Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 10/10 grafika: 9/10
fabuła: 10/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

9/10
Głosów: 20 Zobacz jak ocenili
Średnia: 9,10

Ocena czytelników

9/10
Głosów: 656
Średnia: 8,72
σ=1,24

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Nanami)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Seirei no Moribito

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 26×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Guardian of the Sacred Spirit
  • Moribito - Guardian of the Spirit
  • 精霊の守り人
Tytuły powiązane:
Gatunki: Dramat, Fantasy
zrzutka

Rzadki klejnot prawdziwego fantasy. Smakowity rarytas dla koneserów gatunku.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Osobiście uważam, że recenzje alternatywne powinny powstawać tylko wtedy, gdy zachodzi uzasadniona potrzeba. Najczęściej ma to miejsce, jeśli autor drastycznie nie zgadza się z opinią swojego przedmówcy. Ja piszę je tylko wtedy, gdy zamierzam wystawić ocenę różniącą się minimum o gwiazdkę od poprzednika. Recenzje alternatywne rezerwuję prawie zawsze dla serii, które wzbudzają kontrowersje i mogą być oceniane jednocześnie bardzo nisko i niezwykle wysoko.

Zdarzają się jednak także inne przypadki, choć jest ich niewiele. Najczęściej są to seriale wybitne lub przynajmniej bardzo dobre, które wypada ocenić jednoznacznie dobrze. Jednak każdemu podobać mogą się z innych powodów. Do takich należy z całą pewnością Seirei no Moribito.

Jak, drogi czytelniku, zapewne już wiesz z recenzji Nanami, serial ten opowiada o Balsie, wędrownej wojowniczce, po mistrzowsku posługującej się włócznią. Gdy podczas podróży przez cesarstwo Yogo zdarzyło jej się uratować przed utonięciem małego chłopca, nie wiedziała, że czyn ten wciągnie ją w skomplikowane dworskie machinacje i uczyni z niej wyjętego spod prawa zbiega. Ocalony okazuje się bowiem księciem Chagumem, na którego życie czyhają liczni wrogowie, przy czym nie wszyscy z nich pochodzą z tego świata.

Już na wstępie należy wspomnieć, że nie polecałbym tego anime osobom, które szukają fantasy pokrewnego z Conanem Barbarzyńcą, Trylogią Mrocznego Elfa czy choćby Wiedźminem. Seirei no Moribito bardzo wyraźnie nie jest serią heroic fantasy, która stawiałaby na szybką akcję i fabułę pędzącą do przodu. Przeciwnie: intryga rozwija się dosyć powoli, jest stonowana, pomału nabierając mocy. Prawdę mówiąc, widzowie, którzy nastawiliby się na przygody i zabijanie potworów, rozczarują się bardzo. Tempo narracji jest bowiem zdecydowanie niefilmowe, prowadzone nieraz raczej jak w książce, z tym, że zamiast na rozdziały mamy podział na odcinki. Pomału i bez pośpiechu śledzimy więc odkrywanie przeszłości Balsy. W tym samym niespiesznym tempie będziemy mogli oglądać rozwiązywanie zagadki Chaguma i przeszłości cesarstwa Yogo. Oczywiście jest to fascynujące, zwłaszcza dla osób, którym nie przeszkadza powolna akcja. Jeśli jednak ktoś oczekiwał walk, to będzie odrobinę zawiedziony.

Lecz jedynie odrobinę.

Sceny nieco żywsze są bowiem w tej serii jak najbardziej obecne. Balsa jest wojowniczką (i mistrzynią w posługiwaniu się włócznią) nie tylko z nazwy, więc przyparta do muru potrafi przywalić. I to w sposób bardzo efektowny. Walki, choć nie zdarzają się w każdym odcinku, są jedną z najmocniejszych stron serii. Zostały zrealizowane bardzo dobrze. W odróżnieniu od tego, co mieliśmy okazję widzieć w wielu innych produkcjach, tu pojedynki nie są tylko sekwencjami chaotycznych ciosów albo kolejno wywrzaskiwanych nazw technik. Zamiast tego są świetnie nakręconymi dynamicznymi starciami. Widać, że każdy wymierzony cios, każdy ruch do czegoś służy. Można je podziwiać bez końca. Ich choreografię można nazwać genialną.

Bardzo dobrze poprowadzono też bohaterów. Postacie są wyjątkowo ludzkie i poza drobnymi wyjątkami każda z nich mogłaby istnieć w świecie realnym. Zachowują się bowiem jak prawdziwe. Przykładem niech będzie wspomniany już książę Chagum. Anime (i w ogóle filmów), w których postaci dziecięce zachowują się jak dzieci, jest bardzo mało. Tymczasem chłopak jest typowym dziesięcio-, góra jedenastolatkiem, jakiego spotkać można w każdej szkole podstawowej. Stworzenie udanej, realistycznej postaci w jego wieku jest zadaniem bardzo trudnym, które udaje się tylko najlepszym. Dzieci zachowują się bardzo odmiennie od dorosłych, a jednocześnie zmieniają się szybciej od nich, w innym tempie się uczą, mają mniejszy bagaż wiedzy, a świat z ich perspektywy wygląda zupełnie inaczej. Wszystkie te subtelności twórcom udało się uchwycić wprost idealnie. Także postacie dorosłych są bardzo dobrze stworzone. Balsa, dojrzała kobieta, stanowi niesamowity kontrast z typowymi, płaskimi, pustymi i infantylnymi bohaterkami anime. Jest twarda, zdecydowanie widać po niej, że wie, czego chce, a jednocześnie kiedy trzeba potrafi być (w bardzo naturalny sposób) ciepła i okazywać matczyne uczucia. Pisanie o innych bohaterach zajęłoby zbyt wiele miejsca, ale odrobina inteligencji emocjonalnej wystarczy, żeby wcielić się w ich uczucia. Nie są one sztuczne, plastikowe, tanie i nachalne jak w Air, Elfen Lied czy Claymore. Przeżywają oni normalne, zdrowe rozterki dorosłych, dojrzałych ludzi. Za sposób ich oddania twórcom należy się pochwała.

Na temat grafiki i muzyki pisała już moja poprzedniczka. Od siebie dodam, że stronę techniczną Seirei no Moribito uważam za naprawdę udaną. Grafika jest bardzo ładna, szczególnie ujęcia, w których widzimy drugi, duchowy świat, robią wrażenie. Animacja jest płynna, co więcej, twórcy nie uciekają się do prymitywnego CG, a to także jest wielką zaletą. Muzyka i efekty dźwiękowe jak zawsze sprawiają mi trudność przy próbie oceny. Niestety to akurat jest dziedzina, na której należy się znać. Wydaje mi się jednak, że są dobrane bardzo dobrze. Kompozytorzy, podobnie jak reszta twórców, odwalili kawał naprawdę solidnej roboty wysokiego poziomu.

Seirei no Moribito jest naprawdę nietypową i wartą obejrzenia serią anime. Jako jedno z nielicznych bardzo porządnych fantasy w kinematografii japońskiej jest tym bardziej godne polecenia miłośnikom gatunku.

Zegarmistrz, 22 marca 2008

Recenzje alternatywne

  • Nanami - 28 października 2007
    Ocena: 9/10

    Niezwykłe anime – na bazie powieści z elementami fantasy, a zarazem niezwykle realistyczne. Perełka dla wybrednego fana, zdecydowanie warta rzucenia na nią okiem. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Production I.G.
Autor: Nahoko Uehashi
Projekt: Gatou Asou
Reżyser: Kenji Kamiyama
Scenariusz: Naoki Arakawa
Muzyka: Kenji Kawai

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Seirei no Moribito na forum Kotatsu Nieoficjalny pl