Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Red Garden

  • pozeracz_syfu 6.09.2014 12:14:43 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    szulinio 23.02.2013 15:05
    Do tej serii się długo zabierałem ale po jej skończeniu stwierdzam, że warto było choć fakt trochę można było więcej wyciągnąć z pomysłu na ten tytuł. Zaczynając od fabuły no właśnie ten wątek gł. był niezły acz trochę niedopracowany. Za to ta powiedzmy sfera obyczajowa wyszła wg mnie bardzo dobrze, te relacje bohaterek z rodziną, przyjaciółmi czy w końcu między nimi samymi były takie naturalne i akurat ten aspekt tej serii mi się podobał. Co do bohaterek właśnie to zarówno ci pierwszoplanowi jaki i pozostali są ciekawi, ich zachowania i motywacje są wiarygodne. Jeśli chodzi o gł. bohaterki to każda na swój sposób jest interesująca. Co do wykonania, to kreska jest wg mnie bardzo dobra szczególnie projekty postaci. Jeśli chodzi zaś o muzyke to raczej nie zwróciłem na nią większej uwagi acz nie było najgorzej i kilka utworów kojarze. Podsumowując wg mnie to seria warta obejrzenia fakt wątek gł. mógł być bardziej dopieszczony ale i tak wyszedł nieźle.
  • Avatar
    A
    hitsujin 10.05.2012 19:02
    Baśń z pogranicza życia i śmierci...
    Baśń – właśnie takie określenie nasuwało mi się na myśl w trakcie oglądania. Prawdziwa baśń, co z tego, że rozgrywa się we współczesnej Ameryce. Wreszcie nie  kliknij: ukryte  – oczywiście, to też występuje, ale jako pochodna od starej, dobrej  kliknij: ukryte . Rozwój fabuły przywodzi na myśl Romea i Julię - kliknij: ukryte rzeczywiście, ich motywacja absolutnie w niczym nie jest szlachetniejsza od motywacji „złych”. Ale z drugiej strony, czy musi? Sam podział na „jasną” i „ciemną” stronę nie wydaje się tu właściwy – i właśnie to w tym wszystkim jest najlepsze. Bohaterkom po prostu zdarzyło się znaleźć po tej stronie barykady, to wszystko.

    Rozpisałam się, ale chyba dość mętnie i mało zrozumiale. Gdybym miała jeszcze coś dodać, sposób rozwoju akcji w serii nieodmiennie kojarzy mi się z nakładającymi się na siebie licznymi kołami, czy też – elementami przeciwstawnymi: życie­‑śmierć, przetrwanie duchowe­‑fizyczne, kobiecość­‑męskość, zwierzęcość­‑człowieczeństwo, rodzeństwa o dużej różnicy wieku(Herve i Anna a Lula i JC)... przykłady można by mnożyć, a każde z powyższych otwiera osobne pole do analizy i łamania głowy.

    Tak że zdecydowanie polecam – Red Garden potrafi zafascynować, przede wszystkim jako piękna, poetycka baśń. Co z tego, że współczesna.
  • Avatar
    A
    TraveltotheMoon 29.11.2011 21:14
    cudowne anime. Naprawdę bardzo mi się podobało. Dużego plusa daję za grafikę, jest inna , bardziej prawdziwa, postacie nie są idealne, co mi się bardzo podoba. Z bohaterek moją ulubioną jest chyba Kate­‑za jej opanowanie w krytycznych sytuacjach i zdrowy rozsądek i Rachel­‑za zadziorność. Muzyka też ok, jednak wydaje mi się że opening i ending nie pasują do tej serii. Minusy to przede wszystkim nie wyjaśnienie paru spraw, np. w jaki sposób je wskrzesili,jak zareagowali bliscy na to że ich juz nie ma, dlaczego Hervey je zabił,co bylo nei tak z matką Rachel itd.
    Jednak mimo minusów ,seria ląduje w ulubionych za dużą dawkę przeróżnych emocji (odcinek 21 to zdecydowanie wyciskacz łez) , realne życia bohaterek , nie ulepszone, takie jakie wielu z nas ma na co dzień .
    9/10
  • Avatar
    A
    Kari 30.07.2010 17:33
    Nie wiem czemu ale zaciekawił mnie tytuł tego anime i dlatego zdecydowałam się je obejrzeć. Nie każdy polubi wygląd postaci jednak mi się podobały, wolę bardziej realistyczną kreskę. Grafika i muzyka na wysokim poziomie. Nie każdemu się spodoba ale jak najbardziej zachęcam i polecam seans
  • Avatar
    A
    Enevi 18.06.2008 23:16
    magia motyli
    Drugim tytułem, do którego przymierzałam się równie długo jak do Red Garden, było Touka Gettan, jednak przy tym drugim odpadłam po 4 odcinkach, a Ogród połknęłam w całości dzisiaj. Pierwsze spotkanie z tym wytworem GONZO miało miejsce bodajże w zeszłym roku i z miejsca zaszufladkowałam to anime po pierwszym odcinku. Pierwsze skojarzenia: oczywiście Gantz i automatyczne odrzucenie, bo tamta seria na mojej czarnej liście. Ale do rzeczy.
    Zachęcona recenzją i nowszym Kure­‑nai postanowiłam w końcu obejrzeć RG.
    Pierwszą rzeczą jaką rzuca się w oczy jest naprawdę ładna i dopracowana grafika, zwłaszcza projekty postaci. Są bardzo charakterystyczne i szczegółowe, co naprawdę bardzo cenię w anime. Muzyka wtapia się w tło, jednak udało mi się wyłowić naprawdę ładne instrumentalne utwory. Piosenki jakoś szczególnie mnie nie zachwyciły, ale mogą być.
    Postacie przekonały mnie do siebie naprawdę szybko. Niektóre z nich ciężko polubić, ale zachowują się racjonalnie (biorąc pod uwagę okoliczności). Sympatię na pewno wzbudziła we mnie Kate i mimo wszystko Herve. Twórcy jak to twórcy są złośliwi i oczywiście  kliknij: ukryte  Angst angstem, ale trochę umiaru proszę…
    Fabuła…Sprawa dyskusyjna. O ile rzeczywiście wątki poboczne trzymają poziom jeśli nie bardzo dobry to przynajmniej porządny to oś historii jaką jest  kliknij: ukryte  pozostawia pewien niesmak i sporo niedopowiedzeń, ale sam pomysł był całkiem całkiem.

    W tym tytule jest coś, co zdecydowanie przyciąga i przez jakiś czas nie pozwala się oderwać. Może nie będzie to jedno z moich ulubionych anime, ale na pewno takie, które zapamiętam. Chyba trzeba będzie od teraz uważać na motyle, bo mogą zwiastować coś niedobrego… :)