Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Ancietejka

  • Avatar
    A
    Ancietejka 28.10.2018 17:06
    Komentarz do recenzji "Tsurune -Kazemai Koukou Kyuudou Bu-"
    Zaczyna się przyjemnie – może nie tak dobrze jak anime o biegaczach, ale w końcu to dopiero pierwszy odcinek. Fajnie będzie znów posłuchać Kaito Ishikawę. :)
    Na minus –  kliknij: ukryte  Mogli to lepiej rozegrać.
    Będę śledzić.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 26.10.2018 22:16
    Komentarz do recenzji "Bakemono no Ko"
    Jestem świeżo po seansie – rzadko biorę się za filmy anime, wolę seriale, ale tu postanowiłam zrobić wyjątek. A jak już włączyłam, nie mogłam przestać oglądać – kreska jest obłędna, uwielbiam taką, na Kyutę strasznie przyjemnie się patrzy, zarówno na dzieciaka, jak i jego wyrośniętą postać. I pewnie byłabym całym filmem zachwycona – postaciami, relacjami między nimi, przedstawieniem historii itp. – ale jak inni niżej zauważyli – w pewnym momencie coś się psuje. Dla mnie najgorszy był Ichirohiko, skopali tego bohatera po przeskoku czasowym, bo na początku wydawał się ciekawą, tajemniczą postacią ( kliknij: ukryte 
    Drugim minusem, jak dla mnie, były głosy dorosłych wersji wspomnianych wyżej bohaterów. Mamoru Miyano bardzo cenię, ale w tym filmie brzmiał okropnie, z kolei w głosie Shoty Sometaniego często brakowało emocji i ogólnie moim zdaniem był zbyt mocny jak na nastolatka. Nie było to jednak aż tak irytujące, by przerwać oglądanie.
    Mimo powyższych zgrzytów seans uważam za udany. Będę mieć w pamięci pierwszą połowę filmu, drugą – jakoś zaakceptuję.
  • Avatar
    Ancietejka 22.10.2018 22:14
    Re: podziękowanie dla recenzenta tego anime
    Komentarz do recenzji "Joker Game"
    Nie zmieniły się. :) Bardzo dobre anime, ze świetnym początkiem i kolejnymi historiami. Epizodyczność serii mi zupełnie nie przeszkadza, mogłabym oglądać z 200 tak zrealizowanych odcinków. Oczywiście nie mówię, że gdyby skupili się na jakiejś jednej sprawie czy dwóch, nie wyszłoby to anime na dobre, moglibyśmy np. wtedy lepiej poznać bohaterów, ale ogólnie zarzutu, że brak ciągłej fabuły jest jakąś wadą, nie rozumiem.
    Wspomnę o odcinku 11 –  kliknij: ukryte 
    Jeszcze trzy małe plusy:
    - scena w openingu, gdy szpiedzy schodzą się do Yuukiego – nie umiem wyjaśnić, dlaczego, ale bardzo mi się podoba. W ogóle openingu nie tylko dobrze się słucha, ale też dobrze się na niego patrzy
    - zamknięcie serii ładną klamrą
    - „Pomorze” :) pięknie to wymówili
  • Avatar
    A
    Ancietejka 21.10.2018 16:06
    podziękowanie dla recenzenta tego anime
    Komentarz do recenzji "Joker Game"
    Jestem dopiero po 5 odcinku, ale muszę już to napisać – genialne. Ge­‑nia­‑lne. Mam powtórzyć jeszcze raz? Proszę – genialne! Trafiłam na anime dzięki tanuki.pl (ot, losowanie recenzji), wcześniej gdzieś widziałam ten tytuł, ale specjalnie mnie nie zainteresował – cóż, ludzie potrafią popełniać różne błędy. Ja swój naprawiłam i obecnie jestem w trakcie oglądania serii, która w każdym odcinku – przynajmniej w tych 5, które dotychczas obejrzałam – niesamowicie trzyma w napięciu, aż czasami nie można nawet palcem poruszyć czy na chwilę oderwać wzrok od ekranu. Lubię takie klimaty, nie żeby tematyka szpiegowska mnie interesowała, bo nie interesuje mnie w ogóle, ale nie o tematykę tu chodzi, a o to, jak jest to zrobione. A zrobione jest świetne, nie na odwal się, z klimatem i z wyczuciem scen. Epizodyczność fabuły mi nie przeszkadza (dlaczego niby ma być to wada?), skoro każda historia wciąga i zaskakuje. Bohaterów dopiero poznaję, jak na razie najbardziej spodobał mi się odcinek poświęcony Hatano.
    Z technicznych kwestii – kreska mnie kupiła, podobnie jak opening, aczkolwiek dopiero po trzecim wysłuchaniu.
    Liczę, że kolejne epizody będą równie świetne co pierwsze.

    Więcej takich anime!
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2018 14:01
    Re: Po 3 epkach
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    Też na to czekam. Dobra sportówka nie jest zła, a jak dostaniemy dwie dobre (może nawet świetne) sportówki w sezonie, będzie super.
  • Avatar
    Ancietejka 19.10.2018 13:23
    Re: Po 3 epkach
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Jaka szkoda, że to anime dopiero wychodzi, cotygodniowe czekanie na kolejny odcinek jest okropne.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 17.10.2018 22:19
    Komentarz do recenzji "Gekkan Shoujo Nozaki-kun"
    Fajne, fajne. Momentami przynudzało, ale ogólnie oceniam anime pozytywnie. Lubię taki absurdalny humor. Największym plusem zdecydowanie są bohaterowie, zwłaszcza dziewczyny, Kashima i Seo – są bardzo wyrazistymi postaciami (pewnie dzięki tej „chłopięcości”) i w sumie wolałam drugoplanowe pary niż duet Nozaki+Sakura, aczkolwiek Nozaki jako bohater jest genialny – ta jego powaga mnie rozwalała co odcinek, zwłaszcza gdy  kliknij: ukryte . Sakura zaś… gdzie niby ten rozwój? Nie mówię, że jest złą postacią, ale mam wrażenie, że recenzja poszła za daleko w wychwalaniu jej pod niebiosa. kliknij: ukryte 
    Ogólnie uwielbiam każdego bohatera oprócz Sakury (tę jednak akceptuję). Szkoda, że pary Seo+Wakamatsu było tak mało (na marginesie Wakamatsu w openingu wygląda super). Z miłą chęcią obejrzałabym ich dalsze losy, podobnie jak losy Kashimy i Horiego. A, Mikoshiba również był fajny.
    Drugim wielkim plusem jest opening – sympatyczny i łatwo wpadający w ucho.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 17.10.2018 21:41
    2 odcinek
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re [2018]"
    Więc tak… oglądam sobie odcinek, myślę – ale słabe walki, jedynie fakt, że mogę oglądać i słuchać Ayato mnie pociesza, z trudem mijają mi kolejne minuty – aż tu się pojawia  kliknij: ukryte  – jak ja się kurde momentalnie poryczałam. Długo nie mogłam się uspokoić. Podobnie miałam, gdy  kliknij: ukryte  – to chyba najlepiej świadczy o tym, jak wspaniali są starzy bohaterowie.
    Czekam, z niecierpliwością czekam na  kliknij: ukryte  – będę dla niego oglądać anime.
  • Avatar
    Ancietejka 17.10.2018 11:45
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    A co mojego oceniania, czy gdzieś jest napisane że jak większości sie podoba to mam dać ocenę odpowiednio wysoką? I czy ja czepiam się Twojego oceniania? Oraz czy napisałem że daje niską ocenę i tak ma być, czy napisałem wedlug mojej oceny?


    A czy ja coś takiego napisałam w poprzednim komentarzu? Czy coś takiego ci zarzuciłam? Czytanie ze zrozumieniem się kłania. :) Że to tylko twoja ocena, nie zmienia faktu, że dawanie tylko 1 punktu anime ze względu na bohatera, gdzie to anime ma wiele różnych zalet i wyróżnia się zdecydowanie na tle średnich i słabych serii, jest po prostu dziwne i niesprawiedliwie.
    Eren może i sobie czasem popłacze, ale nie robi tego „ot tak”, bez powodu. Gdybym przeczytała te wszystkie krytykujące Erena komentarze przed obejrzeniem serialu, myślałabym, że naprawdę mam do czynienia z beksą, najgorszym bohaterem świata itp. Na szczęście tak nie jest.
  • Avatar
    Ancietejka 16.10.2018 21:08
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Eren mazgajem? Z której strony? Bo sobie popłakał w wiadomej scenie? Zareagował jak zwyczajny człowiek, którego przerosło to, czego się dowiedział. Nie pamiętam dokładnie, jak było w poprzednich sezonach, ale płakać za dużo chyba nie płakał.
    Ja Erena lubię od początku, choć wiem, że wiele osób on irytuje. Może właśnie dlatego – nie jest postacią krystalicznie czystą, dobrą, wspaniałą, ale ma swoje wady, denerwujące zachowania, nie znaczy to jednak – moim zdaniem – że jest złym (w znaczeniu: źle wymyślonym) bohaterem.

    PS Kpiną jest dla mnie negatywne ocenianie jakiegoś anime tylko ze względu na jeden element, w tym przypadku postać.
  • Avatar
    Ancietejka 15.10.2018 21:03
    Komentarz do recenzji "Shiki"
    „pierwsze odcinki MOGĄ się wydawać nudnawe)"

    dobrze napisane – mogą. Mnie osobiście w ogóle nie nudziły, jak zresztą całe anime. Wolę nawet wolno posuwającą się do przodu akcję, stopniowe odkrywanie tajemnic fabuły niż pędzenie na łeb na szyję, byle jak najwięcej pokazać już w pierwszym odcinku.

    Też mam za sobą ponowny seans „Shiki” i też moje uwielbienie do tej serii znacznie wzrosło. Ciężko mi wyrazić, jak bardzo mi się anime podoba, więc nawet nie próbuję się rozpisywać. Powiem tylko, że dopiero po drugim obejrzeniu „odkryłam”, jak świetna jest muzyka. „Eau de Vie” czy pierwszego openingu słucham codziennie.
    Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli thrillerów/horrorów/tajemnic i podobnych.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 15.10.2018 20:16
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Nieźle. Naprawdę nieźle. Na SnK zawsze można liczyć. Oczywiście wielka szkoda, że przesunęli drugą połowę sezonu na kwiecień 2019 i dali o tym informację dopiero przed 11 czy 12 odcinkiem (co innego, gdyby jeszcze przed rozpoczęciem emisji było wiadome, że tak będzie – wtedy wkurzenie widzów byłoby mniejsze :P), ale jakoś się przeczeka – nie samymi tytanami człowiek żyje. :) No i z pewnością jakość będzie lepsza i dostaniemy coś wspaniałego.
    Co do ostatniego odcinka – mocne, ale też sympatyczne zakończenie pierwszej połowy sezonu. Mocne ze względu na scenę w trakcie endingu, choć mnie bardziej wzięła ta ze zwiadowcami na murze –  kliknij: ukryte . A sympatyczne, bo wiadomo –  kliknij: ukryte  Nie wspominając o rozmowie Erena, Mikasy i Armina.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 15.10.2018 19:57
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    Szkoda, że zmienili opening, pierwszy był dużo lepszy. Z kolei nowy ending całkiem dobrze brzmi i łatwo wpada w ucho, choć do poprzedniego mu daleko – im więcej słucham pierwszego endingu, tym bardziej twierdzę, że jest przegenialny.

    Po połowie sezonu nie zmieniam swojego zdania co do tego anime – jest to porządna i ciekawa produkcja. Na pewno nie jakieś wspaniałe dzieło (czy w ogóle takie wyszło w sezonie letnim? pomijając połowę trzeciego sezonu „Shingeki no Kyojin”), ale dobrze się oglądające, z dobrą akcją, której pewnie będzie jeszcze więcej w następnych odcinkach. Podobają mi się wstawki komediowe, nie są dodawane na siłę, tylko z wyczuciem, można się uśmiechnąć czy nawet zaśmiać, przynajmniej do mnie trafia poczucie humoru twórców. Coraz bardziej lubię też Maxa, o dwójce głównych bohaterów nie wspominając. Eiji ma świetny głos, o ile Asha czy innych bohaterów potrafię sobie wyobrazić z innymi głosami, tak tej postaci jakoś nie.
    Widzę, że na tanuki.pl nadal BF widnieje pod tagiem shounen­‑ai/yaoi, choć na innych stronach go nie ma. No nie wiem, czy to właściwe. Rzecz jasna twórcy lubią rzucać scenami, które mogą wskazywać na coś więcej niż koleżeńską relację między Eiji'm a Ashem (choć to zależy z pewnością od interpretacji), ja osobiście jednak widzę tu przede wszystkim piękną przyjaźń. Aczkolwiek może w drugiej połowie sezonu pojawi się coś konkretniejszego.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 9.10.2018 21:50
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re [2018]"
    Rzeczywiście, chaos… oby później już było lepiej. Ale opening przyjemny, przywodzi na myśl ten pierwszy. W ogóle tęsknię za pierwszą serią, (tak, jestem z tych, co uważa ją za świetne anime) za kreską, za starymi znajomymi. Od „Tokyo Ghoul:re” moje zakochanie w produkcji znacznie zmalało, pewnie po części jest to kwestia nieznajomości mangi i tym samym nieogarnięcia wszystkich wątków/postaci, jakie się tam pojawiły i będą pewnie pojawiać w nadchodzących odcinkach. No cóż, pozostaje oglądać dalej, bo aż tak bardzo mnie anime nie odstrasza, by porzucić.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 7.10.2018 21:32
    Obejrzałam 2 odcinki
    Komentarz do recenzji "RErideD -Tokigoe no Derrida-"
    i odpadam. Nawet nie chce mi się odpalać trzeciego, który jest już dostępny i to nawet w tłumaczeniem. Zresztą, drugi odcinek przewijałam. Bardzo kiepskie rozpoczęcie anime. Po pierwsze – za szybko. Nawet nie mamy szans zaznajomić się dobrze z wymyślonym światem, parę scenek i już zawiązuje się akcja – nie cierpię czegoś takiego. To, że za chwilę rzeczywistość znacznie się zmienia, nie jest wytłumaczeniem. Miałam wrażenie, że twórcy chcieli odbębnić wprowadzenie jak najszybciej się da, by rzucić widza czym prędzej w główny wątek. Zresztą, słowo „odbębnić” jest tu słowem­‑kluczem – to po drugie. Kolejne sceny przelatują, a ja nie odczuwam żadnych emocji. Czasem bywa odwrotnie, gdy bohaterowie za bardzo te emocje ukazują, np. za bardzo się denerwują, wygląda to sztucznie. Najgorszej wyglądał szok Derridy  kliknij: ukryte  – uśmiechnęłam się z politowaniem. Po trzecie – bohaterowie wyglądają na bezpłciowych, ich reakcje bywają dziwne –  kliknij: ukryte 
    Po czwarte –  kliknij: ukryte . Już przy czytaniu opisów czy komentarzy brzmiało to dziwnie, ale myślałam, że jakoś zgrabnie to pokażą, ale, kurde, nie.  kliknij: ukryte  Mogli, nie wiem, pokazać, jak bohater się potyka albo jeszcze inaczej to rozegrać. No po prostu można było się uśmiać.
    Mogłabym wymienić więcej zgrzytów, ale sobie daruję.

    A miałam nadzieję na dobre anime. Nie twierdzę, że później nie będzie lepiej, ale coś wątpię, by seria poprawiła się, jeśli chodzi o prowadzenie akcji, bohaterów czy emocje. Tym bardziej szkoda, bo wizualnie oglądało się całkiem przyjemnie, choć pewnie co bardziej czepliwi zauważyliby jakieś gorsze momenty.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 5.10.2018 14:53
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    Będzie się oglądało, oj będzie. Pierwszy odcinek bardzo mi się spodobał pod każdym względem, zwłaszcza wizualnym – fajnie, że kreska jest zwykła i że postacie wyglądają zwyczajnie, a nie jakieś wymuskowane chłoptasie. Na razie zobaczyliśmy tylko sceny obyczajowe, które wyszły przyjemnie, mam nadzieję, że podobnie będzie, jak już dojdziemy do biegania z prawdziwego zdarzenia.
  • Avatar
    Ancietejka 4.10.2018 21:37
    Re: 3/10
    Komentarz do recenzji "Devilman: Crybaby"
    OP, dawno już nie przewijałem tak „dokładnie”.


    Zgłaszam sprzeciw. ;) Moim zdaniem opening DC jest istną perełką, zarówno pod względem wizualnym, jak i muzycznym. Pamiętam, że gdy natknęłam się na to anime, nie byłam jeszcze do końca przekonana, ale jak tylko się opening zaczął – myślę sobie: o nie, muszę to obejrzeć. Jest hipnotyzujący.

    Ogólnie seria jest, no cóż, specyficzna, i albo kogoś odrzuci, albo zachwyci. Ja przychylam się bardziej ku drugiej opcji, seans wspominam całkiem dobrze.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 4.10.2018 21:14
    Komentarz do recenzji "Sirius the Jaeger"
    Średnie anime, pierwsze odcinki dawały nadzieję na coś lepszego. Mało ciekawi bohaterowie, żaden nie dał się specjalnie polubić, zwłaszcza grupa Łowców, która, jak już ktoś zauważył, składała się z samych sztampowych bohaterów. Niepotrzebna postać dziewczyny i wątek romansowy (choć nawet nie wiem, co można to tak nazwać), nic kompletnie nie wzniósł, tak samo jak postać Klarveina i jego wynalazki, nie wiem, po co był ten wątek czy może raczej – nie został dobrze wykorzystany. Ograny do bólu konflikt między braćmi także nie wzbudził we mnie emocji, zakończenie było przewidywalne. Kiepsko też przedstawili zmianę w myśleniu Yuliy'ego –  kliknij: ukryte  – nie zagrało to, brakowało może jeden sceny czy dwóch, by lepiej to przedstawić. W ogóle serii nie ma emocji albo jest ich niewiele. A, i zupełnie nie przemawia do mnie przedstawienie w tym anime wampirów, za bardzo przekombinowali i chcieli zrobić coś oryginalnego wymieszanego z typowymi cechami tej rasy, jakie znamy z innych produkcji, koniec końców wyszło jednak kiepsko. Mogłabym się przyczepić do wielu innych kwestii, ale sobie daruję, najważniejsze zgrzyty już wypunktowałam. Na plus kreska, ładnie anime wygląda, podoba mi się wygląd najważniejszych postaci, zwłaszcza Mikhaila. Ale to tylko tyle.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 4.10.2018 17:34
    Komentarz do recenzji "Ghost Hound"
    „Pomijając odbiór, czy to negatywny, czy pozytywny, należy zaznaczyć, że seria do pozycji łatwych nie należy i niektórym się po prostu znudzi, a inni uznają ją za zbyt ciężkostrawną.”

    a jeszcze inni się nią do reszty zachwycą, ot, chociażby ja.

    Kupiła mnie ta seria fantastycznym klimatem (nie umiem porównać jej z jakąkolwiek inną produkcją), idealnie dobraną muzyką z openingiem na czele i ciekawymi bohaterami. To było moje największe pozytywne zaskoczenie, jeśli chodzi o anime, po którym niewiele się spodziewałam i po które sięgnęłam bez większego przekonania. Bardzo podobało mi się połączenie świata duchów i nauki, wyszło to całkiem sprawnie. Dostrzegam, rzecz jasna, pewne zgrzyty – wygląd duszków, średnia kreska (ale to mi zupełnie nie przeszkadzało!) czy takie sobie zakończenie, ale koniec końców moje wrażenia nie mogły nie być pozytywne. Do 9/10 trochę brakuje, ale na 8/10 seria, w moim mniemaniu, jak najbardziej zasługuje. Szkoda, że jest raczej mało znana.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 2.10.2018 22:38
    Komentarz do recenzji "Tensei Shitara Slime Datta Ken"
    Na razie specjalnie nie powala, choć też nie odrzuca. Wyłącznie z czystej ciekawości obejrzę kolejne odcinki, jak się pojawią.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 2.10.2018 20:58
    Komentarz do recenzji "Kimi to Boku"
    Obejrzałam i nie wiem, co napisać… Nie, wiem – jestem zachwycona. Nie zgadzam się z opiniami, że seria rozkręca się dopiero po kilku odcinkach (zresztą, słowo „rozkręca się” chyba nie jest najlepszym określeniem dla anime z gatunku „okruchy życia”) – mnie serial wziął od razu, od niemal pierwszej minuty. Włączyłam z ciekawości, bez większego przekonania, czy skończę, być może dzięki temu jeszcze bardziej pozytywnie zostałam zaskoczona.
    Nie powiem nic nowego, ale „Kimi to Boku” to idealny przykład na to, że urok tkwi w prostocie. Niby nic, niby zwykłe sceny na dachu, w klasie, w drodze do domu, trochę wspomnień z dawnych lat, podane jednak z takim smakiem, z takim urokiem, że głowa mała. Oczywiście ważni są też bohaterowie. Polubiłam każdego chłopaka, tworzą bardzo sympatyczną paczkę. Shun jest uroczy (nie, nie nudny!). Bliźniaki – uwielbiam na nich patrzeć. Kaname wygląda pociesznie, gdy się złości, a Chizuru to Chizuru – najbardziej zwariowana postać. Na marginesie, szkoda, że swoje włosy traktuje woskiem, z nieuczesanymi mu o wiele ładniej. Bardzo podobają mi się głosy, trafione w punkt w każdej postaci.
    Mocnym punktem są dialogi. Było kilka wymian zdań, po których parskałam śmiechem. W ogóle humor jest tu genialny, najlepsze były odcinki z rysowaniem mangi i gdy nasi bohaterowie bawili się w dom w przedszkolu. Myślałam, że się popłaczę ze śmiechu.
    Podoba mi się też muzyka. Nie jest jej dużo, ale to własnie plus, że się nie wyróżnia. Spokojne granie gitary sprawiało, że mimowolnie poruszałam głową w rytm muzyki. Opening ładny, zwłaszcza początek, gdy pierwsze brzmienia wchodziły, kiedy jeszcze trwały pierwsze sceny. Kreska również ładna.

    Obejrzałam też drugą serię. Szkoda, że nie trzyma poziomu pierwszej – brakuje jej „tego czegoś”, uroku, większość epizodów jest raczej mało ciekawa, choć podobają mi się wątki romansowe.  kliknij: ukryte 

    Mam wrażenie, że o kilku rzeczach zapomniałam napisać, ale dobra. Tak czy inaczej, seans „Kimi to boku” był dla mnie czystą przyjemnością, szkoda, że nie ma więcej.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 26.09.2018 18:30
    Komentarz do recenzji "Saiki Kusuo no Psi Nan [2018]"
    Świetna komedia z wieloma, często znakomitymi, scenami, od których może rozboleć brzuch ze śmiechu. Dialogi są bezbłędne, bohaterowie sympatyczni – Nendou jest cudny (nie wierzę, że mu podkłada głos Daisuke Ono!), Kaidou jest cudny (ta muzyczka :D), Aren, brat i rodzice Saikiego, nie mówiąc już o głównym bohaterze. Przerwałam oglądanie na 10 odcinku drugiego sezonu, bo nie było tłumaczenia dalszych epizodów, ale teraz zobaczyłam, że Netflix dodał resztę odcinków – super, super, super. :D
  • Avatar
    A
    Ancietejka 26.09.2018 12:45
    Hime, hime!
    Komentarz do recenzji "Yowamushi Pedal: Grande Road"
    Hime hime mnie będzie jeszcze przez wiele dni prześladować…

    Poważniej – świetna sportówka, przynajmniej przez dwa sezony. Wartka akcja, dobre tempo, dużo zaskoczeń, momenty wzruszeń i do pośmiania się. Świetne rozegranie każdego z trzech dni Inter High, choć oczywiście jak to się skończy i między kim a kim będzie się toczyć końcowa walka można było przewidzieć. Ale najbardziej mnie urzekli bohaterowie, świetna ekipa. Uwielbiam relację między Onodą a Imaizumim, myślałam, że to będzie duet jak w „Haikyuu!!” czy „Kuroko no Basket”, ale bardzo się myliłam, bo od początku Imaizumi wspierał Onodę i doceniał jego umiejętności. Dodać do tego trzeciego pierwszoklasistę, Naruko, i mamy świetnych przyjaciół wspierających się nawzajem. Zresztą, trójka trzecioklasistów też super, polubiłam też członków Hakone, najbardziej Arakitę, którego pod koniec było mi naprawdę żal.
    Onoda ma u mnie osobny plus za głos. To osoba, która najpiękniej się cieszy, gdy coś mu się uda – wystarczy posłuchać, jak krzyczy do kolegów „dogoniłem was!” i już banan wykwita na ustach. Daiki Yamashita wykonał kawał świetnej roboty. Do innych postaci również nie mam zastrzeżeń. Najładniej brzmią, jak śpiewają.

    Rzecz jasna, patrzę na jazdy naszych bohaterów z przymrużeniem oka. I tak nic nie pokona zawodników KnB i ich mocy, zwłaszcza z trzeciego sezonu. Tak czy siak, bawiłam się świetnie przy YP.

    Na duży plus piosenka z drugiego openingu, bardzo wpadająca w ucho, niestety, o reszcie openingów czy o endingach nie można powiedzieć tego samego.
    Wracając jeszcze do „hime hime”, która wprowadziła sporo humoru – mnie najbardziej podobało się jej wykorzystanie w dramatycznym momencie, gdy Onoda ją śpiewał na pełnym zmęczeniu bodajże podczas wyścigu powitalnego. Mocna scena.

    No, YP wskakuje u mnie na podium, jeśli chodzi o sportówki, zaraz po „Haikyuu!!” i „Ballroom e Youkoso”.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 24.09.2018 12:56
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    odcinek 10
    Możecie się śmiać, ale Urie mnie zachwycił. Nie pamiętam, by wcześniej tak bardzo spodobała mi się jakaś epizodyczna postać w jakimkolwiek anime jak właśnie on.
    W ogóle cały odcinek zrobił na mnie duże wrażenie. Aż brak mi słów.
  • Avatar
    Ancietejka 22.09.2018 13:34
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    z tego co widzę, nie można tu edytować swoich komentarzy, a o jednym zapomniałam:

    opening i ending są wyborne. Ten drugi ma chyba jedną z najbardziej przejmująco smutnych piosenek, jakie słyszałam. Z racji tego, że znam zakończenie mangi (a nie sądzę, by w anime ono się zmieniło), tym bardziej mnie ending wzrusza. W ogóle niemal każdy odcinek kończy się, jak na razie, bardzo smutno.