostatnim odcinku raczej nic na to nei wkazywało! ..szkoda..warto obejrzec! Spadnięcie z krzesła gwarantowane.. hahaha
  • Avatar
    A
    siwy 31.01.2010 17:59
    :)
    Takiego anime wlasnie szukalem, ekstra komedia do posmiania i nie tylko. Jak ktos lubi ten gatunek to polecam jeszcze Nagasarete Airantou i Midori no Chibi.

    Teraz jestem w polowie odcinkow, jak skoncze to jeszcze cos dopisze :)

  • omg 2.01.2010 00:08:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Unknown 31.12.2009 18:30
    Bardzo dobra komedia
    Uśmiałam się w tym anime sporo. Lekka i przyjemna komedyjka, każdy fan tego gatunku powinien to obejrzeć.

    Jednak anime ma kilka wad – co prawda nie tak znacznych, ale warto o nich wspomnieć.
    Po pierwsze – metamorfoza Risy. Tutaj zgadzam się z recenzentem – dziewczyna z całkiem sympatycznej bohaterki z biegiem czasu zaczyna coraz bardziej zamieniać się w stereotypową bohaterkę shoujo – marudząca, zapłakana itd. Na szczęście nie jest to bardzo mocno odczuwalne.
    I po drugie – nierówny poziom. Do tego przeważnie przyczynia się postępowanie bohaterów, więc tutaj lekkie nawiązanie do pierwszej wady. Raz bohaterowie nas rozśmieszają do łez, drugi raz potrafią nas zirytować. Ale jak już wcześniej wspomniałam nie jest to tak bardzo dotkliwe.

    Te wady nie obniżają znacznie mojej ogólnej oceny anime, ale daję 8/10.
  • Avatar
    A
    rivendell 26.11.2009 17:51
    :):)
    baardzo mi sie podobalo. postacie swietne, humor genialny, watek romantyczny tez sympatycznie pokazany. no super!

    dobre wrazenie zrobilo tez na mnie to, ze postacie byly takie, prawdziwe. ubrania sie im zmienialy, fryzury. moze to sa drobnostki, ale dla mnie takie szczegoly maja dobry wplyw na ocene ogolna:P

    polecam!;)
    • sandii lovelly 5.03.2012 14:43:01 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Setsuna 17.11.2009 15:06
    Kupuje to....
    .... ze wszystkimi wadami i zaletami:) szczerzyłam sie do ekranu w zasadzie bez przerwy. Recenzja ok, ale naprawdę, te drobne uchybienia w niczym nie przeszkadzają, a deformacje po paru odcinkach oglądałam z przyjemnością. Polecam szczególnie fanom romansów w ujęciu komediowym, bo to wg mnie jeden z lepszych przykładów wykonania tego gatunku przez Japończyków.
  • Avatar
    A
    Dżul 16.11.2009 15:28
    Całkiem, całkiem...
    Dooobra, nie będę pisać moich personalnych opinii, że wszystkie zalety powinny iść na konto mangi, a wady są tylko w realizacji anime…ups, już to napisałam.
    Risa i Otani to jedna z moich ulubionych par. Boże, wreszcie jakaś komedia romantyczna, w której bohaterowie mają o czym ze sobą rozmawiać! A że typowe? Nie do końca, pomysł z tym, że Otani jest znacznie niższy moim zdaniem jest całkiem oryginalny. SD zabawne, muzyka ok (bardzo polubiłam drugi opening), sympatyczni bohaterowie. No i uwielbiam za psychologiczny realizm scenę, w której  kliknij: ukryte  Owszem, często płakała, ale nawet to oglądałam z przyjemnością, bo nie wyglądała wtedy uroczo i nieskazitelnie, jak to zwykle w shoujo bywa, tylko realistycznie- miała zaczerwieniony nos i wykrzywione rysy twarzy. Zresztą, czy ktoś się dziwi jej zachowaniu?
    Ogółem, to anime na oceniam na plus.
  • Avatar
    A
    PlayboyAo 3.09.2009 23:36
    Podszedłem do tej serii ze sporym dystansem.., co do strony komediowej.. Majstersztyk.. ala „Karłowy Fetysz”..

    Zwykła historia, ze zwykłym zakończeniem. Nie rozczarowałem się, wręcz przeciwnie.. będzie u mnie obok Bokura ga Ita..
  • Avatar
    A
    THeMooN 6.08.2009 18:37
    Stereotypowe...
    ... ale całkiem przyjemne anime. Komedia jakich wiele ale nie powiem, że się przy niej nie uśmiałem kilka razy (aczkolwiek do Azumanga Daioh nie ma polotu). Kreska jest prosta, nawet bardzo ale można się przyzwyczaić. Muzyka jest, bo jest. Postaci są tu chyba najsłabszym ogniwem, jak pisze w tytule są to stereotypowe postaci z anime w klimatach szkoła/romans/komedia/parodia. I chociaż IMO są to ciekawsze postaci niż w np. Toradora! to niestety są tacy zwykli, przewidywalni, prości. Mimo tego, fajna komedyjka.

    6/10
  • Avatar
    A
    Crossedtheline 20.06.2009 03:01
    Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli gatunku i nie tylko
    Może historia nie jest jakoś wybitnie wyjątkowa, a bohaterowie nie posiadają super mocy ale czy jest to wada ?. Od kiedy to w romansach chodzi o skomplikowany świat, pokretną fabułę i nierealne postaci ? Ta prosta historia z niezwykle sympatycznymi bohaterami deklasuje wiele typowych romansów, a świetny humor docenią chyba wszyscy. Polecam.
  • Kiyoko Madoka 13.06.2009 17:01:25 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kitty 4.06.2009 18:12
    Fajne
    Naprawdę bardzo fajne anime! Zabierając się za tą serię myślałam,że to będzie jakiś cukierkowy gniotek z kawaii postaciami i marną fabułką – otóż nieee! Lovley Complex jest bardzo miłą,zabawną i ciepłą serią ...sporo się przy tym anime naśmiałam i powzruszałam – czyli to co lubię najbardziej ;) ...głowni bohaterowie są charakterystycznie szczególnie główna bohaterka, którą polubiłam od razu, nie ma dłużyzn i jest happy end ^^ co mnie bardzo cieszy,bo dość już mam tych wrednych zakończeń ..Polecam !
    8,5/10
  • Avatar
    A
    Nikiko-chan 5.05.2009 20:21
    Polecam
    „Lovely Complex” nie jest wybitne: ani pod względem grafiki, ani muzyki, ale…Bardzo je lubię.Szczególnie za ten humor i prostolinijność.Nie ma głębokiej fabuły,ale jest ona na tyle zabawna i sympatyczna,że cała seria stała się moim ulubionym anime.Ktoś kto potrzebuje czegoś „z wyższej półki”, może się zawieść oglądając to anime, jednak polecam je osobom, które lubią fajne komedie romantyczne;)
  • http://chomikuj.pl/darka1994 11.04.2009 22:35:13 - komentarz usunięto
    • IKa 11.04.2009 23:06:44 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Wyrok 3.02.2009 01:53
    ...
    Anime napewno spodoba się fanom gatunku. Graficznie nie wybiega specjalnie ponad przeciętność. Postacie odtworzone raczej realistycznie i z pewną dozą charakteru. Perypetie choć czasem nudne nie są jedynie realizacją jednego schematu. Fabuła bardzo liniowa ze szczęśliwym zakończeniem i to na plus tej serii.

    9/10 w swojej kategorii.
    6+/10 w prywatnej ocenie.
  • Avatar
    A
    anulka406 2.02.2009 23:10
    Uwielbiam to. Moim zdaniem dobry przedstawiciel gatunku.
    Cóż, ocena jest, jaka jest, ale… Dla mnie ta seria była niezwykła. Taka bardzo pozytywna, wesoła komedia romantyczna. Jest wiele anime z tego gatunku, do których określenie „komedia romantyczna” po prostu nie pasuje, bo nie ma w nich nic śmiesznego, a tutaj jest ono jak najbardziej trafne. Lepiej bym tego nie nazwała. Podczas seansu śmiałam się wiele razy, nawet więcej niż na komediach w telewizji czy na kabaretach. A do tego wszystkiego bardzo podobał mi się fakt, że Otani od razu nie zaczął być z Risą. Właściwie to taka miłość jest naprawdę. W życiu nie ma takich uniesień, jak np. w True Tears czy innych tego typu anime. Tutaj Otani zakochał się w Risie dopiero później, kiedy ona go już kochała. Ale zakochał jej i odniosłam wrażenie, że jest to naprawdę szczere. Bo tyle razem przeżyli, że po prostu to było możliwe się w sobie zakochać. No i kochali się do końca, chociaż dużo musieli przejść.
    Co mogę powiedzieć o charakterze Risy, ja ją bardzo polubiłam. To prawda, że im dalej anime szło tym więcej płakała, ale w tym płaczu odróżniała się od bohaterek innych serii. Bo one zazwyczaj ryczą, bo są odrzucone, bo wszystko. A tutaj Risa może i trochę płakała, ale nie poddała się. Poza tym płakała też w chwilach, kiedy naprawdę było to prawdopodobne. Ona po prostu miała taki charakter, że beksa była trochę.
    Bardzo polubiłam postać Otaniego. Jest świetny. Uwielbiam go. Jest po prostu taką cudowną postacią, że brak mi słów. Wygląda bardzo fajnie, jest taki słodki i gra w koszykówkę. Poza tym ma marzenie, lubi dzieci. Kocham go po prostu :D.
    Co mi bardzo psuło oglądanie to super deformed. Ledwo to zniosłam. Beznadziejne.
    Muzyka fantastyczna. Zwłaszcza pierwszy opening i drugi ending.
    Podsumowując anime to bardzo, bardzo mi się podobało. Najlepszy przedstawiciel gatunku komedii romantycznej z jakim się spotkałam. Wesoła, pozytywna historia miłosna dwójki świetnych ludzi, a do tego miejscami naprawdę zabawna. Uśmiałam się. Polecam, zwłaszcza na długie wieczory. Seria nie jest o tyle wciągająca, żeby oglądać bez oderwania, bo sama obejrzałam to w więcej niż dwa tygodnie (na częściej czas mi nie pozwalał), ale każdy odcinek przysporzył mi mnóstwa rozrywki.
  • Avatar
    A
    Olka Z. 25.01.2009 15:27
    super :)
    Czy ja wiem…. ? już chyba po raz trzeci oglądam Lovely Complex i nie widzę żadnych błędów w grafice. A może mi one zupełnie nie przeszkadzają <?> W każdym bądź razie uważam to anime za cudo. Oklepane romansy to już przeszłość! Uwielbiam takie niespotykane sytuacje. Trochę nie pasuje mi moment, który autorzy wybrali na koniec (wybrałabym bardziej podniosłą chwilę) no, ale cóż, wszystko wybaczam ze względu na bardzo chwytliwy humor ;) Na wielu momentach uśmiałam się wręcz do łez. Lovely Complex moim zdaniem udowadnia, że anime bez zboczonych sytuacji też jest dobre.
  • Avatar
    R
    Inka 9.10.2008 13:37
    Świetne :)
    fakt nierówne, ale sceny humoru nadrabiają ;) Jedyne z czym muszę się kategorycznie niezgodzić z recenzji to paskudne SD. Są absolutnie BOSKIE! Ryłam jak głupia :D Osobiście już mam powyżej uszu przesłodzonych SDków, a miny Risy są po prostu.. GENIALNE :D Na samo wspomnienie się śmieję :)

    Nie wiem dlaczego, bo anime nie jest wysokich lotów, grafika wypada biednie, muzyka mi osobiście (z wyjątkiem pierwszej czołówki) nie przypadła do gustu ale… LoveCom jest u mnie na drugim miejscu w kategorii shoujo :) [chyba długo nic nie pobije Nodame Cantabile]
    Warto zobaczyć. Pełne uroku i humoru, tak że te wszystkie niedociągnięcia nie przeszkadzają ;) u mnie 8,5/10
  • Avatar
    R
    Myszula 14.08.2008 14:37
    Grafika znów
    Przepraaaszam, za wystawianie drugiego komentarza ;( Ale naprawdę muszę się wypowiedzieć xD

    Chodzi mi tu o grafikę. Po ponownym obejrzeniu i ochłonięciu z pierwszego wrażenia zaczęłam przyglądać się jej uważniej. I się załamałam. Po przeczytaniu mangi jestem przerażona poziomem graficznym anime. Chodzi oczywiście o projekty postaci.
    Starając się wyłapać błędy doszłam do wniosku, że recenzja jest naprawdę dobrze napisana :) Moja ocena spadła aż na 6/10.Dobrze, że nigdy nie wystawiam oceny po jednym obejrzeniu xD
  • Avatar
    A
    Myszula 19.07.2008 21:53
    Perła z wadami
    Jak w temacie, właśnie takim anime jest LC.
    Doskonały humor, w każdym odcinku spadałam z krzesła. Super deformed w ogóle nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. To była mocna strona, która podkreślała wyśmienite gagi. Sama kreska też bardzo przyjemna.
    Przesympatyczni bohaterowie. Nie było postaci, której bym nie polubiła. Każda z nich miała własny, niepowtarzalny charakter. Z chęcią dałabym autorce Oskara za te postaci xD
    A co do zmiany klimatu po kilku odcinkach, to powiem tak: naprawdę warto przecierpieć tych kilka gorszych epizodów, ponieważ wcale spadek nie jest aż tak makabryczny. Płacz Risy może był dziwny, ale wciąż była sobą.
    Całe anime było tak słodkie i urocze, że nie mogłam uwierzyć w to, że je oglądam, ponieważ na koncie mam głównie shoneny xD Ale to był właśnie powód, dla którego pochłaniałam odcinki jeden po drugim.
    Z pełną świadomością wystawiam 8/10. Postawiłabym wyżej, ale niestety nie mogę zignorować niektórych wad (które tak naprawdę mi nie przeszkadzały, ale wciąż są xD).
    Więc, jedyne co mogę zrobić, to polecić =]
    Nie zmarnujecie swojego czasu istoty ludzkie :) Zapewniam Was.
  • Avatar
    A
    Zielas 11.07.2008 04:06
    Hehe....:)
    Co tu wiele mówić….każdy ma swój gust a mój to typ Lovely Complex…...humor świetny, ost właśnie słucham :P…..taka prosto ujęta historyjka miłosna to coś miłego…..nie mówię że nie lubię anime w których sie ważą losy świata czy jakaś polityka fikcyjna lub porównawcza do naszej istnieje(aaaa….nienawidzę polityki…).....jednakże uwielbiam takie anime ponad wszystko…...z czystym sumieniem dałem 10….te komedialne duo rozbraja, wzrusza, doprowadza do łez…...hehehh…:)
  • Avatar
    A
    K 4.07.2008 22:58
    bez przesady
    Jako facet jestem wybitnie wybredny jeżeli chodzi o shojo – więkoszość tytułów z pod tego znaku ledwo się mięści w granciach dobrego smaku, często jest tak naiwna że większość autorów się ukrywa pod pseudonimami, fani się nie przyznają do lubeinai takowego typu twórczośći, a przesłodzone piskliwe głosiki i wyśneini superherosowaaci meni chodzą i uwodzą mimowoli ... Z serią Lov*Com jest inaczej. Anime to naprawdę jest pokrzepiające.
    Fabuła jest nie liniowa , pełna dobrych gagów i widać że nie jest kolejną tanią adaptacją. Od strony wykanania jedyną rzeczą do której mógłbym się przyczepić to 3 sceny które dość często były przywoływane – jednak ,wbrew temu co pisze recenzent, ani sceny z defromacjami, ani momentami dość uproszczony styl nie jest tak naprawdę rażące – bardziej można by się przyczepić do faktu iż w około 8 ujęciach „z lotu ptaka” tylko ze 3 były dobze zrobione. Należy również pamiętać iż anime to coś troche innego niż manga – jedna scena anime to około 25 -60 000 rysunków natomiast jedna scena w mandze to jakieś 30­‑50 rysunków. Jezeli dodać do tego escetyczną oszczędność jaką się zazwyczaj stosuje w przpadku rysowania tła w shojo mangach to oczywiste sięs taje to że w anime pojawi się jakeiś uproszczenie w chara design.
    Jeżeli już mowa o tłach to Lovely Complex ma jedne z najlepiej rysowanych teł jakie w życiu widziałem – są estetyczne, dopracowane z bardzo dobrym wyczuciem i użyciem koloru – nie są to jakieś rozmydlone, rozmyte wspomnienia kolorów. Nie są to również niesamowicie dopracowane , hiperrealistyczne scenerie jak ze studia Ghibli. Nie. Tła są proste ale rewelacyjne.
    Podkład muzyczny jest dość „różny” – są utwory pisane na orkiestrę symfoniczną z dobrze pociągniętą linią solową forepianu i są kawałki zagrane na jakimś keyboardzie które momentami mogą razić – jednak jako całość , ścieżka dźwiękowa jest przemyślana, trzyma się przysłowiowej „kupy” i bardzo dobrze podkreśla nastroje i emocje które właśnie się pojawiają.
    Jeżeli mam porównywać tą serię z innymi shojo to nie widze wiekszego sensu – Lovely*Complex to mój nowy standart jezeli chodzi o komedie romantyczne i shojo. Produkcja ta pobiła moim zdaneim takei serie jak Goldenboy czy Chobits które się wydaje być zbyt naiwne i łatwe do przewidzenia w porównaniu z neandrami fabularnymi LOV*COM.
    Jeżeli ktoś chce zacząć oglądać shojo lub komedie romantyczne to nie powinien zaczyanć od tej, gdyż wszystkie inne przy niej najzwyczajniej bledną.
  • Avatar
    A
    anonimowa 16.06.2008 16:48
    To jest świetne
    Niedawno skończyłam oglądać to anime i jestem bardzo zadowolona, że po nie sięgnęłam. Bardzo humorystyczne a zarazem chwilami wzruszające. Pozdrawiam wszystkich fanów " LOVELY COMPLEX” i polecam tym, którzy go nie widzieli.
  • Avatar
    A
    kate 10.06.2008 11:54
    kocham :*
    To jest moje najbardziej ulubione anime. Na początku przeszkadzały mi co prawda wymyślne bohomazy, które miały być róznymi minami Risy, ale potem się przyzwyczaiłam. Za to kiedy bohaterowie są poważni wyglądają przecudnie. Muzyka też bardzo mi się podobała, ale to co mnie najbardziej zauroczyło w tejże serii to fakt, że jest ono skupione tylko i wyłącznie na uczuciach pomiędzy bohaterami. Chwali się twórcom, że nie próbowali wstawiać jakiś dodatkowych atrakcji, które zepsułyby zabawę. Zakochałam się w tym anime po obejrzeniu 3 odcinka. I nadal jestem zakochana i jak mogę to oglądam urywki scen. Daję 10/10 bo jest to wspaniałe, śmieszne i wzruszające anime – wszystko w jednym!
  • Avatar
    A
    animare 3.06.2008 19:50
    LC
    przyznac musze ze raczej nie jestem zwolenniczka romansow lecz tym razem sie nie zawiodlam. anime po prostu swietne, pokazalo takie zwykle ludzkie uczucia w wieku tych nastu lat ;)
    jednak rzecz ktora mnie odrzucala to byly zbytnie i zbyt czeste deformacje, jednak bez nich pewnie to anime nie mialoby swojego uroku. co do zachowan postaci to jak na moj gust zachowanie risy bywalo troche naciagane zwlaszcza ten placz w kazdej mozliwej chwili, ale dalo sie to przebolec:)
    jak juz ktos chyba wspomnial sceny pocalunkow rzeczywiscie byly chyba najladniejszymi jakich mozna uswiadczyc w anime, przynajmniej ja nie widzialm ladniejszych :P
    humor pierwsza klasa, w ogole anime dobre by po nie siegnac gdy ma sie ochote odpoczac od przeslodzonych magical girls i innych supermocy, sama obejrzalm ten tytul juz 3 razy i nie przecze ze siegne po raz kolejny
  • Avatar
    A
    neko-chan 3.06.2008 19:04
    SpokoXD
    Na początku anime zapowiadało się bardzo dobrze- urzekało humorem i świetnymi gagami, postaci wydawały się zupełnie inne niż zwykle w tego typu komediach, jednak wraz z rozwojem akcji trochę się to wszystko popsuło. Oczywiście przez cały czas przewijał się dobry humor i niektóre sceny poprostu mnie robrajały, ale to co mnie rozczarowało to postać Risy. Tak jak najpierw wzbudzała we mnie wiele sympatii tak potem zaczynała czasem denerwować huśtawkami nastroju i tym, że tak często płakała- jakoś ten jej płacz nie pasował zbytnio do niej, był dość nienaturalny i był nadużywany (ale mimo wszystko na końcu jeszcze coś się w niej zachowało z tej „starej” Risy). Otani`emu nie mogę nic zarzucić- bardzo fajna postać. Dużym plusem są tu też postaci drugoplanowe, bez których anime straciło by wiele uroku. Co do grafiki, postaci czasem zbyt zdeformowane, ale pomimo to przyjemnie się na to patrzyło.
    Ogólnie uważam, że anime pomimo pewnych wad bardzo fajne i warte obejrzenia. Przede wszystkim dobrze się przy tym bawiłam i z chęcią oglądałam kolejne odcinki. :)
  • Avatar
    A
    Zaraza 9.04.2008 18:04
    Subiektywnie
    Do serii podeszłam z dużym sceptycyzmem. Początkowo podobała mi się raczej średnio. Anime przekonało mnie do siebie dopiero po kilku epizodach. No i, niestety, muszę się zgodzić, że gdyby skrócić o kilka odcinków tę serię, byłaby dużo lepsza. Co nie zmienia faktu, że nierówne tempo i „naciąganie” wątków nie jest aż tak drażniące, jak zwykle bywa.
    Zdecydowanie mocną stroną tego anime są bohaterowie. Nie są idealni, nie reprezentują konkretnego modelu człowieka, zmieniają się. Mdli mnie od biednych sierotek i walecznych bohaterów, schematycznych do bólu. Są dość naturalni, chociaż mają dość wyraziste charaktery. Prawdopodobnie dlatego są tak sympatyczni i łatwo dają się polubić.
    Seria jest raczej pogodna, mimo wszystko, zabawna i optymistyczna. Pomimo swoich wad poprawiła mi na długo nastrój. Co do wad: muzyka podobała mi się średnio, szczególnie wkurzyło mnie powtarzanie motywów.
    Generalnie, ocena bardzo subiektywna: 7,5/10
  • Avatar
    A
    TriNeko 9.02.2008 15:36
    fajne ^^
    Zawsze unikałam jakich kolwiek shojo ale to mi się bardzo podobało ^^ Jest super śmieszne, polecam. Nie rozumiem czemu niektórym nie podobała się końcówka? Moim zdaniem idealne zakończenie serii, mnie dla odmiany nie wiem czemu odrzuciły pierwsze 2­‑3 odcinki…
  • Avatar
    R
    ursa 21.01.2008 17:59
    super śmieszne :)
    ja też uważam, że recenzja zbyt surowa (dobrze, że przeczytałam po obejrzeniu, a nie przed ;), choć jak sie zastanowić, to serial pod koniec faktycznie lekko obniża loty, wpisując się w schemat, ale to przede wszystkim komadia i jako taka jest boska ;) poprawa humoru gwarantowana i przynajmniej człowiek nie musi się martwić, czy będzie happy ever after, jak np. w Bokura ga ita,  kliknij: ukryte  a propos, czy komuś jeszcze projekty postaci kojarzą się z Bokura ga ita?? Otani uśmiechał się czasem zupełnie jak Yano, a Risa też bez przerwy zmieniała fryzury! niewierygodne O_o jeśli chodzi o resztę, to SD osobiście uwielbiam, perypetie i charaktery bohaterów były przezabawne i nie chichotałam tylko wtedy, kiedy miałam przylepiony na twarzy głupi uśmiech ;D Nobu­‑chan i jej darling oraz reszta bohaterów też świetni :) polecam każdemu, kto woli płakać ze śmiechu niż ze wzruszenia :D
    • Avatar
      swietej-pamieci 2.04.2008 00:23
      Re: super śmieszne :)
      ursa napisał(a):
      ja propos, czy komuś jeszcze projekty postaci kojarzą się z Bokura ga ita?? Otani uśmiechał się czasem zupełnie jak Yano, a Risa też bez przerwy zmieniała fryzury!:D

      Tak, tak, zgadzam się. Ja również zauważyłam to podobieństwo, wręcz zaskakujące. Grafika była oczywiscie lepsza niz w Bokura Ga Ita, ale podobienstwa wyglądu postaci naprawde uderzające.

      Poza tym seria bardzo mi się podobała, już wczesniej chciałam po nią sięgnąć ale nie byłam pewna czy coś będzie tak dobre jak Bokura Ga Ita, gdzie dla mnie była to seria naprawde świetna choc czasem zagmatwana już, tak teraz oglądając LoveCom przezywałam bardzo podobnie wszystkie sytuacje z którymi spotykali się bohaterowie.
      Humor też na wysokim poziomie, nie drazniły mnie mimiki ich twarzy i teksty jakie sobie wrzucali wzajemnie bohaterowie. Przeciwnie, oglądając takie sceny miałam ciągle szczery uśmiech na ustach i cicho chichotałam (musialam powstrzymywac sie od glosnego smiechu bo przeszkadzalabym wspollokatorom na stancji:))
      Z natury jestem romantyczka, wiec w takich seriach raczej patrze na polusy i bardzo mnie wciagają rozterki sercowe, dramatyczne, tkliwe bohaterów (szczegolnie dziewczyn), chociaz faktycznie Risa troche za duzo płakała, ale nie ujmuje to uroku serii. Natomiast zabiłabym Otaniego za to jego niezdecydowanie :/ Ale to nic! Seria bardzo mi się podobała, tak samo jak Bokura Ga Ita. Pomysł był świetny i wg mnie dobrze zrobiony. Polecam!
  • Avatar
    A
    kwiatek 15.01.2008 20:05
    komedia
    Kiedy oglądałem to anime to non stop się śmiałem.Gorąco polecam. CUT

    Zmoderowano.
  • Avatar
    R
    dark 15.01.2008 04:48
    9/10
    nie wiem czy recenzant spal na tym anime czy co, ale ocena wielce niezasluzona
  • Avatar
    R
    seph 14.01.2008 08:04
    yup - obejrzec warto.
    I znow mała seph nacinając się na tanukową recenzję, przeszła obojętnie obok kolejnej serii. I znow zrobila błąd. Lovely complex – komedia romantyczna o dwójce całkiem symaptycznych bohaterów, ktorych bozia pokarała dosyć niezwykłym wzrostem (tu za mało, tu za duzo i mamy cakiem dobry wyjściowy pomysł na serię). No ale o czym jest Lovely Complex raczej wszyscy wiedzą. Nie wszyscy wiedzą natomiast, że seria, wbrew temu co można tu i ówdzie przeczytać, jest naprawde dobra. Chociażby dlatego, że ilość cukru przypadająca na centymetr kwadratowy klatki tegoż anime jest całkiem znośna i w moim osobostym odczuciu wiecej tu komedii (smiesznej!) niż samego rhomanthyzmu.  kliknij: ukryte .
    Co do muzyki – prócz tego że była, trudno powiedzieć coś wiecej. Aczkolwiek nie irytowała, ba – jeśli dobrze pamiętam, zwrócilam nawet uwage na jeden krótki motyw ; ].
    Grafika na początku nie dokońca mi się podobała, ale w miare postępu serii, miałam wrażenie, że wszystko jest naprawdę coraz lepiej rysowane (całkiem możliwe,że sie przyzwyczaiłam ;]). Kluczowe momenty (wyznania, dlugie pojrzenia w oczy ; ]), są wykonane naprawde starannie; ]

    Tak więc za całość daje 7,7 pkt, co jak na komedie spod znaku młodzieńczych uczuciowych uniesien, jest w moim osobistym rankingu całkiem wysoką notą; ]
    O ;]
  • Avatar
    A
    mi-chan 6.01.2008 20:09
    Lovely Complex
    Rzeczywiście, ostatnie odcinki są gorsze od pierwszych, ale tak czy siak uważam, że anime jest godne uwagi. Nie ze względu na pouczające treści (choć jak się bardzo chce to i je się znajdzie), ale dlatego, że ogląda się bardzo przyjemnie.
    Polecam, mimo wszystko. ;)
  • Avatar
    A
    tina-chan 1.01.2008 19:55
    mmm.......uwielbiam
    lovely complex jest jednym z moich ulubionych anime :) godne polecenia każdemu a kwestia homoru~~~ 10/10~~~ mimika twarzy mnie dobiła ...kilka razy przez Rise spadłam z krzesła. OK bez rospisywania POZYCJA OBOWIĄSKOWA XD NAPEWNO POPRAWI HUMOR =^-^=
  • Avatar
    A
    Edek 30.12.2007 19:52
    super *_______*
    zdecydowanie polecam mnie się bardzo podobało ; )
  • Avatar
    A
    Haruhi 18.12.2007 14:21
    :D
    Dla mnie najlepsza komedia romantyczna jaką oglądałam :D I sceny pocałunków tez bardzo ładne ;)
  • Avatar
    A
    Szuki 3.12.2007 00:17
    Takie nawet...
    Jest takie powiedzonko- „nie oceniaj książki po okładce”. Jest też inne powiedzenie pod tytułem „nie oceniaj anime po pierwszych kilku odcinkach”. I tutaj, ta właśnie maksyma znajduje zastosowanie. Sromotnie sie przejechałem na tym anime. Pierwsze kilka epizodów wróżyło mocne 7, ale…nie mogło być tak dobrze. Scenarzyści musieli coś spieprzyć. Z porządnej komedii zrobili beznadziejne romansidło… A przecież humor to siła nośna tej serii! Risa działała mi na nerwy przez całą środkową część serialu! Masakra, jej rozterki mnie po prostu dobijały! Skandal! Ja rozumiem, że są gusta, guściki, grupy docelowe, portrety psychologiczne, blablabla… ale chyba zgodzicie się ze mną, że Risa stała się nie do zniesienia, prawda…prawda?

    Za co z kolei można Lovely Complex pochwalić? Za humor – jeżeli jest, to zazwyczaj trzyma poziom (akcja z 23 odcinka  kliknij: ukryte ). Do grafiki też się nie czepię, jest… i w sumie tyle, bez wodotrysków, ale nie tragicznie. Postaci również zasługują na pochwałę (nie licząc „rozżalonej, smutnej, zakochanej i przygnębionej emo­‑Risy”, w swojej „normalnej” formie była całkiem sympatyczna). A muzyka mnie wkurzała, ot co!

    Grafika – 5/10
    Fabuła – 6/10
    Postaci – 7-/10
    Muzyka – 5/10

    Tak o dziwo, wychodzi mi jakieś 6/10 może 6-/10. Trudno powiedzieć. To baaaardzo nierówne anime. Chyba sporo zależy od widza. Nie jest to z pewnością jedna z tych serii, które należy koniecznie obejrzeć przed śmiercią, ale dostarcza sporo radości. Chodź ja bym ją i tak skrócił o jakieś 6 odcinków (wtedy ocena automatycznie poszybowała by w górę, w okolice 7)... wiecie już dla czego…prawda?

    PS. Po pierwszych 3 odcinkach, zadawałem sobie pytanie – „dla czego na Tanuku to anime dostało tak niską ocenę?”. „Panie, przecie to je dobre!” mówiłem sobie w myślach…aghh! Szkoda.

    PS2. Tak na prawdę, to nie mam pretensji o to „czym” stało się to anime, ale o to, „czym” chciałem, żeby zostało… jarzycie?
  • Avatar
    A
    Tina-chan 2.12.2007 12:11
    Rada dla fanów anime
    Jeżeli nie obczailiście jeszcze tego tytułu nie zastanawiajcie sie ! Wspaniała anime dla ludzi z depresją, rozweseli każdego. Godne obejrzenia,polecenia i w ogóle CUDO =)
    10/10 POLECAM ( miłego oglądania ) :P :)
  • Avatar
    A
    Nuito 2.12.2007 02:12
    Kochane Complex'y
    Specjalnie dla tego anime zarwałem sobie. W sumie to wyszło tak, że moja ciekawość co będzie dalej popchnęła mnie do końca w ciemnościach nocy.
    Chciałem jeszcze i jeszcze, nawet nie zauważyłem kiedy była juz 8,00 rano ;]

    Co do samego anime to przyznam, że od dłuższego czasu czekałem na dobre romansidło i moje oczekiwanie zostało wynagrodzone. Jak dla mnie jedno z najlepszych romansów jakie dane mi było ujrzeć, piękna historia, na tyle realistyczna że można się wczuć w bohaterów, przeżywać ich przygody razem z nimi.

    Humor w pierwszej części serii był rozbrajający, gagi i te śmieszne twarze, które autor recki krytykował były bombowe, uśmiałem się do łez. Jednak potem humor jakby przygasł, lecz tego wymagała sytuacja. Było poważniej, o wiele poważniej. Więc nie wiem czy można mówić tu o nierówności anime, choćby ze względu braku dostatecznego humoru, który niekiedy popsuł by całą atmosferę i romantyczną otoczkę.

    One of the best. Polecam
  • Avatar
    A
    sleepwalker 14.11.2007 02:20
    świetny humor;)
    jest to jedno z anime które jak się ogląda to człowiek sobie nawet sprawy nie zdaje jak głośno się śmieje..:D. tak też było w moim przypadku. moim zdaniem anime troszke za nisko ocenione, chociaż wiem że ocenia się za całokształt i trzeba wziąść pod uwage grafike, oprawe muzyczną itp, itd..w każdym bądź razie ja sobie je wysoko cenie, chociażby za to że humor w serii jest naprawde jedyny w swoim rodzaju i zapewne rozbawi 99.99% oglądająch ją widzów
  • Avatar
    A
    Anka 29.10.2007 16:59
    Noo...komentarz do odpowiedniego anime . :)
    Hmm… Serie połknęłam w dwa dni. Miala swoje minusy i plusy . Początek, jeszcze jako filpiplapowska para doprowadzali do oblędu ze smiechu^^ byla to bardzo dobra komedia .  kliknij: ukryte  Czyli serie dziele na 3 czesci, gdzie srodkowa jest przecietna, a reszta wspaniala.

    pe.es. kliknij: ukryte  <a jako przedstawicielka plci pieknej widzialam sporo romantykowców^^>
    • Avatar
      Nuito 2.12.2007 02:15
      Re: Noo...komentarz do odpowiedniego anime . :)
      Nooo sceny pocałunków wymiatały i były jednymi z lepszych jakie widziałem. Nawet oglądałem je po kilka razy, bo na to zasługiwały swym pięknem. A widziałem takich sporo w romansidłach mimo iż jestem facetem ;]
  • Avatar
    A
    Shaku B. Yakumo 25.10.2007 11:08
    super
    Bardzo mi się to anime podobało i polecam je każdemu, kto ma ochotę na przyjemny i miły seans. Nie jest to romans tak dobry jak Ajimu Kaigan Monogatari, nie jest to komedia tak śmieszna jak School Rumble, ale pozycja mająca swoje zalety, które mi osobiście przypadły do gustu. Polecam więc zdecydowane, w czasach gdy coraz mniej anime jest w stanie mnie zmusić do ukończenia serii, to był jeden z nielicznych wyjątków:)
  • Avatar
    A
    dash 21.10.2007 19:56
    ;D
    Byłabym zachwycona gdyby był drugi sezon;D.Z chęcią posłuchałabym jak Otani kłóci się z Koizumi;D.
    chociaż z drugiej strony drugie serie polegającą na: pojawia się jakaś osoba, drga jest zazdrosna, znajdują sobie nowych partnerów (wciąż myśląc o sobie) no i oczywiście na końcu znowu są razem;D. Ale i tak czekam na drugą serię. W życiu nie spotkałam się osobiście z takim poczuciem humoru (no może poza Kodochą;D). Nadal mam nadzieję, że ktoś w końcu napisze recenzje do Kodochy.
  • Avatar
    A
    Baggins 20.10.2007 14:46
    To chyba jeszcze nie koniec
    Nie wiem czy wszyscy zauwazyli ale ogladajac ending na samym koncu bohaterowie mowia “bye bye see you again!”, czyli mozliwe ze bedzie nastepny sezon. Dobrze by bylo gdyby powstala kontynuacja :)
  • Avatar
    A
    Liquid 19.10.2007 19:30
    jak nizej
    Bardzo dobre anime, z poczatku myslalem ze to cos pokroju „Bokura Ga Ita” ale tu jest wiecej komedii, bardzo przyjemne i moze drugi sezon bedzie :)
    Polecam
  • Avatar
    A
    dash 19.10.2007 16:05
    ;D
    nie wiem jak wy, ale ja uważam, że jest to najlepsza komedia romantyczna. jestem zachwycona;D. ludzie mogliby robić więcej takich anime. to było dla mnie zbawienie po obejrzeniu scool days;D.
  • Avatar
    A
    korsarz 19.10.2007 12:23
    >]
    No, to sobie przypomniałem, jakie anime oglądałem pod koniec PierniConu >]

    Klasyczny motyw „nie lubią się jak ogień wody, ale pasują do siebie jak ulał” :>

    Ma parę fajnych momentów, np.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    moshi_moshi 15.10.2007 20:32
    Nic nadzwyczajnego.
    Jestem rozczarowana Lovely Complex, seria zapowiadała się dużo lepiej. 24 odcinki to zdecydowanie za dużo, ile można męczyć ten sam motyw – „przepychanki” między głównymi bohaterami w pewnym momencie stały się nieznośne. Chyba nie było odcinka w którym Risa nie zalewałaby się łzami z powodu Otaniego, zresztą ona ryczała niezależnie od tego czy było dobrze, czy źle.

    O ile Otani dał się lubić (chociaż to jego przeciągające się niezdecydowanie było irytujące), o tyle Risa jest jedną z najokropniejszych bohaterek jakie widziałam – nie dość że głupia, to jeszcze płacze na okrągło. Chyba nie przebrnęłabym przez LoveCom gdyby nie Nobu – chan i Darling, to jedne z najsympatyczniejszych postaci jakie widziałam.

    Grafika nie grzeszy urodą, przypominam sobie zaledwie dwa odcinki w których Koizumi wyglądała naprawdę ładnie. Zdecydowanie przesadzono z SD, postacie często przypominały koszmarki, to przykre że twórcy w inny sposób nie potrafili pokazać emocji. Na plus zaliczam kolorystykę (wszystko było takie ciepłe i radosne) i różne „szczególiki”, np. postacie nie chodziły bez przerwy w tych samych ubraniach, co jest bolączką wielu serii.

    Ogólnie całkiem przyzwoite anime, jeżeli ktoś lubi nieskomplikowane komedie romantyczne powinnien być zadowolony. Moim zdaniem nie jest to seria wybitna, czy szczególnie warta uwagi, ale nic się nie straci oglądając ją. Pozycja lekka i w miarę zabawna (chociaż widziałam o wiele lepsze komedie), w sam raz dla relaksu…
    • Avatar
      Mimi-Yoshi 15.10.2007 21:58
      Re: Nic nadzwyczajnego.
      Z jednym się zgodzę- ale tylko z jednym- odcinki zbytnio się dłużyły gdzieś tak w środku (ale o ile mi wiadomo akcja toczy się zgodnie z mangą) i powinni raczej przedłużyć inne wątki, ale ja chętnie obejrzałabym jeszcze wiele odcinków tego anime. A ten stosunek do Risy… Wydaje mi się, że zbyt surowy- seria ma to coś, naprawdę ciekawa. Dla mnie jest tu wiele świetnie zanimowanych odcinków- np. 14, zachwycałam się nad kreską i akcją. Często się wzruszałam i śmiałam- a to wszystko było bardzo spontaniczne. Wydaje mi się, że to się tak naprawdę liczy. Zawsze staram się w serii znaleźć coś dobrego, ale szanuję i Twoją opinię, choć wydaje mi się, że nieco ostrą, ale to wyłącznie Twoje zdanie.
      • Avatar
        moshi_moshi 15.10.2007 23:15
        Re: Nic nadzwyczajnego.
        Mimi-Yoshi napisał(a):
        Zawsze staram się w serii znaleźć coś dobrego, ale szanuję i Twoją opinię, choć wydaje mi się, że nieco ostrą, ale to wyłącznie Twoje zdanie.


        Cieszę się że szanujesz moją opinię na temat LoveCom. Owszem, moja ocena jest dosyć ostra, zaważyły chyba właśnie te środkowe odcinki. Szczerze powiedziawszy ledwo przez nie przebrnęłam, niestety całkiem udana końcówka nie była w stanie zatrzeć przykrego wrażenia jakie pozostawiły (poza tym miałam naprawdę spore oczekiwania co do tej serii).

        Risy nie lubię i lubić nie będę, uważam ją za postać pozbawioną charakteru (gdyby była chociaż trochę podobna do Nobu), irytującą i totalnie nie życiową (chociaż jest kilka żeńskich postaci, przy których Risa to niemalże ideał).

        Grafika JEST koszmarna (przynajmniej dla mnie), w niektórych odcinkach częściej było widać SD niż normalne rysunki. Gdyby cała seria graficznie była zbliżona do ostatniego odcinka, napewno dostałaby ode mnie punkt więcej.

        Też uważam że każdy ma prawo do własnego zdania i cieszy mnie fakt, że są ludzie którzy to rozumieją :)
  • Avatar
    R
    Keii 15.10.2007 20:14
    Za długie
    Lovely Complex faktycznie oglądało się bardzo przyjemnie, ale nie sposób według mnie nie zgodzić się z opinią recenzenta – przycięcie liczby odcinków wyszłoby tej serii zdecydowanie na zdrowie. W okolicach środka wynudziłem się straszliwie, gdyż poziom spadł dość znacząco w porównaniu do końcówki.
  • Avatar
    R
    cyrylla 15.10.2007 17:20
    fajowe ^^
    Nie zgodziłabym się z tą recenzją, ta seria jest dużo lepsza! Oglądałam ją z prawdziwą przyjemnością, a jestem raczej wymagającym widzem. Takiego humoru jak tutaj to ze świeczką szukać!! :D Poza tym podobało mi się to, że wszystkie postacie różniły się od siebie bardzo znacząco, były wyraźnie określone. A to, że Risa przez pewien czas płakała w każdym odcinku było raczej dosyć zrozumiałe.
    Największym plusem była chyba mimika: świetnie oddająca stany emocjonalne, karykaturalna i zróżnicowana. Grafika w tym anime jest idealnie dobrana :)
    Może i jest to lekkie, łatwe i przyjemne, ale ta seria udowadnia, że komedia też może trzymać poziom :D
  • Avatar
    A
    M 15.10.2007 09:15
    Świetne
    Moim zdaniem ta anime jest świetna, poprostu jet z czego sie pośmiać to anime przedewszytkim na tym polega, by odejść od ekranu z dobrym humorem
  • Avatar
    R
    Beatrice 14.10.2007 22:52
    Niesamowista dawka humoru
    Ja także nie zgadzam się do końca z tą recenzją! Risa wraz z rozwojem akcji nic nie traci – po prostu zachowuje się jak nieszczęśliwie zakochana dziewczyna, która zrobi wszystko aby zdobyć serce ukochanego. Zresztą wiele jej zachowań znam z życia więc wiem co mówię ;) Uderzyło mnie też to, że w recenzji zostało zdradzone, że to Risa zakochuje się w Otanim bez wzajemności, bo jakby nie patrzeć widz dowiaduje się tego po paru dobrych odcinkach serii. Muzyka po pierwszym przesłuchaniu nie spodobała mi się, ale z czasem się w niej zakochałam *______* Jak dla mnie LovCom nadrabia wszystkie swoje niedociągnięcia potężną dawką humoru i bohaterami. Gorąco polecam wszystkim tą serię!
    • Avatar
      Mimi-Yoshi 15.10.2007 15:18
      Re: Niesamowista dawka humoru
      Beatrice napisał(a):
      Uderzyło mnie też to, że w recenzji zostało zdradzone, że to Risa zakochuje się w Otanim bez wzajemności, bo jakby nie patrzeć widz dowiaduje się tego po paru dobrych odcinkach serii.
      Bardzo słuszna uwaga, bo recenzja nie powinna zawierać takich informacji, niestety duży minus.
  • Avatar
    R
    Mimi-Yoshi 14.10.2007 21:28
    Nie rozumiem!
    Naprawdę mam dużo wątpliości co do oceny recenzentki. Risa wcale nie robi się irytująca. Moim zdaniem w żadnym momencie anime nie traci nic z początkowego klimatu i z pewnością trzyma fason. Wydaje mi się, iż śmiało mogę stwierdzić, że drugiej takiej serii długo będziecie szukać. Główni bohaterowie są bardzo przekonujący- kliknij: ukryte . Kreska czasem bywa nierówna, ale dałabym jej z całą pewnością co najmniej 7, bo z całym szacunkiem, ale wiele recenztów na tej stronie daje za kreskę zbyt wysokie oceny anime, w których nie jest ona za dobra, wiem, co mówię, bo już się to kiedyś sprawdziło. Moja ocena to z czystym sumieniem 8- żadnymi argumentami mnie nie przekonacie, iż jest to seria kiepska, moje zdanie jakie jest, takie jest. Uwielbiam LoveCom, może to i bardzo subiektywna ocena, ale moja, a seria cudowna ;). Pozdrawiam wszystkich fanów.
  • Avatar
    R
    Ghost 14.10.2007 21:14
    Surowa ocena
    Dokladnie niezgadzam sie z ocena tego anime! Jest zbyt surowa i autor zbytnio skupil sie na swoich upodobaniach co doprowadzilo do zerowego obiektywizumu. Anime lekkie i przyjemne bardzo oryginalna kreska i specyficzny humor. Jesli szukacie czegos lekkiego co poprawi humor i rozbawi do drgawego to wlasnie anime dla was :)OSobiscie dal by 8+ bo trzeba przyznac ze grafika czasem bywala niestabilna :):) jesli wiecie co mam na mysli ale i tak uwazam ze postacie wygladaja bardzo ladnie.
  • Avatar
    A
    mentos 14.10.2007 16:34
    Lovely Complex
    Seria ogólnie dobra. Byłoby jeszcze lepiej z mniejszą liczbą odcinków, o jakąś połowę. Bardzo podobały mi się openingi i endingi. Na poczatku troszkę trudno jest się przyzwyczaić do specyficznej i charakterystycznej kreski, ale oczywiście z czasem to mija. Niestety są momenty, kiedy bohaterowie wyglądają, delikatnie rzecz ujmując, nieciekawie. Koizumi zaledwie kilka razy wyglądała ładnie, a w ostatnim odcinku to osobiście nie mogłam jej poznać:P To samo tyczy się Otaniego, który często przypominał przedszkolaka. Nie chodzi tu już o wzrost, ale ogólnie. Początek jest zachęcający, poczucie humoru w moim guście. Później seria traci swoją szansę i potencjał.. Niestety, robi się coraz gorzej. Wszechobecna nuda, irytująca i płaczliwa Risa, głupie sytuacje. W pewnym momencie jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie się działo dalej. Anime to straci swoją oryginalność i stanie się jednym z wielu. A szkoda.. Na szczęście w drugiej połowie serii zdarzają się odcinki na b. dobrym poziomie, przypominające te z początków. Ogółem myślę, że warto. Będę bardzo dobrze wspominać LoveCom. Polecam tym, którzy chcą się pośmiać:) No i wielbicielom romansów.
  • Avatar
    R
    akane 14.10.2007 12:34
    warte obejrzenia
    muśle że ocena jest zbyt surowa, anime ma trochę nie dociągnięc ale przyjemnie się ogląda,polecam fanom komedii romantycznych.
    • Avatar
      Odin14 14.10.2007 15:56
      Re: warte obejrzenia
      Zgadzam się. Ocena trochę zbyt surowa. Nie powiem żeby anime było jakieś niebiańskie, lecz… można było się oglądając nieraz pośmiać do łez xD
      Przyznaję, że momentami miałam dość zwłaszcza gdy  kliknij: ukryte . Pomimo tego nie poddałam się i obejrzałam do końca czego nie żałuję^^
      Poza tym anime wyróżnia się ciekawą fabułą (co obecnie rzadko spotykam =_=), pomysłem i… kreską! Jak dotąd nie spotkałam anime o takiej kresce^^
      Moja ocena: 8-