Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 9/10 grafika: 8/10
fabuła: 8/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 15 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,20

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 264
Średnia: 7,03
σ=1,87

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (IKa)

Wylosuj ponownieTop 10

Tajemnica Przeszłości

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1995
Czas trwania: 52×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Fushigi Yuugi
  • Mysterious Play
  • ふしぎ遊戯
zrzutka

Przeciętna nastolatka zagubiona w bajkowym świecie, w otoczeniu wyjątkowo przystojnych bishounenów – oto Fushigi Yuugi, czyli 100 procent shoujo w shoujo.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Piętnastoletnia Miaka Yuuki, dzięki książce znalezionej w bibliotece, trafia wraz ze swoją przyjaciółką Yui do innej rzeczywistości – Królestwa Kounan, pełnego niebezpieczeństw świata, przypominającego starożytne Chiny. Już w pierwszym momencie dziewczęta zostają zaatakowane przez handlarzy ludźmi, jednak z opresji ratuje je osiemnastolatek o imieniu Tamahome. Nie, tu jeszcze nie zaczyna się romantyczny wątek. W zamian za pomoc chłopak oczekuje pieniędzy, a gdy ich nie dostaje, niewzruszony odchodzi, zostawiając bohaterki same na pustyni. Zaraz po nim znika Yui, przez co Miaka zostaje sama w zupełnie nieznanym jej miejscu i czasie.

Fanki shoujo będą zachwycone – przede wszystkim seria nasycona jest licznymi wątkami romantycznymi – skomplikowany wielokąt miłosny na pewno żadnej nie zawiedzie, akcja jest do końca nieprzewidywalna i trzyma w napięciu do ostatniego odcinka. Pierwsza połowa utrzymana została w bardziej komediowym klimacie, druga staje się bardziej dramatyczna (momentami może nawet trochę za bardzo), jednak nie na tyle, by przerwać seans.

Miaka jest konwencjonalną bohaterką shoujo – nie jest ani piękna, ani szczególnie bystra. Delikatna, naiwna, momentami odważna, wyjątkowo żarłoczna. Tu nic nikogo nie zaskoczy, ale czy nie jest to nieodłączny element tego typu serii? Autorka nie podjęła próby urealnienia czy nadania silnego charakteru głównej bohaterce, co moim zdaniem jej się ceni – nie mamy wrażenia, że bohaterka cierpi na schizofrenię, bo w końcu raz jest słodką i uroczą anielicą, po czym nagle ujawniają się ciemne strony jej natury, które logicznie wykluczają się z jej poprzednimi zachowaniami. Bardzo trudno jest dobrze przedstawić skomplikowany charakter postaci – Yuu Watase skupiła się raczej na podkreśleniu charakteru otaczających Miakę panów – co jest dość ciekawym zabiegiem – z przeciętną bohaterką w końcu dużo łatwiej się utożsamiać.

Przyjemną atmosferę zawdzięczamy głównie przystojnym wojownikom, w szczególności narcystycznemu cesarzowi Hotohoriemu, Nuriko czy magikowi Chichiriemu. W całej serii nie było postaci, która jakoś wybitnie denerwowała czy „namawiała” swoim zachowaniem do zmiany repertuaru. Niektóre wprawdzie wydają się trochę bez wyrazu, jednak w żaden sposób to nie przeszkadza – w końcu natłok indywidualności też mógłby być męczący. Bohaterowie nie są „źli” bez powodu – ich postawa czy okrucieństwo można częściowo usprawiedliwić po zapoznaniu się dokładniej z ich złymi życiowymi doświadczeniami, dzięki czemu pozostają ludzcy.

Muzyka jest sympatyczna, tak jak cały serial. Pasuje, choć szczególnie się nie wybija. Mnie do gustu bardzo przypadł opening, czyli Itooshii Hito no Tame ni, śpiewany przez Akemi Satou. W pamięć zapada również zabawny ending. Kreska jak na połowę lat dziewięćdziesiątych (i jak na tego typu serię) jest moim zdaniem bardzo przyzwoita – bishouneni naprawdę są przystojni, nie ma specjalnie charakterystycznych, często uciążliwych cech (typu nosy w Vision of Escaflowne), kolory nie są zbyt pstrokate. Postaci nie wyglądają tak samo – nawet gdyby panowie mieli taki sam kolor włosów, to z pewnością można byłoby ich odróżnić.

Seria dostępna jest także z angielskim dubbingiem, który zazwyczaj jest irytujący. W tym przypadku było jednak inaczej. Jednego z głównych bohaterów, Tamahome, gra obdarzony cudownym głosem kanadyjski aktor David Hayter (znany jako głos Solida Snake'a w popularnej grze Metal Gear Solid) i to głównie dzięki niemu dubbing uznaję za naprawdę udany.

Uważam, że Fushigi Yuugi w swojej kategorii jest jednym z najlepszych anime. Oczywiście nie porównuję go do poważnych, artystycznych serii, jednak wydaje mi się, że założeniem autorki nie było stworzenie arcydzieła kinematografii. Traktowane z przymrużeniem oka jest naprawdę zabawne i urocze. Zdecydowanie polecam wszystkim miłośniczkom shoujo, szukającym poruszającej, patetycznej historii miłosnej, utrzymanej w komediowym klimacie.

yuzuyu, 5 października 2009

Recenzje alternatywne

  • Ka_tka - 3 czerwca 2004
    Ocena: 5/10

    Czy na pozór zwykła książka może całkowicie zmienić życie dwóch nastolatek? Co czeka je w magicznym świecie, do którego się przenoszą? I najważniejsze – czy ich przyjaźń przetrwa ciężką próbę, na jaką zostanie wystawiona? więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Pierrot
Autor: Yuu Watase
Projekt: Hideyuki Motohashi
Reżyser: Hajime Kamegaki
Scenariusz: Yoshio Urasawa
Muzyka: Akihiko Fujita

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Fushigi Yuugi: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl
Fushigi Yuugi - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl