Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Ancietejka

  • Avatar
    Ancietejka 17.02.2021 15:36
    Re: Sk8 i... kasa zgadzać się musi.
    Komentarz do recenzji "SK∞"
    Ej, niby dlaczego postać Adama miałaby odstraszyć od seansu? Toć to jedna z gwiazd serii! :D Można nie lubić takich kreacji, nie można jednak zaprzeczyć, że wzbudza spore emocje, zwłaszcza że nie wiadomo, jakie konkretne plany ma co do Langi. No i ten głos Takehito Koyasu… Zresztą, wszyscy seiyuu zostali idealnie dobrani do swoich ról.

    Co zaś do…

    Natomiast przedstawienie Sk8 jako tylko fanserwis dla fudziosi – może odstraszyć sporą część widowni, której to nie interesuje.


    Ogólnie uważam traktowanie tego anime jedynie w kategorii pożywki dla fudziosi za bardzo krzywdzące. Seria ma znacznie więcej do zaoferowania – po prostu to bardzo dobra produkcja dla każdego, kto lubi sportówki. Jak ktoś ogląda to głównie dla ładnych chłopięcych buzi, to spoko, nikt mu nie zabrania, ale proszę nie wmawiać, że każdy oglądający sportówki tak robi. :D (ostatnie nie do ciebie, Anonimowa)
  • Avatar
    Ancietejka 10.02.2021 12:33
    Komentarz do recenzji "Great Pretender"
    Brakuje sytuacji, w których jak w życiu, coś się nie udaje i trzeba improwizować.


    Chwila, przecież były w serii takie sytuacje. Protagonistom nie wszystko przychodziło ot tak i musieli się sporo narobić, by załatwić kolejnego oszusta. Inna sprawa, że czasem sami siebie zaskakiwali jak w trzeciej historii. A że ogólnie byli bardzo dobrze zorganizowani i pomysłowi, nic dziwnego, że koniec końców zawsze im się udawało – nie uważam, by miało to oznaczać naiwność fabuły.
  • Avatar
    Ancietejka 8.02.2021 10:24
    Re: Odcinek 1
    Komentarz do recenzji "Horimiya"
    No ja właśnie porzuciłam po drugim (ovki nie widziałam). Po takim hajpie, jaki ma ta seria (głównie ze względu na popularny pierwowzór), spodziewałam się czegoś dużo lepszego i ciekawszego, a tu dostaję anime zwyczajnie nudne i nieudolnie próbujące być zabawne, co w większości przypadków mu się nie udaje (bardziej się czułam zażenowana niektórymi scenami niż rozbawiona). Hori jest irytująca, Miyamura ujdzie, choć i on nie jest jakoś świetnie wykreowaną postacią. O chemii między nimi trudno mi mówić po zaledwie dwóch odcinkach, ale skoro tylko tyle wytrzymałam, to znaczy, że nie była tak dobra, by zatrzymać mnie przy serii. Nieco odrzuciła mnie też kreska, jest dla mnie, hm, nie wiem, jak to nazwać… wstrętna to za mocne słowo, no, ogólnie niezbyt dobrze mi się patrzyło na postaci (może poza Izumim).
  • Avatar
    A
    Ancietejka 6.02.2021 21:06
    po pięciu odcinkach
    Komentarz do recenzji "SK∞"
    Jakie to jest dobre… Nawet jeśli jazda nie do końca realistycznie pokazana i momentami przesadzona, to i tak dzięki świetnej animacji i muzyce super się ogląda. Przede wszystkim jednak główną robotę robią bohaterowie. Uwielbiam patrzeć na przyjaźń Rekiego i Langi, cudowni z nich chłopcy i fajnie się wspierający. Miya jest milusi, Joe i Cherry, wiadomo, cieszą kobiece oczy i co rusz dostarczają powodu do uśmiechu (zresztą, jak cała seria), a i Shadow powoli zyskuje w moich oczach po raczej nieprzyjemnym początku. No a Adam… Powiedzieć, że to dziwak, to zdecydowanie za mało powiedzieć.

    Oby anime nie zaliczyło poważnego spadku jakości, a przede wszystkim nie przestało dawać takiej radochy i wywoływać tylu emocji jak obecnie!
  • Avatar
    Ancietejka 7.01.2021 20:22
    Re: do recenzji
    Komentarz do recenzji "Ikebukuro West Gate Park"
    Wiesz, może i nie zarejestrowałaś faktu występowania innych utworów kończących odcinki (jak coś, nie były ani lepsze, ani gorsze od tego głównego), ale wypadałoby dla samego pisania recenzji się doinformować (MAL pomoże) i potem nie pisać, jakoby był tylko jeden ending, bo to mylenie czytelnika, żeby nie powiedzieć dobitniej. Pomijam fakt, że twoja odpowiedź na moje zwrócenie uwagi jest zwyczajnie bardzo niegrzeczna.
  • Avatar
    A R
    Ancietejka 7.01.2021 13:50
    do recenzji
    Komentarz do recenzji "Ikebukuro West Gate Park"
    a ending, mimo ogólnie sympatycznego brzmienia, to już kołysanka pełną gębą.


    rozumiem, że chodzi o ten występujący najczęściej, bo ogólnie są trzy endingi :D

    Z recenzją w wielu miejscach się, cóż, nie zgadzam, znaczy mam inne zdanie, jak np. w przypadku braku charyzmy u Makoto i że tak naprawdę nic nie robi, bo inni robią za niego – nie, zdecydowanie nie. Nie rozwijam, bo chcę napisać swój tekst, więc nie będę się powtarzać. Ogólnie jednak powiem, że bardzo chciałabym, by bohaterowie z innych serii mieli przynajmniej w połowie tyle charyzmy co Makoto, King czy Kyouichi. No ale fajnie to pokazuje, jak różnie można oceniać te same postacie. Popieram natomiast, że konfrontacja gangów zakończyła się niesatysfakcjonująco – sama śmieję się, że  kliknij: ukryte  (na wszelki wypadek dam to w spoiler).
  • Avatar
    Ancietejka 13.11.2020 14:59
    Re: 6
    Komentarz do recenzji "Kuma Kuma Kuma Bear"
    Golden Kamui masz, to jest najlepsza komedia, znaczy można się nieźle pośmiać. :D Tonikaku Kawaii też jest milusie.

    Odnoszę wrażenie, że cały ten sezon w przynajmniej 90% jest taki trochę dla młodszej widowni…


    Czy ja wiem…
  • Avatar
    A
    Ancietejka 9.10.2020 10:23
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Akudama Drive"
    Cudowna, szalona jazda. Dla mnie, jak na razie, największe pozytywne zaskoczenie sezonu. Jest lekko, szybko (ale bez wrażenia zbyt pędzącej akcji), z humorem i fajną ekipą. Do tego świetne graficznie i animacyjnie, muzyka też daje radę. Niech to takie zostanie do końca. :D
  • Avatar
    A
    Ancietejka 6.10.2020 22:39
    Komentarz do recenzji "Ikebukuro West Gate Park"
    Pierwszy odcinek powiedziałabym, że „letni”, prawdziwa akcja powinna zacząć się od następnego. Nie pasuje mi głos Takashiego, nie na tyle jednak, by mi przeszkadzało w seansie. Fajny główny bohater (Takashi też zapowiada się na ciekawego, choć i tak najbardziej czekam na czerwonowłosego, heh) i znakomity opening od razu wpadający w ucho. Czuję się bardzo zainteresowana, zresztą jestem już od dawna.
  • Avatar
    Ancietejka 6.10.2020 10:04
    Komentarz do recenzji "Domestic na Kanojo"
    Tak, masz rację. W tekście, który przesłałam do sprawdzenia, zamiast „adaptacji” było „wykonanie” albo „realizacja” (nie mam teraz dostępu do recenzji). Niezbyt podobała mi się ta zmiana, ale myślałam, że redakcja wie, co robi… Oczywiście nie porównuję tu anime do mangi, bo tej nie znam.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 5.10.2020 11:39
    Komentarz do recenzji "Yuukoku no Moriarty"
    Po pierwszym odcinku nawet ciekawe. Podoba mi się koncept, klimat i że to jest całkowicie poważne – mam nadzieję, że w następnych odcinkach nie wyskoczą jakieś głupie żarciki czy super­‑deformed.
  • Avatar
    Ancietejka 5.10.2020 09:08
    Re: Recenzja ?
    Komentarz do recenzji "Domestic na Kanojo"
    Slova, zdradzę ci sekret – każdy może mieć inne zdanie :D (tak, recenzent też). Mnie z tych dwóch anime dużo gorzej oglądało się Domestic. Więcej się tłumaczyć nie będę, do obu serii macie moje recenzje.
  • Avatar
    Ancietejka 4.10.2020 15:03
    Re: Recenzja ?
    Komentarz do recenzji "Domestic na Kanojo"
    Dzięki za obronę, Zomomo, ale uwierz – nie warto. Cokolwiek się powie, niektórzy zawsze będą wiedzieć swoje i widzieć specjalne działanie w recenzjach, choć tak naprawdę coś im się po… wydaje. :)

    PS Trzeba się w końcu zabrać za pisanie recenzji do drugiego sezonu Fruits Basket :D
  • Avatar
    Ancietejka 27.09.2020 15:59
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkowników Zomomo i Saber
    Komentarz do recenzji "Yahari Ore no Seishun Love Come wa Machigatte Iru. Kan"
    Trzecie rozwiązanie najlepsze. :D
  • Avatar
    A
    Ancietejka 25.09.2020 19:59
    Komentarz do recenzji "Yahari Ore no Seishun Love Come wa Machigatte Iru. Kan"
    Ech… jednak wolałam Hachimana z pierwszego sezonu – ogólnie wszystko tam było lepsze, a przynajmniej ciekawsze. 5/10
  • Avatar
    A
    Ancietejka 30.08.2020 11:12
    po ośmiu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Yahari Ore no Seishun Love Come wa Machigatte Iru. Kan"
    Jaki ten sezon jest słaby… Już drugi czasami przewijałam, ale ten wieje nudą, nieciekawą dramą  kliknij: ukryte , co najwyżej średnimi dialogami, a do tego zdarzają się też takie kwiatki jak  kliknij: ukryte  (rozumiem, że to miało być zabawne…). Główna trójka dawno straciła pazur i wątek między nimi stał się taki, że tylko przewracać oczami, a ci fajni bohaterowie poboczni (Komachi, Saki, Saika czy Shizuka) pojawiają się zbyt rzadko. A, i Iroha mnie drażni i nie jestem w stanie polubić tej postaci, no ale to już mój problem.

    Pierwszy sezon mi się bardzo podobał, drugi już wyraźnie mniej, a ten to chyba ocenię na 4/10. O ile dotrwam do końca.
  • Avatar
    Ancietejka 30.08.2020 10:51
    Re: skaza
    Komentarz do recenzji "Appare Ranman!"
    Mam inne zdanie na temat tego wątku, znaczy nie widzę nigdzie, by był absurdalny czy bez sensu (gorsze się zdarzają, choć oczywiście nie jest to argument). Bohater przeżył niewątpliwą tragedię, ba, był przy tym, nic dziwnego więc,  kliknij: ukryte 

    Ja z początku, gdy pierwszy raz była pokazana scena  kliknij: ukryte , myślałam, że trauma będzie polegała na strachu przed bronią palną  kliknij: ukryte  i to dla mnie byłoby ciekawsze, nie czepiam się jednak tego, co ostatecznie dostałam. Jest jak najbardziej sensowne, a czy wszystkich przekona, to już inna sprawa.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 29.08.2020 12:37
    po siedmiu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Fugou Keiji: Balance:Unlimited"
    Siódmy odcinek sprawił, że ponownie zaczęłam wierzyć w tę serię po średnich poprzednich epizodach, przy których nie było nawet widać, czy twórcy mają jakiś pomysł na fabułę. Teraz jednak w końcu wszedł jakiś wątek przewodni i mam nadzieję, że już go pociągną do końca, a przynajmniej, że nie wrócą do formuły „jeden odcinek­‑jedna sprawa”.

    Co do konkretnie siódmego odcinka – bardzo dobrze patrzyło mi się na część retrospekcyjną, aż nabrałam ochoty na obejrzenie zwykłego, nieprzekombinowanego kryminału. Druga połowa też była w porządku. Naprawdę byłam mocno zaskoczona poziomem, bo już miałam porzucić serię. Tylko szkoda, że tak późno.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 29.08.2020 12:22
    po 9 odcinku
    Komentarz do recenzji "Appare Ranman!"
    Muszę przyznać, że lepiej niż na wątek wyścigu patrzy mi się na „leniwe” sceny z bohaterami – wszyscy bez wyjątku są cudni i nieważne, w jakich duetach/grupach pojawiają się na ekranie, mnie się cieszy gęba. Dobra, jeśli miałabym wybrać najlepszą parę, to Dylan­‑TJ wygrywa. :D Inna sprawa, że komediowe (czy przynajmniej lekkie) momenty wychodzą serii świetnie, tak więc nawet niewiele wnoszący dziewiąty odcinek oglądałam z przyjemnością. Pod względem akcji bywa przewidująco (np. sprawa z Gilem), co mi jednak specjalnie nie przeszkadza.
  • Avatar
    Ancietejka 29.08.2020 11:16
    Re: Perełka prima sort :)
    Komentarz do recenzji "Hinamatsuri"
    Wszystko wskazuje, że pomimo opóźnienia drugi sezon się ukaże i doczekamy się kontynuacji niedokończonych wątków Mao i Kei, już nie mogę się doczekać :)


    Jakieś linki, newsy? Bo nigdzie nie widzę konkretnych informacji, że drugi sezon jest chociażby w poważnych planach. Do tego manga się zakończyła, a to też zmniejsza szansę na animowaną kontynuację. Oczywiście byłoby świetnie, gdybyś się nie mylił, bo seria jest cudna, na razie jednak ciężko mi wierzyć w twoje słowa (wolałabym nie robić sobie nadziei :D ).
  • Avatar
    Ancietejka 25.08.2020 05:59
    Komentarz do recenzji "Yesterday o Utatte"
    Nie sądziłam, że ktoś weźmie na poważnie moje stwierdzenie o facetach. :D Leżę…
    Nie, dwie osoby to nie jest wiele, sorry, dla mnie wyolbrzymiacie, bo wam się bohater nie podoba i myślicie w kategorii, że jak dla Was jest kiepski, to dla innych też musi być. To tak nie działa…
  • Avatar
    Ancietejka 24.08.2020 13:37
    Komentarz do recenzji "Yesterday o Utatte"
    Co do pierwszego stwierdzenia w spoilerze – jakie, kurde, duże zainteresowanie? Dwie­‑trzy kobiety to dużo? Mną też kiedyś interesowało się dwóch facetów, czy mogę więc stwierdzić, że mam powodzenie wśród mężczyzn? Bardzo duża nadintepretacja, która osobie, która anime nie widziała, daje fałszywy obraz bohatera. Co do beznadziejności – cóż, dla ciebie jest beznadziejny, dla mnie np. nie i potrafię uwierzyć, że komuś może się spodobać – i nie, nie muszę dostawać konkretnych powodów zauroczenia.

    A, i seria ani przez chwilę nie szła w kierunku komedii. Taniego romansidła też nie, nie ten adres. :)
  • Avatar
    A
    Ancietejka 13.07.2020 22:23
    Komentarz do recenzji "No Guns Life [2020]"
    Pierwszy odcinek w porządku, ani specjalnie nie porywał, ani nie odrzucał. Może dzięki intrygującej postaci Victora ta część będzie ciekawsza niż dość średnia pierwsza.

    Za to piosenki przewodnie świetne, zwłaszcza ending – z każdym kolejnym odsłuchaniem podoba mi się coraz bardziej.
  • Avatar
    A
    Ancietejka 5.07.2020 20:44
    Komentarz do recenzji "Nakitai Watashi wa Neko o Kaburu"
    Bardzo dobry film. Przede wszystkim przeuroczy, oglądałam z niewymuszonym uśmiechem od początku do końca. Ot, idealny seans na leniwy, letni dzień. Świetnie wypadło połączenie okruchów życia, romansu i elementów magicznych, w którym nie zabrakło też miejsca na tajemniczy, niekiedy wręcz psychodeliczny (nie wiem, czy dobre słowo) klimat, dzięki czemu udało się twórcom uniknąć miałkiej historii. Bo owszem, ta to nic oryginalnego, ale tak podana, w takim wykonaniu (o grafice nie ma co pisać, jest prześliczna) jak najbardziej może się podobać, ponadto porusza ważne tematy jak  kliknij: ukryte 
    Siłą filmu są również bohaterowie. Kento wypada z nich najsłabiej, ale nie znaczy, że źle – w sumie najbardziej przeszkadzało mi w nim jego nijaki projekt postaci, już bardziej wyróżniali się jego koledzy z klasy, no ale to szczegół. Miyo za to wspaniała w każdej postaci. Bardzo sympatyczna, bezpośrednia i urocza, na szczęście bez przesady, a do tego ze świetną seiyuu. Miło widzieć bohaterkę, która na widok chłopaka, w którym się podkochuje, nie oblewa się rumieńcem i nie ucieka jak najdalej. W żadnym momencie seansu nie odebrałam jej zachowania jako nachalnego czy niesmacznego – jest parę „momentów”, ale krótkich i zdecydowanie w tonie humorystycznym; twórcy nie przekroczyli granicy dobrego smaku. Poza nimi mamy wielkiego, tajemniczego kocura i szereg różnorodnych postaci pobocznych, dobrze odgrywających swoje role.

    Warto zerknąć!
  • Avatar
    A
    Ancietejka 4.07.2020 13:28
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai Ni no Shou"
    Cudny pierwszy odcinek! Co tam, że nic nie wnosi do fabuły, skoro się świetnie ogląda i parska co chwila ze śmiechu (tak, niemal w całości jest on bardzo zabawny, zwłaszcza druga połowa – zresztą, już pierwszy sezon pokazał, że pod względem strony komediowej Strażacy bardzo dobrze sobie radzą). Oczywiście czekam na wprowadzenie nowych wątków i postaci, ale nie narzekam na taki początek.

    Opening mocno średni muzycznie (choć miło usłyszeć Aimer), za to ending sympatyczny.