Biorę na siebie całą odpowiedzialność: pierwsza wersja recenzji dobrze odzwierciedlała… hm… pewien stan chaosu po obejrzeniu serii. Nie w sensie błędów konstrukcyjnych tekstu, tylko w sensie zamysłu jego autora, czyli Gamera. To ja bezczelnie wszystko popsułam, domagając się tekstu, z którego będzie można się dowiedzieć „ale o co tam chodziło?!” i argumentując, że w odpowiedni stan chaosu wewnętrznego można się wprowadzić samym oglądaniem, recenzja już nie musi…
W takim przypadku prosimy o podanie linku (pod warunkiem, że jest to strona legalna): tego rodzaju zastrzeżenia chętnie rozpatrzymy, ale potrzebujemy jakichś dowodów.
To się prędzej czy później wytnie, bo faktycznie nie ma związku… Ale tytułem wyjaśnienia: w tym momencie nie ma żadnego „powodu” utrzymywania ocen niezalogowanych czytelników. Po prostu system oceniania jest starszy od systemu kont – kiedy jeszcze nie myśleliśmy o kontach, chcieliśmy dać użytkownikom możliwość oceniania mang i anime, żeby mogli kierować się nie tylko ocenami redakcji, ale także „głosem ludu”. Nie wycofaliśmy takiej możliwości zaraz po wprowadzeniu kont, ponieważ początkowo ocen „zalogowanych” było niewiele i w ten sposób wyrzucilibyśmy w jednym momencie niemal wszystkie oceny użytkowników z serwisu (co pewnie nie zostałoby dobrze przyjęte). Teraz jednak mamy już dostatecznie dużo kont i ocen użytkowników zalogowanych, żeby powoli zaczynać myśleć o wycofaniu tej funkcji, która jest po prostu reliktem starej epoki.
Od razu dodam, żeby nie było wątpliwości – nie planujemy niczego zmieniać w przypadku komentarzy. Użytkownicy niezalogowani nadal będą mogli swobodnie komentować anime i mangi.
To nie błąd, to efekt przyjętego systemu wyróżników – nie chcieliśmy się rozdrabniać na dziesiątki rodzajów gier rozmaitych, stąd wszystkie te, w których możliwe jest prowadzenie romansu (niekoniecznie prowadzącego do łóżka) są kwalifikowane z braku lepszej nazwy jako „eroge”. Podwójna klasyfikacja, tak jak tutaj, oznacza grę typu RPG (nie wnikajmy w podgatunki, proszę) z możliwymi wątkami romansowymi.
Wyjaśnię może w imieniu moderacji, dlaczego To Tak Nie Działa. Po pierwsze, usuwane nie są wyłącznie komentarze wulgarne – takie komentarze są usuwane na pewno, ale poza nimi w strefie zagrożenia znajdują się wszystkie pozbawione treści jednozdaniówki w rodzaju „lofciam to anime” albo „anime jest do kitu”.
Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, jednakże staramy się zadbać o to, żeby były one choćby w minimalnym stopniu przydatne dla innych użytkowników. „Nie podoba mi się” jest uprawnioną opinią, ale nie mówi absolutnie niczego. Nie mówi, czy nie podobało się, bo jest za mało śmieszne, czy może właśnie za śmieszne, albo też – nie podobało się, bo bohaterka jest tsundere, a ja takich nie cierpię. Ponieważ „jednozdaniówki” mają tendencję do przyciągania się i mnożenia, staramy się trzymać ich ilość w komentarzach na minimalnym poziomie.
Przyznam, że nie odebrałam powyższego komentarza jako zgłoszenia do Redakcji konieczności dodania wyróżnika, chociaż akurat tego rodzaju komentarze bardzo cenimy, bo pomagają utrzymać porządek w bazie. Problem polega na tym, że tu TAKŻE potrzebne jest uzasadnienie. Jeśli współpracująca z nami od lat recenzentka nie dała tego wyróżnika i nie zgłosił takiego wyróżnika także nikt z grona redakcji i osób bliżej z nią związanych, to trudno oczekiwać, żebym dodawała go na podstawie jednorazowo rzuconej i niepodpartej żadnymi argumentami opinii niezarejestrowanego w serwisie anonima.
Mam nadzieję, że to wyjaśnia wszelkie wątpliwości związane zarówno z moderacją jednozdaniowych komentarzy, jak i zgłaszaniem poprawek do bazy.
Nie, chociaż wiele jej nie brakuje. To któraś z recenzji Melmothii, bodajże czy nie Sengoku Basara? Nie pamiętam, ale w każdym razie któraś jej.
Avellana
11.08.2011 09:18 Re: Bardzom ciekawy za co usunięto mój komentarz ?
Komentarz do recenzji "Umisho"
Krótkie wyjaśnienie: komentarz został usunięty za wulgaryzm w temacie. Wyłącznie od dobrej woli moderacji zależy, czy komentarze zawierające wulgaryzmy będą edytować, czy też kasować w całości – mają do tego prawo. Gdyby krytyka była wyrażona w takiej formie, jak w pierwszym akapicie powyższego komentarza (mało uprzejmej, ale niewulgarnej), komentarz nie zostałby usunięty.
Komentarz do recenzji "Dororon Enma-kun Meeramera"
Polecam lekturę przynajmniej drugiego akapitu recenzji. Można się z niego dowiedzieć m.in., że Demon Prince Enma czyli Kikoushi Enma jest oparte na innej mandze tego samego autora, wykorzystującej te same postaci, co Dororon Enma‑kun...
Avellana
6.07.2011 15:55 Re: Słowo do recenzji vol. 2.
Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2.0"
W zasadzie miałam się nie wtrącać, ale… Oceny, jak zawsze, pełnią rolę służebną i drugorzędną wobec samego tekstu recenzji. Ta akurat nie jest szczególnie długa, pozwolę sobie jednak zacytować dwa kluczowe fragmenty:
Zegarmistrz napisał(a):
Czegokolwiek nie mówić by o Ghost in the Shell, trzeba przyznać, że pierwsza wersja filmu robiła wrażenie.
oraz
Zegarmistrz napisał(a):
Pytanie brzmi, po co oglądać tego typu „dzieło”, skoro można zdecydować się na starszą i przy tym o wiele lepiej wykonaną oryginalną wersję? Moim zdaniem mija się to z celem. Stąd więc taka, a nie inna ocena.
Od razu uprzedzam, że na dalszą dyskusję w tym momencie całkiem po prostu nie mam czasu: jeśli komuś naprawdę zależy, możemy wrócić do tej kwestii mniej więcej w połowie sierpnia (a może we wrześniu – nie obiecuję). Mogę jednak zaręczyć, że publikowane w portalu Tanuki recenzje zostały uznane za odpowiednie zarówno pod względem formalnym, jak i merytorycznym.
Nie byłoby – to jest wyjaśnione i ma znaczenie dla fabuły. Za to owszem, pozostałe postaci też lekko osłupiały po przeprowadzeniu prostego działania arytmetycznego.
Teoria o moim „zarobieniu” jest niestety całkowicie prawdziwa, dlatego zwykle nie odpowiadam w komentarzach, o ile nie są stawiane konkretne zarzuty pod adresem moich tekstów. W tym przypadku problem polega na tym, że nawet jeśli uznam prawdziwość postawionego w pierwszym komentarzu w tym wątku zarzutu, to po prostu nie widzę w tym niczego złego i raczej nie zobaczę… W bardzo dużym uproszczeniu oznaczałoby to, że czytelników można podzielić z grubsza na dwie kategorie:
1. „Niepodatnych na wpływy”, którym moja opinia nie jest potrzebna, ponieważ mają własną – takie osoby będą oceniać i wartościować oglądane anime (czy też wszelkie inne dobra kultury) kierując się wyłącznie własnym nieuprzedzonym osądem i to, co piszę, nie ma na nie wpływu.
2. „Podatnych na wpływy”, którzy w swoich ocenach i odbiorze anime (oraz innych dóbr kultury) kierują się cudzymi opiniami – skoro się już i tak mają czymś kierować, nie widzę absolutnie niczego złego w tym, że pokierują się moją opinią dotyczącą pozycji, którą uważam za wartościową.
Mam nadzieję, że w tym momencie dostatecznie uzasadniłam swoje stanowisko… Jakby co, zapraszam któregoś wieczora na IRC, tam zwykle jestem nieco przytomniejsza i bardziej rozmowna.
Ta „recenzja” (zdecydowanie stara i za krótka, żebym obecnie mogła ją za pełnoprawną recenzję uznać) w pełni oddaje moją opinię na temat tego anime. Jeśli zaś chodzi o „manipulowanie” czytelnika: nie uważam, żeby w równaniu w górę było cokolwiek złego.
Ja jednak pozwolę sobie pozostać przy mojej opinii i moim stylu. Są tytuły, które docenić mogą tylko osoby mające „coś” sensownego między uszami i nie, ludzie nie są pod tym względem równi. Nawet jeśli rozum uchodzi za najsprawiedliwiej rozdzieloną rzecz na świecie: nikt nie uważa, że go dostał za mało.
Bardzo nie miałam ochoty tego robić, ale sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli. Przypominam, że byłeś, jesteś i będziesz w tym portalu persona non grata. Niezależnie od tego, ilu nicków używasz, Twoje wypowiedzi są dostatecznie charakterystyczne, żeby je zidentyfikować. Przyznaję, że ostatnio stonowałeś swoje wypowiedzi, a nasza moderacja zaczęła na nie patrzeć przez palce, ale najwyraźniej okazało się to błędem. Stanowczo proszę o zaprzestanie zamieszczania dalszych komentarzy zarówno pod tą recenzją, jak i pod innymi. Przypominam także, że każde nowo utworzone przez Ciebie konto zostanie zbanowane.
Avellana
26.05.2011 21:52 Re: HANAZAWA Kana... a nie Kanazawa Hana XD
Komentarz do recenzji "Fractale"
Poprawione, dziękujemy!
Avellana
22.05.2011 19:50 Re: będą przyjmowane tylko opisy ?
Komentarz do recenzji "Ore no Imouto ga Konna ni Kawaii Wake ga Nai"
Recenzja jest pisana na podstawie tego, co jest dostępne w tej chwili – czyli czternastu odcinków. Prawdę mówiąc, zastanawiałam się nad tym, ale doszłam do wniosku, że nie widzę większego sensu w czekaniu na ostatnie odcinki specjalne – z oczywistych powodów nie mogę dokładniej przeanalizować ich treści w recenzji (spoilery, te sprawy), a tak czy inaczej nie zmieniają one specjalnie mojej oceny końcowej i opinii o serii.
Re: ?
Re: Gamer2002 - Genialna recenzja...
Re: oceny czytelników
Od razu dodam, żeby nie było wątpliwości – nie planujemy niczego zmieniać w przypadku komentarzy. Użytkownicy niezalogowani nadal będą mogli swobodnie komentować anime i mangi.
Re: Per-so-na!
Re: Kicz i nudota
Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, jednakże staramy się zadbać o to, żeby były one choćby w minimalnym stopniu przydatne dla innych użytkowników. „Nie podoba mi się” jest uprawnioną opinią, ale nie mówi absolutnie niczego. Nie mówi, czy nie podobało się, bo jest za mało śmieszne, czy może właśnie za śmieszne, albo też – nie podobało się, bo bohaterka jest tsundere, a ja takich nie cierpię. Ponieważ „jednozdaniówki” mają tendencję do przyciągania się i mnożenia, staramy się trzymać ich ilość w komentarzach na minimalnym poziomie.
Przyznam, że nie odebrałam powyższego komentarza jako zgłoszenia do Redakcji konieczności dodania wyróżnika, chociaż akurat tego rodzaju komentarze bardzo cenimy, bo pomagają utrzymać porządek w bazie. Problem polega na tym, że tu TAKŻE potrzebne jest uzasadnienie. Jeśli współpracująca z nami od lat recenzentka nie dała tego wyróżnika i nie zgłosił takiego wyróżnika także nikt z grona redakcji i osób bliżej z nią związanych, to trudno oczekiwać, żebym dodawała go na podstawie jednorazowo rzuconej i niepodpartej żadnymi argumentami opinii niezarejestrowanego w serwisie anonima.
Mam nadzieję, że to wyjaśnia wszelkie wątpliwości związane zarówno z moderacją jednozdaniowych komentarzy, jak i zgłaszaniem poprawek do bazy.
Re: Nazwa anime
Re: tl;dr
Re: Bardzom ciekawy za co usunięto mój komentarz ?
Re: Błąd w recenzji
Re: Hmm... bardzo logiczne:D
Edit: nie, żebym nie uprzedzała… Dalsze kontynuowanie dyskusji będzie po prostu usuwane.
Re: Kikoushi Enma.?
Re: Słowo do recenzji vol. 2.
oraz
Od razu uprzedzam, że na dalszą dyskusję w tym momencie całkiem po prostu nie mam czasu: jeśli komuś naprawdę zależy, możemy wrócić do tej kwestii mniej więcej w połowie sierpnia (a może we wrześniu – nie obiecuję). Mogę jednak zaręczyć, że publikowane w portalu Tanuki recenzje zostały uznane za odpowiednie zarówno pod względem formalnym, jak i merytorycznym.
Re: Powprawka
Re: Ojciec?
Re: Opinia dla znawcow
1. „Niepodatnych na wpływy”, którym moja opinia nie jest potrzebna, ponieważ mają własną – takie osoby będą oceniać i wartościować oglądane anime (czy też wszelkie inne dobra kultury) kierując się wyłącznie własnym nieuprzedzonym osądem i to, co piszę, nie ma na nie wpływu.
2. „Podatnych na wpływy”, którzy w swoich ocenach i odbiorze anime (oraz innych dóbr kultury) kierują się cudzymi opiniami – skoro się już i tak mają czymś kierować, nie widzę absolutnie niczego złego w tym, że pokierują się moją opinią dotyczącą pozycji, którą uważam za wartościową.
Mam nadzieję, że w tym momencie dostatecznie uzasadniłam swoje stanowisko… Jakby co, zapraszam któregoś wieczora na IRC, tam zwykle jestem nieco przytomniejsza i bardziej rozmowna.
Re: Opinia dla znawcow
Re: Opinia dla znawcow
Re: HANAZAWA Kana... a nie Kanazawa Hana XD
Re: będą przyjmowane tylko opisy ?
Re: ??
Re: Bueech!