Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Angel's Feather

  • Avatar
    A
    Neko 22.08.2013 20:47
    Pisze „yaoi” ponieważ anime na podstawie gry BL i oczywiście zrąbali ._.
  • Avatar
    A
    Elvalantanalasa 5.02.2013 12:18
    Obiecanki-cacanki
    No i gdzie to stado przystojniaczków? Ja tam widzę stadko co najwyżej chłoptasiów… poza tym, brak fabuły (chyba że sięga tak nisko, że pod dnem można szukać) i sensownego tła postaci. W dodatku masa „migawek” dająca fanatyczkom możliwość dosłownego zawieszenia oka – tylko nie wiem na czym :/
  • Avatar
    A
    podkladek0713 5.08.2012 14:21
    właśnie dlaczego pisze że to yaoi? dobra jest jakaś miłość do przyjaciela ale no bez przesady:D tak samo jak w antique barkery ;D ale pomijając ten fakt anime fajne. zaeciekwił mnie wątek z tym królestwem szkoda że tylko 2odc i nie wiemy jak się skończy ;(
  • Avatar
    A
    Mayew 19.12.2011 19:52
    eee
    Matko jakie to bylo nuuudne. Jeszcze nigdy mi sie tak nie ciagnelo „yaoi”. tego sie nawet nie da shouen­‑ai zreszta nazwac =.=
  • Avatar
    A
    MiMii2p999 17.06.2011 03:20
    Dziwne
    Pierwszy raz widzę tak beznadziejne anime ... Jedyne co im w miarę wyszło to końcówka która powinna być początkiem, reszta jest do bani ! Jestem załamana to była strata czasu nic dobrego w tym niema wszystko jest pomieszane i nie wiadomo o co chodzi do tego nienaturalne ... Jedno słowo : TRAGEDIA!
  • Avatar
    A
    Pazuzu 28.09.2010 23:36
    Fanserwiśny artbook
    Oglądając to anime, cały czas miałam wrażenie, że oglądam artbook wypełniony po brzegi fanserwisem. I to fanserwiśnym fanserwisem. Aż się prosi o zrobienie listy i odhaczanie:
    - mokry bisz – jest
    - długowłosy mokry bisz – jest
    - długowłosy, mokry, ranny bisz – jest
    - bisz w mundurku szkolnym – jest
    - bisz w rozchełstanym mundurku szkolnym – jest
    - bisz od kobiety różniący się tylko zawartością spodni – jest
    - płaczący bisz, od kobiety różniący się tylko zawartością spodni – jest
    - bisz mutant – jest
    - molestujący innego bisza bisz mutant – jest
    - bisz na tle krzyży – jest
    - długowłosy bisz na tle krzyży – jest
    - długowłosy, poraniony bisz na tle krzyży – jest
    etc.
    Oczywiście nie wymieniłam wariantów: mroczny bisz, niebezpieczny bisz, cierpiący bisz (kilka wersji), skrzydlaty bisz (też kilka podpunktów), krótkowłosy bisz i tajemniczy bisz. Brakowało mi tylko bisza z „dziewczyną taką jak ty”, ale to nie ten gatunek.
    I co z tego wynika? Że gdzieś w tym natłoku biszów w wariantach do piszczenia, zachwycania się i odhaczania, zabrakło fabuły. Zabrakło też teł, ale kto się tym w artbookach przejmuje? Zwłaszcza, że ten brak rekompensują seyiuu, dość skutecznie rozpraszając uwagę pięknymi głosami… Choć akurat chyba żaden z nich nie umie śpiewać (co boleśnie słuchać w openingu), a i dialogi są raczej słabe.

    Jak łatwo wywnioskować – nie polecam, już lepiej kupić sobie normalnego artbooka. Fanserwiśniejszy, lepiej narysowany i ładnie wygląda na półce. A najważniejsze – nie udaje filmu.
    3/10
  • Avatar
    A
    Tanuka 15.08.2010 22:10
    kiepskie >.<"
    Noh…kreska może i jest ładna ale fabuła raczej denna, osobiście nie przydzieliłabym tego Anime do Shounen­‑ai a już tym bardziej nie do Yaoi! Yaoistka siedząca już długo w swoim fachu na tą Anime machneła by ręką, dla tego ja też tak uczyniłam… strata czasu. :<
  • Avatar
    A
    scifisensei 6.07.2009 12:05
    Yhh...
    No cóż, obejrzałam i nie wywołało we mnie silniejszych emocji. Poszukując ciekawych tytułów (wiadomo z jakiego rodzaju xd) często trafiałam na ten właśnie. Dodatkowo zachęciła mnie kreska- nie jakaś wybitna, ale nie wyglądała jak wyjęta z lat 90' (jeszcze cierpię po 'Level C' xd). Widząc stadko biszów mogłam spodziewać się wiele, jednak nie spodziewałam się nagle pojawiających przepaści, molestującego ofiary pseudo­‑spiderman'a i praktycznie kompletnego braku yaoi w anime, które jest w taką właśnie kategorię wciskane. Muzyki nie pamiętam, czyli nie mogła być dobra (ale tragiczna też nie, skoro nie odcisnęła piętna na moim życiu). Może to wina płytkiej fabuły-> mojego braku koncentracji, ale zajęło mi dużo czasu zorientowanie się, który bizon jest którym. Sceny 'akcji' wprawiły mnie w konsternację poziomem tandetności (że niby kumpel atakuje kumpla, a za chwilę kumpel brata kumpla atakuje brata kumpla, po czym ratuje go przed sobą, wyznaje miłość, kaszle dramatycznie i umiera…*ponownie wpada w konsternację*). Kiepskie zakończenie (bardziej otwarte widziałam tylko w 'Yami no Matsuei, gdzie też mnie wkurzyło xd). Tak więc, kilku przystojniaków, w tym jeden w stylu shota, mroczny dyrektor z burzą włosów i obmacujący uczniów nauczyciel nie są czymś, co może mnie przekonać do tego w sumie godzinnego anime. Przekonał mnie do siebie jedynie Kai, ale i to niezbyt wiele. Ograniczyłam się do krótkiego 'słodziak' podczas jego wywodów o byciu samotnym biednym, jednak nadal przystojnym (tu sama sobie dopowiedziałam) młodzieńcem. Jednak warto obejrzeć i samemu wyrobić sobie opinię, w końcu gusta są różne.
  • Avatar
    A
    Varii 23.06.2009 19:25
    Dzwine
    Powiem krotko… to bylło dziwne. Tak krótkie ze mało co załapałam a… eh. po prostu brak slow. gdyby popracować nad tym anime troche dłużej wyszło by świetne wręcz boskie i tylko by je oglądać. Dwa odcinki a dzieje sie tyle naraz po czym konczy sie jakby tu powiedziec. w srodku! wlasnie.. w srodku sie konczy to dziwne. Anime wciagnelo mnie gdyz chcialam wiedziec dokladnie o co chodzi ale z tego ciezko wywnioskowac a lepiej wogole tego nie robic gdyz <bynajmniej mi> zrobilo sie dziwnie na sercu i poczulam sie jakbym nie obejzala najwazniejszych odcinkow a ich tak na prawde nie ma… Wiec podsumowywujac baaardzo dziwne i niedokonczone -.-"
  • Avatar
    A
    Gabby 20.12.2008 14:31
    Po pierwsze;
    piosenka faktycznie im sie nie udała….
    po drugie;
    ja bardzo sie ciesze płytką fabołą…
    poplostu siadam przed monitorem i moge sie nawet wyłączyc i wiedziec za chwile o co chodzi…^^
    po trzecie;
    troszke za krutkie- to fakt….
    po czwarte;
    no mi tam ise podobało i mieli szekszaste skrzydełka ^^
    niom..
    ogulnie podobało mi sie ^^
  • Avatar
    A
    Luspea 7.12.2008 11:11
    Za mało
    Zapowiadało się ciekawie, jednak potencjał nie został wykorzystany. Dwa odcinki to jednak zdecydowanie za mało, żeby wyszło z tego coś dobrego. Myślę, że gdyby bardziej rozwineli to anime, to mogłoby być naprawde dobre.
  • Avatar
    A
    Nanami 15.08.2008 17:05
    Nahaha, dobre :)
    A ja myślę, że wy po prostu nie dostrzegłyście GUEMBI tego cudownego anime! Dzięki płytkiej fabule (a raczej jej braku) nie trzeba było w ogóle nadwerężać szarych komórek. Trzeba też przyznać, że rysowanie piórek i skrzydełek wyszło rysownikom cudowne! A te białe i czarne skrzydełka, cóż za subtelna symbolika. Wątki yaoi trzeba wybaczyć głównym bohaterom, w końcu ktoś bardzo mądry posłał ich do wyłącznie męskiej szkoły, więc co tu począć? A na dodatek padał deszczyk, więc MY wiemy o co chodziło tak naprawdę! Dzięki płynnej animacji typu stop­‑klatka mamy okazję częściej podziwiać piękne (o gustach się nie dyskutuje) facjaty stadka bizonów (patrz poprzedni nawias). Muzyka jaka była – nie pamiętam – ale to znaczy, że musiała być całkiem dobra, gdyż suma sumarum nie zasnęłam przy sesji tego wybitnego dzieua. Już nie wspominając o piszczącym różowym loli­‑shocie, który zabijał… a przepraszam, zachwycał swoim „I co my teraz zrobimy?”. Dodać do tego skonsensowanie w aż całe 2 odcinki i mamy wybitna perełke! I na koniec mała uwaga: przy jego oglądaniu NIE oglądać grupowo i NIE dawać się ponieść zbiorowej głupawce (kurka, czemu ja tak mało z tego anime w ogóle pamiętam…? to przez Was, złe jenoty!)
  • Avatar
    A
    animare 14.08.2008 21:46
    barachło
    Chociaż produkcje pod znaczkiem shonen­‑ai uwielbiam, o tym powiem tylko jedno – never more!
    Sięgnęłam po nie tylko i wyłącznie z tego względu, że miało przyklejoną etykietkę produkcji prze mnie lubianych a tu… wielki chłam, dno i metr mułu oraz inne stwierdzenia pasujące do określenia tego „dziełka”.
    Kreska niby ładna, ale jak się jej nie widzi, fabuła, zaraz zaraz jaka fabuła? Śmiać mi się chciało, kiedy to Shou <czy jak mu tam było> mówi Kaiowi ze jest jego bratem <w założeniu chyba bliźniakiem, co oznacza, że wyglądają tak samo> a nikt nawet tego nie zauważył.

    Jakby nie patrzeć to oglądać tą produkcję skończyłam niespełna 10 minut temu i się zastanawiam o czym wogóle było? W pamięć nie zapadło mi wogóle <może to i lepiej, po co zaśmiecać głowę taka tandetą?>.

    Co do recenzji- doskonała, dokładnie opisuje to anime, a raczej jego braki, bo jak na mój gust to plusów nie miało żadnych. Oby więcej się nie natknąć na tego typu barachło.
  • Avatar
    A
    Lillithu 23.06.2008 20:57
    sic!
    Co można powiedzieć o Angel's Feather? Zero fabuły, zero akcji, zero przyjemności z oglądania, nawalenie bezsensownych wątków (które się nie porozwiązywały, a nie zapowiada się coś na kolejne odcinki), wstawki s­‑ai tak ubogie, że aż mi się żal ich zrobiło. Poza tym: miałam ochotę wydłubać Shou oczy kijem do kendo, oskalpować Kai'a jak najboleśniej i wsadzić Anri'emu ten pożal się boże flet w d… za te jego „nandenandenande??”, choć zwykle lubię zniewieściałych bohaterów w okularach. Do łez śmiałam się, gdy Shou robił Nagi'emu wykład o przyjaźni, a w tle leciała przejmująca muzyczka w stylu „dumdumdumdum”. Mało tego; pojawiające się nagle potwory (oczywiście natychmiast pokonywane przez magical bish­‑boys) i tematy wyświechtane jak stara szmata przedstawione w całkowicie nieatrakcyjny sposób. Nawet nie pamiętam imion wszystkich bohaterów. Kreska w sumie ładna, ale uboga. W grę nie grałam, ale mam nadzieję, że jest lepsza. Innymi słowy; jako zapalona yaoistka która dała się zwieść stadku bishonenów na obrazkach, całkowicie zgadzam się z recenzją i produkcjom bez fabuły mówię stanowcze i kategoryczne: nie.
  • Avatar
    A
    lic 9.06.2008 21:35
    na złość
    Przeżyję braki w dopracowaniu strony wizualnej i zgrzyty w fabule, ale tego, że mojego ulubionego bohatera pokazali w ostatnich sekundach drugiego OVA i tego, że zwlekają z wypuszczeniem trzeciego to już nie wybacze. To woła o pomstę do niebaXD
  • Avatar
    A
    Stefania 31.05.2008 14:43
    opinia Stefani
    Właściwie co mogę powiedzieć o anime to o tym, że jest żenujące i tyle.Zero płynności, prawa przyczynowo­‑skutkowe olane doszczętnie, ograne do bólu sytuacje, niedopracowane postacie, nielogiczność, brak wyjaśnienia i zgłębienia większości wątków, w tym jeden urwany(dyrektor i jego pomocnik), chciałoby się powiedzieć, wszystko z d… wzięte, wybacznie mi dosadność. Charaktery niektórych postaci to obraza nawet dla najbardziej zniewieściałych mężczyzn. Przy okularniku nawet Haku z Naruto jest szczytem męskości ;p
    Co do kreski to osobiście nie przepadam- ładnie prezentują się oryginalne arty autorki, ale przeniesione w konwencję anime tracą na wszystkim. Animacja nędzna, mnóstwo nieruchomych kadrów, robionych chyba po to by oszczędzić kasę. Szkoda tej godziny z życia na to anime.
  • Avatar
    A
    Dahlia 30.05.2008 15:33
    2/10
    Dobre dla kogoś kto szuka stada bishi ;] ... Fabuła leży… IMO jedynym gorszym yaoicem było Kirepapa…
  • Avatar
    A
    Nadine 28.05.2008 17:14
    ...
    Jak dla mnie to jest bardzo słabe anime. Oglądałam niedawno i bardzo, ale to bardzo mocno się rozczarowałam. Yaoi i shounen­‑ai ubóstwiam, ale to, co prezentowało sobą Angel's Feather dobiło mnie kompletnie…
    Te dwie części mogłabym zaakceptować jedynie jako wstęp do czegoś większego.
    Całkowicie zgadzam się z recenzją, nic dodać, nic ująć.
  • Avatar
    A
    Enevi 27.05.2008 21:28
    dawno temu w odległej galaktyce...
    ...gdy Enevi polowała na każdą pozycję ze znaczkiem „yaoi” zwykle kończyło się tal jak w przypadku Angle's Feather. A mianowicie; rozwijamy wątki i jak wspomniała Moshi spędzamy z hal na zimę stado bezmózgich bishów, którzy zachowują się właśnie jak owce, którym zabrakło zarówno pasterza jak i psa… Dorwałam się do tego od razu jak tylko się pojawiło, więc nie pamiętam wszystkie dokładnie, jednak coś utkwiło mi w pamięci. Coś się zaczęło i przeniosło się gdzie indziej, gdzieś poza granice ludzkiego rozumowania (niczym świat snów w epoce romantyzmu, niedostępny dla zwykłych ludzi) i zniknęło z horyzontu. „Marność nad marnościami, wszystko marność!” czyli Kohelet miał rację. Marnie wyszło, a szkoda.
  • Avatar
    A
    sasqatch 27.05.2008 18:31
    tu fanka xD.
    Fanka tego typu produkcji, która zgadza się z poprzedniczką, iż w tym nie chodzi tylko o walory estetyczne. Chociaż są bardzo ważne… to jednak bez fabuły jest ciężko. Jednoodcinkowe yaoie też zwykle fabuły mają niedużo (xD), ale nie próbują jej upchać na siłe jak to jest w Angel's Feather. Tam jest tyle postaci, tyle wątków, że (prawie) nic z tego nie pamiętam. A dobre yaoi, to yaoi, którego nie da się zapomnieć xD. Niemniej jednak grafika jest śliczna. Heh, co z tego jak reszta nie trzyma się kupy. Szkoda.
  • Avatar
    A
    ursa 27.05.2008 17:57
    zasadniczo jestem fanką... ;) mimo to!
    zasadniczo jestem „fanką tego typu produkcji”, do czego już się chyba na tanuki przyznałam, więc nie będę się wstydzić ;] mimo to animka mnie nie powaliła, chyba że ogromem odczutego rozczarowania, ponieważ „fankom tego typu produkcji” nie zawsze wystarcza widok rozchełstanych vel mokrych biszonenów… ja na przykład lubię w „tego typu produkcjach” fabułę i jakichś sensownych oraz prawdopodobnych psychologicznie, albo chociaż zabawnych bohaterów ;] ale ad res. piszę tylko, żeby powiedzieć, że to bardzo dobra recenzja, i całkowicie się z nią zgadzam; wierzcie w nią, fanki tego typu produkcji! może ciąg dalszy anime, którego z punktu widzenia fabuły – no w końcu jakaś fabuła tam była, choć zaplątana i bez sensu – zdecydownie brakuje, coś by zmienił (oglądałabym, a co, podziwiać tam zdecydownie było kogo, zwłaszcza te otoczone mroczną aurą zboczone typy ;), ale póki co walory estetyczne to jedyne, co może zaoferować Anielskie pióro…