Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

hakman4

  • Avatar
    A
    hakman4 9.07.2017 18:00
    Lalala~~
    Komentarz do recenzji "Flying Witch"
    Nie zaprzeczanie ta seria zasługuje na dobre noty. Mimo powolnej akcji, ogląda się dość przyjemnie bez przymusu. Seria utrzymana jest w klimacie spokojnej sielanki na wiejskiej posiadłości. Jest pokazany od frontu jak wygląda świat magii. Jednak to nie jest na tyle aby zapełnić nim każdy epizod. Jesteśmy tylko z tą magią zapoznawani przez twórców, jako część kompozycji w tym sielankowym nastroju jaki nam zaserwowano.
    Muzyka też miła w odbiorze. Takie 8/10. :)
  • Avatar
    A
    hakman4 12.04.2017 16:59
    Nastepne proszę...
    Komentarz do recenzji "Alice to Zouroku"
    Nawet nie obejrzałem 10 minut. Nudnie zaczynająca się opowieść.Wspomniana, okropna grafika CG. Jak ujrzałem scenę z tym samochodem powiedziałem sobie stanowcze „nie!”.
  • Avatar
    A
    hakman4 15.01.2017 14:51
    Komentarz do recenzji "Youjo Senki"
    Dla mnie to może być faworyt sezonu obok Ano no Exorcisty i Gintamy.
  • Avatar
    A
    hakman4 4.08.2016 10:07
    Komentarz do recenzji "Taboo-Tattoo"
    Idam dalej tym gorzej. Fabularnie pogmatwali i te graficzne kwiatki to wiele mówi. Chyba zawygórowaną ocenę dałęm dla tej produkcji.
  • Avatar
    A
    hakman4 19.07.2016 01:35
    Ah...
    Komentarz do recenzji "Bakemono no Ko"
    Jestem zachwycony seansem!
    Jak nie często spotyka się film, gdzie świetnie jest poprowadzne losy bohatera. Jego uczucia, relacje i inne sytuacje miedzy postaciami przestawionymi w filmie bez żadnych zgrzytów.
    Polecam!
  • Avatar
    A
    hakman4 11.07.2016 01:17
    Komentarz do recenzji "Kyousougiga [2013]"
    Szalone i mocno pokręcone! A wręcz dobre! Mała seria o walczeniu o to co jest nam bliskie, nawet jeśli to jest alternatywny świat stworziny przez mnicha.
    Polecam. Ideał to nie jest,ale dobra pozycja.
  • Avatar
    A
    hakman4 3.07.2016 23:21
    Komentarz do recenzji "Monogatari Series: Second Season"
    Fajnie , fajnie pociągnięta kontynuacja. Jednak pod koniec ciężkostrawna dla mnie część z Kaiki. Była nudna. Może dla tego moja motywacja do obejrzenia „Hanamonogatari” spadła do zera.
  • Avatar
    hakman4 3.07.2016 16:07
    Re: Moje oczy...
    Komentarz do recenzji "Berserk [2016]"
    A przynam,że tym nie wiedziałem. To jednak jakiaś odpowiedzialność Liden`a jest, ponieważ ktoś zlecił zrobienie tej animacji. Już za samo wybranie wykonawcy powinno się obwinić. A wykonawców tej animacji komputerowej za luźne podejście do pracy nad tym projektem.
  • Avatar
    A
    hakman4 3.07.2016 01:56
    Moje oczy...
    Komentarz do recenzji "Berserk [2016]"
    Na wieść o animowaniu całego „Berserka” byłem niezmiernie ucieszony. Jednak spadła ten entuzjazm jak dowiedziało się o animacji komputerowej poprzez trailer promujacy serię.

    Widząc wysyp negatywnych komętarzy na temat grafiki i ogólnie stworzenia zastanawiło mnie czy w ogóle oglądać. Tak było w przypadku DBS, gdzie spaprano po całości i uznałem,że podziwianie(a nie oglądanie) przygód Goku napisanch na kolanie z kiepską grafiką nie ma sensu.

    W tym przupadku, że tak określe:pojechano po całośi,po bandzie. Wiadomo,że od kilku lat prawie wszytkie anime tworzy się już komputerowo, co pozwala na szybszą produkcję serii. Jednak wcisanie na siłę animacji komputerowych lub ich mieszanie wg mnie zakłuca taki estetyczny ład. Grafika komputerowa w tym odcinku nie została w ogóle dobrze zrobiona aby była jakaś płyność w wykonywaniu czynności.Też próba odwzorowania stylu Miury, przez co mam wrażenia jak bym oglądam miejscami animacje „drzeworytu z średiowiecza” z tymi dziwnymi cieniami.
    Co dziwne Studio 4°C wyonało 3 filmy z Golden Arc, opierając na animacji komuterowej i wypadło to świetnie, więc tu winowajcą jest wykonawca,czyli Linden Films. Zany razczej z anime o średnich notach.
    Grafika to jedno,a rozłożenie scen to drogie. Tu też rzuca się w oczy. Masakra…Nawet Pluc nie jest zabawny ja spotyka Gutsa. ;_; Za sztucznie wygląda. Jak bym widział animacje do gry…
    Dochodzi do walki, gdzie pownno być tylko ekscytacja się sceną pewną wartiej akcji i krwi. A tu jakoś nie ma tego. Muzyka nie tworzy tego klimatu, a animacja tym bardziej. I rzeczywiście odłos miecza, raczej daje wrażenia akby był pusty w środku. Chciano podkreślić jaki super. No nie wyszło. xD
    Muzyka nie pasuje mi tu w ogóle. Chyba w ciemno wybierali wykonawców.
    Jak na razie radził bym mocno zastanowić czy warto zabijać czas oglądając serię obnarzaącą brak profesjonalizmu studia.
  • Avatar
    hakman4 3.07.2016 01:07
    Re: Argh....
    Komentarz do recenzji "Berserk [2016]"
    Zmiana intra a tyle zmienia :D.
  • Avatar
    hakman4 29.06.2016 00:46
    Po zakończeniu...
    Komentarz do recenzji "Mirai Nikki"
    Zastanawiam się,kto wpada na takie ciekawe pomysły na fabułę. W tym wypadku mamy połączenie „Efektu motyla” z jakimś kiepskiim melodramatem, granym przez żenującego bohatera. Raz bawi się w obrońce słabszych, potem pod wpływem Yuno zabija innych. Tak słabego bohatera dawno nie widziałem.
    Po serii zabijania się, akcji i podchodów. Przechodzimy na koniec do olepanego motywu z wielu filmów s­‑f podróży w czasoprzestrzeni. W tym wypadku chciano dobrze. A odebrałem średnio i więcej motania było w tym „kolte fabularnym”,niż trzeba.
    Tu podkreślę fakt zabójstw jakich pełno było w serii. Yuno dźga ogoś, a Yuki nie przeżywa tego aż, że pada na kolana i nie chce zbliżać do oprawczyni. Przyjmuje ze spokojem. Już mówi to,że Yuki ma skrzywioną psychikę i to mocno. W ogóle bohaterowie zabijają bez ukrywania,że tak nie chcą.
    Jeszcze jest motyw chorej miłości miedzy Yuki a Yuno. Salkerka i jej ofiara razem. Słodkie? Na pewno, ponieważ na serio przeradza się w miłość.I ja jako widz zastanawiam się, w którym momęcie w anime przegięto na prawde, bo zliczyć trudno wszytiego.
    Co do Deusa. Starasznie w tym wypadku uczlowieczyli jego postać. Ma dużo z człowieka i jest słabszy. Już samo to,że umiera mówi samo przez siebie. Urywa przed swoim sługą,który sam narzuca swoje zasady gry…To jest lekka przesada. Wiem,że japończycy mają lekie podejście do swych bóstw, ale jakieś granice są.
    Jak Deus chciał skasować Akise to te obronił się wpisem w swym kotatniku. Gdzie ta cała boskość…
    Bohater staje się bozią i wszyscy jesteśmy szcześliwi. Nie! Musi wpis w jego pamiętniku zmienić i mamy kontynuację…Mózg roz****ny. xD
    Co do kreski. Ogólnie w mandze okładki przykuwaja uwagę i chce się kupić i czytać.I od tej strony nie zawodzi się czytelnik. Gorzej jest z anime, gdzie postacie robiące za tło są często narysowane na szybko i koszmarnie słabo. Takie 5/10 .
    Muzyka w tym wypadku średnio pasowuje w moje gusta. Też dla mnie pierwszy opening na siłe był wciskany.Lepiej z drugim openingiem, który wpasowywał się w klimat tej serii.

    Powiem tak. Jak ktoś uważa tą serię za arcydzieło lub za coś badzo dobrego to jest mega ignorantem. Tu są takie babole fabularne i oklepane momętami pomysły.

    Ja daje takie 5/10. I dalej oglądać nie zmuszajcie. Mangi czytać też nie zamierzam.
  • Avatar
    A
    hakman4 15.05.2016 23:03
    Komentarz do recenzji "Mirai Nikki"
    Podchodzę do tej serii tak sceptycznie,że powątpiewam czy obejrzę do końca,ale zobaczy się. Pierwszy odcinek mam za sobą. Ogólnie serię znam od dłuższego czasu. Wstępnie oznajmiłem się z początkiem mangi. I były dwa podejścia. Za pierwszym razem i drugiem też odrzuciłem z powodu absurdu jakim jest Deus Ex Machina. Jak dla mnie istota boska nie powinna ingerować w sprawy ludzkie, a tym bardziej tworzyć jakieś gry majace jakiś ukryty cel. Wtajemniczanie grupy ludzi do gry, udostępnianie swych boskich możliowści jakim jest widzenie przyszłości (w tym wypadku w komórkach) jest naciągane i to mocno. Mówi tylko jak ludzkie jest te „bóstwo”,że od tak zaczął kontaktować się z ludźmi. I gwarantowana nagroda. Ładnie brzmi – „tron boga”. Ok!Jednak ten Deus nie pójdzie na emeryturę, nie rozpłynie się w powietrzu. Możliwe,że wygrany będzie marionetką tego boga, który przed tem pozabija innych aby to zdobyć. Przypomina to coś i to bardzo ? Wiele typowych serii gdzie w toczącej się grze stawiano na szali życie wybranych ludzi. Dodano tu tylko siły nadprzyrodzone, które mają dać tej „originalności” (xD) i zaciekawić czytelników/widzów. Kreska jest miła w odbiorze. Przyznam,że pod względem estetycznym kusi aby kupić tomik,ale po za poznaniu się z fabułą podziękuję sobie. Dwadzieścia złotych wiecej w portfelu. Przyznam,że ładnie i przejrzyście zrobili wersje animowaną. Jak na razie te 6/10.
  • Avatar
    A
    hakman4 10.05.2016 22:17
    Pozytywnie
    Komentarz do recenzji "Gekkan Shoujo Nozaki-kun"
    Sądząc na podstawie szablonów,że wyjdzie znów nudny, nie zbyt zjadliwa seria o miłostkach szkolnych, a w tle będzie tworzenie mangi. W sumie jest,ale jest ciekawie. Dobry humor, bez jakiś szaleństw,ale na poziomie. Dochodzi do paringów i cichego podkochiwanie się aż do końca serii. Co nie przeszkadza w oglądaniu, a bardziej nakłania do oglądania z razji na stosunek jaki mają bohaterowie między sobą. Sam Nozaki z swym tworzeniem jest dobrym tłem dla całej historii. Jak dla mnie lekka i dobra seria miłosna.
    Grafika – zwyczajna, lekkie , ciepłe barwy raczej nastawiajace pozytywizmem widza. Tylko muzyka jakoś dla mnie nie była mocną stroną tej serii,ale to mały szkopuł.
    Jak dla mnie 8/10!
  • Avatar
    A
    hakman4 27.03.2016 19:11
    Koniec drugiej serii
    Komentarz do recenzji "Fairy Tail [2014]"
    Wraz z 102 odcinkiem kończy się druga seria Fairy Tail.
    Anime fajne,mające swoje specyficzne elementy lecz nie będące tytułem „z wyższej półki” z gatunku shounen jak One Piece.
    Ciekawy jestem jak długo będzie trzeba czekać na kontynuację.
  • Avatar
    hakman4 2.03.2016 21:14
    Re: Przeciwnie...
    Komentarz do recenzji "Ajin"
    odczuwam*
  • Avatar
    A
    hakman4 2.03.2016 21:13
    Przeciwnie...
    Komentarz do recenzji "Ajin"
    Oprócz grafiki,która nie daje zaciekawia z racji na wrażenie lekkiej „sztuczności”. To dalsze pociągniecie fabuły w kolejnych odcinkach był jak dla mnie nudny. Inny fakt taki,że gatunkowo zalicza się do seinena. Dobrze, można stworzyć dobry seinen jak Ikigami,gdzie ładnie wplatano uczucia ludzi i to co się działo w kraju, którym działa się akacja. W przypadku Ajina to mamy też wmieszanie się państwa w kontrolę nad sytuacją oraz nad jednostkami posiadające supermocne. I w tym momencie brakuje mi sensacji lub wizualnej zachęty,która zaciekawi. Mimo innego spojrzenia na moce bohaterów jako Ajin`ów to nie czuwam chęci na kontynuowanie owej serii.
  • Avatar
    A
    hakman4 3.02.2016 23:56
    Komentarz do recenzji "Gintama°"
    Chyba tak poważnie w Gintamie to chyba nie było dłużej niże w jednym odcinku ...Chyba to dobrze. Robi się ciekawie!
  • Avatar
    hakman4 1.02.2016 22:04
    Re: Pierwsze wrażenie
    Komentarz do recenzji "Durarara!!x2 Ketsu"
    Proponuję przeczytać opis akcji co się dzieje, jeśli już pogubiłeś się :P. Muzyka trzyma poziom i nie jest rażąca.
  • Avatar
    hakman4 19.01.2016 17:02
    Re: Coś nowego
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Znaju trochę tą twórczość,ale wolę ONE jako scenarzystę. :3 Mimo, że z czasem poprawia mu się kreska :P.
  • Avatar
    A
    hakman4 18.01.2016 23:42
    Coś nowego
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Pierwsza styczność z OPM była w wersji mangowej. I polecam w pierw zapoznać się czy to z właśnie wydawaną przez JPF wersją papierową czy skanami. Zawsze robi dobre wrażenie i ma się porównanie co jest lepsze.;)
    Wprowadzanie znanych szablonów ułudnie wzorowanych na na amerykańskich. Jednak jak nie patrzeć w Japonii jest znana z serii „Super Sentai” takich jak znany wszystkim „Power Rangers” . Nie ma tam wyśmiewania z racji jak wrogowie są pokonywani tak łatwo. Jest to mylnie interpretowane.
    Seria pokazuje jak inna jest jako shounen. Bohater nie rozwija się w trakcie serii, on już szuka równego sobie, niszcząc coraz to silniejszych przeciwników niczym zabicie muchy. Inną rzeczą jest fakt,że fabuła jest na pozór prosta. Niby wszytko obraca się wokół tego jedneg „pierdykniecia” piąchą bohatera, dzierżący niesamowitą moc.Niby z czasem świat przedstawiony się rozwija zwiększa się liczba bohaterów,ale dalej są jako tło opowieści.A największą jak dla mnie zagadką jest siła Saitamy. Podane było jak Siatama ćwiczył,ale na serio to tylko tyle? Musiało być coś więcej,że posiadać tak wielką siłę.

    Jak dla mnie jedna z serii, którą warto znać.Widać prostota fabularna może być też atutem.


  • Avatar
    A
    hakman4 18.01.2016 21:55
    Była sobie seria...
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball Super"
    Pewna seria mające szanse na bycie pewnym przebojem, tylko trzeba było dobrze połączyć fakty i dać więcej „sensu” oraz estetyki. Stała się tylko „spoiwem”. Kreujemy tylko dwóch największych herosów DB a reszta zostaje na uboczu. Miejscami jest dużo wszystkiego powciskane jakby z litości jakby „szkoda ich to wspomni się przelotnie,że jeszcze dobrze się mają i odznaczą swoje istnienie w sadze”. Tak wg mnie było wciśnięciem Pilafa i jego ekipy.
    Chyba największa porażka była kiedy doszło do starcia z Frezerem. Mała walka i wszyscy pokonani(szczególnie Gohan)i czekali na Goku i Vegetę. Jakby tylko oni byli jako pełnoetatowi wojownicy są zdolni do walki.To jedno. Co innego jest kreowanie „boskości” Goku. Przechodzenie z SS3 na jeszcze wyższy poziom na „boski” jest lekko naciągany. Niby pokaz, przecież takie wytryski mocy są fajne i ludzie lubią power up`y itd, ale żeby miało twz. „ręce i nogi”.
    Oglądając odc. 24, widząc złotego Frezera, po 4 miesiącach treningu. Serio? Może twórca serii doszedł do wniosku, że jako samorodny talent dojdzie to takiego poziomu,że Goku na poziomie SSG będzie ledwo dawał mu rady.Tu odczuwam duże nie domówienie w tej kwestii.
    Inną sprawą jest kreska. Chyba gorszą widziałem w „Naruto Shippuuden” w walce między Pain`em a samym Naruto. Tam był pokaz porażki twórców chcących swoją ekspresją pokazać,że tak będzie najlepiej. Wyszło inaczej i poddawanie scen zwolnieniu czasami nie jest dobre.W przypadku DBS tu tworzący zapomnieli w momencie tworzenia o tym jak w ogóle rysować. I już lepiej wyglądają parodie openingów Naruciaka ręcznie tworzone i animowane. xD
    Muzyka wpada w ucho i to jest plus.

    Na dzień dzisiejszy nie mam ochoty oglądać dalej tej serii. Kończę na 24 odcinku nie żałując.
  • Avatar
    A
    hakman4 13.12.2015 12:13
    Szału nie ma...
    Komentarz do recenzji "Kurokami: The Animation"
    Tytuł kojarzyłem od dawna i w końcu zabrałem się za animowaną wersję. Przyznam,że wstęp jest mgliście przedstawiony. Bohaterowie jak i fabuła przedstawiana po trochu widzowi.Sam system Doppleliner`a jest sam w sobie jak dla mnie mało wiarygodny. Jedna osoba ujrzy sobowtóra i przez to musi umrzeć z przyczyn losowych. I tu jest dla mnie tzw. „zgrzyt” w fabule. Przypomina mi się film „Tylko Jeden”. Jednak w tym filmie było dążenie antagonisty do bycia wręcz bogiem przez zabijania swych sobowtórów w innych czasoprzestrzeniach. W „Kurokami” jest to bardziej pogmatwane. Masz jakieś złe klany i mototsumitam, które muszą walczyć ze sobą. A gdzie ten główny cel jaki jest zazwyczaj w shounenach ? Gdzieś po drodze dowiadujesz się więcej,ale i tak nie za wiele aby mieć klarowny obraz.
    Występowanie mototsumitam jako strażników jest sensowne. Jednak dochodząc do 7 odc. wyciągam wniosek,że gdzieś się gubi fabuła i skupia się na walkach jak to było wspomniane przez kolegów poniżej. Najbardziej mnie rozbawiała scena „synchro”. Salior Moon miała lepsze bajery w czasie przemiany! Tu widać,że nie wymyślono lepszego pomysłu na połączenie sił bohaterów w walce.
    Muzyka nie powala i tu przyznam rację,że nie była dobrze dobierana.

    Jak dla mnie na razie 5/10
  • Avatar
    A
    hakman4 1.10.2014 23:18
    1 odcinek wystarczy
    Komentarz do recenzji "Kore wa Zombie Desuka?"
    Mimo uśmiechu po obejrzeniu 1 odcinka. Jest to tak głupie do bólu,że emanuje.
    Jedno co mogę wytknąć po obejrzeniu to jest samo to,że bohater jest zombie. Może bycie zombiakiem jednak to może nie w tym wypadku straszydło z gnijącym ciałem ,ale jak się rozpoławia to nie możliwe jest aby się zrastał :O .Tak tylko mogą istoty o zdolności regeneracji lub interwencji istoty o takich mocach. Tak, więc mocno zaciągana seria mająca łączyć różne gatunki anime. Dodajmy pseudo zombiaka , czarodziejkę i inne cuda, plus szkolne życie (bo bohater uczęszcza do szkoły) . I wychodzi nam nisz masz mający zwołać przed ekrany tłumy.
    Jak kogoś nie razi w oczy takie innowacje to polecam ;). A ja poszukam coś nowego. :P
  • Avatar
    A
    hakman4 21.09.2014 11:31
    Ad. 3
    Komentarz do recenzji "Kuroshitsuji: Book of Circus"
    Po komercyjnym sezonie 2, będącym masą czegoś co nie powinno pojawić na światło światło. Jednak światowa ekscytacja nastolatek głodnych yaoi sprawiła za pewne stworzenie tworu, który do części owo był drudny do zrozumienia i przełknięcia, a potem miało się jakby deja vu. xD
    Mamy trzecie podejście do tego tytułu. I powrót do odtwarzania wierności do pierwowzoru. Dziesięć odcinków z ładną oprawą będące tylko odtworzeniem jednego Arku. Mogli już pociągnąć dalej , nie patrząc czy manga wychodzi na bieżąco. Zapewne stworzono tą serie dla fanek złaknionych ideału piękna jakim jest Ciel i Sebastian. Taki ochłap w postaci tych dziesięciu odcinków. Anime dobrze zrobione,ale lepiej czytać mangę z powodu (już trzeciej) przerwy w przenoszeniu na ekran tej serii.
    Na pewno jest to seria zrobiona dla fanów, wiec wielkiego szału by nie zrobiła. To idzie na minus. Jednak audio i wizja jest w sam raz i oddaje klimat jaki był w pierwszej serii. Tu jest plus. ;)
    Ocena 7,5/10
  • hakman4 15.09.2014 17:33:56 - komentarz usunięto