Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Aicon

Komentarze

Ancietejka

  • Avatar
    Ancietejka 20.01.2020 19:03
    Re: Mów szacunek do Tanuki powoli spada do 0.
    Komentarz do recenzji "Kakegurui XX"
    Nie za karę. Oglądałam pod groźbą śmierci, przy czym Avellana powiedziała, że może mi zmienić wyrok na coś gorszego – zbanowanie na tanuki.

    O ja pierdziu, jak się wasze komentarze (nie wszystkich oczywiście) zabawnie czyta. Wyolbrzymianie jednego zdania, wypowiadanie się bez czytania tekstu, olewanie argumentów z recenzji, przypierdzielania się do niskiej oceny bez nawet próby zrozumienia, że mi po prostu nie podobało, twierdzenie, że krzywdzę serię, że nie podobają mi się kobiety z silnymi osobowościami, za to wielbię chłopców i mężczyzn w każdym wydaniu, dlatego jedne anime krytykuję, inne nie… o czymś zapomniałam? Ja nawet nie wiem, jak na to wszystko odpowiedzieć, znaczy wiem, ale gdy się już szykuję do odpowiedzi, aż chce mi się śmiać, że muszę się tłumaczyć często z oczywistych rzeczy. Bo że dane anime może zrecenzować nie tylko jego fan/fan gatunku to oczywiste. Bo że ocena ogólna może być zupełnie inna od cząstkowych – zgadza się (łatwo wyszukać sobie na tanuki inne takie tytuły). Że recenzent nie zgadza się z innymi userami? Coś niepodobnego! A gdybym oceniła, np., na 8/10, kto mi zapewni, że wtedy nie zdenerwowałabym widzów, którzy uważają anime za szajs?

    Macie ból wiadomo czego i choćbym cokolwiek napisała, i tak wiecie swoje. Zawsze znajdzie się powód do narzekania, kiedy recenzja/ocena nie leży. Że niby napisałam tekst dla klikalności portalu? A wy waszymi komentarzami co robicie? Gdyby to jeszcze były sensowne komentarze, ale nie…
    Nigdy nie napisałam recenzji, będąc do serii uprzedzona, albo dla żartu, z zemsty, z przymusu. Piszę, gdy mam ochotę i gdy potrafię coś zrecenzować (nie umiałabym np. ładnie zargumentować, dlaczego podobało mi się Sarazanmai) – akurat przy obydwu sezonach Kakegurui było nad czym się rozwodzić. Oceniam na podstawie swoich i tylko swoich wrażeń, zawsze jednak szczerze. Tyle. Dziękuję. Zrozumiecie – fajnie. Nie zrozumiecie – przykro mi.
  • Avatar
    Ancietejka 19.01.2020 13:58
    Re: Krótki komentarz do recenzji Kakegurui XX
    Komentarz do recenzji "Kakegurui XX"
    Dlatego nie napisałam „wszyscy”. Ale jak już czytam recenzje, to widzę, że praca seiyuu jest opisywana właśnie przy muzyce (czy ogólnie przy oprawie audiowizualnej), o ile w ogóle ten temat jest podjęty przez piszącego.
    Choć oczywiście z tym „opisanie w tekście tego, czego nie da się zawrzeć w ocenach” masz rację. Bo gdzie np. zmieścić reżyserię?

    Wiem, że srogo, no ale już pierwszą część oceniłam nisko, a skoro drugą oglądało mi się jeszcze gorzej, no to…
  • Avatar
    Ancietejka 19.01.2020 12:36
    Re: Krótki komentarz do recenzji Kakegurui XX
    Komentarz do recenzji "Kakegurui XX"
    Nie wiem też (a szkoda) pod co podciągasz grę aktorską, czy pod muzykę, czy pod postacie


    Grę aktorską oceniam pod muzyką (ogólnie biorę tu trzy elementy: piosenki przewodnie, muzykę w tle i właśnie pracę seiyuu). Po recenzjach innych osób wydaje mi się, że raczej większość tak robi.

    O tym, że ocena końcowa nie jest średnią z ocen cząstkowych zauważył mój poprzednik, na resztę komentarza nie czuję więc sensu odpowiadać (bo że oceniam serie na podstawie swoich wrażeń, a nie wrażeń tłumu, powinno być oczywiste…).
  • Avatar
    A
    Ancietejka 13.01.2020 21:14
    Komentarz do recenzji "Pet"
    Po dwóch odcinka – genialne. Pierwszy mógł jeszcze wywołać niemałe zmieszanie, ale drugi powoli już wszystko wyjaśnia, a jednocześnie dalej jest dziwnie (jeszcze dziwniej!) w dobrym tego słowa znaczeniu – nie to, że seria niezamierzenie śmieszy czy wywołuje zażenowanie na twarzy.
    Grafika nie jest może jakoś bardzo udana, ale te kolory… Nie pamiętam, żebym w jakiejś serii zachwycała się samymi kolorami. Do tego świetna reżyseria i montaż, które pozwalają nie pogubić się w co rusz zmieniających się miejscach akcji i w czasie. Bohaterowie nieprzerysowani, fajna relacja między Hirokim a Tsukasą, Satoru też sprawia dobre wrażenie.
    Jak dobrze, że takie serie czasem się pojawiają w zalewie… wiadomo czego.

    A, no i opening – zarówno animacyjnie, jak i muzycznie rewelacja.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 12.01.2020 19:42
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Kyokou Suiri"
    Dobre. Nie na tyle, by powiedzieć „wow”, ale z tych anime, które dotychczas wyszły, to jedna z najlepiej zapowiadających się pozycji sezonu.
    Bardzo podoba mi się Kurou, bo jest… zwyczajny. Tak, tak, wiem, chodzi mi o jego zachowanie, nieprzesadzone reakcje, spokój podczas rozmowy z Kotoko, która zresztą też wypada w porządku. Mamoru Miyano bardzo dobrze odgrywa swoją rolę.
  • Avatar
    Ancietejka 2.01.2020 21:39
    Re: Ciekawostka
    Komentarz do recenzji "Kakegurui"
    Życzę miłego seansu. :)
    Na razie (po 5 odcinkach) sezon drugi robi wszystko, żebym oceniła go jeszcze niżej. :D
  • Avatar
    A
    Ancietejka 31.12.2019 12:16
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai"
    Bardzo dobre. Miesiące letnio­‑jesienne uraczyły nas dwoma fajnymi przygodowymi shounenami (drugim oczywiście jest Dr. Stone), których najmocniejszą stroną byli przesympatyczni bohaterowie – sama nie wiem, którą ekipę bardziej polubiłam – oraz strona komediowa (poczucie humoru to oczywiście kwestia subiektywna, ja się jednak nieźle uśmiałam). Z fabułą bywało różnie, ale nie tak źle, by odrzucało.
    Ze Strażaków zapamiętam też świetne piosenki przewodnie z pierwszej połowy serii, zwłaszcza ending.
    Fajnie, że na drugi sezon nie będziemy musieli zbyt długo czekać.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 27.12.2019 11:12
    Komentarz do recenzji "Beastars"
    Zasłużone 8/10. Myślałam nawet o 9/10, ale  kliknij: ukryte  był taki jakiś banalny. Wcześniejsze odcinki podobały mi się dużo bardziej.
    Świetne postacie. Chikahiro Kobayashi jako Legosi genialny, seiyuu od Haru czy Louisa również.
    Dla mnie – najlepsze anime z jesiennego sezonu.
  • Avatar
    Ancietejka 19.12.2019 10:49
    Re: Sztuka recenzji
    Komentarz do recenzji "Cop Craft"
    Nic nie wspomniano również o pracy aktorów głosowych którzy sprawili się dobrze – szczególnie, że była tutaj nowa osoba grająca Tilarnę.


    Po tej uwadze widzę, że z tym podwójnym czytaniem recenzji to jakaś ściema. Chyba że znów mam do czynienia ze słynnym wyolbrzymianiem w komentarzach.

    W pierwszej chwili naprawdę zdziwiłem się oceną bo jakbym nie znał tego tytułu to uznałbym to za całkowitą porażkę, nieposiadającą żadnych zalet. No dno totalne.


    Ty też twierdzisz, że ocena 5/10 oznacza beznadziejne anime?

    Dodatkowo dość ciekawie przedstawione
    Zarzuty odnośnie animacji rozumiem bo budżet niestety zbyt walił po oczach.


    A tu chyba coś się zgubiło (?), po „przedstawione”.

    Mogę jedynie prosić o wybaczenie, że dokładnie nie omówiłam każdego elementu anime. Ale może to dlatego, że na np. wspomniane przez ciebie dialogi ja nie zwróciłam uwagi? Chemia to kwestia subiektywna, więc tu ciężko dyskutować.
  • Avatar
    Ancietejka 16.12.2019 20:17
    Komentarz do recenzji "Chuubyou Gekihatsu Boy"
    Marzyłam o chociaż odcinku specjalnym – rzeczywiście, będzie. :D
  • Avatar
    Ancietejka 14.12.2019 17:20
    Komentarz do recenzji "Chuubyou Gekihatsu Boy"
    Podpisuję się wszystkimi kończynami. Bardzo przyjemna seria. Szkoda, że nie ma co liczyć na drugi sezon. Może chociaż jakiś odcinek specjalny…
  • Avatar
    A
    Ancietejka 13.12.2019 21:32
    koniec
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Daję tej serii z czystym sumieniem 8/10 – za niezwykle sympatyczną ekipę (zwłaszcza Chrome'a, Kinrou i Ginrou) i frajdę, jaką sprawiała mi co odcinek.
    Tyle teraz czekać na drugi sezon…
  • Avatar
    Ancietejka 6.12.2019 17:36
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    I tutaj wychodzi Twój brak czytania ze zrozumieniem, bo czepiam się głównie oceny.


    Ohohoho, dobre. Odbijanie piłeczki. „Nie, to nie ja nie umiem czytać ze zrozumieniem, tylko ty!”
    Wybacz, ale skoro trzy razy podkreśliłaś, jak bardzo jadę po Toohru (cieszę się, że się przyznałaś do błędu), to nie dziw się, że odpowiedziałam, by bronić swojej recenzji. Długość odpowiedzi została wymuszona twoimi komentarzami – nie, nie chciało mi się tego pisać. Po prostu musiałam.

    wciąż jestem zdania, że trzy aspekty można było zmieścić w jednym akapicie).


    To twoim zdaniem. Ja, dla przejrzystości, podzieliłam to na trzy akapity, i tak mocno skracając, co miałam do napisania.

    Tak, ocena 5 dla takiej serii jest strasznie niska i krzywdząca. Jak sobie wrzucę stastystyki Tanuka dla ocen shojo koło 5 mają np. Norn9: Norn + Nonetto, Fushigi Yuugi, Peach Girl. Poprzednia, słabsza odsłona Fruits Basket ma 9 (to jest trochę zawyżone). Poprzez porównanie do innych jest to dla mnie krzywdzące i zdania nie zmienię.


    Nie znam wymienionych przez ciebie serii, więc tu się nie wypowiem. Nie bardzo jednak rozumiem porównywania pojedynczej oceny, czyli mojej, do ocen wielu osób z redakcji do innych serii. Przecież moja ocena nie jest tą najwłaściwszą, choć pewnie z racji, że została poparta recenzją, tak może wyglądać. No ale nie. Przykładów anime, gdzie ocena recenzenta znacznie odbiega od średniej ocen redakcji/użytkowników (w górę czy w dół) można wymienić wiele. Oburzanie się na to jest dziecinne.
    Jeśli dla ciebie 5/10 jest oceną „strasznie niską i krzywdzącą”, to jak nazwałabyś oceny od 1 do 4? Katastrofalnie, niewybaczalnie, boleśnie dla świata animacji japońskiej niskie oceny, za które należy zakazywać oceniającemu oglądania anime”? Wyolbrzymienie celowe.
    Moim zdaniem zbyt pewnie dajesz sobie prawo do mówienia, jaką ocenę dana seria powinna otrzymać (w recenzji), albo na podstawie swoich wrażeń, albo patrząc na średnią redakcji. Może kiedyś rzeczywiście pisanie recenzji będzie polegało na zbieraniu opinii osób z redakcji i wystawianiu anime pasującej wszystkim noty, obecnie jednak – i raczej długo jeszcze – recenzja to tekst od jednej osoby, która wyraża swoje zdanie, a nie ogółu.
  • Avatar
    Ancietejka 6.12.2019 12:42
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Miałam nie odpisywać na tutejsze lamenty, bo oburzeni niesprawiedliwą/nieobiektywną/krzywdzącą bla bla bla, według nich, oceną danego anime zawsze się znajdą i wdawanie się w sprzeczki, które oni sami tworzą, niewiele ma sensu, ale nie mogę przejść obojętnie wobec zarzucania mi czegoś daleko mijającego się z prawdą.

    Na początek uwaga ogólna do wszystkich: jeśli chce się odpowiadać na jakiś tekst, polemizować z nim, wytykać pomyłki itp., wypadałoby najpierw nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Ba, nie tylko – ważne jest też, by czytać tekst w całości i nie pomijać z niego zdań niepasujących do naszych teorii.
    Gdyby powyższa umiejętność została przez ciebie, Rinsey, wykorzystana, nawet przez myśl by ci nie przyszło, żeby pisać:

    Ale dobra, już nawet nie czepiam się jechania na Toohru przez cały tekst (chociaż, serio, jeden akapit by wystarczył).


    czy:

    Na tym przykładzie, jak autorka nie lubi Toohru, spoko, ale niech się wyżyje w jednym akapicie, a potem niech jedzie dalej.


    Pokaż mi, proszę, w jaki sposób przez całą recenzję „wyżywam się” na Toohru? Przykłady konkretnych zdań z każdego akapitu, no bo skoro zaakcentowałaś, że krytyka przebiega non stop, to znaczy, że ani przez moment nie daję spokoju bohaterce.
    Masz problem w wykonaniem prośby? Oczywiście, że masz! Dlaczego? Bo zwyczajnie gadasz głupoty i wyolbrzymiasz pewne rzeczy, żeby ci tylko pasowało do komentarza. Toohru – konkretnie jej – poświęciłam jeden (!) akapit. Dwa kolejne po nim też w sumie o niej traktują, ale już w mniej bezpośredni sposób, skupiając się na innych kwestiach, które się z nią wiążą. O ile wątek romantyczny, w moich oczach, rzecz jasna, właśnie ona psuje swoją kreacją, o tyle jednakowe zachowanie innych postaci wobec niej jest samo w sobie niefajne, bez względu, czy się Toohru lubi, czy nie – skrytykowałabym to nawet, gdyby Honda przypadła mi do gustu.
    A reszta recenzji? Pierwszy akapit – wstęp, parę podstawowych informacji o tytule; drugi – kilka dobrych (!) słów o wyjściowym pomyśle; trzeci i czwarty – krytyka fabuły (nie, fabuła to nie Toohru); piąty – omówienie pozostałych bohaterów; 6­‑8 – wiadome akapity; dziewiąty – o muzyce i grafice; dziesiąty – podsumowanie i ocena całości.

    Podsumowując – na 10 akapitów mających po te przynajmniej dziesięć linijek tylko o jednym da się powiedzieć, że konkretnie „jedzie” po Toohru. Jeśli chce się być upartym, można dołożyć tamte dwa wspomniane akapity, ale nadal to tylko 30% całego tekstu. W pierwotnym założeniu rzeczywiście miało być tego trochę więcej, ale sobie odpuściłam, pisząc:

    Mogłabym się dłużej pastwić nad główną bohaterką, ale wiem, że odbiór postaci zależy zawsze od widza i chociaż mnie Tooru wyraźnie denerwowała, w innych osobach może wzbudzić sympatię.


    co poniekąd pasuje do twoich słów:

    Ja ją lubię inni nie, przyjęłam.


    Nie trzeba tego komentować.

    Napisałaś jeszcze:

    że przez sam fakt nielubienia głównej postaci nie powinno się aż tak obniżać oceny całego anime, na które składa się bardzo wiele innych elementów.


    Kolejna bzdura i dowód, że jednak ktoś tu powinien popracować nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Ręce opadają. Nie wierzę, by recenzja była jakoś bardzo nieprzejrzysta, akurat na porządku, nie mieszaniu poszczególnych kwestii zawsze mi bardzo zależy. Nie piszę też skomplikowanym językiem. Jak można zatem pisać, że krytykuję anime tylko za główną bohaterkę, skoro bardzo wyraźnie napisałam, co mi się jeszcze nie podoba w serii? Ba, nie trzeba nawet wchodzić do recenzji, tylko spojrzeć na ostatnie recenzje na stronie głównej (FB jeszcze przez jakiś czas będzie tam wisieć) i przeczytać ostatnie zdanie ze wstępu, żeby dowiedzieć się, co jeszcze zostało skrytykowane w anime.

    Na koniec – serio uważacie (ty i Zachajv), że 5/10 to strasznie niska ocena? Wy wiecie, że skala ocen zaczyna się od 1/10? Między 5 a 7, czyli oceną, według ciebie, Rinsey, najmniejszą z właściwych, jakie powinno się przydzielać omawianej serii, są tylko dwa punkty. Jedna gwiazdka. Gdzie tu skrajność?

    Narzekajcie sobie na krytykę ulubionych tytułów. Oburzajcie się, że ktoś miał odwagę (ładnie to napisała Salva) przedstawić swoje zdanie na temat jakiejś serii, które, mówiąc delikatnie, nie pokrywa się z waszym. Proszę bardzo. Ale łaskawie proszę też, by przy okazji nie kłamać na temat recenzji, którą ocenianie, nie wymyślać rzeczy, których w niej nie ma i nie wyolbrzymiać innych.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 23.11.2019 20:15
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Pocket Monsters [2019]"
    Zerknęłam z ciekawości na pierwszy odcinek. Cóż, przerwali  kliknij: ukryte  w najciekawszym momencie – już wolałabym zobaczyć,  kliknij: ukryte 
    Gou wygląda sympatycznie, a z głosem Daikiego Yamashity to już w ogóle.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 1.11.2019 18:44
    nowe piosenki
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai"
    Ale „meh” jest nowy ending, zwłaszcza animacyjnie się nie popisali. Z drugiej strony po genialnym „Veil” niemal wszystko będzie brzmiało co najwyżej średnio.
    Na opening też się jakoś specjalnie przyjemnie nie patrzy (pierwszy był lepiej pomyślany), muzycznie jednak jest ok.

    Będę tęsknić za poprzednimi utworami.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 25.10.2019 09:47
    po trzech odcinkach
    Komentarz do recenzji "Hoshiai no Sora"
    Idzie mocno w dramat ta seria –  kliknij: ukryte  Realizacja jest jednak na bardzo dobrym poziomie, na razie więc to nie razi, wręcz przeciwnie – intryguje. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odcinków.
    Super, że w tym sezonie dostaliśmy dwie różne sportówki: jedną poważną, z dramatami rodzinnymi, drugą bardziej komediową. Obie naprawdę dobrze się oglądają.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 22.10.2019 18:06
    po trzech odcinkach
    Komentarz do recenzji "Chuubyou Gekihatsu Boy"
    Jest świetnie. Lekko, zabawnie, często prawie płaczę ze śmiechu. Tak jak po drugim odcinku Black mnie oczarował, tak po trzecim moim ulubieńcem stał się Purple. Pewnie w kolejnym znów coś się zmieni, zwłaszcza że  kliknij: ukryte  Ogólnie zresztą wszyscy dają radę, dziewczyna też.

    Razem z „Beastars” i „Hoshiai no Sora” to moje Top3 sezonu.
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2019 22:04
    Re: kwestia czysto techniczna
    Komentarz do recenzji "Given"
    Do spoilera – pierwszy raz o tym słyszę O_o (ta emotka tak bardzo mi tu pasuje…).
    I więcej nie wiem, co napisać.
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2019 20:41
    Re: kwestia czysto techniczna
    Komentarz do recenzji "Given"
    Dobra, sprawdziłam sobie na różnych stronach i podawane jest albo yaoi, albo shounen­‑ai (albo, jak na tanuki, nie rozróżnia się tych tagów). Jednak… ani przez moment oglądania Given czy pisania o nim nie pomyślałam, że to może być yaoi, czyli coś „cięższego”. Zresztą, z tymi klasyfikacjami…

    Na marginesie, tak jak wyraziłam na końcu recenzji nadzieję na podobnie dobre serie w przyszłości, tak po niedawnym przeczytaniu „Ten count” znacznie ona spadła. Ale może anime mnie pozytywnie zaskoczy. „Złamanych skrzydeł” nie czytałam.
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2019 19:55
    Re: kwestia czysto techniczna
    Komentarz do recenzji "Given"
    Hę? No raczej nie yaoi…
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2019 12:40
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Też się nad tym zastanawiam. To w sumie mój pierwszy dość poważny zgrzyt związany z serią, mam nadzieję, że wytłumaczenie jest sensowne (nie chce mi się zaglądać do mangi).
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2019 10:07
    Komentarz do recenzji "Hoshiai no Sora"
    Rzeczywiście, fajny!

    Na marginesie, mam nadzieję, że z tą grubszą bohaterką nie zrobią zagrania „nagle bardzo schudnie, by po kilku odcinkach wrócić do poprzedniej wagi”, w trzech animcach się z czymś takim spotkałam, a może i w więcej tytułach, ale tylko te trzy pamiętam.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 10.10.2019 20:46
    Komentarz do recenzji "Ahiru no Sora"
    Schematy wylewają się z ekranu hektolitrami, nie zmienia to jednak faktu, że jest sympatycznie, a z każdym kolejnym odcinkiem pewnie będzie jeszcze przyjemniej. Z bohaterów na chwilę obecną najlepiej wypadają bracia, ciekawe, jak będą się prezentować inni członkowie klubu.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 10.10.2019 20:00
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "Beastars"
    Po pierwszym odcinku jest, co tu dużo mówić, wspaniale. Teraz najmocniej czekam na animację do openingu – piosenka to cudo, najprawdopodobniej najlepsza z całego sezonu (na razie może się z nią równać tylko drugi opening do Vinland Sagi).