Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Ancietejka

  • Avatar
    Ancietejka 14.04.2019 10:48
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    O, ktoś to nie umie w „każdy może mieć swoje zdanie, nawet diametralnie różne od twojego” :)

    Wszystkie romanse powinny mieć takie piosenki.


    W sensie, że takie mdłe, które się zapomina minutę po odsłuchaniu? Spoko. Dla mnie to nie problem, mogę przecież przewijać opening. Na szczęście samo anime – przynajmniej na razie – jest ciekawsze.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 13.04.2019 13:11
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Nigdy w życiu nie słyszałam tak mdłego openingu. Ending wcale nie jest lepszy.
    Przy drugim odcinku naszły mnie pierwsze myśli, by porzucić oglądanie, ale wytrwałam. Poczytałam sobie też komentarze ludzi, którzy znają mangę i którzy przekonują, że historia jest bardziej skomplikowana niż się wydaje i nie skręca w stronę taniego męskiego haremu (choć tutaj w tagach on jest, komu więc wierzyć…). No nic, zobaczymy.
    Gdyby tylko Tooru nie była taka jaka jest… Słucham jej z czystą nieprzyjemnością.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 12.04.2019 19:22
    Komentarz do recenzji "Sarazanmai"
    Oj, to może być genialne. A na pewno nietuzinkowe. Obecnie jestem w trakcie oglądania „Mawaru Penguindrum” i podobieństwa aż biją po oczach – w końcu ten sam reżyser, może też i inne osoby, nie chce mi się sprawdzać. MP ogląda mi się wyśmienicie, więc jeśli „Sarazanmai” będzie choć w połowie tak dobre, tak ciekawe, tak przemyślane i świetnie wyreżyserowane – więcej mi do szczęścia nie będzie potrzeba. W końcu jakaś świetna seria się zapowiada, a myślałam, że niczego takiego w wiosennym sezonie nie znajdę.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 10.04.2019 12:26
    Komentarz do recenzji "RobiHachi"
    Wygląda toto fajnie, choć kliknij: ukryte  Chyba będę musiała przymknąć oko na takie pomysły. Ale bohaterowie sympatyczni, a seiyuu Robiego wykonuje genialną robotę.

    Jak na razie w tym sezonie początek żadnego anime nie wywołał u mnie wielkiego poruszenia – ot, lepiej lub gorzej zapowiadające się średnie lub porządne serie. Tym bardziej liczę na „Sarazanmai” (o Tytanach nie mówię, bo to klasa sama w sobie).
  • Avatar
    A
    Ancietejka 9.04.2019 14:20
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "Gunjou no Magmell"
    Kolejny serial, które początek oglądało się jako tako, bez szału. Motyw eksploracji nowego świata daje naprawdę wiele fajnych możliwości, a widzę, że idą w kierunku słabego  kliknij: ukryte . Walki ocierają się o kicz. Główny bohater to typowy gość o super umiejętnościach, rzucający od czasu do czasu zabawnymi tekstami. Było takich już mnóstwo. Już bardziej mi się spodobał jego klient,  kliknij: ukryte .
    Obejrzę kolejny odcinek, może też trzeci, ale coś czuję, że porzucę, zwłaszcza że wzięłam sobie do oglądania sporo w tym sezonie.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 8.04.2019 20:10
    13 odcinek
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Miło wrócić do serialu. Szkoda tylko, że  kliknij: ukryte  Ale scena  kliknij: ukryte  zabawna. :)
    Bardzo podoba mi się nowy ending. Zwłaszcza początek pięknie brzmi, choć też przejmująco smutno.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 8.04.2019 16:50
    Komentarz do recenzji "Fairy Gone"
    Obejrzałam początek i nie wiem, co specjalnie napisać. Ni ziębi, ni grzeje, a jeśli już, to bardziej to pierwsze. Kiepskie CGI, wróżki wyglądają paskudnie (lepiej już z projektami ludzkich postaci), walki jakieś takie… niby ma wyglądać super, a wychodzi w moim odczuciu słabo. Główna bohaterka jeszcze mnie nie zirytowała na maksa, ale się bardzo stara.  kliknij: ukryte  O przedstawieniu założeń świata przedstawionego i wprowadzeniu do fabuły napisali moi przedmówcy. Jeszcze by było pół biedy, gdyby anime było oparte np. na mandze, a przecież mamy do czynienia z serią oryginalną.
    Z tylko czystej ciekawości zerknę na kolejne odcinki.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 8.04.2019 16:39
    Komentarz do recenzji "Kono Oto Tomare!"
    A mnie się na razie podoba. Pierwszy odcinek oglądało mi się miło, parę razy się nawet uśmiechnęłam i zaśmiałam. Momenty dramy też jakoś nie przeszkadzają – ot, człowiek się przyzwyczaił (aczkolwiek jęknęłam, gdy usłyszałam o pochodzeniu z różnych światów – oby nie wałkowali tej kwestii w kolejnych odcinkach). Od razu można poczuć fajną chemię między Chiką a Takezou; mam nadzieję, że reszta członków klubu też okaże się taka fajna i że stworzą super paczkę, na której przygody będzie się patrzyło z przyjemnością. Więcej nie pragnę.

    PS Tetsuki (kolega Chiki) nie dość, że wygląda prawie jak Sousuke z „Free”, to jeszcze przemawia głosem tego samego seiyuu.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 7.04.2019 13:39
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Kimetsu no Yaiba"
    Na razie jestem na tak. Nie zachwyciło jakoś mocno, ale też nie odrzuciło – na plus na pewno kreska, projekty postaci, które do mnie bardzo przemawiają, klimat i czekająca nas historia. Na minus, jak już jeden z przedmówców zauważył – za dużo momentami gadania, wyjaśniania typu „śnieg mnie uratował”. Sceny walki też nie zawsze są w porządku – rozumiem, że miało być efektownie, ale trochę przesadzili, chociażby z  kliknij: ukryte .
    Innych tytułów z ufotable nie znam, nie będę więc narzekać i przewidywać, że na pewno będzie źle (i to ledwo po jednym odcinku). Nie oczekuję niczego wybitnego, ale myślę, że dostaniemy porządną serię – przynajmniej tak się zapowiada.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 6.04.2019 12:55
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Nie miałam w planach, ale postanowiłam zerknąć na pierwszy odcinek. Pierwowzoru i wcześniejszej wersji anime nie znam, nie podniecam się więc jak niemal wszyscy inni.
    Początek całkiem przyjemny, parę razy się nawet uśmiechnęłam. Tooru jeszcze mnie nie irytuje i niech tak zostanie – choć ten jej słodki głosik… Na szczęście oprócz niego jest nam dane wysłuchiwać także głosów takich seiyuu jak Yuuma Uchida czy Nobunaga Shimazaki – tego drugiego ledwo poznałam w swojej roli.
    Sama historia przedstawia się interesująco (fakt, że nie wiem, jak się potoczy, jest kolejnym plusem). Końcówka najlepsza – aż żałuję, że nie ma jeszcze kolejnego odcinka. Do starszej wersji nie mam zamiaru zaglądać.
    Na minus – momenty, gdy Yuki jest przedstawiany na ślicznym, błyszczącym tle – no błagam, może i kilkanaście lat temu było to super, ale teraz wygląda kiczowato i beznadziejnie i mam nadzieję, że takich scen z „jaki­‑ten­‑Yuki­‑jest­‑piękny” będzie jak najmniej.
    Czekam na kolejne odcinki.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 4.04.2019 20:23
    Komentarz do recenzji "Piano no Mori [2019]"
    Coś to anime nie za popularne tutaj… Przynajmniej nie widać tego w komentarzach. A szkoda, bo złe nie jest (oceniam obydwie części, tzn. pierwszą i to, co dotychczas wyszło z drugiej – filmu nie widziałam), wręcz przeciwnie, z każdym kolejnym odcinkiem wciąga coraz bardziej, mimo prostoty historii. Oczywiście dla mnie jako polskiego widza dodatkowym plusem jest cieszenie się polskimi akcentami, których jest naprawdę dużo i nie są byle jakie – wystarczy napisać, że dwójka polskich pianistów ma niemałe znaczenie w fabule.  kliknij: ukryte  Inna sprawa, że również z racji pochodzenia (miejscowość niedaleko Żelazowej Woli – fajno, że została pokazana – znaczy Żelazowa Wola, a nie moja miejscowość, heh) oglądanie i słuchanie Chopina jest dla mnie przyjemnością. Choć i tak największy plus mają u mnie twórcy za puszczenie „Lacrimosy” – obłędny utwór.
    Jak napisałam – historia jest prosta, ale wciąga. Do 5­‑6 odcinka oglądałam bez większego przekonania, a potem już poszło z górki i teraz ubolewam, że drugi sezon jest dopiero nadawany, ech. Momentami może przeszkadzać nadmierne dramatyzowanie, przeżywanie czy nagłe zmiany emocji i dziwna logika bohaterów, któż tego jednak nie zna w anime?…
    Na wielki plus, że w drugiej serii zrezygnowano z modeli 3D na rzecz zwykłych, statycznych ujęć – w końcu i tak chodzi tu o muzykę. Nawet jeśli zostało to podyktowane niższym budżetem (od razu mówię, że nie mam bladego pojęcia, jak to działa), nie ma co narzekać. Minusem jest z kolei niestety widownia, gdzie postaci często wyglądają na wycięte z kartonu, nie mówiąc już o ich powtarzaniu się (panią z długimi włosami i wysokim czołem wyłapałam już chyba z 4 razy, pewnie do końca serii pojawi się jeszcze z dwa). Zresztą, niekiedy nawet bohaterowie na pierwszym planie tak się prezentują, nie przeszkadza mi to jednak zbytnio w oglądaniu.
    Ogólnie – przyjemna seria. Jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej.
  • Avatar
    Ancietejka 2.04.2019 13:41
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Rozumiem i szanuję. :)
  • Avatar
    Ancietejka 2.04.2019 10:56
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Też nie, choć wiadomo, wokal bardzo charakterystyczny. No nic, zostawmy tę kwestię, nic się nie stanie, jak się nie dowiem, z czym mi się kojarzy drugi opening Dororo :P (konkretnie moment od 40 sekundy, czyli gdy wchodzi refren – chyba tak można powiedzieć).
    Drugi ending też się zwyczajny wydaje, ale poczekajmy na całość.
  • Avatar
    Ancietejka 2.04.2019 10:43
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai ~Tensai-tachi no Ren'ai Zunousen~"
    Po końcówce można się spodziewać, że drugi sezon jednak będzie. Ja tam bym z chęcią obejrzała.

    Też mi nie weszły ostatnie odcinki, ostatni to już w ogóle był przedramatyzowany, a Kagua w nim irytująca (choć ogólnie to przecież fajna postać). Cóż, takie uroki anime, powinnam się dawno przyzwyczaić, ale patrząc na fakt, że wcześniej dostawaliśmy często niemal do bólu absurdalne gagi, nagłe przejście w poważniejsze tony wywołało dziwny (w złym tego słowa znaczeniu) kontrast. Dobrze, że chociaż ostatnia część (z samolotami) była znów lekka i zabawna.
    Pomijając jednak powyższe – świetna komedia.
  • Avatar
    Ancietejka 2.04.2019 10:26
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Pierwszy opening – tragedia? To żeś pojechał… Ale gusta są różne, dla mnie osobiście tragediami – jeśli mamy używać tego słowa – są utwory śpiewane piskliwymi/słodkimi głosikami dziewczęcymi. Dlatego np. ending do Kagui mi nie podszedł, ale jak go puszczono w przedostatnim odcinku bez wokalu, to sprawiał nawet miłe wrażenie.
    Co do drugiego openingu Dororo – zgadzam się z przedmówcami, że jest zwykły, bez szału, nie przekreślam go jednak całkowicie i będę słuchać i oglądać.
  • Avatar
    Ancietejka 1.04.2019 18:29
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Nie, to nie to, chyba że wysłuchałam złej wersji openingu do FMA. No ale nieważne, choć wrażenie „gdzieś już to słyszałam” było bardzo wyraźne.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 1.04.2019 17:34
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    [link]  – można już posłuchać drugiego openingu. Osobiście mam déjà vu, ale nie potrafię powiedzieć, z jaką inną piosenką mi się kojarzy.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 28.03.2019 23:18
    Komentarz do recenzji "Yakusoku no Neverland"
    Po ostatnim odcinku jestem rozbita emocjonalnie. Kurde, ale to było dobre! Cały sezon był dobry, ba, genialny. Powinnam coś konstruktywnego napisać, ale obecnie mi brak słów, tak jestem zachwycona. Może jutro.
    Trzy tylko kwestie z ostatniego epizodu:
    - ostatnie sceny z mamą i jej postawa – majstersztyk (na marginesie – przepięknie wyglądała w rozpuszczonych włosach)
    - postawa Phila,  kliknij: ukryte  – kolejny majstersztyk
    - strasznie mi się zrobiło smutno przy scenie  kliknij: ukryte ; pojawił się ledwo na minutę czy dwie, a ja już go polubiłam; no i jego uśmiech skojarzył mi się z uśmiechem Normana, ale to pewnie czysty przypadek. Fajno by było, gdyby się później okazało, że jednak żyje (na wiki jego status jest nieznany) i by pojawił się, oczywiście jako dorosły, w którymś momencie. No ale to tylko moje marzenie, a znający mangę wiedzą najlepiej, jak jest.

    9/10 Nie wyobrażam sobie dać mniej. Obok Dororo i Kagui anime sezonu, zdecydowanie wybijające się ponad przeciętność.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 27.03.2019 14:44
    koniec biegania
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    Porządna seria. Co prawda bardziej mi się spodobała strona okruchowa niż sportowa, cieszy mnie jednak, że w tej drugiej nie przesadzili z dramatyzmem i wszystko skończyło się dość spokojnie, mimo że  kliknij: ukryte . Ostatni odcinek był jednym z lepszych; wahałam się, czy dać 6 czy 7, ale dzięki niemu wystawiłam tę wyższą ocenę. Świetna była scena, gdy  kliknij: ukryte  Tyle emocji w tych kilku sekundach!
    Końcówka, już po Hakone, mnie rozbroiła. Twórcy okazali się okrutnikami, kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Ancietejka 26.03.2019 10:01
    Re: 12
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Mam podobne wrażenia, jeśli chodzi o dwunasty odcinek. Jak dla mnie trochę zabrakło też emocji. Do tego matka bohatera mnie irytuje jeszcze bardziej, aczkolwiek plus dla niej za to, że się celnie skomentowała –  kliknij: ukryte 
    Cieszy mnie jednak, że na drugą połowę sezonu będziemy czekać tylko dwa tygodnie, a nie np. do lata, jak się obawiałam.

    A i drugi opening będzie wykonywać ASIAN KUNG­‑FU GENERATION


    O, fajno – do „Erased” zrobili świetny opening. :)
  • Avatar
    A
    Ancietejka 22.03.2019 21:20
    Komentarz do recenzji "Golden Boy"
    Ostatnio w internetach pojawił się gif z tej serii (nie mogę teraz go znaleźć, ale pochodził on z pierwszego odcinka) i tak oto trafiłam na tę przesympatyczną komedię. Kintaro jest genialny, gęba mi się śmieje od samego patrzenia na niego, zwłaszcza na jego miny. Najlepsze są te poważne/groźne. :D Przy tym nie jest zwykłym miłym idiotą lubującym się w oglądaniu (i nie tylko) kobiecego ciała, jak może się wydawać przez większość seansu, ale też można mu przypisać wiele pozytywnych cech, jak pracowitość, dbanie o innych itp. Genialne są momenty, gdy kobiety zdają sobie sprawę, że chłopak ich przechytrzył/okazał się lepszy/nie taki głupi jak na początku sądziły (i widz sądził). Aha, grzechem jest oglądać jego poczynania z nieoryginalnym głosem – Mitsuo Iwata rozwala system.
    Przed obejrzeniem GB nie zniechęcił mnie nawet tag ecchi, z którym to serie zazwyczaj omijam szerokim łukiem.
    Polecam, poprawa humoru gwarantowana. :)
  • Avatar
    A
    Ancietejka 14.03.2019 23:05
    odcinek 10
    Komentarz do recenzji "Yakusoku no Neverland"
    Ech, bardzo przygnębiający odcinek – mimo że sobie zaspoilerowałam mangę i wiem, że – spoiler do mangi! –  kliknij: ukryte , to i tak czułam smutek podczas oglądania. Muzyka świetnie oddała klimat, zwłaszcza w drugiej połowie epizodu.
    Kurde, a najgorsze, że zostały tylko dwa odcinki. Drugi sezon musi być!
  • Avatar
    A
    Ancietejka 6.03.2019 11:37
    Komentarz do recenzji "Golden Kamui [2018]"
    Jestem tą serią zachwycona. Pierwszej części dałam 8/10, drugiej już jednak oczko wyżej. Jedyne, co razi i jest widocznie złe, to nieszczęsne CGI niedźwiedzi (wilk aż tak źle nie wyglądał). W sumie właśnie przez komentarze o kiepskim CGI długo odkładałam anime na później, ale w końcu się zabrałam. Rzeczywiście, ciężko się na misie patrzy, jeśli jednak ktoś odrzuca anime tylko przez to, no to niech żałuje. Poza tym trochę raziły mnie niektóre sceny, gdzie twórcy za bardzo chcieli pokazać zajedwabistość bohaterów (typu: spadł z postrzelonego konia i natychmiast zaczął biec na własnych nogach). Ale to drobiazgi. W sumie też muzyka nie była specjalnie dobra, poza pierwszym openingiem, ale nie będę tego traktować w kategorii minusów.
    Reszta – palce lizać. Chyba pierwszy razy spotykam się z anime, które ma walor edukacyjny i dzięki któremu mogę poznać tradycję, wierzenia czy historię jakiegoś ludu. Dodać należy, że kolejne wiadomości podawane są w zgrabny, nienachalny sposób. Nawet gdyby zrezygnowano z wątku ze złotem i anime opierało się na samym polowaniu i jedzeniu w grupie oraz opowiadaniu przez Asirpę o Ajnach, myślę, że dalej byłabym zachwycona. Na marginesie – anime pod względem kulinarnym jest lepsze od „Shokugeki no Souma”, heh.
    Kolejny pozytyw – bohaterowie. Cieszę się jak dziecko, gdy postaciami jakiegoś tytułu są w większości mężczyźni (względnie chłopcy), a występujące nielicznie postaci żeńskie też dają radę. Tu tak właśnie jest. Sama nie wiem, kogo polubiłam najbardziej (na pewno Ogatę za głos :P), wiem jednak, że żaden bohater mnie nie odrzucił ani nie irytował. Na wszystkich patrzyło się z przyjemnością. Fajnie też, że w większości nie byli jednoznaczni, a sojusze i poszczególne grupy, które ze sobą współpracowały, zmieniały się jak w kalejdoskopie. W ogóle, chociaż bohaterów nie jest jakoś bardzo dużo, trochę zaczęłam się gubić, kto kogo już poznał, a kto kogo widzi pierwszy raz ( kliknij: ukryte  Rzecz jasna, nie jest to wina anime, tylko bardziej moja.
    Aha – dwuznaczność ksywki „Król Odchodów” jest genialna. Nie wiem, jak to w oryginale brzmi, ale po polsku brzmi świetnie.
    Po trzecie czy któreś tam – dla mnie seria jest też świetną komedią, choć nie widnieje pod tym gatunkiem. Uśmiałam się szczególnie w drugim sezonie. Do tego dodać świetnie wpleciony fanserwis (pewnie gdyby zamiast męskich klat i tyłków były kobiece biusty i pośladki, bym narzekała, haha!) i sprośne, bynajmniej nieżałosne żarty… i jestem kupiona.
    Absolutnie nie mam zamiaru się niczego czepiać, sprawdzać serii pod kątem logiki, dziur fabularnych, nieścisłości itp. Seans sprawił mi po prostu wielką frajdę. Z dotychczas widzianych serii 2018 roku GK uważam za najlepszą. I myślę, że nawet jeśli doobejrzę jeszcze trochę anime z minionych 4 sezonów, to i tak GK pozostanie na wysokiej pozycji.
    Polecam!
  • Avatar
    Ancietejka 1.03.2019 12:48
    Re: regres
    Komentarz do recenzji "Yakusoku no Neverland"
    Skąd pewność, że Krone była zbędna i nic nie wniosła? Poczytałam sobie trochę spoilerów na jej temat i widzę, że przynajmniej raz jej działanie miało wpływ (czy raczej będzie miało) na akcję –  kliknij: ukryte . Po prostu na razie nie jest to widoczne. Już nie mówiąc o jej przeszłości, której też zapewne twórcy poświęcą trochę miejsca w anime (i nie, nie chodzi o te slajdy z ósmego odcinka).
    No i jak napisał Weiter – Krone to element historii. Wiele takich „elementów” można spotkać w animcach czy w ogóle w serialach/filmach.
  • Avatar
    Ancietejka 26.02.2019 13:21
    Komentarz do recenzji "Dororo [2019]"
    Skąd to info? Oba sezony mają mieć razem 24 odcinki? Czyli po 12 szykuje się przerwa? Wolałabym jeden 24­‑odcinkowy sezon…
    Mnie też fillery nie przeszkadzają (o ile w ogóle są to fillery). Każdy jest inny i pokazuje co innego – w ostatnim fajnie przedstawiono, że  kliknij: ukryte .