Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Zoku Natsume Yuujinchou

  • Avatar
    A
    Otose 3.02.2013 21:34
    No naprawdę..!
    Mało słów będzie tym razem.. Bo brak mi słów.. Natsume Yuujinchou było bardzo dobre. Natomiast Zoku.. Nie pamiętam kiedy oglądałam serię, która wzruszała mnie każdym odcinkiem.. Po seansie niektórych miałam łzy w oczach..

    A skoro o oczach – bursztynowe oczy Natsume.. Tęsknota będzie mi się już kojarzyć z tym kolorem.. :)

    Raduje się moje serce, że jeszcze przede mną 2 serie w tym samym klimacie..
  • Avatar
    R
    SkyWei 28.11.2012 12:36
    Porównanie do mushishi nie jest takie chybione. Tylko trzeba rozumieć na czym to skojarzenie polega ^ ^ Chodzi o ten spokój i letnie ciepło jakie płynie z obu serii. Co prawda w mushishi bardziej się to tyczyło openingu i pierwszych odcinków, ale mimo wszystko. Do tego worka jeszcze bym dorzucił Wolf and Spice. Takie spokojne, urocze opowieści posiadające jednak bardziej ponure czy też poważne momenty w ciepłych kolorach.
  • Avatar
    A
    lileo_dark 27.09.2011 10:02
    kontynuacja histori i… znowu dalam sie wciagnac w wir histori o ayakashi, pelnej ciepla i slicznej grafiki ^^ naprawde warto dac sie wciagnac w wir, polecam :3
  • Avatar
    A
    Ayako*** 17.09.2011 13:23
    Cudo!
    Szczerze mówiąc jestem oczarowana i zakochana, pluję sobie w brodę, że tak długo decydowałam się na tą serię. Zdecydowanie wliczam ją do grona moich ulubieńców i natychmiast biorę się za kontynuację. Natomiast tych, którzy jeszcze się wahają z czystym sumieniem nakłaniam, by dali tytułowi szansę i poddali się urokowi Neko­‑sensei'a :)
    • Avatar
      Ayako*** 17.09.2011 14:34
      Re: Cudo!
      No tak, nie powinnam pisać Neko­‑sensei, bo to nasuwa skojarzenia z innym kotem, który znany jest powszechnie jako nauczyciel baletu poszukujący w desperacji swojej drugiej połówki…
  • Avatar
    A
    aotoge 29.01.2011 02:26
    ...
    Czuję się tak zauroczona, że aż zażenowana. Miesiąc przerwy i siadam ponownie do obu serii, bo muszę wiedzieć, jakim cudem to wycofanie i oszczędność środków mogło tak mnie porazić. Ponadto, widzę tu sporo materiału do filozoficznego dłubania.
  • Avatar
    A
    Łakomczuszek Pospolity 4.11.2010 20:04
    Piękne
    Z czystym sercem mogę polecić to anime włącznie z jego poprzednią serią. Szczerze mówiąc koniec nie tylko nie odpowiedział na moje pytania ale też ich namnożył.
    Kocham postać Nyanko­‑sensei'a (nie wiem czy dobrze napisałam xD) widać że szybko wytworzyła się więź między nim a Natsume mimo że nadal nie jest do końca dobrą postacią. No właśnie dużym plusem jest ten realizm jeśli chodzi o charakter postaci i często nie ma postaci które można jasno określić czy są dobre czy złe. No i Reiko, czasem nie wiadomo było co o niej myśleć bo w wspomnieniach poszczególnych postaci figurowała inaczej. Właściwie to co mnie zastanawia to kto był jej mężem xD Bo w końcu skoro jest babcią Natsume to powinna mieć męża, nie (w każdym razie kogoś kto został ojcem jednego z rodziców Natsume)? xD
    10/10, w pełni zasłużone.
  • Avatar
    A
    Madt 29.08.2010 00:26
    Po bardzo udanej pierwszej serii od razu sięgnąłem po Zoku Natsume Yuujinchou. Według mnie, drugi sezon jest bardziej wciągający, no i oczywiście ładniej narysowany. 9/10. Mam nadzieję, że powstanie kontynuacja. :)
  • Avatar
    A
    pewupe 25.06.2010 10:52
    Tak jak pierwsza seria – genialna :) Ehh, gdyby ludzie robi więcej takich anime..
  • Avatar
    A
    Zielona 25.06.2010 01:52
    Perełka
    Nie dodam nic nowego jak w komentarzu do pierwszej serii, wyjątkowe anime, świetne pod względem muzyki, grafiki i postaci. Dla mnie po za widocznym zwiększeniem funduszy na grafikę, niewiele się zmieniło, w sumie te dwie serie tworzą nierozerwalną całość, życie przecież nie urywa się po „trzynastu epizodach”.
    W odpowiedzi na opinię recenzenta w sprawie porównywania Natsume Yuujinchou i Mushishi to całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, że obie produkcje bardzo różnią się pod względem klimatu i opisywanych związków między ludźmi a nadprzyrodzonymi bytami. Obie serie należą do zbliżonej kategorii ale różnice i wydźwięk są inne. Mnie znacznie trudniej oglądało się Mushishi, nie ma w nim takiego „ciepła” jak w Natsumen Yuujinchou. Choć obie serie są równie niezwykłe.
  • Avatar
    A
    Yumi Mizuno 24.05.2010 23:47
    Dobra produkcja. Anime trzyma klimat pierwszej części, ponad to oglada się przyjemnie i ciekawie. Graficznie nie zauważyłam żadnych usterek, czy też błędów, podobnie jak chodzi o ścieżkę dźwiękową. Nyanko­‑sensei jest naprawdę uroczy, a anime jest warte swojej oceny i zapoznania się. Polecam.
  • Avatar
    A
    Elentari 22.04.2010 23:32
    ^^
    Szczerze powiedziawszy trochę bałam się sięgnąć po kontynuacje mojego ulubionego anime, ale z ulgą stwierdzam, iż druga seria trzyma poziom pierwszej, a nawet nieco ją przewyższa (może to tylko moje wrażenie z powodu mojej coraz większej fascynacji tym anime). Właściwie oglądając to miałam wrażenie, jakby to wciąż była ta sama seria- nie było żadnych niedociągnięć czy to graficznych czy fabularnych (jak niestety jest przy większości kontynuacji. Anime trzyma poziom^^ Ocena nie może więc być inna niż 10/10^^
  • Yugo 17.03.2010 18:04:10 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Koranona 11.01.2010 18:34
    :)
    Bardzo ładne, bardzo ciepłe. Miło czasem obejrzeć coś takiego pastelowego, bez nie wiadomo ilu litrów krwi. 'Najlepsze jest to, że mimo elementów fantastycznych, mocy i czarów nie ma tych błysków, brokatu, różu i błyskawic. To się bardzo chwali. warto obejrzeć

    PS: mam tylko wrażenie, czy coś się zmienia na chwilkę w 10 odcinku. Mówię oczywiście o grafice i animacji. Natsume jest często pokazywany z profilu, czego nie zaobserwowałam wcześniej, i nie ma „płaskich” oczu, W ogóle wszystkie pojawiające się w tym odcinku postaci są jakieś takie bardziej dopieszczone. A animacja jest płynniejsza, aż nienaturalna. Nie wiem, czy dobrze widzę, ale chodzi to za mną tak natrętnie, że aż czuje oddech na karku.
  • Avatar
    A
    Costly 9.10.2009 21:51
    Brr...
    W drugim sezonie wyjątkowo dobitnie czuję, że twórcy biją po czułym punkcie. Dzieci. Co chwilę! Jak tu z nimi nie sympatyzować? Co prawda problemy niemal takie same jak w podobnych tematycznie anime (bo odfiltrowaniu podłoża fabularnego i pozostawieniu czystego dylematu), nieraz nawet słowa takie same, ale – jak zawsze – dałem się na to złapać i właśnie te postaci najbardziej zapadły mi w pamięć.

    Nie dość, że jeden numer, to jeszcze zawsze działa. A niech ich…
  • Ayanami 3.09.2009 15:39:52 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    moka-te 19.08.2009 20:21
    ciepłe i pełne uroku.
    Kiedy siadałam do obejrzenia pierwszego odcinka pierwszej serii, nie spodziewałam się, że zostanę wyrwana z rzeczywistości na niemal dwa dni. Właśnie się ocknęłam, ale uczucie niesamowitego ciepła wciąż jeszcze we mnie tkwi i mam nadzieję, że zostanie na długo. Anime, do którego na pewno będę wracać nie raz. Nie potrafię znaleźć jednego najodpowiedniejszego określenia, ale 'urocze' jest chyba najbliżej ideału.
    Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że twórcy pokuszą się na trzecią serię i uczynią ją tak samo kojącą jak dwie pierwsze. Muszę też stwierdzić, że naprawdę dawno nie widziałam anime, w którym postaci (ludzi) byłyby tak bardzo naturalne w swoim zachowaniu, a sposób ich przedtstawienia nie przerysowany. Brawa szczególne za Natsume, który w innym przypadku zbyt łatwo mógłby popaść w niestrawny angst z powodu swojego daru i związanych z nim komplikacji, oraz za jego ewolucję.
    A recenzentom Tanuki dziękuję, bo poraz kolejny nie zawiodłam się na tytule, który polecają.
  • Avatar
    A R
    wilczysko 29.07.2009 14:27
    O dobrych istotach dla dobrych istot
    Wzruszające anime, mądra i wyważona recenzja Avellany. Scenarzyści wyeliminowali niemal zupełnie – przynajmniej w moim odczuciu – obawę o to, że głównemu bohaterowi coś może się stać. To dobrze. Gdy potrzeba mi gwałtownych emocji, oglądam inne tytuły.
    Brak mi archetypu (tia, co prawda można grzebać w mitologii albo dramatach Szekspira – oni tam prawie wszyscy młodzi byli), który skupiałby jednocześnie prawość z samotnością + typowo młodzieńcze problemy z określeniem własnej tożsamości, a co za tym idzie między innymi – z określeniem kręgu istot, którym można zaufać. To dziwne, bo Natsume zdaje się tak mocno kulturowo znajomy, że strach.
    To jest anime o dobrych istotach dla dobrych istot. Jeśli występuję w nim zło – zostaje ukarane, choć dobro nie zawsze triumfuje. Zoku Natsume Yuujinchou jest nostalgiczny, podszyty małym smutkiem i nieśmiałą, chwilową radością. Jest pochwałą każdego przeżywanego dnia i hymnem natury powoli wypieranej przez cywilizację. Chce wiecej takich filmów. Podtrzymują wiarę w człowieka.
  • Avatar
    A
    Varda_Morrigan 20.07.2009 21:34
    Cudownie ciepła
    Oglądnełam obie serię pod rząd i chcę trzeciej :) Cudowne anime – każdy odcinek napawa człowieka takim wewnętrznym ciepłem. Trudno mi to innaczej zdefiniować. Naprawdę polecam.
  • Avatar
    A
    Ins 6.07.2009 18:29
    11/10
    Do „Natsume…” przyciągnęły mnie, szczerze mówiąc, złote tęczówki bohatera *fetysz*, ale wkrótce zyskał miano Godnego Następcy FMA (które było moim najulubieńszym anime wszech czasów).
    Seria jak najbardziej warta obejrzenia.
  • Avatar
    A
    st3fcio 19.04.2009 18:54
    Niezwykle urokliwe
    Anime pierwsza klasa. W tym przypadku nie potwierdza się reguła, że pierwowzór jest lepszy od kontynuacji. Pierwsza seria była magiczna, a druga wnosi jeszcze więcej uroku za sprawą lepszej grafiki i ciekawszej fabuły.
    Seria po prostu urzeka swoim urokiem, bije z niej wewnętrzyny spokój.
    Doskonały humor i voice acting, zwłaszcza głos podkładany pod Nyanko­‑sensei. Anime godne polecenia osobom, które pragną zatopić się w klimacie i nie oczekują ciągłej akcji, gdyż seria nie jest na nią nastawione.



  • Avatar
    A
    Hikaru 19.04.2009 15:25
    Zoku Natsume Yuujinchou jest wspaniałą serią.
    Pełna uroku, niezwykle interesująca. Według mnie to najlepsze anime które zostało wydane w ciągu ostatnich kilku lat (razem z serią pierwszą). Na długo pozostanie w mojej pomięci, anime wybitne. 10/10
  • Avatar
    A
    Ayanami 17.04.2009 18:29
    Z czystym sumieniem oceniam to anime 9,5/10. Naprawdę udana kontynuacja naprawdę udanego anime. Nic dodać nic ująć. Klimat tejże serii jest po prostu niesamowity. Muzyka, postaci, grafika, fabuła – wszystko na wysokim poziomie.
  • dominic 15.04.2009 22:21:49 - komentarz usunięto
  • gregori 15.04.2009 21:10:51 - komentarz usunięto
  • dany 15.04.2009 20:09:11 - komentarz usunięto
    • indyk 6.07.2009 23:35:02 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Marusera 15.04.2009 09:30
    Świetne anime
    Zgadzam się całkowicie z recenzentką. Jest to jedno z lepszych anime, jakie oglądałam. Interesująca fabuła i wspaniała grafika – Zoku Natsume Yuujinchou naprawdę warto obejrzeć. Liczę na to, że kiedyś ukaże się trzeci sezon, w końcu manga nadal jest kontynuowana^^
  • Avatar
    A
    Mel 13.04.2009 12:19
    Humor, ciepło i refleksja 10/10
    Wszystko co trzeba zawarte w tytule, zastanawia mnie czy bedzie kolejna seria bo bardzo chetnie bym ja obejrzał :)
  • Avatar
    A
    IKa 12.04.2009 22:38
    100% ciepłości...
    Na szczęście druga seria nie zgubiła tego ciepła i optymizmu, jakie zaserwowano nam w serii pierwszej. Natsume nadal bardzo przejmuje się tym, czym w sumie nie powinien (jak sądzi pewna „grupa” ludzi) – czyli wszelkimi youkai, które mają to szczęście/nieszczęście stanąć na jego drodze. Na szczęście twórcy nie poszli w stronę tytułowego „youkai of the week” i nie zaserwowali cotygodniowego zwracania imienia kolejnym demonom, dzielącym się z bohaterem „wspomnieniami”. Wprawdzie zdarzają się takie odcinki (góra trzy, cztery), jednak sama fabuła (jeśli w sumie da się ją tak określić) koncentruje się na tym, jak Natsume radzi sobie z otoczeniem, z ludźmi, którzy go otaczają: kolegami, opiekunami, przyjaciółmi, czy też całkiem obcymi osobami. I okazuje się, że pewnych rzeczy nie musi się obwiać, bo jest w końcu akceptowany. Wprawdzie nigdzie nie jest powiedziane, że całe jego otoczenie zostało poinformowane, że Natsume ma taki dar jaki ma. Ale nawet jeśli nie, to przyjmują go takim, jaki jest, z tymi małymi dziwactwami typu nagłe zamyślenie, zapatrzenie się w coś, czy bardzo nagłe zmywanie się z miejsca (zwykle, gdy goni go jakiś youkai, i nie chce narażać otoczenia”).
    Bardzo mi się podobało wprowadzenie w końcu jakiejś postaci kobiecej i, uwaga, nadającej praktycznie na takich falach co bohater, z bardzo przydatnym darem  kliknij: ukryte . Oraz reakcja na Neko­‑senseia. Zabójcza, dla senseia także…
    Z kolei cieszę się jednak, że nie został rozwinięty watek egzorcystów. Wprawdzie ciekawym byłoby, jak reaguje to całe towarzystwo na potomka Reiko, ale przypuszczam, że mogłoby się to skończyć nieciekawym angstem. Twórcom udało się wybrnąć z tego obronną ręką, ledwo zaznaczając, że są, gdzieś w tle, i naprawdę logicznie i dosadnie uzasadnić, jaki jest stosunek Natsume do tych praktyk. Ha, udało mu się nawet  kliknij: ukryte I bardzo ładnie pokazano, jak zmieniło się podejście Natoriego do całej sprawy, w porównaniu do pierwszej serii.
    Grafika – przepiękne tła, w porównaniu do pierwszej serii widać, że otrzymano większy budżet i postanowiono go wykorzystać w zdrożnym celu. Słusznie. Bardzo słusznie uczyniono. Mankamentem zaś dla mnie, i to już przy pierwszej serii było widoczne, że notorycznie mylili mi się Natsume i Natori w wersji bez okularów – za podobni są… fizycznie. Za to scenki z Nyanko – urocze, śmieszne i bardzo, bardzo kocie (jajeczko?).
    Nie żałuje ani minuty spędzonej przy oglądaniu „Natsume”, czy to jednego, czy też drugiego. I przypuszczam, że niedługo obejrzę je znów tylko po to, żeby poczuć tę szaloną dawkę ciepła i optymizmu.

    Chcę więcej takich serii…
    10/10 – i kij w oczko pacynkom!
  • Avatar
    A
    Lena100 12.04.2009 21:14
    Odsłona druga - 9,5/10
    Druga seria, mimo wielu obaw, nie zawiodła. Wręcz, przeciwnie. Ciężko tu napisać coś więcej, bo Avellana powiedziała chyba już wszystko co trzeba było i całkowicie się z nią zgadzam. Z mojej strony mogę dodać, że obydwie serie „Natsume…” mają tak specyficzny, dopracowany klimat, są tak naturalne w odbiorze, że oglądając je miałam wrażenie, jakbym płynęła przez te wszystkie odcinki. Już tęsknię za cotygodniowym seansem. Do tego wyjątkowo miłe postaci, które tworzą, lekką, zwyczajną sieć powiązań i relacji. Nawet te epizodyczne mają delikatny wydźwięk (tutaj muszę coś napisać – uwielbiam Kai'a!). Teraz postaram się jak najszybciej zapomnieć większość wątków i historii zawartych w tym anime (co nie będzie takie łatwe), bo strasznie chcę już obejrzeć to jeszcze raz.
  • Avatar
    A
    Keii 12.04.2009 20:57
    9/10
    Kontynuacja bardzo dobrej serii, praktycznie nie ustępująca poprzedniczce pod względem fabularnym. Z drugiej strony, chociaż grafika stoi, jak wspomniała Ave, na wyższym poziomie, to jednak przyjemniej oglądało mi się pierwsze Natsume. Polecam wszystkim, dla których dobre anime niekoniecznie musi być przeładowane akcją, moeblobami i fanserwisem.