Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

3/10
postaci: 3/10 grafika: 3/10
fabuła: 3/10 muzyka: 3/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,25

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 94
Średnia: 5,59
σ=2,09

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Grisznak)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Candy Boy ONA

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2008
Czas trwania: 8 (6×12 min, 7 min, 2 min)
Tytuły powiązane:
zrzutka

Siostrzana miłość to piękne uczucie. Niestety, Japończycy znaleźli sposób, aby je obrzydzić.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Yukino i Kanade to bliźniaczki, które wyjechały z prowincji do Tokio, aby tu chodzić do liceum. Wynajmują wspólnie pokój, chodzą do szkoły, uczą się i robią zakupy. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że ich wzajemna bliskość momentami wykracza poza czysto siostrzane więzy. Jakby zaś tego było mało, dziewczyna z młodszej klasy, Sakuya, podkochuje się w Kanade i robi wszystko, aby być koło niej, a jeśli to niemożliwe, przynajmniej posiadać przedmioty należące do wybranki jej serca. W tym nietypowym trójkącie uczuciowym rozgrywa się akcja większości spośród ośmiu odcinków anime Candy Boy. Jedynym wyjątkiem są dwa odcinki, w których nasze bohaterki odwiedzają rodzinny dom i spotykają się ze swoją młodszą siostrą – Shizuku.

Powiem krótko – ta seria jest nudna. Jest to najbardziej nudne, nieciekawe i ciągnące się niczym makaron do spaghetti yuri, jakie widziałem. Mimo że liczy tylko osiem odcinków, trwających po kilkanaście minut, nierzadko zdarzało mi się czekać z utęsknieniem na koniec. Nie mam nic przeciwko seriom obyczajowym, ale anime powinno mieć linię fabularną. Tutaj takowej brak, 90% całości to rozmówki głównych bohaterek, ani odkrywcze, ani ciekawe, ani nawet zabawne. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że seriale typu Klan lub Pierwsza miłość to przy Candy Boyu kipiące akcją filmy sensacyjne.

Seria składa się z ośmiu odcinków, w tym sześciu zasadniczych, jednego, noszącego tytuł Candy Boy Ex, opowiadającego o tym, jak Yukino i Kanade trafiły pod swój obecny adres, oraz finałowego, który trwa dwie minuty i przypomina AMV. Wszystkie te odcinki, mimo różnego czasu trwania (wahającego się między siedmioma a czternastoma minutami) łączy ta sama siermiężność wykonania. Budżet tego anime musiał być wyjątkowo niski. Tła są właściwie całkowicie nieruchome, mimika ograniczona do minimum, ba, czasem zdarza się, że jak tło mamy po prostu wklejoną fotografię. To samo tyczy się dynamiki i ruchu – twórcy wyszli z założenia, że im ich mniej, tym lepiej (a na pewno – taniej). Biorąc pod uwagę, że seria ma ledwo cztery bohaterki, które cokolwiek mówią, wydatki na seiyuu też z pewnością nie należały do wysokich.

Trudno mi cokolwiek dobrego napisać o tej serii. Jest ona potwornie nudna, a przy tym zwyczajnie niesmaczna z powodu relacji łączących główne bohaterki. Pomijam już czysto biologiczny absurd całej sytuacji (przy tym stopniu pokrewieństwa szanse na tego rodzaju uczucie, warunkowane czystą fizjologią, są mniejsze niż znikome), to jeszcze można by od biedy znieść (przy dużym stopniu tolerancji na dewiacje), gdyby poza yuri twincestem było w tym anime coś innego. Niestety, tego czegoś nie ma. O ile odcinek zerowy, będący zapowiedzią serii, mógł się, jako zoologiczna ciekawostka, nawet podobać, tak tu jest znacznie gorzej. Nie czuję się zatem na siłach polecić tej serii komukolwiek, nawet najbardziej zagorzałym fanom yuri.

Grisznak, 17 kwietnia 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: AIC (Anime International Company)
Projekt: Takashi Habe
Reżyser: Takafumi Hoshikawa
Scenariusz: Takafumi Hoshikawa